Prawda

Poniedziałek, 21 października 2019 - 09:24

« Poprzedni Następny »


Kolejna próba odrzucenia teorii Darwina


Jerry A. Coyne 2019-09-17


Nigdy nie osądzałem argumentów na podstawie kwalifikacji ich autora. W końcu dwóch ludzi, którzy dali największy wkład w moją dziedzinę genetyki ewolucyjnej - Gregor Mendel i Charles Darwin – byli przyrodnikami-amatorami i samoukami, wyszkolonymi staranniej w teologii niż w biologii.  


Kiedy więc dobrze znany profesor z Yale i informatyk-naukowiec, David Gelernter, pisze esej, w którym odrzuca darwinowską ewolucję, nie można go po prostu zlekceważyć dlatego, że nie jest biologiem. Ani też nie można ignorować jego argumentów, bo esej ukazał się w konserwatywnym piśmie „Claremont Review of Books”. Nie, musimy zająć się jego argumentami, szczególnie dlatego, że szeroko podchwyciły je media, jak również konserwatywnereligijne i propagujące inteligentny projekt (ID) strony internetowe.


To przykre, ale jego argumenty nie są ani nowe, ani poprawne. Twierdzenie Gelerntera – że ewolucja, jak ją przedstawił Darwin (i od lat 1930 rozszerzyła się w „neodarwinizm”) nie potrafi wyjaśnić cech organizmu i zapisu kopalnego – polega w wielkiej mierze na argumentach kreacjonistów ID. Każdy z tych argumentów zaś został skrupulatnie obalony w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Choć Gelernter nie w pełni przyjmuje wszystkie zasady ID, jak np. istnienie Inteligentnego Projektanta, przyjął od ID praktycznie całą krytykę darwinizmu.


I ponosi tu winę, bo wygląda na to, że całą swoją edukację o ewolucji zaczerpnął z książek napisanych przez orędowników ID, takich jak Stephen MeyerDavid BerlinskiWilliam Dembski, ignorując wielu krytyków, którzy roznieśli te twierdzenia na strzępy. Po prostu nie można uprawiać dobrej nauki wygłaszając tylko argumenty jednej strony i ignorując twierdzenia drugiej.


Nie jestem pewien, dlaczego Gelernter tak wszechstronnie akceptuje nonsensy ID. Jednak przy jego religijności, religijnym tonie części jego eseju i jego teleologicznym poglądzie na to, jak życie mogło zmieniać się na przestrzeni czasu, podejrzewam, że podobnie jak wszyscy zwolennicy ID, podatny jest na religijną perswazję, która uodparnia go na naukowe prawdy obalające wiarę. Pyta więc nas: „Jak całkowicie i szybko ta dziedzina może zrezygnować z Darwina i pójść dalej?” Odpowiadam: „Nie ma potrzeby tego robić”. 


Obalanie takich argumentów jest wieczną i męczącą walką, użyteczną tylko wobec tych, którzy mają otwarte umysły, nie zaś religijne klapki na oczach. Niemniej spróbuję pokazać, dlaczego antydarwinowskie twierdzenia Gelerntera nie mają żadnego sensu.


Jedno z jego głównych twierdzeń jest podstawowe w wielu odmianach kreacjonizmu: pogląd, że wszystkie główne grupy zwierząt, „typy”, pojawiły się nagle w „eksplozji kambryjskiej”, pojawieniu się rozmaitych zwierząt około 540 milionów lat temu. To „nagłe pojawienie się”, ma ponoć zaprzeczać stopniowej ewolucji nieodłącznej od darwinizmu i zdaniem zwolenników ID odzwierciedla interwencję inteligentnego czynnika, co ładnie zazębia się z biblijną historią stworzenia. 


Niestety, Gelernter, podobnie jak jego mentor, Stephen Meyer, poważnie wypacza zapis kopalny, żeby dojść do tego wniosku.


Początkowo uważano, że kambryjska „eksplozja” działa się, z grubsza, w okresie 20 milionów lat, od około 541 milionów lat temu, kiedy rozpoczął się okres kambryjski, do około 520 milionów lat temu. Nawet to jest ”eksplozją” tylko w kategoriach geologicznych i spokojnie pozwala na zajście całkiem rozległej ewolucji biologicznej (przecież nowoczesne walenie wyewoluowały z małych, lądowych podobnych do jeleni organizmów w zaledwie 12 milionów lat). Kiedy jednak zbudowaliśmy coraz bardziej szczegółowy obraz wczesnego życia przez odkopanie więcej skamieniałości z okresu prekambru, także pojęcie eksplozji zanika i paleontolodzy coraz częściej mówią o „kambryjskim zróżnicowaniu”.  


Wbrew Gelernterowi, który udaje, że grupy zwierząt pojawiające się podczas „eksplozji” nie miały żadnych możliwych przodków, im więcej skamieniałości znajdujemy, tym jaśniejsze staje się, że „eksplozję” wyprzedza długa historia. Na przykład, w okresie przed kambrem – w ediakarze – widzimy zwierzęta, które wydają się być stawonogami, okrytymi muszlami parzydełkowcami (grupa ta obejmuje obecne meduzy i ukwiały), szkarłupniami, mięczakami i prawdopodobnie gąbkami, z najprostszymi zwierzętami datującymi się na 20 milionów lat zanim kambr w ogóle się rozpoczął. Dowody zaś na nastanie drapieżników w postaci skamieniałości śladowych i tworzenia muszli – która to innowacja mogła napędzać kambryjskie zróżnicowanie – widać już około 545 milionów lat temu. (Przegląd poprzedników „eksplozji” znajduje się w nowym artykule Rachel Wood i in.)


Krótko mówiąc, „eksplozja” nie była eksplozyjna i Gelernter nie ma racji, kiedy mówi, że „brak tych poprzedników stworzeń kambryjskich”. Nawet pobieżny ogląd literatury paleontologicznej zadaje (lub powinien zadawać) kłam temu twierdzeniu.


Gelernter okazuje dalszą nieznajomość biologii, kiedy stawia częste, ale fałszywe twierdzenie, że może istnieje darwinowska ”mikroewolucja” (małe zmiany wewnątrz gatunku), ale nie mamy dowodów, że neodarwinowski proces może dać duże zmiany widziane jako ”makroewolucja”. W jego przedstawieniu sprawy makroewolucja znaczy nie tylko radykalnie inne postaci organizmów, ale „wyłonienie się nowych gatunków”:

Nie ma powodu wątpić, że Darwin z powodzeniem wyjaśnił niewielkie modyfikacje, dzięki którym organizm adaptuje się do lokalnego środowiska: zmiany gęstości futra lub budowy skrzydła, albo kształtu dziobu. Niemniej jest wiele powodów do wątpienia, czy może on odpowiedzieć na trudne pytania i wyjaśnić duży obraz – nie dostrajanie istniejących gatunków, ale wyłonienie się nowych. Powstawanie gatunków jest tym właśnie, czego Darwin nie potrafi wyjaśnić.

To twierdzenie jest podwójnie błędne. Po pierwsze, mamy obfitość dowodów z zapisu kopalnego na stopniową, ale rzeczywiście istotną makroewolucję. Mamy formy przejściowe między rybami i płazami, między płazami i gadami i między gadani i ssakami, z jednej strony, a gadami i ptakami z drugiej. W rzeczywistości, istnieją formy tak przejściowe między gadami i ssakami, że nie możemy ich zaklasyfikować do jednej lub drugiej grupy; nazywamy je ssakopodobnymi gadami. Mamy również ptakopodobne dinozaury – dinozauropodobne ptaki. Ewolucja waleni, którą wspomniałem powyżej, dotyczyła stopniowej zmiany lądowych organizmów w wodne organizmy i wreszcie we w pełni rozwinięte walenie, a niemal każdy krok tego procesu mamy udokumentowany skamieniałościami.   

 

Ponadto mamy bête noire kreacjonistów: przejściową serię między wczesnymi australopitekami z mózgami mniejszymi od szympansów do współczesnego Homo sapiens. Tak, niektóre szczegóły dotyczące naszych przodków nadal są niejasne, ale jedna rzecz jest jasna: współcześni ludzie nie pojawili się nagle w krótkim czasie, ale wyłaniali się przez co najmniej cztery miliony lat od żyjących na drzewach przodków z małymi mózgami.  

 

Po drugie, Gelernter myli prawdziwą specjację – rozgałęzianie się gatunku przodków na reprodukcyjnie izolowanych potomków, co jest procesem zwanym ”kladogenezą” – ze stopniowymi zmianami w jednej linii rodowej, co jest procesem zwanym „anagenezą”. Twierdzi, że nie mamy dowodów ani na jedną, ani na drugą. Podałem jednak dowody na anagenezę w poprzednich dwóch akapitach, a są jeszcze setki dużych zmian w ramach linii rodowej, o których nie wspomniałem. Jeśli chodzi o rozdzielanie się na gatunki, dowody na to opisuję w książce Speciation, której współautorem jest Allen Orr. Zawiera ona obserwacje nowych linii rodowych, powstających w czasie życia człowieka, jak również pośrednie stadia grup rozdzielających się w przyrodzie, włącznie z pewnymi populacjami z barierami reprodukcyjnymi tak pośrednimi, że nie można ich zaklasyfikować ani do członków tego samego gatunku, ani do różnych gatunków. 

 

Oczywiście jest ironiczne, że mimo tytułu książki, O powstawaniu gatunków, Darwin nie wyjaśnił powstawania gatunków w sensie kladogenetycznym, bo nie miał pojęcia gatunku jako populacji, które wyewoluowały reprodukcyjną niezależność od siebie. Od tego czasu jednak zaszliśmy bardzo daleko – badania specjacji naprawdę zaczęły się w latach 1930 – i obecnie mamy dobre zrozumienie tego, jak linie rodowe rozdzielają się i dają rozgałęziające się drzewo życia.

 

Gelernter następnie mówi nam nie tylko, że makroewolucja nie wydaje się zachodzić, ale że jest także  teoretycznie niemożliwa. Również to twierdzenie zostało zdyskredytowane.

 

Twierdzi on, że szansa, by wyewoluowały użyteczne białka, jest bliska zeru, zapewniając, że „losowe mutacje plus dobór naturalny” nie wystarczają do stworzenia nowych kształtów białka. Jest to odpowiednik twierdzenia, że te procesy nie wystarczają do wyjaśnienia nowych sekwencji białka.

 

Błąd tutaj jest oczywisty. Gelernter zakłada, że istnieje użyteczne, z góry określone białko docelowe, do którego trzeba dojść z „nonsensownej” sekwencji aminokwasów. Następnie mnoży małe prawdopodobieństwa potrzebne do zamiany każdego aminokwasu w wyjściowym „bełkotliwym białku” na te docelowe. Dochodzi do wniosku, że wynikające prawdopodobieństwo jest tak mikroskopijne, że darwinowska ewolucja użytecznych białek nie jest możliwa.

Ten argument spoczywa na kilku dużych błędach. Pierwszy, ewolucja nie zaczyna od „bełkotliwych białek”; kontynuuje z tym, co było przedtem: użytecznymi białkami, które wyewoluowały drogą doboru naturalnego z wcześniejszych sekwencji, ale mogą zostać ulepszone. Po drugie, ewolucja nie kieruje białek ku uprzednio określonym sekwencjom docelowym. Wszystko, czego potrzeba, by ewolucja działała, jest mutacja zmieniająca gen (i jego produkt białkowy) w taki sposób, że nowy gen pozostawia więcej kopii niż jego poprzednik. Jest to stopniowy rodzaj ulepszania, nie zaś kierowanie się ku określonemu celowi.    


W rzeczywistości mamy mnóstwo przykładów – w naszym gatunku i w innych – w których małe zmiany w istniejącym białku prowadzą do lepszego białka. To zdarzyło się, na przykład, w białkach adaptujących ludzkie kultury do nurkowania w wodzieenzymach do tworzenia kwasów tłuszczowych w populacjach, które są głównie wegetariańskie, w genach kontrolujących kostne płytki, które zmniejszają drapieżnictwo wobec morskich ryb ciernikowatych, i w białkach dających pociąg do ludzkiego zapachu u komarów, które zamieszkują tereny miejskie.

 

Jest wiele podobnych przykładów, a wszystkie pokazują, że małe zmiany w już użytecznych sekwencjach białek mogą uczynić je dodatkowo użytecznymi w nowych środowiskach. W ten sposób działa ewolucja od pierwszego pra-białka.

Mutacje nie muszą też być zmianami w jednym białku. Jest wiele rodzajów mutacji, włącznie z duplikacją istniejących genów i ich późniejszym rozejściem się w wiele użytecznych postaci, zbijaniem się razem różnych genów w nowe geny i kooptowaniem DNA z inwazyjnych mikrobów, by stworzyć użyteczne geny. (To przyczyniło się to ewolucji łożyska u ssaków.) Ta różnorodność mutacji, która dała adaptacyjne zmiany w DNA, jest opisana w ważnej pracy mojego kolegi, Manyuana Longa i jego współpracowników.

 

Innym powodem, jaki Gelernter podaje dla niemożliwości dużych zmian w ewolucji zwierząt, jest to, że rzekomo nigdy nie widzieliśmy użytecznych mutacji we wczesnym rozwoju – zmian, które on widzi jako niezbędne dla ewolucji nowych planów ciała. Twierdzi on, że „w sumie nie ma żadnych przykładów mutacji, które wpływają na wczesny rozwój i plan ciała i nie są śmiertelne”. To twierdzenie opiera się na badaniu genów wpływających na rozwój muszki owocowej Drosophila. To badanie jednak, które zdobyło Nagrodę Nobla dla Erica Weischausa i Christine Nüsslein-Volhard, było zaprojektowane do odkrycia tylko mutacji, które były śmiertelne, więc wniosek Gelerntera jest trywialny i wprowadzający w błąd. Te eksperymenty nie mówią niczego o tym, czy geny biorące udział we wczesnym rozwoju mogą być zdolne do życia i mogą zmienić się drogą doboru naturalnego.

 

W rzeczywistości jest mnóstwo dowodów, że mogą wpływać i że robiły to. Po pierwsze, są tony dowodów istnienia mutacji wpływających na wczesny rozwój, które nie są letalne, co obala twierdzenie Gelerntera o nieuniknionej śmiertelności takich mutacji. Jeśli chcecie przykładów, otwórzcie strone FlyBase i popatrzcie na mutacje w Drosophila gt1, h2, enspt , kniri-1 (jest ich tam wiele więcej).

 

Po drugie, istnieją przykłady mutacji, które istnieją w wielu postaciach w populacji muszek w przyrodzie – postaci, które dają nie tylko zdolne dożycia dorosłe muszki, ale także płodne. (Zatrzymuję się na muszkach, bo to jest organizm, z którym pracuję, a więc znam literaturę.) Tak jest, na przykład, z mutacjami wpływającymi na gen biorący udział we wcześnie działającej segmentacji ciała.

 

Wiemy również, że nie tylko zachodziły zmiany ewolucyjne w genach wpływających na wczesny rozwój, ale także, że te ewolucyjne zmiany były powodowane przez dobór naturalny. To można pokazać albo przez statystyczną analizę sekwencji DNA wcześnie działających genów, albo przez stworzenie DNA przodków, wstawienie go do organizmu i mierzenie jego skutków na dostosowanie.

 

Choć Gelernter mówi, że „inteligentny projekt może być ostateczną odpowiedzią”, przyznaje, że ID ma własne problemy, takie jak wyjaśnienie częstych wymierań lub odpowiedź na pytanie, dlaczego Projektant miał wielokrotnie interweniować w trakcie ewolucji. Mimo że nie podaje żadnej realnej alternatywy ani dla ID, ani ewolucji, sugeruje, że siła teleologiczna napędza ewolucję:  

Spodziewałbym się, że złożona biochemia będzie konsekwentnie skrzywiona w kierunku, który prowadzi bliżej do świadomości, tak jak grawitacja skrzywia ruch ku masywnym obiektom. Nie mam na to dowodu. Jest to po prostu sposób, w jaki zdaje się działać biologia. 

No cóż, nie, doktorze Gelernter, biologia nie zdaje się działać w ten sposób. Nie ma niczego tkwiącego w istocie „złożonej biochemii” lub natury mutacji, co sugerowałoby takie skrzywienie, ani żadnego dowodu w zapisie kopalnym, że ewolucja nieubłaganie popycha zwierzęta ku coraz większej świadomości. Tak, to zdarzyło się w linii homininów i może w kilku innych, jak u delfinów i ośmiornic. Należy jednak pamiętać, że każdy żyjący gatunek ma przodków datujących się równie daleko wstecz, jak nasz gatunek, niemniej nie są świadome w sposób, w jaki my jesteśmy. Podobnie jak my, meduzy, ukwiały, gąbki i korale pochodzą z linii idących wstecz ponad miliard lat, ale nawet nie mają mózgów – co z pewnością jest warunkiem wstępnym świadomości. Przodkowie szkarłupni (grupy, do której należą rozgwiazdy i strzykwy) mogły mieć mózgi, ale potem straciły je podczas ewolucji – co jest trendem odwrotnym do tego, jaki przewiduje hipoteza Gelerntera.


W sumie, każda krytyka, jaką Gelernter kieruje na neodarwinowską ewolucję, jest błędna. Długo zastanawiałem się, dlaczego inteligentny naukowiec informatyk wdał się tak błędną próbę zdyskredytowania biologii ewolucyjnej. Czy po prostu nie kłopotał się zajrzeniem do naukowej literatury? Czy był wystarczająco naiwny, by zaakceptować twierdzenia orędowników ID bez sprawdzenia ich? Czy też on rzeczywiście wie lepiej, ale próbuje służyć wyższej sprawie?  


Chociaż błędność argumentów Gelerntera nie polega na jego motywacji, w tekście jest kilka wskazówek. Po pierwsze, wyciąga z pisma świętego „faktograficzne” twierdzenie, że „Bóg stworzył wszechświat i umieścił w nim człowieka z jakiegoś powodu”. Pisze, że w sporach o ewolucję „biblijna religia… wymusza swoje wejście do dyskusji”. No cóż, to jest prawdą, jeśli jest się człowiekiem religijnym. Jeśli poglądy Gelerntera istotnie wynikają z jego wiary, to jego bóg tworzył w bardzo dziwny sposób.


Ostatnią nauczką z artykułu Gelerntera jest to, że choć nie powinniśmy sądzić czyichś argumentów według samych kwalifikacji ich autora, nie powinniśmy także przydawać nieuzasadnionej wiarygodności tym, którzy mają imponujące kwalifikacje, szczególnie kiedy wypowiadają się o dziedzinie, w której brak im kompetencji. Choć Gelerntner ma imponujące osiągnięcia we własnej dziedzinie, dowodzi, że jest po prostu zwykłym rodzajem kreacjonisty inteligentnego projektu. 


David Gelernter is Wrong About Ditching Darwin

Quillette, 9 września 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jerry A. Coyne

Emerytowany profesor na wydziale ekologii i ewolucji University of Chicago, jego książka "Why Evolution is True" (Polskie wydanie: "Ewolucja jest faktem", Prószyński i Ska, 2009r.) została przełożona na kilkanaście języków, a przez Richarda Dawkinsa jest oceniana jako najlepsza książka o ewolucji.  Jerry Coyne jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od specjacji, rozdzielania się gatunków. Jest również jednym ze znanych "nowych ateistów" i autorem książki "Faith vs Fakt". Jest wielkim miłośnikiem kotów i osobistym przyjacielem redaktor naczelnej.
 

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. John C. Lennox kuba 2019-09-17


Nauka

Znalezionych 1017 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Błogosławieni ci, którzy wycofują   Jacoby   2019-10-19
Pro-life czyli czarodziej z Krotoszyna   Koraszewski   2019-10-18
Biologia rozwoju ujawnia ewolucyjną historię   Novella   2019-10-15
Niebezpieczne życie antropologa   Blackwell   2019-10-12
Swędzikami jesień się zaczyna   Łopatniuk   2019-10-11
Jak wieloryb stracił swoje geny   Coyne   2019-10-10
Używanie sztucznej inteligencji do diagnozy   Novella   2019-10-08
Niespodzianka! Koty są tak samo przywiązane do swojego personelu jak psy i niemowlęta   Coyne   2019-10-05
Oburzenie, stronniczość i niestabilność prawdy   Novella   2019-10-04
O zmianie klimatu: ludzkość nie jest „nikczemna”   Lomborg   2019-10-03
Postmodernizm wyjaśniony i krytykowany   Coyne   2019-09-30
Uzdrawianie kryształami   Novella   2019-09-26
Kolejna rewolucja w rolnictwie   Novella   2019-09-24
Opory przeciwko szczelinowaniu są oparte na ideologii, a nie na nauce   Jacoby   2019-09-23
St Paul Island część 5   Lyon   2019-09-21
Co to jest czerwona rtęć?   Novella   2019-09-20
Jaka sztuka siedzi w naszych genach i czy to aby nie kicz?   Koraszewski   2019-09-19
Fałszywe wspomnienia i Fake News   Novella   2019-09-18
Kolejna próba odrzucenia teorii Darwina   Coyne   2019-09-17
Choroba zielonych mięśni   Łopatniuk   2019-09-14
”Sygnalizowanie cnoty” może nas irytować. Cywilizacja byłaby jednak bez niego niemożliwa    Miller   2019-09-13
Foka Weddela wygryza w lodzie otwory do oddychania   Coyne   2019-09-12
DNA i Loch Ness   Novella   2019-09-11
Nowa i ważna czaszka hominina z Etiopii   Coyne   2019-09-10
St Paul Island, Część 4   Lyon   2019-09-06
Biały jak śnieg, żółciutki jak kaczuszka   Łopatniuk   2019-09-04
Pingwiny geje? Nie tak szybko   Coyne   2019-09-03
Czego może nas nauczyć była zwolenniczka antyszczepionkowców, Kelley Watson-Snyder     2019-08-30
Bezzbożowa karma dla psa   Novella   2019-08-29
Odrażające życie płciowe pingwinów białookich   Coyne   2019-08-28
Badanie akupunktury jako terapii na dławicę piersiową   Novella   2019-08-23
Pradawna gigantyczna papuga z Nowej Zelandii: metr wysokości i waga 7 kilogramów!   Coyne   2019-08-22
Alaska — nurniczki i obopólny dobór płciowy   Lyon   2019-08-20
Zła nauka promuje organiczne jabłka   Novella   2019-08-19
Gąsienica zmienia kolor, żeby dopasować się do podłoża nie używając oczu: potrafi widzieć skórą!   Coyne   2019-08-16
Pseudonaukowa histeria to nie jest dobra odpowiedź na klimatyczne wyzwania   Lomborg   2019-08-14
GMO i model deficytu wiedzy   Novella   2019-08-12
Po raz pierwszy użyto edytowania genów CRISPR do leczenia zaburzenia genetycznego – anemii sierpowatej   Coyne   2019-08-08
Maskonury z wyspy St. Paul na Alasce   Lyon   2019-08-07
Zbieg okoliczności czy prawo wielkich liczb?   Novella   2019-08-06
I pijcie łzy moje, czyste rzęsiste   Łopatniuk   2019-08-03
Kształtowanie opinii o nauce i medycynie   Novella   2019-08-02
Nowe badanie dotyczące zwrotu zgubionych portfeli: ludzie na świecie są uczciwsi niż myślisz, ale czytelnik wyliczył, że uczciwość jest większa w mniej religijnych krajach   Coyne   2019-08-01
Praktykowanie medycyny bez uprawnień nie jest wolnością słowa   Novella   2019-07-31
Radujcie się, Ziemia staje się zieleńsza   Ridley   2019-07-30
Spiski wokół ptaków   Novella   2019-07-29
Matt Meselson opisuje swój najsłynniejszy eksperyment (z Frankiem Stahlem)   Coyne   2019-07-26
Niemający rozeznania filozof twierdzi, że gatunki nie istnieją   Coyne   2019-07-23
Więcej złych wiadomości dla dilerów witamin   Novella   2019-07-22
Starożytny ptak z nadzwyczaj długim palcem   Coyne   2019-07-19
YouTube i szarlataneria leczenia raka dietą   Novella   2019-07-18
“Współczesny” Homo sapiens mógł być w Eurazji aż 210 tysięcy lat temu   Coyne   2019-07-17
Hodowanie mini-mózgów z komórek macierzystych   Novella   2019-07-15
Szczepionka HPV działa. Koniec kropka     2019-07-13
Efekt przechodnia   Novella   2019-07-11
Prątkiem w raka, czyli co ma gruźlica do raka pęcherza   Łopatniuk   2019-07-06
Opowieści o nauce zastępują fikcję w Teatrze Narodowym Ugandy   Ongu   2019-07-05
Pleśń w przestrzeni kosmicznej   Novella   2019-07-03
Pterozaury: Czy umiały latać od razu po wykluciu się?   Coyne   2019-07-02
Ludziom rosną rogi? – Złe informowanie o nauce   Novella   2019-07-01
Przemysł ”wellness”   Novella   2019-06-28
Nazywanie zmiany klimatu ”katastrofalną” utrudnia znalezienie realnych odpowiedzi   Lomborg   2019-06-26
Olbrzymie straszyki mają zostać ponownie wprowadzone na wyspę Lord Howe   Coyne   2019-06-25
Amonit (i masa innych stworzeń) znaleziona w birmańskim bursztynie   Coyne   2019-06-21
Ślubowanie o zniesieniu grzechu   Ridley   2019-06-20
Nowe informacje o dzieciach CRISPR   Novella   2019-06-17
Słonie mają fantastyczny węch (lepszy niż psy): są jedynymi zwierzętami, które potrafią rozróżnić inne ilości pokarmu tylko po zapachu   Coyne   2019-06-14
Indyjscy farmerzy wysiali ziarna GMO w proteście obywatelskiego nieposłuszeństwa     2019-06-13
Chcąc zadowolić antyaborcjonistów administracja Trumpa tnie finansowanie badań medycznych przy użyciu tkanki płodowej   Coyne   2019-06-11
Triumf Mao: Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie akceptuje szarlatanerię tradycyjnej chińskiej medycyny     2019-06-04
Ale jak to bezbarwnikowy?   Łopatniuk   2019-06-01
Na zdrowie: izraelscy naukowcy warzą piwo na ”wskrzeszonych” drożdżach sprzed 5000 lat     2019-05-31
Skąd wiemy to, co wiemy?   Novella   2019-05-28
Samice bonobo (ale nie samice szympansów) pomagają swoim synom w zdobywaniu partnerek   Coyne   2019-05-25
Dlaczego ludzie sprzeciwiają się technologiom, które zmniejszają szkody?   Ridley   2019-05-24
Nowa praca o nielotnych chruścielach rażąco przesadzona i wypaczona w popularnych mediach   Coyne   2019-05-22
Trenowanie sztucznej inteligencji, żeby widziała jak człowiek   Novella   2019-05-21
A polać wielką wodą…   Cipiur   2019-05-18
Wykrywanie kłamstw w mózgu   Novella   2019-05-17
Walka o zachowanie bioróżnorodności   Ridley   2019-05-15
Niezwykły przypadek mimikry: skaczący pająk naśladuje gąsienicę   Coyne   2019-05-14
Selektywnie stosowana koncepcja tabula rasa i ideologicznie motywowane nieporozumienia   Cory Clark   2019-05-09
Dlaczego szarlatani nie powinni nadzorować sami siebie     2019-05-08
Kiedy naukowcy nie tolerują odmiennego zdania   Weber   2019-05-07
Przegapione odkrycia w historii nauki   Ridley   2019-05-02
W obronie scjentyzmu   Winegard   2019-04-30
Akupunktura kwantowa   Novella   2019-04-23
Nie tylko kakao   Łopaniuk   2019-04-20
Wstęga Möbiusa sprzecznych egocentryzmów poznawczych   Landes   2019-04-18
Kolejne badania nad bzdurą   Novella   2019-04-17
Licząca 43 miliony lat forma przejściowa: wodno-lądowy wieloryb    Coyne   2019-04-15
Zdumiewające możliwości docenienia i wykorzystania neuroróżnorodności   Koraszewski   2019-04-12
Jak sobie radzić ze skrajnymi wydarzeniami pogodowymi?   Lomborg   2019-04-09
Najbardziej zabójczy dzień na Ziemi   Novella   2019-04-06
Zaprzeczanie neuronauce o różnicach płci   Cahill   2019-04-05
Zwierzęce roboty   Novella   2019-04-04
Technologia pomaga w kryzysach wodnych na całym globie   Cohen   2019-04-02
Niezwykłe skamieniałości kambryjskie porównywalne do tych z łupków z Burgess   Coyne   2019-03-30
Tak wygląda dobre dziennikarstwo   Novella   2019-03-29
Wzrost sektora nasiennictwa w Ugandzie demaskuje główne twierdzenie anty- GMO   Ongu   2019-03-21

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk