Prawda

Sobota, 16 listopada 2019 - 00:21

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Dziecko i jego I Komunia Święta


Lucjan Ferus 2019-06-09


Motto: „Co do tłumu, nie ma on innych obowiązków jak dać się prowadzić

i jak trzoda posłuszna iść za swymi pasterzami” (papież Pius X).

Niebawem minie rok jak napisałem tekst „Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie”, w którym przedstawiłem perypetie mojej młodszej wnuczki, jakie miała ze zrozumieniem definicji grzechu, kiedy uczyła się zadanego do domu tematu „Zło grzechu”. Niniejszy tekst jest niejako dalszym ciągiem problemów wynikających z prób ZROZUMIENIA niektórych religijnych formułek, a nie tylko nauczenia się ich na pamięć, czego zazwyczaj wymagają od uczniów oceniający ich katecheci.


Tyle, że teraz występowały te problemy w większym nasileniu z racji natłoku przerabianych tematów podczas przygotowań do Pierwszej Komunii Świętej. Tak się bowiem składa, iż moja wnuczka w maju tego roku zaliczyła tę uroczystą religijną ceremonię, ale zanim do tego doszło, przez ostatnie miesiące przechodziła „gehennę”, ucząc się wielu religijnych „prawd”, a ja miałem okazję obserwować jej zmagania z ideą (a raczej z systemem na niej opartym), która nie bez problemów zajmowała „należne sobie” miejsce w jej umyśle.

 

Jej rodzice przez większość dnia są w domu nieobecni z racji na wykonywaną pracę, dlatego wnuczka po przyjściu ze szkoły zazwyczaj u nas odrabia lekcje i dzięki temu mimowolnie z żoną uczestniczymy w jej edukacji, udzielając odpowiedzi na zadawane pytania i tym samym pomagając jej zrozumieć niektóre trudniejsze problemy. Jak się okazało najwięcej problemów przysparzało jej zrozumienie nie tylko wielu religijnych  formułek, ale wręcz poszczególnych określeń nie występujących jak widać w ograniczonej świadomości małego i niewinnego (jeśli chodzi o moralność) dziecka.

 

Zauważyłem, iż ma ona pewną „wadę”, która przysparza jej wielokroć dużo stresu, ponieważ nie „idzie na łatwiznę” i jeśli ma coś zadane do domu (np. wypracowanie na jakiś temat), to stara się nie tylko napisać je tak, jak najlepiej potrafi, ale też ZROZUMIEĆ to, co pisze. Nie wiem czy wszystkie dzieci tak mają, ale faktem jest to, iż u niej ta potrzeba jest bardzo wyraźna, a kiedy ta potrzeba odnosi się do idei opartej na wierze, raczej staje się wadą. W każdym bądź razie  jej chęć zrozumienia wielu nieznanych określeń powoduje, że ma zawsze mnóstwo pytań odnoszących się do przerabianych akurat tematów na lekcjach religii.

 

To mnie przypadła rola wyjaśniania jej kwestii religijnych, lecz przyznaję, nie ułatwiam jej zrozumienia tych religijnych formułek i religijnych „prawd”. I to nie z przekory, ale dlatego, że aż nadto wyraźnie widzę ich zakłamanie i prawdziwy cel do jakiego dążą religie, czyli księża i katecheci, którzy wtłaczają dzieciom do głów te rzekomo „objawione prawdy”. Wygląda to mniej więcej tak, że zamiast w prosty sposób wytłumaczyć jej znaczenie słów o które pyta, np. z Siedmiu Grzechów Głównych: „Pycha, Chciwość, Nieczystość” – ja rozszerzam odpowiedź dodając, iż często tymi wadami charakteryzują się właśnie ci, którzy uczą bliźnich pokory, życia w ubóstwie, czystości duchowej i cielesnej.

 

I tak właśnie wygląda ta moja „pomoc” wnuczce w zrozumieniu religijnych „prawd”, ale niestety nie mogę się przemóc, by na poważnie traktować religijne treści, których głównym zadaniem jest UZALEŻNIENIE wiernych od Kościoła, religijnych rytuałów i obrzędów. A nie uczenia ich etyki, która byłaby bardziej przydatna w nawiązywaniu dobrych relacji międzyludzkich i w dokonywaniu mądrych życiowych wyborów. Religie zaś uczą swych wyznawców fikcyjnych relacji między wymyślonym bóstwem, a jego ponoć grzesznymi stworzeniami, które bez owej „prawdy objawionej” i Kościoła ją głoszącego, nie poradziłyby sobie ponoć w życiu i nie znalazłyby w nim żadnego sensu.

 

Pamiętam jak wnuczka uczyła się „Dziesięciu przykazań Bożych” i poprosiła żonę, by jej wytłumaczyła co znaczy „Nie cudzołóż”. Przysłuchiwałem się z ciekawością z drugiego pokoju jak żona sobie poradzi z tym pytaniem, jednak koniec końców uzgodniły, że znaczy to „Nie zdradzaj małżonki/małżonka”, chociaż mam wątpliwości, czy wnuczka pojęła na czym polega owa „zdrada”, nie wspominając już o „pożądaniu żony bliźniego swego”. Podobnych określeń, które wykraczają poza możliwości zrozumienia przez małe dziecko, a które mimo to musi się ich uczyć na pamięć, jest dużo więcej.

 

I aby nie być gołosłownym, przytoczę niektóre z nich, włącznie z moim ich rozumieniem. Pochodzą one z Modlitewnika do Pierwszej Komunii Świętej Pan jest pasterzem moim. Np. w wyliczeniu grzechów przeciwko Duchowi Świętemu, pkt. 1„Grzeszyć, licząc zuchwale na miłosierdzie Boże”. A dlaczego nie?! Skoro jak uczy religia Bóg jest NIESKOŃCZENIE MIŁOSIERNY, to jego miłosierdzie już z definicji musi obejmować wszelkie możliwe grzechy ludzkie, nawet te najcięższe, a co dopiero mówić o czyimś zuchwałym zachowaniu.

 

Dalej:  pkt. 3„Sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej”. A co, jeśli owa „uznana prawda chrześcijańska” sprzeciwia się uznanej prawdzie Bożej, wyrażonej m.in. w Piśmie Świętym? Np. II przykazanie z Dekalogu, które zostało ocenzurowane przez Kościół i władzę cesarską w IX wieku i tak odtąd uczy się wiernych tej religii, pod postacią zafałszowanych „Dziesięciu przykazań Bożych”? Czy wobec powyższego ten uzasadniony „sprzeciw” można zaliczyć do owych grzechów przeciwko Duchowi Świętemu, czy wręcz odwrotnie – poczytać go jako ZASŁUGĘ w głoszeniu Prawdy objawionej, zgodnej z Pismem Świętym?

 

Albo to: pkt. 5„Mieć zatwardziałe serce wobec zbawiennych natchnień” (w wersji z 1979 r. „napomnień”). Tyle, że w Nowym Testamencie Bóg mówi: „Ja wyświadczam łaskę komu chcę i miłosierdzie nad kim się lituję. /../ A zatem komu chce, okazuje miłosierdzie, a kogo chce czyni zatwardziałym” (Rz 9,15-18). Należy więc brać pod uwagę ewentualność, iż to „zatwardziałe” serce u człowieka, może być efektem Bożego działania, czyż nie tak? Lub to: pkt. 6„Umyślnie zaniedbywać pokutę aż do śmierci”. Dlaczego nie?! Czemu to ma być grzech  przeciwko Duchowi Świętemu, skoro Konstantyn Wielki (dzieciobójca i żonobójca), nawrócił się i przyjął chrzest na łożu śmierci i stał się jednym z największych świętych Kościoła katolickiego?

 

Interesująca jest też wyliczanka pt. „Grzechy cudze”, w której parę punktów wydaje się dotyczyć PEDOFILII w Kościele. Np. pkt. 1„Namawiać do grzechu” (to o solicytacji spowiedzi), 2„Nakazywać grzech” i 3„Zezwalać na grzech” (to o bezpośrednim molestowaniu ofiar) oraz 6„Milczeć gdy ktoś grzeszy” (to w przypadku biskupów ukrywających ten wstrętny proceder), 7„Nie karać za grzech” (to w przypadku wysokich hierarchów i papieża, którzy udawali, iż nie wiedzą o tym bolesnym problemie). Itd. itp., ponieważ w zasadzie każda religijna „prawda” jest w jakiś sposób zakłamana.

 

Jednakże najwięcej stresu przysporzyła wnuczce PIERWSZA SPOWIEDŹ. Pytała mnie wtedy zdenerwowana: „Z czego ja mam się spowiadać, skoro nie mam żadnych grzechów?!”. - Co ty też mówisz, drogie dziecko! (tu wczuwam się w rolę gorliwego spowiednika). Dziewięciolatka żeby nie miała żadnych grzechów? To wręcz nie do pomyślenia w tym złym i pełnym pokus świecie! Musisz mieć jakieś grzechy; już nie mówię o różnych używkach, ale np. w Internecie jest tak wiele zła, a i literatura dla dzieci jest pełna różnych pułapek dla niewinnych dziecięcych umysłów. Czy w tej sytuacji można nie mieć grzechów?!

 

No, właśnie! A moja naiwna wnuczka myślała, że jeśli dobrze się uczy, poprawnie zachowuje się w szkole, jest grzeczna w domu (nie pyskuje mamie, kiedy każe jej uprzątnąć swój pokój i nie wykłóca się już ze starszą siostrą, która z nich ma zadbać o potrzeby domowych zwierząt), to jakie jeszcze większe może mieć grzechy, z których musiałaby się spowiadać księdzu? Że raz  nieopatrznie kotkę zamknęła na strychu i ta przez dwie doby siedziała tam po ciemku bez jedzenia i picia? Ale czyż nie przeprosiła ją potem, obiecując, że będzie bardziej uważna w przyszłości? Albo, że zapodziała gdzieś książkę z biblioteki i mama musiała za nią zapłacić? Czy jednak nie zwróciła jej pieniędzy wyjętych z własnej skarbonki?

 

Ależ nie! To nie o to chodzi! Wierny od dziecka jest przyzwyczajany do podporządkowania się religijnym wartościom i temu właśnie służą od wieków RYTUAŁY, które ustanawiają i utrwalają hierarchię społeczną (podobnie jest u zwierząt, kiedy młode osobniki bawiąc się walczą ze sobą, ustanawiając hierarchię w stadzie). Z perspektywy wszechwiedzącego Boga, który ponoć zna nasze myśli zanim powstaną w naszych głowach, spowiedź przed drugim człowiekiem (równie grzesznym, a czasem nawet bardziej) jest pozbawiona sensu. Lecz w ludzkich systemach władzy człowieka nad człowiekiem, odgrywa bardzo ważną rolę, gdyż pokazuje kto komu jest podporządkowany, czyli kto nad kim panuje i ma władzę.

 

Jednakże paroletnie dziecko nie mając najmniejszego pojęcia o tych psychiczno-społecznych mechanizmach, nie może być świadome jaką wyrafinowaną i podstępną grę prowadzą z nim religie po to, by od maleńkości uczynić zeń pokorną i bezmyślną owieczkę w stadzie podobnych jej osobników, gładko i bez najmniejszych wątpliwości przyswajających sobie wszelkie religijne „prawdy”, gdyż wiara (a właściwie łatwowierność) jest w tych systemach najbardziej pożądaną i cenioną wartością. Podobnie widzi ten problem Horst Herrmann:

„Od najsubtelniejszego wieku dziecięcego chrześcijanin jest świadomie urabiany na owieczkę: ma się uczyć, patrzeć jak w obrazek w swego pasterza, który obiecuje jedynie prawdziwy pogląd i najpewniejszą ochronę. Ma się czuć dobrze tylko w stadzie, które składa się z podobnie wytresowanych ludzkich owieczek i jest kierowane przez samozwańczego, wszystkowiedzącego pasterza. /../ Od wczesnej młodości jest obecny w życiu typowego wiernego pouczający palec, wskazujący na wszystko, co ważne, możne i wielkie – i pokazujący ciągle to samo: reprezentantów religii (Boga, papieża, biskupa), ich postacie, ich słowa. Po paru latach takiego wychowania, człowiek jest już przysposobiony na bożą owieczkę. Zna hierarchię ważności jak paciorek /../” (Książęta Kościoła).

Małe dziecko, które jest święcie przekonane, iż dzięki religii i kapłanom poznaje PRAWDĘ o Bogu, tym bardziej będzie zestresowane sytuacją, w której wymaga się od niego by uwierzyło w prawdziwość abstrakcyjnych pojęć, które są bardzo odległe od dziecięcego pojmowania rzeczywistości. Jak ma zresztą nie wierzyć, kiedy najbliższe mu osoby, które darzy miłością i zaufaniem przekonują je, iż to co mówią mu o Bogi i religii jest wyłącznie prawdą i co ważne Prawdą najwyższą, bo objawioną ludziom przez Boga. I na tym właśnie polega perfidia wczesnej indoktrynacji religijnej, a zarazem jej przemożna siła, której potem człowiek staje się nieświadomym niewolnikiem przez resztę życia.

 

Zatem aby złagodzić wnuczce ów obezwładniający ją stres, postanowiłem nieco jej pomóc, aby nie traktowała religijnych „prawd” nazbyt poważnie i któregoś dnia, kiedy męczyła się by nauczyć się na pamięć jakiejś religijnej formułki, której sensu nie rozumiała, powiedziałem:

- Wiem, że i ksiądz i katechetka uczą cię, że dzięki religii poznajesz Prawdę o Bogu. Lecz mogę ci w prosty sposób udowodnić, że te wszystkie „prawdy o bogach/Bogu” wymyślali sami kapłani z różnych czasów i religii, po to m.in. by mieć władzę nad bliźnimi, dzięki temu, że sami się nie bali kary ze strony przerażających bóstw, którą straszyli innych.

 

- Serio? (jest to ulubione pytanie mojej wnuczki, na które zawsze odpowiadam podobnie).

- Serio, serio! Powiedz mi więc: jak brzmi ostatnie przykazanie z „10 przykazań Bożych”?

- A to akurat pamiętam, brzmi ono: „Ani żadnej rzeczy, która jego jest”.

- Czy zwróciłaś uwagę, że ma ono sens tylko w połączeniu z 9 przykazaniem i bez niego w ogóle nie wiadomo o co w nim chodzi? Czyli co mamy uczynić z tą czyjąś rzeczą?

- No, rzeczywiście! Nie pomyślałam o tym wcześniej. Dlaczego tak jest?

 

- Ano dlatego, że w biblijnym Dekalogu figuruje ono jako JEDNO przykazanie i brzmi:

„Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest” (Wj 20,17). Zwróciłaś uwagę na to, iż ten ponoć miłujący ludzi Bóg, nie ma nic przeciwko niewolnictwu? Jak myślisz, dlaczego uczycie się takiej niezgodnej z Biblią wersji?

- Skąd ja to mogę wiedzieć?!

 

- A chociażby ode mnie! W dużym skrócie wygląda to tak: w IX w. ocenzurowano Dekalog (jeśli chodzi o jego nauczanie), usuwając z niego II przykazanie, jednocześnie go fałszując, rozbijając IX na dwa oddzielne przykazania, aby zgadzała się ich ilość. Dlaczego tak postąpiono? Z powodu KORZYŚCI MATERIALNYCH: malowanie i sprzedaż ikon stały się niezwykle opłacalne dla mnichów-malarzy, których 100-tysięczna armia sprzeciwiała się zakazowi tego bałwochwalczego procederu, o którym mówi II przykazaniu Dekalogu:

 „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę do tysięcznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań” (Wj 20,4-6).

- Zwróciłaś uwagę, iż w tym przykazaniu Bóg ZABRANIA tego wszystkiego, co Kościół kat. wykorzystuje w swoich religijnych obrzędach: adorację i cześć oddawaną tzw. „świętym” obrazom, figurom i posągom (np. papieża lub innych dostojników Kościoła), modlitwy i pielgrzymki do „cudownych” figur i obrazów, jak i miejsc „objawień” Matki Boskiej itd. itp. To wszystko w kontekście II przykazania Dekalogu jest po prostu BAŁWOCHWALSTWEM.

I to jest najlepszy dowód na to, iż w religiach nie ma takich świętości, które respektowaliby wszyscy ludzie, włącznie z głoszącymi je kapłanami.

 

Gdyby takie były, ci którzy cenzurowali i fałszowali Dekalog powinni bać się kary Bożej za zniewagę jaką mu wyrządzili. Tak samo jak ci wszyscy, którzy nauczają dzieci tych zakłamanych „przykazań bożych”. Tak się jednak nie stało i nie dzieje współcześnie, gdyż kapłani wszechczasów wiedzą dobrze, iż wszystkie religie, wszystkie bóstwa i bogowie są wymysłem ludzkiego rozumu, ludzkiej wyobraźni. Czy taki logiczny dowód może przekonać małe dziecko, które nie potrafi jeszcze myśleć w logiczny sposób? Bardzo w to wątpię. Skoro nie przekonuje rodziców, jak może przekonać ich dzieci?  

 

Czerwiec 2019 r.                                ------ KONIEC-----

 

          


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 581 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30
Rozum uskrzydlony wiarą (II)   Ferus   2018-09-23
Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk