Prawda

Piątek, 21 wrzesnia 2018 - 19:42

« Poprzedni Następny »


Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?


Lucjan Ferus 2018-09-09


Motto: „Władza doczesna i duchowa to tylko dwa zwroty wprowadzone na to, by ludzie widzieli podwójnie i mylili się, co do swego prawowitego suwerena”

                                                                                                 Tomasz Hobbes.

Niniejszy tekst jest uzupełnieniem poprzedniego artykułu pt. Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy, który zaczynał się słowami: „Nic tak nie przemawia za tezą, iż to sami ludzie stworzyli ideę bogów/Boga, jak nasza zakłamana moralność”. Dotyczył on sprzeciwu papieża Franciszka przeciwko karze śmierci i wynikającego z tego paradoksu polegającego na tym, że ów sprzeciw koliduje wyraźnie z Pismem Świętym, w którym Bóg Jahwe „opisał” wiele niewłaściwych zachowań ludzkich, które jego zdaniem MUSZĄ być karane śmiercią.


Pomysł na ów suplement podsunął mi czytelnik AL, który w swoim komentarzu bronił biblijnego Boga: „Bóg jako Stwórca ludzi nie jest żadnym przestępcą, karząc lub polecając karanie ich za przestępstwa przeciwko prawu jakie sam ustanowił. /../ Tak jak każdy władca ma prawo ustanawiać przepisy i egzekwować je, tak i Bóg ma do tego prawo. Nawet większe niż człowieczy władcy. Jak się pan dokładnie wczyta w Pismo Święte, to zapewne zauważy pan, że Bóg zawsze działał sprawiedliwie. /../ Nie mordował ludzi za nic”.

 

I na potwierdzenie owej tezy, dodał: „Natomiast sam Stalin już tak. Wymordował, choć nie osobiście kilkadziesiąt milionów własnych obywateli”. Rozumiem więc, że zacytowane przeze mnie przykłady z biblijnych ksiąg, opisujące liczne przerażające zbrodnie popełniane przez ludzi z rozkazu Boga, nie były dostatecznym argumentem dla owego czytelnika? Cóż zatem tak go zbulwersowało? Otóż w zakończeniu tamtego tekstu użyłem cytatu z książki Michaela Schmidta-Salomona Humanizm ewolucyjny, który brzmiał:

„Bóg Żydów, chrześcijan i muzułmanów z pewnością nie nadaje się do roli moralnego wzorca naszych czasów. Wręcz przeciwnie – gdyby Biblia rzeczywiście była „słowem Bożym”, należałoby opisanemu w niej boskiemu tyranowi postawić wielokrotny zarzut popełnienia straszliwych zbrodni przeciwko ludzkości. Żaden, nawet najbardziej zdegenerowany osobnik naszego gatunku, nie popełnił nigdy tak fatalnych w skutkach przestępstw, jakie Biblia przypisuje Bogu!”.

W konsekwencji tego czytelnik AL zażyczył sobie: „Proszę więc pokazać te zbrodnie”. Mógłbym oczywiście pójść na łatwiznę i zacytować dalszy ciąg owego fragmentu, w którym autor książki charakteryzuje (w dużym skrócie) te boże zbrodnie:

„Wystarczy przypomnieć chociażby zmiecenie z powierzchni ziemi Sodomy i Gomory, globalną masakrę dokonaną na ludziach i zwierzętach w formie tzw. potopu czy też wiszącą nad chrześcijanami i muzułmanami groźbę wiecznych mąk piekielnych, przy których blednie każda ziemska, a więc ograniczona czasowo kara”.

Jednakże moim zdaniem nie wyczerpałoby to nawet w drobnej części tego skądinąd bardzo ciekawego teologiczno-moralnego problemu, dlatego zamiast odpowiedzieć obszernym komentarzem, postanowiłem napisać tekst, który – nawet jeśli nie zadowoli owego czytelnika – to przynajmniej pokaże wielu innym w jaki sposób można widzieć ten szczególny aspekt naszej (i nie tylko) religii, będąc w zgodzie z rozumem (szczególnie z logiką), ale też, co ciekawe – z niektórymi religijnymi prawdami.

 

Rozpatrzmy zatem ów problem z dwóch różnych poziomów poznawczych: z perspektywy religijnej i religioznawczej. Przyjmijmy wpierw wzorem osób wierzących, że biblijny Bóg Jahwe jest realnym bytem, a Biblia opisuje prawdziwą historię początków rodzaju ludzkiego. (Wielokrotnie już poruszałem ten temat, będę się więc streszczał na ile to możliwe). Zatem wszechmocny Bóg, który cały Wszechświat stwarza słowami: „Niechaj się stanie!”, w ostatnim dniu kreacji stwarza Ziemię i wszystko na niej, a na końcu dwie istoty rozumne – pierwszych ludzi – mężczyznę i kobietę.

 

Umieszcza ich w posadzonym dla nich ogrodzie, pośrodku którego rosły dwa drzewa: drzewo życia i drzewo poznania dobra i zła. Z tego drugiego Bóg zabrania ludziom jeść owoce, pod groźbą utraty życia. Jednak przebywający tam podstępny wąż, który znał mowę ludzką skusił kobietę do zerwania i zjedzenia zakazanego owocu, a ta dała go również swemu mężowi. Kiedy go zjedli „otworzyły się im oczy” i odtąd tak jak Bóg znali dobro i zło. Kiedy Stwórca dowiedział się o tym, ukarał całą trójkę różnymi uciążliwymi karami, a ludzie od tej chwili stali się śmiertelni. Potem wygonił ich z rajskiego ogrodu, a na straży postawił cherubów z mieczami, by strzegli dostępu do drzewa życia.

 

To nieposłuszeństwo pierwszych ludzi nosi nazwę „upadku”, który doprowadził do skażenia grzechem całej ziemskiej przyrody i zaowocował (nomen omen) grzechem pierworodnym, przenoszonym drogą płciową na wszystkie następne pokolenia Adama i Ewy. Zatem Bóg karząc ludzi w raju, ukarał jednocześnie CAŁĄ przyszłą ludzkość, która siłą rzeczy nie miała nic wspólnego z owym niefortunnym wydarzeniem w raju i nie była niczemu winna. I to było pierwsze z tych „tak fatalnych w skutkach przestępstw” popełnionych przez biblijnego Boga.

 

Dlaczego tak uważam? Otóż wynika to z następującego rozumowania: skoro Bóg jest wszechmocny (jak twierdzi Biblia w wielu miejscach), to nie musiał ludzi karać, mogąc nie dopuścić do zaistnienia karygodnego czynu, prawda? Karze ten, kto nie może zapobiec niepożądanym wydarzeniom. Natomiast Bóg wszystko może, a więc mógł z łatwością wykreować taką rzeczywistość, która nie wymagałaby karania ludzi. Tym bardziej, iż jest on także wszechwiedzący, więc musiał wiedzieć już nieskończenie wcześniej, że ludzie będą kuszeni w raju przez podstępnego węża, i że ulegną tej pokusie.

 

Biorąc pod uwagę atrybuty Boga (wszechmoc, wszechwiedza, wszechobecność itp.), dzięki którym ma on nieskończone i niczym nie ograniczone możliwości, można założyć, iż mógł on stworzyć doskonałą parę protoplastów ludzkości i z niej wywieść rodzaj ludzki. Zamiast tego Bóg postanowił zapoczątkować nasz gatunek z osobników o skażonej grzechem naturze, wiedząc doskonale jakie to będzie miało brzemienne skutki w przyszłości: zło niepodzielnie zapanuje nad ludźmi, bo jak mówi ludowe porzekadło: „Natura ciągnie wilka do lasu”. I to byłoby drugie z tych „tak fatalnych w skutkach przestępstw” popełnionych przez Boga.

 

Dalsze jego działania opisane w Biblii jeszcze bardziej go pogrążają. Kiedy po jakimś czasie ludzie na Ziemi zaczęli coraz więcej grzeszyć i postępować niegodziwie (wskutek kary Bożej nałożonej na ludzi w raju), Bóg zniesmaczony mocno tym faktem, postanowił zniszczyć swoje nieudane dzieło i potopić wszystko co żyje w falach ogólnoświatowego potopu. Gdyby rzeczywiście tak uczynił i zaczął od nowa swe dzieło, stwarzając nową i doskonałą parę ludzi i z niej wywiódł równie doskonały rodzaj ludzki, można by mu wybaczyć ten nieudany początek stworzenia.

 

Jednakże ów biblijny Bóg zachował się (nawet nie jak na Boga przystało, a na człowieka) w bardzo infantylny sposób: postanowił uratować z potopu Noego z rodziną i po parze zwierząt z każdego gatunku żyjącego na Ziemi. W tym celu nakazał Noemu wybudowanie arki, w której owi wybrańcy mieli przetrwać bez mała roczny potop. Jakie były skutki tej dziwnej bożej decyzji? Otóż takie, że wszyscy pasażerowie arki (czyli ci z których miała odrodzić się nowa ludzkość i świat zwierzęcy) mieli natury skażone grzesznymi skłonnościami, a zatem ich potomstwo także odziedziczyło równie grzeszne natury. Zatem ów spektakularny masowy mord życia na Ziemi niczego nie zmienił na lepsze w bożym dziele.

 

I to byłoby już trzecie „tak fatalne w skutkach” przestępstwo popełnione przez biblijnego Boga na ludziach i zwierzętach. Parę następnych pominę z litości, aż wreszcie Bóg (z niewiadomych powodów) wybrał sobie jeden naród spośród wielu plemion istniejących wtedy na Ziemi i obiecał mu swoją opiekę w zamian za służenie sobie i lojalność. Owa boża „opieka” polegała na tym, iż prowadził ów naród od wojny do wojny, od bitwy do bitwy, przelewając morze krwi innych – również bożych dzieci – gdyż postanowił, że pomoże mu pokonać wszystkich jego wrogów i uczynić go wielkim.

 

Czy to są już wszystkie „tak fatalne w skutkach” przestępstwa tego Boga w stosunku do ludzi? Otóż nie! Bowiem w sytuacji, kiedy ów Bóg zdecydował się na w/wym. działania, których bilans tragicznych skutków był mu doskonale znany dużo wcześniej, zanim podejmował o nich decyzje – a mimo to nie zrezygnował z ich wprowadzenia w życie, to oznacza ni mniej ni więcej, iż WSZYSTKIE zbrodnie ludzkości (włącznie ze zbrodniami Stalina) są zbrodniami Boga. Boga, który wiedział, że do nich dojdzie, znał dokładnie ich przerażające żniwo – a mimo to, nie uczynił nic, aby temu zapobiec i do nich nie dopuścić.

 

Zatem w najlepszym wypadku można by go oskarżyć o grzech zaniechania w zapobieżeniu zaistnienia zła w jego dziele, a w najgorszym (co jest bardziej logiczne z racji na boże atrybuty) do świadomego przyczynienia się, by istniało zło na Ziemi, a ludzie byli grzeszni z natury i śmiertelni, gdyż wtedy otwiera się potrzeba zaistnienia Odkupiciela i Zbawiciela, który nie byłby do niczego potrzebny, gdyby ludzie byli nieśmiertelni i doskonali. Powtórzę to jeszcze raz: w kontekście wszechmogącego i wszechwiedzącego Boga wszystkie zbrodnie ludzkości należy traktować jako zbrodnie tegoż Boga, popełniane w stosunku do wszystkich swoich stworzeń, a w szczególności – ludzi.

 

Myli się także ów czytelnik twierdząc: „Bóg jako Stwórca ludzi nie jest żadnym przestępcą, karząc ich lub polecając karanie ich za przestępstwa przeciwko prawu jakie sam ustanowił. /../ Tak jak każdy władca ma prawo ustanawiać przepisy i je egzekwować, tak i Bóg ma do tego prawo. Nawet większe jak człowieczy władcy”. Otóż jest to dość infantylny antropomorfizm: traktowanie Boga jak człowieka, który nie mogąc wyegzekwować przestrzegania wydanych przepisów, musi karać nieposłusznych, by zastosowali się do jego praw i nakazów.

 

Bóg to nie człowiek: nie musi on ustanawiać żadnych przepisów, ani egzekwować ich przestrzegania. Nie musi też karać tych, którzy mu się sprzeciwiają, ani polecać ich karanie innym ludziom, za przestępstwa przeciwko prawu, które sam ustanowił. Mając nieskończone możliwości, Bóg ma absolutną władzę nad wszystkimi swymi stworzeniami.  Cóż to oznacza? To, że Bóg znając nasze myśli na długo przed tym, zanim powstaną w naszych głowach, działa na swe stworzenia niejako „od wewnątrz”, co potwierdza Biblia: „Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu /../ I nie będą się musieli wzajemnie pouczać, jeden mówiąc do drugiego: „Poznajcie Pana!” (Jr 31,33,34).

 

Oczywiście ta argumentacja miałaby sens, gdyby prawdy religijne odzwierciedlały naszą rzeczywistość i można byłoby je zweryfikować rozumem, logiką. Niestety religijne widzenie i pojmowanie otaczającej nas rzeczywistości jest ułudą, stworzoną przez ludzką wyobraźnię na potrzeby naszego ego bojącego się śmierci. Dlatego w religiach tak mocno eksponowana jest WIARA, gdyż to w co wierzy się, iż jest prawdą – dla wierzących jest prawdą. Jak natomiast ten sam problem wygląda z perspektywy religioznawczej? Otóż zupełnie inaczej, co wcale nie znaczy, iż lepiej (wyżej) pod względem etycznym.

                                                           ------ // ------

Otóż człowiek (jako gatunek) wymyślając bogów w długim kulturotwórczym procesie, wymyślił jednocześnie najwyższe z możliwych usprawiedliwienie dla swoich zbrodni i różnych innych przestępstw czynionych w imieniu zawsze jakiegoś bóstwa, Boga lub Ducha Świętego czy innej wielkiej świętości. Jest to chyba jedno z większych zakłamań religijnej moralności: nasz najwyższy autorytet moralny – Bóg, odwiecznie legitymizuje zbrodnie swych wyznawców, choć teologiczny paradoks z tym związany jest widoczny jak na dłoni.

 

Z jednej strony ów Bóg daje człowiekowi przykazanie w Dekalogu: „Nie będziesz zabijał”, a jednocześnie w bardzo wielu miejscach Pisma Świętego nakazuje swym wyznawcom wręcz ZABIJANIE wszystkich, którzy z różnych powodów są mu niemili czy też nieposłuszni lub inaczej wierzący i myślący, ewentualnie niewierzący w niego. Biblia jest pełna nakazów Boga wymagającego od swych wyznawców, by nie przestrzegali jego własnego przykazania o niezabijaniu bliźnich, które w ogólnym brzmieniu są podobnie do tych:

„Ukarzę Ja świat za jego zło i niegodziwców za ich grzechy /../ Każdy odszukany będzie przebity, każdy złapany polegnie od miecza. Dzieci ich będą roztrzaskane na ich oczach, ich domy będą splądrowane, a żony zgwałcone /../ Wszyscy chłopcy będą roztrzaskani, dziewczynki zmiażdżone. Nad noworodkami się nie ulitują, ich oko nie przepuści także niemowlętom” (BT, Iz 13,11-18).

„Tak mówi Pan Zastępów: /../ Dlatego teraz idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nimi, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły” (1Sm 15,2,3). Itd. itp.

Jak w tym kontekście wygląda Boża sprawiedliwość? Tak jak i nasza obłudna moralność: „Zgotuję zagładę wszystkim narodom, między którymi cię rozproszyłem” (Jr 30,11. Co ciekawe, iż rozdział z którego jest ów cytat nosi tytuł: „Księga pocieszenia”. Rzeczywiście, piękne pocieszenie!). Jeszcze to: „Sprawiedliwy się cieszy, kiedy widzi karę, myje swoje nogi we krwi niegodziwca. A ludzie powiedzą: „Uczciwy ma nagrodę; doprawdy, jest Bóg, co sądzi na ziemi” (Ps 58, 11,12).

 

Czy jest do pomyślenia i uwierzenia, iż to sam Bóg, Ojciec wszelkiego stworzenia w ten sposób zwraca się do ludzi, a nie jego największy przeciwnik i oszczerca – szatan? I co ciekawe, że osoby wierzące nie zauważają tej olbrzymiej hipokryzji i perfidii zawartej w tej paradoksalnej sytuacji i bronią swego Boga (jak ów czytelnik), uważając, iż jest on zawsze sprawiedliwy w stosunku do człowieka, miłosierny i kochający go ponad wszystko. Na szczęście istniał kiedyś J.P.Sartre, który stwierdził coś, co można porównać do zwrotu „Król jest nagi!”. Powiedział on mianowicie: „Jesteśmy sami, nic nas nie usprawiedliwia”.

 

Otóż to! Nasze religie przez długie tysiąclecia wmawiały ludziom perfidną iluzję, że to ich bogowie domagają się od nich stosowania przemocy, zabijania swych bliźnich, wyrządzania im krzywd i podłości, a w zamian za wierność i posłuszeństwo sobie, otoczą ich opieką w życiu doczesnym i ofiarują im życie wieczne w niebie po ich śmierci na ziemskim padole. Wystarczyło tylko ślepo wierzyć w tę „prawdę” i nie zastanawiać się nad jej przerażającą wymową, aby zaliczać się do grona wybrańców bożych, których czeka nagroda po śmierci. Czy nie dlatego Bertrand Russell stwierdził: „Największe i najstraszliwsze zło jakie człowiek wyrządza człowiekowi, bierze się z niezłomnej wiary w słuszność fałszywych przekonań”?

 

Oszukiwani jesteśmy od tysięcy lat (choć znany jest także pogląd, że sami się oszukujemy), iż „służenie” naszym bogom i nasze bezwzględne posłuszeństwo w wypełnianiu ich nakazów i zakazów, czyni nas lepszymi ludźmi i usprawiedliwia nas z czynienia jakiegokolwiek zła, które uważane jest za dobro miłe naszym bogom. Nie oszukujmy się dłużej! To my – ludzie, sami wykreowaliśmy takie potworne wizerunki bogów, aby w ich imieniu można było panować nad innymi ludźmi; nad ich umysłami i nad ich życiem doczesnym. Abyśmy byli usprawiedliwieni w tym względzie przez najwyższe autorytety religijne i moralne. I zamiast wyrzutów sumienia za wyrządzanie zła bliźnim, abyśmy mogli cieszyć się „miłością” Boga.

 

W tym kontekście jednak, wszelakie „zbrodnie naszych bogów” (dotyczy to chyba każdej religii), są zbrodniami ich wyznawców, czynionymi w imieniu bogów/Boga, którzy rzekomo wymagają tego od swych wiernych w imię jakoby wyższych celów. I taka jest prawda w tej kwestii, a jak wiadomo z Biblii: „i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,31). I to w istocie działa, czego jestem najlepszym przykładem: mnie prawda o religiach już dawno temu wyzwoliła od ich zwodniczego wpływu i to nad wyraz skutecznie i definitywnie. Czego życzę innym myślącym osobnikom.

 

Wrzesień 2018 r.                               

                   

 

        

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. kto jest winien lebo 2018-09-09
1. Przez szybę... Poltiser 2018-09-09


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 485 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26
Na skrzydłach Nauki i Wiary (II)   Ferus   2018-08-19
Na skrzydłach Nauki i Wiary   Ferus   2018-08-12
Religia i strach, historia hidżabu   Rafizadeh   2018-08-10
Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie   Ferus   2018-08-05
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary II.   Ferus   2018-07-29
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary.   Ferus   2018-07-22
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (VI)   Ferus   2018-07-15
Czy panie zaorzą Kościół?   Koraszewski   2018-07-09
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (V)   Ferus   2018-07-08
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (IV)   Ferus   2018-07-01
Wolna myśl, religianctwo i nasze uniwersytety   Igwe   2018-06-29
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (III)   Ferus   2018-06-24
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (II)   Ferus   2018-06-17
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby   Ferus   2018-06-10
Islam jest nie do pogodzenia z wolnością   Imani   2018-06-06
Człowiek musi w coś wierzyć. Nestorianizm.   Ferus   2018-06-03
Wielkie urojenie świętych pism   Mohamed   2018-06-01
Niech przemówią tureccy uczeni: zobaczymy czym jest islamizm   Bekdil   2018-05-30
Człowiek musi w coś wierzyć. Arianizm.   Ferus   2018-05-27
Seks w Kościele Powszechnym   Koraszewski   2018-05-25
Człowiek musi w coś wierzyć. Spadkobiercy manicheizmu.   Ferus   2018-05-20
Ateizm w Nigerii Północnej   Igwe   2018-05-15
Człowiek musi w coś wierzyć. Manicheizm.   Ferus   2018-05-13
Paradoksy cudu Słońca w Fatimie   Ferus   2018-05-06
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement II.   Ferus   2018-04-29
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement.   Ferus   2018-04-22
Człowiek w labiryncie iluzji. Część VI.   Ferus   2018-04-15
Australijski arcybiskup odmawia informowania o pedofilii księży i ich ofiarach   Coyne   2018-04-12
Nocna rozmowa z biskupem o sensie życia   Koraszewski   2018-04-09
Człowiek w labiryncie iluzji (Część V)   Ferus   2018-04-08
Człowiek w labiryncie iluzji  (Część IV)   Ferus   2018-04-02
Czy Bóg kocha małpi patriotyzm?   Koraszewski   2018-03-26
Człowiek w labiryncie iluzji (III)   Ferus   2018-03-25
O przebudzenie sceptycyzmu w Mozambiku   Igwe   2018-03-21
Człowiek w labiryncie iluzji (II)   Ferus   2018-03-18
Ateizm i religijna nienawiść w Zambii   Igwe   2018-03-15
Człowiek w labiryncie iluzji   Ferus   2018-03-11
Refleksje sprzed lat: „Czy pewność to prawda?”   Ferus   2018-03-04
Tęsknota za bezpiecznym miejscem III.     2018-02-25
Czy Pan Bóg lubi kiszone ogórki?   Koraszewski   2018-02-21
Tęsknota za bezpiecznym miejscem (II)Czyli Królestwo Niebieskie na Ziemi.   Ferus   2018-02-18
Tęsknota za bezpiecznym miejscem. Czyli Królestwo Niebieskie na Ziemi.   Ferus   2018-02-11
Archipelag islam, czy mamy się bać?   Koraszewski   2018-02-08
#PrayForGaza #PrayForPalestina.   Koraszewski   2018-02-07
Religijna troska o wspólny dom - Ziemię   Ferus   2018-02-04
Niebo naprawdę istnieje? To i piekło też?   Ferus   2018-01-28
Czas pociągnąć do odpowiedzialności “kapłanów-cudotwórców”   Igwe   2018-01-27
Nie ma konfliktu między nauką i religią, jest konflikt między religią i nauką   Koraszewski   2018-01-24
Fałszywi prorocy. Zakończenie.   Ferus   2018-01-21
Fałszywi prorocy. Podsumowanie.   Ferus   2018-01-14
Fałszywi prorocy. Część X.   Ferus   2018-01-07
Śmierć w kościele proroka Mboro?   Igwe   2018-01-04
Fałszywi prorocy. Część IX.   Ferus   2017-12-31
Fałszywi prorocy. Cześć VIII.   Ferus   2017-12-24
Bóg się rodzi i inne troski   Koraszewski   2017-12-24
Fałszywi prorocy. Część VII.   Ferus   2017-12-17
Fałszywi prorocy, Część VI.   Ferus   2017-12-10
Senator fatalista i jego wyznania   Koraszewski   2017-12-05
Fałszywi prorocy. Część V   Ferus   2017-12-03
Turcja islamizuje Danię budując meczety   Bergman   2017-12-02
Meczety: piasek w trybach integracji   Frank   2017-11-30
Fałszywi prorocy. Część  IV. Suplement.   Ferus   2017-11-26
Fałszywi prorocy. Część IV   Ferus   2017-11-19
Fałszywi prorocy, Część III.   Ferus   2017-11-12
Fałszywi prorocy, Część II.   Feus   2017-11-05
Fałszywi prorocy   Ferus   2017-10-29
Moja ambiwalentna krytyka religii III.   Ferus   2017-10-22
Chcecie zamknąć mi usta? Idźcie na koniec kolejki!   Raza   2017-10-16
Moja ambiwalentna krytyka religii II.   Ferus   2017-10-15
Moja ambiwalentna krytyka religii   Ferus   2017-10-08
Nie rydzykujmy Polski   Koraszewski   2017-10-06
Relikty religijnego myślenia, Część II.   Ferus   2017-10-01
Nigeria: dlaczego religie potrzebują państwowych pieniędzy na pielgrzymki?   Igwe   2017-09-30
Relikty religijnego myślenia   Ferus   2017-09-24
Niespójne koncepcje Boga, Część II   Ferus   2017-09-17
W poszukiwaniu definicji islamu i islamizmu   Ahmad   2017-09-17
Niespójne koncepcje Boga.   Ferus   2017-09-10
Trzy stulecia bałwochwalstwa   Ferus   2017-09-03
Kościół katolicki i jego cuda   Edamaruku   2017-08-28
Czyżby bunt aniołów stróżów?   Ferus   2017-08-27
Czy nauka czyni zbędną wiarę w Boga?   Stenger   2017-08-25
Imam, który wzywał do unicestwienia Żydów, robił to, co inni   Gabra   2017-08-19
Ostatnia gimnazjalna ciąża w Rzeczpospolitej   Kruk   2017-08-14
Dlaczego jestem ateistą?   Koraszewski   2017-08-13
Boże słowo głoszone z ambony     2017-08-10
Bohaterscy imamowie, o których nic nie słychać   Khan   2017-08-03
Poznacie ich po ich owocach   Grayling   2017-07-30
Krytyczne myślenie i aktywny humanizm w Afryce w epoce Internetu   Igwe   2017-07-14
Świadomość w oczach wierzących i niewierzących   Andrews   2017-07-06
Realizm, islamizm i islam: kiedy zaczną się trudne rozmowy?   Herf   2017-06-19
Czego naucza imam w Kopenhadze     2017-06-19
Nowoczesność, ponowoczesność i głódź wiedzy   Koraszewski   2017-06-18
Zaakceptować terror islamski jako nową normalność?   Darwish   2017-06-16
Śmierć mniejszości religijnej pod władzą radykalnego islamu   Rafizadeh   2017-06-14
Naprawdę terroryzm nie ma żadnego usprawiedliwienia?   Ferus   2017-06-11
Republika Ateistów odparła atak religijnych ekstremistów   Stone   2017-06-07

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk