Prawda

Czwartek, 18 stycznia 2018 - 16:55

« Poprzedni Następny »


Fałszywi prorocy. Cześć VIII.


Lucjan Ferus 2017-12-24


Następny w kolejności rozdział książki Byłem Świadkiem Jehowy Gunthera Pape, nosi tytuł „Imię Jehowy jest potężną twierdzą”. Autor wraca w nim do swoich rozterek duchowych, wynikających ze sprzecznych ze sobą doznań psychicznych, jakie wtedy go trapiły. 

Pisze tak:

„Sumienie nie daje mi jednak spokoju. /../ Wiem, że wiele rzeczy w nauce „Strażnicy” jest błędem. Sądzę, że Jehowa nie kieruje tą organizacją. A jednak nie mogę zdecydować się na krok ostateczny. /../ Przeżywam straszny lęk, że wzbudzę gniew Jehowy i stracę życie czekające mnie w Nowym Świecie. Strach przed utratą życia, to przecież egoizm! Jestem przywiązany do życia. /../ Ale czy mego życia nie zatracę właśnie przez to, że będę myślał co innego, a czynił co innego? Czy tak postępując nie jestem obłudnikiem? Tak, bez wątpienia. Lecz jeśli jestem obłudnikiem, to już zatraciłem me życie. Tak być nie może, nigdy! /../


Towarzystwo „Strażnica” wpoiło we mnie straszny, nieprzezwyciężalny lęk przed zagładą w Har-Magedonie. Owładnięty tym lękiem nie służę jednak Bogu. Nie zostawiam miejsca dla Jego łaski – chcę zbawić sam siebie poprzez moje czyny. A zbawić samego siebie, to dla człowieka niemożliwe. /../ Jehowa jest potężną twierdzą. Uciekłem się do niej, lecz nie znalazłem schronienia. Moje modlitwy nie zostały wysłuchane. /../ Do jakiego Boga właściwie się modlę? Przecież do Jehowy, jedynego prawdziwego Boga! Ale tu jawi się już kolejna wątpliwość: czy Jehowa to właściwe imię Boga? Wiedzieć to, jest dla nas Świadków Jehowy rzeczą ogromnej wagi”.

W kolejnym rozdziale zatytułowanym „Co imię Jehowa znaczy dla Świadków?” Autor książki pisze: „Miało to imię dla mnie i dla wszystkich Świadków przeogromne znaczenie. Ono wskazuje, kto jest prawdziwym świadkiem Boga, a kto nie. Jest dziś ono znamieniem Świadków jako prawdziwego Bożego ludu Przymierza”. Dalej cytowanych jest wiele wypowiedzi ze „Strażnic”, mających świadczyć o prawdziwości tego imienia bożego, jak np.:

 

„..aby się przez to odróżnić od wszystkich fałszywych bogów, Stwórca i Najwyższy Pan nadał sobie imię jedyne w swoim rodzaju”. Albo: „W 1926 r. „Strażnica” z 1.02. przyniosła czołowy artykuł „Kto będzie czcić Jehowę?” i odtąd imię Jehowa zajmuje szczególne miejsce w życiu Jego dzieci, powiększając swoje znaczenie”. Czy też: „To nie Hebrajczykom, Izraelitom, Żydom zawdzięczamy niezwykłe imię Boga. Żadne stworzenie na niebie i ziemi nie nadało Mu tego imienia. On sam je wybrał. Ogłosił je jako swoje imię mówiąc: „Ja jestem Jehowa, to jest moje imię” (Iz 42,8, tłumaczenie elberfeldzkie).

 

Konkluzja, jaka nasuwa się Autorowi z powyższych dowodów, jest następująca:

„Imię Jehowa jest więc dla Świadków święte. Jest jedyne w swoim rodzaju. Jest jedynym, wyłącznym imieniem Boga. /../ Stanowi znamię prawdziwej religii. /../ Zatem – jak uczy „Strażnica” – sam Bóg objawił to imię w natchnionym przez siebie Piśmie. Gdzie jest jednak ta Biblia, którą inspirował sam Bóg? Czy jest nią przekład Biblii „Nowego Świata” Towarzystwa „Strażnica”, które imię Boga oddaje przez wyrażenie „Jehowa”? Czy tym pismem natchnionym przez Boga jest elberfeldzki przekład Biblii? Czy jakiś inny z przekładów wyrażający imię boga „Jehowa”? Duch Święty inspirował PIERWOTNY TEKST Pisma św., ale nie którykolwiek z jego nowoczesnych przekładów”.

W rozdziale „Skąd pochodzi imię Boże „Jehowa”?, Autor dokładnie wyjaśnia genezę tego BŁĘDU i kończy go stwierdzeniem: „Imię „Jehowa” nie jest więc imieniem biblijnym, ale pojawiło się dopiero między XI a XIV wiekiem w tekście masoreckim. Natomiast w rozdziale zatytułowanym „Imię „Jehowa” okazało się błędem” tak tłumaczy ten problem:

„Właściwą formą imienia JHVH w odniesieniu do Boga jest według językoznawców nie „Jehowa”, lecz „Jahwe”. Określenie „Jehowa” jest w każdym razie błędne. /../ Nawet chętnie i często czytany przez Świadków Jehowy elberfeldzki przekład Biblii mówi w przedmowie na ten temat: „Jehowa – zachowaliśmy to imię Boga Przymierza Izraela, ponieważ Czytelnik od lat przyzwyczaił się do niego. Nowsi uczeni przyjmują niemal jednogłośnie, że zamiast „Jehowa” należy czytać „Jahwe”. /../

 

Przez lata bracia z Brooklynu nie dostrzegali, co o imieniu Boga mówią encyklopedie, uczeni i np. elberfeldzki przekład Biblii. W końcu jednak musieli przyznać, że imię „Jehowa” jest błędne, natomiast właściwą i pierwotną formą jest „Jahwe”. Czy więc imię „Jehowa” stanowi dowód prawdziwej religii? Dlaczego przywódcy ŚJ  nie odrzucają imienia Jehowa, skoro przekonali się, że jest ono fałszywe? Dlaczego nie nazywają siebie, zgodnie z właściwym imieniem Bożym – Świadkami Jahwe? /../

 

Świadkowie przywykli do imienia Jehowa. /../ Poniechanie zwyczaju nazywania Boga Jehową miałoby dla organizacji fatalne skutki. Cała mozolnie zdobyta popularność zostałaby stracona. /../ kierownictwo brooklyńskie uzasadnia trwanie przy błędnej formie imienia Bożego tym, że imię „Jehowa” przyjęło się już w XIV w. /../ Bracia są tu niekonsekwentni, bowiem gdzie indziej odrzucają wszelką tradycję ludzką, trzymając się bezwzględnie samej tylko Biblii. /../

 

Stwierdziłem to, co przyznają sami przywódcy ŚJ, że w najważniejszej kwestii dotyczącej imienia Bożego, Świadkowie trzymają się tradycji ludzkich z XIV w. Bynajmniej nie myślą, by zerwać z takimi tradycjami i odrzucić fałszywe imię Boże. Trwają nadal przy błędnym imieniu „Jehowa” i nadal nazywają siebie Świadkami Jehowy”. 

Kolejny rozdział nosi znamienny tytuł: „Mój światopogląd rozpadł się w gruzy”, w którym Autor wspomina, jak będąc w angielskim obozie, zastanawiał się czy Bóg może mu przebaczyć winę? To pytanie nurtowało go tak dogłębnie, że,.. stał się Świadkiem Jehowy. Sądził, że znalazł „prawdę” i otrzymał przebaczenie od Boga. Dalej tak pisze:

„Dziś moja wiara legła w gruzach. Sądziłem, że prawdziwie służę Bogu. Komu ja jednak naprawdę służyłem? Sądziłem, że moja wina została zmazana, a oto staje teraz przede mną nowa przeogromna wina. Tysiącom ludzi głosiłem błędną naukę. Setki umacniałem w błędnej wierze. Dziś muszę ostatecznie uznać: moje dążenie, by służyć Bogu było daremne. Nie przyłożyłem ręki do sprawy Bożej, ale podałem rękę przemożnej organizacji, ludziom zarozumiałym i próżnym, jeśli nie wręcz przeciwnikowi Boga. Oddałem siebie z duszą i ciałem.

 

Teraz poznawszy prawdziwe imię Boga zrozumiałem jasno: Bóg nie może stać za Towarzystwem „Strażnica” i nigdy za tą organizacją nie stał! /../ Przed oczyma stoi mi ogrom mojej winy. Co jest w ogóle prawdą? Gdzie znaleźć Boga? Czy On w ogóle istnieje? Do tego doszedłem, że zaczynam wątpić w samo istnienie Boga. Modliłem się, wiele się modliłem – ale wydaje mi się, że na próżno. Jak naprawdę wygląda życie? Nie wiem! Żyłem dotąd nauką Świadków Jehowy, patrząc na wszystko tylko przez okulary „Strażnicy”. /../ Świat był dla mnie czymś diabelskim, zakłamanym, bo usiłował oderwać mnie od prawdziwego Boga. /../

 

Świat jest w rękach szatana, czego mam więc oczekiwać od tego świata? Religię katolicką, ewangelicką i inne religie utworzył przecież szatan, bóg tego świata. Jak więc mam znaleźć w nich prawdę? Czy cały świat nie jest jednym wielkim kłamstwem? „Strażnica” zwiodła mnie w samych fundamentach postawy religijnej. W co mam jeszcze w ogóle wierzyć? /../ Dopiero po długiej walce wewnętrznej dochodzę do tego, że nie wątpię już w istnienie Boga. /../ Jestem tylko przekonany, że żadna organizacja religijna na ziemi nie służy naprawdę Bogu. /../

 

To było nazbyt piękne głosić Królestwo Boże, jako jedyny ratunek świata. Wszystko inne nie obchodziło mnie, skoro miałem to, co do życia najniezbędniejsze. Wszystkiego innego oczekiwaliśmy od nowego świata. Po co tutaj zajmować się rzeczami codzienności? Wszystkie problemy rozwiąże już rychło Har-Magedon, jeśli tylko wytrwamy w służbie. Ale domek i ogród w „nowym świecie” Świadków Jehowy był jednak tylko snem. Sen rozwiał się w nicość i oto stoję nie wiedząc co dalej.

 

Wciąż od nowa modlę się wytrwale do Boga. Nie otrzymując odpowiedzi sądzę, że moja wina wobec Niego jest tak wielka, że nigdy jej nie zmażę. Ogarnia mnie rozpacz. /../ najwyższym wysiłkiem woli zwracam się znowu do Pisma, aby w nim znaleźć pocieszenie. /../ W 1957 r. pozbawiono mnie członkowstwa we wspólnocie Świadków Jehowy. /../ Podjąłem mocne postanowienie: porównać naukę ŚJ z tym, co mówi Biblia, ale porównać także ze sobą pisma „Strażnicy” i przedstawić wyniki tych badań.”

Na tym niezłomnym postanowieniu Autora kończy się ów rozdział. Następny nosi tytuł „Fałszywi prorocy”, a pod nim widnieje werset z Biblii: „Znaleźli się fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje” (2P 2,1). W dalszej części Autor pisze:

„Przez całe lata głosiłem: „Czyńcie pokutę, nadeszło Królestwo, owszem, już tu jest. Chrystus Jezus panuje pośród swoich wrogów /../ Otóż przyjmij do wiadomości, że zostaniesz zatracony w bitwie bożej pod Har-magedon. Dlaczego? Dlatego, że wyznajesz religię wrogą Bogu. Dlatego, że przez nią kłaniasz się w rzeczywistości szatanowi, przeciwnikowi Boga”. Tak uczyłem, bo tak głoszą ŚJ. /../ Czas w którym dziś żyjemy jest czasem końca tego świata. Har-Magrdon oznacza „zamknięcie”.

Tutaj wszyscy, którzy nie są Świadkami Jehowy, znajdą wieczną śmierć. /../ Według nauki ŚJ takie jest postanowienie Boga.

 

Dokładny czas końca obliczają Świadkowie wg Biblii. Miał się on zacząć w 1914 r. My wszyscy żyjemy dziś jeszcze dlatego, że Jehowa Bóg w swojej dobroci dał od roku 1918 swoim Świadkom czas na głoszenie nauki, aby jak najwięcej ludzi ze wszystkich narodów zostało uratowanych od zagłady. Zostań Świadkiem Jehowy! Inaczej w krótkim czasie zginiesz! Zostań Świadkiem Jehowy! Wtedy przetrwasz koniec starego świata i przeżyjesz początek nowego, szczęśliwego. Nie wierzysz? Zapytaj któregokolwiek ŚJ, on ci to potwierdzi. Od 80 lat głoszona jest „dobra nowina o czasie końca”. Pospiesz się! Czas nagli!

 

Wyobrażenia Świadków Jehowy dotyczące czasu końca, jego początku, jego trwanie, wydarzeń z nim związanych i jego finału w Har-Magedonie, stanowią treść decydującego orędzia szerzonego z Brooklynu przez kierujących organizacją braci. Ten czas końca jest rzeczą, która decyduje o być albo nie być Świadków Jehowy. 1914 – to rok, w którym – jak uczą Świadkowie, zaczął się wg Biblii „czas końca”. W tym roku nastąpiło też najważniejsze wydarzenie: powtórne przyjście Chrystusa. W to także każą wierzyć ŚJ. Tymczasem właśnie ta, tak ważna dla nich nauka nie wytrzymuje gruntownej krytyki”.

W rozdziale „Pismo święte przeciw obliczaniom czasów”, Autor dowodzi, iż wszelkie obliczenia tzw. „końca czasów” dokonywane przez Świadków Jehowy muszą być fałszywe, skoro sama Biblia jest temu przeciwna, na co przytacza cytaty: „Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swą władzą” (Dz 1,7). Albo: „Lecz o dnu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec” (Mt 24,36). Oraz: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „Ja jestem” oraz „Nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi!” (Łk 21,8).

 

Natomiast w rozdziale „Co pierwszy prezydent ŚJ głosił o czasie końca?”, Autor książki przytacza jego „orędzie Boże”, które głosił do 1916 r., a potem konkluduje:

„Russell wykazuje następnie, że to rok 1799 ustalony jest niezbicie w Piśmie, jako rok początku końca, ponieważ potwierdza to trzykrotnie prorok Daniel w swej księdze, w rozdz. 11. /../ A rok 1914? Ostatni rok czasu końca? W tym roku nastąpi wg Russela tysiącletnie Królestwo i zmartwychwstanie książąt Abrahama, Izaaka, Jakuba itd. /../

 

W 1914 r. zniknie to, co Bóg nazywa Babilonem, a ludzie chrześcijaństwem – jak to zostało już wykazane w przepowiedni. /../ U początku Królestwa, w końcu roku 1914, godność panujących przyobleką więc… jedynie zmartwychwstali święci Starego Przymierza, od Jana Chrzciciela wstecz, aż do Abla, Abrahama, Izaaka, Jakuba i wszystkich proroków. W tym rozdziale dajemy biblijny dowód na to, że całkowity koniec pogan, osiągnięty zostanie z rokiem 1914 i z tą chwilą znajdzie kres władztwo ludzi niedoskonałych” („Wykłady” 3,146. 4,325. 2,76).

W następnym rozdziale zatytułowanym „Prawda”, Autor tak podsumował ów wątek:

„W roku 1914 nie rozpoczęło się tysiącletnie panowanie Chrystusa. Nie wstali z grobów książęta. Nie została złamana potęga papiestwa. Panowanie nad ziemią nie przeszło na książąt Russella. Nie przestało istnieć to, co ludzie nazywali chrześcijaństwem. Nie skończyło się panowanie ludzi niedoskonałych. Wszystkie przepowiednie czy proroctwa Russela były więc fałszywe. Wybuchła pierwsza wojna  światowa i Russell musiał pogrzebać swe nadzieje na rok 1914. Przesunął spełnienie się wszystkich wydarzeń związanych z końcem świata na rok 1916 bądź 1918.

 

Los był dla niego łaskawy. Umarł, zanim by musiał przeżyć nowe ciężkie rozczarowanie. Bowiem ani w 1916 r., ani w 1918 nie wydarzyło się nic z tego, co przepowiedział. /../ Także jego inne proroctwa nie spełniły się. Charles Taze Russell okazał się jednoznacznie fałszywym prorokiem. /../ Rzeczywiście: takiego bezsensu, jakiego o Królestwie i Mesjaszu uczył Russell, nie głosił przed nim nikt inny. Wszystkie ważne nauki i obliczenia Russella, zostały odrzucone przez jego następców”.

W rozdziale „Eksperyment Rutherforda ze spuścizną po Russellu”,czytamy:

„W wyniku fałszywych przepowiedni poczynionych i pozostawionych przez Russela, organizacja Świadków znalazła się w poważnym kryzysie. /../ rozczarowania lat 1914-1918 zagroziły samemu istnieniu organizacji. Wielu Świadków, którzy zachowali zdrowy rozsądek, zrozumiawszy, że dali się nabrać, odwróciło się od utopii „Strażnicy”. Rutherford wiedział, że tylko jakieś zupełnie nowe proroctwo o końcu starego świata i początku nowego może uratować organizację.

 

Naturalnie nie mógł od razu odrzucić wszystkiego, czego uczył Russel. Trzeba było jakoś do tego nawiązać. I tak wystąpił ze sloganem: „Miliony żyjących teraz nigdy nie umrą”. Był to jednocześnie tytuł książki, którą rozpowszechnił w milionach egzemplarzy. Stanowiło to pierwszą deskę ratunku: rok 1925, nowa data! Początek tysiącletniego Królestwa jest już w bliskiej, uchwytnej przyszłości! Tysiące uczepiły się teraz tej daty”.

To tyle w tym odcinku. Następny rozdział będzie nosił właśnie ten tytuł: „Miliony żyjących w roku 1925 nigdy nie umrą”.

 

Grudzień 2017 r.                                           ----- cdn. -----  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 432 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Fałszywi prorocy. Podsumowanie.   Ferus   2018-01-14
Fałszywi prorocy. Część X.   Ferus   2018-01-07
Śmierć w kościele proroka Mboro?   Igwe   2018-01-04
Fałszywi prorocy. Część IX.   Ferus   2017-12-31
Fałszywi prorocy. Cześć VIII.   Ferus   2017-12-24
Bóg się rodzi i inne troski   Koraszewski   2017-12-24
Fałszywi prorocy. Część VII.   Ferus   2017-12-17
Fałszywi prorocy, Część VI.   Ferus   2017-12-10
Senator fatalista i jego wyznania   Koraszewski   2017-12-05
Fałszywi prorocy. Część V   Ferus   2017-12-03
Turcja islamizuje Danię budując meczety   Bergman   2017-12-02
Meczety: piasek w trybach integracji   Frank   2017-11-30
Fałszywi prorocy. Część  IV. Suplement.   Ferus   2017-11-26
Fałszywi prorocy. Część IV   Ferus   2017-11-19
Fałszywi prorocy, Część III.   Ferus   2017-11-12
Fałszywi prorocy, Część II.   Feus   2017-11-05
Fałszywi prorocy   Ferus   2017-10-29
Moja ambiwalentna krytyka religii III.   Ferus   2017-10-22
Chcecie zamknąć mi usta? Idźcie na koniec kolejki!   Raza   2017-10-16
Moja ambiwalentna krytyka religii II.   Ferus   2017-10-15
Moja ambiwalentna krytyka religii   Ferus   2017-10-08
Nie rydzykujmy Polski   Koraszewski   2017-10-06
Relikty religijnego myślenia, Część II.   Ferus   2017-10-01
Nigeria: dlaczego religie potrzebują państwowych pieniędzy na pielgrzymki?   Igwe   2017-09-30
Relikty religijnego myślenia   Ferus   2017-09-24
Niespójne koncepcje Boga, Część II   Ferus   2017-09-17
W poszukiwaniu definicji islamu i islamizmu   Ahmad   2017-09-17
Niespójne koncepcje Boga.   Ferus   2017-09-10
Trzy stulecia bałwochwalstwa   Ferus   2017-09-03
Kościół katolicki i jego cuda   Edamaruku   2017-08-28
Czyżby bunt aniołów stróżów?   Ferus   2017-08-27
Czy nauka czyni zbędną wiarę w Boga?   Stenger   2017-08-25
Imam, który wzywał do unicestwienia Żydów, robił to, co inni   Gabra   2017-08-19
Ostatnia gimnazjalna ciąża w Rzeczpospolitej   Kruk   2017-08-14
Dlaczego jestem ateistą?   Koraszewski   2017-08-13
Boże słowo głoszone z ambony     2017-08-10
Bohaterscy imamowie, o których nic nie słychać   Khan   2017-08-03
Poznacie ich po ich owocach   Grayling   2017-07-30
Krytyczne myślenie i aktywny humanizm w Afryce w epoce Internetu   Igwe   2017-07-14
Świadomość w oczach wierzących i niewierzących   Andrews   2017-07-06
Realizm, islamizm i islam: kiedy zaczną się trudne rozmowy?   Herf   2017-06-19
Czego naucza imam w Kopenhadze     2017-06-19
Nowoczesność, ponowoczesność i głódź wiedzy   Koraszewski   2017-06-18
Zaakceptować terror islamski jako nową normalność?   Darwish   2017-06-16
Śmierć mniejszości religijnej pod władzą radykalnego islamu   Rafizadeh   2017-06-14
Naprawdę terroryzm nie ma żadnego usprawiedliwienia?   Ferus   2017-06-11
Republika Ateistów odparła atak religijnych ekstremistów   Stone   2017-06-07
Ateiści nie pomagają, pewnie źle patrzyłeś   Koraszewski   2017-06-03
Wychowywanie dżihadystów: drabina radykalizacji i jej antidotum   Fares   2017-06-03
Nieudacznicy, tchórze? Nie, idealiści   Carmon   2017-06-02
Francja: ideologia islamskiego cierpiętnictwa   Mamou   2017-05-30
Proca z celownikiem laserowym   Ferus   2017-05-21
Grzechy religii: koncepcja „chorego człowieczeństwa”.   Ferus   2017-05-14
Poświąteczna refleksja: wymuszanie wdzięczności   Ferus   2017-05-07
Azyl ignorancji. Część X.   Ferus   2017-04-30
Ściganie bluźnierstwa zasługuje na szyderstwo i pogardę   Igwe   2017-04-27
Poświąteczna refleksja: wymuszanie poczucia winy   Ferus   2017-04-23
Islamscy towarzysze podróży w drodze do bigoterii i masowych mordów   Fernandez   2017-04-23
Chłopiec kaznodzieja   Dawkins   2017-04-19
O jakości naszych bogówCzęść IV   Ferus   2017-04-16
Wrobieni w „wolną wolę”   Ferus   2017-04-09
Żyjemy w epoce drugiej kontrreformacji   Koraszewski   2017-04-03
Autor urojony i jego frustracje   Ferus   2017-04-02
Azyl ignorancji, Część IX.   Ferus   2017-03-26
O jakości naszych bogów.Część III.   Ferus   2017-03-19
O religii bez cienia szacunku   Koraszewski   2017-03-16
Azyl ignorancji. Część VIII.   Ferus   2017-03-12
Dyskryminacja jest wynikiem fanatyzmu w systemie edukacji   Al-Dachachni   2017-03-11
Pod sztandarem Niebios   Foster   2017-03-09
O jakości naszych bogów. Część II.   Ferus   2017-03-05
O jakości naszych bogów   Ferus   2017-02-26
Wierzący wszelkiej maści łączcie się   Koraszewski   2017-02-23
Azyl ignorancji. Część VII.   Ferus   2017-02-19
Otwarty umysł jest zaletą   Andreadis   2017-02-16
Czy krytyczne myślenie zmieni Afrykę?   Igwe   2017-02-13
Wolna wola - klucz do piekielnych bram (II).   Ferus   2017-02-12
Wolna wola - klucz do piekielnych bram   Ferus   2017-02-05
Osaczeni przez religię   Rushdie   2017-02-03
Azyl ignorancji. Część VI.   Ferus   2017-01-29
Rozum i Wiara. Część  XVII   Ferus   2017-01-22
Refleksje sprzed lat: „Spisek sykstyński”   Ferus   2017-01-15
Wystarczy zadawać pytania?   Ferus   2017-01-08
Niewierny Tomasz i krzew gorejący   Ferus   2017-01-01
Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno   Koraszewski   2016-12-27
Rozum i Wiara. Część XVI   Ferus   2016-12-25
Czy mit o Świętym Mikołaju jest niemoralny?   Novella   2016-12-23
Dwie tezy dla „postępowców” o dżihadzie   Lumish   2016-12-23
Kolejne wyznanie ex-muzułmanki     2016-12-21
Azyl ignorancji. Część V.   Ferus   2016-12-18
"Nic wspólnego z islamem"?   Bergman   2016-12-11
Rozum i Wiara. Część XV.   Ferus   2016-12-11
Pierwsze pokolenie ex-muzułmanów     2016-12-07
Azyl ignorancji. Część IV.   Ferus   2016-12-04
Podporządkować prawo Bogu, czy bogów prawu?   Koraszewski   2016-11-30
Rozum i Wiara. Część XIV.   Ferus   2016-11-27
Azyl ignorancji. Część III.   Ferus   2016-11-20
Rozum i Wiara. Część XIII   Ferus   2016-11-13
Azyl ignorancji, Część II   Ferus   2016-11-06
Test na prawdziwość religijnej wiary   Ferus   2016-10-30
Azyl ignorancji.   Ferus   2016-10-23

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk