Prawda

Piątek, 19 lipca 2019 - 14:11

« Poprzedni Następny »


Fałszywi prorocy. Część IX.


Lucjan Ferus 2017-12-31


Jest to kontynuacja streszczenia książki autorstwa Gunthera Pape Byłem Świadkiem Jehowy, włącznie z cytatami wybranych fragmentów. Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią,  rozdział, od którego zacznę ten odcinek, nosi tytuł: „Miliony żyjących w roku 1925 nigdy nie umrą”. Autor konsekwentnie zmierza w nim do poznania prawdy o początkach ruchu Świadków Jehowy, jak i o samym Towarzystwie „Strażnica”. Pisze tak:

„Hasło rzucone w 1920 r. stanowi dla dzisiejszych Świadków Jehowy coraz większy kłopot. /../ Ale w latach bezpośrednio po pierwszej wojnie światowej, hasło rzucone przez Rutherforda nadawało się do ratowania rozpadającej się organizacji. /../ Śmierć zebrała właśnie obfite żniwo. Narody miały jedno pragnienie: pokój i bezpieczeństwo! Wtedy wystąpili przywódcy Świadków Jehowy na czele z Rutherfordem, obiecując z niesłychaną pompą, że w roku 1925 znękana ludzkość zostanie wyzwolona od trosk i cierpień. /../ Mimo pomyłek i zawodów z lat 1914-1918 znalazły się znowu dziesiątki tysięcy ludzi, przyjmujących za wiarygodne naiwne proroctwo. /../

 

Przyszedł rok 1925, a z nim – fiasko! Nie powstało bowiem ziemskie Królestwo Jehowy. Abraham, Izaak, Jakub i wszyscy dawni prorocy nie powstali z grobów, a miliony tych, którym powiedziano, że nigdy nie umrą, jeśli doczekają 1925 r., dawno zostało pochowanych. Jest przekręcaniem faktów, jeśli twierdzi się dzisiaj, że słowa Rutherforda jeszcze się kiedyś spełnią. Przecież Rutherford nie przewidywał żadnej późniejszej daty, aniżeli rok 1925. /../ Tak więc i drugi prezydent Świadków Jehowy – Joseph Franklin Rutherford – okazał się fałszywym prorokiem”.

W dalszej jej części Autor dodaje, iż mimo to Rutherford nie poddał się i kazał wznieść w San Diego (Kalifornia) okazałą willę dla zmartwychwstałych książąt, nazwaną „Beth Sarim” –   „Dom książąt”, w której mieli zamieszkać książęta, kiedy powstaną z grobów. Zmartwychwstanie Abrahama, Izaaka, Jakuba i innych książąt przesunął Rutherford na czas nieokreślony przed Har-Magrdonem. Ale i tu twierdzenia Rutherforda okazały się zawodne. Jego następca prezydent Knorr kazał sprzedać tę willę, tłumacząc, iż spełniła ona już swój cel jako świadectwo dane Jehowie. Było to także fałszywe przedstawienie tego problemu.

 

Kolejny rozdział zatytułowany jest „Rutherford rewiduje kalendarz Świadków”, a w nim czytamy:

„A więc nie w 1874 r. lecz w 1914 miało nastąpić powtórne przyjście Chrystusa. Daty zmartwychwstałych patriarchów Starego Przymierza, Rutherford przezornie już nie przepowiadał. /../ Przez lata łamali sobie teraz Świadkowie głowy nad tym, kiedy, jak i gdzie pojawią się „książęta”. Po 1945 r. wysuwano po cichu różne przypuszczenia. /../ typowano rok 1954 bądź 1958, Ale i to się nie spełniło /../ Russell mówił, że duchowe zmartwychwstanie 144 000 wybranych Jehowy nastąpiło w 1878 r. Rutherford przesuwa tę datę na 1918 r. /../ Oba terminy mają być niezbicie prawdziwe! Russell mówił, że Chrystus w 1878 r. „przybył do świątyni”. Według Rutherforda to przybycie nastąpiło w 1918 r. /../

 

W 1931 r. pisał Rutherford w swej książce Usprawiedliwienie: „Wierni Jehowy na ziemi zostali w swych oczekiwaniach na rok 1914, 1918 i 1925 nieco zawiedzeni. /../ później wierni nauczyli się, że nie mają już ustalać dat przyszłości i głosić przepowiedni”. /../ Dlaczego „wierny” prezydent nie wspomina również lat 1799, 1874, 1878, 1881 i jeszcze innych lat zawodu? /.. Wszyscy „poważni badacze Pisma” byli wtedy, nie nieco ale dogłębnie zawiedzeni. W 1914 r. oszukani zostali tak gruntownie, że porównywali samych siebie do zwłok leżących na placu wielkiego miasta (por. Ap 11,8). Jeśli Rutherford twierdzi, że „Boże proroctwa” spełniają się w coraz to innym terminie, to demaskuje go to ponownie jako fałszywego proroka”. 

W rozdziale „Obliczenia dotyczące roku 1914 są z gruntu fałszywe”, Autor tłumaczy z dużą dozą cierpliwości (co ma też swój odpowiednik w ludowym porzekadle, o babie i krowie na granicy):

„Co by powiedział Mojżesz, gdyby w książce wydanej przez ŚJ pt. „To oznacza życie wieczne” /../ przeczytał interpretację słów wziętych z Księgi Liczb 14,34: „Każdy dzień teraz zamieni się w rok”? Musiałby na tę wykładnię Świadków pokiwać głową. Ci badacze Pisma zadają też gwałt słowom Księgi Ezechiela 4,6, kiedy wypowiedź: „po jednym dniu nałożyłem na ciebie za jeden rok”, wiążą, dla obliczenia czasu końca ze sprawą obłędu Nabuchodonozora (Dn 4).

 

Weźcie do ręki wasze Biblie, poważni badacze Pisma, i odczytajcie wspomniane miejsca Lb 14,34 i Ez 4,6. Ale nie wykraczajcie poza to, co tam faktycznie napisano. Bo to – zgodnie ze słowami 1 Listu do Koryntian 4,6 – byłoby najgorszym, co moglibyście zrobić. Do czego odnoszą się wspomniane dwa miejsca? Czy do końca świata, do powtórnego przyjścia Chrystusa, albo też do obłędu Nabuchodonozora, o którym mówi Daniel? – Nic podobnego!

 

Izraelici szemrali przeciwko Bogu i otrzymali za to karę trwającą przez 40 lat, za owych 40 dni, w czasie których ich zwiadowcy przebywali w Ziemi Obiecanej – za każdy dzień jeden rok. To wyrażają słowa z Lb 14,34. I nic więcej! Ezechiel miał w obrazowy sposób zwiastować sąd Boży domowi Judy i Izraela. Chodzi tu o czas 390 lat sądu, który Ezechiel miał przez swe szczególne postępowanie zademonstrować w ciągu 390 dni: jeden dzień za każdy rok. To wyrażają słowa Księgi Ezechiela 4,6. Nic poza tym!

 

Jakie to wskazanie biblijne mówi, że metodę rachunku „dzień za rok” należy zastosować w odniesieniu do jakiegokolwiek innego zarządzenia lub innej zapowiedzi Bożej, poza tymi o których mowa w Lb 14 i Ez 4? Nie ma w Piśmie św. takiego wskazania. Przenoszenie wspomnianego sposobu liczenia na jakąkolwiek inną rachubę jest więc aktem samowoli. /../ A mimo to, taka właśnie metoda służy Świadkom Jehowy w ich obliczeniach czasu końca. Cały ten ich rachunek jest więc fałszywy już w samej zasadzie, jest aktem samowoli wobec Biblii”.

Dalej w rozdziale pt. „Fałszowanie historii”, Autor opisuje jakiej ekwilibrystyki słownej dokonywało Towarzystwo „Strażnica” za prezydenta Knorra, aby uzasadnić twierdzenie, iż założyciel tego ruchu Russell nie mylił się we „właściwym” rozpoznaniu roku 1914. Chodziło im o „właściwe biblijne rozumienie” tego problemu, ale na czym to polegało, nie wyjaśniali. Czytamy tam m.in.:

„W obliczu tego jaskrawego wprowadzenia ludzi w błąd, tysiące opuściły wtedy szeregi ŚJ. Nic dziwnego! W wydanej przez siebie „Nowożytnej historii Świadków Jehowy” przywódcy z Brooklynu zaciemniają prawdziwy obraz oczekiwań Russella, Rutherforda i ich zwolenników. Pisze się tam: „niektórzy sądzili” albo „niektórzy byli zawiedzeni, ponieważ niesłusznie myśleli, że w 1914 r. wejdą do nieba, by stać się członkami niewidzialnej organizacji Królestwa” („Strażnica” 1955).

 

„Niektórzy sądzili..”?, „niektórzy niesłusznie myśleli..”? O nie! To nie tylko „niektórzy”. W roku 1914 czy 1918 wszyscy „russeliści” albo „badacze pisma” albo Świadkowie Jehowy oczekiwali wejścia do nieba. Tak uczyło ich przecież przez lata Towarzystwo „Strażnica”. Jest to faktem. „Nowożytna historia Świadków Jehowy” przemilcza to, czego uczył Russell i co jego następcy napisali o roku 1918 w 7 tomie „Wykładów Pisma św.”. Kiedy czytałem to, byłem wstrząśnięty. Nie mogłem pojąć, że świadomie sfałszowano historię. A jednak to zrobiono. /../

 

Czy przemilczanie niewygodnych faktów po to, by osiągnąć korzyści, nie jest oszukiwaniem? Czy dzisiejsi przywódcy Świadków Jehowy (w przypisie jest adnotacja: „W czasie gdy Autor pisał tę książkę, prezydentem ŚJ był N.W.Franz”) nie stają się winni tego oszustwa? Czy nie wiedzą dokładnie, czego to uczono poprzednio „w imię Boga” i Towarzystwa „Strażnica”? /../ Kompromitujące oświadczenia i wydarzenia podrywające wiarygodność organizacji albo się upiększa, albo przemilcza. Dlaczego? Dlatego, że chce się pozyskać jak najwięcej zwolenników „cudownego” ruchu religijnego Świadków Jehowy”.  

Kolejny rozdział nosi tytuł „W roku 1914 nie rozpoczął się koniec świata” i to w nim są owe błędne wyliczenia „czasów ostatnich”, o których kiedyś chciałem porozmawiać ze ŚJ.

„A teraz najnowszy eksperyment rachunkowy, który pod przewodnictwem prezydenta Knorra ma prowadzić Świadków do roku 1914: „W przypadku Nabuchodonozora „siedem czasów” to siedem kalendarzowych lat, kiedy ten władca był pozbawiony tronu. Tych siedem lat odpowiada 84 miesiącom lub 2520 dniom, bowiem Biblia liczy w każdym miesiącu 30 dni. /../ Ezechiel, wierny prorok Jehowy, pisał: „Liczę ci jeden dzień za każdy poszczególny rok”. Jeżeli zastosujecie tę regułę (podkreślenie autora), to 2520 dni stanowi 2520 lat. Ponieważ stanowiący obrazowy wzór królestwa ze stolicą w Jerozolimie przestało istnieć w 607 r. przed Chrystusem, przeto 2520 lat prowadzi nas – jeśli „czasy narodów” liczymy od tej daty – do roku 1914 po Chrystusie” („Bóg pozostaje prawdziwym”).

 

Pierwszy decydujący błąd tego rachunku polega na przyjęciu reguły: „za każdy dzień – jeden rok”. Zastosowanie tej reguły do obliczenia czasu końca świata jest samowolne. Drugi punkt, który trzeba zakwestionować, to punkt wyjścia obliczenia. Jako datę zburzenia Jerozolimy przez Nabuchodonozora wszystkie encyklopedie podają nie rok 607, lecz 586 p.n.e. Trzeci decydujący błąd tego obliczenia czasu końca świata: jeśli przyjmiemy rok 607 p.n.e. jako datę zburzenia Jerozolimy i doliczymy do tej daty 2520 lat po 360 dni, którą to długość roku przyjmują Świadkowie, to dojdziemy faktycznie do roku 1878, a nie do 1914 n.e.

 

Trzeba bowiem wziąć pod uwagę, że odstęp między rokiem 607p.n.e. a rokiem 1914 n.e. wynosi 2520 lat liczonych wg naszego kalendarza, w którym rok ma nie 360 dni, ale 365 dni plus jeden dzień w latach przestępnych. Stąd rachunek Towarzystwa „Strażnica” nie zgadza się o 2520 x 5 dni, 6 godzin i 9,54 minut – a więc w sumie o 36 i pół roku. Nie można sobie wyobrazić, by bracia z Brooklynu nie zdawali sobie sprawy z błędności obliczeń; było przecież wśród Świadków wystarczająco wiele sporów na temat liczby lat i ich rachuby. /../

 

Dlaczego tę rzekomo „czysto biblijną prawdę”, którą głosi przywództwo ŚJ, trzeba ciągle poprawiać, jak to wykazuje przestudiowanie nauki Towarzystwa o „czasie końca”? Dlaczego Knorr z głoszonego orędzia musi wciąż usuwać „błędne myśli”? – Dlatego, że w rzeczywistości to nie Bóg Nieomylny i Wszechmogący stoi za ŚJ! Toteż do „książąt” Świadków Jehowy czy „społeczności Nowego Świata” i ich nauki o „czasie końca” trafnie można by odnieść słowa Księgi Jeremiasza: „Nie posłałem tych proroków, lecz oni biegają; nie mówiłem do nich, lecz oni prorokują” (Jr 23,21).

Następny rozdział Autor zatytułował „Dziwni obywatele” i stanowi on zestaw przemyśleń o samych Świadkach Jehowy, o ich kierownictwie w Brooklynie i o ich relacjach z państwami i społecznościami w których żyją. Czytamy w nim:

„Zrozumiałem wreszcie, że ich podstawowe nauki nie są oparte na Biblii. Rozerwał się krąg błędu, w którym dotąd tkwiłem zamknięty. Wyzwoliłem się z jarzma niewoli „Strażnicy”. Teraz dopiero uprzytomniłem sobie w pełni, jak nierozumnego i nieludzkiego systemu padłem ofiarą. Nie tylko fałszywa „Ewangelia” wpływała na cały mój sposób myślenia i postępowania. Moje życie kształtowała przede wszystkim także ta osobliwa postawa obywatelska, która wg przywódców „Strażnicy” powinna cechować każdego z wiernych Świadków Jehowy.

 

Chciałbym teraz rzucić nieco krytycznego światła na tę postawę niepolityczną, wrogą światu, a jednak wysoce upolitycznioną. /../ „Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie” (1J 2,15). Te słowa tłumaczą Świadkowie w następujący sposób: „Nie należy się mylić – „świat” nie oznacza tu jakichś szumowin ludzkości, lecz konkretnie istniejący „system rzeczy”, łącznie z królami, prezydentami, parlamentami i wszystkimi innymi instytucjami państwa” („Przebudźcie się” 1956 r.). /../

 

Przyjazne stosunki chrześcijan z państwem, jego organami i instytucjami, oznaczają dla Świadków „brudny sposób postępowania”, duchowy „nierząd”, „cudzołóstwo”. Kto podtrzymuje takie odnoszenie się do państwa, ten staje się wrogiem Boga i w konsekwencji wraz z „tym systemem rzeczy”, czyli z całym istniejącym obecnie porządkiem oraz organizacją, ulegnie zagładzie w Har-Magedonie.

 

Czy jednak tysiące Świadków Jehowy nie żyją z zasiłków i rent wypłacanych przez państwo? Czy ŚJ nie cenią – jak wszyscy obywatele – panowania prawa, porządku i sprawiedliwości? A czy to nie właśnie państwo odpowiedzialne jest za te sprawy? /../ Świadkowie Jehowy mają swoje własne wyobrażenie na temat istoty państwa. Jednak te ich wyobrażenia są nie do urzeczywistnienia. Państwo istnieje z zasady w interesie konieczności życiowych ludności. Państwo i władza państwowa odpowiadają samej naturze człowieka jako istoty społecznej. /../

 

To, że nauka Towarzystwa „Strażnica” jest sama w sobie pełna sprzeczności, jest oczywiste, a poglądy przez nią przekazywane nie są wcale biblijne i oparte na autorytecie Boga. /../ „Strażnica” gotowa jest dowodzić wszystkiego powołując się na Biblię. Co z tego dowodzenia wynika zobaczyłem sam i widzieliśmy wszyscy. Świadkowie dowiedli wszystkiego i zarazem niczego. Dlatego właśnie niczego, że chcieli udowodnić wszystko. Przez to padali ciągle ofiarą błędu”.

 

Grudzień 2017 r.                                           ----- cdn.-----


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 558 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30
Rozum uskrzydlony wiarą (II)   Ferus   2018-09-23
Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26
Na skrzydłach Nauki i Wiary (II)   Ferus   2018-08-19
Na skrzydłach Nauki i Wiary   Ferus   2018-08-12
Religia i strach, historia hidżabu   Rafizadeh   2018-08-10
Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie   Ferus   2018-08-05
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary II.   Ferus   2018-07-29
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary.   Ferus   2018-07-22
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (VI)   Ferus   2018-07-15
Czy panie zaorzą Kościół?   Koraszewski   2018-07-09
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (V)   Ferus   2018-07-08
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (IV)   Ferus   2018-07-01
Wolna myśl, religianctwo i nasze uniwersytety   Igwe   2018-06-29
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (III)   Ferus   2018-06-24
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (II)   Ferus   2018-06-17
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby   Ferus   2018-06-10
Islam jest nie do pogodzenia z wolnością   Imani   2018-06-06
Człowiek musi w coś wierzyć. Nestorianizm.   Ferus   2018-06-03
Wielkie urojenie świętych pism   Mohamed   2018-06-01
Niech przemówią tureccy uczeni: zobaczymy czym jest islamizm   Bekdil   2018-05-30
Człowiek musi w coś wierzyć. Arianizm.   Ferus   2018-05-27
Seks w Kościele Powszechnym   Koraszewski   2018-05-25
Człowiek musi w coś wierzyć. Spadkobiercy manicheizmu.   Ferus   2018-05-20
Ateizm w Nigerii Północnej   Igwe   2018-05-15
Człowiek musi w coś wierzyć. Manicheizm.   Ferus   2018-05-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk