Prawda

Piątek, 19 lipca 2019 - 14:11

« Poprzedni Następny »


Człowiek w labiryncie iluzji (II)


Lucjan Ferus 2018-03-18


Jest to kontynuacja tekstu pisanego na podstawie książki Śmierć wieczności. Przyszłość ludzkiego umysłu, autorstwa Darryla Reanney’a, australijskiego biologa i popularyzatora nauki. W rozdziale pt. Druga zasada termodynamiki i strzałka czasu pisze on:


„Obraz świata zależy od jakości informacji dostarczanych do mózgu przez narządy zmysłów /../ Dzięki matematyce i badaniom eksperymentalnym odkryliśmy istnienie czwartego wymiaru – czasoprzestrzeni – ale nie doświadczamy go takim, jakim jest w istocie, postrzegamy go przelotnie, w nieciągłej, rozfragmentowanej teraźniejszości /../  Czterowymiarowa, prawdziwa struktura rzeczywistości, rozpostarta w czasie /../ jest dla nas niewidoczna. Podkreślam raz jeszcze, że to właśnie ta czterowymiarowa struktura jest prawdziwą strukturą Wszechświata.

 

To, co nazywamy obiektywną rzeczywistością, świat zdrowego rozsądku i potocznych pojęć, jest zaledwie nikłym i złudnym cieniem bezczasowej struktury, istniejącej być może, jako umysł Boga. /../ Wszystko, co może się zdarzyć, już się zdarzyło w krajobrazie czasu. Wszystkie możliwości zostały już przewidziane. Pamiętamy jednak tylko własną linię świata, tę, którą podążamy wskutek kolejnych decyzji. Postrzegamy tylko jeden z nieskończonej liczby obrazów przyszłości, gdyż nasze zmysły i mózg fałszują rzeczywistość.

 

Wrażenie, że czas upływa, jest najpoważniejszym złudzeniem ludzkiego umysłu. To nie czas płynie, to nasza jaźń mija, dokonując wyborów, przez wzgórza i doliny przyszłości, które już istnieją. Francuski fizyk Louis de Broglie przedstawia relatywistyczną koncepcję czasu następująco: „W czasoprzestrzeni wszystko, co jest dla nas przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, pojawia się razem. W miarę upływu czasu obserwator odkrywa nowe słoje czasoprzestrzeni, które dla niego są kolejnymi przejawami materialnego świata, ale w rzeczywistości wszystkie wydarzenia składające się na czasoprzestrzeń, istniały zanim je poznał”. /../

 

Nie są to oderwane od rzeczywistości spekulacje /../ Jeśli zastanowimy się głębiej nad tym, jaka naprawdę jest rzeczywistość, nasze rozumienie czasu wraz z osobliwym podziałem na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, może okazać się spaczone, nierealne, fałszywe. /../ Teraźniejszość jest fikcją stworzoną przez człowieka /../ Przyszłe zdarzenia rozpatrujemy w kategoriach możliwości, to znaczy, że nie są one realne, dopóki się nie rozegrają. W krajobrazie czasoprzestrzeni wszystkie przyszłe zdarzenia są jednakowo realne. Od naszej decyzji zależy, czy kiedykolwiek owe zdarzenia się nam przytrafią, to znaczy staną realne, czy też nigdy ich nie poznamy. /../

 

W dosłownym znaczeniu przyszłość przed nami jest równie realna jak przeszłość za nami. Przyszłość jest nieokreślona tylko dlatego, że podejmując decyzje ważne i mniej ważne, wybieramy własną ścieżkę w krajobrazie czterowymiarowej czasoprzestrzeni /../ Dokonywanie wyboru jest czynnością tak częstą, że nieomal nigdy nie zastanawiamy się, iż może być to zdarzenie niezwykłe /../ W chwili wyboru dwie jednakowe możliwości są równie prawdopodobne. Interwencja świadomości zamienia jedną z nich w rzeczywistość. Świadomość operuje w przestrzeni dzięki umiejętności przewidywania przyszłych zdarzeń. /../

 

Czy naprawdę przeszłość odeszła na zawsze? Może jest to niezgodne z potocznym doświadczeniem, ale z perspektywy fizyki przeszłość nie przestała istnieć po prostu dlatego, że znajduje się poza zasięgiem czyjejś świadomości. Gdzieś w krajobrazie czasu wioska mego dzieciństwa trwa w sensie fizycznym. Dawna droga wije się pod górę do starego kościółka, olbrzymie cedry wciąż rzucają cień na padoki, spalone słońcem, obrzeżone krzakami jeżyn. Moja babka wciąż siedzi w fotelu przy oknie i czeka z dobrym słowem na niezgrabnego chłopca. Z trudem poznaję, że to byłem ja.

 

Tak samo trwa każde wydarzenie z przeszłości. Gdzieś na szlakach czasu młody Hannibal wciąż rusza w swą epicką podróż przez Alpy, by rzucić wyzwanie potędze republikańskiego Rzymu. Gdzieś ciągle jeszcze dinozaury rządzą światem. Nauka nie lubi uprzywilejowanych układów odniesienia. Teraźniejszość jest ważna tylko dlatego, że przypadkiem się w niej znajdujemy. Dziś nie jest bardziej realne niż którekolwiek wczoraj. /../

 

„Wszechświat należy traktować jako zbiór wydarzeń, które miały miejsce gdziekolwiek i kiedykolwiek, byt, który matematycy określają jako kontinuum /../ Czas i przestrzeń nie są właściwościami wszechświata jako bytu. Wszyscy postrzegamy tylko własny przekrój czasu /../ Wszystkie zdarzenia minione, obecne i przyszłe – jak je nazywamy – istnieją w kontinuum czterowymiarowej przestrzeni. Wszechświat bez przeszłości i teraźniejszości jest tak statyczny jak stos taśm filmowych, przygotowanych do wyświetlenia” (Lawrence Durrel).

 

Amerykański fizyk i pisarz Fred Allen Wolf: „Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość istnieją tuż obok siebie. Gdybyśmy byli w stanie połączyć razem wszystkie chwile zależnej od czasu egzystencji, poczucie czasu znikło by bez śladu. Ten bezczasowy stan bywa uważany za prawdziwy, podstawowy stan rzeczywistości”. /../ Nigdy nie powinniśmy zapominać, że nasze minione myśli są równie realne jak nasze minione ciała. Nie przestały istnieć, mimo, że świadomość uwięziona jest w teraźniejszości. Dotyczy to nie tylko tych spraw, które pamiętamy, ale także milionów zapomnianych decyzji, które ukształtowały nasze umysły. Wszechświat je pamięta, nawet jeśli my o nich zapomnieliśmy”.

Czy ten naukowy wizerunek naszej rzeczywistości, przypomina w czymkolwiek ten świat, który jest nam doskonale znany, z którym zdążyliśmy się już zżyć i zaakceptować go jako prawdziwy?Chyba nie bardzo, jak sądzę? Jak sobie wyobrazić tę czterowymiarową czasoprzestrzeń? Czy to jest w ogóle możliwe do wyobrażenia i zrozumienia na dodatek?

Skoro wrażenie upływu czasujakiego człowiek nieodparcie doświadcza, jest złudzeniem, które podsuwa nam umysł, czy to oznacza, że czas nie istnieje?

 

Jak to jest z tym czasem w czterowymiarowej strukturze czasoprzestrzeni? (musi chyba istnieć, skoro jest czwartym wymiarem i występuje w samej nazwie tego fizycznego fenomenu). A może czas istnieje tam jak najbardziej, lecz nie ma on tego „osobliwego podziału na  przeszłość, teraźniejszość i przyszłość”, który jest wytworem naszego umysłu? Czy jednak bez tego podziału – automatycznie się nam narzucającego – możemy sobie inaczej wyobrazić naszą egzystencję w świecie? Ba! czy możemy ją inaczej przeżywać?

 

Jak powinienem zrozumieć te zdania: „Wszystko co może się zdarzyć, już się przydarzyło w krajobrazie czasu. Wszystkie możliwości zostały już przewidziane”. Aż chciało by się spytać w tym miejscu: „Przez kogo? Czy też przez co?”. Czy to ma oznaczać, że cokolwiek nam się w życiu przytrafia, jest już z góry zapisane w strukturze czasoprzestrzeni? W tzw. kontinuum, które zawiera wszystkiemożliwe konfiguracje i ewentualności tych zdarzeń, jakby czekające aż ktoś kiedyś je wykorzysta na drodze swego losu, dokonując takich wyborów, które je uaktywnią (cokolwiek miało by to znaczyć). Tak to należy rozumieć? Skąd więc one się tam znalazły i w jaki sposób zaistniały?

 

Czy nie oznacza to więc, że wszystkie odkryciajakich człowiek dokonał w historii cywilizacji – istniały już wcześniej (jako możliwości) w strukturze czasoprzestrzeni, na długo przed tym zanim ich idee zaświtały w głowach ich wynalazcom? Czyżby maksyma: „Nihil novi sub sole” miała mieć aż tak głębokie znaczenie? Kiedy jednak czyta się takie zdanie: „Wszystkie możliwości zostały już przewidziane”, nieodparte wrażenie determinizmu, przeznaczonego nam losu – pozostaje mimo woli.

 

Albo to określenie: „Z perspektywy fizyki przeszłość nie przestała istnieć po prostu dlatego, że znajduje się poza zasięgiem czyjejś świadomości”. Czy nie należy tego rozumieć w ten sposób, że nasi drodzy bliscy, których my uważamy za zmarłych – tam, w realnie fizycznej przeszłości – żyją nadal, ciesząc się pełnią życia? (Kiedy to czytam, łatwiej mi jest pogodzić się ze śmiercią przyjaciela, wyobrażając sobie, że on żyje nadal w przeszłości, tylko czas nas rozdzielił, tak jak przestrzeń rozdziela ludzi). Ale też np., że nadal trwają tam wojny ze swoimi okrucieństwami, będące dla nas – na szczęście – poza zasięgiem naszej  świadomości.

 

Czy w powyższym kontekście, zbudowanie maszyny czasu nie jest jednak jak najbardziej możliwe? Czytając ten sugestywny, sielski opis wioski z dzieciństwa autora – wydaje się być to realne; wystarczyłoby skonstruować urządzenie, które by „przestrajało” nasz umysł na fale płynące z naszych receptorów, których doświadczaliśmy dawno temu, w dzieciństwie na przykład. Efekt „przeniesienia w czasie” powinien być łudząco prawdziwy. Autor przecież pisze: „ nasze minione myśli, są równie realne jak nasze minione ciała” (w czasoprzestrzeni).

Wystarczy więc do nich dotrzeć, by świadomością – uwięzioną w teraźniejszości – znaleźć się w swym dawno minionym ciele z tamtego czasu.  

 

Jeszcze jedno stwierdzenie uderzyło mnie w tych naukowych wywodach: „Wszechświat bez przeszłości i teraźniejszości jest tak stateczny jak stos taśm filmowych przygotowanych do wyświetlenia”. Czy należy to rozumieć tak, iż nasze fizyczne ciała (wraz ze wszystkimi co nas otacza), są odpowiednikami tych „klatek na filmowej taśmie”? Ożywionych na krótką chwilę w szczelinie zwanej teraźniejszością (odpowiednik okienka obiektywu w projektorze), a potem pozostawione na wieczne nie użytkowanie? (przedtem zresztą też poza jedną z wielu niewykorzystanych możliwości zdarzeń). Kto zatem „wyświetla” sobie tę naszą historię? Albo inaczej: co powoduje to przesuwanie się naszej świadomości („to nasza jaźń mija”) poprzez czterowymiarową strukturę czasoprzestrzeni? Dlaczego owo „teraz” nie stoi np., w miejscu, lecz nieustannie wędruje do przodu? (cokolwiek to znaczy).

 

Pamiętam, że kiedy byłem mały, wyobrażałem sobie, iż nasz dom o północy ulega jakby odbudowie od nowa, aby znaleźć się na swoim miejscu w dniu jutrzejszym – który dziś przecież nie istnieje (tak to wtedy „logicznie” sobie dedukowałem). Koniecznie więc chciałem oglądać na własne oczy tę nocną przemianę naszego domostwa, lecz nigdy nie mogłem doczekać tej późnej godziny; nasza babka dużo wcześniej wyganiała nas spać i tylko pukała się w czoło, kiedy próbowałem tłumaczyć swoje racje. Potem na długo zapomniałem o tym swoim niemądrym pomyśle z dzieciństwa. Przypomniał mi się on dopiero wtedy, kiedy pierwszy raz oglądając „Seksmisję”, przeczytałem to znamienne motto, zamieszczone na jej  początku: „Jutro to dziś – tyle, że jutro” Sławomira Mrożka.

 

Teraz, w kontekście wiedzy przedstawionej w książce Darryla Reanney’a, wyjaśnienie tego problemu okazuje się bardzo proste; dom nie musi odbudowywać się każdej nocy od nowa, on już tam (a raczej wtedy) jest; jutro, pojutrze itd., to nasza świadomość – jak się okazuje – podąża do przodu, odkrywając z każdym nowym dniem tę samą budowlę, tyle że nieco starszą za każdym razem. Nie wszystko jest jednak takie proste w tej teorii; pytania, domysły, pytania,... i żadnych konkretnych odpowiedzi. Nie pozostaje więc nic innego jak zapoznać się z dalszymi informacjami, które albo tylko powiększą ilość pytań, albo rozjaśnią mi w głowie na tyle, iż ten fizyczny (wynika, że nie tylko) fenomen, stanie się dla mnie zrozumiały.

„Zanim powstało życie, istniała na naszej planecie tylko jedna czasoprzestrzeń. Ruchami, które w niej występowały, spadaniem kamieni, burzeniem się wody, rządziły wyłącznie prawa fizyki. W chwili powstania pierwszych komórek, w materii zbudziła się elementarna świadomość /.../ Prosta reakcja UNIKANIA odzwierciedla podstawową cechę świadomości, a mianowicie zdolność przewidywania negatywnych następstw określonych wydarzeń, a tym samym umiejętność kreowania w czasoprzestrzeni konfiguracji, które bez owej zdolności nigdy by nie zaistniały. /../

 

Zakładamy, że wokół nas istnieje zewnętrzny świat i że wystarczy na niego patrzeć. Jest to pogląd fałszywy. Obraz rzeczywistości jest wyłącznie naszym własnym dziełem i w dużej mierze został narzucony przez ego. Mimo, że obraz ten jest pod wieloma względami zgodny z obrazem stworzonym przez innych ludzi, nie można zapominać o tym, że w zasadzie jest on tylko niezbędnym udogodnieniem, konwencją, znakomitym kłamstwem /../ Spostrzegamy na zewnątrz zjawiska, które określamy jako realne, a których istnienia nie można dowieść. Są one wyrazem projekcji. Należy do nich doświadczenie tak powszechne jak poczucie upływu czasu /../ Upływ czasu jest fikcją, która została stworzona i jest podtrzymywana tylko dlatego, że trzeba było uporządkować świat symboli, nadać mu spójność. /../

 

W jaki sposób powstało owo wrażenie ruchu? Wyjaśni to być może porównanie do taśmy filmowej. Na taśmie poszczególne ujęcia są statyczne, na wydarzenie składa się seria ujęć. Wszystkie ujęcia istnieją na taśmie jednocześnie, taka jest obiektywna prawda. Złudzenie ruchu powstaje, gdy ujęcia przesuwają się kolejno przed obserwatorem lub jeśli obserwator przesuwa się wzdłuż ujęć. Ta druga sytuacja lepiej odpowiada rzeczywistości, w której żyjemy /../ Napotkane nowe elementy czasoprzestrzeni mózg odbiera jako doświadczenia. /../ W ten sposób rzeczywisty ruch w czasoprzestrzeni, wzdłuż linii świata, staje się źródłem fałszywego wrażenia ruchu w czasie, gdyż takie są własności układów rejestrujących w mózgu”. 

Zauważyłem, iż powtarza się analogia do taśmy filmowej. Jest ona czytelna i zrozumiała dla mnie, gdyż tak się składa, iż w wojsku byłem m.in. kinoradiooperatorem i nie jest mi obca wiedza o rodzajach projektorów filmowych, oraz technicznych rozwiązaniach stosowanych w procesie umożliwiającym projekcję filmu. Potrafię to więc sobie wyobrazić. Gorzej jest z przeniesieniem tej analogii na czterowymiarową strukturę czasoprzestrzeni; jeśli nasza rzeczywistość podobna jest do owej taśmy filmowej, to CO pełni rolę okienka obiektywu? Teraźniejszość? I kto tu jest tym obserwatorem? Nasza świadomość? Jak to jest możliwe?!

 

Musiała by istnieć jednocześnie w dwu zupełnie różnych światach (stosując powyższy przykład): w świecie zapisanym na poszczególnych klatkach taśmy filmowej i w świecie okienka projektora, w którym następuje odczyt owego optycznego zapisu (dla prostoty wywodu pomijam świat odbiorców do których jest ten przekaz adresowany). Czyli innymi słowy: musiałaby jednocześnie istnieć w nas i pozanami,... sorry, ale jakoś nie potrafię pojąć tego problemu.

 

Dalszy ciąg rozważań w następnym odcinku cyklu. 

 

Styczeń 2009 r.                                  ----- cdn.-----


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. do Autora. lebo 2018-03-19
2. Do czytelnika lebo Lucjan Ferus 2018-03-18
1. Przeszłość i przyszłość jest teraz. lebo 2018-03-18


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 558 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30
Rozum uskrzydlony wiarą (II)   Ferus   2018-09-23
Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26
Na skrzydłach Nauki i Wiary (II)   Ferus   2018-08-19
Na skrzydłach Nauki i Wiary   Ferus   2018-08-12
Religia i strach, historia hidżabu   Rafizadeh   2018-08-10
Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie   Ferus   2018-08-05
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary II.   Ferus   2018-07-29
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary.   Ferus   2018-07-22
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (VI)   Ferus   2018-07-15
Czy panie zaorzą Kościół?   Koraszewski   2018-07-09
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (V)   Ferus   2018-07-08
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (IV)   Ferus   2018-07-01
Wolna myśl, religianctwo i nasze uniwersytety   Igwe   2018-06-29
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (III)   Ferus   2018-06-24
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (II)   Ferus   2018-06-17
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby   Ferus   2018-06-10
Islam jest nie do pogodzenia z wolnością   Imani   2018-06-06
Człowiek musi w coś wierzyć. Nestorianizm.   Ferus   2018-06-03
Wielkie urojenie świętych pism   Mohamed   2018-06-01
Niech przemówią tureccy uczeni: zobaczymy czym jest islamizm   Bekdil   2018-05-30
Człowiek musi w coś wierzyć. Arianizm.   Ferus   2018-05-27
Seks w Kościele Powszechnym   Koraszewski   2018-05-25
Człowiek musi w coś wierzyć. Spadkobiercy manicheizmu.   Ferus   2018-05-20
Ateizm w Nigerii Północnej   Igwe   2018-05-15
Człowiek musi w coś wierzyć. Manicheizm.   Ferus   2018-05-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk