Prawda

Piątek, 20 października 2017 - 09:12

« Poprzedni Następny »


Sto dwadzieścia tysięcy istnień


Andrzej Koraszewski 2017-06-06

Ogłoszenie w Londyńskim metrze z 2013 roku: Jeśli będziesz w pobliżu placu Piccadilly, zatrzymaj się w pobliżu kościoła św. Jamesa i spójrz przez bramę. Tam gdzie zazwyczaj był rynek na dziedzińcu jest ośmiometrowy, betonowy mur, replika Oddzielającego Muru otaczającego dziś Betlejem.
Ogłoszenie w Londyńskim metrze z 2013 roku: Jeśli będziesz w pobliżu placu Piccadilly, zatrzymaj się w pobliżu kościoła św. Jamesa i spójrz przez bramę. Tam gdzie zazwyczaj był rynek na dziedzińcu jest ośmiometrowy, betonowy mur, replika Oddzielającego Muru otaczającego dziś Betlejem.

Jak dotąd Arabowie zabili trzydzieści tysięcy Izraelczyków w wojnach i w zamachach terrorystycznych – tak zaczyna swój artykuł mieszkający w Kanadzie Libańczyk, Fred Maroun, pytając braci Arabów, jak często się nad tym zastanawiają.  „Czy osiągnęliśmy cokolwiek zabijając trzydzieści tysięcy Żydów – pyta. - Czy nasza decyzja o wojnie w reakcji na ogłoszenie niepodległości Izraela po wyjściu wojsk brytyjskich pomogła nam w czymkolwiek? To tamta decyzja była przyczyną tych śmierci, każdej z nich.”

Maroun przypomina, że w wyniku wojen i zamachów strona arabska również ponosiła straty, nawet większe, około dziewięćdziesięciu tysięcy ludzi i stwierdza, że te arabskie śmierci również są konsekwencją tamtej decyzji. Fred Maroun nie chce się pogodzić z opiniami ekspertów, że pokój jest czymś niesłychanie trudnym, że wymaga ustalenia granic, reguł bezpieczeństwa, rozwiązania problemu uchodźców i załagodzenia wzajemnych animozji. To wszystko są wykręty. Jego zdaniem, pokój mógłby zacząć się dziś, od bezwarunkowego uznania prawa Izraela do istnienia. Całą resztę da się załatwić później. „To jest decyzja, którą my, Arabowie, musimy podjąć. Nikt inny tego za nas nie zrobi.”

 

Tych sto dwadzieścia tysięcy ludzkich istnień powinno nam ciążyć, ponieważ to my je spowodowaliśmy i nie zrobiliśmy nic, aby zapobiec dalszym śmierciom. To byli mężczyźni, kobiety, dzieci, ludzie, którzy mogli cieszyć się życiem – pisze Fred Maroun, powtarzając na końcu, że pokój jest możliwy dziś, jeśli uświadomimy sobie, że tych trzydzieści tysięcy Żydów, to byli ludzie, którzy nie chcieli umierać i te dziewięćdziesiąt tysięcy Arabów to byli ludzie, którzy nie musieli umierać. „Możemy to zatrzymać, ale tylko jeśli będziemy chcieli”.

 

Możemy ten krótki tekst libańskiego Araba uznać za naiwność, zapewne on sam doskonale zdaje sobie sprawę z beznadziei tego marzenia, możemy również unieść brwi ze zdumienia, że trwające od siedmiu dziesięcioleci wściekłe próby zniszczenia Izraela pochłonęły „tylko” 120 tysięcy istnień ludzkich. W tym samym czasie inne konflikty pochłaniały dziesiątki milionów.

 

Możemy się zastanawiać jakim cudem Izrael wygrywał kolejne wojny. Chociaż na to pytanie po wojnie 1948 roku pewien Izraelczyk odpowiedział brytyjskiemu pisarzowi krótko: „nie mieliśmy alternatywy”. Kolejne wojny świata arabskiego przeciw Izraelowi były planowane jako wojny eksterminacji. Jest słynne powiedzenie Benjamina Netanjahu: „W dniu, w którym Arabowie odłożą broń, nastanie pokój, w dniu, w którym my odłożymy broń, przestaniemy istnieć.” Marzenie o eksterminacji żydowskiej ludności Izraela nie wygasło. Powtarzają je każdego tygodnia politycy w Teheranie, powtarzają je przywódcy Hezbollahu i przywódcy Hamasu, tego marzenia uczą się w szkołach prowadzonych przez ONZ dzieci w Autonomii Palestyńskiej.

 

Możemy zapytać dlaczego ten właśnie konflikt, który pochłonął tysiąc razy mniej ofiar niż inne konflikty, ściąga tak wiele uwagi, dlaczego dla tak wielu wydaje się być najważniejszy? Tylko w Syrii w ciągu ostatnich pięciu lat zginęło pięć razy tyle ludzi. No tak, ale to Arabowie zabijają Arabów, nie ma o czym mówić. W wojnie iracko-irańskiej zginęło ponad milion ludzi, ale to muzułmanie zabijali się między sobą. W Afryce zginęło w międzyczasie kilkadziesiąt milionów ludzi, ale kogo obchodzi Afryka? Korea, Wietnam, Kambodża. Boat people, ludzie uciekający na dziurawych łodziach z Wietnamu nie budzili współczucia Europejczyków, miliony umierających z głodu w Chinach nie trapiły studentów w Ameryce. Trudno oprzeć się wrażeniu, że nic tak nie budzi współczucia jak utrudnianie zabijania Żydów. Osławiony mur oddzielający „okupowane” terytoria palestyńskie nazywany jest „murem apartheidu”. Co za dranie z tych Izraelczyków, oddzielają się murem od tych, którzy chcą ich tylko zabijać, utrudniają im pracę, kontrolując na przejściach. To takie upokarzające. Przepełnieni współczuciem chrześcijanie zbudowali replikę tego obrzydliwego muru w sercu Londynu, zasłaniając nim fasadę pięknego kościoła, żeby Londyńczycy zobaczyli jak to jest, kiedy człowiek chciałby sobie zabić Żyda, a mu utrudniają.

 

Zapewne irytujący jest mój ironiczny ton, pewnie jestem niesprawiedliwy, przecież pastor, który wyszedł z tą inicjatywą, naprawdę głęboko współczuł Palestyńczykom na przejściach i nikt z jego współwiernych nie protestował, przeciwnie tysiące ludzi było zachwyconych tą repliką muru ukazującą głębię chrześcijańskiego współczucia.    

 

Światowa Rada Kościołów Chrześcijańskich poświęca wiele uwagi konfliktowi izraelsko –palestyńskiemu. Wydała mnóstwo oświadczeń na temat tego konfliktu.          


Na jej oficjalnej stronie o tym konflikcie czytamy:

„Od dziewiętnastego wieku ruch syjonistyczny dążył do stworzenia żydowskiego państwa i do powrotu Żydów do Palestyny. Mając impet po Holocauście w Europie i dzięki nasilającej się imigracji (legalnej i nielegalnej) Żydów do Palestyny, państwo Izrael powstało w 1948 roku, po tym jak Brytyjczycy zrzekli się Mandatu Palestyńskiego. Większość Palestyńczyków odrzuciła tę decyzję i większość populacji – około 750 000 Palestyńczyków uciekła lub została wygnana. W 1967 roku Izrael zaczął okupację Zachodniego Brzegu, w tym Wschodniej Jerozolimy oraz Gazy, powodując dalsze fale uchodźców. Obecnie jest około czterech milionów Palestyńskich uchodźców rozrzuconych na Bliskim Wschodzie i w Palestynie, wielu mieszkających w stałych obozach uchodźców. Od 1967 roku Izrael utrzymuje wojskową okupację Palestyńskich Terytoriów – zarówno na Zachodnim Brzegu i w Gazie. Izrael i jego okupacja jest od dekad w centrum zainteresowania międzynarodowej społeczności i międzynarodowej wspólnoty kościołów.”

Ostatnie zdanie jest bez wątpienia prawdziwe, reszta jest bardzo interesująca.

 

Chrześcijańscy pasterze oszczędzili swoim owieczkom informacji, że Mandat Palestyński został podzielony na część arabską (zajmującą ponad 70 procent Palestyny) na której powstała Jordania i część obiecaną na „dom Żydów”, że z tej obietnicy wycofano się i zaproponowano dalsze okrojenie terytoriów przeznaczonych na „dom Żydów”, na co Żydzi zgodzili się, a Arabowie nie. Uważny czytelnik mógłby zauważyć podaną w nawiasach informację o „legalnej i nielegalnej” imigracji żydowskiej. Tak, w czasach Holocaustu Brytyjczycy ograniczyli do minimum możliwości ucieczki Żydów do Palestyny, zezwalając na swobodną imigrację Arabów do Palestyny, która w efekcie była liczniejsza od imigracji żydowskiej. Znający historię czytelnik mógłby zauważyć, że w tym czasie nie było Palestyńczyków  (a dokładniej, że Palestyńczykami nazywano osadników żydowskich, a Arabowie obrażali się za nazywanie ich Palestyńczykami).

Ciekawe. że chrześcijańscy pasterze nie zauważyli ataku pięciu armii arabskich w dniu ogłoszenia niepodległości Izraela. Nie zauważyli, że Judea i Samaria oraz Wschodnia Jerozolima zostały zdobyte w tej wojnie przez Jordanię, że mieszkająca tam ludność żydowska została wymordowana, a ci, którzy przeżyli zostali wygnani. Chrześcijańskiemu czytelnikowi oszczędzono informacji, że Judea i Samaria oraz Jerozolima Wschodnia zostały anektowane przez Jordanię, która nie tylko nie zamierzała tworzyć jakiegoś państwa palestyńskiego na tych terenach, ale prowadziła intensywną politykę osadnictwa. Nazwa „Zachodni Brzeg” została utworzona przez Jordańczyków jako nazwa zdobytej prowincji. Chrześcijański czytelnik nie został poinformowany, że Judea i Samaria oraz Jerozolima Wschodnia zostały w 1967 roku zdobyte w wojnie obronnej, w związku z kolejną agresją państw arabskich.

Chrześcijańscy pasterze postanowili nie niepokoić swoich wiernych informacją, że grubo ponad 800 tysięcy Żydów musiało uciekać z krajów arabskich, gdzie byli mordowani  i dziś oni i ich potomkowie stanowią większość żydowskiej społeczności Izraela. Czytelnikom oszczędzono również informacji, że Palestyńczycy (którzy tak zaczęli się określać pod koniec lat 60. ubiegłego wieku), rządzeni są przez dwie dyktatury, wyrosłą z ruchu terrorystycznego OWP na Zachodnim Brzegu i islamistyczną organizację Hamas. Obydwie te dyktatury kwestionują prawo  Izraela do istnienia.

 

Nawet jeśli to organizowane przez Światową Radę Kościołów współczucie dla Palestyńczyków jest szczere, to jest oparte na świadomym kłamstwie i zapewne mniej świadomym całkowitym ignorowaniu cierpień Palestyńczyków zadawanych im przez braci Arabów. W licznych dokumentach Rady na temat tego konfliktu nie znajdziemy żadnego protestu wobec wysiedleń i mordowania Palestyńczyków w Kuwejcie, wobec mordowania i planowego głodzenia Palestyńczyków w Syrii (patrz obóz Yarmuk), nie znajdziemy informacji o tym, że w Jordanii Palestyńczycy stanowią większość, ale ich prawa obywatelskie są ograniczone, że w Libanie i innych krajach arabskich nie mają praw obywatelskich i mają zakaz pracy w wielu zawodach. Owszem, mimochodem zauważają, że Palestyńczycy trzymani są w obozach dla uchodźców tak w Autonomii Palestyńskiej, jak i w Gazie, ale również w Jordanii, w Libanie, Syrii i w innych krajach. To nie Izraelczycy trzymają potomków uchodźców w obozach, jest to świadoma polityka arabska. Światowa Rada Kościołów nie współczuje i nie protestuje. Przeciwnie.

 

Okupacja? Jakiego kraju ziemie okupuje Izrael? Państwa Palestyna nigdy nie było i nadal nie ma. Aneksja tych ziem przez Jordanię nie została uznana przez społeczność międzynarodową i Jordania nie zgłasza już roszczeń do tych ziem. Judea i Samaria były pierwotnie przyznane Izraelowi, a po ich zajęciu w wojnie obronnej 1967 roku Izrael uznał, że ziemie te mogą być przedmiotem przetargu o pokój. Gaza była egipska, ale Egipt nie chce przyjąć nad nią kontroli. Przekazana całkowicie palestyńskiemu samorządowi została zamieniona w bazę terrorystyczną. Pozostają Wzgórza Golan i tylko o nich możemy mówić, że są to tereny okupowane. Światowa Rada Kościołów takimi zawiłościami się nie zajmuje. Przy takim odgórnym stanowisku Światowej Rady Kościołów, czy można się dziwić pastorowi londyńskiego kościoła, że buduje replikę „muru apartheidu” utrudniającego Palestyńczykom zabijanie Żydów?

 

Światowa Rada Kościołów nie jest na placu boju samotna. Być może poważniejszą rolę w zachęcaniu świata arabskiego do odmowy uznania Izraela odegrał Kościół katolicki.

 

Watykan zwlekał z dyplomatycznym uznaniem Izraela przez 45 lat. Stało się to w grudniu 1993 roku, dzięki uporowi Jana Pawła II. Pius XII był żarliwym przeciwnikiem żydowskiego państwa, co uzasadniał „religijnymi i teologicznymi argumentami”. Był przeciwnikiem imigracji żydowskiej do Palestyny podczas Holocaustu. 22 czerwca 1943 roku delegat Stolicy Apostolskiej, Amleto Giovanni Cicognani, pisał:

Katolicy całego świata są pobożnie oddani temu krajowi uświęconemu obecnością Zbawcy i uważanemu za kolebkę chrześcijaństwa. Jeśli większa część Palestyny zostanie oddana żydowskiemu narodowi, będzie to ciężkim ciosem dla religijnego przywiązania katolików do tego kraju. Żydowska większość zakłócałaby pokojowe korzystanie z praw w Ziemi Świętej powierzonych katolikom.

Już po zakończeniu wojny, w 1947 roku, Watykan zmobilizował blok państw katolickich, by nie dopuścić, żeby Jerozolima wpadła w żydowskie ręce. Osławiona Corpus separatum, która w ramach Planu podziału Palestyny wyznaczała międzynarodowy status Jerozolimy pod nadzorem wojsk ONZ, była głównie dziełem dyplomacji watykańskiej (kraje arabskie były przeciwne).


Watykan tradycyjnie oskarżał Żydów (tym razem w Palestynie) o wszystkie możliwe grzechy. W miesiąc po ogłoszeniu niepodległości i napaści pięciu armii arabskich na Izrael dziennik watykański „L'Osservatore Romano” ostrzegał świat:

„Syjonizm tradycyjnie kojarzy się z ateistycznym radzieckim komunizmem. Narodziny Izraela dają Moskwie bazę na Bliskim Wschodzie, przez którą zaraza może rosnąć i rozszerzać się.”

Francuskie pismo „La Documentation Catholiques” najwyraźniej miało odmienne zdanie w tej kwestii, gdyż w maju 1949 roku orzekło, że „Syjonizm jest nowym nazizmem”.


Pierwszym papieżem, który odszedł od niezłomnego stanowiska Stolicy Apostolskiej w kwestii Izraela, był Jan XXII, po jego śmierci Paweł VI powrócił jednak do stanowiska wytyczonego przez Piusa XII. Dopiero ponad 30 lat później kwestię uznania Izraela podjął Jan Paweł II.


Fred Maroun ma rację, bezwarunkowe uznanie prawa Izraela do istnienia jest warunkiem wstępnym pokoju między Arabami i Izraelczykami. Arabska niezłomna odmowa miała od początku wsparcie zachodniego świata i wydaje się mieć je nadal. Podobnie jak w świecie arabskim, motywacja mieszkańców Zachodu ma często podłoże religijne i bazuje na starej nienawiści i przesądach, ale równie często odwołuje się do lewicowego internacjonalizmu.     


Prasa izraelska informuje
, że nowy Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres powiedział, że odmawianie Izraelowi prawa do istnienia jest antysemityzmem. Byłoby to zapewne wiadomość na czołówki gazet, gdyby nie fakt, że powiedział to na zamkniętym spotkaniu z przedstawicielami Centrum Wiesenthala, a na takich spotkaniach mówi się czasem rzeczy, których nie mówi się publicznie.

 

Marzenie Freda Marouna chwilowo pozostaje marzeniem. Spośród państw arabskich tylko Egipt i Jordania podpisały pokojowe traktaty z Izraelem. Europa jest otwarcie wroga, a Stany Zjednoczone są na rozdrożu, z przyjazną dziś administracją i zmasowaną niechęcią mediów i świata akademickiego, gdzie poparcie dla przekłamanej narracji arabskiej nie tylko dominuje, ale miesza się z otwartą nienawiścią do postaci takich jak Fred Maroun. Na Zachodzie tych sto dwadzieścia tysięcy ludzkich istnień niepokoi głównie z powodu zakłóconych proporcji. Politycy tacy jak Jeremy Corbyn, Jimmy Carter i inni specjalnie nie ukrywają, że życzą Hamasowi większej skuteczności.             


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 860 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

“Słodki handel” Monteskiusza i “dyplomacja Boga” Cobdena   Ridley   2017-10-20
Izraelscy Arabowie przełamują milczenie   Yemini   2017-10-20
Szwecja: kraj podwójnych standardów   Bergman   2017-10-19
Rakka zdobyta, Erdogan w Warszawie   Koraszewski   2017-10-18
Nazywam się Rachel ‘X’   Collier   2017-10-18
Islam i feminizm   Assaf   2017-10-17
Nieuczciwy artykuł redakcyjny z “Ha’aretz”   Rosenthal   2017-10-15
Państwo w państwie?   Toameh   2017-10-13
Palestyńska normalizacja – z Hamasem, nie z Izraelem   Tawil   2017-10-13
“Szlachetna dzikuska” przemówiła   Arbabzadah   2017-10-12
Odkrycie Ameryki zawdzięczamy islamowi i muzułmanom   Spencer   2017-10-12
Kiedy wilk pilnuje owiec   Nirenstein   2017-10-11
Uwolniony w umowie o Shalita pobożny Arab palestyński, morderca, wraca (zbyt późno) do więziennej celi   Roth   2017-10-10
Mowa obronna na rzecz kurdyjskiej niepodległości    Dershowitz   2017-10-09
Żydowskie matki i palestyńscy ojcowie   Bellerose   2017-10-08
Prawdziwe znaczenie “Nigdy więcej”   Rosenthal   2017-10-07
Mohammad Bakri, wróg Palestyńczyków   Yemini   2017-10-06
Walczymy z radykałami, nie z muzułmanami   Bauer   2017-10-05
Muzułmańscy reformatorzy potrzebują ochrony policyjnej   Meotti   2017-10-04
Najbardziej orwellowska instytucja świata   Koraszewski   2017-10-03
Islamskie reguły w duńskich szkołach   Bergman   2017-10-03
Demokratyczny Kurdystan zainspiruje wolność na Bliskim Wschodzie   Boteach   2017-10-01
Phyllis Chesler na wojnie z “fałszywymi feministkami” z lewicy   Landes   2017-09-30
A jednak moja żona niczego nie złamała   Koraszewski   2017-09-29
Narody Zjednoczone żądają powrotu do status quo   Koraszewski   2017-09-27
Islamiści odpowiedzialni za kryzys uchodźców Rohingya   Habib   2017-09-26
Lekcje dla Zachodu: Uwięzieni z powodu wiary   Rafizadeh   2017-09-25
Big Pharma i inne teorie spiskowe   Koraszewski   2017-09-25
Jak alarmistyczna retoryka wypacza politykę klimatyczną   Lomborg   2017-09-22
Masowe prześladowania chrześcijan i Kurdów przez Turcję   Bulut   2017-09-22
Argument przeciwko otwartym granicom i liberalna nieposkromiona pycha   Sixsmith   2017-09-21
Nazywanie Izraela państwem “białej supremacji” utrwala zachodni antysemityzm   Frantzman   2017-09-21
Testament palestyńskiego nożownika, Katiby Zahrana     2017-09-19
Czy huragan Irma był karą boską?     2017-09-18
Kulisy Porozumienia z Oslo   Carmon   2017-09-15
W poszukiwaniu merytorycznej bezstronności   Koraszewski   2017-09-14
Students for Justice in Palestine wrzucają syjonistów do jednego worka z faszystami i zwolennikami białej supremacji, i wzywają do przemocy   Coyne   2017-09-14
Centryzm: manifest umiarkowania   Winegard   2017-09-13
Oszczerstwo o eksmitowaniu Palestyńczyków z Jerozolimy szerzy się jak ogień na prerii   Julius   2017-09-12
Prawdziwy nauczyciel Chameneiego - Chomeini czy Kim?   Taheri   2017-09-11
Socjalizm głupców, czyli o lewicowym antysemityzmie   Koraszewski   2017-09-10
Patrząc na Afrykę oczyma Ryszarda Kapuścińskiego   Koraszewski   2017-09-08
Chrześcijanie, którzy kochają zbrodniarzy   MacEoin   2017-09-08
Czy pakistańska broń atomowa wpadnie w ręce dżihadystów?   Ahmad   2017-09-07
Czego lub kogo mamy się bać?   Koraszewski   2017-09-05
Czy kultura tolerancji jest zastępowana przez kulturę nietolerancji?   Fares   2017-09-03
Kiedy feministki dołączają do islamskich terrorystów   Rafizadeh   2017-08-31
Przypowieść o dobrym muzułmaninie   Koraszewski   2017-08-30
Apel do sekretarza generalnego   Prosor   2017-08-29
Turcy świętują bombardowanie Cypru napalmem w 1964 r.   Bulut   2017-08-28
Polowanie na muchosa   Kruk   2017-08-26
Marzenia o muzułmańskiej Hiszpanii   Fernandez   2017-08-26
Autonomia Palestyńska jest tworem terrorystycznym i tak powinna być traktowana   Milliere   2017-08-25
Chroniona droga do nuklearnego Iranu   i A. Savyon   2017-08-24
Edukacja turecka: dżihad wchodzi, ewolucja wypada   Bekdil   2017-08-23
Współistnienie czy ISIS   Charbel   2017-08-22
Wielka Brytania nadal zaprasza dżihadystów   Murray   2017-08-21
Wojna z nietolerancją wymaga nietolerancji   Koraszewski   2017-08-20
Liberalizm w niebezpieczeństwie   Palmer   2017-08-20
Obawy przed rosyjskim straszydłem osłabiają Zachód   Frantzman   2017-08-17
Dziecięca choroba „lewicowości”   Koraszewski   2017-08-15
Do wszystkich liberałów: Czy nikt nie zatroszczy się o prawa kobiet i dzieci?   Khan   2017-08-15
Obozy Hamasjugend, Gaza 2017     2017-08-14
Lewica i konflikt izraelsko-palestyński: droga do wzniosłej nienawiści    Palmer   2017-08-13
Dlaczego niektórzy usprawiedliwiają antysemityzm argumentem o polityce Izraela? Ponieważ chcą użyć antysemityzmu do motywowania sprzeciwu wobec polityki Izraela   Frantzman   2017-08-12
Na Wzgórzu Świątynnym i w Australii   Marquardt-Bigman   2017-08-11
Dlaczego żaden członek Państwa Islamskiego nie jest postawiony przed sądem za ludobójstwo Jazydów w 2014 r.?   Frantzman   2017-08-09
Ocenzurowany film, którego nie chcą, byście zobaczyli   Frank   2017-08-08
NGO rzeczywiście troszczące się o ludzi i o pokój     2017-08-07
Islamizacja historii   Bulut   2017-08-05
Środki bezpieczeństwa i rosnące napięcia   Collins   2017-08-04
“Washington Post” wybiela wezwania do zabijania Żydów   Marquardt-Bigman   2017-08-02
Burzliwe życie Wiesława Jaszczyńskiego   Koraszewski   2017-08-01
Oszczerstwa o Al-Aksa, serial wielopokoleniowy   Yemini   2017-08-01
Arabskie powody do zawiści   Charbel   2017-07-30
Jedna z głównych gazet w Niemczech: Media zamieniają terrorystów palestyńskich w ofiary   Weinthal   2017-07-29
Kaznodzieje nienawiści z Al-Aksa   Marquardt-Bigman   2017-07-28
Czy YouTube pomaga terrorystom?   Koraszewski   2017-07-27
Turcja: Obsesja Erdogana na temat Jerozolimy   Bekdil   2017-07-26
Dwoje geografów mówi, że akademicy powinni przestać cytować tak dużo prac heteroseksualnych białych mężczyzn   Coyne   2017-07-25
Trzy konflikty żydowsko-arabskie   Rosenthal   2017-07-24
Mord na Wzgórzu Świątynnym i kanonizacja zbirów     2017-07-22
Problemy na Wzgórzu Świątynnym   Plosker   2017-07-21
Czy ateista może być islamofobem?   Koraszewski   2017-07-19
Szczyt białego przywileju - protesty wobec G20   Frantzman   2017-07-18
Masowa migracja do Europy: przywódcy kontra społeczeństwa   Murray   2017-07-18
Drobna życzliwość (Koran 107): wielkoduszne rozwiązanie konfliktu arabsko-izraelskiego   Landes   2017-07-17
Nieprzemyślana koncepcja relokacji uchodźców.   Ferus   2017-07-16
Australia: Szaleństwo politycznej poprawności trwa dalej   Bergman   2017-07-14
Zachód poddaje się ekstremistom   Koraszewski   2017-07-13
Zachodni politycy, skończcie z obsesją na punkcie “rozwiązań” na Bliskim Wschodzie   Frantzman   2017-07-13
Mohammad Dahlan, nowy burmistrz Strefy Gazy?   Toameh   2017-07-12
Media i ideologia - ponad połowa pola bitwy   Fernandez   2017-07-11
Amerykanin w Warszawie i w Hamburgu   Koraszewski   2017-07-11
Przemoc wobec kobiet: trochę niewygodnych danych dla skorumpowanej ONZ   Bekdil   2017-07-10
Alternatywna rzeczywistość CNN   Stern   2017-07-09
Bohaterowie palestyńskiej walki o pokój     2017-07-07
Islam, jedenasta plaga   Koraszewski   2017-07-06
Bliski Wschód – niespójna polityka USA   Yigal Carmon   2017-07-05
Brudne interesy zaangażowanych i zatroskanych   Koraszewski   2017-07-03

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk