Prawda

Niedziela, 8 grudnia 2019 - 07:37

« Poprzedni Następny »


Sprawdzanie moich przywilejów


Tal Fortgang 2014-05-10


Jest taki zwrot, który krąży po kampusach uniwersyteckich, nie wyłączając Princeton, a który grozi odrzuceniem opinii bez względu na ich zawartość i wyłącznie na podstawie tego, kim jest osoba je głosząca. „Sprawdź swoje przywileje” – brzmi to wyraźnie i w ten sposób napominano mnie już kilka razy w tym roku.

Ten zwrot, przekazywany mi przez moralnie lepszych ode mnie, wysyła się równie brawurowo, jak sankcjonowane przez Obamę drony, i ta broń wymierzona jest jak laser skierowany w kierunku mojej bladoróżowej cery, płci męskiej i czelności, jaką okazałem wygłaszając moje opinie. „Sprawdź swoje przywileje” – mówią mi rozkazującym tonem, co zawiera zarówno nakaz rzeczywistego zbadania, jak dostałem się tu, gdzie jestem, jak i upomnieniem, że powinienem czuć się osobiście winny, ponieważ biali mężczyźni pociągają za większość sznurków na świecie.


Nie oskarżam tych, którzy “sprawdzają” mnie i moją perspektywę na świat, o otwarty rasizm, chociaż ten zwrot, który zakłada, że po prostu dlatego, iż przynależę do pewnej grupy etnicznej, powinienem być sądzony wraz z nią kolektywnie, spełnia definicję rasizmu. Potępiam ich jednak za umniejszanie wszystkiego, czego dokonałem osobiście, całej ciężkiej pracy, jaką wykonałem w życiu i za przypisywanie wszystkich owoców nie tym nasionom, które sam zasadziłem, ale jakiemuś niewidzialnemu świętemu - patronowi białych mężczyzn - który układa je przede mną jeszcze zanim przyjdę. Ponadto potępiam ich za przedstawianie samej idei merytokracji jako mitu i oznajmianie, że wszystkimi nami rządzą niewidzialne siły (niektórzy nazwaliby to „piętnem” lub „normami społecznymi”), że naszym narodem kierują spiski rasistowskie i seksistowskie. Zapomnij o swoim wysiłku, „nie zbudowałeś tego”; sprawdź swoje przywileje i zrozum, że nic, co osiągnąłeś, nie jest rzeczywiste.


Nie mogą jednak mówić mi, że wszystko, co zrobiłem w życiu, może być przypisane rasistowskiemu patriarchatowi, który trzymał mnie za rękę przez wszystkie lata edukacji, żeby na koniec zaprowadzić mnie do Princeton. Także to jest nazbyt skrajnym stwierdzeniem. Żeby więc zrozumieć, co mówią, postanowiłem pójść za ich radą. Rzeczywiście sprawdziłem pochodzenie mojego uprzywilejowanego istnienia, żeby czuć empatię z tymi, których historii poniżenia nie mogłem ich zdaniem w żaden sposób zrozumieć. Znalazłem kilka przykładów przywilejów, którymi obdarzona została moja rodzina, i teraz myślę, że lepiej rozumiem tych, którzy zapewniają mnie, że kolor skóry pozwolił mojej rodzinie i mnie samemu na usadowienie się na wygodnym fotelu.


Być może przywilejem, jaki miał mój dziadek i jego brat, była ich ucieczka, gdy byli nastolatkami, po inwazji nazistów na Polskę. Zostawili swoją matkę i pięcioro młodszego rodzeństwa i uciekali aż dotarli do obozu na Syberii, gdzie przez lata byli na ciężkich robotach na dotkliwym mrozie, aż zakończyła się II wojna światowa. Być może przywilejem mojego dziadka było przejęcie na siebie pracy, którą miał wykonywać rabin w obozie, i powiedzenie mu, że przywódca duchowy nie powinien wykonywać ciężkiej roboty, ale powinien zachować całą energię na przekazywanie tradycji żydowskiej tym, którzy mogą przeżyć. Być może było przywilejem dla mojej prababki i jej pięciorga dzieci, których nigdy nie poznałem, że zastrzelono ich nad otwartym grobem na przedmieściach ich rodzinnego miasta. Może jest to mój przywilej.


A może było przywilejem mojej babci, że tydzień za tygodniem szła w marszu śmierci przez polskie lasy w temperaturze poniżej zera, jedna z tych nielicznych, które to przeżyły, po to tylko, by dojść do obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen, gdzie umarłaby, gdyby nie wyzwolenie obozu przez siły alianckie. Wyzwolili ją i pomogli odzyskać zdrowie, kiedy jej waga wynosiła zaledwie 35 kilo.


Być może jest moim przywilejem, że te dwie odporne osoby przybyły do Ameryki bez pieniędzy i nie znając angielskiego, zdobyły obywatelstwo, nauczyły się języka i spotkały się; że mój dziadek otworzył skromny biznes wyplatania koszyków z wikliny, bez niczego poza długimi godzinami pracy i pomysłem oraz żelazną wolą człowieka, którego nigdy nie spotkałem, a który kwitował trudności stwierdzeniem: “Uciekłem Hitlerowi. Jakieś kłopoty w interesach mają mnie zniszczyć?” Być może moim przywilejem jest to, że pracowali wystarczająco ciężko, by wychować czworo dzieci i posłać je do żydowskiej szkoły dziennej, a potem do City College.


Być może było moim przywilejem to, że mój ojciec uczył się wystarczająco dużo w City College, by zdobyć miejsce wśród najlepszych absolwentów, dostał dobrą pracę i przez 25 lat wstawał długo przed świtem, poświęcając cenny czas, który chciał spędzać z tymi, których cenił najbardziej – żoną i dziećmi – żeby zarobić na życie. Mogę powiedzieć z całą pewnością, że żadne z jego osiągnięć nie polegało na dziedzictwie. Firma produkująca koszyki wiklinowe po prostu nie ma takich wpływów. Czy powiecie teraz, że byliśmy naprawdę uprzywilejowani? Że nas sukces był podarunkiem dobrego urodzenia?


Na tym polega problem z wywoływaniem kogoś do tablicy za “przywileje”, które według waszego założenia definiują jego historię. Nie znacie historii ich walk, przez co mogli przejść, żeby znaleźć się tam, gdzie są. Zakładanie, że skorzystali z „systemu władzy” lub innej wyimaginowanej grupy spiskowej, odmawia im zasługi za wszystko, co zrobili, za rzeczy, o których możecie nie mieć najmniejszego wyobrażenia. Nie wiecie, czyj ojciec zginął, broniąc waszej wolności. Nie wiecie, czyja matka uciekła przed uciskiem. Nie wiecie, kto pokonał swoje demony, a może nadal pokonuje je teraz.


Prawdą jest jednak, że byłem wyjątkowo uprzywilejowany przez całe życie, chociaż nie w sposób, w jaki mówią o tym moi krytycy.


Było zdecydowanie moim przywilejem, że moi dziadkowie przybyli do Ameryki. Po pierwsze, że w ogóle było miejsce, które chciało ich przyjąć z ruin Europy. I po drugie, że było to miejsce, do którego mogli przybyć legalnie, nauczyć się języka i dopasować do społeczeństwa, które w ostatecznym rachunku pozwoliło im rozkwitnąć.


Było ich przywilejem przybycie do kraju, który daje równość wobec prawa wszystkim swoim obywatelom, które nie dba o religię i rasę, ale docenia charakter człowieka.


Było moim przywilejem, że mój dziadek był obdarzony zdecydowaniem i duchem przedsiębiorczości i że miał dosyć szczęścia, by przybyć do miejsca, gdzie mógł zrealizować marzenie o daniu swoim dzieciom życia lepszego od tego, jakie sam miał.


Znacznie jednak ważniejsze dla mnie od tych jego cech było dziedzictwo, jakie starał się przekazać, które stanowi podstawę tego, co krytycy nazywają moim „przywilejem”, ale co w rzeczywistości powinno być wychwalane jako altruizm i poświęcenie. Ci, którzy byli przed nami, cierpieli, żeby dać nam lepsze życie. Kiedy my w podobny sposób poświęcamy się dla naszych potomków przez dbanie o planetę, nazywa się to „ochroną przyrody” i jest oklaskiwane. Kiedy jednak robimy to przez przekazanie własności i zestawu wartości, nazywa się to „przywilejem”. (A kiedy robimy to przez krytykowanie naszego rujnującego długu narodowego, nazywa się nas radykałami z Tea Party.) Takie poświęcenia, wszelkiego rodzaju, nie powinny spotykać się z pogardą, ale z podziwem.


Badania moich przywilejów dały pewne rezultaty. Zrozumiałem, że było przywilejem moich rodziców, a teraz moim, że istnieje coś takiego jak „marzenie amerykańskie”, które jest osiągalne także dla imigranta żydowskiego bez grosza przy duszy.


Jestem uprzywilejowany, że przekazano mi wartości takie jak wiara i edukacja. Moi dziadkowie odgrywali czynną rolę w wykształceniu moich rodziców i moje najwcześniejsze wspomnienia obejmują uczenie się alfabetu hebrajskiego z moim ojcem. Wyjaśniono mi starannie, że edukacja zaczyna się w domu oraz to, że nie można przecenić znaczenia zaangażowania rodziców w edukację ich dzieci – od matematyki do moralności. Nie jest to kwestia białego lub czarnego, mężczyzny lub kobiety ani żadnego innego podziału, ale kwestia wartości, jakie przekazujemy, dziedzictwa, jakie pozostawiamy, które uwiecznia „przywilej”. I nie ma w tym nic złego.


Za każdym sukcesem, dużym lub małym, jest opowieść i nie zawsze jest ona opowiedziana przez płeć lub kolor. Mój wygląd z pewnością nie opowiada całej historii i zakładanie, że robi to i że powinienem za nią przepraszać, jest obraźliwe. Choć nie zrobiłem wszystkiego w moim życiu sam, ktoś poświęcał się, żebym mógł mieć lepsze życie. A to jest dziedzictwo, z którego jestem dumny.


Sprawdziłem moje przywileje. I za nic nie przepraszam.


Checking my privilege character as the basis of privilege

The Princetontory.com, 2 kwietnia 2014

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 

Tal Fortgang

Student pierwszego roku  z New Rochelle, NY. Zamierza poświęcić się albo historii albo studiom politycznym.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1424 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Spisek przeciwko szczelinowaniu   Ridley   2019-12-07
W studio aktorów uświadomionych: jak szkoliłam przyszłych lekarzy, by pilnowali swoich zaimków   Slatz   2019-12-06
Antysyjonizm na kampusie widziany oczyma syryjskiego uchodźcy    Dandachi   2019-12-06
Pies Pawłowa wiecznie żywy   Koraszewski   2019-12-05
Elizabeth Warren gra kartą ”seksizmu”   Jacoby   2019-12-04
Irańczycy: “Dlaczego świat milczy, kiedy nasz rząd nas morduje?”   Bulut   2019-11-30
Zerwana zasłona zniewolenia   Koraszewski   2019-11-28
Socjalizm stał się antysemityzmem oświeconych   Tobin   2019-11-28
Dokąd zmierzają ludowe powstania na Bliskim Wschodzie?   Fernandez   2019-11-23
Socjalizm? Nie, dziękuję.   Koraszewski   2019-11-20
Hańba Europie     2019-11-19
Izrael nie może pozwolić tym, którzy wzywają do jego zniszczenia, na pozostawanie w kraju   Yemini   2019-11-18
”Guardian” nie kwestionuje kłamstw Omara Shakira z HRW   Levick   2019-11-17
Aktywiści klimatyczni koncentrują się na złych rozwiązaniach   Lomborg   2019-11-16
Spirala islamskiego terroru   Koraszewski   2019-11-14
Żelazna Kopuła przechwytując rakiety zamyka usta uprawnionej krytyce Izraela     2019-11-11
Kiedy spotkania z historią gubią się w cyberprzestrzeni   Collins   2019-11-10
Niezrozumiana Palestyna   Marquardt-Bigman   2019-11-09
Coolidge i FDR mieli rację w sprawie pracowników państwowych i związków zawodowych   Jacoby   2019-11-07
Zakaz mowy nienawiści nie chroni Żydów ani przed jej przyczynami, ani skutkami   Amos   2019-11-07
Rozkład normalny i paranormalny   Koraszewski   2019-11-05
Milczący świadkowie w wojnie przeciwko Żydom   Chesler   2019-11-05
Pochowajcie Baghdadiego, ale nie jego zbrodnie   Collins   2019-11-03
Straszna wrzawa na ulicy Żydowskiej   Koraszewski   2019-11-02
Autonomia Palestyńska i jej pieniądze   Bedein   2019-11-01
Obwiniony przez fałszywe skojarzenie: Izrael ”w szczególności”   Plosker   2019-10-30
Kościół, który szerzy nienawiść   Pour   2019-10-26
Nie, Omar Barghouti nie jest współzałożycielem ruchu bojkotu, BDS   Steinberg   2019-10-25
Netanjahu, media i los izraelskiej demokracji   Glick   2019-10-23
Dlaczego nauki ścisłe są ścisłe, a nauki społeczne rozwiązłe?   Koraszewski   2019-10-23
Kolejny cios zadany przez ONZ prawom człowieka   Neuer   2019-10-21
Ogórkowi Żydzi w Paryżu   Lewin   2019-10-19
Palestyńczycy kradną elektryczność, a potem winią Izrael   Tawil   2019-10-18
Syryjskiej wojny domowej nie wywołała zmiana klimatu   Lomborg   2019-10-17
Syzyf znowu marzy   Landes   2019-10-16
Gra Teheranu w ciuciubabkę   Taheri   2019-10-15
BDS: odporny na rozsądek i wiedzę   MacEoin   2019-10-14
ISIS wraca pod skrzydła Turcji   Coughlin   2019-10-13
Pierwsze dymy w następnej wojnie bliskowschodniej   Frantzman   2019-10-12
Walczyli obok USA przez pięć lat, żeby zbombardował ich sojusznik USA z NATO   Frantzman   2019-10-11
Powrót nieumiarkowanych katolików i innych   Koraszewski   2019-10-09
Lekcje z północnej Syrii   Spyer   2019-10-09
Czy palestyńscy przywódcy chcą lepszego życia dla swojej ludności?   Toameh   2019-10-08
Rosjanie i Polacy raz jeszcze   i Andrzej Koraszewski   2019-10-07
Trzech skrajnie prawicowych przywódców zamierza stworzyć telewizję „zwalczającą islamofobię”   Frantzman   2019-10-07
Czy regulowanie antysemityzmu na kampusach jest cenzurą?   Tobin   2019-10-05
Turcja: Alarmująca rozprawa z dziennikarzami, rozpaczliwy apel do ONZ   Bulut   2019-10-03
Co następne dla Turcji? Broń jądrowa!   Bekdil   2019-10-01
Kolejne palestyńskie oszczerstwo o Izraelu i Żydach   Tawil   2019-09-29
Dlaczego Egipt nie chce pomóc Gazie   Toameh   2019-09-25
Kiedy muzułmanie prześladują gejów, jest to wina Żydów   Greenfield   2019-09-24
Jak despoci interpretują umowy z Zachodem   Tawil   2019-09-22
Dlaczego Arabowie nienawidzą Palestyńczyków   Toameh   2019-09-20
Brexit i jego efekty na Bliskim Wschodzie   Gross   2019-09-17
Dlaczego Izraelczycy nigdy nie zapomnieli swojego 9/11   Tobin   2019-09-16
Palestyńczycy: ofiary arabskiej dyskryminacji i rasizmu   Toameh   2019-09-09
Izraelczycy, Palestyńczycy i ”Love Island”   Tsalic   2019-09-08
Negocjacje USA-Taliban: śmiertelna pułapka Kataru   Carmon   2019-09-07
Niebezpieczny stalinizm „przebudzonych” na skrajnej lewicy   Dershowitz   2019-09-07
Czego amerykańscy Żydzi nie rozumieją o BDS   Greenfield   2019-09-06
Odwaga twierdzenia, że nie wszystkie kultury są równe   Hill   2019-09-05
Globalna nieodpowiedzialność: brak procesów ISIS za zbrodnie wojenne   Frantzman   2019-09-04
Czy Autonomia Palestyńska przygotowuje kolejną intifadę?   Tawil   2019-09-02
BBC przedstawia Izrael jako kraj, którego armia krzywdzi palestyńskie dzieci   Plosker   2019-08-29
Muzułmanie przeciwko antysemityzmowi   MacEoin   2019-08-28
W Absurdystanie bez zmian   Koraszewski   2019-08-27
Jak TRUMP rozpoczął wojnę domową między Hamasem a agendą ONZ   Greenfield   2019-08-27
Najdłużej istniejąca teoria spiskowa   MacEoin   2019-08-26
Dlaczego zachodni lewicowcy uwielbiają prawicowych ekstremistów za granicą?   Frantzman   2019-08-26
Iran: chłostanie martwego osła jest daremne   Taheri   2019-08-25
Palestyńczycy: co jest złego w budowaniu szpitala?   Tawil   2019-08-21
Czy Izrael jest państwem bliskowschodnim?   Koraszewski   2019-08-19
Czy Palestyńczycy w Gazie mogą zbuntować się przeciwko Hamasowi?   Toameh   2019-08-18
Chińczycy trzymają się mocno   Koraszewski   2019-08-17
Najnowszy horror ONZ: ignorowani uchodźcy chrześcijańscy   Bulut   2019-08-16
Państwo, naród, społeczeństwo   Koraszewski   2019-08-15
Zaślepienie w sprawie muzułmańskiego antysemityzmu   Julius   2019-08-15
Polowania na czarownice wymagają międzynarodowego działania   Igwe   2019-08-13
"Sprawiedliwość" jest dla lewicy antyizraelskim wytrychem. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością.     2019-08-12
Barack Obama i ludobójstwa    Isaac   2019-08-10
Słabość cywilizacji i zderzenie barbarii z barbarią   Koraszewski   2019-08-09
Demon ISIS jest w nas wszystkich     2019-08-09
Coraz groźniejszy impas między cywilizacjami   MacEoin   2019-08-07
Dlaczego Palestyńczycy zaatakowali Saudyjczyka?   Toameh   2019-08-03
Jordania podziela obawy Izraela   Koraszewski   2019-08-02
Schadenfreude i skandal w UNRWA   Blum   2019-08-01
Szczęśliwe zakończenie dramatów palestyńczyka prześladowanego za uratowanie rannych Żydów   Blum   2019-07-31
Jordania, pokój i jak niewiele się naprawdę zmieniło   Roth   2019-07-30
Demaskowanie oszukańczych organizacji praw człowieka   Gerstenfeld   2019-07-24
Biafra kiedyś i w przyszłości?   Fitzgerald   2019-07-24
W BDS nie chodzi o bojkot. Chodzi o zamianę Izraela w państwo pariasa.     2019-07-23
Kocha, lubi, szanuje   Koraszewski   2019-07-22
Pora, by Europa przebolała ”najgorszą możliwą umowę”   Coughlin   2019-07-21
Zamienianie Holocaustu w metaforę   Greenfield   2019-07-20
Tylko nie nazywaj jej palestyńską Arabką!   Flatow   2019-07-19
Trzy „nie”, które ustawiły Bliski Wschód na drodze konfliktu   Lipman   2019-07-18
USA i Iran: Co NIE jest mądrą polityką   Rafizadeh   2019-07-16
Dziesięciolecia szczucia na brytyjskich Żydów   Collier   2019-07-16
Zbadaj swoje przesądy   Koraszewski   2019-07-15
"Hamas nie boi się wyborów"   Toameh   2019-07-14

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk