Prawda

Czwartek, 4 czerwca 2020 - 05:36

« Poprzedni Następny »


Rozum i Wiara II

Czyli takie sobie rozmowy o religijnych „prawdach” i problemach z nimi związanych.


Lucjan Ferus 2015-11-22


„Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w znaki Boga – czeka kara straszna! Bóg jest potężny, włada zemstą” (3:4). „Zaprawdę, tym, którzy nie uwierzyli, nie pomogą nic wobec Boga ani ich majątki, ani ich dzieci! Oni będą paliwem dla ognia” (3:10). /../ „Religią prawdziwą w oczach Boga jest islam /../ A kto nie uwierzy w znaki Boga… zaprawdę, Bóg jest szybki w rozrachunku” (3:19). /../ „O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie bliskich przyjaciół spoza waszego grona; tacy nie omieszkaliby wam szkodzić. Chcieliby, abyście znaleźli się w utrapieniu. Zawiść zionie z ich ust, a to, co kryją ich piersi jest jeszcze gorsze” (Koran 3;118). /../

WIARA: Mógłbyś przypomnieć na czym skończyliśmy poprzednią rozmowę?

ROZUM: Na moim stwierdzeniu, że nadal jesteś zakłamana w równym stopniu, jak kiedyś.

 

W: Zaraz tam „zakłamana”! Po prostu mamy różną hierarchię wartości i stąd się bierze to obopólne niezrozumienie. Myślę, że wystarczy z twojej strony nieco dobrej woli, abyśmy mogli dojść do porozumienia, przynajmniej w tych najważniejszych kwestiach. Nie uważasz? To o czym będziemy dzisiaj rozmawiać?

 

R: Skoro spotkaliśmy się parę dni po tragicznych atakach terrorystycznych w Paryżu, to wydaje mi się, iż należałoby porozmawiać o czymś związanym z zaistniałą sytuacją. Powiedz mi zatem, co według ciebie jest ważniejsze dla człowieka: wiara czy wiedza? Dla pewności dodam, że nie chodzi mi o wiarę jako taką, lecz o wiarę religijną, rozumiesz? 

 

W: Rzecz jasna, że rozumiem! Jak to miło z twojej strony, że o to pytasz! Odpowiem bez namysłu i bez chwili wahania: oczywiście i bezapelacyjnie, że wiara! Nareszcie będę mogła się wykazać i może w końcu zaczniesz mnie doceniać.

R: Nie rozpędzaj się zbytnio! Mogłabyś uzasadnić to twierdzenie?

 

W: O tak! Z największą przyjemnością! Pozwolisz, iż wpierw powołam się na jeden z naszych autorytetów w kwestiach moralności i wiary religijnej; na biskupa Pieronka, a konkretnie na jego ówczesną wypowiedź, dotyczącą egzaminu maturalnego z religii. Na natrętną indagację dziennikarki, że nauka religii w szkole dotyczy bardziej wiary, a nie wiedzy i trudno wobec tego robić maturę z wiary, hierarcha ów odpowiedział:

„Nie jest wcale powiedziane, że człowiek musi kierować się w życiu tylko wiedzą. Jak wiadomo tak nie jest. Zwłaszcza, że wiedza nie zawsze jest czymś do końca pewnym, zweryfikowanym /../. Dlaczego człowiek, który przez wieki żył wiarą i będzie nią żył, nie mógłby sobie wyrobić poglądów na temat wiary i przedstawić ich na egzaminie maturalnym?” („Gazeta Wyborcza”, Paweł Wroński Matura z religii? Jestem za).

No, właśnie! Wiedza jest niepewna, a wiara wprost przeciwnie, dlatego człowiek od zawsze się nią kierował. Ale to nie wszystko! Wiem, że jeszcze wiele dobrego powiedziano na mój temat, tylko chwilowo nie pamiętam w czym to było. Może wiesz przez przypadek?

 

R: Tak się składa, że akurat wiem. Otóż w Wyborze pism Ludwika Feuerbacha, w rozdziale Istota wiary w pojęciu Lutra, można znaleźć miedzy innymi takie zdania:

„Wiara jest stanem uszczęśliwienia, niewiara unieszczęśliwienia, wiara jest zgodą, niewiara rozterką, wiara pewnością, niewiara zwątpieniem. /../ Wiara to korzenie miłości /../ zwątpienie to korzenie nienawiści, zwątpienie jest nieprzyjazne, wiara życzliwa ludziom. Niewiara jest piekłem zazdrości, wiara pewnej siebie miłości. /../ Wiara jest przekonaniem, że zawsze nie zło nad dobrem, ale dobro nad złem weźmie górę. /../ Dla wiary nic nie jest niemożliwe”. Itd.

Tyle, że to są tylko słowa! Ładnie brzmiące, tym nie mniej tylko słowa. Nie słyszałaś biblijnego powiedzenia: „Po owocach ich poznacie”? Liczą się czyny, a nie deklaracje słowne, które bardzo łatwo się wypowiada, często mając co innego na myśli. Aby nie być gołosłownym, posłużę się pewnym przykładem. Co sadzisz o człowieku, który w listopadzie 2002 r. w ten sposób propagował swój światopogląd, charakteryzując tymi pięknymi słowami wyznawaną przez siebie religię?:

„jest religią uczciwości, /../ miłosierdzia, honoru, autentyczności i pobożności. To religia sprawiedliwości i miłości bliźniego, broniąca praw każdego człowieka, dająca schronienie uciśnionym i prześladowanym. Nagradza dobro, a złu przeciwstawia się czynem, słowem i sercem. /../ Jest religią jedności /../ i absolutnej równości wszystkich ludzi, bez względu na kolor skóry, płeć czy język” (Poza dobrem i złem Michael Schmidt-Salomon).

W: Doprawdy nie mam pojęcia. Z pewnością jest to dobry, prawy i pobożny człowiek,.. może to być Nelson Mandela, albo Dalajlama, lub któryś z papieży? A może prędzej jakiś filozof, lub któryś z religijnych myślicieli. Byłam blisko?

 

R: Niestety, żaden z nich. Tym „dobrym, prawym i pobożnym człowiekiem” według ciebie, był nie kto inny, tylko.. Osama bin Laden!

W: Niemożliwe! Czyli kłamał w żywe oczy! A to podstępny gad!

 

R: Niekoniecznie. On mógł naprawdę wierzyć, iż jego religia taka właśnie jest jaką opisywał, ponieważ od dziecka uczono go w taki sposób ją widzieć, myśleć i tak ją rozumieć. Przypuszczam, iż nigdy nie starał się swych religijnych poglądów weryfikować z rzeczywistością, bo odkryłby wtedy ich fałsz, narażając się tym samym na karę śmierci, którą w tej sytuacji islam nakazuje. Wróćmy do „naszych baranów”; czy to już wszystko, co masz  do powiedzenia na temat doskonałości wiary religijnej?

 

W: A skąd! Mogłabym jeszcze dużo dobrego powiedzieć, ale tym niefortunnym przykładem „zbiłeś mnie z pantałyku”, że się tak wyrażę. Nie będę się więc rozwodzić zbytnio, lecz posłużę się pewną analogią, która pozwoli ci uzmysłowić sobie główną zaletę wiary. Wyobraź więc sobie, że tak jak marynarze na statku płynącym pośród bezmiaru wód oceanu ufają odczytom busoli, wskazującej im drogę do upragnionego portu – podobnie dla ludzi wierzących, taką moralną „busolą” pokazującą im jak odróżniać dobro od zła, jest właśnie żarliwa wiara religijna, która ich prowadzi drogą prosto ku Bogu.

 

R: Więc mówisz, że tylko wiara nadaje się do tego celu, tak? A wiedza nie byłaby dla ludzi bardziej przydatna w tej sytuacji? Brałaś pod uwagę plusy i minusy jednej i drugiej?

W: Broń Boże! Tu nie ma co porównywać i brać pod uwagę wiedzy! Od wieków wiadomo, że moralność czyli zasady rozróżniania dobra i zła, jest domeną religii i wiary, a nie nauki i wiedzy. To jest oczywiste nawet dla małych dzieci, dlatego uczy się ich katechezy od wieku przedszkolnego,a nie rozwiązywania naukowych problemów, czyż nie tak?

 

R: No, dobrze. Skoro jesteś taka pewna swych racji, to zweryfikujmy je z rzeczywistością historyczną, biblijną metodą „po owocach ich poznacie”. Zobaczymy wtedy na konkretnych przykładach, w jakim kierunku ta „religijno-moralna busola” prowadziła ludzi wierzących: ku dobru, miłości, sprawiedliwości, prawdzie i Bogu, czy może raczej ku złu, nienawiści i obłudzie? Na początek posłuchaj tego:

„Nigdy nie będzie dokładnie wiadomo, ilu nieszczęśników wydali w ręce katów bezrozumni sędziowie, którzy spokojnie i bez skrupułów skazywali ich na śmierć, na mocy oskarżenia o czary. /../ Wszystkie wyroki owych sędziów opierały się na przykładach czarnoksiężników faraona, /../ opętanych, o których mowa w Ewangelii, i apostołów posłanych umyślnie dla wypędzania czarów z ciał opętańców. /../

 

To absurdalne barbarzyństwo od dawna plamiło chrystianizm; wszyscy ojcowie Kościoła wierzyli w magię. Przeszło pięćdziesiąt soborów kolejno rzucało klątwę na tych, którzy za pomocą zaklęć każą diabłu wstępować w ciała ludzi. Powszechny błąd był rzeczą uświeconą. Mężowie stanu, w których mocy leżało wyprowadzanie ludów z błędu, nie myśleli o tym. /../ Lękali się potęgi przesądu. Widzieli, że fanatyzm ten zrodził się w łonie religii. Nie śmieli godzić w wynaturzonego syna, aby nie zranić matki. Woleli raczej być niewolnikami ciemnoty ludu, niżeli z nią walczyć. /../

 

Dziewczyna zachodziła w ciążę, a nie wiedziano, żeby miała kochanka – z diabłem poczęła dziecko. Paru wieśniaków zebrało dzięki swej pracy żniwo obfitsze niż sąsiedzi – to dlatego, że byli czarownikami. Inkwizycja paliła ich na stosie i zagarniała pieniądze ze sprzedaży ich majątku. Itp. /../ Nareszcie, kiedy filozofia poczęła  oświecać nieco ludzi, zaniechano ścigania czarowników i zniknęli oni zupełnie z powierzchni ziemi. /../

 

Mówią, że nie powinno się dzisiaj wspominać tych historii, tak hańbiących naturę ludzką. Ale ja twierdzę, że trzeba o nich mówić i to po tysiąc razy, i bezustannie je przypominać ludzkim umysłom. /../ Skoro księża uczynili z konszachtów człowieka z diabłem akt wiary, a sędziowie uważali owo domniemane przestępstwo za tak samo realne i powszechne jak kradzież, doszło nieuchronnie do tego, że znajdowano na ziemi więcej czarowników jak złodziei” (Wolter Traktat o tolerancji).

R: Wytłumacz mi proszę, jak się mają powyższe świadectwa historyczne do twoich pięknych bez wątpienia i strzelistych deklaracji?  

W: Ty to zawsze znajdziesz jakieś głupie przykłady całkowicie nieadekwatne do poruszanego tematu i moich argumentów! Co mam ci powiedzieć? Że ludzie od zawsze wierzyli w przesądy i nie sposób było ich całkowicie wyplenić? Przecież to oczywiste!

 

R: I ty to mówisz?! A kto im te przesądy wpajał?! Nie religia właśnie? Nie bez powodu Cyceron mawiał: „Jeśli dopuścicie do siebie zabobon, będzie on postępował za wami wszędzie i nie da wam nigdy spokoju”. Przecież „Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”, czyż nie?

A co z ową „moralną busolą”, którą katecheza wpajała im od dzieciństwa? Zacięła się?

 

W: Nie bądź złośliwy! Nie na wszystko potrafię ci odpowiedzieć. Religia to nie tylko wiara, jeśli już o to chodzi, powinieneś o tym wiedzieć.

R: Ba! Jakże by inaczej! To było do przewidzenia zresztą.Swoją drogą, jakoś wcale mnie to nie dziwi. To posłuchaj jeszcze tego świadectwa, powinno ci być bliższe, bo dotyczy bardzo groźnego przestępstwa – obrazy uczuć religijnych:

„W małym miasteczku pikardzkim Abbeville w czerwcu 1765 r., w dniu święta Bożego Ciała, dwaj młodzi szlachcice – La Barre i d’Etallonde – spotkali na ulicy procesję ojców kapucynów. Nie tylko nie podeszli bliżej i nie uklękli, ale ponieważ padał deszcz, nie zdjęli kapeluszy. /../ Obaj młodzieńcy zostali obwinieni przed miejscowym sądem o bluźnierstwo i świętokradztwo. D’Etallonde zdołał uciec, La’ Barre’a aresztowano.

 

Nastąpił absurdalny proces, w wyniku którego d’Etallonde został skazany zaocznie na wyrwanie języka, odcięcie prawej ręki i spalenie żywcem na wolnym ogniu na rynku miasteczka, a La Barre na tortury, publiczne przyznanie się do winy, wyrwanie języka, ucięcie głowy i spalenie ciała na stosie. /../ 1 lipca 1766 r. dziewiętnastoletni La Barre, po zniesieniu tortury zwyczajnej i nadzwyczajnej, został publicznie stracony, a zwłoki jego spalono. Za to, że nie zdjął kapelusza, kiedy znajdował się o pięćdziesiąt kroków od procesji” (wg tej samej pozycji).

No i jak byś oceniła działanie tej twojej „religijno-moralnej busoli”, u sędziów i oprawców z tego kościelnego trybunału (oraz parlamentu paryskiego, który zatwierdził ów wyrok), którzy w imię swego miłosiernego Boga wydali taki niebywale surowy wyrok? Słucham cię.

 

W: Nie wiem, co powiedzieć. Widocznie mieli ku temu ważne powody. Nic innego nie przychodzi mi na myśl.

 

R: Nawet to, że ta twoja „moralna busola” jest taką samą fikcją, jak to, że religie i Kościoły służą Bogu? Posłuchaj zatem, jak ten problem według mnie wygląda: religia tylko pozornie uczy człowieka czym jest dobro i zło. Kiedy się bliżej przyjrzeć historii religii, to wyraźnie widać na czym polega mechanizm zakłamania tej „busoli moralnej”: otóż każde zło, które jest wyrządzane w imię Boga, Kościoła i religii – nazywane jest zawsze dobrem. Natomiast każde dobro, które pokazuje fałsz i zakłamanie idei religijnej, traktowane jest zawsze jako ewidentne zło, które należy zwalczać wszelkimi sposobami.   

 

Tę samą metodę stosuje się teraz w obliczu muzułmańskich ataków terrorystycznych, przekonując świat z uporem, iż islam jest religią pokoju, a ów terroryzm nie ma nic wspólnego z prawdziwym islamem. Tą obłudną „mantrę” powtarza się niemal każdego dnia.

 

W: No, bo nie ma! Osobiście zgadzam się z tymi, którzy tak twierdzą, gdyż mają rację. Przecież wielokulturowość jest fajna, co zauważa wielu pokojowo nastawionych ludzi.

 

R: Zapewne w niektórych rejonach świata to się sprawdza. Jednakże niejako ubocznym problemem jest nieodzowna jej wieloreligijność. Jeśli mamy do czynienia z kulturami, które nie składają się wyłącznie z religii, to skłonny byłbym zgodzić się z tobą. Ale jeśli mamy do czynienia z kulturą niemal całkowicie zawłaszczoną przez religię, to co wtedy? Jak wiadomo panujące religie nie tolerują na swoim terenie innych wyznań, więc nie może być mowy o pokojowym współistnieniu między nimi, ani o kulturowej integracji wyznawców różnych religii. Żadna z nich na to nie pozwoli, widząc zagrożenie dla swoich ziemskich interesów.

 

W: Być może jest w tym nieco racji, lecz jaki to ma związek z twierdzeniem, że ataki terrorystyczne nie mają związku z prawdziwym islamem? Przecież to są dwie różne sprawy.

R: Wiesz co? Pisałem już na ten temat i nie chciałbym się powtarzać, ale nie mogę znieść  powszechnego zakłamania w tej kwestii, dlatego cię spytam dla pewności: cóż to znaczy „prawdziwy islam”? Czy może jest to religia, która się wywodzi ze świętej księgi Koranu?

 

W: A jakże by inaczej?! Oczywiście, że tak i aż dziwne, że o to pytasz.

R: Zaraz zrozumiesz.  No, więc jeśli tak, to można śmiało uznać, że ten prawdziwy islam kieruje się tylko tymi zasadami, które znajdują się w Koranie, prawda?

W: Jak najbardziej! Przecież to jest oczywiste dla każdego wiernego. Do czego zmierzasz?

R: Aby nie być gołosłownym, zacytuję ci teraz z Koranu niektóre jego fragmenty, posłuchaj uważnie, a potem mi powiesz, czy to jest głos prawdziwego islamu, czy nie:  

„Ogień czeka na nich, a „paliwem jego będą ludzie i kamienie” (2:24). Zapłatą dla nich „będzie hańba w życiu tego świata, a w Dniu Zmartwychwstania będą skierowani ku najstraszniejszej karze” (2:85). „Przekleństwo Boga nad niewierzącymi!” (2:89). „I ściągnęli na siebie gniew za gniewem. A niewiernych spotka kara poniżająca” (2:90). „Bóg jest wrogiem dla niewiernych” (2:98). /../ „Dla nich na tym świecie hańba, i dla nich w życiu ostatecznym – kara straszna” (2:114). /../ „Ja pozwolę używać nieco życia, potem siłą sprowadzę ich do kary ognia. A jakże to złe miejsce przybycia” (2:126).

„Zaprawdę, nad tymi, którzy nie uwierzyli i umarli, będąc niewierzącymi – nad nimi przekleństwo Boga, aniołów i ludzi, wszystkich razem! Będzie im ono towarzyszyć na wieki. I kara ich nie będzie zmniejszona, i nie uzyskają żadnej zwłoki” (2:161-62). „Westchnienia dla nich! Nie wyjdą nigdy z ognia” (2:167). /../ „Dla nich kara będzie bolesna” (2:174). /../„I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili – Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. /../ Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciwko wam, zabijajcie ich! – Taka jest odpłata niewiernym!” /../ (2:191-193). /../

 

„Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w znaki Boga – czeka kara straszna! Bóg jest potężny, włada zemstą” (3:4). „Zaprawdę, tym, którzy nie uwierzyli, nie pomogą nic wobec Boga ani ich majątki, ani ich dzieci! Oni będą paliwem dla ognia” (3:10). /../ „Religią prawdziwą w oczach Boga jest islam /../ A kto nie uwierzy w znaki Boga… zaprawdę, Bóg jest szybki w rozrachunku” (3:19). /../ „O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie bliskich przyjaciół spoza waszego grona; tacy nie omieszkaliby wam szkodzić. Chcieliby, abyście znaleźli się w utrapieniu. Zawiść zionie z ich ust, a to, co kryją ich piersi jest jeszcze gorsze” (3;118). /../

 

My wrzucimy w serca tych, którzy nie uwierzyli, przerażenie /../ ich miejscem schronienia będzie ogień” (3:151). /../ „Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w Nasze znaki, będziemy palić w ogniu. I za każdym razem, kiedy się ich skóra spali, zamienimy im skóry na inne, aby zakosztowali kary. Zaprawdę, Bóg jest potężny, mądry” (4:56). /../ „A ci, którzy nie wierzą i za kłamstwo uznają Nasze znaki, będą mieszkańcami ognia piekielnego” (5:86). /../ „Kogo Bóg chce prowadzić drogą prostą, rozszerza jego pierś dla islamu, a kogo chce sprowadzić z drogi, czyni jego pierś ciasną, udręczoną, jak gdyby on chciał wznieść się do nieba. W ten sposób Bóg daje odczuć swój gniew tym, którzy nie wierzą” (6:125). Itd.

Zaczerpnąłem je z doskonałej książki Sama Harrisa Koniec wiary. Religia, terror i przyszłość rozumu. A jest ich w niej znacznie więcej lecz nie chciałem cię nudzić. Te cytaty zakończone są taką oto konstatacją:

„Na każdej nieomal stronie Koran zaleca posłusznym muzułmanom pogardzać niewierzącymi. Na każdej nieomal stronie przygotowuje grunt pod religijne konflikty. Każdy, kto czyta fragmenty, jak te cytowane powyżej i nadal nie widzi związku pomiędzy muzułmańską wiarą a muzułmańską przemocą, powinien prawdopodobnie zasięgnąć porady neurologa. Islam, bardziej niż jakakolwiek inna religia wymyślona przez ludzi, ma wszelkie zadatki na kompletny kult śmierci. /../ Dopóki można zaakceptować fakt, iż ktoś wierzy, że zna zamiary Boga odnośnie tego, w jaki sposób ma żyć każdy człowiek na ziemi, dopóty będziemy się wzajemnie mordować z powodu naszych mitów”.

To tyle na ten temat. Chciałabyś coś dodać od siebie? Może coś sprostować? Uzupełnić?

W: Z tego co wiem, te cytaty odnoszą się do przeszłości, czyli są już dawno nieaktualne i nie powinno się ich odczytywać w dosłowny sposób i odnosić do współczesnego świata.

 

R: Tak? Zatem w Koranie musi być na ten temat jakaś widoczna uwaga, by nie wprowadzać w błąd prawowiernych muzułmanów, prawda? Na tyle widoczna, by imamowie uczący w meczetach nienawiści do niewiernych na podstawie tych słów, wiedzieli, że są one już  nieaktualne w dzisiejszych czasach. Że na przykład teraz już Allach nie wymaga od swych wyznawców ślepego posłuszeństwa w cytowanych fragmentach, bo zmienił swój stosunek do niewiernych, czy też nie przeszkadzają mu aż tak bardzo jak kiedyś. Jest tam coś takiego?

 

W: Nie mam nic do powiedzenia w tej kwestii. Ty zawsze potrafisz „obrócić kota ogonem”. Można ci tłumaczyć godzinami, a ty i tak znajdziesz inne wytłumaczenie.

 

R: Chcesz powiedzieć, że nie mam racji w tej sprawie? Więc uzasadnij to. Bo z twojego tłumaczenia wynika, że prawdziwy islam, to nie ten, w którym jego wyznawcy dosłownie odczytują słowa Allacha (jak to czynią właśnie terroryści), lecz ten ucywilizowany, w którym sami wierni decydują, w które wersety powinno się wierzyć dosłownie, a które pomijać milczeniem, jako archaiczną wstydliwą spuściznę z dawnych czasów. (Czyli dokładnie w taki sposób, w jaki jest to obecnie stosowane w chrześcijaństwie). Dlaczego więc tak wielu muzułmanów wprowadzanych jest w błąd, nauczaniem w meczetach nieprawdziwego islamu? Możesz mi to wyjaśnić? 

 

W: A daj mi spokój z taką „dyskusją”! I tak zawsze postawisz na swoim. Żegnam!

R: Jak uważasz. W gruncie rzeczy nawet cię rozumiem; ty nie jesteś i nigdy nie byłaś przyzwyczajona do rzeczowego dyskursu. Wolałabyś zapewne, abym twoje tłumaczenia brał „na wiarę”, bez racjonalnego uzasadnienia, czyż nie? Tego niestety nie mogę ci obiecać.

 

 

Listopad 2015 r.                               

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Niemiecki fizyk próbuje zmierzyć wiarę. mieczysławski 2015-11-22


Nauka

Znalezionych 1110 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Rozwiązanie dla obecnego kryzysu   Ridley   2020-06-02
Lokalizacja funkcji wykonawczych   Novella   2020-05-30
Przestańcie wierzyć w naukę   Greenfield   2020-05-28
Ewolucyjne korzenie sztuki   Koraszewski   2020-05-27
Innowacji nie można wymusić, ale można je zdławić   Ridley   2020-05-26
Stymulowanie kory wzrokowej   Novella   2020-05-23
Pora na telemedycynę   Novella   2020-05-19
Czy mrożącą krew w żyłach prawdą jest, że decyzja o zamknięciu społeczeństwa opierała się na luźnych matematycznych spekulacjach?   Ridley   2020-05-15
MMR jest bezpieczna i skuteczna   Novella   2020-05-14
Odporność stada na fakty   Koraszewski   2020-05-13
O COVID wiemy wszystko – i nie wiemy niczego   Ridley   2020-05-12
Nanotechnologia zastosowana do leczenia choroby Alzheimera   Novella   2020-05-11
COVID-19 – To są szkody   Novella   2020-05-05
Nadmiar teorii wszystkiego   Koraszewski   2020-05-04
Zawodnicy – i trudności – w wyścigu do wyleczenia COVID   Ridley   2020-04-30
Psychologia sprzeciwu wobec szczepień   Novella   2020-04-25
Prowokator czy prowokowany?   Witkowski   2020-04-24
Nauka on-line jest skuteczna   Novella   2020-04-23
Mądrość w pułapce autorytetu   Witkowski   2020-04-18
Znaleziono najstarszego “bilaterian”: odkryto podobne do robaka stworzenie wraz z jego skamieniałymi śladami   Coyne   2020-04-16
Nietoperze i pandemia   Ridley   2020-04-14
Pandemia ludzkiej głupoty   Novella   2020-04-12
W miarę postępu badań natura naszego wroga staje się coraz wyraźniejsza   Ridley   2020-04-04
Wzmacnianie układu odpornościowego podczas pandemii   Novella   2020-04-02
Dlaczego ten wirus inaczej dotyka pokolenia?   Ridley   2020-03-30
Czaszka maleńkiego dinozaura/ptaka znaleziona w bursztynie   Coyne   2020-03-27
Szczepionka na koronawirusa nie przybędzie szybko   Ridley   2020-03-25
Niebawem dowiemy się jak solidna jest nasza cywilizacja   Ridley   2020-03-23
Żywotność wirusa Covid-19 na różnych powierzchniach (rada: używaj rękawiczek, kiedy odbierasz paczki i nie otwieraj ich przez 24 godziny)   Coyne   2020-03-21
Dzień był krótszy 70 milionów lat temu   Novella   2020-03-20
Jak często powstają ptasie hybrydy?   Coyne   2020-03-18
Mózgi noworodków   Novella   2020-03-16
Twierdzenie o białku i DNA dinozaurów   Novella   2020-03-10
Porażka jest stałym elementem pracy naukowca   Konrad Bocian   2020-03-07
Jak myśleć o naszych problemach   Tupy   2020-03-03
Dlaczego tak wiele nowych wirusów pochodzi od nietoperzy?   Ridley   2020-02-29
Odkrycie antybiotyku przez AI   Novella   2020-02-27
Wizyta w Andach u łysek rogatych   Lyon   2020-02-26
Zioła nie pomagają na utratę wagi   Novella   2020-02-25
Dawkins pisze tweeta   Coyne   2020-02-24
W obronie binarności płci u ludzi   Coyne   2020-02-21
Nie palmy pieniędzy na ołtarzu zielonej manii   Lomborg   2020-02-20
Więcej dowodów ewolucji: końskie zarodki zaczynają tworzyć pięć palców, a cztery zawiązki znikają   Coyne   2020-02-18
Homeopatyczny rentgen   Novella   2020-02-14
Różnice płci w wyborze zabawek: chłopcy bawią się chłopięcymi zabawkami, dziewczynki dziewczęcymi zabawkami   Coyne   2020-02-13
Śmiertelność z powodu raka nadal spada wbrew twierdzeniom szarlatanów     2020-02-11
Odkrycie w immunologii, a leczenie nowotworów   Novella   2020-02-10
Ponowne psucie nauki przez ideologię: ”Slate” wypacza biologię ewolucyjną, by wyglądała na kapitalistyczną i antysocjalistyczną   Coyne   2020-02-07
Flamingi z braku łysek rogatych   Lyon   2020-02-06
Moja ostatnia praca badawcza. Część 3: Znaczenie   Coyne   2020-02-04
Moja ostatnia praca badawcza. Część 2: Wyniki   Coyne   2020-02-03
Moja ostatnia praca badawcza: Część 1: Cele i metody   Coyne   2020-02-01
Ewolucyjne wyjaśnienie nienaukowych przekonań   Bretl   2020-01-31
Zdumiewająca mimikra   Coyne   2020-01-27
Reality check: Pęd do szybkiej „zerowej” emisji to gwarancja przegranej   Lomborg   2020-01-27
Sfuszerowany artykuł o biologii w „Washington Post”   Coyne   2020-01-24
Punkty dla Ameryki w konflikcie między Iranem i USA   Destexhe   2020-01-24
Zbliżanie się do rozumienia pamięci   Novella   2020-01-22
Z perspektywy naszego kurnika   Witkowski   2020-01-16
Fałszywa pokora nie uratuje planety   Boudry   2020-01-09
Złoty ryż zatwierdzony na Filipinach   Novella   2020-01-07
Cudowna animacja DNA i komórek   Coyne   2020-01-06
Dychotomiczne myślenie, niepewność i zaprzeczanie nauce     2020-01-01
Mieliśmy najlepszą dekadę w historii. Naprawdę   Ridley   2019-12-31
Kreacjonista opowiada się za ”argumentem z niedowierzania”   Coyne   2019-12-26
Biologia męskiej agresji i dlaczego nie jest to tylko „socjalizacja”   Coyne   2019-12-24
Wydajność, wyzysk, wybory   Koraszewski   2019-12-23
Społecznościowe finansowanie szarlatanerii   Novella   2019-12-20
Wykład Dawkinsa o czerpaniu odwagi z darwinizmu   Coyne   2019-12-18
Uprawy GM, takie jak Złoty Ryż, uratują życie setek tysięcy dzieci   Ridey   2019-12-13
Darwin, lisy i inne ssaki na Falklandach   Mayer   2019-12-11
Wirtualna edukacja   Novella   2019-12-03
Teoria klasy próżniaczej Thorsteina Veblena – uaktualnienie statusu   Henderson   2019-12-02
Punkt szczytowy inteligencji   Novella   2019-11-30
Likwidowanie przeziębienia miedzią   Novella   2019-11-27
Dlaczego wyjaśnianie problemów przez biały przywilej jest niesłuszne   Rob Henderson   2019-11-25
LiveScience zachwala panpsychizm jako rozwiązanie trudnego problemu świadomości   Coyne   2019-11-22
Jak walczyć z firehosing   Novella   2019-11-19
Odwołajcie antyszczepionkową konferencję w Tel Awiwie   Blum   2019-11-15
Ewolucja dwunożności   Novella   2019-11-14
Granice „przeskoczenia” progu opłacalności   Lomborg   2019-11-13
Dlaczego nie żyjemy w epoce post-prawdy   Pinker   2019-11-11
Śledząc pochodzenie człowieka   Novella   2019-11-09
Skamieniałe trylobity idące gęsiego. Ale dlaczego to zrobiły?   Coyne   2019-11-06
Saga o złotym ryżu   Novella   2019-11-04
Kolejne badanie rolnictwa organicznego   Novella   2019-11-02
Fabrizio Benedetti pyta: “Czy badania placebo wzmacniają pseudonaukę?”     2019-11-01
Nathaniel Comfort raz jeszcze: nauka nie czyni postępów (czy może robi to?)   Coyne   2019-10-31
Pochwała jednoznaczności   Witkowski   2019-10-29
Stare i nowe  troski o bezpieczeństwo żywnościowe   Ongu   2019-10-28
Powrót Adama i Ewy jako rzeczywistych ludzi, jak proponuje kolejna pseudonaukowa teoria   Coyne   2019-10-25
Pradawne przechowywanie żywności   Novella   2019-10-24
Artykuł w naukowym piśmie ”Nature” dyskredytuje naukę i „scjentyzm”, kwestionuje wartości Oświecenia   Coyne   2019-10-22
Błogosławieni ci, którzy wycofują   Jacoby   2019-10-19
Pro-life czyli czarodziej z Krotoszyna   Koraszewski   2019-10-18
Biologia rozwoju ujawnia ewolucyjną historię   Novella   2019-10-15
Niebezpieczne życie antropologa   Blackwell   2019-10-12
Swędzikami jesień się zaczyna   Łopatniuk   2019-10-11
Jak wieloryb stracił swoje geny   Coyne   2019-10-10
Używanie sztucznej inteligencji do diagnozy   Novella   2019-10-08

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk