Prawda

Czwartek, 14 listopada 2019 - 12:35

« Poprzedni Następny »


Rozum i Wiara II

Czyli takie sobie rozmowy o religijnych „prawdach” i problemach z nimi związanych.


Lucjan Ferus 2015-11-22


„Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w znaki Boga – czeka kara straszna! Bóg jest potężny, włada zemstą” (3:4). „Zaprawdę, tym, którzy nie uwierzyli, nie pomogą nic wobec Boga ani ich majątki, ani ich dzieci! Oni będą paliwem dla ognia” (3:10). /../ „Religią prawdziwą w oczach Boga jest islam /../ A kto nie uwierzy w znaki Boga… zaprawdę, Bóg jest szybki w rozrachunku” (3:19). /../ „O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie bliskich przyjaciół spoza waszego grona; tacy nie omieszkaliby wam szkodzić. Chcieliby, abyście znaleźli się w utrapieniu. Zawiść zionie z ich ust, a to, co kryją ich piersi jest jeszcze gorsze” (Koran 3;118). /../

WIARA: Mógłbyś przypomnieć na czym skończyliśmy poprzednią rozmowę?

ROZUM: Na moim stwierdzeniu, że nadal jesteś zakłamana w równym stopniu, jak kiedyś.

 

W: Zaraz tam „zakłamana”! Po prostu mamy różną hierarchię wartości i stąd się bierze to obopólne niezrozumienie. Myślę, że wystarczy z twojej strony nieco dobrej woli, abyśmy mogli dojść do porozumienia, przynajmniej w tych najważniejszych kwestiach. Nie uważasz? To o czym będziemy dzisiaj rozmawiać?

 

R: Skoro spotkaliśmy się parę dni po tragicznych atakach terrorystycznych w Paryżu, to wydaje mi się, iż należałoby porozmawiać o czymś związanym z zaistniałą sytuacją. Powiedz mi zatem, co według ciebie jest ważniejsze dla człowieka: wiara czy wiedza? Dla pewności dodam, że nie chodzi mi o wiarę jako taką, lecz o wiarę religijną, rozumiesz? 

 

W: Rzecz jasna, że rozumiem! Jak to miło z twojej strony, że o to pytasz! Odpowiem bez namysłu i bez chwili wahania: oczywiście i bezapelacyjnie, że wiara! Nareszcie będę mogła się wykazać i może w końcu zaczniesz mnie doceniać.

R: Nie rozpędzaj się zbytnio! Mogłabyś uzasadnić to twierdzenie?

 

W: O tak! Z największą przyjemnością! Pozwolisz, iż wpierw powołam się na jeden z naszych autorytetów w kwestiach moralności i wiary religijnej; na biskupa Pieronka, a konkretnie na jego ówczesną wypowiedź, dotyczącą egzaminu maturalnego z religii. Na natrętną indagację dziennikarki, że nauka religii w szkole dotyczy bardziej wiary, a nie wiedzy i trudno wobec tego robić maturę z wiary, hierarcha ów odpowiedział:

„Nie jest wcale powiedziane, że człowiek musi kierować się w życiu tylko wiedzą. Jak wiadomo tak nie jest. Zwłaszcza, że wiedza nie zawsze jest czymś do końca pewnym, zweryfikowanym /../. Dlaczego człowiek, który przez wieki żył wiarą i będzie nią żył, nie mógłby sobie wyrobić poglądów na temat wiary i przedstawić ich na egzaminie maturalnym?” („Gazeta Wyborcza”, Paweł Wroński Matura z religii? Jestem za).

No, właśnie! Wiedza jest niepewna, a wiara wprost przeciwnie, dlatego człowiek od zawsze się nią kierował. Ale to nie wszystko! Wiem, że jeszcze wiele dobrego powiedziano na mój temat, tylko chwilowo nie pamiętam w czym to było. Może wiesz przez przypadek?

 

R: Tak się składa, że akurat wiem. Otóż w Wyborze pism Ludwika Feuerbacha, w rozdziale Istota wiary w pojęciu Lutra, można znaleźć miedzy innymi takie zdania:

„Wiara jest stanem uszczęśliwienia, niewiara unieszczęśliwienia, wiara jest zgodą, niewiara rozterką, wiara pewnością, niewiara zwątpieniem. /../ Wiara to korzenie miłości /../ zwątpienie to korzenie nienawiści, zwątpienie jest nieprzyjazne, wiara życzliwa ludziom. Niewiara jest piekłem zazdrości, wiara pewnej siebie miłości. /../ Wiara jest przekonaniem, że zawsze nie zło nad dobrem, ale dobro nad złem weźmie górę. /../ Dla wiary nic nie jest niemożliwe”. Itd.

Tyle, że to są tylko słowa! Ładnie brzmiące, tym nie mniej tylko słowa. Nie słyszałaś biblijnego powiedzenia: „Po owocach ich poznacie”? Liczą się czyny, a nie deklaracje słowne, które bardzo łatwo się wypowiada, często mając co innego na myśli. Aby nie być gołosłownym, posłużę się pewnym przykładem. Co sadzisz o człowieku, który w listopadzie 2002 r. w ten sposób propagował swój światopogląd, charakteryzując tymi pięknymi słowami wyznawaną przez siebie religię?:

„jest religią uczciwości, /../ miłosierdzia, honoru, autentyczności i pobożności. To religia sprawiedliwości i miłości bliźniego, broniąca praw każdego człowieka, dająca schronienie uciśnionym i prześladowanym. Nagradza dobro, a złu przeciwstawia się czynem, słowem i sercem. /../ Jest religią jedności /../ i absolutnej równości wszystkich ludzi, bez względu na kolor skóry, płeć czy język” (Poza dobrem i złem Michael Schmidt-Salomon).

W: Doprawdy nie mam pojęcia. Z pewnością jest to dobry, prawy i pobożny człowiek,.. może to być Nelson Mandela, albo Dalajlama, lub któryś z papieży? A może prędzej jakiś filozof, lub któryś z religijnych myślicieli. Byłam blisko?

 

R: Niestety, żaden z nich. Tym „dobrym, prawym i pobożnym człowiekiem” według ciebie, był nie kto inny, tylko.. Osama bin Laden!

W: Niemożliwe! Czyli kłamał w żywe oczy! A to podstępny gad!

 

R: Niekoniecznie. On mógł naprawdę wierzyć, iż jego religia taka właśnie jest jaką opisywał, ponieważ od dziecka uczono go w taki sposób ją widzieć, myśleć i tak ją rozumieć. Przypuszczam, iż nigdy nie starał się swych religijnych poglądów weryfikować z rzeczywistością, bo odkryłby wtedy ich fałsz, narażając się tym samym na karę śmierci, którą w tej sytuacji islam nakazuje. Wróćmy do „naszych baranów”; czy to już wszystko, co masz  do powiedzenia na temat doskonałości wiary religijnej?

 

W: A skąd! Mogłabym jeszcze dużo dobrego powiedzieć, ale tym niefortunnym przykładem „zbiłeś mnie z pantałyku”, że się tak wyrażę. Nie będę się więc rozwodzić zbytnio, lecz posłużę się pewną analogią, która pozwoli ci uzmysłowić sobie główną zaletę wiary. Wyobraź więc sobie, że tak jak marynarze na statku płynącym pośród bezmiaru wód oceanu ufają odczytom busoli, wskazującej im drogę do upragnionego portu – podobnie dla ludzi wierzących, taką moralną „busolą” pokazującą im jak odróżniać dobro od zła, jest właśnie żarliwa wiara religijna, która ich prowadzi drogą prosto ku Bogu.

 

R: Więc mówisz, że tylko wiara nadaje się do tego celu, tak? A wiedza nie byłaby dla ludzi bardziej przydatna w tej sytuacji? Brałaś pod uwagę plusy i minusy jednej i drugiej?

W: Broń Boże! Tu nie ma co porównywać i brać pod uwagę wiedzy! Od wieków wiadomo, że moralność czyli zasady rozróżniania dobra i zła, jest domeną religii i wiary, a nie nauki i wiedzy. To jest oczywiste nawet dla małych dzieci, dlatego uczy się ich katechezy od wieku przedszkolnego,a nie rozwiązywania naukowych problemów, czyż nie tak?

 

R: No, dobrze. Skoro jesteś taka pewna swych racji, to zweryfikujmy je z rzeczywistością historyczną, biblijną metodą „po owocach ich poznacie”. Zobaczymy wtedy na konkretnych przykładach, w jakim kierunku ta „religijno-moralna busola” prowadziła ludzi wierzących: ku dobru, miłości, sprawiedliwości, prawdzie i Bogu, czy może raczej ku złu, nienawiści i obłudzie? Na początek posłuchaj tego:

„Nigdy nie będzie dokładnie wiadomo, ilu nieszczęśników wydali w ręce katów bezrozumni sędziowie, którzy spokojnie i bez skrupułów skazywali ich na śmierć, na mocy oskarżenia o czary. /../ Wszystkie wyroki owych sędziów opierały się na przykładach czarnoksiężników faraona, /../ opętanych, o których mowa w Ewangelii, i apostołów posłanych umyślnie dla wypędzania czarów z ciał opętańców. /../

 

To absurdalne barbarzyństwo od dawna plamiło chrystianizm; wszyscy ojcowie Kościoła wierzyli w magię. Przeszło pięćdziesiąt soborów kolejno rzucało klątwę na tych, którzy za pomocą zaklęć każą diabłu wstępować w ciała ludzi. Powszechny błąd był rzeczą uświeconą. Mężowie stanu, w których mocy leżało wyprowadzanie ludów z błędu, nie myśleli o tym. /../ Lękali się potęgi przesądu. Widzieli, że fanatyzm ten zrodził się w łonie religii. Nie śmieli godzić w wynaturzonego syna, aby nie zranić matki. Woleli raczej być niewolnikami ciemnoty ludu, niżeli z nią walczyć. /../

 

Dziewczyna zachodziła w ciążę, a nie wiedziano, żeby miała kochanka – z diabłem poczęła dziecko. Paru wieśniaków zebrało dzięki swej pracy żniwo obfitsze niż sąsiedzi – to dlatego, że byli czarownikami. Inkwizycja paliła ich na stosie i zagarniała pieniądze ze sprzedaży ich majątku. Itp. /../ Nareszcie, kiedy filozofia poczęła  oświecać nieco ludzi, zaniechano ścigania czarowników i zniknęli oni zupełnie z powierzchni ziemi. /../

 

Mówią, że nie powinno się dzisiaj wspominać tych historii, tak hańbiących naturę ludzką. Ale ja twierdzę, że trzeba o nich mówić i to po tysiąc razy, i bezustannie je przypominać ludzkim umysłom. /../ Skoro księża uczynili z konszachtów człowieka z diabłem akt wiary, a sędziowie uważali owo domniemane przestępstwo za tak samo realne i powszechne jak kradzież, doszło nieuchronnie do tego, że znajdowano na ziemi więcej czarowników jak złodziei” (Wolter Traktat o tolerancji).

R: Wytłumacz mi proszę, jak się mają powyższe świadectwa historyczne do twoich pięknych bez wątpienia i strzelistych deklaracji?  

W: Ty to zawsze znajdziesz jakieś głupie przykłady całkowicie nieadekwatne do poruszanego tematu i moich argumentów! Co mam ci powiedzieć? Że ludzie od zawsze wierzyli w przesądy i nie sposób było ich całkowicie wyplenić? Przecież to oczywiste!

 

R: I ty to mówisz?! A kto im te przesądy wpajał?! Nie religia właśnie? Nie bez powodu Cyceron mawiał: „Jeśli dopuścicie do siebie zabobon, będzie on postępował za wami wszędzie i nie da wam nigdy spokoju”. Przecież „Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”, czyż nie?

A co z ową „moralną busolą”, którą katecheza wpajała im od dzieciństwa? Zacięła się?

 

W: Nie bądź złośliwy! Nie na wszystko potrafię ci odpowiedzieć. Religia to nie tylko wiara, jeśli już o to chodzi, powinieneś o tym wiedzieć.

R: Ba! Jakże by inaczej! To było do przewidzenia zresztą.Swoją drogą, jakoś wcale mnie to nie dziwi. To posłuchaj jeszcze tego świadectwa, powinno ci być bliższe, bo dotyczy bardzo groźnego przestępstwa – obrazy uczuć religijnych:

„W małym miasteczku pikardzkim Abbeville w czerwcu 1765 r., w dniu święta Bożego Ciała, dwaj młodzi szlachcice – La Barre i d’Etallonde – spotkali na ulicy procesję ojców kapucynów. Nie tylko nie podeszli bliżej i nie uklękli, ale ponieważ padał deszcz, nie zdjęli kapeluszy. /../ Obaj młodzieńcy zostali obwinieni przed miejscowym sądem o bluźnierstwo i świętokradztwo. D’Etallonde zdołał uciec, La’ Barre’a aresztowano.

 

Nastąpił absurdalny proces, w wyniku którego d’Etallonde został skazany zaocznie na wyrwanie języka, odcięcie prawej ręki i spalenie żywcem na wolnym ogniu na rynku miasteczka, a La Barre na tortury, publiczne przyznanie się do winy, wyrwanie języka, ucięcie głowy i spalenie ciała na stosie. /../ 1 lipca 1766 r. dziewiętnastoletni La Barre, po zniesieniu tortury zwyczajnej i nadzwyczajnej, został publicznie stracony, a zwłoki jego spalono. Za to, że nie zdjął kapelusza, kiedy znajdował się o pięćdziesiąt kroków od procesji” (wg tej samej pozycji).

No i jak byś oceniła działanie tej twojej „religijno-moralnej busoli”, u sędziów i oprawców z tego kościelnego trybunału (oraz parlamentu paryskiego, który zatwierdził ów wyrok), którzy w imię swego miłosiernego Boga wydali taki niebywale surowy wyrok? Słucham cię.

 

W: Nie wiem, co powiedzieć. Widocznie mieli ku temu ważne powody. Nic innego nie przychodzi mi na myśl.

 

R: Nawet to, że ta twoja „moralna busola” jest taką samą fikcją, jak to, że religie i Kościoły służą Bogu? Posłuchaj zatem, jak ten problem według mnie wygląda: religia tylko pozornie uczy człowieka czym jest dobro i zło. Kiedy się bliżej przyjrzeć historii religii, to wyraźnie widać na czym polega mechanizm zakłamania tej „busoli moralnej”: otóż każde zło, które jest wyrządzane w imię Boga, Kościoła i religii – nazywane jest zawsze dobrem. Natomiast każde dobro, które pokazuje fałsz i zakłamanie idei religijnej, traktowane jest zawsze jako ewidentne zło, które należy zwalczać wszelkimi sposobami.   

 

Tę samą metodę stosuje się teraz w obliczu muzułmańskich ataków terrorystycznych, przekonując świat z uporem, iż islam jest religią pokoju, a ów terroryzm nie ma nic wspólnego z prawdziwym islamem. Tą obłudną „mantrę” powtarza się niemal każdego dnia.

 

W: No, bo nie ma! Osobiście zgadzam się z tymi, którzy tak twierdzą, gdyż mają rację. Przecież wielokulturowość jest fajna, co zauważa wielu pokojowo nastawionych ludzi.

 

R: Zapewne w niektórych rejonach świata to się sprawdza. Jednakże niejako ubocznym problemem jest nieodzowna jej wieloreligijność. Jeśli mamy do czynienia z kulturami, które nie składają się wyłącznie z religii, to skłonny byłbym zgodzić się z tobą. Ale jeśli mamy do czynienia z kulturą niemal całkowicie zawłaszczoną przez religię, to co wtedy? Jak wiadomo panujące religie nie tolerują na swoim terenie innych wyznań, więc nie może być mowy o pokojowym współistnieniu między nimi, ani o kulturowej integracji wyznawców różnych religii. Żadna z nich na to nie pozwoli, widząc zagrożenie dla swoich ziemskich interesów.

 

W: Być może jest w tym nieco racji, lecz jaki to ma związek z twierdzeniem, że ataki terrorystyczne nie mają związku z prawdziwym islamem? Przecież to są dwie różne sprawy.

R: Wiesz co? Pisałem już na ten temat i nie chciałbym się powtarzać, ale nie mogę znieść  powszechnego zakłamania w tej kwestii, dlatego cię spytam dla pewności: cóż to znaczy „prawdziwy islam”? Czy może jest to religia, która się wywodzi ze świętej księgi Koranu?

 

W: A jakże by inaczej?! Oczywiście, że tak i aż dziwne, że o to pytasz.

R: Zaraz zrozumiesz.  No, więc jeśli tak, to można śmiało uznać, że ten prawdziwy islam kieruje się tylko tymi zasadami, które znajdują się w Koranie, prawda?

W: Jak najbardziej! Przecież to jest oczywiste dla każdego wiernego. Do czego zmierzasz?

R: Aby nie być gołosłownym, zacytuję ci teraz z Koranu niektóre jego fragmenty, posłuchaj uważnie, a potem mi powiesz, czy to jest głos prawdziwego islamu, czy nie:  

„Ogień czeka na nich, a „paliwem jego będą ludzie i kamienie” (2:24). Zapłatą dla nich „będzie hańba w życiu tego świata, a w Dniu Zmartwychwstania będą skierowani ku najstraszniejszej karze” (2:85). „Przekleństwo Boga nad niewierzącymi!” (2:89). „I ściągnęli na siebie gniew za gniewem. A niewiernych spotka kara poniżająca” (2:90). „Bóg jest wrogiem dla niewiernych” (2:98). /../ „Dla nich na tym świecie hańba, i dla nich w życiu ostatecznym – kara straszna” (2:114). /../ „Ja pozwolę używać nieco życia, potem siłą sprowadzę ich do kary ognia. A jakże to złe miejsce przybycia” (2:126).

„Zaprawdę, nad tymi, którzy nie uwierzyli i umarli, będąc niewierzącymi – nad nimi przekleństwo Boga, aniołów i ludzi, wszystkich razem! Będzie im ono towarzyszyć na wieki. I kara ich nie będzie zmniejszona, i nie uzyskają żadnej zwłoki” (2:161-62). „Westchnienia dla nich! Nie wyjdą nigdy z ognia” (2:167). /../ „Dla nich kara będzie bolesna” (2:174). /../„I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili – Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. /../ Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciwko wam, zabijajcie ich! – Taka jest odpłata niewiernym!” /../ (2:191-193). /../

 

„Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w znaki Boga – czeka kara straszna! Bóg jest potężny, włada zemstą” (3:4). „Zaprawdę, tym, którzy nie uwierzyli, nie pomogą nic wobec Boga ani ich majątki, ani ich dzieci! Oni będą paliwem dla ognia” (3:10). /../ „Religią prawdziwą w oczach Boga jest islam /../ A kto nie uwierzy w znaki Boga… zaprawdę, Bóg jest szybki w rozrachunku” (3:19). /../ „O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie bliskich przyjaciół spoza waszego grona; tacy nie omieszkaliby wam szkodzić. Chcieliby, abyście znaleźli się w utrapieniu. Zawiść zionie z ich ust, a to, co kryją ich piersi jest jeszcze gorsze” (3;118). /../

 

My wrzucimy w serca tych, którzy nie uwierzyli, przerażenie /../ ich miejscem schronienia będzie ogień” (3:151). /../ „Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w Nasze znaki, będziemy palić w ogniu. I za każdym razem, kiedy się ich skóra spali, zamienimy im skóry na inne, aby zakosztowali kary. Zaprawdę, Bóg jest potężny, mądry” (4:56). /../ „A ci, którzy nie wierzą i za kłamstwo uznają Nasze znaki, będą mieszkańcami ognia piekielnego” (5:86). /../ „Kogo Bóg chce prowadzić drogą prostą, rozszerza jego pierś dla islamu, a kogo chce sprowadzić z drogi, czyni jego pierś ciasną, udręczoną, jak gdyby on chciał wznieść się do nieba. W ten sposób Bóg daje odczuć swój gniew tym, którzy nie wierzą” (6:125). Itd.

Zaczerpnąłem je z doskonałej książki Sama Harrisa Koniec wiary. Religia, terror i przyszłość rozumu. A jest ich w niej znacznie więcej lecz nie chciałem cię nudzić. Te cytaty zakończone są taką oto konstatacją:

„Na każdej nieomal stronie Koran zaleca posłusznym muzułmanom pogardzać niewierzącymi. Na każdej nieomal stronie przygotowuje grunt pod religijne konflikty. Każdy, kto czyta fragmenty, jak te cytowane powyżej i nadal nie widzi związku pomiędzy muzułmańską wiarą a muzułmańską przemocą, powinien prawdopodobnie zasięgnąć porady neurologa. Islam, bardziej niż jakakolwiek inna religia wymyślona przez ludzi, ma wszelkie zadatki na kompletny kult śmierci. /../ Dopóki można zaakceptować fakt, iż ktoś wierzy, że zna zamiary Boga odnośnie tego, w jaki sposób ma żyć każdy człowiek na ziemi, dopóty będziemy się wzajemnie mordować z powodu naszych mitów”.

To tyle na ten temat. Chciałabyś coś dodać od siebie? Może coś sprostować? Uzupełnić?

W: Z tego co wiem, te cytaty odnoszą się do przeszłości, czyli są już dawno nieaktualne i nie powinno się ich odczytywać w dosłowny sposób i odnosić do współczesnego świata.

 

R: Tak? Zatem w Koranie musi być na ten temat jakaś widoczna uwaga, by nie wprowadzać w błąd prawowiernych muzułmanów, prawda? Na tyle widoczna, by imamowie uczący w meczetach nienawiści do niewiernych na podstawie tych słów, wiedzieli, że są one już  nieaktualne w dzisiejszych czasach. Że na przykład teraz już Allach nie wymaga od swych wyznawców ślepego posłuszeństwa w cytowanych fragmentach, bo zmienił swój stosunek do niewiernych, czy też nie przeszkadzają mu aż tak bardzo jak kiedyś. Jest tam coś takiego?

 

W: Nie mam nic do powiedzenia w tej kwestii. Ty zawsze potrafisz „obrócić kota ogonem”. Można ci tłumaczyć godzinami, a ty i tak znajdziesz inne wytłumaczenie.

 

R: Chcesz powiedzieć, że nie mam racji w tej sprawie? Więc uzasadnij to. Bo z twojego tłumaczenia wynika, że prawdziwy islam, to nie ten, w którym jego wyznawcy dosłownie odczytują słowa Allacha (jak to czynią właśnie terroryści), lecz ten ucywilizowany, w którym sami wierni decydują, w które wersety powinno się wierzyć dosłownie, a które pomijać milczeniem, jako archaiczną wstydliwą spuściznę z dawnych czasów. (Czyli dokładnie w taki sposób, w jaki jest to obecnie stosowane w chrześcijaństwie). Dlaczego więc tak wielu muzułmanów wprowadzanych jest w błąd, nauczaniem w meczetach nieprawdziwego islamu? Możesz mi to wyjaśnić? 

 

W: A daj mi spokój z taką „dyskusją”! I tak zawsze postawisz na swoim. Żegnam!

R: Jak uważasz. W gruncie rzeczy nawet cię rozumiem; ty nie jesteś i nigdy nie byłaś przyzwyczajona do rzeczowego dyskursu. Wolałabyś zapewne, abym twoje tłumaczenia brał „na wiarę”, bez racjonalnego uzasadnienia, czyż nie? Tego niestety nie mogę ci obiecać.

 

 

Listopad 2015 r.                               

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Niemiecki fizyk próbuje zmierzyć wiarę. mieczysławski 2015-11-22


Nauka

Znalezionych 1031 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Ewolucja dwunożności   Novella   2019-11-14
Granice „przeskoczenia” progu opłacalności   Lomborg   2019-11-13
Dlaczego nie żyjemy w epoce post-prawdy   Pinker   2019-11-11
Śledząc pochodzenie człowieka   Novella   2019-11-09
Skamieniałe trylobity idące gęsiego. Ale dlaczego to zrobiły?   Coyne   2019-11-06
Saga o złotym ryżu   Novella   2019-11-04
Kolejne badanie rolnictwa organicznego   Novella   2019-11-02
Fabrizio Benedetti pyta: “Czy badania placebo wzmacniają pseudonaukę?”     2019-11-01
Nathaniel Comfort raz jeszcze: nauka nie czyni postępów (czy może robi to?)   Coyne   2019-10-31
Pochwała jednoznaczności   Witkowski   2019-10-29
Stare i nowe  troski o bezpieczeństwo żywnościowe   Ongu   2019-10-28
Powrót Adama i Ewy jako rzeczywistych ludzi, jak proponuje kolejna pseudonaukowa teoria   Coyne   2019-10-25
Pradawne przechowywanie żywności   Novella   2019-10-24
Artykuł w naukowym piśmie ”Nature” dyskredytuje naukę i „scjentyzm”, kwestionuje wartości Oświecenia   Coyne   2019-10-22
Błogosławieni ci, którzy wycofują   Jacoby   2019-10-19
Pro-life czyli czarodziej z Krotoszyna   Koraszewski   2019-10-18
Biologia rozwoju ujawnia ewolucyjną historię   Novella   2019-10-15
Niebezpieczne życie antropologa   Blackwell   2019-10-12
Swędzikami jesień się zaczyna   Łopatniuk   2019-10-11
Jak wieloryb stracił swoje geny   Coyne   2019-10-10
Używanie sztucznej inteligencji do diagnozy   Novella   2019-10-08
Niespodzianka! Koty są tak samo przywiązane do swojego personelu jak psy i niemowlęta   Coyne   2019-10-05
Oburzenie, stronniczość i niestabilność prawdy   Novella   2019-10-04
O zmianie klimatu: ludzkość nie jest „nikczemna”   Lomborg   2019-10-03
Postmodernizm wyjaśniony i krytykowany   Coyne   2019-09-30
Uzdrawianie kryształami   Novella   2019-09-26
Kolejna rewolucja w rolnictwie   Novella   2019-09-24
Opory przeciwko szczelinowaniu są oparte na ideologii, a nie na nauce   Jacoby   2019-09-23
St Paul Island część 5   Lyon   2019-09-21
Co to jest czerwona rtęć?   Novella   2019-09-20
Jaka sztuka siedzi w naszych genach i czy to aby nie kicz?   Koraszewski   2019-09-19
Fałszywe wspomnienia i Fake News   Novella   2019-09-18
Kolejna próba odrzucenia teorii Darwina   Coyne   2019-09-17
Choroba zielonych mięśni   Łopatniuk   2019-09-14
”Sygnalizowanie cnoty” może nas irytować. Cywilizacja byłaby jednak bez niego niemożliwa    Miller   2019-09-13
Foka Weddela wygryza w lodzie otwory do oddychania   Coyne   2019-09-12
DNA i Loch Ness   Novella   2019-09-11
Nowa i ważna czaszka hominina z Etiopii   Coyne   2019-09-10
St Paul Island, Część 4   Lyon   2019-09-06
Biały jak śnieg, żółciutki jak kaczuszka   Łopatniuk   2019-09-04
Pingwiny geje? Nie tak szybko   Coyne   2019-09-03
Czego może nas nauczyć była zwolenniczka antyszczepionkowców, Kelley Watson-Snyder     2019-08-30
Bezzbożowa karma dla psa   Novella   2019-08-29
Odrażające życie płciowe pingwinów białookich   Coyne   2019-08-28
Badanie akupunktury jako terapii na dławicę piersiową   Novella   2019-08-23
Pradawna gigantyczna papuga z Nowej Zelandii: metr wysokości i waga 7 kilogramów!   Coyne   2019-08-22
Alaska — nurniczki i obopólny dobór płciowy   Lyon   2019-08-20
Zła nauka promuje organiczne jabłka   Novella   2019-08-19
Gąsienica zmienia kolor, żeby dopasować się do podłoża nie używając oczu: potrafi widzieć skórą!   Coyne   2019-08-16
Pseudonaukowa histeria to nie jest dobra odpowiedź na klimatyczne wyzwania   Lomborg   2019-08-14
GMO i model deficytu wiedzy   Novella   2019-08-12
Po raz pierwszy użyto edytowania genów CRISPR do leczenia zaburzenia genetycznego – anemii sierpowatej   Coyne   2019-08-08
Maskonury z wyspy St. Paul na Alasce   Lyon   2019-08-07
Zbieg okoliczności czy prawo wielkich liczb?   Novella   2019-08-06
I pijcie łzy moje, czyste rzęsiste   Łopatniuk   2019-08-03
Kształtowanie opinii o nauce i medycynie   Novella   2019-08-02
Nowe badanie dotyczące zwrotu zgubionych portfeli: ludzie na świecie są uczciwsi niż myślisz, ale czytelnik wyliczył, że uczciwość jest większa w mniej religijnych krajach   Coyne   2019-08-01
Praktykowanie medycyny bez uprawnień nie jest wolnością słowa   Novella   2019-07-31
Radujcie się, Ziemia staje się zieleńsza   Ridley   2019-07-30
Spiski wokół ptaków   Novella   2019-07-29
Matt Meselson opisuje swój najsłynniejszy eksperyment (z Frankiem Stahlem)   Coyne   2019-07-26
Niemający rozeznania filozof twierdzi, że gatunki nie istnieją   Coyne   2019-07-23
Więcej złych wiadomości dla dilerów witamin   Novella   2019-07-22
Starożytny ptak z nadzwyczaj długim palcem   Coyne   2019-07-19
YouTube i szarlataneria leczenia raka dietą   Novella   2019-07-18
“Współczesny” Homo sapiens mógł być w Eurazji aż 210 tysięcy lat temu   Coyne   2019-07-17
Hodowanie mini-mózgów z komórek macierzystych   Novella   2019-07-15
Szczepionka HPV działa. Koniec kropka     2019-07-13
Efekt przechodnia   Novella   2019-07-11
Prątkiem w raka, czyli co ma gruźlica do raka pęcherza   Łopatniuk   2019-07-06
Opowieści o nauce zastępują fikcję w Teatrze Narodowym Ugandy   Ongu   2019-07-05
Pleśń w przestrzeni kosmicznej   Novella   2019-07-03
Pterozaury: Czy umiały latać od razu po wykluciu się?   Coyne   2019-07-02
Ludziom rosną rogi? – Złe informowanie o nauce   Novella   2019-07-01
Przemysł ”wellness”   Novella   2019-06-28
Nazywanie zmiany klimatu ”katastrofalną” utrudnia znalezienie realnych odpowiedzi   Lomborg   2019-06-26
Olbrzymie straszyki mają zostać ponownie wprowadzone na wyspę Lord Howe   Coyne   2019-06-25
Amonit (i masa innych stworzeń) znaleziona w birmańskim bursztynie   Coyne   2019-06-21
Ślubowanie o zniesieniu grzechu   Ridley   2019-06-20
Nowe informacje o dzieciach CRISPR   Novella   2019-06-17
Słonie mają fantastyczny węch (lepszy niż psy): są jedynymi zwierzętami, które potrafią rozróżnić inne ilości pokarmu tylko po zapachu   Coyne   2019-06-14
Indyjscy farmerzy wysiali ziarna GMO w proteście obywatelskiego nieposłuszeństwa     2019-06-13
Chcąc zadowolić antyaborcjonistów administracja Trumpa tnie finansowanie badań medycznych przy użyciu tkanki płodowej   Coyne   2019-06-11
Triumf Mao: Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie akceptuje szarlatanerię tradycyjnej chińskiej medycyny     2019-06-04
Ale jak to bezbarwnikowy?   Łopatniuk   2019-06-01
Na zdrowie: izraelscy naukowcy warzą piwo na ”wskrzeszonych” drożdżach sprzed 5000 lat     2019-05-31
Skąd wiemy to, co wiemy?   Novella   2019-05-28
Samice bonobo (ale nie samice szympansów) pomagają swoim synom w zdobywaniu partnerek   Coyne   2019-05-25
Dlaczego ludzie sprzeciwiają się technologiom, które zmniejszają szkody?   Ridley   2019-05-24
Nowa praca o nielotnych chruścielach rażąco przesadzona i wypaczona w popularnych mediach   Coyne   2019-05-22
Trenowanie sztucznej inteligencji, żeby widziała jak człowiek   Novella   2019-05-21
A polać wielką wodą…   Cipiur   2019-05-18
Wykrywanie kłamstw w mózgu   Novella   2019-05-17
Walka o zachowanie bioróżnorodności   Ridley   2019-05-15
Niezwykły przypadek mimikry: skaczący pająk naśladuje gąsienicę   Coyne   2019-05-14
Selektywnie stosowana koncepcja tabula rasa i ideologicznie motywowane nieporozumienia   Cory Clark   2019-05-09
Dlaczego szarlatani nie powinni nadzorować sami siebie     2019-05-08
Kiedy naukowcy nie tolerują odmiennego zdania   Weber   2019-05-07
Przegapione odkrycia w historii nauki   Ridley   2019-05-02
W obronie scjentyzmu   Winegard   2019-04-30

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk