Prawda

Piątek, 13 grudnia 2019 - 15:15

« Poprzedni Następny »


Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)


Lucjan Ferus 2019-09-22

W lutym 2019 papież Franciszek publicznie przyznał, że księża wykorzystywali zakonnice, traktując je jako niewolnice seksualne. Źródło: https://www.globalvillagespace.com/nuns-sex-slaves-scandal-fresh-blow-to-catholic-church/
W lutym 2019 papież Franciszek publicznie przyznał, że księża wykorzystywali zakonnice, traktując je jako niewolnice seksualne. Źródło: https://www.globalvillagespace.com/nuns-sex-slaves-scandal-fresh-blow-to-catholic-church/

Jest to dalszy ciąg cyklu na podstawie książki Zdzisława Wróbla Erotyzm w religiach świata, a rozdział z którego wykorzystałem informacje nosi tytuł: „Chrześcijański ideał czystości i konsekwencje ograniczeń swobód erotycznych”. O jego treści można się zorientować z niektórych przytoczonych na wstępie punktów: „Wskazania św.Pawła. Antyerotyczne nawrócenie św.Augustyna. Mizoginizm pierwszych ojców Kościoła. Kult dziewictwa. Kary za grzechy seksualne. Poskramianie cielesnych chuci. Halucynacje i histerie erotyczne. Nadużycia księży, zakonników i papieży”. itd. itp.

Choć biorąc pod uwagę stosunek chrześcijaństwa do seksualności ludzkiej, od tej części cyklu jego tytuł staje się coraz mniej adekwatny. Postanowiłem go jednak zostawić, trudno. W dalszej części autor pisze: „Podstawowym dokumentem, na którym opierają się wszystkie wskazania autorytetów chrześcijańskich dotyczące życia seksualnego od pierwszych wieków naszej ery, aż do ostatniej deklaracji watykańskiej Kongregacji Doktryny i Wiary, jest List św.Pawła do Koryntian”. Potem następują obszerne fragmenty owego dokumentu, z których zacytuję bardziej znamienne „zalecenia” św.Pawła, odnoszące się do życia seksualnego ludzi:

„Dobrze jest jeśli mężczyzna nie dotyka kobiety /../ A wolałbym, aby wszyscy ludzie byli tacy jak ja, /../ A mówię tym, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz wdowom: Dobrze zrobią, jeśli pozostaną w stanie, w jakim ja jestem. /../ Sądzę więc, że w obliczu groźnego położenia dobrze jest człowiekowi pozostać takim, jakim jest. Jesteś związany z żoną? Nie szukaj rozłączenia. Nie jesteś związany z żoną? Nie szukaj żony. /../ A to powiadam, bracia, czas, który pozostał jest krótki; dopóki jednak trwa, winni również ci, którzy mają żony, żyć tak, jakby ich nie mieli”. /../

 

A zatem św.Paweł uważa, że mężczyzna, który dąży do zbliżenia do Boga i rozwoju duchowego, powinien wyrzec się całkowicie stosunków seksualnych. /../ To samo dotyczy kobiet: „Także kobieta niezamężna i panna troszczy się o sprawy Pańskie, aby być świętą i ciałem i duchem; mężatka zaś troszczy się o sprawy tego świata, jakby podobać się mężowi”. Nie twierdzi on jednak, że tak nauczał Chrystus, lecz podkreśla, że jest to jego osobisty pogląd.

 

Tak negatywnego stosunku do przyjemności seksualnych nie znajdziemy ani w Starym Testamencie, ani we wcześniejszych tekstach ewangelistów. Jednakże późniejsi ojcowie Kościoła, katoliccy moraliści i prawodawcy powołując się na Biblię i św.Pawła poszli jeszcze dalej w propagowaniu czystości i w piętnowaniu cielesnych grzechów. Zachowanie wstrzemięźliwości seksualnej stało się w pierwszych wiekach chrześcijaństwa i przez całe średniowiecze najważniejszym ideałem i główną cnotą wyznawców Chrystusa, a zwalczanie grzechu nieczystości przerodziło się w obsesję Kościoła”.

Chyba jednak autor książki nie do końca miał rację, pisząc wcześniej, iż chrześcijaństwo przejęło od judaizmu restrykcyjny stosunek do spraw seksu. Wygląda bowiem na to, iż „ubogaciło” ono w wydatnym stopniu owo „restrykcyjne” podejście Żydów do ludzkiej seksualności, o czym będzie można się przekonać z dalszej części tekstu. A swoją drogą czy to nie dziwne, że za podstawę oceny jednego z najważniejszych aspektów życia ludzkiego, związanego z prokreacją naszego gatunku, zostaje wzięte pod uwagę ZDANIE zwykłego, grzesznego i omylnego człowieka, a nie np. nauki Jezusa uznanego za Boga?

 

Tym bardziej, iż wszystko wskazuje na to, iż obok powyższych wad był on również chory i to poważnie (w Biblii nazwano to eufemistycznie: „Szatan wbił cierń w jego ciało”). Michel Onfray w Traktacie ateologicznym tak opisuje ten psychologiczny mechanizm:   

„Z wyroków losu Paweł z Tarsu był skazany na niemoc seksualną lub też nader kłopotliwe libido. Zdobył więc złudzenie wolności i autonomii, wyzwalając się – na pozór – od tego, co go określało, utrzymując, że dokonał świadomego i dobrowolnego wyboru. Niezdolny do prowadzenia normalnego życia seksualnego Paweł obwieścił, że wszystkie formy seksualności są niegodziwe, grzeszne i złe. Pragnąc upodobnić się do innych ludzi, uznał, że wszyscy winni naśladować jego. Cały świat miał odtąd podlegać tym samym (nie)prawidłowościom, które cechowały jego egzystencję. /../

 

Niechęć do samego siebie przekształciła się w gwałtowną nienawiść do wszystkiego, co sprawia, że życie warte jest przeżycia: do miłości i pragnień, do wrażeń i odczuć, do ciała i rozkoszy, do wolności, niezależności i autonomii. /../ Pogarda, jaką Paweł darzył własne mizerne ciało, nie wywiązujące się ze swojej roli, przeradza się w dyskredytację ciała jako takiego, ludzkiej cielesności, doczesnego porządku. /../ od ludzkości zaś żąda, by naśladowała go w tym względzie: umartwiała i ujarzmiała swoje ciało. Stąd pochwała celibatu, czystości, wstrzemięźliwości, ascezy. /../

 

Jezus nie miał z tym nic wspólnego, to obsesja poronionego płodu – jak sam Paweł się określa w 1 Liście do Koryntian (15,8). Cierpi na impotencję i nie może obcować z kobietami? Darzy je więc nienawiścią i pogardą. /../ Księga Rodzaju potępia kobietę, grzesznicę, sprawczynię wszelkiego zła. Paweł przyswaja sobie tę po tysiąckroć szkodliwą koncepcję. /../ Podstępne kusicielki mogą wprawdzie żywić nadzieję na zbawienie, ale jedynie poprzez macierzyństwo i dla macierzyństwa. Od dwóch tysiącleci kobiety cierpią kaźń, aby odpokutować za nerwice poronionego płodu!”.         

A jednak to nie autorytet Jezusa w tych sprawach został wzięty pod uwagę przez ten ponoć „Jezusowy” Kościół, ale człowieka psychicznie (i nie tylko) upośledzonego. Najlepsze z jego „zaleceń” to, aby „również ci, którzy mają żony, winni żyć tak, jakby ich nie mieli”. Żonaci kawalerowie? Czemu nie? Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na jeden szczegół z Pawłowej wypowiedzi, mianowicie na ów „krótki czas jaki pozostał człowiekowi”. Jest to nawiązanie do częstych obietnic Jezusa o rychłym nadejściu królestwa Bożego na ziemi i które mimo upływu dwóch tysiącleci jakoś nie nadeszło. Już choćby po tym przykładzie widać ile warte są te religijne obietnice. Ale to tak przy okazji. Dalej autor książki pisze:

„Wychodząc z założenia, że aktu płciowego należy unikać jak zarazy z wyjątkiem minimum niezbędnego do utrzymania rodzaju ludzkiego, najwyższe władze kościelne ogłosiły przykazania określające zasady życia płciowego chrześcijan i kary za nieprzestrzeganie obowiązujących przepisów. Każdy, kto może powstrzymać się od stosunków seksualnych, powinien to uczynić, nawet jeżeli wstąpił w związek małżeński. Tym, którzy tego nie potrafią, zezwala się na odbywanie stosunków, lecz tylko w celu prokreacji, bez odczuwania przyjemności.

 

Bardziej bowiem godną potępienia od samego aktu płciowego jest czerpana z niego przyjemność i nawet gdy spółkuje się w celu spłodzenia potomka, należy ją wyeliminować. By ograniczyć do minimum kontakt cielesny małżonków w czasie stosunku, używano specjalnych nocnych koszul z grubego, sztywnego płótna z dziurą w środku, która pozwalała na bezgrzeszne spełnienie małżeńskiego obowiązku. /../ Za grzech uważano nie tylko przyjemność odczuwaną w czasie stosunku, lecz również samo pożądanie osoby płci przeciwnej, nawet gdy była to własna żona. Np. Piotr z Lombardii w traktacie O usprawiedliwieniu spółkowania twierdził, że dla mężczyzny zbyt namiętna miłość żony jest cięższym grzechem niż cudzołóstwo”.

Już widzę te kontrole kościelnych urzędników starających się utrzymywać narzucony wiernym odgórnie porządek w życiu seksualnym (tylko w celu prokreacji i bez odczuwania przyjemności!) i te ciągłe dopytywania się podległych sobie małżonków czy stosują się sumiennie do obowiązujących przepisów? Czy za każdym razem używają owej koszuli z dziurą w miejscu przyrodzenia? I czy aby naprawdę nie odczuwają choćby najmniejszej przyjemności podczas stosunków płciowych? Czy to w ogóle można w jakiś sposób sprawdzić, iż dana osoba nie kłamie w tej kwestii? Wykrywaczem kłamstw może?

 

Ciekawe są też owe ZEZWOLENIA na uprawianie seksu z własną żoną, wydawane przez stronę kościelną. I jak można udowodnić, iż odbywane stosunki mają na celu prokreację, a nie jedynie przyjemność? Widać z tego, jaką niewyobrażalnie wielką władzę nad wiernymi miał wtedy Kościół i religia. Jakież to niesamowite pole do nadużyć dla „urzędników Boga” na ziemi i do panowania nad życiem wiernych. I jaki perfidny i szatański pomysł: kontrolować, zabraniać lub reglamentować to, co człowiek dostał od Boga jako swoją naturę! Przecież pożądanie płci przeciwnej, oraz przyjemność jaką odczuwają spółkujące ze sobą pary jest wg religii dziełem Boga, a nie diabła, prawda? Czy się mylę? Dalej czytamy:

„Wielką rolę w propagowaniu celibatu mężczyzn i zachowaniu dziewictwa kobiet odegrały pisma św.Augustyna. Żyjący w latach 354-430 Aureliusz Augustyn /../ od wczesnej młodości wiódł życie rozpustne. /../ Gdy miał lat 19 związał się namiętną miłością z kobietą, która wkrótce urodziła mu syna i żył z nią przez 14 lat w konkubinacie, chociaż na początku ich współżycia, jak wyznał później, „był chłostany rozpaloną żelazną rózgą zazdrości, podejrzeń, obaw, gniewu i kłótni”.

 

Chciał się w końcu ożenić z matką uwielbianego syna i wierną towarzyszką tylu lat życia, lecz nie dopuściła do tego jego matka Monika, bogobojna chrześcijanka, uznana później za świętą, chciała bowiem, by jej ukochany syn poślubił pannę z bogatego rodu, co by mu pomogło w zdobyciu wysokiej pozycji społecznej. Znalazła wreszcie spełniającą te warunki dwunastoletnią narzeczoną i zmusiła Augustyna do wygnania kochającej go i oddanej niewiasty.

 

Ponieważ ówczesne prawo zezwalało dziewczętom na wstępowanie w związki małżeńskie od 14 lat, narzeczeni musieli poczekać jeszcze dwa lata. Przyzwyczajony do folgowania seksualnym potrzebom Augustyn nie mógł jednak wytrzymać bez kobiety i niebawem znalazł sobie nową kochankę. Pod wpływem studiów dzieł Platona i lektury listów św.Pawła, ten gorliwy zwolennik herezji manichejczyków zmienia stopniowo swoje poglądy i zbliża się /../ do katolicyzmu. Powstrzymuje go jeszcze tylko obawa, że nie potrafi zrezygnować z rozkoszy, jakie dają kobiety”.

Dalej autor książki opisuje walkę, jaką podjął Augustyn z nawykami rozkoszy, wzorując się na przykładzie pustelnika Antoniego, który przez 10 lat, schroniwszy się na pustyni, walczył z rozpalającymi jego ciało pokusami lubieżności i zwyciężył. Apologeta świętego, włoski pisarz Giovanni Papini, tak ją opisuje: „Walka, która się odbyła w duszy Augustyna nie jest walką prawdy i błędu między Bogiem a szatanem, między wiarą i zwątpieniem, ale walką między czystością i lubieżnością, między pragnieniem doskonałej czystości, między duchem i płcią”.

 

Jednakże cudowne nawrócenie Augustyna nastąpiło w momencie, kiedy przeżywając męki duszy spowodowane „straszliwą rozterką”, sięgnął do książeczki św.Pawła, otworzył ją na chybił i natrafił na zdanie z listu do Rzymian: „Nie w biesiadach i pijatykach, nie w alkowach i bezwstydzie, nie w sporach i zawiściach, lecz przyodziejcie się w Jezusa Chrystusa, a dbałości o ciało wasze nie objawiajcie w pożądliwościach”. I to było zwycięstwo, jak pisze Papini: „ostatnia przeszkoda została obalona, kobieta jako samica, wypędzona i odepchnięta. Był wolny /../ i nic odtąd nie rozłączy go z Chrystusem”. Dalej autor książki pisze:

„Wypędził rzeczywiście nową kochankę, odepchnął narzeczoną, uwolnił się od „erotycznego czaru” i odtąd stał się zażartym wrogiem kobiet i orędownikiem czystości. Napisze później: „Niewiasta jest bestią ani trwałą, ani stałą i zawiścią swoją wstyd przynosi mężowi, podsyca zło, jest początkiem wszelkich sporów i waśni, w niej źródło i droga wszelkiego niepokoju”. Powtórzy więc opinię św.Jana Chryzostoma, który również twierdził, że „pośród wszystkich dzikich bestii nie masz szkodliwszej ponad kobietę”

 

A w innym miejscu określił kobietę jako „niezbędne zło, naturalną pokusę, pożądane nieszczęście, domowe niebezpieczeństwo, zabójczą fascynację i wymalowaną chorobę”. Potępienie kobiety wynikało z obarczenia jej odpowiedzialnością za grzech pierworodny, co dosadnie stwierdził dwa wieki wcześniej Tertulian (ok. 160-ok.240): „Kobieto jesteś bramą piekieł. Nakłoniłaś do grzechu mężczyznę, którego diabeł nie chciał jawnie napastować. To z twojej przyczyny Syn Boży musiał umrzeć; powinnaś na zawsze chodzić w żałobie i łachmanach”.

Jaka piękna legenda, prawda? W przeciwieństwie do nieco mniej pięknego życia owego (nie)świętego Augustyna. Ale cóż,.. jaki Kościół, tacy i jego „święci”. Ciekawi mnie tylko, co by było, gdyby tak wtedy „przypadkiem” natrafił na owo zdanie św.Pawła: „..winni również ci, którzy mają żony, żyć tak jakby ich nie mieli”? Dla św.Augustyna, który nie mógł się oprzeć pokusom cielesnym i nie potrafił zrezygnować z rozkoszy, jaką dają seksualne zbliżenia z młodymi kobietami – taka rada św.Pawła musiałaby przypaść mu bardzo do gustu. Mógł mieć bowiem i żonę i tyle kochanek ile tylko mógł zapragnąć (i obsłużyć).

 

A co do oskarżenia kobiety przez Tertuliana, iż to z jej przyczyny Syn Boży musiał umrzeć, to wyraźnie musiało się coś pomylić temu bogobojnemu mężowi. W Biblii jest bowiem znamienny fragment dotyczący Jezusa: „On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was” (1P 1,20). Wynika z niego, iż Syn Boży był przez Boga przewidziany na Zbawiciela ludzi przed stworzeniem świata. Zatem UPADEK człowieka w raju i wynikający z niego grzech pierworodny leżał w planach bożych: gdyby nie ów upadek, nie potrzebny byłby ludziom Zbawiciel. Jak więc kobieta mogła być temu winna, która była tylko jedną z marionetek w tej nieczystej grze?

 

Ci dwaj „wielcy święci” Kościoła kat. (później jeszcze dołączy św.Tomasz z Akwinu), mają ze sobą wiele wspólnego i każdy z nich wycisnął na nim swoje indywidualne piętno. Nie chciałbym w tym miejscu podsumowywać ich ideowego dorobku, ponieważ w następnej części cyklu będzie zaprezentowany dalszy ciąg „radosnej twórczości” (i jej konsekwencji) tych wielkich myślicieli chrześcijaństwa, jak i innych im podobnych.

 

Wrzesień 2019 r.                                ------ cdn.------

 

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. grzeszny seks Leszek 2019-09-27


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 588 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Papież Franciszek, „Pieśń o Rolandzie” i imam Al-Tayeb   Meotti   2019-12-12
Refleksje sprzed lat: Podstępna działalność Szatana i inne.   Ferus   2019-12-08
Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk