Prawda

Niedziela, 30 kwietnia 2017 - 03:15

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Jak odpowiadać na argumenty teisty


Victor Stenger 2016-08-25

Nauka pozwala nam polecieć na księżyc, religia każe wbijać się samolotami w budynki.
Nauka pozwala nam polecieć na księżyc, religia każe wbijać się samolotami w budynki.

Mija dziś druga rocznica śmierci Victora Stengera, amerykańskiego fizyka, filozofa i słynnego ateisty. Przypominamy tekst, który dziesięć lat temu opublikowaliśmy w dawnym Racjonaliście. Stenger przygotował ten tekst na seminarium, które prowadzi na University of Colorado. Rozpoczynając ten tekst Victor Stenger pisał:

Nie zamierzam prowadzić kursu z filozofii religii. Z wykształcenia i doświadczenia zawodowego jestem fizykiem eksperymentalnym i myślę jak fizyk eksperymentalny. Z powodów, które wyjaśnię później, to właśnie eksperci z dziedziny nauk ścisłych mogą tu dostarczyć najsilniejszych odpowiedzi na argumenty teisty.


Sami teiści przedstawiając swoje poglądy coraz bardziej polegają na nauce. Odkryli oni chłonnych słuchaczy wśród laików, którym na ogół brak wystarczającego treningu do krytycznej oceny twierdzeń naukowych, ale którzy mają głęboki szacunek dla naukowych autorytetów. Tradycyjne wierzenia podane w naukowym języku zyskują w oczach wielu ludzi większą wiarygodność.


W podręcznikach do filozofii religii znajdziecie omówienie argumentów na rzecz istnienia Boga, sięgających wstecz do czasów Platona i Arystotelesa. Jeśli chcecie krótkiego, jasnego wprowadzenia, polecam książkę Raya Jacksona, The God of Philosophy, którą można zamówić w The Philosophers' Magazine. Można tam znaleźć wiele przydatnych tekstów na ten temat. Polecam także Secular Web, gdzie jest wiele linków do argumentów filozoficznych przeciwko teizmowi.


Argumenty, jakie usłyszycie od waszych teistycznych znajomych lub przeczytacie w listach do redakcji, są częściej zaczerpnięte z kazań w kościele i z religijnych środków przekazu niż z sal wykładowych świeckich uniwersytetów. Opierają się bardziej na „zdrowym rozsądku" niż na logice i obiektywnej nauce i na ogół przedstawiają jako wnioski „oczywiste" prawdy. Czasami jednak mogą opierać się na bardziej wyrafinowanych argumentach teistycznych filozofów i teologów. Zajmiemy się tymi, które w dzisiejszych czasach słychać najczęściej, w których nauka odgrywa znacznie większą rolę niż odgrywała w przeszłości.


Teista na ogół prezentuje argumenty w logicznej formie. Wstępne twierdzenia stanowią przesłanki. Z tych przesłanek wyciąga wnioski. Możemy kwestionować zarówno przesłanki, jak i wyciągane z nich wnioski. Proces dedukcji jest zazwyczaj prostą logiką, którą może zrozumieć każdy i która sama w sobie często nie jest błędna. Jednakże nawet przy nienagannej logice, wnioski utrzymują się lub padają na mocy przesłanek. Czysta logika nie może powiedzieć niczego o świecie poza naszymi głowami, a także niewiele o tym, co jest w głowach. Wiele tradycyjnych argumentów na istnienie Boga, jak na przykład argument ontologiczny, są pozornie oparte na samej logice. Niemniej opierają się na przesłankach, które można kwestionować.


Także dobrze wykształceni filozofowie teistyczni często deklarują, że ich przesłanki są oczywistą prawdą. Jeśli jednak argument ma wspierać stwierdzenie o rzeczywistości, to przesłanka musi opierać się na jakiejś wiedzy o tej rzeczywistości. Tradycyjnie jako źródło takiej wiedzy podaje się objawienie via Pismo Święte czy bezpośrednie przeżycie religijne. Nauka natomiast, choć nie zaprzecza wprost objawieniu, używa jako podstawy wiedzy tylko obserwacji i pomiarów. Choć można dyskutować, czy teorie naukowe rozwinięte na podstawie wiedzy empirycznej mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością, wielki sukces nauki stanowi silny dowód, że nauka faktycznie zajmuje się rzeczywistością. Co więcej, ponieważ twierdzenia religii mają dające się obserwować implikacje, jak na przykład moc modlitwy, można użyć metod naukowych do sprawdzenia tych twierdzeń.


Nie będę przedstawiał argumentów i odpowiedzi w formalny sposób. Naszkicuję dialogi między teistą (T) i anty-teistą (A), które streszczają w kilku słowach istotę pozycji każdego z nich. Spróbuję przedstawić argumenty teisty w takiej formie, w jakiej często się je słyszy. Podczas sesji seminaryjnych będziemy analizować i rozszerzać te dialogi. Jeśli pojawią się nowe argumenty lub lepsze odpowiedzi na te argumenty, włączę je do tej strony internetowej.


Uwaga o ciężarze dowodu.
Częstą sztuczką teistów w debatach jest próba przerzucenia ciężaru dowodu na anty-teistę żądaniami, by „dowiódł", że Bóg nie istnieje lub że wszechświat jest czysto materialny. Kiedy to się zdarzy, odrzuć ciężar dowodu z powrotem do teisty. Pamiętaj, że jego twierdzenie jest bardziej nadzwyczajne, a mianowicie, że istnieje niewidzialna siła, która stworzyła wszechświat i która reaguje na potrzeby człowieka.


Seminarium I. Projekt Kosmosu


T: Skąd wziął się wszechświat?


A: Dlaczego musiał się skądś wziąć?


T: Wszystko musi brać się z czegoś.


A: No to ty mi powiedz. Skąd wziął się wszechświat?


T: Wszechświat wziął się z Boga.


A: Skąd wziął się Bóg?


T: Bóg nie wziął się znikąd. Zawsze był.


A: A więc nie wszystko musi brać się z czegoś. Może wszechświat był zawsze.

*

T: Filozof William Lane Craig twierdzi, że wszechświat ma początek, dlatego musi mieć przyczynę. Tą przyczyną jest Bóg.


A: Zdarzenia kwantowe zachodzą bez przyczyny. Być może nasz wszechświat był zdarzeniem kwantowym w większym wszechświecie, który istniał zawsze.


T: Nie masz na to żadnych dowodów.


A: A ty nie masz dowodów przeciwko temu. Obecna fizyka i kosmologia dopuszcza taki scenariusz.

*

T: Jak mogło się to stać? Skąd pochodzi materia i energia wszechświata?


A: Materia powstała z energii we wczesnym wszechświecie. Obserwacje wskazują, że pozytywna energia materii jest dokładnie równoważona przez negatywną grawitacyjną energię potencjalną. Tak więc suma energii we wszechświecie wynosi zero i żadna energia (lub bardzo mała — tylko tyle, na ile pozwala mechanika kwantowa) nie była potrzebna do stworzenia wszechświata.

*

T: Skąd pochodzi porządek we wszechświecie?


A: Mógł powstać spontanicznie dzięki procesom naturalnym, które zaczynamy teraz rozumieć w fizyce. Jeden z takich procesów nazywa się „spontanicznym złamaniem symetrii". To jak tworzenie się płatka śniegu.

*

T: Niemniej drugie prawo termodynamiki mówi, że nieuporządkowanie czyli entropia musi wzrastać z upływem czasu. Wszechświat musiał rozpocząć się w stanie bardziej uporządkowanym niż jest teraz, a więc został stworzony przez Boga.


A: Rozszerzający się wszechświat pozwala na formowanie się porządku. Wszechświat mógł się rozpocząć jako maleńka czarna dziura o maksimum entropii, wytworzyć fluktuację kwantową i eksplodować w Wielkim Wybuchu.


T: Nie możesz tego dowieść. Nikt tego nie widział.


A: Nie możesz tego obalić. Współczesna wiedza naukowa dopuszcza taki scenariusz.

*

T: Wielu wybitnych naukowców nie sądzi, że zdarzył się Wielki Wybuch. Czy to nie niszczy twojego scenariusza?


A: Dane z obserwacji kosmologicznych, które w ciągu ostatnich kilku lat zostały niezwykle udoskonalone, nie pozostawiają wątpliwości wśród obecnie zawodowo czynnych kosmologów, że Wielki Wybuch zdarzył się. W ariergardzie pozostaje kilku starszych astronomów, którzy stopniowo wymierają. Przypominają oni dziewiętnastowiecznych chemików i fizyków, którzy do samej śmierci odmawiali zaakceptowania teorii atomu. Ponadto tacy teiści jak Craig i Ross używają teorii Wielkiego Wybuchu do podparcia swoich teologicznych rozważań. Wielki Wybuch tych rozważań nie podpiera, ale ostrzegam ateistów, by w dyskusjach z teistami nie używali argumentu, że Wielkiego Wybuchu nie było. Niewątpliwie był.

*

T: Ale czy wszechświat nie jest doskonale dopasowany do życia? Czy nie jest prawdą, że najmniejsza zmiana każdej z szeregu stałych fizycznych uniemożliwiłaby życie? Czy nie jest to dowód, że wszechświat został inteligentnie zaprojektowany do życia?


A: Wszechświat nie jest doskonale dopasowany do życia. To życie jest doskonale dopasowane do wszechświata. Gdybyśmy mieli wszechświat z innymi stałymi, moglibyśmy mieć inny rodzaj życia.


T: Czy życie nie wymaga węgla, który nie istniałby bez subtelnej równowagi parametrów jądrowych?


A: Nasz rodzaj życia wymaga węgla. Nie wiemy, czego wymagają inne rodzaje życia.


T: Nie możesz dowieść, że życie jest możliwe bez węgla.


A: Nie na mnie spoczywa ciężar dowodu. Twierdzisz, że możliwy jest tylko jeden rodzaj życia, życie oparte na chemii węgla. Musisz tego dowieść. Ja mówię po prostu, że nie wiemy, a więc nie możemy powiedzieć, iż wszechświat jest zaprojektowany do życia takiego, jakie znamy. Mógł to być przypadek. Nic w obecnej nauce nie stwierdza, że to niemożliwe.

*

T: Nawet jeśli, jak twierdzisz, wszystko zdarza się naturalnie, to skąd się wzięły prawa natury?


A: Prawa natury mają mylną nazwę. Nie są to koniecznie reguły, które rządzą wszechświatem i znajdują się na zewnątrz w jakimś rodzaju platońskiej rzeczywistości. Równie dobrze mogą być po prostu ludzkimi wynalazkami, naszym opisem obserwacji.


T: A więc są subiektywne. Możemy stwarzać własne prawa.


A: Niezupełnie. Możemy stwarzać różne prawa, jeśli tego chcemy, ale nie będą to prawa naukowe, jeśli nie zgadzają się z obserwacjami. Prawa fizyki mogą być zapisane na różne sposoby, ale zgadzają się tak dobrze z danymi, że jesteśmy pewni, iż opisują aspekty rzeczywistości.


T: No dobrze, ale skąd biorą się te aspekty rzeczywistości, jeśli nie od Boga?


A: Dlaczego muszą skądś się brać? Od tego pytania zaczęliśmy tę dyskusję.

*

T: Nadal jednak musisz wyjaśnić, dlaczego istnieje coś zamiast niczego?


A: Zdefiniuj nic.


T: Nic. Żadnej rzeczy. Żadnej materii, energii, przestrzeni, czasu, praw fizyki.


A: Żadnego Boga?


T: Bóg jest odrębnym bytem, który stwarza materię, energię, przestrzeń, czas i prawa fizyki z niczego.


A: Nie zadam ci raz jeszcze pytania, kto stworzył Boga. Raczej zapytam, dlaczego jest konieczne, by wszechświat wziął się z niczego?


T: Musiał się wziąć z czegoś.


A: Ale właśnie powiedziałeś, że wziął się z niczego!


Seminarium II. Projekt Ziemi


T: Czy ty naprawdę wierzysz, że pochodzimy od małp?


A: Nie. Wierzę w dowody wskazujące, że małpy, ludzie, słonie, robaki, groszek i wszystkie inne znane formy życia na ziemi pochodzą od wspólnego przodka.


T: Nie możesz tego dowieść. Nikt tego nie widział.


A: Nie wszystko daje się zobaczyć na własne oczy. Dane naukowe zbierane są na wiele innych sposobów niż tylko wizualna obserwacja. Istnienie wielu identycznych sekwencji DNA we wszystkich żywych stworzeniach jest bardzo silnym dowodem na wspólne pochodzenie.

*

T: A co z naukowcami, którzy nie wierzą w ewolucję?


A: Wszyscy wierzą w jakiś rodzaj zmian w rozwoju życia na ziemi. Istnieją różnice poglądów co do szczegółów, ale od czasów Darwina teoria ta niesłychanie się rozwinęła, nie oczekuj więc, by każdy szczegół pozostał niezmieniony od jego czasów. Przeważająca większość biologów uważa, że podstawowy mechanizm ewolucji drogą doboru naturalnego jest potwierdzony z bardzo wysokim stopniem prawdopodobieństwa.


T: Ale nadal ewolucja jest tylko teorią, a nie faktem.


A: Jest zarówno teorią, jak i z bardzo wysokim stopniem pewności także faktem. W nauce teoria nie równa się spekulacji. Ustalone teorie składają się z hipotez i wniosków wyciąganych z tych hipotez, które mają silne poparcie w dowodach empirycznych. Ewolucja przez dobór naturalny jest w równej mierze faktem, co grawitacja. Obserwujemy ją w naturze i w laboratorium. Oto piękny niedawny przykład: wśród słoni afrykańskich zachodzi ewolucja polegająca na zanikaniu ciosów (kłów), ponieważ słonie z ciosami są zabijane dla ich kości słoniowej.


T: Ale obserwujemy tylko mikroewolucję, nie zaś makroewolucję.


A: Zdefiniuj makroewolucję. Ewolucję słoni nazwałbym makro!


T: Makroewolucja to ewolucja jednego gatunku w inny.


A: Makroewolucja została zaobserwowana.


T: Ale nie znaleziono wśród skamieniałości żadnych form przejściowych.


A: Zaobserwowano formy przejściowe. Właściwie każdy gatunek jest w pewnym sensie formą przejściową.

*

T: Jeśli znajdę zegarek, to patrząc na niego mogę powiedzieć, że został zaprojektowany przez inteligentną istotę. Kiedy patrzę na ludzki narząd, taki jak oko, także widzę dowód projektu.


A: To prawda, że zegarek został inteligentnie zaprojektowany. Ludzkie narządy jednak nie przypominają zegarków. Wykazują wyraźne ślady, że wyewoluowały z dużym elementem przypadku. Na przykład receptory światła w oku ludzkim skierowane są do tyłu! Patrz: Ślepy zegarmistrz Richarda Dawkinsa, gdzie podane są szczegóły ewolucji oka, które wyewoluowało wiele razy niezależnie od siebie. Co więcej, jaki kompetentny architekt umieściłby toaletę w bawialni?


T: A przecież to słynny astronom (i ateista) Fred Hoyle wyliczył, że istnieje niesłychanie małe prawdopodobieństwo, by bakteria zestawiła się przypadkowo. Powiedział, że to tak, jakby tornado przeleciało przez złomowisko i zestawiło Boeing 747.


A: Tak. Oszacował, że prawdopodobieństwo wynosiło jedną dziesiątą podniesioną do 40000 potęgi. Ale bakteria nie wyewoluowała tylko przez proces przypadkowy, ale przez przypadek oraz dobór naturalny. Książka Dawkinsa pokazuje, jak dobór naturalny niezmiernie poprawia szanse ewolucji funkcjonującego organizmu.

*

T: Biochemik Michael Behe wykazał, że pewne układy biochemiczne są złożone w sposób nie redukujący się, a więc nie mogły wyewoluować. Te układy, jeśli zabierzesz jedną część, przestają funkcjonować, a więc części nie mogły wyewoluować oddzielnie. Przykładem mogą być rzęski bakteryjne.


A: Ewolucjoniści pokazali błędy w rozumowaniu Michaela Behe’a. Nie wziął on pod uwagę dobrze znanego faktu, że funkcje części biologicznych mogą się zmienić w trakcie procesu ewolucyjnego. Część może wyewoluować mając jedną funkcję, a potem rozwinąć nową, kiedy zostaje częścią innego układu. Krytykę Behe’a można znaleźć w książce Finding Darwin's God Kennetha Millera (chrześcijanina). Patrz także Irreducible Complexity and Michael Behe.

*

T: Ewolucja darwinowska jest tylko jedną z teorii naukowych dotyczących rozwoju życia na Ziemi. Alternatywna teoria, nazwana inteligentny projekt równie dobrze wyjaśnia dane. Ponadto ta teoria ma przewagę nad teorią ewolucji, ponieważ pokazuje w języku matematyki, że złożone, określone informacje, jakie zawierają struktury biologiczne, nie mogą powstawać wyłącznie przez procesy materialne.


A: Najsłynniejszym teoretykiem inteligentnego projektu jest teolog William Dembski. Dembski jest matematykiem z wykształcenia, ale opublikował tylko jeden artykuł w piśmie matematycznym i nie dotyczył on inteligentnego projektu. Ani Dembski, ani inni propagatorzy inteligentnego projektu nie opublikowali swojej teorii w piśmie naukowym. Sądząc z tego, co pojawia się w pismach niefachowych, inteligentny projekt nie jest teorią dorównującą teorii ewolucji. Nie oferuje żadnej alternatywy do ewolucji poza stwierdzeniem: „Jakaś potężna, inteligentna istota to zrobiła". Teoretycy inteligentnego projektu twierdzą, że „inteligentną istotą" nie musi być Bóg. Niemniej książka Dembskiego Inteligent Design jest głównie teologią, co sugeruje, że jego motywem jest raczej promowanie swojej wiary religijnej niż rozwijanie teorii naukowej. Oczywiście on temu zaprzecza. Sam przeczytaj tę książkę i zdecyduj. W każdym razie Dembski popełnia podstawowe błędy techniczne w teorii informacji i w fizyce. Ma niekonwencjonalną definicję informacji. Jego definicja złożonej, określonej informacji jest wieloznaczna. Dowiedziono, że jego „prawo zachowania informacji" jest błędne. W swojej najnowszej książce, No Free Lunch, znowu nadużywa wyników badań naukowych. Podobnie jak w kwestii jego kolegi, Behe’a, można znaleźć wielu krytyków prac Dembskiego. Na stronie internetowej Freethought Web można znaleźć wiele linków do artykułów po obu stronach debaty.


T: Fakt, że teoria inteligentnego projektu nie została opublikowana w literaturze naukowej nie oznacza, że nie jest to nauka. Redaktorzy pism naukowych mogą być wobec niej uprzedzeni. W rzeczywistości teoria Dembskiego jest nauką, ponieważ można ją testować. Zaproponował on filtr, który z powodzeniem wychwytuje obiekty, o których wiemy, że są zaprojektowane. Filtr ten, zastosowany do organizmów biologicznych, wykazuje, że są one zaprojektowane.


A: Dla potrzeb tej dyskusji mogę się zgodzić, że pod pewnymi aspektami inteligentny projekt jest nauką. Jak jednak już powiedziałem, jest to zła nauka, a w niektórych wypadkach daje się dowieść jej niesłuszności. Jeśli chodzi o filtr Dembskiego — teorii naukowej nie uważa się za przetestowaną z powodzeniem, kiedy po prostu zgadza się z już znanymi faktami empirycznymi. Kiedy filtr mówi nam, że zegarek jest zaprojektowany, a kamień nie jest, nie mówi nam niczego nowego. Kiedy filtr mówi, że mysz jest zaprojektowana, nie możemy powiedzieć, czy jest to poprawne, czy też oparte na innych obserwacjach. Tak więc niesłuszne jest twierdzenie, że filtr Dembskiego został przetestowany. Jedynym sposobem na przetestowania filtru jest późniejsza weryfikacja empiryczna czegoś, co wcześniej przepowiedział. Na przykład załóżmy, że filtr zastosowany do kamieni z Marsa identyfikuje w jednym z nich pewne struktury jako zaprojektowane. Geolodzy patrzący na te same struktury stwierdzają, że powstały one dzięki procesom naturalnym. W jakiś czas później, kiedy wszystkie niezależne analizy już zostały opublikowane, odwiedzają nas kosmici, którzy informują, że zaprojektowali ten konkretny kamień na Marsie. Wówczas filtr Dembskiego z powodzeniem zdałby test.

*

T: Jest mi jednak trudno wyobrazić sobie, jak złożoność życia może być wynikiem czysto materialnych procesów.


A: Być może jest to po prostu niedostatek wyobraźni. Pozwól, że zdam ci pytanie. Dlaczego masz zastrzeżenia do ewolucji?


T: Właściwie mam zastrzeżenia do darwinizmu, który oznacza, że wszelkie życie wyewoluowało od początku dzięki czysto materialnym procesom zawierającym znaczny element przypadku. Jeśli tak jest, to ludzkość istnieje przypadkiem. Jest to głęboko sprzeczne z moją wiarą religijną, która uczy, że ludzie znaleźli się na Ziemi dla celów bożych.


A: Czynisz tu kilka ważnych uwag. Wielu teistów akceptuje ewolucję jako naukowo uzasadnioną i zgodną z ich wiarą teorię - na przykład Kościół katolicki. Nie znaczy to jednak, że akceptują darwinizm tak jak go zdefiniowałeś — z którą to definicją, nawiasem mówiąc, zgadzam się. Ewolucjoniści-teiści nadal wierzą w jakiś rodzaj sterowanej przez Boga ewolucji. Na przykład: Bóg wtrącił się około miliona lat temu, żeby zapewnić ewolucję homo sapiens sapiens w kierunku, jakiego sobie życzył. To nie jest darwinizm; jest to forma inteligentnego projektu. Masz całkowicie rację, że darwinizm jest sprzeczny z wiarą, iż ludzkość jest wyjątkowa. Niektórzy teolodzy twierdzą, że ludzkość jest tylko jednym z wielu sposobów, na jaki Bóg może spełniać swoje cele. Nie można tego wykluczyć, ale doprawdy nie jest to tradycyjna wiara wielkich religii monoteistycznych.


T: Próbujesz przywołać Boga jako „wyjaśnienie naukowe". Ja nie w ten sposób widzę Boga. Dla mnie Bóg stale podtrzymuje wszechświat.


A: Tak, rozumiem tę teologię i nie mówię, że Bóg jako taki jest logicznie niemożliwy. Po prostu wskazuję na to, że czy Bóg działa bez ustanku, czy też pozwala sprawom rozwijać się swoim torem i tylko od czasu do czasu pakuje palec tu i ówdzie, to jest to nie do pogodzenia z darwinizmem. Każdy Bóg, który odgrywa ważną rolę we wszechświecie, musi tworzyć dające się obserwować skutki, a obserwacje należą do dziedziny nauki.


Seminarium III. Twierdzenia o dowodach (a)


T: Moja wiara w Boga nie jest ślepa. Opiera się na dowodach. Jak możesz zaprzeczać niezliczonym, idącym tysiące lat wstecz, doniesieniom o cudach?


A: To wszystko są anegdoty. Same dowody anegdotyczne nigdy nie są wystarczające. Muszą być poparte kontrolowanymi eksperymentami i obserwacjami.


T: Ale jak możesz wyjaśnić te doniesienia?


A: Bez szczegółowej obserwacji mogę tylko oferować możliwe wyjaśnienia.


T: No dobrze, to jakie one są?


A: Złudzenia, halucynacje, a także zwykłe kłamstwa i oszustwa.


T: Nie możesz tego dowieść. I co za niesprawiedliwość oskarżać ludzi o oszustwa bez żadnego dowodu! Co stało się z zasadą domniemanej niewinności?


A: Ta zasada jest znakomita w sądzie, ale tu nie rozważamy kwestii prawnych, lecz naukowe. W nauce jesteś winny, dopóki nie udowodnisz swojej niewinności. Ponadto, nie rzucałem żadnych oskarżeń. Powiedziałem tylko, że mogę zaoferować możliwe wyjaśnienia. Oszustwo jest jednym z możliwych wyjaśnień. Na tym polega problem z anegdotami. Nie ma wystarczających danych do ustalenia prawdziwego wyjaśnienia.


T: W takim razie twoje możliwe wyjaśnienia nie są lepsze niż moje równie możliwe wyjaśnienie: że Bóg zdziałał cuda.


A: Nie zgadzam się, że twoje wyjaśnienie jest równie możliwe. Moje wyjaśnienia opierają się na dobrze ustalonych faktach: wiadomo, że ludzie miewają złudzenia, halucynacje i że kłamią. Te wyjaśnienia są zwyczajne, musisz je więc wykluczyć, zanim uznasz nadzwyczajne wyjaśnienie, które nie opiera się na dobrze znanych faktach.


T: No cóż, wiele cudów to dobrze ustalone fakty. Weź na przykład płaczące ikony czy stygmaty. Świadkami tych cudów było wielu ludzi, w tym sceptycy.


A: Tak, sceptycy obserwowali te zjawiska. Ale nie są one cudowne. Podano naturalne wyjaśnienia i badacze powtórzyli te efekty. Mogły to być uczciwe efekty psychiczne. Albo też mogły być sfabrykowane. Pójdź na przykład do kościoła wcześnie rano i rozsmaruj trochę "Mazola oil" na twarzy Matki Boskiej na witrażu. Kiedy słońce świeci na witraż, olej rozgrzewa się i spływa jak łzy. Inne substancje umieszczone na rzeźbach w kościołach dają podobne efekty, wyglądając jak łzy lub krew. Kiedy kościół zapełnia się wiernymi, robi się ciepło i substancje topią się. Jeśli chodzi o stygmatyków, to odkryto, że wielu z nich zadaje sobie rany. Szczegółowe wyjaśnienia tego typu cudów znajdziesz w książce Joe Nickella Looking for a Miracle.

*

T: Jak rozumiem, setki badań naukowych wykazują korzyści zdrowotne zachowań religijnych.


A: Nie można ich przyjąć jako dowód istnienia Boga. Wskazują zaledwie, że pewne typy zachowania mogą być dobre dla człowieka. Chodzenie do kościoła może na kilka godzin obniżyć ciśnienie krwi, ale to samo może zrobić wiele innych, świeckich technik relaksacyjnych. Co więcej, wiele zachowań religijnych jest szkodliwych. Wiele niewinnych dzieci umiera co roku, ponieważ ich rodzice bardziej ufają leczeniu wiarą niż współczesnej medycynie.


T: Słyszałem o badaniu, które pokazało, że regularnie uczęszczający do kościoła są zdrowsi niż ci, którzy do kościoła nie chodzą.


A: Też słyszałem o takich badaniach. Zapomniano o fakcie, że wielu chorych ludzi nie może dotrzeć do kościoła. Kiedy autorzy później wzięli na to poprawkę, nie znaleziono żadnych różnic.


T: Niemniej jest wiele takich badań. Musi w tym coś być.


A: Wiadomo, że bardzo trudno jest interpretować badania epidemiologiczne ze względu na wszystkie tak zwane „czynniki zakłócające", których nie bierze się pod uwagę. Zaobserwowanie korelacji nie oznacza, że zaobserwowano związek przyczynowy. Na przykład, jeśli badanie pokazuje, że ludzie, którzy noszą przy sobie zapałki, częściej zapadają na raka płuc, to nie oznacza to, że zapałki powodują raka płuc.

*

T: Istnieją dowody, że modlitwy mogą uzdrawiać.


A: Można to wytłumaczyć tym, że ludzie czują się lepiej, kiedy wiedzą, że inni troszczą się o nich. Chociaż dane wskazują, że nie działa to wobec pacjentów chorych umysłowo i wobec alkoholików, którzy jak się zdaje zdrowieją wolniej z powodu stresu spowodowanego przez ingerencję rodziny.


T: Starannie kontrolowane badania pokazały jednak, że modlitwa ma moc uzdrawiającą także, kiedy pacjenci nie wiedzą, że w ich intencji zanoszone są modlitwy.


A: Były niedawno dwa badania, które to twierdziły, ale żadne z nich nie było statystycznie istotne. Inne badania, jak na przykład niedawne badanie kliniki Mayo, nie potwierdziło tych twierdzeń.


T: Mówisz, że nie były statystycznie istotne, a przecież opublikowano je w szanowanych pismach medycznych.


A: Pisma medyczne mają niski próg dla publikacji, co może być odpowiednie dla celu szybkiego rozprzestrzeniania wiadomości o możliwych terapiach, ale jest nieodpowiednie dla nadzwyczajnych twierdzeń.


T: Kim jesteś właściwie, by mieć prawo oceniać je jako nieodpowiednie?


A: Po prostu stwierdzam fakt. Pozwól, że sprecyzuję. Pisma medyczne — a także inne uzdrowicielskie, takie jak psychologia - dopuszczają do publikacji artykuły, których próg statystycznej istotności p [która mierzy prawdopodobieństwo, że zmierzony efekt może być rezultatem błędu a nie rzeczywiście istniejącej zależności — przyp. tłum.] wynosi aż 5 procent. Na tym poziomie, na każde dwadzieścia ogłoszonych eksperymentów w jednym znajdą się doniesienia o efektach, które nie są niczym więcej, jak statystycznym artefaktem. Ponieważ często informuje się tylko o pozytywnych wynikach, na każdy opublikowany eksperyment 19 podobnych eksperymentów, które efektu tego nie wykazały, może leżeć w szufladach. W odróżnieniu od tego w mojej dziedzinie fizyki typowy próg wartości p wynosi 0,01 procenta. To znaczy, że na każde 10 tysięcy eksperymentów wykazujących efekt, którego w rzeczywistości nie było, przeciętnie tylko 1 zostanie opublikowany. Co więcej, nie akceptuje się żadnego nowego zjawiska, dopóki nie jest niezależnie powtórzony kilkakrotnie z ilościowo podobnym efektem. Tego nie przeprowadzono dla modlitw czy terapii alternatywnych. A nawet kiedy donosi się o replikacji, stwierdzamy, że badanie nie powtarza dokładnie wyników, odnosząc często do zupełnie innej obserwacji. Jest to bardzo zła nauka i nie zasługuje na aż tyle uwagi.

*

T: I tak nie rozumiem, jak badania modlitw mogą czegokolwiek dowieść. Jak możesz sprawdzić, że nikt się o pacjenta nie modli? Papież codziennie modli się o chorych.


A: Zgadzam się, że w ten sposób można wytłumaczyć negatywne wyniki. Ale to ty przedstawiłeś argument, że skuteczność modlitw dostarcza dowodu istnienia Boga. Zgadzam się, że w zasadzie istnienie nadnaturalnej siły, która odpowiada na modły, mogłoby być wykazane przez dobrze zaplanowany eksperyment, dając olbrzymi efekt, nie dający wyjaśnić się w sposób naturalny. Ale to się nie zdarzyło.


T: No dobrze, ale nawet jeśli nieobecność przekonujących dowodów jest faktem, nie dowodzi to, że Bóg nie istnieje.


A: To prawda, ale można by sądzić, że z miliardami modlitw składanymi przez tysiące lat, mielibyśmy już teraz jakiś dowód, że działają. Już to wydaje mi się dość dobrą wskazówką, że jest niezmiernie mało prawdopodobne, by istniał Bóg, który odpowiada na modły. Ale oczywiście nie mówi to niczego o bogu, który nie odpowiada na modły.

*

T: A co ze zjawiskami parapsychicznymi? Czytałem, że istnienie percepcji pozazmysłowej jest obecnie solidnie potwierdzone. Czy nie wskazuje to, że umysł ludzki jest czymś więcej niż czysto materialnym zjawiskiem mózgu, że „siły duchowe" istnieją poza materią?


A: To twierdzenie jest nieprawdziwe. Percepcja pozazmysłowa w żadnym razie nie jest potwierdzona. Podobnie jak wspomniane powyżej badania nad modlitwami, żadne badanie potwierdzające istnienie percepcji pozazmysłowej nie spełnia standardów wymaganych powszechnie w fizyce i innych naukach ścisłych dla zaakceptowania nowych zjawisk.


T: Ale wyniki badań percepcji pozazmysłowej są publikowane w pismach recenzowanych przez specjalistów.


A: Tak, ale większość tych pism wydają wierzący i „specjaliści", którzy je recenzują to także głównie wierzący. Niewiele informacji o percepcji pozazmysłowej opublikowano w mających dobrą reputację pismach, które posługują się szerszym wyborem fachowych recenzentów. Te badania, których wyniki udało się opublikować w najlepszych pismach naukowych, takich jak „Nature", zostały następnie obalone w tych samych pismach.

*

T: A co powiesz o wynikach z Princeton, w których wykazano, że umysł wpływa na wyniki generatora liczb losowych? Mają one bardzo niską p-value. I zostały powtórzone.


A: Nigdy nie udało się niezależnie powtórzyć tych badań, uzyskując ten sam rozmiar efektu, który i tak jest niezmiernie mały. Taki mały efekt może powstać z wielu prawdopodobnych błędów systemowych, a eksperymenty miały wiele wad, których badacze nie chcieli skorygować.

*

T: W książce The Conscious Universe Dean Radin informuje o meta-analizie wielu eksperymentów dotyczących percepcji pozazmysłowej, która wykazuje, że choć każdy z nich sam może nie być znaczący, wzięte razem stanowią zestaw danych ustalających z całkowitą pewnością rzeczywistość zjawiska percepcji pozazmysłowej.


A: Meta-analizy są znane z tego, że nie można na nich polegać, ponieważ są tak czułe na to, jak są robione. Wrzucasz śmieci i wychodzą śmieci. Ponadto udowodniono, że meta-analiza Radina jest błędna.


Seminarium IV. Twierdzenia o dowodach (b)


T: Nauka ma ponoć polegać na dowodach empirycznych. A co z empirycznymi dowodami przeżyć religijnych? W ciągu całej historii aż do dni obecnych jednostki doświadczały transcendentnej siły podczas modlitw czy medytacji. Twierdzą, że ich przeżycia nie były po prostu snem, ale rzeczywistą jednością z wszechświatem.


A: Dlaczego mamy im wierzyć?


T: Czy mówisz, że kłamią?


A: Nie, w większości wypadków prawdopodobnie nie kłamią. Niemniej to wszystko mogło się dziać w ich głowach.


T: Są na to świadkowie, dokładnie tak jak świadkowie w sądzie. Opieramy osądy prawne na zeznaniach świadków, dlaczego nie możemy opierać osądów naukowych na tym samym?


A: Wiele badań wykazało niewiarygodność świadków naocznych. Nigdy nie skazałbym kogoś wyłącznie na podstawie zeznań świadka naocznego. Zeznania muszą być poparte dowodami fizycznymi, jak na przykład DNA. Od czasu stosowania DNA w kryminologii wielu skazanych ludzi uznano za niewinnych.


T: Wróćmy do przeżyć religijnych. Dzięki tomografii mózgu znaleziono dowody fizyczne, które pokazują, że podczas przeżycia religijnego w mózgu dzieje się coś wyjątkowego.


A: Tak, a nawet potrafimy je wywołać impulsami elektrycznymi do mózgu. Jak powiedziałem, to wszystko może być — i rzeczywiście wygląda jakby było — w głowie. Mistyk nigdy nie budzi się z transu z informacją, której nie miał przedtem. Dlaczego nie budzą się z przepowiedniami, które można sprawdzić? Ani jeden jasnowidz czy mistyk nie przepowiedział tragedii 11 września (chociaż już potem wielu twierdziło, że to zrobili).

*

T: A co powiesz na doświadczenia poza ciałem (out-of body experience — OBE)? Słyszałem o kontrolowanym eksperymencie, w którym kobieta leżąca na stole była w stanie czytać numery na półce ponad jej głową, których nie mogła widzieć ze stołu. Powiedziała, że unosiła się nad swoim ciałem i przeczytała je.


A: Znam ten eksperyment. Okazało się, że widziała je odbite w szkle ściennego zegara.


T: Doktor Larry Dossey w książkach, które są bestsellerami, udokumentował wiele przypadków doświadczeń poza ciałem i innych świadectw życia duchowego. W jednym przypadku niewidoma kobieta unosiła się nad swoim ciałem podczas operacji i była w stanie przeczytać nazwiska personelu w sąsiednim pokoju, wypisane na plakietkach.


A: Dossey przyznaje, że tę historyjkę wymyślił.

*

T: A co z przeżyciami z pogranicza śmierci (Near Death Experience — NDE)? Ludzi przywracano do życia po śmierci klinicznej i opowiadali o tym, że widzieli światło na końcu tunelu i doznawali bardzo przyjemnych wrażeń, które ich przekonały, że nie trzeba bać się śmierci i że istnieje drugi świat.


A: Po pierwsze, przypuszczalnie nigdy nie byli „martwi", bo inaczej nie zostaliby reanimowani. I podobnie jak przy percepcji pozazmysłowej, nie przynoszą żadnych rewelacji do sprawdzenia później. „Światło na końcu tunelu" jest zwykłym doświadczeniem mózgu pozbawionego tlenu i obserwuje się to zjawisko w laboratoriach, jak na przykład w centryfugach „high-g" testujących pilotów.

*

T: Mówiłeś wcześniej o przewidywaniach. Zgadzam się, że przewidywanie jest bardzo ważnym sposobem testowania teorii naukowych. No cóż, w Biblii i innych pismach świętych też są przewidywania, nazywane proroctwami. Wielu autorów udokumentowało, że były poprawne. Weź jeden przykład: setki proroctw Starego Testamentu przewidziało nadejście Jezusa.


A: Przepowiednia jest bezsensowna, kiedy czyni się ją po zajściu faktu. Skąd wiesz, że historie w Nowym Testamencie nie zostały po prostu napisane tak, by zgadzały się ze Starym Testamentem?


T: Historie w Nowym Testamencie nie są zmyślone; są to fakty potwierdzone przez świadków.


A: No tak, przez świadków. A co z tymi wszystkimi proroctwami, które nigdy się nie spełniły, jak Jezus opowiadający swoim uczniom, że powróci na Ziemię i ustanowi na niej swoje królestwo, zanim oni wszyscy wymrą? Nie wdawajmy się jednak w niekończącą się debatę o Biblii. Chcę pozostać przy nauce. W nauce przewidywanie musi być uczynione z góry, zanim zajdzie przepowiadane zdarzenie. I musi zawierać element ryzyka. Nie może być tak trywialne, jak „Słońce wzejdzie jutro". W nauce tysiące razy czyniono ryzykowne przewidywania, które się sprawdziły. W religii ani razu.

*

T: A co z Kodem Biblii? Michael Drosin potrafił przewidzieć zabójstwo premiera Izraela Yitzaka Rabina i podać rok, w którym się to zdarzy. On i inni znaleźli wiele innych przepowiedni zakodowanych w Biblii.


A: Statystycy wykazali, że metoda przeskakiwania sekwencji literowych, którą posługiwali się Drosin i inni, daje wiele pozornych korelacji przypadkowo. Pokazali, że podobne zbieżności można znaleźć nie tylko w Biblii, ale w każdej długiej książce, takiej jak Moby Dick czy Wojna i pokój. Przepowiednia, którą Drosin „znalazł" o Rabinie, była bardzo niejasna i niezbyt ryzykowna, biorąc pod uwagę poziom przemocy na Bliskim Wschodzie. Opublikowano ją dopiero po śmierci Rabina i Drosin przyznał, że przepowiednia ta otrzymała datę, kiedy „Izrael opłakiwał Rabina".


T: Ale oni podają bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że nie był to przypadek, tysiąc do jednego.


A: Pokazano, że te wyliczenia są błędne. Nie biorą pod uwagę wyboru danych, jakiego dokonano w analizach.


Seminarium V. Argumenty logiczne-filozoficzne-historyczne-moralne


T: Słyszałem argumenty teologów, że Bóg istnieje, ponieważ istnieje z konieczności.


A: Dlaczego z konieczności?


T: Jak wyjaśnił św. Anzelm, rzeczy, które istnieją w rzeczywistości, muszą być większe niż rzeczy, które istnieją w umyśle. Tak więc fakt, że potrafimy wyobrazić sobie istotę doskonałą oznacza, że taka istota, jeszcze doskonalsza niż potrafimy to sobie wyobrazić, musi istnieć.


A: Potrafię wyobrazić sobie doskonałą pizzę. Czy to oznacza, że istnieje doskonała pizza?


T: Zawsze możesz ulepszyć pizzę, ale nigdy nie możesz ulepszyć Boga.


A: Ale jak cokolwiek z tego czyni Boga koniecznym?


T: Przedstawię ci ten argument jako szereg twierdzeń:
1. Istnienie Boga nie jest logicznie sprzeczne;
2. Jeśli Bóg istnieje, musi istnieć z konieczności;
3. A więc Bóg musi istnieć.


A: Pozwól, że przedstawię alternatywny szereg twierdzeń:
1. Nieistnienie Boga nie jest logicznie sprzeczne;
2. Jeśli Bóg nie istnieje, nie istnieje z konieczności.
3. A więc Bóg nie istnieje.

*

T: Spójrzmy na świat wokół nas. Wszystko, co istnieje, zostało spowodowane przez coś innego. W pewnym miejscu łańcuch przyczyn musi się skończyć. Bóg, z definicji, jest Pierwszą Przyczyną, przyczyną bez przyczyny.


A: Nie wszystko ma przyczynę, ale nie będę w to wchodził. Raczej zaakceptuję twoje pierwsze twierdzenie jako roboczą przesłankę. Dlaczego Pierwszą Przyczyną musi być Bóg? Dlaczego nie może być nią sam wszechświat?


T: Nie możesz mi pokazać, jak wszechświat spowodował sam siebie.


A: Nie możesz mi pokazać, jak Bóg spowodował wszechświat.

*

T: A co z moralnością? Bóg musi istnieć jako źródło moralności.


A: Ludzkość może być tym źródłem.


T: Ale w takim razie moralność jest relatywna. Każdy może robić, co chce.


A: Społeczeństwa ludzkie rozwinęły reguły moralne i oczekują od swoich członków podporządkowania się nim; jest to cena płacona za korzyści życia społecznego. Nie jest tak, że każdy może robić to, co chce.


T: Te reguły wyrosły z religii.


A: To jest dość wątpliwe twierdzenie historyczne. Religie mogły przejąć te reguły od społeczeństwa. W każdym razie nawet jeśli religijni przywódcy wprowadzili pewne koncepcje moralne, nie oznacza to, że są one nadnaturalnego pochodzenia.

*

T: Sprawiedliwość to jeszcze jedno pojęcie, które nie mogłoby istnieć bez Boga.


A: Gdzie w Biblii znajdujesz sprawiedliwość, prawa ludzkie i inne oświecone pojęcia społeczne?


T: Szlachetne idee, takie jak prawda, sprawiedliwość, piękno, miłość są duchowe. Nie mogą powstać wyłącznie z materii.


A: Masz zbyt niską opinię o materii. Skąd wiesz, że nie jest ona zdolna do takich osiągnięć?

*

T: Dlaczego tak wielu ludzi przez stulecia wierzyło, jeśli nie jest to prawda?


A: Wielu ludzi wierzyło przez stulecia, że ziemia jest płaska.

*

T: Jak w ogóle można być szczęśliwym bez religii, bez życia po śmierci?


A: Przez pozbycie się samolubstwa. Religia ma podobno uczyć pokory, ale — poza buddyzmem — większość uczy, że ludzie są specjalnymi stworzeniami przeznaczonymi do wiecznego życia. Te religie kwitną więc na ludzkiej arogancji i egocentryzmie. Pozwalam sobie zasugerować, że ludzie byliby szczęśliwsi, gdyby odrzucili fantazje i żyli życiem jednostek wolnych od jakichkolwiek wyimaginowanych sznurów zwisających z nieba.

*

T: Ale dlaczego i tak nie praktykować religii? Masz wszystko do zyskania, jeśli wiara jest prawdą, i niczego do stracenia, jeśli nie jest?


A: To właśnie Pascal nazywał zakładaniem się. Mam do stracenia szacunek do samego siebie. I czy sprawiedliwy Bóg woli, by w raju dołączył do niego uczciwy, odważny człowiek, który wierzył w to, co jego oczy i rozum mówiły mu o rzeczywistości, czy też nieuczciwy tchórz, który robił wszystko, co konieczne, żeby zdobyć nieśmiertelność?


Seminarium VI. Nienachodzące na siebie magisteria


T: W książce Rocks of Ages Stephen Jay Gould twierdzi, że nauka i religia są dwoma nienachodzącymi na siebie magisteriami, a więc nie powinno być między nimi konfliktu. Nauka zajmuje się obserwacjami świata materialnego, podczas gdy religia zajmuje się sprawami „duchowymi", szczególnie moralnym zachowaniem.


A: Gould przedefiniował religię na to, co normalnie nazywamy „filozofią etyki". Byłoby to w porządku, gdyby to właśnie praktykowała większość religii. Ale wierzący tego nie robią. Twierdzą, że Bóg i inne siły transcendentalne istnieją jako część obiektywnej rzeczywistości i kontrolują wszystkie zdarzenia wynikające z tego zjawiska powinna zaobserwować nauka. Fakt, że tego nie czyni, stanowi mocny dowód, że takie siły nie istnieją.

*

T: Nauka i tak jest tylko jeszcze jedną religią. Akceptuje rzeczy na wiarę, tak samo jak ludzie religijni.


A: Jest tu olbrzymia różnica. Nauka nie akceptuje rzeczy na wiarę, jeśli przez wiarę rozumiesz akceptowanie przekonania mimo nieobecności dowodów.


T: Nauka akceptuje metodę naukową na wiarę.


A: Wręcz przeciwnie, naukowcy wierzą, że metoda naukowa działa, ze względu na jej osiągnięcia. Jest to wiara oparta na dowodach.


T: Nauka potrafi być równie dogmatyczna jak religia.


A: Indywidualni naukowcy mogą być czasami dogmatyczni, ale dogmatyzm jest antytezą nauki. Naukowcy muszą akceptować to, co mówią dane, nawet jeśli są one sprzeczne z ich ukochanymi teoriami. Nie ma apologetów w nauce, tak jak są oni w teologii, gdzie czyni się niekwestionowane założenia i szuka się takich wyjaśnień, by dane zgadzały się z tymi założeniami.

*

T: Nie widzę powodu, dla którego nauka i religia nie mogłyby funkcjonować obok siebie.


A: Z pewnością mogą i robią to od stuleci. Jeśli jednak teiści będą przedstawiali twierdzenia takie jak: „Istnieją dostateczne dowody naukowe, że Bóg istnieje" lub będą próbowali narzucić swoje wierzenia jako naukę do szkół, to naukowcy mają prawo podjąć dyskusję i krytycznie zbadać te argumenty. Jeśli dane wskazałyby, że Bóg istnieje, to naukowcy to zaakceptują. Gdyby różne religijne przekonania były równocześnie dobrą nauką, naukowcy przedstawialiby je na swoich wykładach. Ale jak dotąd nie znaleziono żadnego takiego przekonania.

 

How to Answer Theists Arguments

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
(Polskie tłumaczenie tego artykułu ukazało się po raz pierwszy na łamach dawnego Racjonalisty.)

 


 



Victor J. Stenger ((29 stycznia 1935 – 25 sierpnia 2014)

Profesor fizyki i astronomii uniwersytetu na Hawajach oraz profesor filozofii Uniwersytetu w Colorado. Był także członkiem Komitetu Badania Naukowego Twierdzeń Paranormalnych (CSICOP). Jest autorem następujących książek: "Physics and Psychics: The Search for a World Beyond the Senses" (1990); "The Unconscious Quantum: Metaphysics in Modern Physics and Cosmology" (1995); "Not By Desing: The Origin of the Universe" (1998); "Timeless Reality: Symetry, Simplicity and Multiple Universes" (2000); "Has Science Found God? The Latest Results in the Search for Purpose in the Universe" (2003), "God: The Failed Hypothesis. How Science Shows that God Does Not Exist" (2007). "The Fallacy of Fine Tuning" 2011, "God and the Folly of Faith" 2012, "God and the Atom" 2013.

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
6. W odpowiedzi na Pana odpowiedź Anna Zamarska 2016-08-29
5. Źródło moralności Marek C (Negev) 2016-08-26
4. Kto to jest właściwy chrześcjanin? Anna Zamarska 2016-08-25
3. Doskonały... Mirek 2016-08-25
2. WIARA to jedno, a RELIGIA to drugie Anna Zamarska 2016-08-25
1. Na co pozwala NAUKA, na co pozwala WIARA Anna Zamarska 2016-08-25


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 377 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Ściganie bluźnierstwa zasługuje na szyderstwo i pogardę   Igwe   2017-04-27
Poświąteczna refleksja: wymuszanie poczucia winy   Ferus   2017-04-23
Islamscy towarzysze podróży w drodze do bigoterii i masowych mordów   Fernandez   2017-04-23
Chłopiec kaznodzieja   Dawkins   2017-04-19
O jakości naszych bogówCzęść IV   Ferus   2017-04-16
Wrobieni w „wolną wolę”   Ferus   2017-04-09
Żyjemy w epoce drugiej kontrreformacji   Koraszewski   2017-04-03
Autor urojony i jego frustracje   Ferus   2017-04-02
Azyl ignorancji, Część IX.   Ferus   2017-03-26
O jakości naszych bogów.Część III.   Ferus   2017-03-19
O religii bez cienia szacunku   Koraszewski   2017-03-16
Azyl ignorancji. Część VIII.   Ferus   2017-03-12
Dyskryminacja jest wynikiem fanatyzmu w systemie edukacji   Al-Dachachni   2017-03-11
Pod sztandarem Niebios   Foster   2017-03-09
O jakości naszych bogów. Część II.   Ferus   2017-03-05
O jakości naszych bogów   Ferus   2017-02-26
Wierzący wszelkiej maści łączcie się   Koraszewski   2017-02-23
Azyl ignorancji. Część VII.   Ferus   2017-02-19
Otwarty umysł jest zaletą   Andreadis   2017-02-16
Czy krytyczne myślenie zmieni Afrykę?   Igwe   2017-02-13
Wolna wola - klucz do piekielnych bram (II).   Ferus   2017-02-12
Wolna wola - klucz do piekielnych bram   Ferus   2017-02-05
Osaczeni przez religię   Rushdie   2017-02-03
Azyl ignorancji. Część VI.   Ferus   2017-01-29
Rozum i Wiara. Część  XVII   Ferus   2017-01-22
Refleksje sprzed lat: „Spisek sykstyński”   Ferus   2017-01-15
Wystarczy zadawać pytania?   Ferus   2017-01-08
Niewierny Tomasz i krzew gorejący   Ferus   2017-01-01
Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno   Koraszewski   2016-12-27
Rozum i Wiara. Część XVI   Ferus   2016-12-25
Czy mit o Świętym Mikołaju jest niemoralny?   Novella   2016-12-23
Dwie tezy dla „postępowców” o dżihadzie   Lumish   2016-12-23
Kolejne wyznanie ex-muzułmanki     2016-12-21
Azyl ignorancji. Część V.   Ferus   2016-12-18
"Nic wspólnego z islamem"?   Bergman   2016-12-11
Rozum i Wiara. Część XV.   Ferus   2016-12-11
Pierwsze pokolenie ex-muzułmanów     2016-12-07
Azyl ignorancji. Część IV.   Ferus   2016-12-04
Podporządkować prawo Bogu, czy bogów prawu?   Koraszewski   2016-11-30
Rozum i Wiara. Część XIV.   Ferus   2016-11-27
Azyl ignorancji. Część III.   Ferus   2016-11-20
Rozum i Wiara. Część XIII   Ferus   2016-11-13
Azyl ignorancji, Część II   Ferus   2016-11-06
Test na prawdziwość religijnej wiary   Ferus   2016-10-30
Azyl ignorancji.   Ferus   2016-10-23
Refleksje sprzed lat   Ferus   2016-10-16
Kościół, nauka i próby pogodzenia wiary z życiem   Koraszewski   2016-10-07
Uwagi o prawdziwych katolikach i prawdziwych muzułmanach   Koraszewski   2016-10-05
Dzisiejszy strajk i encyklika z 1968 roku   Koraszewski   2016-10-03
"Chrześcijańskie dziewczyny są przeznaczone tylko do jednego – do dawania przyjemności muzułmańskim mężczyznom”   Ibrahim   2016-10-03
Fiasko poszukiwań dobrego Boga   Ferus   2016-10-02
Podobno obrona ewolucji stała się właśnie trudniejsza. A juści.   Coyne   2016-09-30
Wywiad z Waleedem Al-Husseinim   Canlorbe   2016-09-29
Dobroć biblijnego Boga   Ferus   2016-09-25
Po wygnaniu 160 tysięcy demonów, główny egzorcysta Watykanu idzie do nieba   Coyne   2016-09-24
Szukając dobrego Boga w Biblii   Ferus   2016-09-18
Artykuł ateistki w “New York Times” zachwala prawdziwe cuda dokonane przez początkujących świętych   Coyne   2016-09-16
Szukając dobrego Boga w realnym świecie   Ferus   2016-09-11
Wierzę w Boga Ojca   Koraszewski   2016-09-09
Rozdzielenie religii i państwa – warunkiem demokracji     2016-09-08
Demony w afrykańskiej szkole?   Igwe   2016-09-05
Tłumaczenie rzeczywistości na religijną modłę   Ferus   2016-09-04
W poszukiwaniu drogi do świeckiego państwa   Koraszewski   2016-09-01
Bóg ześle naukę i technikę     2016-08-30
Czy wolno śmiać się z religii?   Koraszewski   2016-08-29
Rozum i Wiara. Część XII   Ferus   2016-08-28
Bańki, medycyna, islam i sport     2016-08-27
Jak odpowiadać na argumenty teisty   Stenger   2016-08-25
Niebiański haczyk i portfele wiernych   Ferus   2016-08-21
Tajemnicza logika Boga   Ferus   2016-08-14
Papież i Święta Wojna   MacEoin   2016-08-09
Homo sapiens i owoc z drzewa wiadomości   Kruk   2016-08-07
Religia zdrowego rozsądku   Dennett   2016-08-01
Trzystu wybitnych i Biblia   Ferus   2016-07-24
Młode pokolenie i imperatyw humanizmu w Afryce   Igwe   2016-07-18
Zaprzeczanie - ISIS zwycięża, kiedy milczysz   Frantzman   2016-07-17
Bandycki ramadan   Bekdil   2016-07-15
Misterium telefonicznych objawień   Kruk   2016-07-13
Powrót ofiary całopalnej   Ferus   2016-07-10
Ateizm w Etiopii   Igwe   2016-07-06
Hejże dzieci (boże), hejże ha   Ferus   2016-07-03
Zwrot, który zmienił świat   Koraszewski   2016-07-01
Dławienie wolnej myśli w Kenii   Igwe   2016-06-28
Niezastąpieni szafarze łask bożych   Ferus   2016-06-26
Humanizm jako alternatywa   Grayling   2016-06-12
Brat Tayler o Reza Aslanie   Coyne   2016-06-06
Czy to jest nauka, czy teologia?   Hoodbhoy   2016-06-05
O religiach z twarzą ludzką i nieludzką   Koraszewski   2016-05-31
Zachód musi powiedzieć "Je Suis Asia Bibi"   Meotti   2016-05-30
Matka jest tylko jedna?Czyli quasi teologiczna refleksja o Dniu Matki.   Ferus   2016-05-26
W obronie Sama Harrisa   Coyne   2016-05-09
Infantylizm marzeń o życiu wiecznym   Koraszewski   2016-05-08
Wezwanie do reformy islamu     2016-05-05
Religia to piekło kobiet     2016-05-04
Zakwefić kobiety: najpotężniejsza broń islamistów   Meotti   2016-05-04
Karta islamofobii pozostaje w grze   Coyne   2016-05-02
Rozum i Wiara. Część XI   Ferus   2016-05-01
Cuda, cuda ogłaszają   Ferus   2016-04-24
Nie wiedzieliście? Bóg jest pytaniem, nie zaś odpowiedzią!   Coyne   2016-04-23
Rozum i Wiara. Część X   Ferus   2016-04-10

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci