Prawda

Sobota, 27 lutego 2021 - 05:20

« Poprzedni Następny »


Pochwała dyplomatycznych quid pro quo


Jonathan S. Tobin 2020-12-20


Wiadomość o normalizacji stosunków z radością powitali przyjaciele Izraela i około miliona Izraelczyków, którzy mają związki z Marokiem. Porozumienie, ogłoszone w zeszłym tygodniu przez Biały Dom, czyni Maroko czwartym krajem w ciągu ostatnich kilku miesięcy, który zgodził się znormalizować swoje stosunki z Izraelem. Dla Izraelczyków i tych, których obchodzi sposób, w jaki bojkoty i długie oblężenie żydowskiego państwa rozpadają się, jest to mile widziany krok. Wraz z porozumieniami podpisanymi ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Bahrajnem i Sudanem, przekształcenie już wcześniej ciepłych, choć ukrytych, stosunków z królestwem z Afryki Północnej w trwały i publiczny związek, jest czymś więcej niż tylko dobrem dla Izraela. Nie tylko wzmacnia stabilność regionu, służy jako wielki cios w bandyckie kraje islamistyczne, takie jak Iran, oraz ich terrorystyczne marionetki i sojuszników, i stanowi kolejny triumf dyplomatyczny dla administracji Trumpa w jej ostatnim miesiącu u władzy.

Jednak perspektywa rychłego odejścia prezydenta Donalda Trumpa z Białego Domu nie złagodziła gotowości jego krytyków do odrzucania wszystkiego, co robi, jako zło, niezależnie od tego jak jest to słuszne. Tak też reakcją na porozumienie z Marokiem ze strony establishmentu polityki zagranicznej i wielu liberalnych mędrców telewizyjnych była konsternacja zamiast zadowolenia w sytuacji kolejnego obalenia dogmatu, że Izrael nigdy nie będzie miał normalnych stosunków ze światem arabskim, aż w jakiś sposób uda mu się zadowolić palestyńskie ambicje. Co oznacza, że dopóki Izrael nie zgodzi się na własne zniszczenie, to się nie zdarzy.


To nie jest tylko choroba weteranów administracji Obamy, takich jak były sekretarz stanu, John Kerry, których niekompetencja została obnażona. Niesławna prognoza Kerry’ego z 2016 roku, że normalizacja stosunków nigdy nie zdarzy się, nie powinna zostać zapomniana i pozostawać jako świadectwo upartej głupoty trzydziestu lat amerykańskich dyplomatów i ekspertów polityki zagranicznej, którzy wierzyli, że jedyną drogą do pokoju było ugłaskiwanie palestyńskiego kierownictwa i naciskanie na Izrael. Powrót do władzy osób, które podpisywały się pod tym idiotyzmem, a obecnie są w nadchodzącej administracji Bidena, prawdopodobnie znaczy, że Stany Zjednoczone nie będą pomagać w umożliwieniu dalszych takich porozumień.  

 

Wspólnym wątkiem jednak w powodzi negatywnych komentarzy i pogardy na Twitterze dla normalizacji stosunków między Marokiem a Izraelem było coś innego. Porozumienie krytykowano za to, że było to jakieś prostackie “quid pro quo”, którego nie należy mylić z postępem ku pokojowi. Co gorsza, niektórzy potępiali te umowę za to, że została zawarta kosztem amerykańskich interesów na rzecz interesów Izraela. Argumenty o żydowskim manipulowaniu polityką zagraniczną USA zyskują w ostatnich kilku latach coraz większą legitymizację. W tym wypadku jednak używają ich nie tylko antysemiccy radykałowie, tacy jak reprezentantka Ilhan Omar (D-Minnesota). Tym razem jest to temat podejmowany przez skądinąd szacownych liberalnych dziennikarzy, gazety takie jak „The Washington Post”, witryny internetowe takie jak Bloomberg news lub think tanki, takie jak Atlantic Council.

 

Częścią problem jest to, że zwrot “quid pro quo” stał się czymś w rodzaju obelgi, od kiedy Demokraci użyli go jako głównego argumentu w próbie usunięcia Trumpa zeszłej zimy z powodu jego rozmowy z prezydentem Ukrainy. Stąd, samo użycie tego zwrotu dla opisania umowy było sygnałem dla liberałów na Twitterze, że normalizacja stosunków między Marokiem a Izraelem musi być czymś złym.   


To jest absurd. W końcu, wszystkie porozumienia między narodami są zakorzenione w interesie własnym, nawet jeśli ostateczny cel jest altruistyczny.


W wypadku Maroka, podobnie jak z pozostałymi trzema krajami, które ostatnio znormalizowały stosunki z Izraelem, poproszono ten północnoafrykański kraj o narażenie się na nieuniknione ataki ze strony islamistów i ich lewicowych zachodnich sojuszników, które podejmowane są wobec wszystkich rezygnujących z daremnej stuletniej wojny przeciwko syjonizmowi. Co ważniejsze, jest to podbechtywanie terrorystów do ataków na Maroko.


Czy jest dziwne, że władze Maroka chcą coś w zamian? Tym, co otrzymali, jest amerykańskie uznanie marokańskich roszczeń do Sahary Zachodniej.  


Krytycy Trumpa przedstawiają to jako poważne ustępstwo wobec tyranii i imperializmu, jak również obrazę Narodów Zjednoczonych. Jest to jednak tylko uznanie rzeczywistości. Terytorium – mniej więcej wielkości Wielkiej Brytanii – jest rzadko zaludnioną ziemią, która przylega do oceanu Atlantyckiego i należała kiedyś do Hiszpanii. Kiedy byłe mocarstwo imperialne zrezygnowało z niego w 1975 roku po przyjęciu przez Hiszpanię demokracji (po śmierci dyktatora Francisco Franco), Maroko wysunęło roszczenia do ziemi, którą uważało za skradzioną przez Europejczyków. Przeciwstawiał się temu niewielki ruch nacjonalistyczny o nazwie Polisario, który z pomocą Algierii przez 16 lat prowadził krwawą i bezskuteczną wojnę przeciwko Maroku aż do zgody na zawieszenie broni w 1991 roku. To pozostawiło Maroko z panowaniem nad niemal całym krajem.


Znaczna część społeczności międzynarodowej nadal popiera mit, że Polisario reprezentuje to terytorium. Dalsze wspieranie ich w wojnie, której nie mogą wygrać, w celu stworzenia kolejnego, dysfunkcjonalnego, niestabilnego kraju trzeciego świata uchodzi za oświeconą dyplomację w ONZ i innych międzynarodowych organach. Administracja Trumpa jedynie uznaje rzeczywistość, kiedy mówi, że Marokańczycy nie zrezygnują z ziemi, którą uważa za swoją. I w zamian za to i za zachętę do inwestycji, znaczący regionalny gracz formalnie sprzymierzył się z Zachodem przeciwko radykałom, równocześnie odłupując kolejny kawałek fundamentów, na których spoczywają starania o wymazanie z mapy jedynego żydowskiego państwa na planecie.


To nie jest przyjemne rozwiązanie dla ludzi, którzy nienawidzą Stanów Zjednoczonych i Izraela, lub dla tych, którzy chowają urazy wobec Marokańczyków. W kategoriach interesów USA jednak, jest to łatwe rozwiązanie, w którym wygrywają wszyscy.


Tym, co należy tu zrozumieć, jest jednak nie tyle mądrość amerykańskiej decyzji dania Marokańczykom czegoś, czego chcieli, w zamian za coś, czego chciały Ameryka i Izrael, tak samo jak w Porozumieniach Abrahamowych, które – mimo pewnych zaprzeczeń – także obejmowały danie ZEA czegoś, co chciały, czyli sprzedaży broni.

 

Zdolność zespołu polityki zagranicznej Trumpa, by odnosić sukcesy tam, gdzie ich poprzednikom nie udawało się to, była oparta na dwóch czynnikach. Jednym było to, że członkowie zespołu nie byli zaślepieni ideologią w sprawie Izraela i Palestyńczyków, jak były zaślepione administracje Obamy, Clintona i obu Bushów. Drugim było to, że przyjęli bardziej otwarcie transakcyjne podejście do dyplomacji.


Establishment polityki zagranicznej lubi ubierać porozumienia oparte na wzajemnych interesach w pięknie brzmiące słowa o zasadach. Zespół Trumpa jednak, który składał się w dużej mierze z ludzi takich jak prezydencki doradca (zięć) Białego Domu, Jared Kushner z   przeszłością w handlu nieruchomościami, nie ugrzązł w takich nic nieznaczących i w sumie dających odwrotny z zamierzeniami efekt zabawach i trzymali się zajmowania się światem takim, jakim on jest, a nie takim, jakim chcieliby, by był. Dążyli do umów, które mają sens dla obu stron. A w wyniku tego, co niektórzy uważają za prostackie (zamiast pryncypialnego) stanowisko, popchnęli sprawę pokoju znacznie dalej niż jacykolwiek eksperci, którzy szydzili z nich jako z naiwnych amatorów.  


Amerykańska polityka zagraniczna niebawem wróci w ręce wychowanków Obamy. Niektórzy z nich już płaczą, że osiągnięcia administracji Trumpa w rozszerzeniu kręgu rządów z normalnymi stosunkami z Izraelem, ograniczają i ignorują ich obsesję z wymuszeniem rozwiązania w postaci dwóch państw, którego palestyńskie kierownictwo wcale nie chce. Zamiast tego zespół Bidena powinien uczyć się od swoich poprzedników. Więcej quid pro quo w stylu Trumpa – a mniej magicznego myślenia i eksperckiej, ideologicznej protekcjonalności z Waszyngtonu – uczyni świat bezpieczniejszym miejscem.


In praise of diplomatic quid pro quos

JNS.Org, 14 grudnia 2020

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jonathan S. Tobin

Amerykański dziennikarz, redaktor naczelny JNS.org, (Jewish News Syndicate). Komentuje również na łamach National Review, New York Post, The Federalist, w prasie izraelskiej m. in. na łamach Haaretz.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1776 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Spotkanie w BBC Davida Baddiela z profesorem z SOAS, który usprawiedliwia palestyńską negację Holocaustu   Levick   2021-02-26
Dlaczego Międzynarodowy Trybunał Karny jest w błędzie: Izrael nie jest winny “zbrodni wojennych”   Fitzgerald   2021-02-25
Propaganda terroryzmu nadal obecna na Twitterze   Fernandez   2021-02-23
Okrucieństwo podnoszenia płacy minimalnej   Jacoby   2021-02-23
Na tropach dyktatora i smętków   Koraszewski   2021-02-22
Czy zapał Bidena do zawarcia umowy zadziała lepiej niż „maksymalne naciski”?   Tobin   2021-02-22
Kościół antyrasizmu   Coyne   2021-02-20
Łamanie praw człowieka, o którym nikt nie mówi   Toameh   2021-02-19
Czy sukcesy Trumpa przetrwają na Bliskim Wschodzie?   Milliere   2021-02-18
Nawet najbardziej elokwentni Palestyńczycy (tacy jak Noura Erakat) mają idiotyczną mentalność “sumy zerowej”, że pomaganie Izraelowi równa się szkodzeniu Palestyńczykom     2021-02-17
Człowiek to brzmi dumnie   Koraszewski   2021-02-17
Dla Obamy Izrael nie był “żadną Ziemią Obiecaną”   Bard   2021-02-16
Przeszłość i przyszłość, czyli uwagi o futurologii   Koraszewski   2021-02-15
Wybory prezydenta Bidena wskazują na długą listę błędów w polityce wobec Bliskiego Wschodu   Amos   2021-02-15
Klapki na oczach antyizraelskich historyków: “Porozumienia Abrahamowe nie są historyczne”     2021-02-14
Hady Amr i inne powody do złośliwej satysfakcji w Ramallah   Blum   2021-02-13
Zagubiona w kontrowersji wokół laserów z przestrzeni kosmicznej   Collins   2021-02-12
O kryzysach humanitarnych i kryzysie humanistycznym   Koraszewski   2021-02-11
O Polaku, który zaważył na losach świata   Garczyński-Gąssowski   2021-02-09
Palestyńczycy: Nie dla normalizacji z „syjonistycznym tworem”   Toameh   2021-02-08
Oszustwo w sprawie palestyńskich uchodźców   Bard   2021-02-07
Nowi ludzie w Waszyngtonie: Co kryje się za gestami   Taheri   2021-02-06
Niegdysiejszy i przyszły “bystrooki ekspert”, Robert Malley   Fitzgerald   2021-02-06
Rękawiczki Berniego, memy i inne sprawy   Collins   2021-02-03
Dlaczego ustępstwa Bidena wobec Palestyńczyków szkodzą im zamiast pomagać   Tobin   2021-02-02
Arabski medyczny apartheid – gdzie jest oburzenie?   Tawil   2021-02-01
Wendy Sherman i sztuka spadania w górę   Tobin   2021-01-26
Dokąd zmierzasz Ameryko?   Koraszewski   2021-01-25
Edukacyjna czystka etniczna   Kemp   2021-01-25
Czy Ameryka powinna wznowić finansowanie UNRWA?   Fitzgerald   2021-01-24
Rozruchy w Waszyngtonie i tłumek wieszczący “koniec Ameryki”   Taheri   2021-01-22
Rzecz o prawdzie, nauczaniu i namaszczonych   Koraszewski   2021-01-21
Dlaczego giganty Big Tech nigdy nie cenzurują zagranicznych reżimów autorytarnych?   Frantzman   2021-01-20
Izrael wraca do przyszłości   Glick   2021-01-18
Grona rozproszonego gniewu   Koraszewski   2021-01-18
Oskarżenie Izraela o “apartheid” przez B’Tselem ukrywa jego złowrogą agendę   Frantzman   2021-01-17
W obronie obiektywności i liberalizmu   Jackoby   2021-01-15
Media społecznościowe cenzorem XXI wieku.   Lindenberg   2021-01-13
Depcząc zdrowy rozsądek   Tsalic   2021-01-12
Zamach na dyskurs wieczorową porą   Koraszewski   2021-01-11
Biegnące ku dorosłości. Czyli jak szybko dojrzewają dzieci? Zbyt szybko!   Ferus   2021-01-10
Arabia Saudyjska i progi zwalniające postęp na drodze do normalizacji   Fitzgerald   2021-01-10
Szalone rady dla prezydenta Bidena   Bard   2021-01-09
Kiedy załamują się rządy prawa nikt nie jest bezpieczny   Tobin   2021-01-08
Dwa “haniebne” lata Niemiec w Radzie Bezpieczeństwa ONZ   Kern   2021-01-08
Nowy rok: lepszy czy mniej zły?   Taheri   2021-01-07
Jak antyizraelskie głosy stworzyły pełną hipokryzji, nieprawdziwą narrację o szczepionkach   Frantzman   2021-01-07
Co mówił Stalin o fałszowaniu wyborów   Greenfield   2021-01-06
Radości Paryża w czasach koronawirusa   Taheri   2021-01-05
Palestyńczycy: Międzynarodowa konferencja “pokojowa” dla wyeliminowania Izraela   Tawil   2021-01-04
Joseph Massad i “Brzydki Palestyńczyk”     2021-01-03
Czy Palestyńczycy potrafią przystosować się do zmieniających się czasów?   Tobin   2021-01-02
Zrozumienie lobby sprzeciwiającego się nowym stosunkom Izraela w Zatoce   Frantzman   2021-01-01
Otwarcie nawiasu prezydentury Bidena   Taheri   2020-12-30
Więcej niż tylko pokój – normalność   Amos   2020-12-28
Trudne lekcje Arabskiej Wiosny   i Alberto M. Fernandez   2020-12-27
Życzcie swoim chrześcijańskim znajomym Wesołych Świąt   Al-Sajf   2020-12-26
Sprawa palestyńska w oczach Libańczyka   Saghija   2020-12-26
Heretycki impuls: Zamiatin i Orwell   Moore   2020-12-25
Nowy raport o antysemityzmie online, który trzeba koniecznie przeczytać     2020-12-23
Propagandziści palestyńskich Arabów dosłownie piszą na nowo historię   Flatow   2020-12-22
Mało nas, mało nas, do pieczenia chleba   Koraszewski   2020-12-22
Europa nie może walczyć z antysemityzmem, podczas gdy ignoruje zagrożenie  Izraela   Harris   2020-12-21
Pochwała dyplomatycznych quid pro quo   Tobin   2020-12-20
Czy Zjednoczone Emiraty Arabskie będą bezpieczniejsze i bardziej tolerancyjne wobec Żydów niż większość Europy?   Frantzman   2020-12-19
Kolumbowy błąd Georga Orwella   Koraszewski   2020-12-17
Czy Palestyńczycy są ofiarami “kultury anulowania”?     2020-12-16
Baronówna Sonia von Dombrowsky   Garczyński-Gąssowski   2020-12-15
Terroryzm: ostrzeżenie Iranu dla Europy   Kemp   2020-12-15
Nowa kokieteria Erdoğana: oszukańcze reformy demokratyczne   Bekdil   2020-12-14
New York Times wyciąga starą historię, by zmieszać z błotem Izrael   Miller   2020-12-13
Kobayahshi Maru, paradoks szantażysty i Trump   Amos   2020-12-10
Moralne bankructwo Banku Światowego   Hirsch   2020-12-09
Wołanie o spóźnioną sprawiedliwość dla pułkownika Larry’ego Franklina   Glick   2020-12-07
Pogromcy szarańczy szkolą Etiopczyków    Leichman   2020-12-07
Arabowie: Dlaczego UE opłakuje tego irańskiego naukowca?   Toameh   2020-12-06
Biblia w ręku ateisty - recenzja   Koraszewski   2020-12-03
Arabka pisze o głupocie odmowy normalizacji stosunków z Żydami   Mahmoud   2020-12-03
Iran, a  nie Izrael, jest wrogiem Arabów   Zajed   2020-12-02
Ziemia obiecana Baracka Obamy   Lipman   2020-12-01
Książka, której jeszcze nie możesz przeczytać   Pandavar   2020-12-01
Zamachowcy, demokraci i potępieńcze łkania   Koraszewski   2020-11-30
Antysemici zwalczają antysemityzm: orwellowska farsa   Blum   2020-11-28
Czy Francja, Hiszpania i Irlandia zgodziły się finansować palestyńskie organizacje terrorystyczne?   Hirsch   2020-11-26
Odkrywając pokój w Dubaju   Yemini   2020-11-25
Izrael jest besztany za opór przeciwko arabskiej kolonizacji   Rosenthal   2020-11-24
Usprawiedliwianie muzułmańskiej wściekłości na karykatury Mahometa   Saghieh   2020-11-23
Brytyjski rząd raz za razem opluwa Izrael   Collier   2020-11-21
Urojenie osobistej dyplomacji   Tobin   2020-11-20
Iran: Mułłowie świętują w nadziei na powrót do bomby nuklearnej   Rafizadeh   2020-11-20
Trzynastu wspaniałych pod wodzą misjonarza   Koraszewski   2020-11-19
Pluralistyczna Europa odrzuciła wojny religijne, a teraz poddaje się „potworowi” ekstremistycznego, politycznego islamu   Abdel-Samad   2020-11-18
W wasze ręce, czyli moja nowa książka   Koraszewski   2020-11-17
Historyczna Palestyna: czyli co należy wiedzieć!   Oz   2020-11-17
Wybory 2020 były okropne   Glick   2020-11-16
Amerykańsko-żydowsko-radzieckie doświadczenie   Tabarovsky   2020-11-15
Muzułmanie: Meczet Al-Aksa nie należy do Palestyńczyków   Toameh   2020-11-14
Muślinowa kurtyna samooszustwa   Koraszewski   2020-11-14
Święta wojna Erdoğana przeciw ‘niewiernej Europie’   Bekdil   2020-11-13
Gazeta “Guardian” w pełni naśladuje Electronic Intifada   Collier   2020-11-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk