Prawda

Niedziela, 23 wrzesnia 2018 - 22:37

« Poprzedni Następny »


Mowa obronna na rzecz kurdyjskiej niepodległości

 


Alan M. Dershowitz 2017-10-09

Ludzie głosują w referendum 25 września 2017 r. w Kirkuku w irackim Kurdystanie. (Zdjęcie: Chris McGrath/Getty Images)
Ludzie głosują w referendum 25 września 2017 r. w Kirkuku w irackim Kurdystanie. (Zdjęcie: Chris McGrath/Getty Images)

Ponad 90% kurdyjskiej populacji Iraku głosowała za niepodległością. Choć referendum nie jest wiążące, odzwierciedla wolę grupy mniejszościowej, która ma długą historię prześladowań i bezpaństwowości.


Referendum w sprawie niepodległości jest ważnym krokiem ku naprawieniu historycznej niesprawiedliwości wobec populacji kurdyjskiej po I wojnie światowej. Niemniej, choć miliony wyszły na ulice, by świętować, jasne jest, że droga do ustanowienia niepodległego Kurdystanu dopiero zaczyna się. Iracki premier, Haider Al-Abadi, już powiedział: “narzucimy rządy Iraku na wszystkich obszarach KRG z siłą konstytucji”. Tymczasem inni prawodawcy iraccy wezwali do wniesienia oskarżenia przeciwko przedstawicielom kurdyjskim, którzy zorganizowali referendum – szczególnie podkreślając rolę prezydenta Regionalnego Rządu Kurdystanu (KRG), Masouda Barzaniego.


Podczas gdy Izrael natychmiast poparł kurdyjską próbę zdobycia niepodległości, turecki prezydent, Recep Tayyip Erdogan, próbował zmusić Izrael do wycofania tego poparcia, grożąc zakończeniem procesu normalizacji, jeśli tego nie zrobi. Warto zauważyć, że Turcja mocno popiera państwowość dla Palestyńczyków, ale nie dla własnej populacji kurdyjskiej. Palestyńskie kierownictwo, które stara się o państwowość dla swojej ludności, także sprzeciwia się państwowości Kurdów. Wiele jest hipokryzji w społeczności międzynarodowej, ale to akurat nie powinno nikogo dziwić.


Sprawa państwowości kurdyjskiej jest co najmniej równie przekonująca, jak sprawa państwowości palestyńskiej, ale nie dowiedzielibyście się tego ze sposobu, w jaki tak wiele państw sprzeciwia się państwowości kurdyjskiej, ale popiera państwowość palestyńską. Powód tej rozbieżności nie ma związku z argumentami merytorycznymi, ale ma duży związek z krajami, od których te narody chcą być niezależne. Powodem więc tych podwójnych standardów jest fakt, że niewiele krajów chce przeciwstawiać się Turcji, Irakowi, Iranowi i Syrii; wiele z tych samych krajów jest całkowicie gotowa do demonizowania państwa narodowego narodu żydowskiego. Oto próba porównania sprawy Kurdów i Palestyńczyków.


Najpierw trochę kontekstu historycznego. Po I wojnie światowej alianci podpisali traktat o przekształceniu Bliskiego Wschodu na obszarach upadłego Imperium Osmańskiego. Traktat z Sevres z 1920 r. ustalił parametry zjednoczonego państwa kurdyjskiego, chociaż pod kontrolą brytyjską. Państwo kurdyjskie jednak nigdy się nie zmaterializowało z powodu opozycji tureckiej i jej zwycięstwa w tureckiej wojnie o niepodległość, w wyniku której obszary ziemi przeznaczone dla Kurdów stały się częścią nowoczesnego państwa tureckiego. W rezultacie region kurdyjski był podzielony między Turcję, Syrię, Irak i Iran, a Kurdowie rozproszeni w  północnym Iraku, południowowschodniej Turcji, części Iranu i Syrii. Chociaż dzisiaj nikt nie zna dokładnie wielkości ich populacji, szacuje się, że na tych terenach żyje około 30 milionów Kurdów.


W odróżnieniu od Palestyńczyków, którzy mają te same tradycje i praktyki, jak ich arabscy sąsiedzi, i mówią tym samym językiem, Kurdowie mają własny język (chociaż różne grupy mówią różnymi dialektami) i własną kulturę, stroje i święta. Podczas gdy historia i genealogia Palestyńczyków jest spleciona z historią i genealogią ich arabskich sąsiadów (populacja Jordanii składa się w około 50% z Palestyńczyków), Kurdowie na ogół trzymali się osobno od państw-gospodarzy, od wieków dążąc do politycznej i narodowej autonomii.


Przez lata były niezliczone protesty i powstania kurdyjskiej populacji przeciwko ich państwom-gospodarzom. Niektórzy władcy używali nagiej siły, by rozprawić się ze sprzeciwem. Weźmy, na przykład, Turcję, gdzie „kwestia kurdyjska” wpływa na politykę wewnętrzną i zagraniczną bardziej niż jakakolwiek inna. Prezydent Erdogan, cierpiący na to, co historycy nazywają „zespołem Sevres” – paranoją wypływającą z prób aliantów wycięcia części byłego Imperium Osmańskiego na państwo kurdyjskie – poddał kurdyjską populację kraju terrorowi i tyranii i nawet więził Kurdów przyłapanych na mówieniu w języku ojczystym.


Być może jednak żadna grupa nie miała gorzej niż Kurdowie w Iraku, którzy obecnie liczą 15 milionów – około 10-15% całej populacji Iraku. Za czasów reżimu partii Baas w latach 1970. Kurdowie byli poddani „czystce etnicznej”. Za rządów Saddama Husajna wysyłano ich do obozów koncentracyjnych, atakowano bronią chemiczną i wielu stracono w doraźnych egzekucjach. Ocenia się, że około 100 tysięcy Kurdów straciło życie z rąk reżimu baasistowskiego. Tak więc „restytucja” jest całkowicie właściwym czynnikiem do rozważenia – chociaż z pewnością nie jedynym – dla poparcia niepodległego Kurdystanu w północnym Iraku.


W odróżnieniu od tego znacznie mniej Palestyńczyków poniosło śmierć z rąk Izraela (i Jordanii), niemniej wielu w społeczności międzynarodowej przytacza śmierć Palestyńczyków jako uzasadnienie palestyńskiej państwowości. Dlaczego taki podwójny standard?


Jest wiele innych przekonujących powodów, dla których Kurdowie powinni mieć własne państwo. Po pierwsze, Kurdowie mają własną tożsamość, praktyki, język i kulturę. Są spójnym narodem z głębokimi więzami historycznymi z tym terytorium. Mają własne instytucje narodowe, które oddzielają ich od sąsiadów, własną armię (Peszmerga) i własną ropę naftową oraz strategię energetyczną. Prawo międzynarodowe ustanowione w Artykule 1 Konwencji z Montevideo o Prawach i Obowiązkach Państw, kładzie fundamenty pod uznanie suwerenności państwa. Czytamy tam:


Państwo, jako podmiot prawa międzynarodowego, powinno posiadać: (a) stałą ludność; (b) określone terytorium; (c) rząd; oraz (d) zdolność do utrzymywania stosunków z innymi państwami.


KRG spełnia te kryteria co najmniej równie dobrze jak Palestyńczycy.


Ponadto, autonomiczny region kurdyjski w północnym Iraku – najbliższe posiadaniu własnego państwa – kwitnie i zachowuje relatywny spokój i porządek w porównaniu ze słabym i nieskutecznym rządem irackim i obszarami, na których trwa od wielu lat brutalna wojna domowa. Kurdystan reprezentuje stabilność w regionie, w którym jest krwawa przemoc, destrukcja i upadłe państwa.


Dlaczego więc Stany Zjednoczone – wraz z Rosją, Chinami i ONZ – wystąpiły przeciwko niepodległości jednej z największych grup etnicznych bez państwa, skoro tak usilnie dążą do palestyńskiej państwowości? Departament Stanu USA powiedział, że jest „głęboko rozczarowany” podjętym działaniem, podczas gdy Biały Dom wydał oświadczenia, nazywając to „prowokacyjnym i destabilizującym”. Zasadniczo, społeczność międzynarodowa powołuje się na dwa czynniki jako powody odrzucenia niepodległościowych dążeń Kurdów:

  1. Będzie to miało destabilizujący efekt w już kruchym Iraku, który może odbić się echem w sąsiednich państwach z kurdyjską populacją;
  2. Próba zdobycia niepodległości odciągnie uwagę od szerszego wysiłku pokonania ISIS – z którym walczą głównie siły kurdyjskiej Peszmergi.

Te argumenty nie są przekonujące. Irak jest upadłym państwem, które od 14 lat jest dręczone wojną domową i kurdyjska populacja na północy stanowi jedyną rzeczywistą stabilność w tym kraju, odgrywając równocześnie największą rolę militarną w walce z okupacją terytorium irackiego przez ISIS. Nic również nie sugeruje, że niepodległy Kurdystan przestałby współpracować w ramach koalicji przeciwko ISIS. Jak już, to stawka zachowania nowo zdobytej suwerenności byłaby wyższa. Dodatkowo Kurdowie iraccy byli kluczowym partnerem koalicji USA, która obaliła reżim Saddama Husajna i powstrzymują dalsze napięcia sekciarskie w tym kraju. Jedna rzecz jest jasna: jeśli Stany Zjednoczone będą nadal zaniedbywały swoich „przyjaciół” i sojuszników w regionie – tych na linii frontu walki przeciwko ISIS – wiarygodność Ameryki będzie tylko maleć.


Izrael jest jedyną zachodnią demokracją, która wystąpiła z poparciem kurdyjskiej niepodległości w północnym Iraku. Można było oczekiwać, że starająca się o państwo Autonomia Palestyńska (AP) – która cynicznie wykorzystuje fora międzynarodowe do popychania sprawy palestyńskiego samostanowienia – będzie popierać kurdyjskie starania o niepodległość. Jednak, starając się o uznanie własnego prawa do państwowości, AP podpisała się pod sprzeciwiającym się tej niepodległości stanowiskiem Ligi Arabskiej. Oto co Hasan Chreiszeh z Palestyńskiej Rady Ustawodawczej powiedział o referendum”:

“Kurdowie są narodem, tak samo jak Arabowie, Francuzi i Anglicy. Ale to referendum nie jest niewinnym krokiem. Jedynym krajem stojącym za tym jest Izrael. Kiedy Izrael stoi za nimi, to z mojego punktu widzenia musimy być ostrożni”.

Najwyraźniej nie ma granic hipokryzji Autonomii Palestyńskiej.


Ani nie ma granic hipokryzji tych uniwersyteckich studentów i personelu, którzy tak głośno demonstrują za państwowością Palestyńczyków, ale ignorują lub sprzeciwiają się kurdyjskiej niepodległości. Kiedy ostatni raz czytaliście o demonstracji na rzecz Kurdów na kampusie uniwersyteckim? Odpowiedź brzmi: nigdy. Nikt, kto popiera państwowość Palestyńczyków, nie może moralnie sprzeciwiać się kurdyjskiej niepodległości. Ale robią to, ponieważ hipokryzja i podwójne standardy, a nie moralność, stanowią ramy debaty o konflikcie izraelsko-palestyńskim.


The Case for Kurdish Independence

Gatestone Institute, 2 października 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Alan M. Dershowitz

Amerykański prawnik i komentator spraw międzynarodowych. Emerytowany wykładowca prawa konstytucyjnego (w 1967 roku w wieku lat 28 został najmłodszym profesorem zwyczajnym prawa w historii Harvard Law School).

Dershowitz jest autorem wielu książek, wśród których najgłośniejszą jest The Case for Israel (2003). Jest to książka, z którą można się zgadzać lub nie, ale która jest obowiązkową lekturą dla każdego, kto próbuje zrozumieć zawikłany obraz konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz sposobu postrzegania Izraela przez resztę świata.

 

 

 

 


Od Redakcji

Kiedy w 1991 roku zachodnia koalicja pokonała armię Saddama Husajna, zmuszono Irak do przyznania Kurdom autonomii i kategorycznie zakazano lotów nad terytorium kurdyjskim. Była to próba ochrony ludności kurdyjskiej przed irackim terrorem. Skuteczna próba.


Czytałem dziesiątki artykułów na temat kurdyjskiej niepodległości, ostatnio widzieliśmy wiele rozważań na temat katalońskiej niepodległości, tysiące artykułów napisano na temat rozwiązania w postaci dwóch państw i niepodległości państwa Palestyna, zapomniano już o sporach przed przyznaniem niepodległości Bośni. Niepodległość to przyznanie prawa do ochrony życia, zagrożonego życia. Bośniakom przyznano niepodległość, ponieważ w Serbii nie mieli prawa do ochrony swojego życia, a ich życie było nieustannie zagrożone, brutalne reakcje na referendum w Katalonii nie oznaczają, że mieszkańcom Katalonii grozi hiszpański terror, Żydom w końcu udało się zbudować własne państwo, ponieważ wszędzie gdziekolwiek byli spotykały ich mordercze prześladowania i po raz pierwszy od tysiącleci mają prawo do posiadania swojej armii i obrony swojego życia. Palestyńczycy twierdzą, że są narażeni na terror ze strony Izraela, ale to oni są nieustannie stroną atakującą mordującą Żydów i odmawiająca uznania żydowskiego państwa. Kurdowie powinni mieć prawo do obrony swojego życia, ponieważ ich życie było i będzie zagrożone i ten argument powinien być rozstrzygający.             

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1128 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Niewidomy w Betlejem   Flatow   2018-09-23
Co myślą palestyńscy Arabowie?   Roth   2018-09-21
To ”oni”, a nie ”on” zabili Ari Fulda   Peter   2018-09-20
Jak „New York Times” wybiela radykalny islam   Emerson   2018-09-18
Czas zakończyć fałszywą i krzywdzącą narrację   Rosenthal   2018-09-16
Dlaczego Clintonowie dzielili scenę z Farrakhanem?   Dershowitz   2018-09-15
Czy Facebook wspomaga radykalizm?   Rosenthal   2018-09-14
Abbas popełnia te same błędy, co Arafat     2018-09-14
Mosad w Paryżu, albo jak francuska prasa denuncjuje francuskich Żydów   Lewin   2018-09-10
Konfederacja jordańsko-palestyńska – dlaczego nie?   Yemini   2018-09-07
UNRWA i Żydzi   Julius   2018-09-06
Netanjahu, tragicznie, ma rację – Świat nie chroni słabych   Frantzman   2018-09-05
Jerozolima: dlaczego przywódcy palestyńscy mówią ”nie głosujcie”   Tawil   2018-09-04
YouTube blokuje ujawnianie antysemityzmu     2018-09-02
Podział Francji przez Macrona?   Mamou   2018-09-01
Fałszywi sojusznicy Ameryki w Zatoce    Bekdil   2018-08-31
Sfabrykowany kryzys humanitarny UNRWA   Bedein   2018-08-24
Mauretania: USA muszą żądać natychmiastowego uwolnienia przed wyborami kandydata ruchu przeciwko niewolnictwu   Blum   2018-08-23
Wielka Brytania: Dyskryminacja wobec chrześcijańskich uchodźców   Bergman   2018-08-22
Arabski dwugłos o pokoju na Bliskim Wschodzie     2018-08-21
Izrael – nie ma takiego państwa   Koraszewski   2018-08-20
Wybielanie skrajnie prawicowego charakteru partii politycznych na Bliskim Wschodzie   Frantzman   2018-08-20
Wielka Brytania wita ekstremistów – raz za razem   Murray   2018-08-18
Demokratyczna republika Somalilandu    Clarfield   2018-08-16
Chomsky nazywa rosyjską ingerencję dowcipem – zgadnijcie, kogo obwinia?   Dershowitz   2018-08-09
Mój problem z białością   Valdary   2018-08-08
O demokracji   Rosenthal   2018-08-07
Walka z ogniem pod ogniem     2018-08-06
Arabski polityk: Arabowie przegrali wojny i muszą zapłacić cenę     2018-08-05
Znów więcej „Nigdy więcej”   Koraszewski   2018-08-04
Turcja Erdoğana: niechciana w ziemiach arabskich   Bekdil   2018-08-02
Syryjscy działacze o Ahed Tamimi   Frantzman   2018-08-01
Wielkie urojenie brytyjskiego Foreign Office   Murray   2018-07-31
Spustoszenie i zaprzeczenie: Kambodża i akademicka lewica   Blackwell   2018-07-28
Perwersyjna i nikczemna broń - palestyńscy uchodźcy   Rosenthal   2018-07-27
Gdzie Rzym, gdzie Krym, czyli słów kilka o spotkaniach na szczytach   Koraszewski   2018-07-26
 Elektroniczne papierosy i ograniczanie szkód   Ridley   2018-07-25
Żydzi i marzenie wszystkich rdzennych ludów   Bellerose   2018-07-25
Niewypowiedziane wojny przeciwko Izraelowi: Niemcy Wschodnie i skrajna lewica Niemiec Zachodnich w latach 1967-1981: Wywiad z Jeffreyem Herfem   Herf   2018-07-24
Jak Richard Dawkins rasistą został   Koraszewski   2018-07-23
Czego chcą Arabowie? W co wierzą? Co myślą?   Roth   2018-07-23
Po co Izraelowi konstytucja?   Koraszewski   2018-07-22
Historia udaremnionego zamachu terrorystycznego   Rafizadeh   2018-07-20
Plucie na Izrael to wielki (wspierany przez państwo) biznes   Bergman   2018-07-19
Kaczka trojańska i jej wredne potomstwo   Koraszewski   2018-07-18
Futbol i inne rodzaje „postępowego” kolonializmu   Tsalic   2018-07-17
Orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazują, że nie ma „prawa powrotu” i że Gaza nie jest okupowana   Amos   2018-07-16
Biskup Graham Tomlin i demonizacja Izraela   MacEoin   2018-07-13
Wyrazy uznania dla Lee Kuan Yew   Fitzgerald   2018-07-09
Czy poczucie winy zabija Zachód od środka?   Meotti   2018-07-08
Jak pomóc sąsiadom, którzy uciekają przed swoimi   Koraszewski   2018-07-06
Lata po ludobójstwie Jazydzi pilnie potrzebują pomocy   Bulut   2018-07-04
Racjonalizm przerywany, czyli mambo-jumbo wiecznie żywe   Koraszewski   2018-07-02
Oszczerstwo o niemowlęciu z Gazy: równe narracje; nierówne traktowanie   Plosker   2018-07-01
Mega-antysemici współczesnego świata   Gerstenfeld   2018-06-29
Zachodnioeuropejskie postawy wobec Żydów: raport z dużego badania     Gerstenfeld   2018-06-27
Kolejny rok suszy, czy zdążymy się obudzić?   Koraszewski   2018-06-25
Jak NGO pomagają imigrantom   Frantzman   2018-06-24
Dlaczego nie bronimy się?   Rosenthal   2018-06-23
Marsz na rzecz terroryzmu w Londynie? Żaden problem   Bergman   2018-06-21
Etniczna czystka północnego Cypru. Wyznania turecko-cypryjskiego masowego mordercy   Bulut   2018-06-19
O chorobie psychicznej i wspomaganym samobójstwie   Coyne   2018-06-18
NGO finansowane z zagranicy - władza polityczna i prawowita demokracja   Steinberg   2018-06-18
Palestyna: Oblanie egzaminu historii   Sherman   2018-06-17
Wielka Brytania: Nowa akcja na rzecz islamskich praw o bluźnierstwie?   Bergman   2018-06-16
Sport, czyli szlachetna rywalizacja   Koraszewski   2018-06-15
Gangi gwałcicieli: opowieść z zielonego Oxfordshire   Murray   2018-06-15
Odrażający antysemityzm w ONZ   Bayefsky   2018-06-11
Palestyńscy podpalacze z latawcami   Rosenthal   2018-06-10
Unijne i palestyńskie nielegalne „fakty w terenie”   Tawil   2018-06-09
Odrastające głowy hydry nazizmu   Koraszewski   2018-06-08
Iran odpłaca za ciosy Izraelowi palestyńską krwią   Kedar   2018-06-07
Kobiety są ofiarami islamskich ekstremistów   Ayari   2018-06-06
Palestyńska „zdrada”   Tawil   2018-06-05
Dobrzy Europejczycy marzą choćby o proporcjonalności   Koraszewski   2018-06-04
Jak multikulturowy, intersekcjonalny postkolonializm cofa nas do Średniowiecza   Rosenthal   2018-06-03
Kolonizowanie martwych Gazy dla teatru kadiszu   Frantzman   2018-06-01
Propalestyńskie organizacje praw człowieka gwiżdżą na Palestyńczyków i na prawa człowieka   Tawil   2018-05-31
Problem mediów z Izraelem   Rosenthal   2018-05-30
Kazania na górkach   Koraszewski   2018-05-29
Norweska NGO gubi drogę na granicy Gazy   Steinberg   2018-05-28
Samodzielnie stworzona Nakba Palestyńczyków   Yemini   2018-05-26
Pięć filarów palestynizmu   Rosenthal   2018-05-25
Pilny list otwarty do sekretarza generalnego ONZ António Gutteresa   Kalulu   2018-05-24
Palestyńczycy: prawdziwa blokada Gazy   Toameh   2018-05-23
Cywilizacja zderzeń narracji   Koraszewski   2018-05-22
Trump przestaje karmić krokodyla   Rosenthal   2018-05-22
Zachód zdradza Kurdów   Meotti   2018-05-21
Gaza, Daniel i toporna robota   Tsalic   2018-05-19
Czy media rzeczywiście rozumieją przemoc w Gazie?   Plosker   2018-05-17
Zasłona dymna: sześć tygodni przemocy na granicy Gazy   Kemp   2018-05-16
220 nalotów na Palestyńczyków; świat ziewa   Toameh   2018-05-14
Ku politycznemu wymarciu   Carmon   2018-05-11
Kiedy nawet ateiści wierzą w fatwy i zaklęcia   Koraszewski   2018-05-10
Czy Putin realizuje idee Sołżenicyna, jak sądzą niektórzy analitycy?   de Lazari   2018-05-10
Palestyńczycy: nowy zwrot w starym kłamstwie   Tawil   2018-05-09
Dlaczego jestem wdzięczny Mahmoudowi Abbasowi   Rosenthal   2018-05-08
Igrzysk, igrzysk, pal diabli chleb   Koraszewski   2018-05-07
Artykuł w “Guardianie” kwestionuje “sztywną ortodoksję” Jom Ha’atzmaut, że Izrael powinien istnieć   White   2018-05-06
Dlaczego nienawidzisz Izraela?   O'Neill   2018-05-01

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk