Prawda

Środa, 22 stycznia 2020 - 10:28

« Poprzedni Następny »


W Polsce, czyli w Europie


Andrzej Koraszewski 2016-02-01


Sejm w nocy powołał dwoje nowych członków Rady Polityki Pieniężnej. Dobra zmiana to nocna zmiana. Prezes ma kłopoty ze wstawaniem rano, co może być rodzinne, bo (jak pamiętamy) katastrofa smoleńska miała również swój akcent związany z brakiem punktualności w godzinach porannych. Smoleńska mgła gęstniała z każdą minutą, a samolot z wiadomych przyczyn był mocno opóźniony. Wieża kontrolna odradzała lądowanie, ale Rosjanie pewnie oszukiwali z tym brakiem widoczności.

Czwarta RP rodzi się nocą, nie jest to jednak jedyny powód, dla którego ta IV Rzeczpospolita jawi się wielu ludziom jako coś bardzo mrocznego. Patriotyczne werble wykluczają jakąkolwiek klauzulę sumienia. Minister Obrony zapowiada wspieranie organizacji paramilitarnych, które dla niepoznaki teraz nazywa się „organizacjami „proobronnymi”.

„Chcę podkreślić coś  –powiedział minister -  o czym członkowie wszystkich organizacji proobronnych przez cały czas mówią. Mówią o tym, z dumą, ale nie wiem, czy to jest powód do dumy dla ubiegłych władz państwowych. Oni mówią: wszystko to robimy za własne pieniądze.”

Czy zobaczymy organizacje paramilitarne na ulicach podczas demonstracji antypartyjnych, czy przy lokalach wyborczych podczas wyborów? Taka perspektywa wydaje się nazbyt mroczna. To byłoby wzorowanie się już nie na Węgrzech, a na Turcji.


Niektóre nocne decyzje wydają się należeć do gatunku tych, które zdarzają się w Polsce, czyli nigdzie. Niebotyczna ignorancja podbita futrem arogancji. Jest jednak wiele do rozdania, więc jest również wielu chętnych. Jeśli wcześniej narzekaliśmy na pazerność zwycięzców na stołki, to najwyraźniej nie wiedzieliśmy jeszcze, o czym mówimy. Tu jednak jest coś więcej, nowi władcy nie tylko bezprawnie mówią w imieniu całego narodu, oni mówią również w imieniu samego Boga.


Bóg jest absolutem, z Bogiem się nie dyskutuje, a wszelkie sugestie, że w sprawach boskich widzimy mało parlamentarny pluralizm czyli powszechną uzurpację, mogą okazać się karalne, bo obrażają religijne poczucia.


Czytając różne wypowiedzi z trybuny sejmowej mam wrażenie, że w ławach rządowych dominuje tryumfalistyczne religianctwo. (Ten termin ukuty przez amerykańskiego historyka wydaje się bardzo trafnie opisywać powrót na arenę polityczną głęboko wierzących bęcwałów, całkowicie odpornych na jakiekolwiek argumenty logiczne. Nie jest to zjawisko wyłącznie polskie, ani wyłącznie chrześcijańskie, wzory płyną z politycznego islamu, na który chrześcijańscy fundamentaliści coraz częściej patrzą z wyraźną zazdrością.)  Oczekiwanie na to, że instytucje religijne przeciwstawią się owemu tryumfalistycznemu religianctwu, jest marzeniem ściętej głowy. Biskupi są najpotężniejszymi rzecznikami tej Mrocznej zmiany, a odeprzeć mogą ją tylko obywatele inaczej rozumiejący politykę,  inaczej rozumiejący religię i inaczej rozumiejący wartość świeckiego państwa.


Bronimy państwa prawa, bo pierwszy atak Mrocznej zmiany był na same podstawy konstytucyjnego porządku, bo twierdzenia, że interes państwa jest ważniejszy niż prawo, pojawiają się w różnych minimalnie zmienionych wersjach i oznaczają tylko jedno: prawo przestaje obowiązywać, kiedy tak postanowi rządząca partia polityczna.


Państwo prawa to również sekularyzm, to konstytucyjne gwarancje dla swobody religijnej i swobody poglądów, to zabezpieczenia, żeby żadna religijna grupa (chociażby była najbardziej dominująca), nie próbowała przejąć władzy państwowej.


Jak swego czasu podkreślał Tadeusz Mazowiecki, od samego początku biskupi Kościoła katolickiego w Polsce mieli trudności ze zrozumieniem zasad demokracji, pluralizmu i wartości świeckiego państwa.


Temu głęboko wierzącemu politykowi marzył się „przyjazny rozdział Kościoła i państwa”. Tymczasem on sam (a przynajmniej ja mam takie wrażenie) potraktowany został instrumentalnie. Obserwowaliśmy narastający konflikt między otwartym katolicyzmem „Tygodnika Powszechnego”, „Więzi” i „Znaku”, a Episkopatem, który ujawniał coraz więcej sympatii do nowego fundamentalizmu Tadeusza Rydzyka, Frondy i kółek różańcowych. Ten paradoks jest jakoś zrozumiały. Demokracja i nieuniknione procesy laicyzacji prowadziły do nasilenia się religijnego konserwatyzmu i brutalnego wkraczania fundamentalistów na teren polityki.


W pewnym sensie możemy powiedzieć, że toczący sie dziś w naszym społeczeństwie spór dotyczy nie tylko państwa, ale również form religijności, że widzimy tu nie tylko próbę zawłaszczenia państwa. Czy ateista powinien zabierać głos w kwestii form religijności? Tak, ale musi się liczyć z tym, że komuś może się to nie spodobać. Traktując sprawę bardziej poważnie, mam wrażenie, że podobnie jak całkowicie bezprawnie PIS próbuje przemawiać w moim imieniu, tak zarówno ojciec Rydzyk, jak i biskupi nadużywają prawa do przemawiania w imieniu polskich katolików. Patrząc na zdjęcia demonstracji KOD-u nie potrzebuję żadnych badań, żeby powiedzieć, iż lwia większość owych tłumów to katolicy. Są to ludzie reprezentujący inną religijność od tej rządowej i oni też są traktowani jako katolicy gorszego sortu. Możemy się wręcz zastanawiać nad teoretyczną kwestią, czy obywatel katolik mający inne zdanie nie tylko niż Prezes, ale i inne niż ojciec Rydzyk i arcybiskup Gocłowski, to Polak jeszcze gorszego sortu niż niewierzący obywatel krytykujący pomysły Prezesa i ignorujący kapłanów?    


Z przyjemnością przeczytałem w „Tygodniku Powszechnym” niepublikowany wcześniej wywiad z księdzem Tischnerem pod tytułem „Lekcja krytyki”. Przeprowadzony przez Joannę Wozińską dwadzieścia lat temu stał się dziś zgoła bardziej aktualny.        


Z tego wywiadu do mediów przedostał się głównie zabawny cytat o grzechu i głupocie:

Kiedyś powiedziałem do młodzieży na rekolekcjach, że problem grzechu na świecie został jakby rozwiązany – wiadomo, co robić, gdy człowiek zgrzeszy. Natomiast nie wiadomo, co robić, gdy człowiek zgłupieje. Bo ani to grzech, ani nie-grzech. I to jest, że tak powiem, moje pole krytyki.

Na pytanie o zagrożenia polskiego katolicyzmu Tischner odpowiada, że „nic tak nie szkodzi polskiemu Kościołowi jak Kościół sam sobie”.


Jako zapiekły ateista, czytając to zdanie i patrząc na ludzkie reakcje na dzisiejsze wyczyny Kościoła, powinienem z szatańskim chichotem zacierać ręce. Jednak uczciwie mówiąc, postawa „im gorzej tym lepiej” nie kusiła mnie nawet w czasach komunizmu.     


Na samym początku wywiadu Joanna Wozińska przypomina stwierdzenie Tischnera, że Kościół „przepędza ludzi jak może, ale ci mają świętą cierpliwość i nie uciekają”. Tischner mówi z pewną dumą o swojej otwartej i upartej krytyce Kościoła. Deklaruje, że nie jest niewolnikiem, że jest w Kościele jako człowiek wolny.


Tu być może docieramy do ważnego pytania. Z wieloma wierzącymi identycznie oceniamy poczynania obecnego rządu i jego Prezesa, zgadzamy się zazwyczaj w ocenie głównego kościelnego sojusznika Prezesa, ojca Rydzyka. Krytyka Episkopatu i jego presji na wierzących jest już bardziej rozmyta, dyskusji o różnym  postrzeganiu religijności właściwie nie ma, albo ja jej nie wiedzę. Widzę radykalne różnice w podejściu do spraw religii, spotykam otwartych katolików z wszystkich warstw społecznych, ale brakuje mi ich stanowczego głosu, z wyraźnym stwierdzeniem że protestują nie tylko jako obywatele, ale również jako ludzie wierzący.


Tischner traktuje fundamentalizm jak zagrożenie dla Kościoła. O tym fundamentalizmie w tym wywiadzie mówił:        

„...jeśli chodzi o fundamentalizm, to jest to błąd, który mścił się np. w Kościele w Holandii czy Szwajcarii. Przecież oni wszyscy na przełomie wieku XIX i XX byli fundamentalistami. I potem, gdy to wszystko pękło, to do dziś trudno się pozbierać. Tam fundamentalizm był rozumiany jako budowa Kościoła zamkniętego wokół fundamentu, którym była liturgia. Jednym słowem: budowa społeczeństwa i wspólnoty zamkniętej.”

Dwadzieścia lat później polski Kościół traktuje Prezesa jako wielkiego budowniczego „społeczeństwa i wspólnoty zamkniętej”. Dziesiątki tysięcy wierzących biorą udział w demonstracjach Komitetu Obrony Demokracji, ale chcą powstrzymać Prezesa nie wyrażając głośnej pretensji pod adresem swojego Kościoła, który jest tego Prezesa główną podporą.     


PIS przedstawia się jako partia katolicka, reprezentująca polskich katolików. Jako ateista protestuję mówiąc, że Polska jest wspólnym domem ludzi różnych wiar, jak również nas, niewierzących. W ruchu protestu przeciw Mrocznej zmianie my, niewierzący, jesteśmy kilku, w najlepszym przypadku kilkunasto procentową mniejszością. To hasło o wspólnym domu jest wspólnym hasłem, państwo prawa jest naszą wspólną wartością. Być może ze strony wierzących krytyka, o której mówił Tischner, winna pójść dalej i nie ograniczać się do krytyki rządu.


Po stuleciach marazmu (którego nie wolno zwalać wyłącznie na rozbiory) dołączyliśmy do Europy. Europa to dziwne pojęcie i mieszanina tradycji. PiS próbuje nas wciągnąć w kontynuację najbardziej mrocznych wątków tej tradycji, nie tej odwołującej się do greckiego humanizmu i nie tej, która płynęła z rzymskiego prawa, nie tej, która wynikała z Oświecenia i która prowadziła do rozdziału Kościoła i państwa, do konstytucjonalizmu, wyzwolenia z systemu niewolniczego i stanowego, wyzwolenia kobiet i powszechnej oświaty, ale tej, która nieodmiennie te jaśniejsze wątki tradycji hamowała i otwarcie zwalczała. Jesteśmy świadkami nowej Kontrreformacji. Tylko zdecydowany i otwarty protest samych wierzących może spowodować, że tym razem będzie ona nieskuteczna. Poprzednio udana Kontrreformacja odcięła nas od Europy na stulecia i walnie przyczyniła się do tego, że Polska na długo zniknęła z mapy świata.         


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
4. Przekręcanie sensu komentarza szopen 2016-02-10
3. W Polsce, czyli w Europie Z Andrzej Koraszewski 2016-02-01 pandorapandor 2016-02-04
2. Na marginesie MKraus 2016-02-01
1. wyjątkowo obrzydliwy wstęp Marcin Michalik 2016-02-01


Znasz li ten kraj

Znalezionych 248 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Kości zostały rzucone   Koraszewski   2020-01-21
Diabeł hasa po Księżych Górkach   Kruk   2019-11-21
Nie cała władza w rękach postprawdziwków   Koraszewski   2019-11-18
Sen nocy listopadowej   Kruk   2019-11-12
Troski i zmartwienia z celibatem   Koraszewski   2019-10-30
Zjednoczona prawica i Halloween   Koraszewski   2019-10-26
Moralne zwierzę to oburzone zwierzę   Koraszewski   2019-10-21
Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09
Dla kogo feralna okaże się trzynastka?   Koraszewski   2019-08-31
Kilka uwag o podwójnej lojalności   Koraszewski   2019-08-21
Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu   Koraszewski   2019-07-27
Ogólna teoria zatroskania   Koraszewski   2019-07-25
Struktura klasowa w świadomości aspołecznej   Koraszewski   2019-07-20
Trudno kochać i być mądrym, jeszcze trudniej nie znosić i pozostać mądrym   Koraszewski   2019-07-10
O szkodliwości palenia (na stosach) i migotaniu przedsionków (do władzy)   Koraszewski   2019-07-08
Marchewka stadnego myślenia i niechciany kij racjonalizmu   Koraszewski   2019-07-04
Wściekłość nieboszczyka i duma romantyków   Koraszewski   2019-06-24
Kronika szczęśliwego dzieciństwa   Ferus   2019-06-23
Spór o wiek zgody w czasach przyzwolenia   Koraszewski   2019-06-19
Nocne polucje wiceministra nieprawości   Kruk   2019-06-15
Jak słuchać, żeby być rozumianym?   Koraszewski   2019-06-12
Przepraszam, że przypominam raz jeszcze   Koraszewski   2019-06-06
Za Głupotę Naszą i Waszą   Koraszewski   2019-05-30
Uwagi o pełniących obowiązki  mądrych i dobrych   Koraszewski   2019-05-20
Primas Poloniae i jego niepokojący brak zgody   Koraszewski   2019-05-13
Serwus, madonna, czyli signum temporis   Koraszewski   2019-05-10
Chwała Bogu, mamy święto maryjne   Kruk   2019-05-03
Strajki szkolne czyli niesolidarna "Solidarność"   Garczyński-Gąssowski   2019-04-24
Jak będziemy obchodzić święto Konstytucji?   Koraszewski   2019-04-08
Oświata, poświata, stan umysłów   Koraszewski   2019-04-03
Niewiara szukająca zrozumienia   Koraszewski   2019-03-12
Jak sztuczna inteligencja wyssała antysemityzm z  mlekiem matki   Koraszewski   2019-03-03
Nie pluć na Ogórek, nie zanieczyszczać wagonu   Koraszewski   2019-02-11
Inspirująca „Pieśń ciszy”   Ferus   2019-02-03
Czy dzisiejsza Polska jest demokracją?   Koraszewski   2019-01-24
Błąd sprzed 30 lat, za który nadal płacimy   Koraszewski   2019-01-19
Czy można reaktywować Komisję Edukacji Narodowej   Koraszewski   2019-01-14
Człowiek, katolik, przecie nie ssak   Koraszewski   2019-01-09
Biblia Dobrej Zmiany(plagiat)Marcin Kruk    Kruk   2018-12-28
Rzecznik Praw Dziecka w państwowego Anioła Stróża zamieniony   Koraszewski   2018-12-17
Zawierzeni bez granic   Koraszewski   2018-12-03
Cała władza w ręce marginesu   Koraszewski   2018-11-28
Odnaleziony tekst Tischnera oraz portret (pewnego) Polaka AD 2018   Koraszewski   2018-11-19
Być Polką – duma czy wstyd? Refleksje na tle obchodów stulecia odzyskania niepodległości   Górska   2018-11-14
Jasnowidzolożka wraca na czarnym koniu   Kruk   2018-11-12
Patologia instytucji, czyli uwagi o "Klerze"   Górska   2018-11-03
Bal w Świątyni Opaczności Narodowej   Koraszewski   2018-11-02
Partie polityczne i dylematy parlamentaryzmu   Koraszewski   2018-10-29
Do urn obywatele, do urn   Koraszewski   2018-10-18
Polska w obiektywie Konrada Szołajskiego   Koraszewski   2018-10-16
Polak od kuchni   Kruk   2018-10-11
Ważny komunikat Skarbnicy Narodowej   Koraszewski   2018-10-08
Narodowa dyskalkulia i lokalne porachunki   Kruk   2018-10-04
Satyra na leniwych patriotów   Koraszewski   2018-09-28
Prawoznawstwo - broń się   Zajadło   2018-09-19
Preambułka   Koraszewski   2018-09-15
Raport z oblężonego miasta   Koraszewski   2018-09-12
Jaki ślad zostawiają słowa?   Koraszewski   2018-09-04
PRL Chrystusem narodów   Koraszewski   2018-08-31
Wolna prasa, wolność słowa, wolność handlu    Koraszewski   2018-08-24
Pamiętaj o nim na wszystkich swoich drogach   Lewin   2018-08-21
Doświadczony, kompetentny, rzetelny inteligent poszukuje rozwiązania   Koraszewski   2018-08-17
List otwarty do Mendy   Koraszewski   2018-08-13
Znieważenie pomnika dłuta Stanisława Milewskiego   Koraszewski   2018-07-30
Chłopiec, którego zabito, ponieważ był Żydem   Koraszewski   2018-07-15
Ksiądz pana wini, pan księdza, a wójt jeden taki, a drugi inny   Koraszewski   2018-07-13
Cała Polska myśli o pięcie   Kruk   2018-06-14
Dowcipy, memy, przysłowia    Koraszewski   2018-06-02
Wielkie kazanie o małej dziurze w drzwiach   Kruk   2018-05-23
Czy naród może zakochać się w demokracji?   Koraszewski   2018-05-16
Adoracja Jezusa Użytkowego   Kruk   2018-04-28
Żydzi z Madonną w tle   Lewin   2018-04-28
Hogwart potrzebny od zaraz   Koraszewski   2018-04-24
Płońsk miasto otwarte   Koraszewski   2018-04-18
Niziutkie ciśnienie i Nuż w bżuhu   Kruk   2018-04-13
Wzrost mendowatości w populacji mieszkańców Polski w efekcie zmian pogodowych   Koraszewski   2018-04-01
Polski Marzec – 50 rocznica   Garczyński-Gąssowski   2018-03-08
Byłam w niebie, mówi ośmioletnia Ania   Kruk   2018-03-07
„WSZYSCY WIEDZĄ”   Kłys   2018-03-05
Nieustający marsz niesłusznie dumnych   Koraszewski   2018-02-13
Powrót antysemickiego potwora   Koraszewski   2018-02-10
Powrót Gnoma, czyli naród znowu krzyczy „Wiesław śmiało”   Koraszewski   2018-02-05
Bluźniercy, bałwanochwalcy i inni   Kruk   2018-01-30
Ustawa przeciw kłamstwu czy przeciw prawdzie?   Koraszewski   2018-01-29
Piątek narodowo-erotyczny   Kruk   2018-01-10
Silva rerum, Facebook i rara avis   Koraszewski   2018-01-02
Szkolne orły i wątroba Prometeusza   Kruk   2017-12-25
Sędziami będziem wtedy my!   Koraszewski   2017-12-20
Władca much – lekcja wychowawcza   Kruk   2017-12-11
Idem per idem, czyli polska droga do demokracji   Koraszewski   2017-12-01
Nauczyciel-ateista w szkole   Koraszewski   2017-11-29
Hej, wy, naród…   Koraszewski   2017-11-23
Przypowieść o Janie i Fortepianie   Kruk   2017-11-21
Święto niepodległości, czyli bal sykofantów   Koraszewski   2017-11-11

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk