Prawda

Piątek, 18 października 2019 - 10:32

« Poprzedni Następny »


Prawoznawstwo - broń się


Jerzy Zajadło 2018-09-19


Tytuł tego artykułu powinien właściwie brzmieć nieco inaczej, ale byłby zbyt długi – polskie prawoznawstwo, broń się, ponieważ jesteś w wielkim niebezpieczeństwie, grozi ci albo marginalizacja, albo ideologizacja. Obecna władza nie lubi bowiem prawników, ponieważ patrzą jej na ręce i wytykają punkt po punkcie przypadki łamania konstytucji.

Władza odpowiada więc w charakterystyczny dla siebie sposób defamacją całej tej grupy zawodowej: po pierwsze, prawnicy to zamknięta kasta dbająca wyłącznie o własne interesy a nie o dobro zwykłych ludzi; po drugie, prawnicy są podzieleni i właściwie jest tyle możliwych interpretacji prawa, ilu jest prawników; po trzecie, prawnicy są programowo przeciwni „dobrej zmianie”, ponieważ odsłania ich ciemne interesy i pozbawia ich niezasłużonych przywilejów; po czwarte, prawnicy w swoim destrukcyjnym imposybilizmie są hamulcem reform jakie niesie ze sobą „dobra zmiana”, tymczasem chcieć to móc, ergo – dajmy sobie spokój z prawnikami i oddajmy głos zwykłym ludziom etc. etc. etc. Ten propagandowy bełkot dotknął w pierwszej kolejności sędziów, ale z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że przyjdzie czas także na inne grupy, w tym także prawników uczonych zajmujących się prawoznawstwem jako nauką i ta grupa szczególnie mnie tutaj interesuje.


Jak każda dziedzina wiedzy, także prawoznawstwo ma swoje paradygmaty, z których nie chce i nie powinno zrezygnować. Kształtowały się przez wiele stuleci tworząc pewien szkielet prawniczej roztropności (czyli jurysprudencji) i są dla prawników tym, czym np. dla chemików jest tablica Mendelejewa. To prawda, jest pewien imposybilizm w tworzeniu, wykładni i stosowaniu prawa, ale oznacza on coś zupełnie innego niż to, co w swoim populizmie zarzuca prawnikom obecna władza. To imposybilizm narzucający prawodawcy pewne formalne i materialne granice treści stanowionego prawa, a prawnikom – pewne zasady i reguły, których powinni przestrzegać w procesie stosowania i interpretacji. Tak więc w obrębie prawoznawstwa chwalebne „chcieć” nie może oznaczać  arbitralnego „móc”.


Tymczasem w ostatnich trzech latach w polskiej przestrzeni publicznej pojawiają się opinie, które w istotny sposób naruszają te ustalone paradygmaty prawoznawstwa jako nauki. Jeśli ich autorami są politycy, to mogę je nie tyle usprawiedliwić, ale przynajmniej wytłumaczyć zwykła niewiedzą. Gorzej jeśli pochodzą od prawników, którzy mają akademicki status samodzielnych prawników naukowych – w tym przypadku niewiedza nie wchodzi w grę, pozostaje zła wiara i instrumentalne odzieranie prawoznawstwa z naukowości w imię realizacji bieżących celów politycznych. Towarzyszy temu charakterystyczna ambiwalencja – autorzy tych wypowiedzi nie powtarzają ich później w swoich poważnych opracowaniach naukowych, ponieważ paradoksalnie zdają sobie sprawę z ich absurdalności i nie chcą się narażać na śmieszność w środowisku innych uczonych.


Posłużmy się trzema przykładami, zostawiając jednak na boku nazwiska, ponieważ nie chodzi o autorstwo, lecz o treść jeżącą włos na głowach przedstawicieli nauk prawnych, zwłaszcza teorii i filozofii prawa. Pierwszy z nich pojawił się już na początku „dobrej zmiany”, dwa pozostałe pochodzą z ostatnich miesięcy i potwierdzają pewną eskalującą się tendencję.


Przykład numer jeden
 – to właściwie nie jest jedna wypowiedź, lecz raczej cały ciąg opinii towarzyszących uchwalaniu w grudniu 2015 roku zmian w ustawie o TK. Naruszeń paradygmatów prawoznawstwa był tam cały szereg, a wszystkie zmierzały do wpędzenia konstytucyjnego organu państwa w pewną logiczną pułapkę błędnego koła – możesz orzec o konstytucyjności przyjętej regulacji, ale na zasadach, które ona sama dyktuje. Najbardziej spektakularne w tamtej dyskusji, w którą włączyli się także niektórzy uczeni prawnicy, była próba uzasadnienia poglądu, iż można zmienić przepis art. 190 ust. 5 Konstytucji zwykłą ustawą przez doprecyzowanie jego treści. Przypomnijmy – przepis przewiduje, że orzeczenia TK zapadają większością głosów, w proponowanej ustawie zmieniono to na „większością dwóch trzecich”. Podstawowy argument z tamtej debaty brzmiał mniej więcej tak – dwie trzecie to też większość, a więc w czym problem? Wprawdzie wycofano się z tego później po orzeczeniu TK w tej sprawie, ale tak czy inaczej była to pierwsza próba uśpienia rozumu, by zbudzić demony pseudonauki.


Przykład numer dwa
 – oto w migawce telewizyjnej kandydat na sędziego SN posiadający stopień naukowy doktora habilitowanego zapytany o konstytucyjną sześcioletnią kadencję I Prezesa SN mówi tak: Przepis art. 183 ust. 3 Konstytucji nie jest przepisem żelaznym i należy go interpretować z uwzględnieniem obowiązujących ustaw. W świetle wspomnianych paradygmatów prawoznawstwa szokująca w tej wypowiedzi jest nie tyle pierwsza, co raczej druga jej część. Oczywiście, żaden przepis nie jest żelazny i można go uchylić bądź zmienić, pod warunkiem wszakże zachowania formy i trybu przewidzianych dla zmiany Konstytucji. Gorzej jest z drugim członem tej opinii, ponieważ tak naprawdę oznacza ona odwrócenie fundamentalnej reguły kolizyjnej lex superior derogat legi inferiori. Okazuje się bowiem, że to nie ustawy mają być interpretowane z zachowaniem konstytucyjnych standardów, lecz odwrotnie – to konstytucyjne standardy należy dopasować do obowiązujących ustaw, w tym przypadku właśnie uchwalonych zmian w ustawie o SN.


Przykład numer trzy
 – wysoki urzędnik kancelarii prezydenta, odpierając zarzuty o rzekomym łamaniu Konstytucji, sformułował następujący pogląd będący swoistą interpretacją przepisu art. 7 Konstytucji: Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Ale co to oznacza?  Jeżeli ktoś wykracza poza, to nie ma zakazu działania poza granicami prawa, ponieważ jest nakaz działania w granicach prawa. Nie ma przepisu prawnego zakazującego działania poza prawem, bo jest nakaz działania w ramach prawa. Ktoś może powiedzieć, że ten urzędnik jest wprawdzie również doktorem habilitowanym, ale nie jest prawnikiem, lecz politologiem. Jednakże kontekst tej wypowiedzi był taki, iż można było wnosić o raczej powszechnym przekonaniu co do słuszności tego poglądu nie tylko kancelarii, lecz także i samego prezydenta.


Teoretykowi i filozofii prawa właściwie trudno nawet komentować to, co usłyszeliśmy, ponieważ trudno w ogóle złapać sens tej opinii.
 Trzeba by powrócić do elementarza modalności i takich pojęć jak nakaz, zakaz czy przyzwolenie wykładanego studentom pierwszego roku prawa w ramach wstępu do prawoznawstwa. Spuśćmy więc raczej zasłonę milczenia, ponieważ posługiwanie się w tym kontekście kategorią prawniczego paradygmatu mogłoby zabrzmieć jak sarkazm czy ironia, a przecież nikomu nie powinno być do śmiechu.


Te przykłady można mnożyć – są świadectwem narodzin różnych kosmicznych teorii na potrzeby bieżącej polityki np. w sprawie znaczenia lex specialis, pojęcia normy kompetencyjnej, mechanizmu wykładni systemowej, istoty zasady podziału władz, gwarancji niezależności sądów i niezawisłości sędziów etc. etc. etc.


Na czym polegają w tym kontekście wspomniane wyżej zagrożenia dla prawoznawstwa? Otóż moim zdaniem może to, chociaż nie musi, prowadzić do dwóch różnych czarnych scenariuszy.


Pierwszy polega na tym, że takich kosmicznych opinii będzie coraz więcej w przestrzeni publicznej, ale nie będzie to miało wpływu na samo prawoznawstwo, które obroni swoje paradygmaty
. Może to jednak oznaczać niebezpieczne rozchodzenie się nauki i praktyki prawa. Niebezpieczne, ponieważ nauki prawne przestaną być teorią nadbudowywaną nad praktyką, utracą z nią kontakt i staną się teorią dla teorii. W dłuższej perspektywie musi to prowadzić do ich marginalizacji.


Drugi scenariusz wydaje się jeszcze smutniejszy. Na razie prawoznawstwo się jeszcze broni, ale nie można wykluczyć, że z czasem kosmiczne teorie tworzone instrumentalnie na potrzeby bieżącej polityki zaczną przenikać do dyskursu naukowego i infiltrować nauki prawne. Prawoznawstwo jest z istoty rzeczy nauką polityczności, w tym scenariuszu stanie się natomiast zideologizowanym instrumentem w walce politycznej. A to jest zasadnicza różnica – nauka polityczności to nie to samo co upolitycznienie nauki.


W końcu wiemy coś o tym z nie tak odległej przeszłości.

*Pierwsza publikacja w „Studio Opinii”

 

Jerzy Zajadło

Polski prawnik, profesor nauk prawnych, specjalista w zakresie teorii i filozofii prawa, profesor zwyczajny Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. 

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 241 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09
Dla kogo feralna okaże się trzynastka?   Koraszewski   2019-08-31
Kilka uwag o podwójnej lojalności   Koraszewski   2019-08-21
Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu   Koraszewski   2019-07-27
Ogólna teoria zatroskania   Koraszewski   2019-07-25
Struktura klasowa w świadomości aspołecznej   Koraszewski   2019-07-20
Trudno kochać i być mądrym, jeszcze trudniej nie znosić i pozostać mądrym   Koraszewski   2019-07-10
O szkodliwości palenia (na stosach) i migotaniu przedsionków (do władzy)   Koraszewski   2019-07-08
Marchewka stadnego myślenia i niechciany kij racjonalizmu   Koraszewski   2019-07-04
Wściekłość nieboszczyka i duma romantyków   Koraszewski   2019-06-24
Kronika szczęśliwego dzieciństwa   Ferus   2019-06-23
Spór o wiek zgody w czasach przyzwolenia   Koraszewski   2019-06-19
Nocne polucje wiceministra nieprawości   Kruk   2019-06-15
Jak słuchać, żeby być rozumianym?   Koraszewski   2019-06-12
Przepraszam, że przypominam raz jeszcze   Koraszewski   2019-06-06
Za Głupotę Naszą i Waszą   Koraszewski   2019-05-30
Uwagi o pełniących obowiązki  mądrych i dobrych   Koraszewski   2019-05-20
Primas Poloniae i jego niepokojący brak zgody   Koraszewski   2019-05-13
Serwus, madonna, czyli signum temporis   Koraszewski   2019-05-10
Chwała Bogu, mamy święto maryjne   Kruk   2019-05-03
Strajki szkolne czyli niesolidarna "Solidarność"   Garczyński-Gąssowski   2019-04-24
Jak będziemy obchodzić święto Konstytucji?   Koraszewski   2019-04-08
Oświata, poświata, stan umysłów   Koraszewski   2019-04-03
Niewiara szukająca zrozumienia   Koraszewski   2019-03-12
Jak sztuczna inteligencja wyssała antysemityzm z  mlekiem matki   Koraszewski   2019-03-03
Nie pluć na Ogórek, nie zanieczyszczać wagonu   Koraszewski   2019-02-11
Inspirująca „Pieśń ciszy”   Ferus   2019-02-03
Czy dzisiejsza Polska jest demokracją?   Koraszewski   2019-01-24
Błąd sprzed 30 lat, za który nadal płacimy   Koraszewski   2019-01-19
Czy można reaktywować Komisję Edukacji Narodowej   Koraszewski   2019-01-14
Człowiek, katolik, przecie nie ssak   Koraszewski   2019-01-09
Biblia Dobrej Zmiany(plagiat)Marcin Kruk    Kruk   2018-12-28
Rzecznik Praw Dziecka w państwowego Anioła Stróża zamieniony   Koraszewski   2018-12-17
Zawierzeni bez granic   Koraszewski   2018-12-03
Cała władza w ręce marginesu   Koraszewski   2018-11-28
Odnaleziony tekst Tischnera oraz portret (pewnego) Polaka AD 2018   Koraszewski   2018-11-19
Być Polką – duma czy wstyd? Refleksje na tle obchodów stulecia odzyskania niepodległości   Górska   2018-11-14
Jasnowidzolożka wraca na czarnym koniu   Kruk   2018-11-12
Patologia instytucji, czyli uwagi o "Klerze"   Górska   2018-11-03
Bal w Świątyni Opaczności Narodowej   Koraszewski   2018-11-02
Partie polityczne i dylematy parlamentaryzmu   Koraszewski   2018-10-29
Do urn obywatele, do urn   Koraszewski   2018-10-18
Polska w obiektywie Konrada Szołajskiego   Koraszewski   2018-10-16
Polak od kuchni   Kruk   2018-10-11
Ważny komunikat Skarbnicy Narodowej   Koraszewski   2018-10-08
Narodowa dyskalkulia i lokalne porachunki   Kruk   2018-10-04
Satyra na leniwych patriotów   Koraszewski   2018-09-28
Prawoznawstwo - broń się   Zajadło   2018-09-19
Preambułka   Koraszewski   2018-09-15
Raport z oblężonego miasta   Koraszewski   2018-09-12
Jaki ślad zostawiają słowa?   Koraszewski   2018-09-04
PRL Chrystusem narodów   Koraszewski   2018-08-31
Wolna prasa, wolność słowa, wolność handlu    Koraszewski   2018-08-24
Pamiętaj o nim na wszystkich swoich drogach   Lewin   2018-08-21
Doświadczony, kompetentny, rzetelny inteligent poszukuje rozwiązania   Koraszewski   2018-08-17
List otwarty do Mendy   Koraszewski   2018-08-13
Znieważenie pomnika dłuta Stanisława Milewskiego   Koraszewski   2018-07-30
Chłopiec, którego zabito, ponieważ był Żydem   Koraszewski   2018-07-15
Ksiądz pana wini, pan księdza, a wójt jeden taki, a drugi inny   Koraszewski   2018-07-13
Cała Polska myśli o pięcie   Kruk   2018-06-14
Dowcipy, memy, przysłowia    Koraszewski   2018-06-02
Wielkie kazanie o małej dziurze w drzwiach   Kruk   2018-05-23
Czy naród może zakochać się w demokracji?   Koraszewski   2018-05-16
Adoracja Jezusa Użytkowego   Kruk   2018-04-28
Żydzi z Madonną w tle   Lewin   2018-04-28
Hogwart potrzebny od zaraz   Koraszewski   2018-04-24
Płońsk miasto otwarte   Koraszewski   2018-04-18
Niziutkie ciśnienie i Nuż w bżuhu   Kruk   2018-04-13
Wzrost mendowatości w populacji mieszkańców Polski w efekcie zmian pogodowych   Koraszewski   2018-04-01
Polski Marzec – 50 rocznica   Garczyński-Gąssowski   2018-03-08
Byłam w niebie, mówi ośmioletnia Ania   Kruk   2018-03-07
„WSZYSCY WIEDZĄ”   Kłys   2018-03-05
Nieustający marsz niesłusznie dumnych   Koraszewski   2018-02-13
Powrót antysemickiego potwora   Koraszewski   2018-02-10
Powrót Gnoma, czyli naród znowu krzyczy „Wiesław śmiało”   Koraszewski   2018-02-05
Bluźniercy, bałwanochwalcy i inni   Kruk   2018-01-30
Ustawa przeciw kłamstwu czy przeciw prawdzie?   Koraszewski   2018-01-29
Piątek narodowo-erotyczny   Kruk   2018-01-10
Silva rerum, Facebook i rara avis   Koraszewski   2018-01-02
Szkolne orły i wątroba Prometeusza   Kruk   2017-12-25
Sędziami będziem wtedy my!   Koraszewski   2017-12-20
Władca much – lekcja wychowawcza   Kruk   2017-12-11
Idem per idem, czyli polska droga do demokracji   Koraszewski   2017-12-01
Nauczyciel-ateista w szkole   Koraszewski   2017-11-29
Hej, wy, naród…   Koraszewski   2017-11-23
Przypowieść o Janie i Fortepianie   Kruk   2017-11-21
Święto niepodległości, czyli bal sykofantów   Koraszewski   2017-11-11
Stan Polski przed wyborami   Koraszewski   2017-11-09
Zupa z gwoździa do trumny z św. pamięci wkładką   Kruk   2017-11-01
Długi lot bibelota   Kruk   2017-10-26
Kościół, wierzący, dialog   Koraszewski   2017-10-21
W oparach religijnej magii   Koraszewski   2017-10-10
Ipso facto omlet z groszkiem   Kruk   2017-09-19
Mroczny cień udrapowanych autorytetów   Koraszewski   2017-08-23

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk