Prawda

Czwartek, 17 sierpnia 2017 - 07:52

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Przestańcie próbować ratować Izrael


Liat Collins 2017-06-05

Ratusz Tel Awiwu oświetlony w solidarności z Egiptem po zamachu, który kosztował życie co najmniej 29 koptyjskich chrześcijan w pobliżu Kairu. (zdjęcie: TAMARA ZIEVE)
Ratusz Tel Awiwu oświetlony w solidarności z Egiptem po zamachu, który kosztował życie co najmniej 29 koptyjskich chrześcijan w pobliżu Kairu. (zdjęcie: TAMARA ZIEVE)

No i mamy to znowu. Taka była moja pierwsza myśl, kiedy 29 maja przeczytałam informację Tamary Zieve z “Jerusalem Post”, że powstała nowa grupa, by powiedzieć Izraelczykom, jak zła jest ich sytuacja.

Według informacji, organizacja – kolejna organizacja – nazywa się SISO (“Save Israel, Stop the Occupation” [Uratuj Izrael, zakończ okupację]) i “apeluje do Żydów zarówno w Izraelu, jak na całym świecie, by przyłączyli się do wezwania do zakończenia konfliktu izraelsko-palestyńskiego”.

Nie apeluje to do mnie; to kwestia smaku.


SISO koncentruje się na dwóch sprawach, które uważa za nowe, chociaż mój Facebook nieustannie jest tego pełen. Ten stary-nowy nacisk jest na, według informacji Zieve, “społeczne i ekonomiczne koszty dalszych rządów Izraela na terytoriach spornych oraz próba obalenia poglądu, że konflikt jest nie do rozwiązania, przez naświetlenie innych długich konfliktów, które zostały rozwiązane, mimo że wydawały się ‘beznadziejne’”. Ich strona Facebooka twierdzi, że:

 

„SISO jednoczy postępowe siły żydowskie w Diasporze z inicjatywami izraelskimi do skoordynowanego działania i wspólnego wpływu dla zakończenia okupacji.

 

Działamy z miłości do Izraela i z oddania jego przyszłemu dobrostanowi. Wiemy, że okupacja jest szkodliwa zarówno dla Izraelczyków, jak dla Palestyńczyków. I wiemy, że istnieje alternatywa. Okupacja musi się skończyć. Popieramy rozwiązanie w postaci dwóch państw, ale jeśli nie nastąpi to wkrótce, Izrael musi przyznać pełne prawa Palestyńczykom na tak długo, jak długo są pod jego panowaniem”.

 

Byłabym jednak zdziwiona, gdyby okazało się, że te pełne prawa polityczne obejmują oczekiwania płacenia podatków i służby w armii.

SISO została założona w zeszłym roku jako “pobudka” przed 50. rocznica wojny 6-dniowej.

Ta rocznica jest mniej pobudka, a bardziej przypomnieniem alarmujących zagrożeń, jakie istniały przed czerwcem 1967 r.

Triumfem narracji nad historią jest to, że Izrael umyślnie “podbił” Zachodni Brzeg, “wschodnią” Jerozolimę, Wzgórza Golan, Gazę i Synaj w 1967 r. „Bardzo nam przykro, że wygraliśmy”, jak to ujął satyryk Ephraim Kishon w książce o tym samym tytule.  

Wierzę, że gdyby Izrael przegrał w 1967 r. (jak tego oczekiwał świat arabski), istotnie zapobiegłoby to wojnie Jom Kipur – nie byłoby dłużej Izraela.

Po pięćdziesięciu latach trudno wyobrazić sobie choćby jedną NGO w kraju muzułmańskim, stworzoną, by spróbować złagodzić warunki Żydów “pod okupacją” (nie mówiąc już o grupie ponad 50, jak te, które podobno popierają SISO). Nie jest łatwo wyobrazić sobie znaczącą populację żydowską, pozostawioną przy życiu. Dzisiaj populacja kraju liczy 8,7 miliona, z czego niemal 75 procent to Żydzi.

Podobnie, gdyby Izrael przegrał wojnę Jom Kipur, byłby to koniec państwa żydowskiego. To było oczywistą intencją sąsiadujących państw arabskich, kiedy raz jeszcze, ignorując błagania, by nie atakowały (i ignorując spektakularnie marne wyniki ich poprzednich prób pobicia Izraela), rozpoczęli ofensywę z wielu stron.

Przynajmniej zwycięstwo izraelskie z 1973 r. utorowało drogę dla Egiptu, a później Jordanii, do zrozumienia, że wojna nie odniesie sukcesu i zawarto pokój – chociaż zimny.

Palestyńczycy także mogli mieć pokój, gdyby to było ich celem.

Czy jest 50 organizacji skłonnych to naciskania na Palestyńczyków, by zawarli pokój z Izraelem? 30? 20? czy jest ktokolwiek z kreatywną i moralną ideą uratowania Palestyńczyków przed nimi samymi? Nie potrzebuję przemysłu NGO, żeby mi powiedział, że nie wszystko jest dobrze, ani dla Izraelczyków, ani dla Palestyńczyków – chociaż, biorąc pod uwagę fakt, że przez ostatnie 20 lat zasadniczo rządzili się sami na Zachodnim Brzegu i w Gazie, i nie stworzyli modelu demokracji, nie myślę, że cała wina leży po stronie Izraela.

Jestem wystarczająco stara, by pamiętać “stare, złe dni”, przed rozmowami pokojowymi, kiedy ludzie znali słowo “salaam”, ale nie znali słowa “intifada”. Terroryzm nie był wynikiem murów i posterunków drogowych. Bariery i punkty kontrolne powstały, by uporać się z terroryzmem.

W Dniu Jerozolimy w zeszłym tygodniu, zaznaczającym zjednoczenie stolicy pół wieku temu, jedni z moich przyjaciół świętowali tradycyjny Taniec Flag na Starym Mieście. Inni przyjęli mniej wyzywające podejście i rozdawali kwiaty i przesłania pokoju mieszkańcom arabskim.

Wiece i protesty przybierały różne formy, ale jedna rzecz jest pewna: nic dobrego nie może wyjść z czegoś nazwanego “dniem wściekłości” tego typu, jaki często urządzają Palestyńczycy.

Trudno dojść do tego, ilu ludzi uczestniczyło w wiecu w Tel Awiwie 27 maja, zorganizowanego przez Peace Now wraz z innymi organizacjami lewicowymi tego typu, do jakiego apeluje teraz SISO. Doniesienia wspominają mgliście o „tysiącach”.

Mam przyjaciół, którzy tam poszli. Mam wielu więcej przyjaciół, którzy nie poszli. Niemniej wszyscy moi przyjaciele – z lewa, z prawa i z centrum – chcą pokoju.

Wielu Amerykanów wykorzystało Memorial Day jako okazje do zakupów i barbecue. W Izraelu Dzień Pamięci jest ponury. Zbyt wielu ludzi ma imię, które wspominają w ten dzień, a właściwie przez cały rok.

Izraelczycy nie potrzebują kazań o zaletach pokoju.

Późno wieczorem 27 maja ratusz w Tel Awiwie oświetlono flagą egipską na znak solidarności z ofiarami najnowszego ataku na chrześcijan koptyjskich, z których 29 zostało zabitych.

24 maja światła biur miejskich utworzyły flagę Wielkiej Brytanii, by okazać współczucie 22 ofiarom terrorystycznego zamachu dżihadystów w Manchesterze.

Świat mniej uwagi poświęcił chrześcijańskim ofiarom na Filipinach w wyniku napadu islamistycznego w południowym mieście Marawi. Trzej policjanci zabici w dwóch wybuchach bomb, dokonanych podobno przez związaną z ISIS grupę w Dżakarcie 24 maja, także przemknęły pod dziennikarskim radarem, ale można przeciągnąć linię między wszystkimi tymi potwornościami.

“Okupacja” nie jest problemem. Izrael nie jest problemem; jest częścią rozwiązania.

Na wiecu w Tel Awiwie odczytano list od prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa, w którym napisał: “Nadeszła pora, by państwo Izrael zakończyło okupację i uznało nasz kraj”.

To uchodzi za oświadczenie pokoju od Abbasa.

Trwające finansowanie podżegania i płacenie wynagrodzeń rodzinom terrorystów i “męczenników” mówi coś innego.

Wzywanie do naciskania na Izrael – i tylko na Izrael – by “zaryzykował dla pokoju”, nie zostanie dobrze przyjęte przez olbrzymia większość nas tutaj w Izraelu, którzy mamy żyć, lub próbować żyć, z konsekwencjami tego ryzykowania.

Według Al-Dżaziry, 137 państw członkowskich ONZ uznaje „Palestynę”, niemniej Palestyńczycy zapamiętale bronią przyznanego im przez ONZ statusu „wiecznych uchodźców”.

Mają własny parlament, ale nie organizują wyborów; mają własne prawa, więzienia i system edukacyjny.

Międzynarodowe środki pomocowe giną na kontach ich polityków lub są wydawane na propagowanie kultu męczeństwa i cierpiętnictwa.

Ci, którzy naprawdę są zatroskani o pokój i demokrację, nie potrzebują SISO. Potrzebują STOP  - Stop The Oppression of Palestinians – przez kierownictwo palestyńskie.

 

Stop trying to save Israel

Jerusalem Post, 1 czerwca 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Liat Collins

Urodzona w Wielkiej Brytanii, osiadła w Izraelu w 1979 roku i hebrajskiego uczyła się już w mundurze IDF, studiowała sinologię i stosunki międzynarodowe. Pracuje w redakcji “Jerusalem Post” od 1988 roku. Obecnie kieruje The International Jerusalem Post.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Syjonizm

Znalezionych 45 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Niepodważalne argumenty o ludach rdzennych   Fred Maroun   2017-08-16
Nasi druzyjscy sąsiedzi   Shapiro   2017-07-27
Przerywając ciszę, by ujawnić zbrodnię   Koraszewski   2017-06-12
Do pokoju przez prawdę: książka, która odważa się powiedzieć prawdę o Izraelu   Greenfield   2017-06-09
Przestańcie próbować ratować Izrael   Collins   2017-06-05
Czasami obraz wart jest więcej niż tysiąc słów   Fitzgerald   2017-05-26
Z takimi “syjonistami”, kto potrzebuje wrogów?   Yemini   2017-05-15
50 lat demonizacji i wypaczania prawdy     2017-05-12
Czy spotkał się pan z Chelsea Manning, Herrr Minister?   Yemini   2017-05-10
 Kogo obchodzi Izrael?   Koraszewski   2017-05-09
Dlaczego budują osiedla?   Tsalic   2017-03-21
To nie Izrael powoduje antysemityzm   Dershowitz   2017-03-02
Czy Żydzi są rdzennym ludem w ziemi Izraela? Oczywiście   Bellerose   2017-02-19
Patrząc z linii frontu   Stuart   2017-02-18
Tego dnia narodziła się izraelska demokracja   White   2017-02-17
Dlaczego organizacje pokojowe polegają na “alternatywnych faktach”?   Miller   2017-02-12
Dlaczego nas nienawidzą   Rosenthal   2017-01-27
Dyplomacja strachu, ambasada USA i jak Trump powinien odpowiedzieć na groźby palestyńskie     2017-01-14
Cywilizowani barbarzyńcy i niespodziewani przyjaciele     2017-01-06
316 mil do Aleppo. Lekcja dla Izraela   Collier   2016-12-30
Prawda jest opinią mniejszości   Rosenthal   2016-12-18
Czy Żydzi powinni przepraszać?   Żabotyński   2016-12-10
Norman Finkelstein, Westminster University i antysemityzm   Collier   2016-08-17
Wyzwolenie naszej Jerozolimy   Greenfield   2015-05-28
Wspieranie chrześcijan na Bliskim Wschodzie jest syjonizmem   Naddaf   2015-05-19
Hipokryzja solidarności –  od Gazy do Ferguson   Hafeez   2014-12-31
Syjonizm – walka moralna   Bellerose   2014-12-25
A co z żydowską NAKBĄ?   Jemini   2014-12-10
 Najbezpieczniejsze miejsce dla Arabów   Berko   2014-09-12
SMUTNO MI    Weiler   2014-08-14
W obronie wolności   Valdary   2014-02-27
Oszczerstwo Eli Sidi w sprawie edukacyjnych wyjazdów izraelskiej młodzieży szkolnej     2014-02-16
Izraelski szpital polowy dla syryjskich ofiar wojny     2014-02-03
Mesjasz i jego cudowna mikstura   Honig   2014-01-26
Żołnierz i Refusenik   Valdary   2014-01-25
List   Koraszewski   2014-01-08
Izrael daje wszystkim pełne prawa   Amar   2014-01-02
Cykl przemocy?   Treppenwitz   2013-12-31
Kto jest tubylczym ludem Izraela?   Bellerose   2013-12-27
Izrael, Palestyna i demokracja   Kontorovich   2013-12-20
Kwakrzy porzucili działaniana rzecz pokoju   Lawson   2013-12-17
Hiszpański dwugłos José María Aznar, Pilar Rahola     2013-11-20
Indianin, którego obraża porównanie z Palestyńczykami   Bellerose   2013-11-20
Wyzwalająca przemiana nienawidzącego Żydów człowieka w syjonistę   Corbella   2013-11-20
Dżihad Izraela jest moim dżihadem   Ahmed   2013-11-20
Polecane
artykuły

Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk