Prawda

Niedziela, 27 wrzesnia 2020 - 15:51

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Czego lub kogo mamy się bać?


Andrzej Koraszewski 2017-09-05


Przeglądając informacje ze świata mam wrażenie, że zdaniem budowniczych opinii publicznej największym zagrożeniem światowego pokoju jest dziś prezydent Trump, potem oczywiście prawicowy rząd Izraela, dziwi oczywiście czasem, że ci północni Koreańczycy podskakują, testując swoje bomby i rakiety, ale to przecież nie jest poważne, eksperci podpowiadają, że raczej powinniśmy bać się Rosji, chociaż kto wie, co knują Chińczycy. Iranem to niewiadomo dlaczego głównie Żydzi straszą, a jeszcze w niektórych prawicowych źródłach to dziwne rzeczy piszą o Turcji, o czym lewy nurt donosi raczej niechętnie.


Od chwili zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki istniało silne przekonanie, że broń atomowa będzie któregoś dnia użyta ponownie, ale z czasem zaczęto sądzić, że bardziej odstrasza niż grozi. Od zakończenia wojny nie było ani jednego dnia bez wojny, a w Ruandzie maczetami zabito więcej ludzi niż dwoma bombami atomowymi w Japonii. Jeszcze niedawno sądzono, że najbardziej prawdopodobny jest konflikt atomowy między Pakistanem a Indiami, z czasem jednak niepokój osiadł i pojawiły się teorie, że przed wybuchem wojny na pełną skalę chroni właśnie to, że obydwie strony uzbrojone są w broń atomową.             

 

Konflikty lokalne wyprodukowały prawie siedemdziesiąt milionów uchodźców (nie licząc Palestyńczyków, którym dziesiątki lat temu ONZ zafundowała status wiecznego uchodźcy). Ponieważ jak dotychczas interwencje raczej problemy pogarszały, więc realpolitik podpowiada, iż lepiej patrzeć z boku, niż wysyłać wojsko. Problem w tym, że na patrzących z boku zaczyna się patrzeć jak na łakomy kąsek, bo jak taki tylko gada, to pewnie papierowy tygrys. Jeśli jego realpolitik podpowiada mu, że lepiej siedzieć cicho i się uśmiechać, to moja realpolitik podpowiada mi, że należy sprawdzać, czy im dalej pójdę, tym bardziej będzie się uśmiechał.      

 

Hipoteza, że przeciwnik jest beznadziejnie słaby i wyprany z woli działania, może nie mieć mocnych podstaw, ale może mieć piorunujący efekt psychologiczny. Doskonałym przykładem jest tu Korea Północna, a w jeszcze większym stopniu Islamska Republika Iranu.


Ta ostatnia wyłoniła się z nicości za czasów administracji prezydenta Cartera i rozkwitła w czasach Baracka Obamy. Oczywiście przywódcy Islamskiej Republiki Iranu gardzili Carterem i gardzili Obamą.


Pierwsze miesiące administracji prezydenta Trumpa skłoniły Iran do powściągliwości. W lutym zrezygnowano z zapowiadanego testu rakiety dalekiego zasięgu i wycofano rakietę z wyrzutni, władze irańskie powstrzymały się również od wojowniczej retoryki. Po kilku miesiącach zorientowali się, że polityka amerykańskiego prezydenta jest chwiejna, a groźby dotyczące rewizji umowy nuklearnej są puste. Test rakiety, który miał być w lutym, przeprowadzono pod koniec lipca, irańskie masy mogły powrócić do skandowania głównego hasła Islamskiej Republiki Iranu: „Śmierć Ameryce”.


Tymczasem Unia Europejska z radością powitała ponowny wybór „umiarkowanego” prezydenta Iranu, ale wygląda na to, że tzw. obóz pragmatyczny przestał istnieć i wszyscy irańscy politycy zgodnie popierają plany ekspansji regionalnej. Jeszcze niedawno w prasie irańskiej można było dostrzec ślady konfliktu między obozem pragmatycznym a Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (który jest potężniejszy od irańskiej armii), dziś ten konflikt jeśli nie zniknął, to przestał być widoczny, a prezydent i jego ludzie robią co w ich mocy, aby nie dopuścić do wpisania tej potężnej organizacji militarnej na listę organizacji terrorystycznych. Jest to, nawiasem mówiąc, utrudnione przez fakt, że Iran jest sojusznikiem w walce z ISIS, a to oznacza, że łączy nas z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej braterstwo broni.   


W przemówieniu z okazji inauguracji drugiej kadencji, prezydent Iranu, Rohani, powiedział nie mniej ni więcej, że to Stany Zjednoczone naruszają umowę nuklearną i jeśli będą to robić nadal, to Iran może w ciągu kilku godzin wznowić swój program nuklearny na wyższym poziomie.


Wojna domowa w Syrii oraz wojna z Państwem Islamskim stały się dla Islamskiej Republiki Iranu doskonałą okazją do regionalnej ekspansji i budowania szerokiego korytarza od Teheranu przez Iran, Syrię aż do Bejrutu. Ta ekspansja ma poparcie Rosji i, praktycznie rzecz biorąc, milczące przyzwolenie Ameryki.


Regionalna ekspansja jest jak się wydaje, na obecnym etapie głównym celem irańskich władz. Słowa generałów pokazują to wyraźniej niż przemówienia prezydenta. Generał Kassem Soleimani, stojący na czele Sił Kuds 20 sierpnia 2017, na konferencji z okazji Światowego dnia Meczetu mówił:

“Dzięki Bogu, dzisiaj Iran ma prawdziwą potęgę i nie można go zranić. Jest bezprecedensowe w historii Iranu, że ma taką potęgę, że potrafi zlać dwie ideologie – szyicką i sunnicką…  


Kiedy interweniowaliśmy, by bronić narodu irackiego, nigdy nie rozróżnialiśmy między interesami Iranu i interesami Iraku. Definiowaliśmy interesy narodu Iraku jak nasze własne... Nie powiedzieliśmy, że jeśli Palestyna nie ogłosi się szyicką, nie poprzemy jej. Palestyńczycy są w 99,99% sunnitami, ale bronimy ich.


Iran jest czynnikiem stabilizującym w regionie... ISIS stworzyło państwo, które było większe niż Irak lub Syria i nazwało go Państwem Islamskim Iraku i Syrii, ale Bóg zdecydował, że nasze państwo [Iran] będzie centrum świata islamskiego i będziemy odpowiedzialni za zaprowadzenie stabilności w regionie..."

Ambicje imperialne dość wyraźne, zaś obecność militarna w Iraku, Syrii (Afganistanie, Jemenie) wskazuje, że nie jest to wyłącznie buńczuczna retoryka.  


Inny generał (będący zastępcą głównego dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej), Hossein Salami mówił w lipcu 2017:

„Dzisiaj geografia dżihadu nie zna granic narodowych. Nasze [tj. Iranu] granice są granicami islamskiej ideologii i dżihadu. Musimy złapać w pułapkę wroga poza tymi granicami, pogrzebać jego politykę i wysłać jego pragnienia na cmentarz. Z młodymi, rewolucyjnymi wiernym, jakich mamy, żadna siła – nawet równa sile Ameryki – nie może nas pokonać…


Dzisiaj w równaniu regionalnym Ameryka jest marginalizowana... Nie martwimy się o sankcje, ponieważ przywódca [Chamenei] i pozostali politycy są zjednoczeni jak nigdy przedtem i postanowili stać przeciwko wrogowi na pierwszej linii frontu walki i zmusić go do zaakceptowania nieskrępowanej potęgi Iranu…


Skoro my kontrolujemy Zatokę Perską, czy świat będzie mógł oblegać nas? A skoro możemy zwalczyć każdą siłę morską, czy świat może mówić do nas językiem gróźb? Udało nam się przenieść wojnę z Karcheh i Karun w Iranie do wschodniego Morza Śródziemnego i Morza Czerwonego" (tamże).

W Iranie władza nie należy do generałów, faktyczną władzę sprawuje w tym kraju Ali Chamenei i świta wiernych mu duchownych. Jednym z jego bliskich współpracowników jest ajatollah Alam Alhoda, który w sierpniu, przy grobie imama Rezy (ósmego imama szyitów) wygłosił kazanie, w którym stwierdzał m. in.:

"Siły wychodzące stąd są faktycznie emisariuszami Imama Rezy, którzy przyszli na front walki islamu w celu zwalczania globalnej niewiary. Dzisiaj Irak, Syria i wybrzeża Morza Śródziemnego nie są już dłużej uważane za region poza granicami Iranu. Front walki islamu został stworzony tutaj. Siły idące na obronę miejsc świętych i oddające swoje życie na froncie bitew, są faktycznie emisariuszami Imama Rezy, którzy przychodzą do Iraku i Syrii w celu szerzenia religii…


O plugawi aroganci [tj. Amerykanie, naród Wielkiej Arogancji], próbowaliście zrobić z Iranu siedzibę waszego zepsucia i rozpusty; atakowaliście nas, by odrzeć nasz naród z tożsamości kulturowej i zbrukać naszą młodzież różnymi rodzajami zepsucia moralnego. Chcieliście obedrzeć religię z naszej młodzieży waszą nieskromnością, amoralnością i prostytucją… Ale to jest nasze pokolenie, które krzyczy ‘Śmierć Ameryce’… O bracia i siostry, dzisiaj Maszhad i Chorasan są uważane za kierunki modłów w islamie i miejsce grobu Imama Rezy jest uważane za Kaabę islamu na świecie". (Tamże)

Realpolitik podpowiada zignorowanie tej pustej gadaniny. Czy powinniśmy również zignorować słowa szefa Organizacji Energii Atomowej Iranu,  Alego Akbara Salehiego, który 22 sierpnia 2017 powiedział telewizji irańskiej, że tylko zewnętrzne rury reaktora w Arak zostały wypełnione cementem i w ciągu pięciu dni można je wymienić i zacząć wzbogacanie uranu do 20 procent? Jak należy odczytywać jego ostrzeżenie pod adresem Ameryki:

"Ostrzegam USA, że jeśli złamią JCPOA, Korea Północna powie, że Amerykanie nie dotrzymują swoich zobowiązań. Dlatego, zakładając, że Amerykanie chcą rozwiązać kwestię Korei Północnej dyplomatycznie i naukowo, jeśli Ameryka złamie JCPOA, to będzie to lekcja dla Korei Północnej, która powie: 'Wy, Amerykanie doszliście do porozumienia z Iranem i Iran trwa w dochowaniu go. Dlaczego łamiecie je?’ Powie: ‘Jakie są gwarancje, że spełnicie swoje zobowiązania w porozumieniu z nami?’”

Jak przypomina MEMRI, oświadczenie Salehiego, że Iran jest zdolny w ciągu zaledwie pięciu dni do powrotu do wzbogacania uranu do 20% połączone z informacją, że zalano cementem wyłącznie wyloty rur, prowokuje do pytania, na jakiej podstawie Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej zapewniała, że trzon reaktora nie nadaje się już do działania? Kłamał Iran, dezinformowała Międzynarodowa Agencja, czy kłamali wspólnie z zamiarem wprowadzenia światowej opinii publicznej w błąd?      


Czytelnik gazet może się czuć nieco zagubiony i niepewny, czy Iran jest zagrożeniem dla światowego bezpieczeństwa. Równie trudno ocenić zagrożenie ze strony Turcji, członka NATO z ambicjami odbudowy imperium osmańskiego, grożącego zalaniem Europy uchodźcami, prawdopodobnie najlepszego sojusznika Rosji w NATO i przez długi czas cichego sojusznika ISIS. Dowództwo NATO przyznaje, że nie ma dziś z kim rozmawiać w Turcji, ale nikt jeszcze głośno nie mówi, że od pewnego czasu nie wiadomo, czy ten kraj jest sojusznikiem, czy wrogiem, a wielu zdaje sobie sprawę z faktu, że Turcja jest bastionem Bractwa Muzułmańskiego i (podobnie jak Iran) ma ambicję przewodzenia muzułmańskiemu światu na drodze do podboju reszty świata.


Nie wiemy i nie możemy wiedzieć ani jak rozwinie się walka o dusze muzułmanów, ani czy i kiedy ataki terrorystyczne i wojny lokalne przerodzą się w pandemonium. Jeśli jednak realpolitik podpowiada chowanie głowy w piasek, może to wybuch tego pandemonium wyłącznie przyspieszyć.


Źródło: MEMRI,  Iran w pierwszym roku administracji Trumpa

Patrz również: Dyskusja o iranskich naruszeniach JCPOA jest jałowa. Procedura inspekcji zaprojektowana przez administrację Obamy wyklucza rzeczywistą inspekcję  

Head of Iran’s Atomic Energy Organization: Only external pipelines in Arak reactor were filled


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Autor AL 2017-09-05


Notatki

Znalezionych 1628 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Międzynarodowe prawo dla jednego narodu   Kontorovich   2020-09-27
Dla postmodernizmu tożsamość jest ważniejsza od rozumu   Rosenthal   2020-09-25
Nieprzyjemna wiadomość dla Thomasa Friedmana   Flatow   2020-09-25
Arabowie przyznają się do błędu   Koraszewski   2020-09-24
Więcej niż stracona okazja dla Palestyńczyków   Tobin   2020-09-23
Symbole (i symbolizm) ujawniają gorzką bliskowschodnią prawdę   Flatow   2020-09-22
Wojna Czerwono-Zielonego sojuszu przeciwko Izraelowi trwa   Glick   2020-09-21
Dlaczego John Kerry i inni nie mieli racji w sprawie pokoju i Izraela - analiza   Frantzman   2020-09-20
Obnażenie palestyńskich kłamstw    Blum   2020-09-19
Niewolnice w Al-Dżazira   Fernandez   2020-09-19
Arabowie: Izrael nie jest naszym wrogiem   Toameh   2020-09-18
Prośba o pokorę od Benjamina Franklina   Jacoby   2020-09-17
Ostry zakręt historii   Koraszewski   2020-09-16
Niewolnictwo: czy jest monopol na cierpienie?   Taheri   2020-09-15
Kulturowe wojny w szkołach w Kalifornii   Julius   2020-09-15
Przegląd wiadomości w drodze na zakupy   Koraszewski   2020-09-13
Pożegnanie lata, czyli prywatne drzewo życia   Ferus   2020-09-13
ZEA: Nie jesteśmy zdrajcami, palestyńscy przywódcy są skorumpowani   Toameh   2020-09-11
Nawet antysemickie media w Iraku mówią z zainteresowaniem o normalizacji     2020-09-10
Normalizacja może stworzyć prawdziwy „Nowy Bliski Wschód”   Rosenthal   2020-09-09
Milczenie ONZ i UE wobec “szokującego łamania praw człowieka” przez Iran   Rafizadeh   2020-09-08
Kiedy Palestyńczyk wreszcie się obudzi?!   Al-Dahiri   2020-09-08
Lot nad Arabią Saudyjską   Jacoby   2020-09-07
Kogo Żydzi powinni bać się najbardziej podczas „powstania”?   Tobin   2020-09-06
Wielki krok naprzód dla światowego pokoju – i ci, którzy wolą go ignorować   Kemp   2020-09-05
Harvard zaprasza głównego palestyńskiego negacjonistę    Lipman   2020-09-04
Obietnica i zagrożenia porozumienia pokojowego z Dżuba    Fernandez   2020-09-04
Arabski antysemityzm za europejskie pieniądze   Koraszewski   2020-09-03
Zgraja „proizraelskiej surowej miłości” a umowa z ZEA   Frantzman   2020-09-02
Dlaczego niektórzy Palestyńczycy popierają porozumienie Izrael-ZEA?   Toameh   2020-09-01
Krótka historia europejskich obserwatorów w Gazie   Steinberg   2020-08-31
ONZ doprowadza mnie do szału   Collins   2020-08-30
Świat na śliskiej drodze   Taheri   2020-08-29
Co finansuje Europa?   Henig-Cohen   2020-08-29
Appeasement: Europejska choroba   Kemp   2020-08-27
Entliczek, pentliczek, czerwony stoliczek   Koraszewski   2020-08-27
Erdoğan potrzebuje nowych wrogów   Bekdil   2020-08-26
A co z 17 milionami niewolników w świecie islamskim?   Meotti   2020-08-22
Mulowie i Hezbollah – specjaliści w szmuglu narkotyków   Rafizadeh   2020-08-21
"Guardian" doszlusował do Iranu i Turcji w sprzeciwie wobec umowy pokojowej Izraela i ZEA   Levick   2020-08-19
Kiedy pamięć staje się więzieniem narodów   Taheri   2020-08-18
Czyje życie liczy się?   Maistrovoy   2020-08-17
Iran: najnowsza kolonia Chin?   Rafizadeh   2020-08-15
Jak zostałam anulowana   Chesler   2020-08-13
Gorsza strona naszej natury   Koraszewski   2020-08-12
Amerykanie nie ufają medium   Jacoby   2020-08-10
Urok domowej wirusologii   Koraszewski   2020-08-09
Dramat w Bejrucie ukazuje poziom zagrożenia Izraela   Frantzman   2020-08-08
Turcja na ścieżce wojennej   Bulut   2020-08-07
Między Zachodnią Papuą a Zachodnim Brzegiem   Collins   2020-08-06
Intersekcjonalność, czyli kto, co i z kim?   Amos   2020-08-05
Strach przed słowem zastępuje wolność słowa   Jacoby   2020-08-04
Izrael był Strefą Zero dla nowej “przebudzonej” religii   Friedman   2020-08-03
Brytyjski wykładowca wyrzucony z pracy za wyrażenie podziwu dla Żydów   Fitzgerald   2020-08-01
List, który były niewolnik, Frederick Douglass napisał do swojego pana w 10. rocznicę ucieczki   Douglas   2020-08-01
Dlaczego podpisałam list w „Harper’s Magazine”   Hakakian   2020-07-30
Zimna wojna europejskich NGO, by “minimalizować proizraelskie głosy”   Steinberg   2020-07-29
Kiedy napięcia rasowe wrą, czy o taranowaniu samochodami w Izraelu informuje się inaczej?   Ben-Zvi   2020-07-25
“Przebudzona” Ameryka jest rosyjską powieściąMetafizyczna przepaść między XIX-wieczną Rosją a XXI-wieczną Ameryką zmniejsza się   Savodnik   2020-07-24
Europa: ofiary gwałtu oskarżone o rasizm   Ibrahim   2020-07-22
Czymże jest nazwa? Pochodzenie Judei, Filistii, Palestyny i Izraela   Judd   2020-07-20
Francja opowiada się za popierającymi terror politycznymi żądaniami AP, włącznie z żądaniem uwolnienia masowych morderców   Hirsch   2020-07-19
UE mówi, że odrzuca jednostronne kroki na Obszarze C – finansując jednostronne kroki na Obszarze C     2020-07-18
Wojna kulturowa lewicy niszczy zwyczajnych ludzi wraz z potężnymi   Tobin   2020-07-18
ONZ adoptowała palestyńskie kłamstwa, mity i morderczy terror wobec Izraela    Hirsch   2020-07-17
Igraszki z hasłem „nie zabijaj”   Koraszewski   2020-07-14
Jazydzi: historia prześladowań   Bulut   2020-07-13
Andrew Sullivan o nowomowie   Coyne   2020-07-12
Kontrrewolucjoniści wszystkich krajów łączmy się   Koraszewski   2020-07-09
Mohammad Massad: Gorący apel o rozsądek  byłego terrorysty   Oz   2020-07-05
Chińskie urojenie Nasrallaha i innych   Fernandez   2020-07-04
Zatruty koktajl skarg i zażaleń   Taheri   2020-07-04
Kiedy trzeba powiedzieć: przepraszam, myliłem się   Koraszewski   2020-07-03
Współczesne niewolnictwo i “przebudzona” hipokryzja   Bergman   2020-06-30
Erdoğan życzy: „Wielu dalszych szczęśliwych zdobyczy"   Bekdil   2020-06-29
Czarne Życie Się Liczy, a co z palestyńskim życiem?   Blum   2020-06-28
Postępujący nihilizm i zgnilizna postmodernizmu na Zachodzie   Hill   2020-06-26
Sowiecka mentalność Amerykanów. Zbiorowa demonizacja przenika naszą kulturę   Tabarovsky   2020-06-23
Normalizacja i prezenty z warunkami   Collins   2020-06-23
Niszczycielska siła rewolucyjnego romantyzmu   Koraszewski   2020-06-22
Karykatura sprawiedliwości w Międzynarodowym Trybunale Karnym?Prokuratorka Bensouda powinna zostać zdyskwalifikowana.   Calvo   2020-06-22
Zamach na dziedzictwo Martina Luther Kinga   Blum   2020-06-21
Jordania zaprzecza, że anektowała Zachodni Brzeg     2020-06-20
Mocarstwa igrają z ogniem w Libii   Taheri   2020-06-19
Gaza, jakiej nie chcą, byście zobaczyli   Tawil   2020-06-16
Hipokryci z UE anektują terytoria i ostro potępiają izraelską aneksję   Flatow   2020-06-14
Żaden artykuł nie zrekompensuje jego uprzedzonego i antyizraelskiego tytułu   Amos   2020-06-13
Przegląd porannych narracji   Koraszewski   2020-06-10
Rosną naciski, by zatrzymać fundusze UE do związanych z terrorem palestyńskich NGO     2020-06-07
Dzień nadziei i odwagi   Jacoby   2020-06-04
Nieprzyzwoici policjanci, nieprzyzwoici buntownicy   Jacoby   2020-06-03
Sztuczne oburzenie o ”aneksję”   Rosenthal   2020-06-01
Wahający się biurokraci powstrzymują następną falę innowacji   Ridley   2020-05-29
Porwanie zachodniej wolności   Nirenstein   2020-05-25
Stan wojenny w cyberprzestrzeni   Koraszewski   2020-05-22
Międzynarodowy sąd kapturowy ma zbadać zbrodnie wojenne Izraela   Franklin   2020-05-21
Apartheid i koronawirus na Bliskim Wschodzie   Toameh   2020-05-19
Jedni osuszali moczary, inni propagują nienawiść   Koraszewski   2020-05-16
Dlaczego Międzynarodowy Czerwony Krzyż gloryfikuje matkę rodu terrorystycznej rodziny?     2020-05-13
Wielu umrze z głodu, a nie z powodu wirusa     2020-05-08

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk