Prawda

Czwartek, 22 października 2020 - 17:39

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Zagubieni na drodze do prawdy


Stanisław Pietrzyk 2016-04-05


Zdawał sobie sprawę, że w ocenie rozmaitych, nowych sytuacji i zdarzeń jest być może zbyt radykalny i z pewnością za mało czasu poświęca na dogłębną analizę, ale taka jest natura choleryka, a on jest cholerykiem i nic na to nie poradzi.  Czasami słowa i czyny wyprzedzają myśli, ale świadomość takiego stanu, to już coś. Miał przynajmniej dzięki temu dystans do siebie. Prawda – myślał sobie – dla kogoś pragnącego zrozumieć świat, jest wartością samą w sobie, której przecenić nie sposób. Ale  co to jest prawda?

To pytanie stawiano chyba od zawsze a definicje, jakie do tej pory skonstruowano, są przez wielu kwestionowane z uwagi na niepewne składowe. Weźmy podstawową definicję, która zakłada zgodność z rzeczywistością. Jednak słowa te czyli  zgodność jak i rzeczywistość  są zbyt ogólne i mało precyzyjne, więc i sama definicja jest niedokładna.  Do tego relatywizm, który wyklucza istnienie prawdy obiektywnej, albowiem zakłada, że wartości logiczno-poznawcze czyli prawda-fałsz a także etyczne (dobro, zło) i estetyczne mają charakter względny. Wynikają  bowiem z subiektywnej oceny, a ta zależy od oceniającego. Oceniając cokolwiek posiłkujemy się posiadaną wiedzą różnej jakości i zmysłami, które często nas zwodzą i pozostawiają wiele do życzenia. Czyli punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jednak był przekonany, że istnieje prawda obiektywna i nie miał co do tego wątpliwości. Jeśli użyć miar uniwersalnych, z pominięciem naleciałości kulturowych i obyczajowych to względność przestanie mieć rację bytu. Jeśli jakąś złożoną prawdę rozłożymy na czynniki pierwsze, na atomy i każdy z nich będzie miał wartość elementarnej prawdy, to całość również będzie prawdą. Problem z ustaleniem co jest prawdą, a co nie jest  wynika bowiem ze struktury języka i natury zdań. W rzeczywistości, jaką obserwujemy, dochodzimy do prawdy stosując metodę naukową. Istnieje więc prawda obiektywna. Wszystko już mu się zaczęło mieszać więc na wszelki wypadek wolał trzymać się tych trzech rodzajów prawdy – czyli świętej prawdy, tys prawdy i gówno prawdy, o których w Historii filozofii po góralskupisał J. Tischner. Trochę dystansu do prawdy nie powinno zaszkodzić.   


Mamy nowy rząd. Podobno naród tak chciał, bo tak sobie wybrał. Teraz są właściwi ludzie na właściwych stanowiskach. Kolejna prawda górą, choć zdaniem niektórych to jest ten trzeci rodzaj prawdy Tischnera.


Skoro większość z tych, z którymi ostatnio rozmawiał  tak określa obecną sytuację w naszym kraju, to kto wybrał taką prawdę? Kto chce takiej wolności, jaką mogą nam zafundować obecni wybrańcy narodu? Historycznie rzecz ujmując zawsze była tęsknota za wolnością, lecz kiedy tylko ją odzyskiwano, kiedy tylko ktoś wyprowadzał nasz naród z jednej klatki, zaraz inny przewodnik prowadził naród do następnej. W oparach kadzidła prawda miesza się z fałszem. Teraz to będziemy mieć wolność, o której dzieci będą pisać w wolnej i jedynie słusznej szkole w zeszytach w kratkę. A jeśli wolność wychyli się z kratki, będą konsekwencje.  O kształcie naszej wolności będą decydować ci, którym daliśmy wolną rękę w kształtowaniu naszej rzeczywistości.  


Takie myśli kołatały mu się po głowie i wbrew temu co kiedyś sądził, miał wrażenie, że  pogłębianie wiedzy w niczym nie przybliżyło go do prawdy. Raczej z każdą kolejną przeczytaną książką był od niej dalej, a jeśli nie, to przynajmniej ani o krok się do niej nie zbliżył. Z prawdą, myślał, jak z linią horyzontu. W miarę jak ku niej idziemy, ona się od nas z taką samą prędkością oddala. Zastanawiał się, jak różne drogi prowadzą do tego celu i czy dobrze to czy źle. Może byłoby dobrze wybrać jedną wspólną drogę zamiast godzić się na to, aby każdy z osobna wybierał swoją ścieżkę. Z historii znał jednak odpowiedź na takie pytanie i wiedział, że pomimo tego, że taka droga jest szeroka, to nie prowadzi do celu. Zazwyczaj drogowskazy na tych drogach wskazują kierunek iluzoryczny, mijający się z celem. Okazuje się bowiem, że albo ktoś umyślnie poprzestawiał znaki drogowe, albo przewodnik nie potrafił ich czytać, bo na końcu tej drogi nie było prawdy. Był koniec drogi albo droga w przebudowie. Trzeba było więc wybrać inną. Oto na kolejnym  skrzyżowaniu jakiś nowy przewodnik stada wskazywał kolejny właściwy kierunek, a stado podążało za nim. I tak to sie powtarza. Zaroiło się w związku z tym w  ostatnim czasie w internetowej sieci od znawców natury lemingów.  Co lepsi znawcy naturę taką przypisują wszystkim tym, którzy nie pojmują rzeczywistości we właściwy sposób, przez co podążają ku przepaści. Co ekspert, to widzi przepaść  gdzie indziej. Zapomnieli jednak lub nie zdają sobie sprawy, że te porównania są chybione, bo masowe samobójstwo nie leży w naturze tych gryzoni (lemingów). Brak wiedzy znów przyczynia się do rozpowszechniania mitów.  Wernyhorów się u nas namnożyło, jak nigdy. Wyjątkowy urodzaj na narodowych wróżbitów. Najwięcej politycznych czarnowidzów, którzy szanse na narodowe i moralne odrodzenie widzą w ścisłym sojuszu tronu i ołtarza. Znów koło historii zatacza krąg, bo znów nauka poszła w las. Ludzie w większości mają awersję do nauki. Historii również, a może przede wszystkim. Ale już wkrótce ma to się zmienić. Teraz będą właściwi nauczyciele uczyć właściwej historii, wobec czego będzie można łatwo odróżnić swojego od obcego i dobro od zła. Na razie spalili tylko kukły obcych. Więc pierwszy krok we właściwym kierunku postawiono.


Mamy już ksenofobię i antysemityzm. Mamy nacjonalizm, rasizm a wszystko to okraszone głupotą. Zawsze motłoch miał to pod ręką. Niektórzy w szafie. Świat nam malują na biało- czarno. My biali, oni czarni, nawet jeśli nie czarni. Wystarczy, że inny odcień bieli. My tu, oni tam.   Jak blisko jesteśmy tego, o czym pisał Ryszard Kapuściński w Imperium.

Światu grożą trzy plagi, trzy zarazy. Pierwsza – to plaga nacjonalizmu. Druga – to plaga rasizmu. Trzecia – to plaga religijnego fundamentalizmu. Te trzy plagi maja tę samą cechę, wspólny mianownik – jest nim agresywna, wszechwładna, totalna irracjonalność. Do umysłu porażonego jedną z tych plag nie sposób dotrzeć. W takiej głowie pali się święty stos, który tylko czeka na ofiary. Umysł tknięty taką zarazą to umysł zamknięty, jednowymiarowy, monotematyczny, obracający się wyłącznie wokół jednego wątku – swojego wroga. Myśl o wrogu żywi nas, pozwala nam istnieć. Dlatego wróg jest zawsze obecny, jest zawsze z nami.

Droga do prawdy prowadzi przez chaszcze i wertepy, przez ciernie i zarośla, z którymi trzeba się zmierzyć. Jest pełna zakrętów i skrzyżowań bez drogowskazów. Per aspera ad astra, jak mawiali starożytni.


Nasi nowożytni mówią co innego. Nasi znają doskonale kierunek, w którym naród ma podążać. Drogę malują nam swoją kredką. Podobno mają być nowe ministerstwa. Aż się prosi o Ministerstwo Prawdy, która będzie  ustalać, co  jest prawdą, a co nie.


Natłok rozmaitych, chaotycznych myśli nie pozwalał mu się skupić na tym, co miał zrobić.


Wreszcie niedziela.  Wprawdzie na emeryturze każdy dzień tygodnia powinien być jak niedziela, jednak w tygodniu jest tyle rozmaitych spraw, od których niedziele są z reguły wolne. Jest więc większa szansa aby przyhamować  i zwolnić do odpowiedniej dla emeryta prędkości. Trochę spaceru i spokoju się przyda, bez drażniących informacji z radia i telewizji. W ciszy i spokoju pochodzić   z żoną wzdłuż plaży czy bulwarem, byleby z dala od niepokojącej rzeczywistości. Szczególnie w słoneczny, pogodny dzień, który nastraja optymistycznie. Ale to tylko chwile pozornego spokoju, pozornej ucieczki od stresującej rzeczywistości, która nawet wtedy potrafi skutecznie zakłócać sielską atmosferę. Wystarczy bowiem jakaś uwaga na temat tego, co właśnie usłyszał od spacerujących obok osób, a których zdanie na ten czy tamten temat było niezgodne z jego systemem wartości, by  podziałało jak płachta na byka. Często kłócił się z żoną z tego powodu, bo próbowała łagodzić jego choleryczny charakter środkami, które on uważał za niewystarczające lub równie drażniące jak te, które go w taki stan wprowadzały. Trudno przewidzieć, co choleryka drażni i w którym momencie.  


Jadąc na obrzeża miasta usłyszał w radio, że grupa naszych rodzimych talibów spod znaku różańca zawodząc religijne pieśni blokowała wejście do teatru, bo miała być wystawiana sztuka, która najpewniej obraziła by ich uczucia religijne, estetyczne czy moralne a może jeszcze jakieś inne. Wprawdzie jeszcze nie widzieli, ale już są obrażeni. Interweniowała policja za co przyrównano ją do gestapo. Ta krucjata różańcowa, jak sami się nazwali, to głównie słuchacze radia z Torunia, którzy obrażają się na wszelki wypadek, prewencyjnie. Dawno już ta grupa religijnych oszołomów stwierdziła, że można w ten sposób wywierać naciski na wszystkich, których sposób na życie im nie odpowiada. Na razie uzbrojeni są w modlitewniki, krzyże i różańce, którymi wymachują  przy akompaniamencie przekleństw i inwektyw, stanowiących przerywniki między kolejnymi zwrotkami religijnego zawodzenia. Można tylko sobie wyobrazić, co by było, gdyby te agresywne gangi modlitewne miały dostęp do broni palnej i materiałów wybuchowych. Mamy więc własnych, bardzo mobilnych terrorystów, którym na razie brakuje odpowiedniego sprzętu, przy pomocy którego nauczyli by innych, jak żyć. Jak ci, którzy podczas antyaborcyjnych demonstracji zabijali lekarzy i pracowników klinik ginekologicznych.  Broniąc nienarodzonych zabijali żyjących. Specyficzna odmiana moralności religijnej.  


Praca w ogrodzie ma sporo zalet. Głównie jest to ruch na świeżym   powietrzu, ale i bezpośredni kontakt z przyrodą, który jest balsamem na skołatane nerwy.  Daje też możliwość spojrzenia na świat z innej perspektywy.  Wolnej od wielkiej polityki, wylewającej się z ekranów i  głośników,  ze szpalt gazet i zewsząd, skąd dochodzi wielkomiejski zgiełk. Te chwile błogiego spokoju pomagają w jakimś niewielkim stopniu zregenerować  zszargane nerwy. Przygotować się na kolejną dawkę stresujących informacji.


Wracając  jak każdego dnia wstąpił do marketu po zakupy.   Nie przepadał za tym, ale ktoś musiał    uzupełniać zapasy w lodówce, kończące się właśnie środki higieny osobistej, środki piorące i tym podobne. Te większe zakupy robił zazwyczaj sam, byle szybko i do domu. Nie cierpiał kolejek przy kasach, tłumów i tłoku przy ladach i regałach. W ogóle nie lubił tłoku i tłumów. Lubił przestrzeń i swobodę i nie tyle przez wzgląd na bezpieczeństwo, ile w trosce o własne nerwy. Drażniło go bowiem przedzieranie się przez grupki osób szukających nie wiadomo czego, poruszających się w ślimaczym tempie, zastawiających przejścia wózkami. Takie miejsca opuszczał tak szybko, jak to tylko możliwe. W okresie przedświątecznym to już prawdziwy koszmar. Markety i centra handlowe przypominają wtedy mrowiska, w których mrówki poruszają się we wszystkich możliwych kierunkach i w sposób zarówno chaotyczny jak i często przypadkowy. Bo może przypadkiem tu czy tam jakaś świąteczna promocja. Parkingi szczelnie wypełnione, bo wielu stawia swe auta jak popadnie, nie zwracając uwagi na innych.     


Sprawdził swoją pocztę elektroniczną, jak zwykle pełno reklam biur podróży oferujących niezapomniane chwile w atrakcyjnych miejscach za równie atrakcyjną cenę. Znów wiele informacji na temat prawa pracy, które z racji bycia emerytem obchodziły go tyle, co zeszłoroczny śnieg. Jakieś apele organizacji broniących demokracji i praw człowieka i prośby o podpisanie petycji. Kolejne propozycje kursów językowych, nad którymi zastanawiał się coraz częściej. Co z tego, skoro był tak niezorganizowany i niesystematyczny. Trzeba by było tak zagospodarować czas, aby każdego dnia znaleźć godzinę lub dwie i rygorystycznie tego przestrzegać. To musiało by być stałym elementem jak każdy inny, wykonywany siłą przyzwyczajenia. Łatwo powiedzieć. Zaczynał naukę już tyle razy, że nie był zaskoczony, kiedy córka dała mu w prezencie Kurs dla wiecznie początkujących.  Było w tym trochę ironii, choć doskonale to rozumiał.  Kto zna ojca lepiej, niż jego własne dzieci? Nauka zawsze go pociągała, zawsze chłonął wiedzę, zawsze czuł niedosyt i głód. Interesował się wszystkim i dlatego nie mógł się zdecydować, co go najbardziej pociąga. Stał ciągle na rozdrożu, nie wiedząc w którą iść stronę.


W informacjach nic nowego. Poszukiwania sprawców, szukanie winnych, analizy, dyskusje, debaty. Wszystko wokół ostatnich wydarzeń. Każdy kolejny dzień nie daje zapomnieć o poprzednim. Każdy podsyca stan napięcia i oczekiwania tego, co przyniosą kolejne godziny, kolejne dni. Grupa  hakerów z Anonymus grozi islamistom paraliżem i blokadą, ale oni też mają swoich hakerów. Zadziwiające jak ci, którzy hamują postęp cywilizacyjny potrafią korzystać z jego dorobku. Wielu światowych polityków zapowiada bezpardonową walkę z terroryzmem  jakby same deklaracje miały magiczną moc, zdolną wyeliminować tą zarazę. Terroryści są nieprzewidywalni i nieobliczalni. Nigdy nie da się do końca przewidzieć gdzie i kiedy uderzą i w jaki sposób. Najlepszy nawet wywiad, najlepsza infiltracja środowisk, wylęgarni i rozsadników terroryzmu nie gwarantuje, że nie będzie powtórki z 11 września i innych podobnych.


Dzień zapowiadał się pogodny, choć ranek chłodny. Pewnie będzie jednak w miarę ciepły dzień, jak na tę porę. Pogodny, słoneczny dzień działa kojąco i nastraja optymistyczne nawet pesymistów. Zresztą pesymista to też optymista, tylko lepiej poinformowany. Sam był niepoprawnym optymistą i uważał, że nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Choć z drugiej strony nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Jego optymizm był tego rodzaju, jaki prezentuje ktoś spadający z wielkiej wysokości bez spadochronu i cieszący się, że to jeszcze tak daleko. Natura ludzka pełna jest tajemnic i zagadek.

 

 

 

 

         

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1655 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Zakup Chevron jest kolejnym gwoździem do trumny ruchu BDS   Tobin   2020-10-21
Całkowicie nieodpowiedzialny wirus   Koraszewski   2020-10-21
Saeb Erekat pospiesznie przewieziony do szpitala Hadassah   Fitzgerald   2020-10-20
Media społecznościowe i radykalna wolność słowa   Rosenthal   2020-10-20
Po co Żydom państwo, a szczególnie żydowskie?   Koraszewski   2020-10-19
“Przebudzony” świat idzie na wojnę przeciwko Wonder Woman   Tobin   2020-10-18
Arabia Saudyjska: My także mamy dosyć Palestyńczyków   Toameh   2020-10-17
Pokój z Izraelem jest koniecznością   Al-Dughaither   2020-10-16
Czy możliwe jest pohamowanie skrajnej stronniczości BBC?   Gerstenfeld   2020-10-15
Umowa Izrael-ZEA pokazuje hipokryzję “aktywistów ruchu pokojowego”     2020-10-14
Życie na salonach światowego humanizmu   Koraszewski   2020-10-14
Nagle nie ma zgody co do tego, jak ma wyglądać izraelsko-palestyński pokój   Amos   2020-10-12
Ostatni gwóźdź do trumny palestyńsko-arabskich stosunków?   Toameh   2020-10-11
Ścigając i będąc ściganym: wiara w czarnoksięstwo i afrykańskie oświecenie   Igwe   2020-10-10
UE staje po stronie “najgorszego na świecie sprawcy łamania praw człowieka”   Rafizadeh   2020-10-10
Jak BBC tworzy materialy edukacyjne dla szkół   Sela   2020-10-09
Wojna o pokój w mediach drukowanych i elektronicznych   Koraszewski   2020-10-08
Czy faszyzm to już tylko wyzwisko?   Koraszewski   2020-10-06
Czy państwa arabskie rzeczywiście popierają Palestyńczyków?   Kedar   2020-10-04
BBC idzie na wojnę z Żydami w Jerozolimie   Collier   2020-10-03
Zadawanie złych pytań o ekstremistyczną przemoc   Tobin   2020-10-02
Lekcja białoruskiego, czyli Francišak Viačorka i inni   Zbierski   2020-10-02
Znamienne toponimy w “New York Times”    Fitzgerald   2020-10-01
Autocenzura w USA   Bergman   2020-09-30
Arabowie: "Palestyńczycy powtarzają te same błędy"    Toameh   2020-09-30
Nowe szaty cesarza   Doran   2020-09-29
Arabscy muzułmanie są ludźmi kolorowymi, arabscy chrześcijanie są biali   Greenfield   2020-09-28
Międzynarodowe prawo dla jednego narodu   Kontorovich   2020-09-27
Dla postmodernizmu tożsamość jest ważniejsza od rozumu   Rosenthal   2020-09-25
Nieprzyjemna wiadomość dla Thomasa Friedmana   Flatow   2020-09-25
Arabowie przyznają się do błędu   Koraszewski   2020-09-24
Więcej niż stracona okazja dla Palestyńczyków   Tobin   2020-09-23
Symbole (i symbolizm) ujawniają gorzką bliskowschodnią prawdę   Flatow   2020-09-22
Wojna Czerwono-Zielonego sojuszu przeciwko Izraelowi trwa   Glick   2020-09-21
Dlaczego John Kerry i inni nie mieli racji w sprawie pokoju i Izraela - analiza   Frantzman   2020-09-20
Obnażenie palestyńskich kłamstw    Blum   2020-09-19
Niewolnice w Al-Dżazira   Fernandez   2020-09-19
Arabowie: Izrael nie jest naszym wrogiem   Toameh   2020-09-18
Prośba o pokorę od Benjamina Franklina   Jacoby   2020-09-17
Ostry zakręt historii   Koraszewski   2020-09-16
Niewolnictwo: czy jest monopol na cierpienie?   Taheri   2020-09-15
Kulturowe wojny w szkołach w Kalifornii   Julius   2020-09-15
Przegląd wiadomości w drodze na zakupy   Koraszewski   2020-09-13
Pożegnanie lata, czyli prywatne drzewo życia   Ferus   2020-09-13
ZEA: Nie jesteśmy zdrajcami, palestyńscy przywódcy są skorumpowani   Toameh   2020-09-11
Nawet antysemickie media w Iraku mówią z zainteresowaniem o normalizacji     2020-09-10
Normalizacja może stworzyć prawdziwy „Nowy Bliski Wschód”   Rosenthal   2020-09-09
Milczenie ONZ i UE wobec “szokującego łamania praw człowieka” przez Iran   Rafizadeh   2020-09-08
Kiedy Palestyńczyk wreszcie się obudzi?!   Al-Dahiri   2020-09-08
Lot nad Arabią Saudyjską   Jacoby   2020-09-07
Kogo Żydzi powinni bać się najbardziej podczas „powstania”?   Tobin   2020-09-06
Wielki krok naprzód dla światowego pokoju – i ci, którzy wolą go ignorować   Kemp   2020-09-05
Harvard zaprasza głównego palestyńskiego negacjonistę    Lipman   2020-09-04
Obietnica i zagrożenia porozumienia pokojowego z Dżuba    Fernandez   2020-09-04
Arabski antysemityzm za europejskie pieniądze   Koraszewski   2020-09-03
Zgraja „proizraelskiej surowej miłości” a umowa z ZEA   Frantzman   2020-09-02
Dlaczego niektórzy Palestyńczycy popierają porozumienie Izrael-ZEA?   Toameh   2020-09-01
Krótka historia europejskich obserwatorów w Gazie   Steinberg   2020-08-31
ONZ doprowadza mnie do szału   Collins   2020-08-30
Świat na śliskiej drodze   Taheri   2020-08-29
Co finansuje Europa?   Henig-Cohen   2020-08-29
Appeasement: Europejska choroba   Kemp   2020-08-27
Entliczek, pentliczek, czerwony stoliczek   Koraszewski   2020-08-27
Erdoğan potrzebuje nowych wrogów   Bekdil   2020-08-26
A co z 17 milionami niewolników w świecie islamskim?   Meotti   2020-08-22
Mulowie i Hezbollah – specjaliści w szmuglu narkotyków   Rafizadeh   2020-08-21
"Guardian" doszlusował do Iranu i Turcji w sprzeciwie wobec umowy pokojowej Izraela i ZEA   Levick   2020-08-19
Kiedy pamięć staje się więzieniem narodów   Taheri   2020-08-18
Czyje życie liczy się?   Maistrovoy   2020-08-17
Iran: najnowsza kolonia Chin?   Rafizadeh   2020-08-15
Jak zostałam anulowana   Chesler   2020-08-13
Gorsza strona naszej natury   Koraszewski   2020-08-12
Amerykanie nie ufają medium   Jacoby   2020-08-10
Urok domowej wirusologii   Koraszewski   2020-08-09
Dramat w Bejrucie ukazuje poziom zagrożenia Izraela   Frantzman   2020-08-08
Turcja na ścieżce wojennej   Bulut   2020-08-07
Między Zachodnią Papuą a Zachodnim Brzegiem   Collins   2020-08-06
Intersekcjonalność, czyli kto, co i z kim?   Amos   2020-08-05
Strach przed słowem zastępuje wolność słowa   Jacoby   2020-08-04
Izrael był Strefą Zero dla nowej “przebudzonej” religii   Friedman   2020-08-03
Brytyjski wykładowca wyrzucony z pracy za wyrażenie podziwu dla Żydów   Fitzgerald   2020-08-01
List, który były niewolnik, Frederick Douglass napisał do swojego pana w 10. rocznicę ucieczki   Douglas   2020-08-01
Dlaczego podpisałam list w „Harper’s Magazine”   Hakakian   2020-07-30
Zimna wojna europejskich NGO, by “minimalizować proizraelskie głosy”   Steinberg   2020-07-29
Kiedy napięcia rasowe wrą, czy o taranowaniu samochodami w Izraelu informuje się inaczej?   Ben-Zvi   2020-07-25
“Przebudzona” Ameryka jest rosyjską powieściąMetafizyczna przepaść między XIX-wieczną Rosją a XXI-wieczną Ameryką zmniejsza się   Savodnik   2020-07-24
Europa: ofiary gwałtu oskarżone o rasizm   Ibrahim   2020-07-22
Czymże jest nazwa? Pochodzenie Judei, Filistii, Palestyny i Izraela   Judd   2020-07-20
Francja opowiada się za popierającymi terror politycznymi żądaniami AP, włącznie z żądaniem uwolnienia masowych morderców   Hirsch   2020-07-19
UE mówi, że odrzuca jednostronne kroki na Obszarze C – finansując jednostronne kroki na Obszarze C     2020-07-18
Wojna kulturowa lewicy niszczy zwyczajnych ludzi wraz z potężnymi   Tobin   2020-07-18
ONZ adoptowała palestyńskie kłamstwa, mity i morderczy terror wobec Izraela    Hirsch   2020-07-17
Igraszki z hasłem „nie zabijaj”   Koraszewski   2020-07-14
Jazydzi: historia prześladowań   Bulut   2020-07-13
Andrew Sullivan o nowomowie   Coyne   2020-07-12
Kontrrewolucjoniści wszystkich krajów łączmy się   Koraszewski   2020-07-09
Mohammad Massad: Gorący apel o rozsądek  byłego terrorysty   Oz   2020-07-05
Chińskie urojenie Nasrallaha i innych   Fernandez   2020-07-04
Zatruty koktajl skarg i zażaleń   Taheri   2020-07-04
Kiedy trzeba powiedzieć: przepraszam, myliłem się   Koraszewski   2020-07-03

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk