Prawda

Poniedziałek, 20 stycznia 2020 - 02:43

« Poprzedni Następny »


Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (II)


Lucjan Ferus 2019-12-29

Ukrzyżowanie, często praktykowane przez starożytnych Greków i Rzymian jako najokrutniejsza forma kary śmierci, zazwyczaj zastrzeżony dla rebeliantów.
Ukrzyżowanie, często praktykowane przez starożytnych Greków i Rzymian jako najokrutniejsza forma kary śmierci, zazwyczaj zastrzeżony dla rebeliantów.

Na wstępie wyjaśnię (skoro nie zrobiłem tego w poprzedniej części), iż tytuł tego cyklu ma podwójne znaczenie. Tą najdłuższą mistyfikacją w dziejach ludzkości (przez długi czas nieświadomą) są oczywiście religie oparte na idei bogów/Boga, których historia liczy sobie kilkadziesiąt tysięcy lat. Jednakże w opisywanym tu przypadku chodzi o początki religii chrześcijańskiej i ta tytułowa mistyfikacja dotyczy właśnie tego problemu (czyli liczy sobie kilkanaście wieków). Przypomnę tylko, iż ów cykl jest odniesieniem do publikacji pt. Tak wymyślono chrześcijaństwo autorstwa Leo Zena, włoskiego badacza historii religii.

Ta ciekawa książka stała się niespodziewanie swoistym sprawdzianem mojej uczciwości w stosunku do siebie. Otóż odkąd moje zainteresowania skrystalizowały się na religiach (później także na religioznawstwie), byłem całkowicie przekonany, iż powodem dla którego „zdradziłem” religie dla religioznawstwa była moja niewytłumaczalna potrzeba poznawania prawdy o rzeczywistości, niezależnie od tego, jaka miałaby ona być. Czego zresztą nigdy nie ukrywałem, powołując się na znane powiedzenia Lema o powinności służenia prawdzie.

 

Dlaczego uważam ją za sprawdzian w tej kwestii? Przez tyle lat nabywania wiedzy o religiach utwierdziłem się w przekonaniu, iż Jezus z Ewangelii nie był postacią historyczną, lecz mityczną, a Bogiem stał się na pierwszych soborach. A teraz przeczytałem książkę, której Autor prezentuje potwierdzoną przez badaczy wiedzę, mówiącą o historycznym Jezusie jako żyjącej postaci. Czy to miałoby oznaczać, iż moje poglądy religijne warte są jedynie „funta kłaków” (jak mawiała moja babcia)? No cóż, musiałem wziąć pod uwagę i taką ewentualność zanim zabrałem się za lekturę tej pozycji.

 

A jednak nie zrezygnowałem z niej, mimo, że mogła je przewrócić o 180 stopni. To chyba najlepiej potwierdza, że dla mnie najważniejsza jest prawda, niezależnie od tego czy jest ekscytująca, czy deprymująca. Czemu jest taka wartościowa? Bo raczej trudno się na niej zawieść (pod warunkiem, iż jest autentyczną prawdą, a nie jej namiastką). Okazało się bowiem, że nie muszę się wypierać nabytej dotąd wiedzy o religiach: ta książka „jedynie” ją uzupełniła o nieznane mi dotąd szczegóły, które potwierdzają moje dotychczasowe poglądy.

Dość tego wstępu, czas oddać głos Autorowi omawianej publikacji. W części pt. „Jezus Nazirejczyk Esseńczyk i Zelota” Leo Zen pisze m.in.:    

„Ogół wierzących, często już od wczesnego dzieciństwa poddawanych indoktrynacji poprzez naukę katechizmu i pobożność, zupełnie nie ma pojęcia o tym, że istnieją szczegółowe badania oraz nieodparte dowody na to, że obecność Jezusa nie zostawiła żadnych śladów w historii i że po części jego postać jest owocem mitów, które były wszechobecne w świecie antycznym. Zgodnie z tymi badaniami /../ dwadzieścia siedem dokumentów kanonicznych, które składają się na Nowy Testament i które jako jedyne opowiadają o życiu Jezusa, nie posiada żadnej wartości historycznej i /../ określane jest mianem pia fraus (pobożnego oszustwa).

 

Co więcej, na przestrzeni wieków te dokumenty były wielokrotnie i w znaczący sposób przerabiane, co tym bardziej przyczynia się do braku ich wiarygodności. Tak oto /../ możemy opowiedzieć, jak pewne sensacyjne odkrycie dokonane w 1859 r., zdemaskowało procedurę fałszerstw, stosowaną przez Kościół od pierwszych wieków jego istnienia i mającą na celu manipulację antycznymi tekstami. 14.02.1859 r. badacz niemiecki Constantin von Tischendorf (1814-1874), profesor teologii /../ odkrył w klasztorze Św.Katarzyny na górze Synaj starożytny rękopis w języku greckim spisany na oślich skórach, składający się z 346 kart. Jego treścią był Stary i Nowy Testament.

 

Owo odkrycie, jednomyślnie uznane przez badaczy za najstarszą istniejącą, kompletną wersję Nowego Testamentu, której powstanie określono na 350 r., szybko odegrało rolę swego rodzaju „tsunami” w chrześcijańskim świecie, jako że pozwoliło na wykazanie w sposób nie budzący wątpliwości z jak licznymi i intencjonalnymi przykładami fałszowania tekstów Nowego Testamentu mamy dzisiaj do czynienia, jak wiele z nich funkcjonuje w oficjalnym obiegu. /../ Kościół znalazł się pod ostrzałem krytyki nie tylko z uwagi na liczne i fałszywe dopiski do oryginału /../ ale z powodu /../ wręcz szokujących ominięć faktów, które /../ dotyczą podstaw chrześcijaństwa.

 

Najbardziej wyjątkowe ominięcie dotyczy głównej doktryny wiary chrześcijańskiej: zmartwychwstania, ukazania się uczniom zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa oraz jego wniebowstąpienia. Kościół utrzymuje, że zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Jezusa Chrystusa to niepodważalna podstawa /../ chrześcijaństwa, czego dowodem są słowa Pawła: „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara” (1Kor 15,17). Lecz zmartwychwstanie /../ ukazanie się Jezusa zmartwychwstałego oraz jego wniebowstąpienie nie zostały opisane w Ewangelii Marka, najstarszej z czterech i wykorzystywanej jako źródło dla pozostałych dwóch Ewangelii synoptycznych /../

 

Kościół /../ zmuszony jest dzisiaj uznać fragmenty opisujące zmartwychwstanie zawarte we współczesnych wersjach Ewangelii Marka za nieprawdziwe i przyznać, że „zakończenie Marka jest w sposób oczywisty nieoryginalne /../ prawie cały fragment to opracowanie późniejsze”. Idąc śladem Ewangelii Marka, treść wszystkich kolejnych Ewangelii została rażąco zmieniona. Jednakże tekstem najbardziej rozwodnionym /../ jest Ewangelia Łukasza /../ Zakończenie jej zawierające kilka dodanych słów: „i został uniesiony do nieba”, wskazuje /../ na rozmyślną manipulację tekstu, mającą podstępnie wprowadzić informację o wniebowstąpieniu Jezusa. Tak więc współczesne Ewangelie, /../ aż „pękają w szwach” od fałszerstw i manipulacji”.

Czy to możliwe przy religijnych założeniach w jaki sposób powstała Biblia?: „Jest to nadprzyrodzony wpływ Boga (Ducha Świętego) na pisarzy ksiąg kanonicznych Starego i Nowego Testamentu, dzięki któremu sam Bóg stał się głównym autorem /../ całej Biblii” (Zenon Ziółkowski Najtrudniejsze stronice Biblii). Oraz: „Wszystkie te księgi /../ które Kościół uważa za święte i kanoniczne, napisane zostały we wszystkich swych częściach z natchnienia Ducha Świętego. Zatem w ogóle nie uznaje się współistnienia błędu. Boskie natchnienie samo przez się błąd wszelki wyklucza, a to również z konieczności, gdyż Bóg, Prawda Absolutna, musi być niezdolny do nauczania błędu” (papież Leon XIII, 1893 r.).

 

W dalszej części Autor przybliża realia historyczne tamtych czasów, terenów i ówczesnych ludzi, którzy je zamieszkiwali, pisząc m.in. iż, religijny „fanatyzm był wówczas tak bardzo rozpowszechniony, że jak tylko ktoś ogłaszał się Mesjaszem, natychmiast znajdował wiernych gotowych ślepo za nim dążyć. /../ Jezus był wielokrotnie nazywany „Mesjaszem” oraz „prawowitym królem Izraela” /../ został skazany na śmierć przez ukrzyżowanie, co było formą kary zarezerwowanej dla rebeliantów politycznych. Z tego możemy bez wątpienia wnioskować, że był on historycznie jednym z wielu przegranych Mesjaszy swojego czasu, którego postać /../ została poddana trzem niewiarygodnym metamorfozom”. I dalej:

„Uczyniły one z ukrzyżowanego przez Rzymian rzeczywistego rebelianta-zeloty, najpierw Mesjasza męczennika, którym został po swojej śmierci, w konsekwencji swojego rzekomego zmartwychwstania. Następnie, w wyniku ostatniej i ostatecznej metamorfozy, stał się Chrystusem Synem Boga, który przybrał ciało człowieka, a potem zginął na krzyżu, by zbawić cały świat, zgodnie z osobistą inwencją teologiczną Pawła z Tarsu, której źródeł możemy upatrywać w pogańskich religiach mistycznych. W ten sposób ukształtowała się mitologiczna postać Jezusa: poprzez przekształcenie wizerunku pokonanego ukrzyżowanego Mesjasza w archetyp boga soterycznego, tak szeroko obecny w zbiorowej podświadomości całego antycznego świata”.

Bardzo często w tej książce przewija się motyw licznych fałszerstw, jakie były dokonywane na źródłowych dokumentach opisujących początki chrześcijaństwa. Np.: „każdy z 27 tekstów nowotestamentowych został uznany przez badaczy za naiwne świadectwo wiary pierwszych chrześcijan, lecz w żadnym wypadku za dokument o wartości ściśle historycznej. Co więcej, owe źródła dotarły do naszych czasów okaleczone przez wielokrotną cenzurę, niektóre z oryginalnych fragmentów zostały pominięte albo uległy przeróbkom, czy też dopisano do nich nowe treści”. A jednocześnie na synodach i soborach powstawały dogmaty mówiące o natchnieniu Duchem Świętym autorów Nowego Testamentu.

„Fala fałszerstw, jakim poddano te źródła już w epoce nowotestamentowej, nigdy się nie skończyła, co więcej – wciąż trwa, i to nawet obecnie /../. Przyzwolenia na oszustwo i kłamstwo jako „narzędzia zbawienia” było dopuszczalne już przez Pawła (Rz 3,7 i Flp 1,18), a także przez wielu kolejnych ojców Kościoła, takich jak święty Chryzostom czy nawet sam Orygenes /../ Należy podkreślić jeszcze jedną ważną rzecz: Kościół /../ systematycznie niszczył całą dokumentację i źródła „odmienne” od zgodnych z jego rodząca się ortodoksją. W istocie wszystkie treści niezgodne z „kanonem” /../ zaginęły. Albo zostały zniszczone, albo skrzętnie ukryte /../”.

Akurat nie znam powiedzenia św.Chryzostoma, które akceptuje kłamstwo służące dobru religii, lecz mogę je sobie wyobrazić, bo znam pogląd św.Hieronima w tej kwestii: „Wolno jest kłamać ludziom nawet w sprawach religii, oby tylko oszustwo przyniosło owoce”. Nic to, że takie „owoce” są zgniłe i trujące, ważne by przynosiły religii (i kapłanom) korzyść, gdyż to się głównie liczy w tej zakłamanej idei. Jak zresztą może być inaczej, skoro naczelna zasada, jaką kierują się chyba wszystkie religie, brzmi: „Cel uświęca środki” (maksyma jezuitów). W dalszej części książki Autor kolejno obala fałszerstwa dotyczące osoby Jezusa. 

„Informacje o jego narodzinach w Betlejem oraz jego dzieciństwie w Nazarecie nie są wiarygodne. /../ Mateusz, pragnąc za wszelką cenę podkreślić mesjanizm Jezusa i jego królewskie przeznaczenie, wymyślił bajkę o trzech królach, którzy podążając ze wschodu za gwiazdą kometą, szli, by oddać hołd przyszłemu królowi Izraela. Wzbudzili tym samym gniew i chęć zemsty ze strony króla Heroda, który zarządził /../ tzw. „rzeź niewiniątek”. Jest to legenda, której źródłem jest mit o urodzonym w grocie ok. 400 r. pne. królu Mitrze, któremu hołd oddawali pastuszkowie i królowie ze wschodu. Podążali oni za gwiazdą i przynieśli /../ „dary w złocie, kadzidle i mirze”.  

 

 /../ w czasach Jezusa miasto Nazaret nawet nie istniało. /../ a określenie Nazarejczyk, towarzyszące imieniu Jezusa w dokumentach nowotestamentowych, w żaden sposób nie wskazuje na jego miejsce pochodzenia /../ Termin „nazirejczyk” pochodzący od hebrajskiego skrótu N+Z+R, oznaczał świętość, czystość, złożenie ślubów Bogu. W praktyce osoba, która składała ślub nazireatu, /../ zobowiązywała się do niespożywania napoi alkoholowych oraz do nieścinania włosów i niegolenia brody (zob. Lb 6,2-5).

 

W przypadku Jezusa termin nazirejczyk został przekształcony przez ewangelistów na nazarejczyk, co odnosi się do domniemanego miasta Nazaret i sugeruje spełnienie proroctw. „Tak miało się spełnić słowo Proroków: „Nazarejczykiem będzie nazwany” (Mt 2,23). /../ Dlaczego więc sami ewangeliści albo ci, którzy dokonywali przeróbek tekstów Ewangelii, dokonali tak absurdalnej zamiany znaczeń? /../ by wyeliminować /../ jakiekolwiek odniesienie /../ do Jezusa, zaangażowanego w rewolucyjną walkę przeciwko Rzymowi, a także, by ukryć jego prawdziwe miasto pochodzenia – Gamla – miasto związane mocno z mesjanizmem jahwistów.

 

Stronnictwo zelotów narodziło się właśnie w mieście Gamla, dzięki działaniom dwóch fałszywych Mesjaszy: Ezechiela i jego syna Judy Galilejczyka. /../ W czasach Jezusa, słowo „Galilejczyk” oznaczało buntownika, wywrotowca /../. Zamiana miejscowości Gamla na Nazaret zapoczątkowana została umacnianiem się nowej doktryny Pawła, zgodnie z którą należało już na wstępie wykluczyć fakt, że Jezus był nazirejczykiem, a tym bardziej, że przyszedł na świat w Gamli /../ Według Pawła i jego uczniów łączenia Chrystusa z Gamlą i postacią Judy Galilejczyka mogło unicestwić wysiłki mające na celu uczynienie z niego Zbawcy Świata. /../

 

Reasumując: Iesus Nazoraios oznacza „Jezus z sekty nazirejczyków”, a nie Jezus z Nazaretu czy też Jezus Nazarejczyk. Ktoś jednak mógłby zaoponować, że dzisiaj miasto Nazaret istnieje i jest miejscem nieustających pielgrzymek. Jednakże analiza archeologiczna /../ wyklucza, by współczesny Nazaret był tym samym miastem co opisane w Ewangelii. /../ zostało ono wymyślone, być może w IV w. /../ na użytek łatwowiernych pielgrzymów chrześcijańskich (którzy do dnia dzisiejszego mogą podziwiać w nim kuźnię Józefa)”.

Na dalszych stronach książki opisane są przykłady wielu sprzeczności i fałszerstw, jakich dopuszczono się, by te sprzeczności usunąć lub zminimalizować. Jak choćby ta kwestia:

„I na koniec: jeżeli chrzest był tak ważny dla Jezusa, jak nam to przedstawiają Ewangelie, dlaczego podczas swojej działalności publicznej Jezus nigdy nikogo nie ochrzcił, nawet żadnego ze swoich uczniów? Dlaczego więc Kościół narzucił chrzest jako swój podstawowy sakrament? Otóż chrzest chrześcijan nie pochodził od Jezusa i Apostołów, lecz od Pawła, który wzorował się na chrzcie pogańskim religii misteryjnych, będących w obiegu od czasów starożytnego Egiptu, w których, oprócz wielu innych bogów, był też bóg Anapa zwany „chrzcicielem. /../

 

W rzeczywistości ten chrześcijański sakrament został całkowicie wymyślony przez Pawła. Paweł, konstruując swoje osobiste chrześcijaństwo /../ przyjął zasady liturgii teofagicznej (polegającej na spożywaniu ciała i krwi złożonego w ofierze boga pod postacią chleba i wina), na wzór liturgii praktykowanej w obrządkach pogańskich na cześć boga Mitry i innych bóstw związanych z kultami misteryjnymi /../. Mistyczne przeistoczenie (tzn. przemienienie chleba i wina w ciało i krew Boga), jakkolwiek symboliczne, nie tylko było całkowicie obce żydowskim koncepcjom epoki, ale stanowiły wręcz bluźnierstwo i przejaw bezbożności”.

 

Grudzień 2019 r.                                ------ cdn.-----


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
6. Wielkie zagrożenie. "Niezapominajka" 2019-12-31
5. Religijne oszustwa kleru. "Niezapominajka" 2019-12-31
4. Re: Autor Marek Eyal 2019-12-29
3. Panu Markowi Lucjan Ferus 2019-12-29
2. zainteresowani wiedza, inni mają szansę Leszek 2019-12-29
1. NIe kopać leżącego Marek Eyal 2019-12-29


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 596 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „B”.   Ferus   2020-01-19
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „A”.   Ferus   2020-01-12
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (III)   Ferus   2020-01-05
Murem za czarną zarazą   Koraszewski   2019-12-30
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (II)   Ferus   2019-12-29
Jak Bóg stworzyl kiłę i dlaczego było to dobre   Kruk   2019-12-28
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości   Ferus   2019-12-22
Moje ostatnie jasełkowe refleksje   Ferus   2019-12-15
Papież Franciszek, „Pieśń o Rolandzie” i imam Al-Tayeb   Meotti   2019-12-12
Refleksje sprzed lat: Podstępna działalność Szatana i inne.   Ferus   2019-12-08
Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk