Prawda

Wtorek, 21 maja 2019 - 02:01

« Poprzedni Następny »


Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?


Lucjan Ferus 2019-02-24


Motto: „Niektóre rodzaje prawdy są kłamstwem i te właśnie cieszą się największym uznaniem” (Jack London).

 

Jest to kontynuacja wcześniejszego tekstu, w którym Ego i Świadomość prowadzą polemikę dotyczącą poczucia bezpieczeństwa w kwestii życia pośmiertnego. Ego poprosiło Świadomość, by pomogła mu odzyskać utraconą niegdyś wiarę religijną. Ku jego zdziwieniu, Świadomość chętnie przystaje na tę niecodzienną propozycję i w miarę swoich możliwości stara się mu pomóc. Jednakże nie jest to takie proste jak to sobie Ego wyobrażało, w każdym bądź razie oboje mają dobre chęci w tym względzie. Poprzednia część kończy się stwierdzeniem Ego, iż zna religię chrześcijańską, bo uczył się jej w młodości.


                                                           ------ // ------

Ś: Mylisz się. W dzieciństwie uczyłeś się religii rzymskokatolickiej, czyli Pawłowej wersji chrześcijaństwa, która z naukami Jezusa opisanymi w ewangeliach ma niewiele wspólnego. Jak choćby to, że Jezus nie miał zamiaru tworzyć jakiegokolwiek Kościoła, skoro głosił rychłe nadejście królestwa Bożego na ziemi. To św. Paweł zamienił Jezusową koncepcję oczekiwania nadejścia królestwa Bożego na ziemi (kiedy od śmierci Jezusa mijały lata, a potem dekady i obiecane sprawiedliwe rządy Boga na ziemi nie nadchodziły), na indywidualną wędrówkę ludzkich dusz do nieba po śmierci ciała.

 

Poza tym Jezus nie przewidywał instytucji papiestwa i uzurpowanej władzy „Ojców Świętych” nad światem, legitymizowanej rzekomą „sukcesją apostolską” wymyśloną pod koniec II w. przez biskupa Lyonu Ireneusza. W ewangeliach Jezus nauczał zgoła czegoś innego, niż uczy Kościół rzymskokatolicki, powołując się na swoją „świętą” Tradycję i własne dogmaty. Ale to już jest późniejsza historia.

E: No, no! Przyznam się, że nie miałem o tym wszystkim „zielonego” pojęcia.

 

Ś: Nie ty jeden! Większość wyznawców tego Kościoła o tym nie wie i na tym właśnie polega przemożna siła religii, oparta na wczesnej indoktrynacji małych dzieci: nieświadomemu dziecku można wmówić wszystko, gdyż ono nie ma żadnej możliwości obrony przed owymi religijnymi „prawdami”. Z dorosłymi ludźmi już by nie było tak łatwo kapłanom, choć ludzka łatwowierność jest zadziwiająco wielka i niezależna od wieku.

E: Więc co nam pozostaje w tej sytuacji?

 

Ś: Nie nam, tylko tobie. Ja już dawno wybrałam własną drogę i nic nie wskazuje na to, bym miała z niej zrezygnować i szukać innej. Jednak nie mówmy teraz o mnie. Pytasz jak w tej sytuacji powinieneś się odnaleźć? Zawsze jest jakieś wyjście. Wpierw wyjaśnię ci dlaczego także odradzałabym ci religię rzymskokatolicką. Przede wszystkim ze względu na jej historię: pełną przemocy i przelanej krwi niewinnych, niewyobrażalną ilość krzywd i cierpienia, jakie zadała ona ludzkości, a także niebotycznego zakłamania, które zawsze charakteryzowało działania owych najwyższych i pełnych pychy „sług bożych”.

 

Ta kilkunastowiekowa „ewangelizacja” prowadzona przez ów Kościół pod przewodem chorobliwie ambitnych „Ojców Świętych”, ponoć kosztowała ludzkość ok. 200 mln ofiar. Zabijanych, torturowanych i mordowanych w przeróżny sposób, w imię swego rzekomo „miłosiernego” Boga Jezusa Chrystusa, a właściwie Trójcy Świętej: Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego, który swoim „boskim autorytetem” firmował zawsze poczynania owych „bogobojnych sług” tegoż Kościoła; papieży dążących do panowania nad światem. I nie było takiego zła, którego nie czyniłby ów Kościół, powołując się zawsze na „wyższą rację”.

 

E: No dobrze, to było kiedyś jak rozumiem, chyba teraz ta religia nie jest taka agresywna i krwawa jak dawniej? Przecież we współczesnym świecie to by nie przeszło!

Ś: We współczesnym świecie „przechodzi” bardzo wiele zła czynionego z różnych powodów i w różnych okolicznościach, a w tym równie wiele z pobudek religijnych. Przypomniałam ci w wielkim skrócie historię tego Kościoła po to, abyś sam mógł właściwie ocenić tę religię.    Dla mnie bowiem jest oczywiste, iż jej świadectwa wystarczająco przemawiają przeciwko jej „nadprzyrodzonemu” pochodzeniu i jej rzekomym „prawdom objawionym”.

 

E: Tak uważasz? Jakie więc z tego powinienem wg ciebie wyciągnąć wnioski?

Ś: Sądzę, iż dla każdego myślącego osobnika powinny się one same narzucić: skoro ta religia tak dramatycznie daleko odbiegała (i odbiega nadal) od ideowego wzorca – czyli Ewangelii, a ogólnie mówiąc Pisma Świętego – to jaką masz gwarancję, że ta od podstaw zakłamana organizacja umożliwi ci pośmiertne życie wieczne w niebie?  

 

E: To ja już nic z tego nie rozumiem! Która religia w końcu i który Bóg są prawdziwe, by wierni mieli pewność, że wyznając tę religię i tego Boga mogą mieć gwarancję, że po śmierci zostaną wskrzeszeni i dostaną się do nieba, gdzie będzie ich czekało życie wieczne? Liczyłem na to, że mi podpowiesz w tym względzie, rekomendując konkretną religię, która wg ciebie wyróżnia się na korzyść spośród innych wyznań. A ty tylko wyliczasz ich wady i nic poza tym. Jak więc mam na tej podstawie dokonać właściwego wyboru, kiedy w każdej z nich dostrzegasz fałsz? I to ma być ta twoja „pomoc”?

 

Ś: Niewykluczone, że mi jeszcze za nią podziękujesz. Skoro jednak domagasz się jakiegoś kryterium wg którego można by wartościować religie, to znam takie jedno, którego autorem jest papież Aleksander VI: „Każda religia jest dobra, ale najlepsza jest najgłupsza”, choć nie wiem doprawdy, którą religię miał na myśli, bo moim zdaniem zbytnio się one nie różnią.

E: Bardzo śmieszne! Tylko ci pozazdrościć „poczucia humoru”. No, dobrze,.. pożartowaliśmy sobie, pośmialiśmy się, a teraz powiedz mi szczerze: masz jakąś mądrą radę dla mnie, czy nadal będziesz mnie zwodzić, ciesząc się przewagą w tej kwestii i bawiąc się tą sytuacją?

 

Ś: Naprawdę myślisz, że mnie ta sytuacja bawi? Otóż nie! I dziwi mnie bardzo, że sam nie potrafisz dostrzec czym w istocie są religie i mimo dojrzałego wieku nadal jesteś przekonany, iż dzielą się one na tę „prawdziwą” (zazwyczaj jest nią ta, w której zostało się wychowanym) i na fałszywe, czyli cała reszta. A wystarczyłoby zadać sobie pytanie, które zadał autor jednej z religioznawczych książek: „Cóż warte jest to wszystko, wymyślone przez nas samych, dla uspokojenia samych siebie?”.

E: Mogłabyś przestać zabawiać się w zagadki i udzielić mi w końcu mądrej, rzeczowej rady, o którą cię proszę? I pomyśleć, że uwierzyłem w twoje „szczere chęci” udzielenia mi pomocy w tej kwestii.

 

Ś: I słusznie, bo naprawdę zamierzam ci pomóc,.. ale nie w taki infantylny sposób, jak sobie to wyobraziłeś. Zamiast się na mnie obrażać, lepiej posłuchaj co chcę ci ważnego powiedzieć. Zacznę od maksymy fizyka Richarda Feynmana: „Pierwsza zasada: nie dać się oszukać, a siebie najłatwiej oszukać, więc musisz być bardzo ostrożny pod tym względem”. Na tym bowiem bazują religie: z łatwością oszukują ludzi, którzy w istocie chcą być oszukiwani w kwestii życia pośmiertnego. Są one bowiem sztukmistrzami w zwodzeniu i „rozwiązują” tylko te problemy, które same stwarzają.

 

Np. „pomagają” ludziom walczyć z grzechem, który jest wynalazkiem religii i z którego żyją w istocie. Obiecują wiernym zmartwychwstanie i zbawienie, które również są wymysłem wielu religii. Wiernych wyznawców mamią obietnicami łaski bożej, jak i wizjami nieba z wiecznym i szczęśliwym życiem, które są ideowymi „marchewkami” służącymi do fikcyjnego „nagradzania” wiernych. Zaś wymyślona idea piekła z wieczystymi mękami dla grzeszników, jest skutecznym „kijem”, którego zadaniem jest straszenie i przywoływanie do porządku tych niepokornych i wątpiących.

 

Ty także wpadłeś w te religijne „sidła”, pragnąc uwierzyć w wymyśloną kiedyś przez kapłanów koncepcję zbawienie ludzkiej duszy, by mogła dostać się do nieba i żyć wiecznie. Nie zważając uwagi na fakt, iż jak dotąd nikt jeszcze nie udowodnił, że istnieje coś takiego jak „dusza” ludzka, niebo pełne aniołów wyśpiewujących „Hosanny” i Bóg słuchający tych chóralnych występów z „anielską cierpliwością”. To wszystko są ILUZJE wymyślone przez naszą wyobraźnię, po to, by ludziom łatwiej było pogodzić się z nieuchronnością śmierci. A przy okazji czerpać wymierne korzyści przez „duchowych przewodników ludzkości”, dzięki umiejętnemu „odcinania kuponów” od tego cwanego pomysłu sprzed tysiącleci.

 

E: I po co mi to mówisz!? Trzeba było od razu powiedzieć, że nie pomożesz mi w tej kwestii i koniec. Po co zwodziłaś mnie tak długo? Aby teraz przyznać, że nie jesteś w stanie niczego sensownego mi doradzić? Nie lepiej było od razu odmówić mi pomocy?

Ś: Nie, nie było lepiej, gdyż nadal jestem w stanie mądrze ci doradzić. Obawiałam się jednak, iż bez tego koniecznego wstępu, nie zaakceptowałbyś mojej propozycji, która dość znacznie się różni od religijnej koncepcji, będącej przedmiotem twojej prośby. Chcesz ją poznać?

 

E: Mów! Ciekawy jestem tej twojej „mądrej rady” wspaniałomyślnie mi udzielonej.

Ś: Daruj sobie ten sarkazm i skup się na zrozumieniu tego, co teraz usłyszysz. Zacznę od pytania, które powinno pojawić się na początku naszych rozważań: „A CO JEŚLI TAM NIC NIE MA?”. Zastanawiałeś się kiedyś nad taką możliwością? Pojmujesz wagę tego pytania? Jest to przeciwieństwo zachowawczego myślenia, polegającego na z góry przyjętym założeniu, że Bóg istnieje i jest on głównie od tego, aby spełniać pragnienia swych wyznawców w kwestii ich pośmiertnej, niekończącej się egzystencji.

 

Odpowiedź jaką udzieliła religia na to pytanie (w postaci „Zakładu” B.Pascala), pokazuje jednocześnie jej niewyobrażalną perfidię. Otóż w dużym skrócie brzmi ona tak: zakładając, że Bóg istnieje i wierząc w niego, nic nie tracimy a wręcz przeciwnie; zyskujemy wszystko, czyli wieczne życie w niebie po śmierci. Natomiast przyjmując, iż Bóg nie istnieje (czyli że „nic tam nie ma”), tracimy wszystko: nie tylko możliwość wiecznego życia w niebie po śmierci, ale też skazujemy się na karę piekła z wiecznymi mękami. Jaki ma z tego wypływać wniosek? Warto wierzyć w Boga, bo to się bardzo OPŁACA wierzącym.

 

Na tym znamiennym przykładzie widać najlepiej, jak bardzo kapłanom zależy, aby mieć jak największą władzę nad umysłami ludzi, by nie mieli podobnych wątpliwości, jak te wyrażone w owym niepokojącym pytaniu. Dlaczego ten sposób myślenia jest taki obrazoburczy dla kapłanów, iż wykreowali taki przerażająco-infantylny wizerunek Boga, któremu ponoć tak bardzo zależy na wierze jego własnych stworzeń – ludzi, że będzie karał wiecznymi mękami w ogniu piekielnym tych wszystkich, którzy ośmielą się w niego nie wierzyć?

 

Otóż m.in. dlatego, że ów egzystencjalno-duchowy problem, z którym zwróciłeś się do mnie o pomoc, można z powodzeniem rozwiązać w zupełnie inny sposób, niż odwołując się do religii i nie korzystając z jej „nadprzyrodzonych prawd objawionych”. Należy tylko zrozumieć, iż: „Ten, kto nie ma pragnień, nie potrzebuje bogów”. Proste, nieprawdaż?

E: Nie pojmuję jaki to ma związek z moją prośbą?

 

Ś: Otóż ma, bowiem „recepta” na pozbycie się wrodzonego lęku przed śmiercią jest bardzo prosta w porównaniu do religijnych sposobów, a jednocześnie trudna do zrealizowania z uwagi na naszą ułomną i pokrętną naturę. W tej sytuacji bowiem musimy odwołać się do racji rozumowych. Jednak już David Hume dowiódł, iż „Rozum jest jedynie niewolnikiem namiętności i nie może sobie rościć prawa do jakiejkolwiek innej funkcji, musi służyć namiętnościom i być im posłuszny”. Służyć namiętnościom, czyli emocjom, uczuciom. A z nimi – jak pokazuje życie – rozum na ogół przegrywa i to na wielu frontach.

 

Będziesz miał teraz okazję przekonać się, jak ten problem wygląda w twoim przypadku. Posłuchaj jak ja go rozumiem: otóż dla mnie śmierć nie jest życiową tragedią, przed którą człowiek powinien starać się uciec za wszelką cenę, a przynajmniej nie dopuszczać o niej myśli do siebie. Tak zachowują się ci, którzy nigdy nie pogodzili się z tym, że śmierć jest naturalnym końcem  życia, i że wszystko, co żyje musi kiedyś umrzeć, zakończyć swoje istnienie. Co w tej sytuacji pozostaje człowiekowi logicznie i racjonalnie myślącemu?

 

Powinien starać się zaakceptować to odwieczne prawo natury i nie buntować się przeciwko niemu, jakby spotkała go jakaś wielka niesprawiedliwość ze strony losu. Uwierz mi, że kiedy pogodzisz się z myślą o nieuchronności własnej śmierci, przestaniesz się jej bać. No, bo jaki sens bać się czegoś, czego i tak nie można uniknąć w żaden sposób? Uważam też, że jeśli człowiek przekroczył 70-tkę w miarę dobrym zdrowiu, to można uznać, iż przeżył swoje życie, a co ponadto jest „bonusem” od losu, gdyż nie każdemu jest to dane. Moim zdaniem ważniejsza jest JAKOŚĆ ŻYCIA, a nie jego DŁUGOŚĆ, jak to pięknie ujął S.C.Hitchcock: „Życie to nie jest suma oddechów, ale chwile, które zapierają dech w piersiach”.

 

Luty 2019 r.                                       ------ cdn.-----


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 549 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30
Rozum uskrzydlony wiarą (II)   Ferus   2018-09-23
Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26
Na skrzydłach Nauki i Wiary (II)   Ferus   2018-08-19
Na skrzydłach Nauki i Wiary   Ferus   2018-08-12
Religia i strach, historia hidżabu   Rafizadeh   2018-08-10
Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie   Ferus   2018-08-05
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary II.   Ferus   2018-07-29
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary.   Ferus   2018-07-22
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (VI)   Ferus   2018-07-15
Czy panie zaorzą Kościół?   Koraszewski   2018-07-09
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (V)   Ferus   2018-07-08
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (IV)   Ferus   2018-07-01
Wolna myśl, religianctwo i nasze uniwersytety   Igwe   2018-06-29
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (III)   Ferus   2018-06-24
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (II)   Ferus   2018-06-17
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby   Ferus   2018-06-10
Islam jest nie do pogodzenia z wolnością   Imani   2018-06-06
Człowiek musi w coś wierzyć. Nestorianizm.   Ferus   2018-06-03
Wielkie urojenie świętych pism   Mohamed   2018-06-01
Niech przemówią tureccy uczeni: zobaczymy czym jest islamizm   Bekdil   2018-05-30
Człowiek musi w coś wierzyć. Arianizm.   Ferus   2018-05-27
Seks w Kościele Powszechnym   Koraszewski   2018-05-25
Człowiek musi w coś wierzyć. Spadkobiercy manicheizmu.   Ferus   2018-05-20
Ateizm w Nigerii Północnej   Igwe   2018-05-15
Człowiek musi w coś wierzyć. Manicheizm.   Ferus   2018-05-13
Paradoksy cudu Słońca w Fatimie   Ferus   2018-05-06
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement II.   Ferus   2018-04-29
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement.   Ferus   2018-04-22
Człowiek w labiryncie iluzji. Część VI.   Ferus   2018-04-15
Australijski arcybiskup odmawia informowania o pedofilii księży i ich ofiarach   Coyne   2018-04-12
Nocna rozmowa z biskupem o sensie życia   Koraszewski   2018-04-09
Człowiek w labiryncie iluzji (Część V)   Ferus   2018-04-08
Człowiek w labiryncie iluzji  (Część IV)   Ferus   2018-04-02
Czy Bóg kocha małpi patriotyzm?   Koraszewski   2018-03-26

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk