Prawda

Środa, 25 stycznia 2017 - 02:23

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Świąteczny prezent zachodniej demokracji dla światowego terroryzmu


Andrzej Koraszewski 2016-12-26


Przed odejściem z Białego Domu Barack Obama postanowił wzmocnić morale w obozie terroru i zniszczenia. Swoje długie zabiegi rozpoczął osiem lat temu od słynnego przemówienia w Kairze i zaproszenia do współpracy Bractwa Muzułmańskiego, a zakończył  (jeśli jest to jego ostatnie słowo) ostatecznym przekreśleniem umów z Oslo i pełnym poparciem dla terrorystów udających, że dążą do rozwiązania w postaci dwóch państw.

W dzień przed wigilią połączony wysiłek państw demokratycznych i dyktatur w rodzaju Wenezueli, Chin i Rosji pozwolił na uchwalenie w ciągu niespełna 20 minut rezolucji Rady Bezpieczeństwa nie tylko haniebniej, ale w najwyższym stopniu groźnej dla zachodniego świata.  Jej ostrze pozornie skierowane jest wyłącznie przeciwko Żydom, obawiam się, że jej skutki okażą się znacznie poważniejsze i będą podobne do konsekwencji ustępstw, jakie swego czasu czyniono wobec porywaczy samolotów przez drużynę Jasera Arafata.

 

Organizacja Wyzwolenia Palestyny od Żydów ani na moment nie zmieniła swoich celów, Zachód ani na chwilę nie zrezygnował ze swoich odwiecznych tradycji i przesądów.

 

Obama dumny jest ze swojego głównego osiągnięcia, jakim była umowa z Iranem utrwalająca konflikt szyicko-sunnicki, przecierająca drogę dla broni jądrowej Iranu i dążeń do broni atomowej Arabii Saudyjskiej, Turcji i Egiptu. Wszystkie jego kroki na arenie międzynarodowej systematycznie wzmacniały siłę politycznego islamu dążącego do dominacji nad światem.

 

Totalitaryzmu nie wymyślili komuniści ani naziści. Totalitaryzm jest dziedzictwem teokracji, marzeń o królestwie bożym na ziemi, w którym wszyscy wierzą w jednego boga i nikt nie waży się myśleć inaczej. Radykalny islam, czy ten z Teheranu, czy ten inspirowany przez Bractwo Muzułmańskie, salaficki islam Państwa Islamskiego, czy Hamasu, wahabizm Arabii Saudyjskiej, czy wreszcie „umiarkowany” i nadzorowany przez agenta KGB Abbasa, islamizm Organizacji Wyzwolenia Palestyny od Żydów może być wewnętrznie skłócony i morderczy dla muzułmańskich konkurentów, ale ostateczny cel ma jeden – zniszczenie demokracji i podbój świata, całego świata, chociaż zniszczenie Jerozolimy jest celem najbliższym.      

 

Rezolucja Rady Bezpieczeństwa z 23 grudnia 2016 roku może komuś wydawać niewinna i sprawiedliwa. Jak twierdzą jej twórcy, jest wyważona. Ta rezolucja podobnie jak wiele innych zaczyna się od osobliwej preambuły:

 „Kierowani celami i zasadami Karty Zjednoczonych Narodów i potwierdzając zasadę niedopuszczalności zdobyczy terytorialnych przemocą...”

Dumnie głosi rezolucja uchwalona przez Rosję, Wielką Brytanię, Francję, Chiny oraz dziesięć innych państw i nikt nie wybucha gromkim śmiechem. 

 

Jeśli uchwalające tę rezolucję mocarstwa okupacyjne były świadome historii terytoriów spornych, których dotyczy rezolucja, to celem było jej ukrycie przed opinią publiczną. Dalej bowiem czytamy:

„Potępiając wszystkie kroki zmierzające do naruszenia demograficznej kompozycji, charakteru i statusu Terytoriów Palestyńskich okupowanych od 1967 roku, w tym Wschodniej Jerozolimy, budowy i rozbudowy osiedli, przenoszenia izraelskich osadników, konfiskaty ziemi, burzenia domów i eksmitowania palestyńskich cywilów, z naruszeniem międzynarodowych praw człowieka i odpowiednich rezolucji...”

Właściwie w tym miejscu można cytowanie tej rezolucji zakończyć i ciekawych czytelników odesłać do jej pełnego tekstu w angielskim  oryginale. W tym jednym akapicie zawiera się wszystko. Pominięto decyzję Ligi Narodów o przeznaczeniu na Dom Żydów terytorium Mandatu Palestyńskiego między rzeką Jordan a Morzem Śródziemnym, przeznaczenie na państwo Arabów palestyńskich Transjordanii (dzisiejszej Jordanii), a więc ponad 70 procent Palestyny, pominięto odrzucenie przez kraje arabskie wszystkich pokojowych propozycji przed powstaniem Izraela, wojnę 1948 roku i zajęcie przez armię jordańską Judei i Samarii oraz Wschodniej Jerozolimy, wymordowanie mieszkającej tam ludności żydowskiej i wygnanie pozostałych przy życiu Żydów, formalną aneksję tych terytoriów przez Jordanię i przemianowanie Judei i Samarii na Zachodni Brzeg, masowe osadnictwo Arabów z Jordanii na terenie „Zachodniego Brzegu”, okupację tych terenów od 1948 roku do 1967 roku przez Jordanię.

 

Rezolucja nie wspomina faktu, że nazwa „Terytoria Palestyńskie” nie odnosiła się do żadnego istniejącego państwa, zaś linia przerwania ognia w 1949 roku nigdy, przez żadną stronę, ani przez żadne międzynarodowe gremium, nie została uznana za ostateczną granicę. Umowy w Oslo stanowiły wyraźnie, że ostateczna granica musi być ustalona w negocjacjach, przy czym wstępnie zgodzono się, że są to tereny sporne, a linia zawieszenia broni nie będzie przyszłą granicą. Izrael zgodził się na utworzenie drugiego państwa Arabów palestyńskich pod hasłem „ziemia za pokój”, pod warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa i rezygnacji ze strony reprezentującej Palestyńczyków Organizacji Wyzwolenia Palestyny swojego głównego statutowego celu oraz zdecydowanego i uczciwego uznania prawa Izraela do istnienia, jak również takiej korekty granic z przyszłym państwem, która zapewni minimalne bezpieczeństwo ludności Izraela.

 

Stany Zjednoczone, które zabiegały o tę rezolucję od wielu miesięcy (o czym świadczą chociażby ujawnione rozmowy Johna Kerry’ego w Nowej Zelandii z listopada 2016), nie założyły weta, ale wstrzymały się od głosu. Reprezentująca administrację prezydenta Obamy Samanta Power po tym głosowaniu wyjaśniała:

„Nie możemy przeciwstawiać się tej rezolucji, pragnieniu by dwa państwa żyły obok siebie w pokoju i bezpieczeństwie.”

Nikt się nie roześmiał, wszyscy zachowali powagę w obliczu zbliżających się świąt. 

 

„Nie pozwolilibyśmy na uchwalenie tej rezolucji, gdyby nie uwzględniała kontrproduktywnych działań Palestyńczyków” – mówiła dalej, dodając, że ta rezolucja nie zmienia niezwykłego poparcia Stanów Zjednoczonych dla izraelskiego bezpieczeństwa.

 

Historia wzrastania w siłę islamistycznego totalitaryzmu zaczyna się od świątobliwego prezydenta Jimmy Cartera, który w 1979 roku uznał, że Ruhollah Musawi Chomeini jest bożym człowiekiem, zesłanym światu przez Opatrzność. Ten prezydent szczerze wierzył w możliwość pokoju między Izraelem a Palestyńczykami reprezentowanymi przez Organizację Wyzwolenia Palestyny od Żydów, wierzył również, że uzbrojenie afgańskich Talibów w amerykańską broń podoba się jego Bogu i jest najwspanialszym pomysłem pod słońcem. Dziś jest starcem wierzącym, że Hamas osiągnie swój cel i zetrze Izrael z powierzchni ziemi.

 

Nie można zrozumieć polityki prezydenta Obamy, nie cofając się do katastrofalnej polityki prezydenta Cartera.    

 

Organizacja Wyzwolenia Palestyny od Żydów została założona w 1964 roku przez Ligę Arabską ze Związkiem Radzieckim na czele. Od pierwszej chwili była organizacją par excellence terrorystyczną, szkoloną i zbrojoną przez Związek Radziecki, której głównym celem było zabijanie Żydów oraz sianie terroru w krajach zachodnich. Charakteryzowały tę organizację próby przewrotów w Jordanii, Libanie i Tunezji, zamachy terrorystyczne, porwania samolotów.

 

Początkowo organizacja nie miała żadnych odniesień do religii, była świecka, a dokładniej komunistyczna. Walka o „palestyńskie państwo” oraz sama idea palestyńskiego narodu wyłoniła się dopiero po wojnie sześciodniowej, i wykrystalizowała się w początkach lat 70. ubiegłego wieku.    

 

Kraje zachodnie rozpoczynały rozmowy z Organizacją Wyzwolenia Palestyny w reakcji na porwania samolotów. Przegrana wojna Związku Radzieckiego w Afganistanie, a potem upadek radzieckiego imperium, radykalnie zmieniły pole gry. Komunizm nie tylko utracił atrakcyjność jako ideologia, ale przede wszystkim  Związek Radziecki przestał dostarczać broń i finanse. Nową nadzieją był podatny na terrorystyczny szantaż Zachód.

 

Taktyka nieustannych ustępstw wobec terrorystów trwała i trwa nadal. Czy w kwestii palestyńskiej Zachód prowadził cyniczną grę, czy autentycznie dawał się oszukiwać bardzo marnie zamaskowanym kłamstwom Arafata, a potem Abbasa? Organizacja Wyzwolenia Palestyny nie uznała prawa Izraela do istnienia, nie zrezygnowała z terroru i nie podjęła pokojowych negocjacji, co więcej, cały (finansowany przez Zachód) system edukacyjny był i jest systemem podżegania do nienawiści i kształcenia morderców. Zachód wywierał niezłomne i nieustanne naciski na Izrael i ograniczał się do całkowicie symbolicznych gestów w sprawie zakończenia podżegania do terroru, zaprzestania terroru, nagradzania terrorystów, faktycznego uznania prawa Izraela do istnienia, a wreszcie rozpoczęcia pokojowych negocjacji. Spokojnie przyglądał się morderczej konkurencji między Autonomią Palestyńską, Hamasem i Islamskim Dżihadem o to, kto jest lepszym terrorystą i kto zgarnie finansowe nagrody za zabijanie Żydów. Astronomiczna pomoc Zachodu dla „Palestyńczyków” lądowała w kieszeniach przywódców organizacji terrorystycznych i w sytuacji baraku reakcji na to jak te pieniądze są wykorzystywane, nie można tego nazwać inaczej jak nagrodą dla terrorystów z nadzieją, że ten terror będzie się kierował wyłącznie przeciwko Żydom. Świadomość, że „sprawa palestyńska” stała się częścią globalnego dżihadu, była albo skutecznie blokowana, albo odrzucana wraz z przekonaniem, że żaden globalny dżihad nie istnieje.      

 

Prezydent Obama nie wierzy w globalny dżihad, wierzy w walkę z Państwem Islamskim, które jest nie-islamskie, i w walkę z grożącą światu islamofobią.

 

Nie, nie wiemy co mówi do najbardziej zaufanych, kiedy jest pewien, że nikt go nie podsłuchuje i chyba nie jest to specjalnie istotne. Konsekwencje jego polityki będą się ujawniać jeszcze przez dziesięciolecia. Prezydent Obama radykalnie wzmocnił siłę militarną Iranu oraz morale tak szyickich, jak i sunnickich islamistów. Jeśli liczył na odwzajemnienie miłości ze strony irańskiego Najwyższego Prawodawcy to się tego nie doczekał, trudno podejrzewać, że uczciwie wierzył, że Abbas chce pokoju, a jeszcze mniej prawdopodobne jest, że wierzył, że Abbas ma mandat i poparcie palestyńskiego społeczeństwa. Nie da się uwierzyć, że nie znał historii likwidacji osiedli żydowskich w Gazie i wycofania stamtąd izraelskich wojsk, w żaden sposób nie można uwierzyć, że nie znał zapowiedzi darzonego przez niego przyjaźnią bez wzajemności Alego Chameneiego, że „uzbroi Zachodni Brzeg tak jak uzbroił Gazę”.  Nie można również uwierzyć, że kiedykolwiek przez jedną sekundę wierzył w swoje zapewnienia o gwarancjach bezpieczeństwa dla Izraela.

 

Wymowa tej rezolucji jest jednoznaczna – jest kolejną nagrodą dla terrorystów palestyńskich za zabijanie Żydów. Nagrodą przyznaną z pomocą Wielkiej Brytanii i Francji oraz kilku mniej demokratycznych krajów. Nie ma najmniejszych podstaw, by sądzić, że Obama wierzy, iż żydowskie osiedla są przeszkodą do pokoju, jest również wiele powodów, by podejrzewać, że dobrze wie, że irański przywódca dotrzyma słowa.



Radość w obozie terroru i zniszczenia jest bezgraniczna, ale nie narusza w najmniejszym stopniu nienawiści do Ameryki, do całego Zachodniego Świata i do demokracji. Wyznawcy totalitarnej ideologii otrzymali prezent, który zamierzają dobrze wykorzystać.

 

       


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Polaryzacja polityki amerykańskiej MEF 2016-12-26


Notatki

Znalezionych 638 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Finansowane przez kraje islamskie uniwersytety brytyjskie a wywoływany przez nie antysemityzm   Meotti   2017-01-24
Pandy trzymają się mocno   Lomborg   2017-01-23
Nie ma reformatorów w reżimie irańskim   Frantzman   2017-01-23
Palestyńczycy: Gloryfikowanie masowych morderców   Tawil   2017-01-21
"Progresywni" idealizują rakiety terroru Hamasu na festiwalu filmowym     2017-01-20
Spacer do krańca wiśniowego sadu   Koraszewski   2017-01-19
Stulecie marksizmu-leninizmu   Ridley   2017-01-18
Masakra ludzi za ich styl życia   Bekdil   2017-01-18
Pseudo-akademicki, anty-izraelski festiwal nienawiści w Irlandii   MacEoin   2017-01-16
Elegia dla Not Exactly Rocket Science   Yong   2017-01-16
Pięć sposobów, na jakie administracja Trumpa mogłaby zanegować antyizraelską rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ   Kontorovich   2017-01-15
Rozwiązanie w postaci 50 państw   Koraszewski   2017-01-13
Edukacja w Szwecji: "Wtedy sprawy przybrały interesujący obrót"   Adamson   2017-01-12
Hamasowski Fatah nie chce żadnego państwa   Toameh   2017-01-12
100 lat od Balfoura, 70 lat od podziału. Dlaczego nie ma państwa Palestyna?   Collier   2017-01-10
Małe kłamstewka Wielkiej Brytanii   Murray   2017-01-08
Swobodne przemieszczanie się talentów było kluczowe dla sukcesu Europy   Ridley   2017-01-06
Armia Hezbollahu pręży mięśnie w Syrii   Yehoshua   2017-01-05
Koszmarne wyczyny Iranu w roku 2016   Rafizadeh   2017-01-04
Nie, syryjscy uchodźcy nie są jak Żydzi uciekający przed prześladowaniami nazistów   Maitra   2017-01-03
ONZ i Obama jeszcze bardziej radykalizują Palestyńczyków   Toameh   2017-01-02
Saudyjczycy i Rada Praw Człowieka ONZ   Meotti   2017-01-01
Jak pomóc tym, którzy chcą studiować, a nie zostali do tego przygotowani   Koraszewski   2016-12-31
Rachel Avraham demaskuje chętnych kolaborantów Hamasu   Maroun   2016-12-29
Kiedy amerykańska administracja spała, inni spiskowali   Fernandez   2016-12-28
Wyborna hipokryzja Ban Ki-moona   Blum   2016-12-27
Świąteczny prezent zachodniej demokracji dla światowego terroryzmu   Koraszewski   2016-12-26
Dwugłos o rezolucji w sprawie żydowskich domów   Fred Maroun   2016-12-25
Moje żydowskie spojrzenie na “Wojnę o Boże Narodzenie”     2016-12-24
O Kanadzie, Izraelu i ludach rdzennych   Bellerose   2016-12-22
Europa: krytyka islamu jest nielegalna   Bergman   2016-12-21
Oslo widziane przez pryzmat honoru i hańby   Landes   2016-12-20
Szczepienie dzieci przeciwko liberalizmowi i sekularyzmowi   Kharrazi   2016-12-19
Kto się boi Donalda Trumpa?   Al-Rashed   2016-12-17
Erdogan zawiera pokój i zgrzyta zębami   Bekdil   2016-12-16
Krytycy islamu przed sądem w Europie: Wilders skazany   Meotti   2016-12-15
Prawdziwe nielegalne osiedla   Tawil   2016-12-15
Sztuczna inteligencja nie spowoduje masowego bezrobocia   Ridley   2016-12-14
W krzyżowym ogniu  – na Bliskim Wschodzie i na Zachodzie   Fernandez   2016-12-14
Kiedy wolność słowa staje się kiepskim żartem   Koraszewski   2016-12-13
Amnesty International atakuje demokracje, wybacza tyraniom islamistycznym   Meotti   2016-12-13
Jogurt jako seksistowski produkt przywileju białych   Coyne   2016-12-12
Zazębiające się konflikty w Syrii   Spyer   2016-12-07
Dlaczego lewica wskrzesza apartheid?   Ridley   2016-12-06
Podpalenia: nowy etap walki UNRWA z Żydami   Bedein   2016-12-06
Palestyńczycy: “Mur hańby”   Toameh   2016-12-05
Uchodźcy: List od zapomnianego Żyda   Harris   2016-12-04
Międzynarodowe NGO: nowy feudalizm   Frantzman   2016-12-03
Gwałciciele dzieci mieli być wolni, a dziennikarze nie?   Bekdil   2016-12-02
Unia Europejska nakazuje prasie brytyjskiej NIE informowanie, kiedy terroryści są muzułmanami   Mamou   2016-12-01
Dlaczego uchodźcy palestyńscy różnią się od wszystkich innych?   White   2016-12-01
Wojna o tytuł chorążego pokoju   Koraszewski   2016-11-28
Mieszane reakcje arabskie na klęskę pożarów w Izraelu     2016-11-28
Terroryści islamscy nie są biednymi analfabetami, są bogaci i wykształceni   Meotti   2016-11-26
Podpalacze i zapomniany rozdział narodzin Izraela   Koraszewski   2016-11-25
Sadat w Jerozolimie: wspomnienia byłego doradcy   Milson   2016-11-24
Amerykańska reakcja walki, ucieczki i przerażenia   Collins   2016-11-22
Nasze przesłanie brzmi: ”nie” i “nie”   Toameh   2016-11-21
Rocznica rzekomo “pokojowego państwa palestyńskiego”     2016-11-19
Neo-osmańskie plany Erdogana   Bekdil   2016-11-18
Palestyńczycy – poparcie czy negacja? Jest inna droga. Stawiam wam wyzwanie   Oz   2016-11-17
Szaleństwo zakupowe Kataru, by kupić i wyprzeć Zachód?   Meotti   2016-11-16
Złość i lęki nie znają logiki   Koraszewski   2016-11-15
Turcja: ukradkowy dżihad Erdogana przeciwko Zachodowi   Bekdil   2016-11-15
Europa powraca do praw o bluźnierstwie   Murray   2016-11-14
Deklaracja Balfoura, listopad 2016 r.   Kemp   2016-11-14
William al Szejk-Speare i palestyńskie Zwoje znad Morza Martwego   Marquardt-Bigman   2016-11-13
O tych (nie) znikających wyspach na Pacyfiku   Lomborg   2016-11-12
Udokumentowane uprzedzenia Obamy wobec chrześcijan   Ibrahim   2016-11-12
Świat milczy, chyba że chodzi o Izrael   Yemini   2016-11-11
Znów bardziej wspaniały świat?   Koraszewski   2016-11-11
Palestyńczycy: Znęcanie się nad dziećmi w stylu dżihadystów. Gdzie są grupy “praw człowieka”?   Toameh   2016-11-10
Brytyjska zdrada narodu żydowskiego   Rosenthal   2016-11-09
Dwaj prezydenci, jedno fatalne posunięcie historyczne   Anna Mahjar-Barducci   2016-11-08
"Najpierw przyszli po Asię Bibi"   Murray   2016-11-07
Kampania palestyńska przeciwko Balfourowi pokazuje wrogość do państwa żydowskiego nadal żywą po 100 latach   Horovitz   2016-11-06
Liberalna lękliwość nakazuje chronić islam   Meotti   2016-11-05
Nowi antyrasistowscy rasiści   Murray   2016-11-04
“Independent”, Ben White i oskarżenie Izraela o rasizm wobec….Babilończyków i starożytnych Rzymian?   Levick   2016-11-02
Przebudzenie globalnego irracjonalizmu   Koraszewski   2016-11-01
Sowiecko-palestyńskie kłamstwo   Bergman   2016-11-01
Fatalne zbywanie islamskiego imperializmu przez lewicę   Ahmed   2016-10-31
Zgadnijcie, kto pomaga islamistom uciskać kobiety?   Quiggin   2016-10-27
Niewłaściwe wykorzystanie teorii Malthusa   Ridley   2016-10-26
Terytorialne apetyty Turcji   Bekdil   2016-10-25
Reformatorzy islamu i zdrada Zachodu   Ślusarczyk   2016-10-24
Sam-Wiesz-Kto wraca   Koraszewski   2016-10-22
Socjologiczna religia braku różnic między płciami   Coyne   2016-10-20
Purytańska świątobliwość Putina i ideologiczna wojna z Zachodem   Meotti   2016-10-18
Libańska nienawiść do Izraela objawem choroby kraju   Maroun   2016-10-16
Wielka Brytania ma teraz swobodę szczelinowania i obniżenia rachunków za energię   Lomborg   2016-10-15
Żydowskie oburzenie (lub jego brak)     2016-10-15
Nowi ulubieńcy mediów Europy: terroryści   Meotti   2016-10-14
Śmieciowa nauka o statynach, snusie i paleniu e-papierosów   Ridley   2016-10-12
Zgubione w tłumaczeniu w mediach USA – część I: “Allahu Akbar”, „La Ilaha Illa Allah”, „Istiszhad”   Carmon   2016-10-12
Turcja: “Wielka muzułmańska demokracja”?   Bekdil   2016-10-11
Nie zabijaj, chyba że kobietę w ciąży   Koraszewski   2016-10-10
Ratowanie życia i walka z indoktrynacją antyizraelską   Alster   2016-10-10
Spotkajcie zachodnich szarlatanów, którzy usprawiedliwiają dżihad   Meotti   2016-10-09
“Dobrzy terroryści” Europy. Bo mogą zniszczyć Izrael?   Toameh   2016-10-08

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci



PAP ma Alę, Ala ma Hamas


Homeopatia



Więcej żywności