Prawda

Wtorek, 12 grudnia 2017 - 03:42

« Poprzedni Następny »


Świąteczny prezent zachodniej demokracji dla światowego terroryzmu


Andrzej Koraszewski 2016-12-26


Przed odejściem z Białego Domu Barack Obama postanowił wzmocnić morale w obozie terroru i zniszczenia. Swoje długie zabiegi rozpoczął osiem lat temu od słynnego przemówienia w Kairze i zaproszenia do współpracy Bractwa Muzułmańskiego, a zakończył  (jeśli jest to jego ostatnie słowo) ostatecznym przekreśleniem umów z Oslo i pełnym poparciem dla terrorystów udających, że dążą do rozwiązania w postaci dwóch państw.

W dzień przed wigilią połączony wysiłek państw demokratycznych i dyktatur w rodzaju Wenezueli, Chin i Rosji pozwolił na uchwalenie w ciągu niespełna 20 minut rezolucji Rady Bezpieczeństwa nie tylko haniebniej, ale w najwyższym stopniu groźnej dla zachodniego świata.  Jej ostrze pozornie skierowane jest wyłącznie przeciwko Żydom, obawiam się, że jej skutki okażą się znacznie poważniejsze i będą podobne do konsekwencji ustępstw, jakie swego czasu czyniono wobec porywaczy samolotów przez drużynę Jasera Arafata.

 

Organizacja Wyzwolenia Palestyny od Żydów ani na moment nie zmieniła swoich celów, Zachód ani na chwilę nie zrezygnował ze swoich odwiecznych tradycji i przesądów.

 

Obama dumny jest ze swojego głównego osiągnięcia, jakim była umowa z Iranem utrwalająca konflikt szyicko-sunnicki, przecierająca drogę dla broni jądrowej Iranu i dążeń do broni atomowej Arabii Saudyjskiej, Turcji i Egiptu. Wszystkie jego kroki na arenie międzynarodowej systematycznie wzmacniały siłę politycznego islamu dążącego do dominacji nad światem.

 

Totalitaryzmu nie wymyślili komuniści ani naziści. Totalitaryzm jest dziedzictwem teokracji, marzeń o królestwie bożym na ziemi, w którym wszyscy wierzą w jednego boga i nikt nie waży się myśleć inaczej. Radykalny islam, czy ten z Teheranu, czy ten inspirowany przez Bractwo Muzułmańskie, salaficki islam Państwa Islamskiego, czy Hamasu, wahabizm Arabii Saudyjskiej, czy wreszcie „umiarkowany” i nadzorowany przez agenta KGB Abbasa, islamizm Organizacji Wyzwolenia Palestyny od Żydów może być wewnętrznie skłócony i morderczy dla muzułmańskich konkurentów, ale ostateczny cel ma jeden – zniszczenie demokracji i podbój świata, całego świata, chociaż zniszczenie Jerozolimy jest celem najbliższym.      

 

Rezolucja Rady Bezpieczeństwa z 23 grudnia 2016 roku może komuś wydawać niewinna i sprawiedliwa. Jak twierdzą jej twórcy, jest wyważona. Ta rezolucja podobnie jak wiele innych zaczyna się od osobliwej preambuły:

 „Kierowani celami i zasadami Karty Zjednoczonych Narodów i potwierdzając zasadę niedopuszczalności zdobyczy terytorialnych przemocą...”

Dumnie głosi rezolucja uchwalona przez Rosję, Wielką Brytanię, Francję, Chiny oraz dziesięć innych państw i nikt nie wybucha gromkim śmiechem. 

 

Jeśli uchwalające tę rezolucję mocarstwa okupacyjne były świadome historii terytoriów spornych, których dotyczy rezolucja, to celem było jej ukrycie przed opinią publiczną. Dalej bowiem czytamy:

„Potępiając wszystkie kroki zmierzające do naruszenia demograficznej kompozycji, charakteru i statusu Terytoriów Palestyńskich okupowanych od 1967 roku, w tym Wschodniej Jerozolimy, budowy i rozbudowy osiedli, przenoszenia izraelskich osadników, konfiskaty ziemi, burzenia domów i eksmitowania palestyńskich cywilów, z naruszeniem międzynarodowych praw człowieka i odpowiednich rezolucji...”

Właściwie w tym miejscu można cytowanie tej rezolucji zakończyć i ciekawych czytelników odesłać do jej pełnego tekstu w angielskim  oryginale. W tym jednym akapicie zawiera się wszystko. Pominięto decyzję Ligi Narodów o przeznaczeniu na Dom Żydów terytorium Mandatu Palestyńskiego między rzeką Jordan a Morzem Śródziemnym, przeznaczenie na państwo Arabów palestyńskich Transjordanii (dzisiejszej Jordanii), a więc ponad 70 procent Palestyny, pominięto odrzucenie przez kraje arabskie wszystkich pokojowych propozycji przed powstaniem Izraela, wojnę 1948 roku i zajęcie przez armię jordańską Judei i Samarii oraz Wschodniej Jerozolimy, wymordowanie mieszkającej tam ludności żydowskiej i wygnanie pozostałych przy życiu Żydów, formalną aneksję tych terytoriów przez Jordanię i przemianowanie Judei i Samarii na Zachodni Brzeg, masowe osadnictwo Arabów z Jordanii na terenie „Zachodniego Brzegu”, okupację tych terenów od 1948 roku do 1967 roku przez Jordanię.

 

Rezolucja nie wspomina faktu, że nazwa „Terytoria Palestyńskie” nie odnosiła się do żadnego istniejącego państwa, zaś linia przerwania ognia w 1949 roku nigdy, przez żadną stronę, ani przez żadne międzynarodowe gremium, nie została uznana za ostateczną granicę. Umowy w Oslo stanowiły wyraźnie, że ostateczna granica musi być ustalona w negocjacjach, przy czym wstępnie zgodzono się, że są to tereny sporne, a linia zawieszenia broni nie będzie przyszłą granicą. Izrael zgodził się na utworzenie drugiego państwa Arabów palestyńskich pod hasłem „ziemia za pokój”, pod warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa i rezygnacji ze strony reprezentującej Palestyńczyków Organizacji Wyzwolenia Palestyny swojego głównego statutowego celu oraz zdecydowanego i uczciwego uznania prawa Izraela do istnienia, jak również takiej korekty granic z przyszłym państwem, która zapewni minimalne bezpieczeństwo ludności Izraela.

 

Stany Zjednoczone, które zabiegały o tę rezolucję od wielu miesięcy (o czym świadczą chociażby ujawnione rozmowy Johna Kerry’ego w Nowej Zelandii z listopada 2016), nie założyły weta, ale wstrzymały się od głosu. Reprezentująca administrację prezydenta Obamy Samanta Power po tym głosowaniu wyjaśniała:

„Nie możemy przeciwstawiać się tej rezolucji, pragnieniu by dwa państwa żyły obok siebie w pokoju i bezpieczeństwie.”

Nikt się nie roześmiał, wszyscy zachowali powagę w obliczu zbliżających się świąt. 

 

„Nie pozwolilibyśmy na uchwalenie tej rezolucji, gdyby nie uwzględniała kontrproduktywnych działań Palestyńczyków” – mówiła dalej, dodając, że ta rezolucja nie zmienia niezwykłego poparcia Stanów Zjednoczonych dla izraelskiego bezpieczeństwa.

 

Historia wzrastania w siłę islamistycznego totalitaryzmu zaczyna się od świątobliwego prezydenta Jimmy Cartera, który w 1979 roku uznał, że Ruhollah Musawi Chomeini jest bożym człowiekiem, zesłanym światu przez Opatrzność. Ten prezydent szczerze wierzył w możliwość pokoju między Izraelem a Palestyńczykami reprezentowanymi przez Organizację Wyzwolenia Palestyny od Żydów, wierzył również, że uzbrojenie afgańskich Talibów w amerykańską broń podoba się jego Bogu i jest najwspanialszym pomysłem pod słońcem. Dziś jest starcem wierzącym, że Hamas osiągnie swój cel i zetrze Izrael z powierzchni ziemi.

 

Nie można zrozumieć polityki prezydenta Obamy, nie cofając się do katastrofalnej polityki prezydenta Cartera.    

 

Organizacja Wyzwolenia Palestyny od Żydów została założona w 1964 roku przez Ligę Arabską ze Związkiem Radzieckim na czele. Od pierwszej chwili była organizacją par excellence terrorystyczną, szkoloną i zbrojoną przez Związek Radziecki, której głównym celem było zabijanie Żydów oraz sianie terroru w krajach zachodnich. Charakteryzowały tę organizację próby przewrotów w Jordanii, Libanie i Tunezji, zamachy terrorystyczne, porwania samolotów.

 

Początkowo organizacja nie miała żadnych odniesień do religii, była świecka, a dokładniej komunistyczna. Walka o „palestyńskie państwo” oraz sama idea palestyńskiego narodu wyłoniła się dopiero po wojnie sześciodniowej, i wykrystalizowała się w początkach lat 70. ubiegłego wieku.    

 

Kraje zachodnie rozpoczynały rozmowy z Organizacją Wyzwolenia Palestyny w reakcji na porwania samolotów. Przegrana wojna Związku Radzieckiego w Afganistanie, a potem upadek radzieckiego imperium, radykalnie zmieniły pole gry. Komunizm nie tylko utracił atrakcyjność jako ideologia, ale przede wszystkim  Związek Radziecki przestał dostarczać broń i finanse. Nową nadzieją był podatny na terrorystyczny szantaż Zachód.

 

Taktyka nieustannych ustępstw wobec terrorystów trwała i trwa nadal. Czy w kwestii palestyńskiej Zachód prowadził cyniczną grę, czy autentycznie dawał się oszukiwać bardzo marnie zamaskowanym kłamstwom Arafata, a potem Abbasa? Organizacja Wyzwolenia Palestyny nie uznała prawa Izraela do istnienia, nie zrezygnowała z terroru i nie podjęła pokojowych negocjacji, co więcej, cały (finansowany przez Zachód) system edukacyjny był i jest systemem podżegania do nienawiści i kształcenia morderców. Zachód wywierał niezłomne i nieustanne naciski na Izrael i ograniczał się do całkowicie symbolicznych gestów w sprawie zakończenia podżegania do terroru, zaprzestania terroru, nagradzania terrorystów, faktycznego uznania prawa Izraela do istnienia, a wreszcie rozpoczęcia pokojowych negocjacji. Spokojnie przyglądał się morderczej konkurencji między Autonomią Palestyńską, Hamasem i Islamskim Dżihadem o to, kto jest lepszym terrorystą i kto zgarnie finansowe nagrody za zabijanie Żydów. Astronomiczna pomoc Zachodu dla „Palestyńczyków” lądowała w kieszeniach przywódców organizacji terrorystycznych i w sytuacji baraku reakcji na to jak te pieniądze są wykorzystywane, nie można tego nazwać inaczej jak nagrodą dla terrorystów z nadzieją, że ten terror będzie się kierował wyłącznie przeciwko Żydom. Świadomość, że „sprawa palestyńska” stała się częścią globalnego dżihadu, była albo skutecznie blokowana, albo odrzucana wraz z przekonaniem, że żaden globalny dżihad nie istnieje.      

 

Prezydent Obama nie wierzy w globalny dżihad, wierzy w walkę z Państwem Islamskim, które jest nie-islamskie, i w walkę z grożącą światu islamofobią.

 

Nie, nie wiemy co mówi do najbardziej zaufanych, kiedy jest pewien, że nikt go nie podsłuchuje i chyba nie jest to specjalnie istotne. Konsekwencje jego polityki będą się ujawniać jeszcze przez dziesięciolecia. Prezydent Obama radykalnie wzmocnił siłę militarną Iranu oraz morale tak szyickich, jak i sunnickich islamistów. Jeśli liczył na odwzajemnienie miłości ze strony irańskiego Najwyższego Prawodawcy to się tego nie doczekał, trudno podejrzewać, że uczciwie wierzył, że Abbas chce pokoju, a jeszcze mniej prawdopodobne jest, że wierzył, że Abbas ma mandat i poparcie palestyńskiego społeczeństwa. Nie da się uwierzyć, że nie znał historii likwidacji osiedli żydowskich w Gazie i wycofania stamtąd izraelskich wojsk, w żaden sposób nie można uwierzyć, że nie znał zapowiedzi darzonego przez niego przyjaźnią bez wzajemności Alego Chameneiego, że „uzbroi Zachodni Brzeg tak jak uzbroił Gazę”.  Nie można również uwierzyć, że kiedykolwiek przez jedną sekundę wierzył w swoje zapewnienia o gwarancjach bezpieczeństwa dla Izraela.

 

Wymowa tej rezolucji jest jednoznaczna – jest kolejną nagrodą dla terrorystów palestyńskich za zabijanie Żydów. Nagrodą przyznaną z pomocą Wielkiej Brytanii i Francji oraz kilku mniej demokratycznych krajów. Nie ma najmniejszych podstaw, by sądzić, że Obama wierzy, iż żydowskie osiedla są przeszkodą do pokoju, jest również wiele powodów, by podejrzewać, że dobrze wie, że irański przywódca dotrzyma słowa.



Radość w obozie terroru i zniszczenia jest bezgraniczna, ale nie narusza w najmniejszym stopniu nienawiści do Ameryki, do całego Zachodniego Świata i do demokracji. Wyznawcy totalitarnej ideologii otrzymali prezent, który zamierzają dobrze wykorzystać.

 

       


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Polaryzacja polityki amerykańskiej MEF 2016-12-26


Notatki

Znalezionych 915 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Gdyby Izrael był normalnym krajem   Gerstman   2017-12-11
Dlaczego Trump ma rację uznając, że Jerozolima jest stolicą Izraela?   Dershowitz   2017-12-10
Ci, którzy oddali życie za przekonania   Koraszewski   2017-12-09
Czy Donald Trump podważył watykański paradygmat?   Koraszewski   2017-12-08
Czy “Guardian” zawsze musi kłamać?   White   2017-12-07
Afryka: droga naprzód   Charai   2017-12-06
Dżihadystyczny terror nie potrzebuje wymówek   Yemini   2017-12-06
Barbie w hidżabie: użyteczni idioci kulturowego dżihadu   Bergman   2017-12-05
Liban: czyli “oszukaj i niczego nie zmieniaj”   Taheri   2017-12-04
Kiedy stworzono "naród palestyński"? Google ma odpowiedź   Grumberg   2017-12-03
Jak dziesięciu (durnych) demokratycznych członków Kongresu zachęca do posługiwania się dziećmi-terrorystami   Dershowitz   2017-11-29
Masowy morderca Charles Manson i masowa morderczyni Ahlam Tamimi: kto jest większym potworem?   Roth   2017-11-28
Chomsky i mit natychmiastowej ekspertyzy   Frantzman   2017-11-27
Niemożliwa umowa stulecia   Begin   2017-11-27
Rzeczywistym wrogiem Izraela jest Rosja   Linn   2017-11-26
Cywilizacja zniszczona przez obojętność Zachodu?   Meotti   2017-11-25
Hipokryzja odwołań i bojkotów   Yemini   2017-11-24
Czego uczą w islamskich szkołach i w meczetach na Zachodzie?   Bulut   2017-11-23
Zmowa Europy z Palestyńczykami w zawłaszczaniu ziemi   Blum   2017-11-22
Wróg otwiera bramę     2017-11-21
Dymią kominy, dym nad Dąbrową…   Koraszewski   2017-11-20
Kanarek w kopalni   Lewin   2017-11-20
Zachować żydowskie państwo   Rosenthal   2017-11-19
Kto płaci Palestyńczykom rzucającym kamienie!   Flatow   2017-11-18
Liban: długi lament nad narodem z lewego łoża   Maroun   2017-11-17
Jak Iran próbował zamienić państwa arabskie w widma   Taheri   2017-11-16
Czy wielokulturowość jest utopią?   Koraszewski   2017-11-15
Amerykański plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu?   Tawil   2017-11-15
Dawa: sianie nasion nienawiści   Bergman   2017-11-14
Ignorujemy islamizm na własną zgubę   Maroun   2017-11-13
Problemem nie jest to, co dzieje się pod szkołami UNRWA   Bedein   2017-11-12
Tunele terroru i obrzucanie się błotem   Collins   2017-11-11
Cztery dekady irańskiej nienawiści     2017-11-10
Każdy naród ma swoją “Nakbę”   Yemini   2017-11-09
Niespodzianka! Badanie wykazuje, że islamski terroryzm jest islamski   Bergman   2017-11-08
Rewolucyjny romantyzm wiecznie żywy   Koraszewski   2017-11-07
Dlaczego jesteśmy w Nigrze?   Bryen   2017-11-07
Stalinowskie czystki Erdogana w Turcji   Meotti   2017-11-06
Milicje a palestyńskie “pojednanie”   Toameh   2017-11-04
Kryzys uchodźców Rohingja: rola islamistycznych terrorystów   Franklin   2017-11-03
Demistyfikacja Deklaracji Balfoura   Tsalic   2017-11-02
Dlaczego tak wielu twierdzi, że Iran stosuje się do porozumienia, skoro dowody pokazują, że tego nie robi?   Dershowitz   2017-11-01
Wielkie manewry na globalnej scenie   Koraszewski   2017-10-31
Europa: dziennikarze przeciwko wolności słowa   Bergman   2017-10-31
Najlepszy amerykański rektor uniwersytetu   Coyne   2017-10-30
Żydzi, mniejszość, która irytuje   Maroun   2017-10-30
Hiszpania głośno domaga się rozwiązania w postaci dwóch państw, ale nie w Katalonii   Jacoby   2017-10-29
Grona ich gniewu: Żydzi i Arabowie walczą o ugory   Dann   2017-10-28
Przekleństwo dobrych intencji   Ridley   2017-10-27
Francja: Islamiści Facebooka polują stadami   Mamou   2017-10-27
Wielka Brytania: Skrajnie selektywna wolność słowa   Bergman   2017-10-26
Na tropie islamofobów   Koraszewski   2017-10-24
“Nasz spór z Żydami jest religijny”     2017-10-23
Bajka: Gdyby arabscy przywódcy byli mądrzy   Maroun   2017-10-22
Patrząc z Jemenu na Singapur     2017-10-21
“Słodki handel” Monteskiusza i “dyplomacja Boga” Cobdena   Ridley   2017-10-20
Izraelscy Arabowie przełamują milczenie   Yemini   2017-10-20
Szwecja: kraj podwójnych standardów   Bergman   2017-10-19
Rakka zdobyta, Erdogan w Warszawie   Koraszewski   2017-10-18
Nazywam się Rachel ‘X’   Collier   2017-10-18
Islam i feminizm   Assaf   2017-10-17
Nieuczciwy artykuł redakcyjny z “Ha’aretz”   Rosenthal   2017-10-15
Państwo w państwie?   Toameh   2017-10-13
Palestyńska normalizacja – z Hamasem, nie z Izraelem   Tawil   2017-10-13
“Szlachetna dzikuska” przemówiła   Arbabzadah   2017-10-12
Odkrycie Ameryki zawdzięczamy islamowi i muzułmanom   Spencer   2017-10-12
Kiedy wilk pilnuje owiec   Nirenstein   2017-10-11
Uwolniony w umowie o Shalita pobożny Arab palestyński, morderca, wraca (zbyt późno) do więziennej celi   Roth   2017-10-10
Mowa obronna na rzecz kurdyjskiej niepodległości    Dershowitz   2017-10-09
Żydowskie matki i palestyńscy ojcowie   Bellerose   2017-10-08
Prawdziwe znaczenie “Nigdy więcej”   Rosenthal   2017-10-07
Mohammad Bakri, wróg Palestyńczyków   Yemini   2017-10-06
Walczymy z radykałami, nie z muzułmanami   Bauer   2017-10-05
Muzułmańscy reformatorzy potrzebują ochrony policyjnej   Meotti   2017-10-04
Najbardziej orwellowska instytucja świata   Koraszewski   2017-10-03
Islamskie reguły w duńskich szkołach   Bergman   2017-10-03
Demokratyczny Kurdystan zainspiruje wolność na Bliskim Wschodzie   Boteach   2017-10-01
Phyllis Chesler na wojnie z “fałszywymi feministkami” z lewicy   Landes   2017-09-30
A jednak moja żona niczego nie złamała   Koraszewski   2017-09-29
Narody Zjednoczone żądają powrotu do status quo   Koraszewski   2017-09-27
Islamiści odpowiedzialni za kryzys uchodźców Rohingya   Habib   2017-09-26
Lekcje dla Zachodu: Uwięzieni z powodu wiary   Rafizadeh   2017-09-25
Big Pharma i inne teorie spiskowe   Koraszewski   2017-09-25
Jak alarmistyczna retoryka wypacza politykę klimatyczną   Lomborg   2017-09-22
Masowe prześladowania chrześcijan i Kurdów przez Turcję   Bulut   2017-09-22
Argument przeciwko otwartym granicom i liberalna nieposkromiona pycha   Sixsmith   2017-09-21
Nazywanie Izraela państwem “białej supremacji” utrwala zachodni antysemityzm   Frantzman   2017-09-21
Testament palestyńskiego nożownika, Katiby Zahrana     2017-09-19
Czy huragan Irma był karą boską?     2017-09-18
Kulisy Porozumienia z Oslo   Carmon   2017-09-15
W poszukiwaniu merytorycznej bezstronności   Koraszewski   2017-09-14
Students for Justice in Palestine wrzucają syjonistów do jednego worka z faszystami i zwolennikami białej supremacji, i wzywają do przemocy   Coyne   2017-09-14
Centryzm: manifest umiarkowania   Winegard   2017-09-13
Oszczerstwo o eksmitowaniu Palestyńczyków z Jerozolimy szerzy się jak ogień na prerii   Julius   2017-09-12
Prawdziwy nauczyciel Chameneiego - Chomeini czy Kim?   Taheri   2017-09-11
Socjalizm głupców, czyli o lewicowym antysemityzmie   Koraszewski   2017-09-10
Patrząc na Afrykę oczyma Ryszarda Kapuścińskiego   Koraszewski   2017-09-08
Chrześcijanie, którzy kochają zbrodniarzy   MacEoin   2017-09-08
Czy pakistańska broń atomowa wpadnie w ręce dżihadystów?   Ahmad   2017-09-07
Czego lub kogo mamy się bać?   Koraszewski   2017-09-05

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk