Prawda

Niedziela, 3 lipca 2022 - 03:49

« Poprzedni Następny »


Rektor Princeton odrzuca wolność słowa i demonizuje jej obrońców


Sergiu Klainerman 2022-05-07

Rektor Princeton University Christopher Eisgruber AP PHOTO/MEL EVANS

Rektor Princeton University Christopher Eisgruber AP PHOTO/MEL EVANS



Rektor Princeton University, Christopher Eisgruber, jest człowiekiem zasad. Problem polega na tym, że wyznaje zasady, które są ze sobą w konflikcie. Nie jest w tym sam: większość ludzi ma sprzeczne poglądy na skomplikowane sprawy. Ponieważ jednak Eisgruber stoi na czele jednego z najlepszych uniwersytetów na świecie, gdzie przez 35 lat uczyłem matematyki, jego zagubienie ma realne konsekwencje.

Eisgruberowi należy się uznanie za to, że szczerze wierzy w akademicką wolność, co wyjaśnia, dlaczego Princeton był pierwszą edukacyjną instytucją po University of Chicago, która przyjęła tak zwane Chicagowskie Zasady wolności słowa. Równie szczerze wierzy jednak, co jest zgodne z postępowym światopoglądem, że głównym celem uniwersytetu jest wspieranie “sprawiedliwości społecznej” – zasady, której orędownicy głoszą, iż jest ona pilnym i powszechnym imperatywem. Mając równocześnie te dwa przekonania, Eisgruber może okazywać moc inteligencji pierwszej klasy, która, jak kiedyś napisał  były student Princeton, (który nigdy studiów nie ukończył) F. Scott Fitzgerald, polega na tym, że  „można równocześnie akceptować dwie sprzeczne idee i pomimo to zachować zdolność funkcjonowania". Być może grozi mu jednak stanie się postacią z opery komicznej pośrodku rozgrywającej się tragedii, która grozi podstawom wyższego wykształcenia w Stanach Zjednoczonych.


Społeczna sprawiedliwość
 brzmi atrakcyjnie i może być warta upominania się o nią przez wiele rozmaitych instytucji, włącznie z uniwersytetami – pod warunkiem, że wszyscy zgadzają się, co znaczy społeczna sprawiedliwość i że zaprowadzenie jej nie jest niezgodne z bardziej oczywistymi, tradycyjnymi celami świata akademickiego, a mianowicie tworzeniem, zachowaniem i przekazywaniem prawdy i piękna. To jest prawdziwy cel uniwersytetu i jest on niewyobrażalny, kiedy nie ma wolności słowa.


Sprawiedliwość społeczna jest jednak zupełnie inną sprawą. Z definicji sprawiedliwość społeczna implikuje coś zupełnie innego niż bezstronna sprawiedliwość. Wszystkie nowoczesne ideologie, które powołują się na sprawiedliwość społeczną, włącznie z tą, która promuje Eisgruber, wydają się wyobrażać sobie społeczeństwa, w których żadne nierówności grupowe nie będą tolerowane. Oczywiście, osiągnięcie czegokolwiek bliskiego jednolitości wymaga zmasowanych odgórnych działań w zakresie redystrybucji i reedukacji – czyli indoktrynacji – jak również karania odmiennych opinii i marginalizowania dysydentów. Wszystkie te “społecznie sprawiedliwe” praktyki są nie do pogodzenia z wolnością słowa.


Ignorując rozczarowujące i często tragiczne lekcje z minionych eksperymentów historycznych ze sprawiedliwością społeczną narzuconą brutalnymi, biurokratycznymi metodami w miejscach takich jak były Związek Radziecki, moja rodzinna komunistyczna Rumunia lub współczesne Chiny, rektor Princeton wierzy, że uniwersytet może mieć to wszystko: społeczną sprawiedliwość, wolność słowa i akademickie zobowiązanie do bezkompromisowego poszukiwania wiedzy. Może działało by to, gdyby rektor Princeton miał bardziej zniuansowany pogląd na społeczną sprawiedliwość; jednak, tak jak się sprawy mają dzisiaj, ta zasada jest w oczywistej sprzeczności z dwiema pozostałymi.


Niestety, wydaje się, że Eisgruber przyjął gotowy pogląd na sprawiedliwość społeczną, prosto z półki “postępowych” ideologów, którzy postulują rozdział posad i honorów na podstawie koloru skóry i tożsamości grupowej – oraz stosowanie jawnej cenzury wypowiedzi każdego, kto nie zgadza się z nimi lub sprzeciwia ich dążeniu do zdobycia instytucjonalnej władzy. Założycielskie w tym podejściu są zasady krytycznej teorii rasy, narzucającej ramy, w których Stany Zjednoczone jako całość, a Princeton University w szczególności trzeba rozumieć jako systemowo rasistowskie. Według krytycznej teorii rasy zaprzeczanie tym ramom jest dowodem prima facie systemowego rasizmu.


Co robić? No cóż, aby wyleczyć Princeton z rasizmu potrzebujemy oczywiście dużej i energicznej grupy biurokratów od Różnorodności, Równości i Włączenia (Diversity, Equity and Inclusion - DEI), których głównym zadaniem jest monitorowanie każdego możliwego przejawu rasizmu i innych –izmów, jakby nie był mały lub nieprawdopodobny, i – co ważniejsze – reedukowanie studentów, kadry nauczycielskiej i innych administratorów z pomocą całej baterii inwazyjnie antyrasistowskich, antyseksistowskich, antykolonialnych i antyzachodnich programów, stawiając na głowie wielowiekowy ideał uniwersytetu jako miejsca swobody badań, żeby stworzyć coś bardziej podobnego do kosztownego obozu reedukacyjnego dla dzieci amerykańskich elit i miejsc pracy dla ludzi, których zadaniem jest wyleczenie ich. (Należy przypomnieć, że kilka lat temu Eisgruber obiecał nie wprowadzać obowiązkowych programów szkoleniowych DEI. Kurs orientacyjny DEI jest jednak obecnie obowiązkowy dla wszystkich nowych studentów.)


Pomysł, że uniwersytet Princeton jest systemowo rasistowski, jest nonsensem : jak pisałem w innym miejscu , jest to jedna z najmniej rasistowskich instytucji na świecie. Niemniej powtarzające się w ciągu ostatnich dwóch lat twierdzenia Eisgrubera, że kieruje rasistowską instytucją (w tym jego list skierowany do społeczności uniwersyteckiej jesienią 2020 roku), informują o całym programie DEI Princeton – i rzeczywiście wydaje się, że rektor systematycznie narzuca tę misję całej uczelni.


Jeden przykład: podczas obowiązkowego kursu orientacyjnego dla nowych studentów wszyscy członkowie pierwszego roku zostali poddani tendencyjnej prezentacji o rasistowskiej przeszłości i rzekomo rasistowskiej teraźniejszości ich nowego domu, z wezwaniem, by go odważnie zdemolowali.


W długiej liście słynnych postaci, które zostały potępione jako rasiści w wirtualnej galerii zatytułowanej “To Be Known and Heard” znalazł się mój kolega Joshua Katz. Wybitny “biały” profesor wydziału literatury klasycznej, nauczyciel i mentor słynnego czarnego klasycysty. Jedyną widzianą skazą na jak najbardziej nierasistowskiej historii Katza jest krótki komentarz w artkule z lipca 2020 roku, napisanym w odpowiedzi na prawdziwie rasistowską petycję kadry nauczycielskiej z 4 lipca, podpisaną przez setki naszych kolegów. Oto, co napisał Katz:

Black Justice League, która była aktywna na kampusie od 2014 do 2016 roku, była małą, lokalną organizacją terrorystyczną, która zatruwała życie wielu (włącznie z wieloma czarnymi studentami), którzy nie zgadzali się z żądaniami jej członków.

Aby zniszczyć reputację Katza tak bardzo, jak to możliwe, twórcy tej galerii rzekomych rasistowskich łotrów Princeton, oficjalnego dokumentu firmowanego przez Radę Powierniczą uniwersytetu, pominęli słowa w nawiasach “(włącznie z wieloma czarnymi studentami)”. Proszę pamiętać, że każdy student, który sfałszowałby cytat, szczególnie umyślnie i ze złośliwym zamiarem, prawdopodobnie zostałby zawieszony.


W tej galerii jest także następujący cytat z tego samego artykułu Katza:

Niedawno oglądałem “Instagram Live” jednego z ich przywódców, który – ośmielony przez niedawne wydarzenia i podbechtywany przez ponad 200 zwolenników, którzy domagali się krwi – przewodniczył czemuś, co praktycznie było Sesją Walki przeciwko jednej z byłych koleżanek. To była jedna z najnikczemniejszych rzeczy, jakie widziałem, a nie mówię tego pochopnie.

W wirtualnej galerii “To Be Known and Heard” nie ma żadnej wzmianki o odpowiedzi Katza, kiedy “The Daily Princetonian” poprosił go o wyjaśnienie, co rozumiał przez określenia “organizacja terrorystyczna” i “Sesja Walki”, ani o tym co powiedział o tych sprawach w innym miejscu. Oto, co Katz napisał:

... BJL ze szczególnym wigorem napadła na czarną studentkę, słownie szkalując ją publicznie przy każdej okazji, obrzucając ją wszelkiego rodzaju obrzydliwymi epitetami i oskarżając ją o “okazywanie białej supremacji”. Inni studenci, jak również wykładowcy i administratorzy bez żadnych dowodów byli oskarżani o “rasizm” i “białą supremację”.

Szanowany kolega, który zna fakty i obserwował to wideo, potwierdza, że uniwersytet był świadomy agresywnej działalności BJL i że opis Katza “Sesji Walki” był poprawny.


Galeria pomija także milczeniem olbrzymie poparcie, jakie Katz otrzymał od bardzo wielkiej liczby studentówmediów i akademickiego świata. Zamiast tego, cytuje z oficjalnego potępienia wydanego przez zatrudniający profesora Katza wydział i – używając pogrubionej czcionki – dostarcza skandalicznych cytatów dwóch innych członków kadry nauczycielskiej z Princeton. Jeden z nich, który właśnie przeniósł się do Harvardu, oskarża Katza o “podżeganie do rasizmu przebrane za wolność słowa”; drugi twierdzi, że “profesor Katz… nie wydaje się uważać ludzi takich jak ja za niezbędne dla Princetonu osoby”.


Krótko mówiąc, oczernia się Joshuę Katza jako rasistę, chociaż nie ma żadnych dowodów na to twierdzenie. Aby oskarżenie wydawało się wiarygodne dla nowych studentów, nie przedstawia żadnego z licznych dowodów, że jest wręcz odwrotnie. Trudno opisać tego rodzaju jawnie oszczercze i prowokacyjne traktowanie na jednym z wydziałów Princeton jako cokolwiek innego niż celowe publiczne znęcanie się nad jednostką przez instytucję w nadziei na zmuszenie do milczenia innych niedoszłych dysydentów w środowisku z atmosferą jakiej  na ogół nie kojarzymy z uniwersytetami, ale raczej z średniowiecznym kościołem.


Szczegółowy opis działań Princeton przeciwko Katzowi można znaleźć w niedawnym artykule RealClearPolitics autorstwa założycieli Princetonians for Free Speech (PFS), Edwarda Yinglinga i znanego dziennikarza specjalizującego się w sprawach prawnych, Stuarta Taylora Jr.


Przedstawianie Katza jako rasisty w obowiązkowej prezentacji dla studentów pierwszego roku wywołało wiele krytyki, w szczególności ze strony trzech najbardziej prestiżowych amerykańskich organizacji zajmujących się wolnością akademicką: Fundacji Praw Indywidualnych w Edukacji (FIRE), Amerykańskiej Rady Powierników i Absolwentów (ACTA) oraz Sojuszu na rzecz Wolności Akademickiej (AFA). (Jestem członkiem-założycielem AFA, podobnie jak Katz.) W swoim liście do profesora Eisgrubera Keith Whittington, przewodniczący komitetu akademickiego AFA i profesor Uniwersytetu Princeton, pisze: „Nie znamy żadnego innego przykładu uniwersytetu, który systematycznie potępia w ten sposób członka własnego wydziału. . … Wzywamy uniwersytet do powstrzymania się od wykorzystywania swoich zasobów administracyjnych do atakowania profesora Katza lub innych członków wydziału w oficjalnych działaniach i programach”.


Uniwersytet nie odpowiedział jeszcze na zarzuty ze strony FIRE, ACTA lub PFS. Eisgruber jednak szybko odpowiedział Whittingtonowi, udając zaniepokojenie, że to, o co prosi AFA, jest sprzeczne z wolnością akademicką i jest równoznaczne z cenzurą.


„Czy domagasz się cenzurowania witryny?” zapytał Eisgruber. „Jeśli tak, uważam, że ta prośba” (która jest podobna do żądań FIRE, ACTA i PFS) „niepokoi i chciałbym lepiej zrozumieć, jak godzisz ją z zasadami wolności akademickiej i wolności słowa, których bronisz . Jestem pewien, że zgodzisz się, że cenzura na kampusie uniwersyteckim, w tym poprzez przymusowe usuwanie informacji ze strony internetowej, jest zdecydowanie niewłaściwą reakcją na kontrowersyjne wystąpienie”.


Broniąc haniebnego traktowania Katza przy pomocy takiej akrobatyki, prezydent Princeton wydaje się wysuwać dziwaczny pogląd, że w jakiś sposób zapisana w regulaminie uniwersytetu ochrona wolności słowa rozciąga się na obowiązki administracji w sytuacjach, w których powinni korzystać ze swojej władzy i potępić szkalowanie i nękanie poszczególnych członków uniwersyteckiej społeczności.


To trochę tak, jakby powiedzieć, że Andriej Wyszyński, główny prokurator stalinowskich procesów moskiewskich w latach 30. XX wieku, oskarżając rzekomych zdrajców Związku Sowieckiego na podstawie wymyślonych zarzutów, po prostu korzystał z wolności słowa. Albo, że Joseph McCarthy po prostu korzystał ze swojego prawa do wolności słowa, kiedy w latach pięćdziesiątych rozpoczął kampanię ścigania ukrytych komunistów w Hollywood. Albo, że uczestnicy rewolucji kulturalnej w Chinach, którzy dręczyli swoich rodaków za wyimaginowane zbrodnie, zaledwie korzystali ze swojej wolności słowa.


W podobnym duchu Eisgruber broni wirtualnej galerii rzekomych rasistów z Princeton jako „materiału dydaktycznego”. Czy „nauczanie” polega na przekazywaniu audytorium młodych, łatwo podatnych na wpływy studentów niezrównoważonego spojrzenia na przeszłość i teraźniejszość uniwersytetu oraz stawianie fałszywych zarzutów profesorowi, który nie ma możliwości samoobrony? To nie jest nauczanie. To jest indoktrynacja. Tego typu indoktrynacji miałem mnóstwo w młodości w komunistycznej Rumunii. (Aby uzyskać bardziej dogłębną analizę listu Eisgrubera patrz niedawny artykuł Yinglinga i Stuarta pt. „Ujawnianie próby wybielenia tego, co się wydarzyło”.)


Co zaskakujące, kurs orientacyjny dla nowych studentów Princeton nie zawierał niczego na temat znaczenia wolności słowa i nawet nie wspomniano o prawnie wiążącej obronie tej fundamentalnej zasady demokratycznej w regulaminie uczelni. Zamiast tego, nowi studenci zostali poinformowani przez profesora, że „wyobraża sobie wolność słowa i dyskurs akademicki nastawiony na jeden konkretny cel, a tym celem jest promowanie sprawiedliwości społecznej, a szczególnie antyrasistowskiej sprawiedliwości społecznej”.


Jesienią ubiegłego roku wraz z siedmioma kolegami złożyłem oficjalną skargę do Princeton w sprawie złego traktowania profesora Katza. Jakiś czas później nadeszła odpowiedź od zastępczyni dyrektora ds. kapitału instytucjonalnego i różnorodności Michele Minter, która  odrzuciła naszą skargę i stwierdziła, że od jej decyzji nie przysługuje odwołanie. Jej argumenty były absurdalne, twierdziła, że witryna „To Be Known and Heard” nie jest oficjalną stroną uniwersytetu, a poglądy profesora Katza na temat BJL, przedstawione na tej witrynie nieściśle, nie są „cechą chronioną”, która to cecha według Michele Minter, ogranicza się do „rasy, wyznania, koloru skóry, płci, tożsamości płciowej”. Innymi słowy, jej list stwierdza: „Polityka dyskryminacji i/lub nękania ma zastosowanie tylko do nękania, które jest skierowane przeciwko osobie na podstawie tej chronionej cechy.” „Orzeczenie [Michele Minter], jak podkreślają  Yingling i Taylor, reinterpretuje tę zasadę, używając definicji „nękania” z zupełnie innego przepisu i stosując ją do zasady wolności słowa, bez uzasadnienia takiego działania. (Patrz także analiza orzeczenia Michele Minter przeprowadzona przez Yinglinga i Stuarta „Princeton's Free Speech Rule Deception”).


W odpowiedzi ośmiu sygnatariuszy pierwotnej skargi zwróciło się do rektora Princeton o wyznaczenie specjalnego obrońcy do rozpatrzenia sprawy. Zamiast tego, Eisgruber przekazał apelację do nowego dziekana wydziału, Gene'a Jarretta, który natychmiast potwierdził orzeczenie prorektora. W swoim liście do Whittingtona Eisgruber nie wskazuje, że ma problem z tym orzeczeniem. Najwyraźniej teraz Katz ma być na zawsze hańbiony przed każdym nowym rocznikiem studentów jako rasista w galerii potępionych w Princeton.


Trudno nie być jednocześnie zbulwersowanym i zdziwionym zaciekłą determinacją administracji uniwersytetu, by ukarać Joshuę Katza, który cieszył się znakomitą reputacją akademicką na kampusie i poza nim, aż pewnego dnia publicznie rzekomo przekroczył granice. Jakkolwiek podburzające są dla ciebie słowa Katza o BJL – a stanowią one tylko niewielką część jego odpowiedzi na list akademickich działaczy z 4 lipca, który zawierał szereg niemoralnych i nielegalnych żądań – bledną w porównaniu z oszczerczym językiem używanym przez innych członków wydziału Princeton, w tym na stronie „Być znanym i słyszanym”. Ale ci profesorowie – z których jeden opisuje Stany Zjednoczone jako nieodwracalnie rasistowskie i wzywa w zasadzie do demontażu naszych instytucji – nie tylko nie byli cenzurowani, ale są także prezentowani jako bohaterowie.


Wydaje się jasne, że Katz nie jest karany za dobór słów w swoim liście. Ma być raczej przykładem dla pracowników i studentów Princeton. Krytykując list wydziałowy, był pierwszym członkiem społeczności uniwersyteckiej, który odważył się sprzeciwić nowemu systemowi „sprawiedliwości społecznej”, który chce wprowadzić rektor Eisgruber. Katz musiał zostać ukarany jako przykład dla nas wszystkich, aby nikt nie ingerował w plany uniwersytetu przekształcenia się w ideologiczną fabrykę „antyrasistowskiej sprawiedliwości społecznej”. Nie jest to jednak misja Uniwersytetu Princeton ani żadnego innego uniwersytetu. Im dłużej Joshua Katz jest karany za swoje słowa, tym bardziej ideały wolności słowa i swobodnego dochodzenia prawdy, które czynią życie akademickie wartościowym i możliwym, znikają z instytucji, które kiedyś obiecywały chronić te wartości.

 

This story originally appeared in English in Tablet Magazine, at tabletmag.com, and is reprinted with permission.

 

Princeton’s Mixed-Up President Discards Free Speech and Demonizes Its Defenders

Tablet, 12 kwietnia 2022

Tłumaczenie: Małgorzata i Andrzej Koraszewscy

Sergiu Klainerman jest profesorem matematyki Uniwersytecie Princeton.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 2160 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Wojny pełne błędnych kalkulacji   i Alberto M. Fernandez   2022-06-30
Najwspanialszy wynalazek ludzkości   Koraszewski   2022-06-30
Kraje arabskie ponownie odtrąciły UNRWA na konferencji o pomocy finansowej     2022-06-30
Sudan: Ludobójstwo, o którym nikt nie mówi   Rehov   2022-06-30
Monolog prowincjonalnego Hamleta   Kruk   2022-06-29
Niech już UNRWA wreszcie umrze   Blum   2022-06-29
Gdzie były media, kiedy niezależne dochodzenie uznało Amnesty International za organizację „instytucjonalnie rasistowską”?   von Koningsveld   2022-06-28
To nie jest artykuł o Shireen Abu Akleh   Collier   2022-06-27
W poszukiwaniu lekarstwa na obłęd   Koraszewski   2022-06-27
Amnesty International UK jest „instytucjonalnie rasistowska”, „kolonialistyczna” – a jej antysemityzm jest z tym ściśle powiązany     2022-06-25
Kiedy aktor jest aktorem   Jacoby   2022-06-24
Burzenie domów i zagarnianie ziemi, o których nikt nie mówi   Toameh   2022-06-23
Dziwaczna francuska sprawiedliwość   Carmon   2022-06-22
Turcja uderza na Irak, Syrię, Cypr i Grecję   Bulut   2022-06-21
Podcast "Guardiana": 34 minuty palestyńskiej propagandy udającej dziennikarstwo   Levick   2022-06-19
„Choroba” przywrócona przez Putina   Taheri   2022-06-18
Podsycanie urojeń Palestyńczyków   Bard   2022-06-18
Mało nas, mało nas do pieczenia chleba   Koraszewski   2022-06-17
Jak UE może chcieć bliższych więzi z Izraelem, finansując równocześnie terrorystyczne organizacje pozarządowe?   Deutsch   2022-06-16
Kilka słów do prezydenta Macrona: Sois Beau Et Tais-Toi   Fitzgerald   2022-06-15
Nuklearne zwycięstwo irańskich mułłów   Rafizadeh   2022-06-14
Co by było, gdyby Izrael traktował Amerykę tak, jak Ameryka traktuje Izrael?   Bard   2022-06-12
Iran: zbliża się lato gniewu   Taheri   2022-06-10
Alternatywny wszechświat palestyńskiej „suwerenności”   Altabef   2022-06-09
Nie zostawiajcie Amerykanów i sojuszników w ciemności   Rafizadeh   2022-06-08
ONZ twierdzi, że Izrael „w przeważającej mierze” ponosi winę za konflikt z Palestyńczykami     2022-06-08
Klinika Odessa - Ostatni felieton Ludwika Lewina   Lewin   2022-06-07
Wyszukiwarka Google promuje antysemityzm   Collier   2022-06-05
Pięćdziesiąt lat temu masakra w Izraelu ujawniła przerażający stan bezpieczeństwa na lotniskach   Gross   2022-06-04
Bibi, PiS, Kafka i pustelnik   Koraszewski   2022-06-03
Dlaczego dla ONZ jedna masakra w meczecie jest o wiele gorsza niż niezliczone masakry w kościołach?   Ibrahim   2022-06-03
Administracja Bidena błędnie rozumie posunięcia Erdoğana   Bekdil   2022-06-01
Oczywista prawda, której świat nie akceptuje: Palestyńczycy są odpowiedzialni za palestyńską przemoc     2022-06-01
Jak zaprzeczyć Holocaustowi, udając że się tego nie robi   Apfel   2022-05-30
Nienawidzący Izraela są naprawdę mistrzami propagandy     2022-05-29
Czy da się naprawić Human Rights Watch?   Steinberg   2022-05-28
Porozmawiajmy o „nakbie” i o tym, kto jest naprawdę odpowiedzialny za cierpienie Palestyńczyków   Tobin   2022-05-27
Czy politycy mogą być racjonalni?   Koraszewski   2022-05-25
Uchodźcy, ekonomia, zazdrość i nienawiść   Koraszewski   2022-05-23
BDS: Rosja versus Izrael   Kontorovich   2022-05-22
Oszałamiające kłamstwo najbardziej wpływowego muzułmanina na świecie   Ibrahim   2022-05-21
Narcyzm moralny i psychologia porażki   Landes   2022-05-20
Dlaczego Erdoğan szantażuje NATO?   Bekdil   2022-05-19
Radości, których dostarcza antysemityzm   Garrard   2022-05-19
Dlaczego Joe Biden ma taką obsesję na punkcie izraelskich osiedli?   Flatow   2022-05-17
Bardzo potrzebny rurociąg EastMed oczekuje na zaaprobowanie   Bergman   2022-05-17
Smutek wolności utopionej w krwi   Koraszewski   2022-05-16
Jak Biden rozpoczął wojnę z MBS, a potem przyszedł żebrać   Abdul-Hussain   2022-05-14
Urok intratnej neutralności   Koraszewski   2022-05-13
Szefowa związku brytyjskich studentów oskarżona o antysemityzm   Wójcik   2022-05-12
Dlaczego Rosja sądziła, że opowiadanie o “nazistach” będzie przekonujące   Franzman   2022-05-09
Rektor Princeton odrzuca wolność słowa i demonizuje jej obrońców   Klainerman   2022-05-07
Błogosławieństwo uczenia się na pamięć   Jacoby   2022-05-06
Wojna Rosji z Ukrainą: Bez szminki   Tsalic   2022-05-03
W redakcji „New York Timesa” słowo „okupowany” sprawia kłopot   Flatow   2022-05-03
Spiskowe teorie szacownego “Guardiana”   Collier   2022-05-01
Czarny Piotruś w rękawie Putina   Koraszewski   2022-04-30
Odstraszanie Chin: USA powinny uzbroić Tajwan po zęby – natychmiast   Chang   2022-04-29
Bliski Wschód: amerykańska wizja   Taheri   2022-04-28
Kursy walut w czasach putinowskiej zarazy   Koraszewski   2022-04-27
Przypomnienie o wszystkich tych palestyńskich uchodźcach   Bard   2022-04-27
Recenzja książki People Love Dead Jews     2022-04-26
Długi zbiór krótkich tematów   Rosenthal   2022-04-25
Turcja: Strzeżcie się islamistów niosących dary   Bekdil   2022-04-23
Dno nienawiści do Izraela   Levick   2022-04-22
Problem z świadkami Boga i z błaznami w kapłańskich szatach   Koraszewski   2022-04-21
Sprawy, których nie zauważają apologeci Putina   Taheri   2022-04-19
Europa kocha Palestyńczyków i udaje, że nie wie dlaczego   Koraszewski   2022-04-17
„Guardian” trzyma się narracji „biernej ofiary” w sprawie arabskiej przestępczości   Levick   2022-04-16
Gaz ziemny dla Hezbollahu, ale nie dla UE?   Bryen   2022-04-15
Nie, Sekretarzu Blinken, palestyński terror nie jest “bezsensowny”   Suissa   2022-04-15
Kiedy rządy stają po stronie antysemitów   Tobin   2022-04-14
“Kiedy Biden zobaczy, że jego błędy szkodzą interesom Ameryki?”   Toameh   2022-04-13
Wielki rosyjski energetyczny przekręt   Meotti   2022-04-12
Wojna zmienia ludzi w bestie   Koraszewski   2022-04-12
To demografia, głupcze!   Bard   2022-04-10
Wykopanie Rosji z Rady Praw Człowieka ONZ jest pustym gestem   Tobin   2022-04-07
Nieskończona ignorancja wiązania potrzeb Ukrainy z izraelską Żelazną Kopułą   Frantzman   2022-04-07
Jak Unia Europejska finansuje działania na Zachodnim Brzegu łamiące międzynarodowe prawo i podważające pokój   Van Koningsveld   2022-04-06
Obywatel i jego ewolucja w czasie i przestrzeni   Koraszewski   2022-04-06
Irański emerytowany generał: Rosja nie powinna być pośrednikiem w rozmowach nuklearnych     2022-04-05
Pod sztandarem walki z faszyzmem i o prawa człowieka   Koraszewski   2022-04-04
Prawdziwy powód krytykowania izraelskiej reakcji pomocowej dla Ukrainy   Altabef   2022-04-04
Oskarżenie o apartheid, Porozumienie Abrahamowe i “właściwa strona historii”     2022-04-03
Co się dzieje w gabinecie Putina?   Koraszewski   2022-04-01
Czy wywiad USA podrasowuje dowody o Iranie?   Bard   2022-03-31
PMW demaskuje żałosne “potępienie” terroru przez Abbasa   Marcus   2022-03-31
Jak Putin wydał miliony na szerzenie fałszywych informacji o szczelinowaniu   Ridley   2022-03-30
Wiara i człowieczeństwo - przypadek islamu   Koraszewski   2022-03-29
Dla Żydów fake news nie zaczynają się od Trumpa – zaczynają się od Al Dury   Amos   2022-03-28
Arabia Saudyjska i ZEA odmawiają poparcia USA przeciwko Rosji, ponieważ USA odmawiają poparcia ich przeciwko Iranowi     2022-03-28
BBC, rewizja historii i wynalezienie starożytnej Palestyny   Collier   2022-03-27
Grupa na wydziale prawa Harvardu, próbuje tak zdefiniować “apartheid”, by pasował do Izraela     2022-03-26
Czekiści z ulicy Sezamkowej   Koraszewski   2022-03-26
“Uczyńmy antyamerykańskie dyktatury znowu wielkimi”   Rafizadeh   2022-03-25
Kolejny palestyński “umiarkowany” jest zdemaskowany   Flatow   2022-03-24
Porażka odstraszania   Stewart   2022-03-24
Posłaniec z nieudanej przeszłości wskazuje ku problematycznej przyszłości   Tobin   2022-03-23
Jak odstraszyć wystraszonego, że nie dość straszy?   Koraszewski   2022-03-21
Czechosłowacka opcja   Rosenthal   2022-03-20

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk