Prawda

Sobota, 24 sierpnia 2019 - 06:57

« Poprzedni Następny »


Refleksje o Oslo i procesie pokojowym


Liat Collins 2018-10-01

Icchak Rabin, Jasser Arafat i Szimon Peres w filmie „The Oslo Diaries” o próbie doprowadzenia do pokoju na Bliskim Wschodzie przez Porozumienia z Oslo w latach 1990. (zdjęcie: SAAR YAACOV)
Icchak Rabin, Jasser Arafat i Szimon Peres w filmie „The Oslo Diaries” o próbie doprowadzenia do pokoju na Bliskim Wschodzie przez Porozumienia z Oslo w latach 1990. (zdjęcie: SAAR YAACOV)

Pierwszy raz zobaczyłam z bliska, że coś jest nie tak z Porozumieniami z Oslo, bardzo wcześnie, zanim przysłowiowy atrament wysechł na dokumencie znanym wówczas jako Deklaracja Zasad. Główna uroczystość odbyła się na trawniku Białego Domu 13 września 1993 r., kiedy ówczesny minister spraw zagranicznych, Szimon Peres, i negocjator OWP, Mahmoud Abbas, podpisali Oslo I w obecności prezydenta USA, Billa Clintona, premiera Icchaka Rabina i szefa OWP, Jasera Arafata.

Dla mnie definiujące zdarzenie miało miejsce 10 września, na znacznie mniej uroczystej ceremonii w biurze premiera w Izraelu. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłam mignięcie tego, co miało się potem rozwinąć w ruch przeciwko normalizacji. 

Jest dobrze udokumentowanym faktem, że Clintonowi udało się nakłonić Rabina i Arafata do uścisku dłoni. Moim najmocniejszym wspomnieniem z ceremonii podpisywania w Jerozolimie jest jednak nieobecność Palestyńczyków. Dziennikarzy było znacznie więcej niż „celebrujących”, czyli kilku przedstawicieli Izraela i czworo Norwegów, którzy dali porozumieniu nazwę „Oslo”. Norweski minister spraw zagranicznych, Jorgen Holst, jego żona, dyplomatka, Marianne Heiberg i inna para małżeńska z norweskiego ministerstwa spraw zagranicznych – Terje Rod i Mona Juul Larsen – nie ukrywali satysfakcji. Nieobecność Arafata pokazywała jednak jasno, że nie jest on żadnym Anwarem Sadatem, podróżującym do Jerozolimy, by położyć kres wrogim działaniom. Jak napisałam wówczas, ceremonia, podczas której Rabin podpisał dokument wzajemnego uznania między Izraelem a OWP „była jak ślub bez panny młodej”.

Siedząc przy nieozdobionym stole w zwykłym biurze, Peresowi, jego norweskim gościom i Rabinowi udało się ciągnąć ceremonię przez zaledwie 20 minut, prawiąc komplementy sobie wzajem i swojemu personelowi, i ostrożnie mówiąc o „nowych czasach nadziei”.

Rabin nie wyglądał na odprężonego. To nie był jego pomysł. Próbował trochę aktorstwa, kiedy odczytywał list przywieziony przez Holsta od Arafata z Tunisu. Ale Rabin najwyraźniej rozumiał, że wzmocniony Arafat wkrótce sam pojawi się w regionie po okresie utraty siły na wygnaniu w Tunezji.

Wreszcie, wyglądający na niechętnego Rabin podpisał dokument. Dziennikarze zauważyli, że użył zwykłego pióra „Pilot”, które wydawało się symbolizować brak poczucia wyjątkowości okazji. Pokaz był zarezerwowany dla imprezy w Białym Domu kilka dni później, do którego to czasu Palestyńczycy już dokonywali zamachów terrorystycznych związanych z porozumieniem z Oslo.

Nie byłam zadowolona, że musiałam zrezygnować z piątkowego wieczoru, żeby relacjonować o tym wydarzeniu, chociaż byłam świadoma tego, że – na dobre lub bardziej prawdopodobnie na złe – był to historyczny moment, który musiał zostać udokumentowany.  Od początku miałam wątpliwości co do porozumienia z arcyterrorystą Arafatem. Fakt, że porozumienie znane było wówczas jako „Pierwsze Jerycho i Gaza”, nie uśmierzył moich obaw. Niepokoiłam się, że Wzgórza Golan i Jerozolima będą miały wkrótce słowa „drugie” i „trzecie” przyczepione do swoich nazw. Mój niepokój rósł, kiedy norwescy dygnitarze mówili o potrzebie dalszego rozłamywania konsensusu.   

W dodatku nigdy nie rozumiałam, jak Gazę i Zachodni Brzeg można bezpiecznie połączyć w jedność, z malutkim Izraelem pośrodku. Ale “Pierwsze Jerycho i Gaza” nie mogło doprowadzić do pojednania między mieszkańcami Zachodniego Brzegu i mieszkańcami Gazy, co stało się jeszcze bardziej oczywiste od czasu jak Hamas obalił Fatah w 2007 r.  

Mimo naturalnej tendencji do obchodzenia znaczących rocznic, takich jak 25 lat, dzisiaj jest mniej powodów do świętowania niż kiedykolwiek i pod wieloma względami stosunki i sytuacja bezpieczeństwa pogorszyły się przez te lata. Jak pisałam w zeszłym tygodniu, architekt Oslo, dr Jair Hirschfield i ja zostaliśmy zaatakowani na początku września na sponsorowanym przez ONZ seminarium w Moskwie o „Kwestii Palestyńskiej” i oboje zgodziliśmy się, że dwiema głównymi przyczynami niepowodzenia Porozumień z Oslo były ruch anty-normalizacyjny i terroryzm.

Były wiceminister Jossi Beilin, główna siła dążąca do Oslo, pozostaje nieskruszony w sprawie tego porozumienia, które dosłownie wybuchło nam w twarze. W wywiadzie udzielonym Gilowi Hoffmanowi z „Jerusalem Post” powiedział: “Bardzo trudno nazwać Oslo niepowodzeniem. Niepowodzeniem jest to, że Oslo nie zostało wprowadzone w życie”.

To dziwne, ale właśnie towarzyszenie Beilinowi podczas oficjalnej wizyty, uświadomiło mi w pełni jedną z największych wad Oslo. Nieodwołalnie zabiło madrycki proces pokojowy rozpoczęty przez Icchaka Szamira, który łączył szlaki jordański i palestyński. W kwietniu 1994 r. na izraelskim paszporcie podróżowałam z delegacją kierowaną przez Beilina do sułtanatu Omanu. Ta podróż odbywała się pod auspicjami wielostronnych rozmów o wodzie, rozpoczętym przez Konferencję Madrycką w 1991 r., a Palestyńczycy uczestniczyli w nich jako część zespołu jordańskiego.  

Na naturę tych wielostronnych rozmów prawdopodobnie pozytywnie wpłynęła atmosfera tuż po Oslo, ale być może bardziej popsuło to stosunki z Jordanią niż polepszyło. Królestwo Haszymidów czuło się bezpośrednio zagrożone tajnymi negocjacjami i uznaniem Palestyńczyków.

Pokój z Jordanią, który także relacjonowałam w 1994 r., został zawarty mimo Oslo, a nie dzięki niemu. I był to zupełnie inny proces. Pamiętam, jak byłam na otwarciu pierwszych oficjalnych rozmów, które odbywało się w dużym, klimatyzowanym namiocie w Ein Awrona na pustyni Arawa. Zabrało mi minutę zanim zrozumiałam, że mogę po prostu przejść wokół stołu konferencyjnego, żeby przeprowadzić wywiad z przedstawicielami Jordanii, siedzącymi naprzeciwko izraelskiego zespołu, a Jordańczykom zabrało tylko nieco dłużej zaakceptowanie, że można ich zobaczyć, jak rozmawiają z izraelską dziennikarką, choć nie wszyscy chcieli być identyfikowani w druku.  

Fakt, że Izraelowi udało się osiągnąć porozumienia pokojowe zarówno z Egiptem, jak z Jordanią (choć są one zimne), pokazuje, że pokój jest możliwy ze strony Izraela, kiedy jest partner gotowy zaakceptować istnienie państwa żydowskiego.  

Po podpisaniu Oslo II w 1995 r. wspomniałam Beilinowi, że znam rodziny w Gusz Ecjon, które wypytywały przyjaciół i krewnych w Jerozolimie o możliwe schronienie, gdyby zostały wygnane ze swoich domów. Beilin, wyglądał na zaskoczonego i zbył ich obawy. Podkreślił, że nie ma żadnego zamiaru ewakuowania bloku Ecjon. 

Nie czułam się uspokojona. Jeśli żydowscy mieszkańcy myśleli, że mogą zostać wygnani ze swoich domów, przywódcy palestyńscy najprawdopodobniej mieli podobne wrażenie. W tym czasie byłam już świadkiem Deklaracji Zasad z 1993 r., Porozumienia z Kairu z 1994 r. i Oslo II, w których mapy często były nakreślane chaotycznie i przypadkowo.   

Zwolennicy Oslo utrzymują, że zamordowanie Rabina w listopadzie 1995 r. zabiło proces pokojowy. Beilin nadal podaje to jako główny czynnik. Ale nie to koszmarne morderstwo doprowadziło Benjamina Netanjahu do władzy. Netanjahu został wybrany po tym, jak marzenie Peresa o „nowym Bliskim Wschodzie” zamieniło się w koszmar usiany ciałami „ofiar pokoju”. Jak już, to realizowanie podyktowanych przez Oslo wycofań się mimo zamachów terrorystycznych kosztowało Netanjahu jego pierwszą kadencję. 

Nigdy nie będziemy wiedzieli, czy Rabin w którymś momencie nie powiedziałby ”dość”, ani czy Ariel Szaron mógłby później uznać jednostronne wycofanie się z Gazy za porażkę, po rosnącej liczbie ataków rakietowych na Izrael.

Jedna rzecz jest pewna: pokój nie jest możliwy, kiedy towarzyszy mu nieustanna demonizacja i delegitymizacja Izraela. Palestyńskie podżeganie nie jest tylko niedogodnością, jest bronią i kosztuje życie. Żarliwy obrońca Izraela, Ari Fuld, zasztyletowany przez 17-letniego palestyńskiego terrorystę w tym tygodni, nie jest ani ”ofiarą pokoju”, ani ”ofiarą braku procesu pokojowego” Jest ofiarą nienawiści i podżegania.  

Cokolwiek przyniesie kolejne 25 lat jest ewidentne, że traktaty, którym towarzyszy kampania terroru, nie powinny mieć tytułu ”porozumienia pokojowe”. 


Thoughts on Oslo and peace processes

Jerusalem Post, 20 września 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Liat Collins

Urodzona w Wielkiej Brytanii, osiadła w Izraelu w 1979 roku i hebrajskiego uczyła się już w mundurze IDF, studiowała sinologię i stosunki międzynarodowe. Pracuje w redakcji “Jerusalem Post” od 1988 roku. Obecnie kieruje The International Jerusalem Post.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1354 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Palestyńczycy: co jest złego w budowaniu szpitala?   Tawil   2019-08-21
Czy Izrael jest państwem bliskowschodnim?   Koraszewski   2019-08-19
Czy Palestyńczycy w Gazie mogą zbuntować się przeciwko Hamasowi?   Toameh   2019-08-18
Chińczycy trzymają się mocno   Koraszewski   2019-08-17
Najnowszy horror ONZ: ignorowani uchodźcy chrześcijańscy   Bulut   2019-08-16
Państwo, naród, społeczeństwo   Koraszewski   2019-08-15
Zaślepienie w sprawie muzułmańskiego antysemityzmu   Julius   2019-08-15
Polowania na czarownice wymagają międzynarodowego działania   Igwe   2019-08-13
"Sprawiedliwość" jest dla lewicy antyizraelskim wytrychem. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością.     2019-08-12
Barack Obama i ludobójstwa    Isaac   2019-08-10
Słabość cywilizacji i zderzenie barbarii z barbarią   Koraszewski   2019-08-09
Demon ISIS jest w nas wszystkich     2019-08-09
Coraz groźniejszy impas między cywilizacjami   MacEoin   2019-08-07
Dlaczego Palestyńczycy zaatakowali Saudyjczyka?   Toameh   2019-08-03
Jordania podziela obawy Izraela   Koraszewski   2019-08-02
Schadenfreude i skandal w UNRWA   Blum   2019-08-01
Szczęśliwe zakończenie dramatów palestyńczyka prześladowanego za uratowanie rannych Żydów   Blum   2019-07-31
Jordania, pokój i jak niewiele się naprawdę zmieniło   Roth   2019-07-30
Demaskowanie oszukańczych organizacji praw człowieka   Gerstenfeld   2019-07-24
Biafra kiedyś i w przyszłości?   Fitzgerald   2019-07-24
W BDS nie chodzi o bojkot. Chodzi o zamianę Izraela w państwo pariasa.     2019-07-23
Kocha, lubi, szanuje   Koraszewski   2019-07-22
Pora, by Europa przebolała ”najgorszą możliwą umowę”   Coughlin   2019-07-21
Zamienianie Holocaustu w metaforę   Greenfield   2019-07-20
Tylko nie nazywaj jej palestyńską Arabką!   Flatow   2019-07-19
Trzy „nie”, które ustawiły Bliski Wschód na drodze konfliktu   Lipman   2019-07-18
USA i Iran: Co NIE jest mądrą polityką   Rafizadeh   2019-07-16
Dziesięciolecia szczucia na brytyjskich Żydów   Collier   2019-07-16
Zbadaj swoje przesądy   Koraszewski   2019-07-15
"Hamas nie boi się wyborów"   Toameh   2019-07-14
Niemcy: niektóre mowy nienawiści są ”równiejsze od innych”   Bergman   2019-07-12
Słowa Lindy Sarsour, „Jezus był Palestyńczykiem”, ignorują żydowską historię   Frantzman   2019-07-10
Niemcy, które zbroiły Saddama Husajna, mówią, że państwo kurdyjskie zaszkodzi pokojowi   Frantzman   2019-07-09
Palestyńska bieda: kto nie ma udziału w bogactwie?     2019-07-08
Afryka: alarmujący wzrost prześladowań chrześcijan   Bulut   2019-07-07
Palestyńska wojna z przedsiębiorcami   Tawil   2019-07-06
Nie potrzebujemy żadnej edukacji   Collins   2019-07-02
Czy zbliża się wielka wojna?   Koraszewski   2019-07-01
Abstrakcyjna ludzka godność   Ferus   2019-06-30
Moje świadectwo o reparacjach za niewolnictwo   Hughes   2019-06-29
Pamięć o Jazydach i Lalisz w Światowy Dzień Uchodźcy   Frantzman   2019-06-28
Bahrajn dowodzi raz jeszcze: jeśli ”pokój” nie jest etapem do zniszczenia Izraela, to palestyńscy przywódcy nie są zainteresowani     2019-06-27
Nowa kultura politycznej przemocy w Turcji   Bekdil   2019-06-23
Zły sen Arabów: absorbowanie Palestyńczyków   Toameh   2019-06-21
Podtrzymuję to, co napisałam o „Palestynie”   Chesler   2019-06-20
Zakrywanie kultury, żeby ”nie urazić”   Meotti   2019-06-18
Dlaczego geje stają po stronie kultur, które ich mordują?   Rosenthal   2019-06-17
Szanse rozmowy o prawdziwym arabsko-izraelskim pokoju na konferencji w Bahrajnie   Bryen   2019-06-16
Palestyńczyk wbija nóż i natychmiast pojawiają się usprawiedliwienia   Flatow   2019-06-15
Oczywiście Palestyńczycy nie potrafią się rządzić. Bowiem w rzeczywistości nie chcą zbudować państwa – chcą zniszczyć inne państwo     2019-06-11
(Niezbyt) ukryte manipulacje mediów   Cohen   2019-06-10
Nigdy więcej   Lewin   2019-06-10
Rezerwiści na służbie walczą o Izrael na amerykańskich kampusach uniwersyteckich   Greenfield   2019-06-09
Biały terroryzm on line: identyfikowanie potencjalnych zagrożeń   Michael Davis   2019-06-08
Problem w Niemczech jest większy niż ”jarmułka”   Tobin   2019-06-08
Świat jest dziwaczny, skoro jedynym człowiekiem, który naprawdę próbuje pomóc Palestyńczykom, jest Jared Kushner – a wszyscy inni są przeciwko     2019-06-07
Dlaczego ”New York Times” próbuje storpedować plan pokojowy Trumpa?   Dershowitz   2019-06-04
Długie życie Roberta Bernsteina   Koraszewski   2019-06-03
WHO, Francja i flirtowanie z antysemityzmem   Yemini   2019-06-02
Dlaczego Palestyńczycy są tak przeciwni „Umowie Stulecia”?   Kedar   2019-06-01
Nowa lista Hamasu ze ”zdrajcami”   Toameh   2019-05-31
Akademicka wolność dla mnie, ale nie dla ciebie   Altabef   2019-05-29
Zbrodnia wojenna!: umieszczenie karteczki w Ścianie Zachodniej   Dershowitz   2019-05-28
Socjalizm to paskudna rzecz   Koraszewski   2019-05-27
Czy powinniśmy porównywać Indie i Izrael?   Julius   2019-05-27
Dajcie pokojowi szansę!   Tsalic   2019-05-26
Jak palestyńscy przywódcy karzą pacjentów   Tawil   2019-05-25
Jaka przyszłość czeka amerykańskich Żydów   Rosenthal   2019-05-24
Imigracja, czyli jak współczuć i być mądrym   Koraszewski   2019-05-23
Iran otrzymał status państwa nuklearnego   Yigal Carmon   2019-05-22
Flirty UE z Ligą Arabską   Bergman   2019-05-19
Coraz węższy, zaściankowy pryzmat dziennikarstwa   Murray   2019-05-16
Kiedy ajatollah rozgrywa swojego  dżokera   Taheri   2019-05-15
”Pinkwashing” i Izrael: jak działać przeciwko własnym, najlepszym interesom   MacEoin   2019-05-14
Sankcje USA nałożone na mułłów działają   Rafizadeh   2019-05-11
Czyje to było zwycięstwo?   Skalski   2019-05-11
Największy zdecentralizowany pomnik pamięci na świecie   Gross   2019-05-03
Raport o naszym niewstąpieniu do Unii   Ferus   2019-05-01
Unicestwienie chrześcijańskiego życia i ludzi: gdzie jest oburzenie Zachodu?   Meotti   2019-04-30
Niemiecki rząd: antyizraelski i proirański   Frank   2019-04-28
Dajmy priorytet zapobieganiu przemocy domowej   Lomborg   2019-04-25
Wzgórza Golan i głębie hipokryzji   Mor   2019-04-24
Naród Islamu i ”społeczna sprawiedliwość” kobiet   MacEoin   2019-04-22
Cierpienia ludności Gazy   Kedar   2019-04-18
Dyplomaci w ONZ dokonują antysemickich czynów   Gerstenfeld   2019-04-16
Dlaczego Palestyńczycy uciekają z Libanu   Toameh   2019-04-14
Powodzie, mułłowie i Kopciuszek w kamaszach   Taheri   2019-04-12
“Dla jednego terrorysta…” – fragment książki   Landes   2019-04-12
Milan Kundera ostrzegał nas przed historyczną amnezją. Teraz widzimy ją znowu.   Morrison   2019-04-11
Morderstwa w Christchurch: prawdziwi współsprawcy   Milliere   2019-04-10
Zbrodnie Zachodu wobec prześladowanych mniejszości na Bliskim Wschodzie   Bergman   2019-04-09
Tysiące muzułmańskich kobiet zgwałconych, torturowanych, zabitych w syryjskich więzieniach. Gdzie są media, ONZ, grupy „praw człowieka”?   Tawil   2019-04-04
Inne porozumienie w sprawie pokoju   Toameh   2019-04-02
Wielka Brytania delegalizuje Hezbollah   Bergman   2019-04-01
Hamed Abdel-Samad o lewicy: Rasism niskich oczekiwań; Oni traktują muzułmanów jak małpy w zoo     2019-03-31
Turcja: Dziesiątki tysięcy ściganych sądownie za „obrażenie” Erdoğana   Bulut   2019-03-30
Fronda: „Brawo Polska - Wzgórza Golan nie dla Izraela!!!”   Koraszewski   2019-03-29
Podtrzymywanie palestyńskiej ”narracji”   Bergman   2019-03-28
Dla BBC nikab to „symbol buntu”   Pearson   2019-03-27
Zastraszony "New York Times" opublikował kłamstwa o ”większość Arabów usuniętych siłą z ich domów w Jaffie”     2019-03-26

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk