Prawda

Poniedziałek, 16 wrzesnia 2019 - 04:46

« Poprzedni Następny »


Palestyńczycy: prawdziwa blokada Gazy


Khaled Abu Toameh 2018-05-23

W 2017 r. Egipt otworzył przejście graniczne Rafah ze Strefa Gazy (na zdjęciu powyżej) tylko przez 29 dni. (Zdjęcie:Chris McGrath/Getty Images)
W 2017 r. Egipt otworzył przejście graniczne Rafah ze Strefa Gazy (na zdjęciu powyżej) tylko przez 29 dni. (Zdjęcie:Chris McGrath/Getty Images)

Cotygodniowe demonstracje wzdłuż granicy Strefy Gazy z Izraelem, które mają wejść w szósty tydzień w ten piątek, niewątpliwie będą nadal przyciągać uwagę międzynarodowej społeczności i mediów. 

Tymczasem nikt nie zwraca uwagi na to, co dzieje się przy drugiej granicy Strefy Gazy z Egiptem, zamkniętej przez większość czasu przez ostatnich 10 lat.


Demonstracje przy granicy z Izraelem organizuje Hamas i inne palestyńskie frakcje w Strefie Gazy jako część „Marszu Powrotu” – sześciotygodniowej kampanii protestu, która miała osiągnąć szczyt w „Dzień Nakby” (Dzień Katastrofy), określenie używane przez Palestyńczyków do opisania powstania państwa Izrael w 1948 r.


Kraje arabskie sprzeciwiały się w owym czasie utworzeniu ojczyzny dla narodu żydowskiego i wysłały swoje armie do ataku na Izrael, ale przegrały – który to wynik prawdopodobnie powinny były brać pod uwagę przed atakiem. Od tego czasu Palestyńczycy i Arabowie upamiętniają swoją porażkę przez organizowanie antyizraelskich protestów i dawanie wyrazu odmowie uznania prawa Izraela do istnienia.


Oczywiście, żadnych demonstracji nie planuje się wzdłuż granicy z Egiptem, by protestować przeciwko trwałemu zamknięciu dobrze w Gazie znanego przejścia granicznego – Rafah, przejścia do Egiptu.


Palestyńczykom nie jest wygodnie mówić o egipskiej blokadzie Strefy Gazy. Wolą przymykać oczy na surowe restrykcje narzucone przez Egipt na mieszkańców Gazy i zamiast tego składać całą winę na Izrael. Obecnie przywódcy Hamasu nie mogą opuścić Strefy Gazy bez zgody Egiptu. Obawiają się zawstydzać Egipt, bo może im całkowicie uniemożliwić wyjazd ze Strefy Gazy.  


Organizatorzy „Marszu Powrotu”, włącznie z wieloma przywódcami Hamasu, wyjaśniali wielokrotnie w ostatnich tygodniach, że prawdziwym celem kampanii jest „osiągnięcie prawa powrotu” dla palestyńskich uchodźców i kilku pokoleń ich potomków do ich byłych domów i wsi w Izraelu.


Dla Palestyńczyków „prawo powrotu” znaczy, że Izrael ma pozwolić milionom Palestyńczyków na przeniesienie się do Izraela – którego to żądania żaden rząd izraelski nigdy nie zaakceptuje, bo znaczyłoby to zamienienie Żydów w mniejszość we własnym kraju.  


Tak więc w „Marszu Powrotu” nie chodzi o „kryzys humanitarny” w Strefie Gazy. Zamiast tego jest to kampania zaprojektowana do przywrócenia sprawy palestyńskich uchodźców na pierwsze strony gazet i poinformowanie świata, że Palestyńczycy nie zrezygnują z tego, co nazywają swoim „prawem powrotu”.


"Marsz Powrotu”, jak powiedział kilka dni temu przywódca Hamasu Ismail Hanijeh,  oznacza początek nowej palestyńskiej intifady czyli powstania przeciwko Izraelowi. Jak wyraźnie oznajmili w ostatnich tygodniach Hanijeh i inni organizatorzy tej kampanii, palestyńskie protesty mają udaremnić jeszcze nieogłoszony plan pokoju na Bliskim Wschodzie prezydenta USA Donalda Trumpa. Palestyńczycy twierdzą, że plan ten ma głównie na celu „zlikwidowanie” sprawy palestyńskiej i palestyńskich praw narodowych.   


Niektórzy Palestyńczycy twierdzili, że „Marsz Powrotu” ma także na celu zakończenie blokady narzuconej na Strefę Gazy od czasu, kiedy Hamas przemocą przejął władzę w tej nadbrzeżnej enklawie latem 2007 roku.


Mimo blokady jednak Izrael trzymał otwarte przejście graniczne z Gazą, poza okresami, kiedy Hamas i inne zbrojne grupy dokonywały zamachów terrorystycznych na Izraelczyków. Nawet wówczas jednak Izrael zamyka przejście tylko na kilka godzin lub na kilka dni.  


Cywilne i handlowe przejścia także są otwarte dla Palestyńczyków i cudzoziemców, którzy niemal codziennie wjeżdżają i wyjeżdżają z Gazy.


Wszystkie oczy są zatem utkwione w granicę między Strefą Gazy a Izraelem – ale co z drugim przejściem granicznym Gazy, tym z Egiptem?


Przejście graniczne Rafah jest jedynym otwarciem między Strefą Gazy a Egiptem i resztą świata arabskiego. Prawdziwe cierpienie Palestyńczyków ma miejsce na tym przejściu granicznym. Przez ostatnich dziesięć lat było na ogół zamknięte, jeszcze pogłębiając problemy dwóch milionów Palestyńczyków w Strefie Gazy. Egipcjanie często podają „względy bezpieczeństwa” jako przyczynę zamknięcia. Według egipskich sił bezpieczeństwa w ostatnich kilku latach narastały oznaki współpracy między Hamasem a grupami dżihadystycznymi na Synaju.   


Strefa Gazy byłaby nadającym się do zamieszkania środowiskiem, gdyby Egipcjanie otworzyli przejście Rafah, by pozwolić światu przyjść i pomóc żyjącym tam Palestyńczykom.


Izrael niepokoi się, że broń może być szmuglowana do Gazy morzem. To jest powód utrzymywania przez Izrael morskiej blokady wzdłuż Strefy Gazy. W przeszłości Iran i Hezbollah próbowali szmuglować broń do Gazy wzdłuż wybrzeża.


Wiele problemów Gazy dałoby się rozwiązać, gdyby władze egipskie pozwalały Palestyńczykom na wyjazd ze Strefy Gazy na studia lub w poszukiwaniu leczenia i pracy.


Nikt nie prosi Egipcjan, by asymilowali Palestyńczyków ze Strefy Gazy i zamienili ich w egipskich obywateli. Nikt nie prosi Egipcjan o zapewnienie Palestyńczykom pracy ani pomocy medycznej. Nikt nie prosi Egipcjan o ryzykowanie własnego bezpieczeństwa przez otworzenie przejścia w Rafah.


Większość Palestyńczyków i tak nie chce pozostać w Egipcie. Dla nich przejście w Rafah jest tylko drogą do innego kraju.


To prawda, Egipcjanie mają własne problemy bezpieczeństwa, szczególnie wobec zwiększonej obecności różnych islamistycznych grup dżihadystów na Synaju. Te niepokoje o bezpieczeństwo oczywiście są uzasadnione: dżihadystyczne grupy nadal prowadzą kampanię ataków terrorystycznych na egipskich żołnierzy i cywilów na Synaju.


Blokada Strefy Gazy przez Egipt zaczęła się jednak na długo przed wyłonieniem się grup terrorystycznych na Synaju.


Od 2009 r. władze egipskie, z nielicznymi, krótkimi wyjątkami, trzymały przejście graniczne Rafah całkowicie zamknięte. W tym roku przejście było otwarte w sumie zaledwie przez 35 dni. Rok 2014 był nieco lepszy z przejściem otwartym przez 125 dni. W 2015 r. było otwarte tylko 32 dni, zaś w 2016 było otwarte przez 41 dni. Zeszły rok, 2017, był najgorszy: Egipcjanie otworzyli przejście tylko na 29 dni.


Głównym motywem egipskiej blokady Strefy Gazy nie są jednak względy bezpieczeństwa. Egipcjanie po prostu nie chcą być odpowiedzialni za los Palestyńczyków w Strefie Gazy. Kair widzi Palestyńczyków jako naród „awanturników” i „niewdzięczników” i zwyczajnie nie chce im pomóc.


Pod tym względem Egipcjanie nie różnią się od większości krajów arabskich. Arabowie mieli złe doświadczenia z Palestyńczykami.


Na początku lat 1970. Jordania wygnała OWP z królestwa w krwawej ofensywie znanej wśród Palestyńczyków jako "Czarny Wrzesień".


Tysiące Palestyńczyków zostało zabitych lub rannych w olbrzymiej operacji armii jordańskiej, by powstrzymać OWP przed stworzeniem w Jordanii państwa w państwie.  


Libańczycy mieli podobne doświadczenie z OWP, kiedy ta organizacja miała bazę w Bejrucie w latach 1970. i na początku 1980. Także tam OWP próbowała stworzyć państwo w państwie i stanowiła poważne zagrożenie suwerenności Libanu.


Żaden kraj arabski nie chce przeżyć tego samego, co Jordania i Liban. Dlatego też większość krajów arabskich narzuca ostre restrykcje na podróże Palestyńczyków, a także poddaje ich dyskryminującym prawom i apartheidowi.


Kraje arabskie uważają Palestyńczyków za wielkie utrapienie. Arabowie uważają także, że Palestyńczycy są „niewdzięczni”, szczególnie po tym, jak OWP poparło inwazję Saddama Husajna na Kuwejt. Kuwejt był jednym z kilku krajów arabskich, które dawały Palestyńczykom miliony dolarów pieniędzy pomocowych. Jednak, kiedy Kuwejt wpadł w ręce Saddama, Palestyńczycy pierwsi wyszli na ulice, by świętować inwazję i wyrazić poparcie dla irackiego dyktatora.


Miałoby sens, gdyby Palestyńczycy w Gazie urządzali demonstracje w pobliżu granicy z Egiptem i żądali zakończenia egipskiej blokady Gazy. Istnieją jednak dobre powody, dla których Palestyńczycy w Strefie Gazy tego nie robią. Wiedzą doskonale, że każda próba wdarcia się przez granicę egipską spotkałaby się z pełną siłą armii egipskiej.


Jedna rzecz, to narażanie życia izraelskiego żołnierza przez rzucanie w niego kamieniami i bombami benzynowymi. Czymś zupełnie innym jest jednak atakowanie egipskich żołnierzy. Egipcjanie zburzyliby całą Strefę Gazy i prawdopodobnie zmietliby reżim Hamasu.


Wielokrotne apele Palestyńczyków do Egiptu o otwarcie przejścia granicznego Rafah, trafiły w Kairze w próżnię.  


Niedawno Siły Islamskie i Narodowe, grupa frakcji palestyńskich w Strefie Gazy, wezwała egipskiego prezydenta, Abeda Al-Fattah Sissiego do otwarcia przejścia granicznego, by pozwolić rannym Palestyńczykom w Gazie na leczenie w egipskich i w arabskich szpitalach. Raz jeszcze, pozornie z „przyczyn bezpieczeństwa” ten apel całkowicie zignorowano. Emad Al-Agha, członek grupy Siły Islamskie i Narodowe, powiedział, że istnieją intensywne kontakty z władzami egipskimi, by naciskać na Kair, żeby otwarł przejście graniczne z przyczyn „humanitarnych”.


Informacje o cierpieniach palestyńskich podróżnych na przejściu granicznym Gaza-Egipt wypełniają media palestyńskie, ale media głównego nurtu na Zachodzie niemal całkowicie ignorują te informacje. Zachodni dziennikarze są w pełni świadomi zamknięcia egipskiej granicy, ale ponieważ Izrael nie bierze w tym udziału, sprawa nie obchodzi reporterów i ich redaktorów.


Tysiące Palestyńczyków zbierają się przy terminalu między Gazą a Egiptem, gdy tylko rozchodzi się pogłoska, że przejście może zostać otwarte. Niektórzy czekają tam całymi dniami ze swoim bagażem i muszą spać pod gołym niebem. Niektórzy Palestyńczycy muszą płacić łapówki Hamasowi i egipskim oficjelom, by zdobyć zezwolenie na opuszczenie Strefy Gazy przez to przejście. Strona Facebooka zatytułowana "Przejście graniczne Rafah – niekończące się cierpienie" pokazuje dziesiątki przykładów upokorzeń, jakich doznają tam podróżni.  


Podobnie jak większości krajów arabskich Egiptu zupełnie nie obchodzą Palestyńczycy, szczególnie ci, którzy żyją w Strefie Gazy. Z punktu widzenia państw arabskich Palestyńczycy są wyłącznie problemem Izraela. Niemniej Egipt wysyła Palestyńczyków, by stukali do drzwi Izraela i obwinia Izrael o „humanitarny” kryzys w Strefie Gazy, podczas gdy w rzeczywistości to Egipt jest odpowiedzialny za blokadę Strefy Gazy.   


Arabska i egipska hipokryzja sięga nowych szczytów, kiedy dziennikarze z tych krajów tworzą kręgi powielające "fake news" w sprawie „Marszu Powrotu” i używają ich, by potępić Izrael za zamknięcie swojej granicy ze Strefą Gazy. Kiedy media głównego nurtu wskażą palcem na rzeczywistą blokadę Strefy Gazy – egipską blokadę – i potępią ją?


Palestinians: The Real Gaza Blockade

Gatestone Institute, 2 maja 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Khaled Abu Toameh - urodzony w 1963 r. w Tulkarem na Zachodnim Brzegu, palestyński dziennikarz, któremu wielokrotnie grożono śmiercią. Publikował między innymi w "The Jerusalem Post", "Wall Street Journal", "Sunday Times", "U.S. News", "World Report", "World Tribune", "Daily Express" i palestyńskim dzienniku "Al-Fajr". Od 1989 roku jest współpracownikiem i konsultantem NBC News.

Od redakcji „Listów z naszego sadu”:


Jak DONOSIŁ dziennikarz agencji Reuters, Nidal al-Mughrabi, 12 maja 2018 Izrael „po gwałtownych starciach dzień wcześniej między palestyńskimi demonstrantami i siłami izraelskimi na granicy Gazy” zamknął główne przejście graniczne, Kerem Shalom, którym dostarczane są towary żywnościowe, artykuły medyczne i paliwo. W kolejnym akapicie cierpliwy czytelnik mógł się dowiedzieć, że dziesiątki Palestyńczyków wtargnęło do terminalu przejścia. Rozwścieczony tłum podpalił gazociąg, którym dostarczany jest gaz z Izraela i zniszczył pasy transmisyjne.


Dziennikarz Reutersa cytuje rzecznika izraelskiej armii, który powiedział, że: „Przejście pozostanie zamknięte jak długo szkody spowodowane przez demonstrantów nie zostaną naprawione.”


Dziennikarz nie wspomniał, że było to już drugie podpalenie przejścia, wcześniej, w piątek 4 maja, pokojowi demonstranci palestyńscy podpalili terminal, przez który każdego tygodnia przejeżdża 2300 ciężarówek  z żywnością, materiałami medycznymi, materiałami budowlanymi oraz około 700 tysięcy litrów  benzyny, gaz dostarczany rurociągiem. W kilka dni później, mimo trwających zamieszek, Izrael wznowił jednak dostawy towarów. Szkody okazały się jednak zbyt poważne, aby władze Gazy mogły je samodzielnie naprawić, więc w piątek 18 maja Unia Europejska poinformowała, że wyasygnowała 30 milionów euro na odbudowę palestyńskiej strony przejścia Kerem Shalom.     



Uzupełnienie:
W środę, 23 maja rzecznik Unii Europejskiej zaprzeczył jakoby Unia miała zaoferować 30 milionów euro na odbudowę terminalu. Więcej informacji można znaleźc tu: https://www.timesofisrael.com/eu-denies-israeli-report-it-agreed-to-rebuild-gaza-crossing/  

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1369 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Palestyńczycy: ofiary arabskiej dyskryminacji i rasizmu   Toameh   2019-09-09
Izraelczycy, Palestyńczycy i ”Love Island”   Tsalic   2019-09-08
Negocjacje USA-Taliban: śmiertelna pułapka Kataru   Carmon   2019-09-07
Niebezpieczny stalinizm „przebudzonych” na skrajnej lewicy   Dershowitz   2019-09-07
Czego amerykańscy Żydzi nie rozumieją o BDS   Greenfield   2019-09-06
Odwaga twierdzenia, że nie wszystkie kultury są równe   Hill   2019-09-05
Globalna nieodpowiedzialność: brak procesów ISIS za zbrodnie wojenne   Frantzman   2019-09-04
Czy Autonomia Palestyńska przygotowuje kolejną intifadę?   Tawil   2019-09-02
BBC przedstawia Izrael jako kraj, którego armia krzywdzi palestyńskie dzieci   Plosker   2019-08-29
Muzułmanie przeciwko antysemityzmowi   MacEoin   2019-08-28
W Absurdystanie bez zmian   Koraszewski   2019-08-27
Jak TRUMP rozpoczął wojnę domową między Hamasem a agendą ONZ   Greenfield   2019-08-27
Najdłużej istniejąca teoria spiskowa   MacEoin   2019-08-26
Dlaczego zachodni lewicowcy uwielbiają prawicowych ekstremistów za granicą?   Frantzman   2019-08-26
Iran: chłostanie martwego osła jest daremne   Taheri   2019-08-25
Palestyńczycy: co jest złego w budowaniu szpitala?   Tawil   2019-08-21
Czy Izrael jest państwem bliskowschodnim?   Koraszewski   2019-08-19
Czy Palestyńczycy w Gazie mogą zbuntować się przeciwko Hamasowi?   Toameh   2019-08-18
Chińczycy trzymają się mocno   Koraszewski   2019-08-17
Najnowszy horror ONZ: ignorowani uchodźcy chrześcijańscy   Bulut   2019-08-16
Państwo, naród, społeczeństwo   Koraszewski   2019-08-15
Zaślepienie w sprawie muzułmańskiego antysemityzmu   Julius   2019-08-15
Polowania na czarownice wymagają międzynarodowego działania   Igwe   2019-08-13
"Sprawiedliwość" jest dla lewicy antyizraelskim wytrychem. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością.     2019-08-12
Barack Obama i ludobójstwa    Isaac   2019-08-10
Słabość cywilizacji i zderzenie barbarii z barbarią   Koraszewski   2019-08-09
Demon ISIS jest w nas wszystkich     2019-08-09
Coraz groźniejszy impas między cywilizacjami   MacEoin   2019-08-07
Dlaczego Palestyńczycy zaatakowali Saudyjczyka?   Toameh   2019-08-03
Jordania podziela obawy Izraela   Koraszewski   2019-08-02
Schadenfreude i skandal w UNRWA   Blum   2019-08-01
Szczęśliwe zakończenie dramatów palestyńczyka prześladowanego za uratowanie rannych Żydów   Blum   2019-07-31
Jordania, pokój i jak niewiele się naprawdę zmieniło   Roth   2019-07-30
Demaskowanie oszukańczych organizacji praw człowieka   Gerstenfeld   2019-07-24
Biafra kiedyś i w przyszłości?   Fitzgerald   2019-07-24
W BDS nie chodzi o bojkot. Chodzi o zamianę Izraela w państwo pariasa.     2019-07-23
Kocha, lubi, szanuje   Koraszewski   2019-07-22
Pora, by Europa przebolała ”najgorszą możliwą umowę”   Coughlin   2019-07-21
Zamienianie Holocaustu w metaforę   Greenfield   2019-07-20
Tylko nie nazywaj jej palestyńską Arabką!   Flatow   2019-07-19
Trzy „nie”, które ustawiły Bliski Wschód na drodze konfliktu   Lipman   2019-07-18
USA i Iran: Co NIE jest mądrą polityką   Rafizadeh   2019-07-16
Dziesięciolecia szczucia na brytyjskich Żydów   Collier   2019-07-16
Zbadaj swoje przesądy   Koraszewski   2019-07-15
"Hamas nie boi się wyborów"   Toameh   2019-07-14
Niemcy: niektóre mowy nienawiści są ”równiejsze od innych”   Bergman   2019-07-12
Słowa Lindy Sarsour, „Jezus był Palestyńczykiem”, ignorują żydowską historię   Frantzman   2019-07-10
Niemcy, które zbroiły Saddama Husajna, mówią, że państwo kurdyjskie zaszkodzi pokojowi   Frantzman   2019-07-09
Palestyńska bieda: kto nie ma udziału w bogactwie?     2019-07-08
Afryka: alarmujący wzrost prześladowań chrześcijan   Bulut   2019-07-07
Palestyńska wojna z przedsiębiorcami   Tawil   2019-07-06
Nie potrzebujemy żadnej edukacji   Collins   2019-07-02
Czy zbliża się wielka wojna?   Koraszewski   2019-07-01
Abstrakcyjna ludzka godność   Ferus   2019-06-30
Moje świadectwo o reparacjach za niewolnictwo   Hughes   2019-06-29
Pamięć o Jazydach i Lalisz w Światowy Dzień Uchodźcy   Frantzman   2019-06-28
Bahrajn dowodzi raz jeszcze: jeśli ”pokój” nie jest etapem do zniszczenia Izraela, to palestyńscy przywódcy nie są zainteresowani     2019-06-27
Nowa kultura politycznej przemocy w Turcji   Bekdil   2019-06-23
Zły sen Arabów: absorbowanie Palestyńczyków   Toameh   2019-06-21
Podtrzymuję to, co napisałam o „Palestynie”   Chesler   2019-06-20
Zakrywanie kultury, żeby ”nie urazić”   Meotti   2019-06-18
Dlaczego geje stają po stronie kultur, które ich mordują?   Rosenthal   2019-06-17
Szanse rozmowy o prawdziwym arabsko-izraelskim pokoju na konferencji w Bahrajnie   Bryen   2019-06-16
Palestyńczyk wbija nóż i natychmiast pojawiają się usprawiedliwienia   Flatow   2019-06-15
Oczywiście Palestyńczycy nie potrafią się rządzić. Bowiem w rzeczywistości nie chcą zbudować państwa – chcą zniszczyć inne państwo     2019-06-11
(Niezbyt) ukryte manipulacje mediów   Cohen   2019-06-10
Nigdy więcej   Lewin   2019-06-10
Rezerwiści na służbie walczą o Izrael na amerykańskich kampusach uniwersyteckich   Greenfield   2019-06-09
Biały terroryzm on line: identyfikowanie potencjalnych zagrożeń   Michael Davis   2019-06-08
Problem w Niemczech jest większy niż ”jarmułka”   Tobin   2019-06-08
Świat jest dziwaczny, skoro jedynym człowiekiem, który naprawdę próbuje pomóc Palestyńczykom, jest Jared Kushner – a wszyscy inni są przeciwko     2019-06-07
Dlaczego ”New York Times” próbuje storpedować plan pokojowy Trumpa?   Dershowitz   2019-06-04
Długie życie Roberta Bernsteina   Koraszewski   2019-06-03
WHO, Francja i flirtowanie z antysemityzmem   Yemini   2019-06-02
Dlaczego Palestyńczycy są tak przeciwni „Umowie Stulecia”?   Kedar   2019-06-01
Nowa lista Hamasu ze ”zdrajcami”   Toameh   2019-05-31
Akademicka wolność dla mnie, ale nie dla ciebie   Altabef   2019-05-29
Zbrodnia wojenna!: umieszczenie karteczki w Ścianie Zachodniej   Dershowitz   2019-05-28
Socjalizm to paskudna rzecz   Koraszewski   2019-05-27
Czy powinniśmy porównywać Indie i Izrael?   Julius   2019-05-27
Dajcie pokojowi szansę!   Tsalic   2019-05-26
Jak palestyńscy przywódcy karzą pacjentów   Tawil   2019-05-25
Jaka przyszłość czeka amerykańskich Żydów   Rosenthal   2019-05-24
Imigracja, czyli jak współczuć i być mądrym   Koraszewski   2019-05-23
Iran otrzymał status państwa nuklearnego   Yigal Carmon   2019-05-22
Flirty UE z Ligą Arabską   Bergman   2019-05-19
Coraz węższy, zaściankowy pryzmat dziennikarstwa   Murray   2019-05-16
Kiedy ajatollah rozgrywa swojego  dżokera   Taheri   2019-05-15
”Pinkwashing” i Izrael: jak działać przeciwko własnym, najlepszym interesom   MacEoin   2019-05-14
Sankcje USA nałożone na mułłów działają   Rafizadeh   2019-05-11
Czyje to było zwycięstwo?   Skalski   2019-05-11
Największy zdecentralizowany pomnik pamięci na świecie   Gross   2019-05-03
Raport o naszym niewstąpieniu do Unii   Ferus   2019-05-01
Unicestwienie chrześcijańskiego życia i ludzi: gdzie jest oburzenie Zachodu?   Meotti   2019-04-30
Niemiecki rząd: antyizraelski i proirański   Frank   2019-04-28
Dajmy priorytet zapobieganiu przemocy domowej   Lomborg   2019-04-25
Wzgórza Golan i głębie hipokryzji   Mor   2019-04-24
Naród Islamu i ”społeczna sprawiedliwość” kobiet   MacEoin   2019-04-22
Cierpienia ludności Gazy   Kedar   2019-04-18
Dyplomaci w ONZ dokonują antysemickich czynów   Gerstenfeld   2019-04-16

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk