Prawda

Sobota, 4 lutego 2023 - 20:09

« Poprzedni Następny »


Obecność mitu pod strzechą i blachodachówką


Andrzej Koraszewski 2022-07-23

Ośrodek rządowy w Łańsku, gdzie książki Olgi Tokarczuk jednak trafiły. (A którego historie opisywałem tu: http://www.listyznaszegosadu.pl/znasz-li-ten-kraj/panstwo-mi-nie-sluzy.) Źródło zdjęcia: Broszura reklamowa ośrodka pod kradzioną strzechą. 

Ośrodek rządowy w Łańsku, gdzie książki Olgi Tokarczuk jednak trafiły. (A którego historie opisywałem tu: http://www.listyznaszegosadu.pl/znasz-li-ten-kraj/panstwo-mi-nie-sluzy.) Źródło zdjęcia: Broszura reklamowa ośrodka pod kradzioną strzechą. 



Mieszkający w USA egipski dysydent Hussein Aboubakr Mansour założył organizację, która chce pokazywać głosy demokratycznych dysydentów Bliskiego Wschodu. Opublikował właśnie fascynujący esej o meandrach arabskiej myśli politycznej, która przez dziesięciolecia czerpała z nurtów europejskich, biorąc z niej wszystko to, co najgorsze. Romantyzm przeradzający się w szowinizm narodowy i odrzucenie nauki, socjalizm radzieckiego chowu z jego utopijną koncepcją zcentralizowanej gospodarki i nienawiścią do zachodniej demokracji, próby scalenia tego wszystkiego w politycznym islamie, a wszystko to razem podparte centralnym filarem antysemityzmu.

Zastanawia się Mansour, czy świat arabski może się wybić na demokrację i zostawia nas w zawieszeniu, dając zaledwie do zrozumienia, że pierwszym krokiem jest zrozumienie jak hartowała się stal myśli nowoczesnego Araba na przestrzeni ostatnich stu lat. Nie oferuje optymistycznych perspektyw, chociaż patrzy z pewną nadzieją na te kraje, które nie zostały w tak silnym stopniu skażone najpierw nazizmem, a potem komunizmem, w jakim skażony został Egipt, Syria, Irak i Liban.

 

Hussein Aboubakr Mansour śledzi  rozwój arabskiej kultury salonowej, czerpiącej swoje żywotne soki z berlińskich i paryskich kawiarni literackich, arabskiej publiczności czytającej Goethego, Hitlera i Sartre’a i tworzącej dzieła mające przybliżyć arabskiego ducha do wielkiego świata oraz kultury masowej, która wraz z pojawieniem się radia rozwijała się pod wpływem propagandy nadawanej po arabsku przez włoskie Radio Bari i nazistowski Głos Berlina. Sen o wielkości kwitł w salonach i na jarmarkach na drożdżach romantyzmu, żywiąc się upokorzeniami spowodowanymi rzekomo przez  imperializm osmański zamieniony na imperializm brytyjski oraz lękiem, by lud nie utracił wiary, że jest szczęśliwym wybrańcem najlepszego z bogów i najlepszym z ludów tego świata, który niebawem raz jeszcze podbije całą ludzkość. Zbawienie przyjdzie wraz z prawem do mordowania i gwałcenia. Przepowiednia nieuchronnego zwycięstwa zapisana jest w Mein Kampf, w pracach Marksa, Lenina i Sartre’a, zapisana jest również w Koranie, więc wiara w zwycięską rewolucję musi nam pomóc w znoszeniu chwilowych niedogodności.              

 

Mit zwyciężył, a może raczej tylko przezwyciężył, wszystkie próby bardziej racjonalnych reform, trafił do salonów i do slumsów, zmieniając wszystko, by nie zmieniło się nic. Nie było tych prób wiele, bo rewolucyjna myśl, sen o wielkości, dławił je w zarodku, powodując zaledwie nasilenie się morderczych sporów na temat wyższości jednej odrażającej utopii nad drugą.         

 

Zagłębiając się w meandry rozwoju myśli nowoczesnego Araba zaledwie odnotowałem wzburzenie nadwiślańskich salonów stwierdzeniem pisarki, że nie pisze dla idiotów. Jako czytelnik jej książek nie poczułem się dowartościowany. Stwierdzenie pisarza, że adresuje swoje książki do jakiejś grupy odbiorców wydaje się raczej banalne. Określenie „nie dla idiotów” jest mało precyzyjne, a od tej akurat autorki oczekuję więcej. Ostatecznie jednak ważne są książki, a nie oderwane zdania, które można przerobić na tytuły.

 

Być może z powodu świeżej lektury eseju egipskiego autora książki pod tytułem Minority of One: The Unchaining of the Arab Mind, wpadłem w kłopotliwe rozmyślania nad widzianym w kilku miejscach „obszernym” cytatem wypowiedzi naszej pisarki:

Nigdy nie oczekiwałam, że wszyscy mają czytać i że moje książki mają iść pod strzechy. Wcale nie chcę, żeby szły pod strzechy. Literatura nie jest dla idiotów. Żeby czytać książki, trzeba mieć jakąś kompetencję, pewną wrażliwość, pewne rozeznanie w kulturze. … Nie wierzę, że przyjdzie taki czytelnik, który kompletnie nic nie wie i nagle się zatopi w jakąś literaturę i przeżyje tam katharsis. Piszę swoje książki dla ludzi inteligentnych, którzy myślą, którzy czują, którzy mają jakąś wrażliwość. Uważam, że moi czytelnicy są do mnie podobni, piszę do swoich krajanów.

Zatrzymałem się przy słowie „strzecha”. W trzeciej dekadzie XXI wieku strzecha jest najdroższym dachem. Strzecha  jako symbol schronienia człowieka, któremu zablokowano dostęp do wolności i oświaty trwa jako symbol, ale jako taka na przestrzeni ostatnich dwustu lat znikała powoli, by cichcem powrócić jako symbol luksusu. Ostatecznie ze strzechą biedaka rozprawił się Edward Gierek (kiedy noblistka była dziecięciem), wymuszając zmianę taniej, ale łatwopalnej słomy na azbest.

 

Oczywiście pisarka nie miała na myśli żadnej dosłowności, operowała powszechną na salonach i wśród ludu metaforą, której geneza wywodzi się od naszego wielkiego romantyka, który chciał, iżby jego księgi trafiły pod strzechy w czasach, gdy szlachta, politycy i inteligencja cieszyli się pospołu wielowiekowymi sukcesami swoich wysiłków i między mieszkającymi pod strzechami chłopami jeden na dwa powiaty umiał sprawnie czytać i pisać. Tamtą epokę Olga Tokarczuk zna lepiej niż inni, o czym bodaj najlepiej świadczą jej Księgi Jakubowe oparte na imponujących studiach źródeł historycznych z epoki stanisławowskiej.    

 

W tych Księgach Jakubowych Tokarczuk wspaniale opisuje jak zagubili się frankiści, czyli Żydzi szukający ucieczki od chrześcijańskich represji przez konwersję do antysemickiej zgrai z równoczesnymi starannymi zabiegami, by stworzyć podstawy teologiczne racjonalizacji łajdactwa. 

 

To wspaniały opis literacki, pokazujący proces i ludzkie rozterki, dramaty i uwikłania bez moralizatorstwa, pozostawiający czytelnika z własnymi myślami, które nieodmiennie muszą być zależne od własnych doświadczeń i innych lektur.

 

Idiota – istota o ograniczonych możliwościach poznawczych, nie musi mieć niskiego IQ, ani marnego wykształcenia. Kompetencje czytelników, o których wspomina Tokarczuk, nie bez powodu łączy z podobieństwem do niej, czyli z podobieństwem doświadczeń i lektur, z podobieństwem odczuwania. Ograniczone możliwości poznawcze nie są w tym przypadku związane z upośledzeniem umysłowym, ani z jakością dachu, pod którym idiota mieszka, idiota jest człowiekiem obcym, który ma trudności ze zrozumieniem tego, co ja mówię, a ja nie podejmuję nawet prób zrozumienia tego, co on bełkocze. Nie zwracam się zatem do niego i nie oczekuję, że to co mówię trafi pod jego strzechę. W tym podziale na nas, inteligentnych i zdolnych do komunikacji, i idiotów, do których przecież nie mówimy, często zapominamy o sile mitów i trudnościach urwania się z łańcucha środowiskowej kultury.

 

Czy opowieść o tym jak hartowała się stal myśli nowoczesnego Araba, pozwala nam zrozumieć ludzi, których postrzegamy jako idiotów? Nawet jeśli udaje nam się wyrwać z getta środowiskowych mitów, nadal pozostajemy więźniami innych mitów, których dyktat umyka naszej uwadze. W poszukiwaniu krajan cenimy wyżej wspólnotę niż obawę przed łatwością wyciągania wniosków, która czyni z nas idiotów tak czy inaczej.

 

Strzechy są piękne, blachodachówka jarmarczna, bloki miały być komfortowymi wspólnotami różnych krajan, ale coś nie wyszło. 

                                    

Pociechą jest pewność, że jednak jesteśmy pod innym dachem niż ci idioci. I to jest jeszcze jeden powód, żeby czytać książki Olgi Tokarczuk oraz ewentualnie jakieś inne.

 

Czytałem właśnie recenzję o książce amerykańskiego badacza, który badał źródła amerykańskiej miłości do Izraela i przedstawia dowody, że amerykański syjonizm jest starszy od idei Herzla, że związany jest z namiętnym studiowaniem Biblii przez amerykańskich purytanów i z proroctwem powrotu Chrystusa, ale dopiero po powrocie Żydów do Izraela. Autor recenzji Matti Friedman pisał ją w Jerozolimie, w założonej w 1881 roku przez żarliwych protestantów z Chicago amerykańskiej kolonii, która była jedną z kilku prób zasiedlenia Ziemi Świętej przez XIX-wiecznych Amerykanów, którzy chcieli ściągać tam Żydów. Pomysł nie chwycił, więc dziś jest tam luksusowy hotel, w którego ogrodzie Friedman pisał swoje uwagi o książce Waltera Russella Meada.  Jak pisze Friedman:

Mead uważa, że amerykańska fascynacja Izraelem i Żydami nie jest głównie napędzana przez Izrael czy oczekiwania prawdziwych Żydów. W amerykańskich umysłach „Izrael” jest instrumentem politycznym lub sposobem myślenia o niepowiązanych problemach, wiarą podobną do tej, jaką mieli ci amerykańscy osadnicy w Jerozolimie z XIX wieku, że Żydzi mogą służyć jako narzędzia w chrześcijańskim dramacie czasów ostatecznych. „Idea, że Żydzi powrócą do krajów biblijnych i zbudują tam państwo”, pisze Mead, „dotyka jednego z najpotężniejszych tematów i cenionych nadziei religii i kultury amerykańskiej”. Również dzisiaj, zaciekłe debaty w Ameryce na temat polityki Izraela mają często miejscowe źródła i dotyczą raczej sporów o „amerykańską tożsamość i miejsce USA w świecie, niż rzeczywistych problemów realnych Izraelczyków i Palestyńczyków”.

Myśli nowoczesnego Amerykanina kształtuje intelektualna moda salonów i jarmarku, zasadniczo różniąca się jedna od drugiej, ale będące równie daleko od rzeczywistego świata. Zapewne warto po tę książkę sięgnąć, bo wyraźnie widać, że autor nie próbował dotrzeć z nią pod strzechy, raczej adresował ją do krajan, zastanawiając się jak działają mity pod strzechą i pod blachodachówką. To ciekawe, chociaż nie dla idiotów.


Skomentuj Wyślij artykuł do znajomego: Wydrukuj




Komentarze
2. taaaaa Piotr Jankowski 2022-07-25
1. @subject Hal 2022-07-24


Notatki

Znalezionych 2311 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Unia Europejska w sprawie praw człowieka w Iranie: najpierw biznes   Rafizadeh   2023-02-01
Państwa arabskie wysyłają miliardy na amerykańskie uniwersytety     2023-01-29
Naród ofiar jest skazany na porażkę   Greenfield   2023-01-28
Dlaczego należy zakazać flagi OWP i Konfederacji?   Flatow   2023-01-27
Komu na rękę z niewidzialną ręką?   Koraszewski   2023-01-27
UE i administracja Bidena wciąż ugłaskują i nagradzają mułłów Iranu   Rafizadeh   2023-01-24
Żyjemy w ciekawych czasach   Koraszewski   2023-01-24
Wojna Unii Europejskiej z Izraelem   Tawil   2023-01-19
Czy istnieje środek prawny na kłamstwa George'a Santosa?   Dershowitz   2023-01-19
Wieczny dyktator i brakujący pokój: historia Mahmuda Abbasa   Eid   2023-01-19
Orwellowska obsesja „New York Timesa” na punkcie Izraela   Chesler   2023-01-18
Palestyna: Perwersyjny – i wprawiający w osłupienie - paradoks   Sherman   2023-01-17
Kolejna faza ewolucji państwucha   Koraszewski   2023-01-17
Najważniejsze niepisane prawo na Zachodzie: nie drażnij irracjonalnych, ekstremistycznych muzułmanów     2023-01-13
Głupota ujawnia się w działaniu, część 3: ignorowanie porażek   Bard   2023-01-11
Nie ma chleba bez wolności?   Koraszewski   2023-01-11
Europa na łasce Kataru?   Godefridi   2023-01-10
Turecki “postęp”: Sześcioletnią dziewczynkę wydał za mąż jej ojciec, znany szejk   Bekdil   2023-01-06
Antysemityzm ludzi łagodnych i dobrych - raz jeszcze   Koraszewski   2023-01-06
Dzisiejsza Rosja i “Długi Telegram”   Koraszewski   2023-01-05
Zapomniane przemówienie Jasera Arafata   Shaw   2023-01-04
Znaczenie wielkiego exodusu Mizrahi   Julius   2023-01-03
Profesor Matczak i hollywoodzka puma   Koraszewski   2023-01-02
Śmieć chrześcijaństwa w Betlejem   Ibrahim   2022-12-31
Ukraina: przepis na ugłaskanie zbrodniarza   Taheri   2022-12-31
Przesłanie Zełenskiego w mundurze polowym   Jacoby   2022-12-29
Konserwatyzm w dobie populistycznej rewolty   Winegard   2022-12-23
Europa budzi się i dostrzega korupcję w organizacjach pozarządowych   Steinberg   2022-12-22
W Iranie i Chinach protestujący domagają się wolności. Gdzie jest przywódca wolnego świata?   Jacoby   2022-12-22
Niemiecki kanclerz obawia się zimnej wojny   Koraszewski   2022-12-21
Niemieckie spojrzenie na globalne perspektywy   Taheri   2022-12-20
Historia medialnej intifady przeciwko Izraelowi   Chesler   2022-12-20
Mułłowie Iranu: kiedy zbudzi się Unia Europejska?   Rafizadeh   2022-12-15
Turcja i Izrael: otwarcia i ponowne zamknięcia   Bekdil   2022-12-15
Uwolnić Iran z rąk terrorystów i morderców   Grzegorz Lindenberg   2022-12-13
Długi cień zimnej wojny   Koraszewski   2022-12-12
Głupota ujawnia się w działaniu   Bard   2022-12-12
Kolonializm i Żydzi, ofiary czy kolaboranci?   Julius   2022-12-11
Zniekształcona pamięć wojny koreańskiej   Shankar   2022-12-09
Czy Izrael powinien bojkotować palestyńskich Arabów?   Amos   2022-12-08
Komu wierzymy i dlaczego tak niechętnie?   Koraszewski   2022-12-07
Kolejne medialne wymówki dla Palestyńczyków i ich terroru   Bard   2022-12-07
Dwoje ludzi przekraczających rzeczywistość we wnętrzu jednego katalońskiego domu   Zbierski   2022-12-02
“New York Times” i jego współpracownicy   Fitzgerald   2022-12-02
Niewinne zdumienie pewnego socjologa   Koraszewski   2022-12-01
Wyjście ze stalinowskiego zimna   Ashenden   2022-11-29
Eureka! Odkryto arabskie lobby   Bard   2022-11-26
Stare irańskie hasło podbija świat   Taheri   2022-11-25
Nie, nierówności dochodów nie są najwyższe w historii. Są na historycznie niskim poziomie   Jacoby   2022-11-22
Porwanie studiów bliskowschodnich   i Alex Joffe   2022-11-20
Mistrzostwa świata w piłce nożnej i światowe rozgrywki   Collins   2022-11-19
Zabłąkane pociski: czego Ukraina (i Polska) mogą nauczyć się od Izraela   Frantzman   2022-11-18
Mroźna zima dla Europy: obwiniaj strategiczną ślepotę   Bekdil   2022-11-16
Thomas Friedman, zwolennik równego kopania wszystkiego, co izraelskie   Flatow   2022-11-14
Inwestowanie w naukę dla bezpieczeństwa żywnościowego w Afryce   Bafana   2022-11-14
Kapitalizm to dobra rzecz   Koraszewski   2022-11-12
Skuteczna walka ze skrajnym ubóstwem   Jacoby   2022-11-11
Zabijanie Lewiatana tysiącem ciosów   Taheri   2022-11-10
Krytyczna teoria rasy i antysemityzm   Levick   2022-11-10
Afrykańscy farmerzy zarobili około 282 miliony dolarów na GMO w 2020 roku – nowe badanie   Opoku   2022-11-09
Niebezpieczeństwo „śpiącej” umowy nuklearnej: silniejsza Rosja, Chiny, Korea Północna, Iran   Rafizadeh   2022-11-08
Refleksje o książce Roberta Spencera Who Lost Afghanistan?   Chesler   2022-11-08
Palestyńska walka o potrawy   Fitzgerald   2022-11-07
Arabowie o zachodniej hipokryzji w sprawie irańskich dronów     2022-11-07
Chaos tworzony przez moralistów na poziomie trzylatków   Tracinski   2022-11-04
Projektanci mody intelektualnej i ich klienci   Koraszewski   2022-11-02
Rewolucja w Iranie jest powstaniem, któremu przewodzą mniejszości etniczne   Mustafa   2022-11-01
Nadzieja w pesymizmie i rozsądku   Koraszewski   2022-10-31
Inna definicja antysemityzmu     2022-10-30
Czego Irańczycy chcą od Waszyngtonu   Taheri   2022-10-29
Zachód odwraca się plecami do prześladowanych chrześcijan, wita radykalnych muzułmanów   Ibrahim   2022-10-26
Opowieści byłego premiera kraju wielkości znaczka pocztowego   Koraszewski   2022-10-25
Odsłonić prawdziwe poglądy antysemitki   Kirchick   2022-10-22
Dzięki administracji Bidena Rosja i Iran są sobie bliższe niż kiedykolwiek   Rafizadeh   2022-10-21
Błąd „jeśli-to” powraca z pełną mocą z okazji umowy o granicy morskiej z Libanem     2022-10-14
Nowa bajka na zimę: “Europa jest ofiarą Amerykanów”   Godefridi   2022-10-12
Pan się myli, Panie Konstanty   Koraszewski   2022-10-12
Także dzisiaj niewolnictwo jest ogólnoświatową plagą   Jacoby   2022-10-11
FAIR – Fairness & Accuracy In Reporting – pokazuje skrajny brak szacunku wobec izraelskich Arabów     2022-10-09
Szef administracji Rady Praw Człowieka ONZ systematycznie naruszał zasady ONZ, ujawniają wycieki e-maili     2022-10-08
Czy Ilhan Omar lub Linda Sarsour dobrowolnie zdjęły hidżab w solidarności z irańskimi kobietami?   Chesler   2022-10-07
Rashida Tlaib, Jaskinia Lwa i wszechobecność nienawiści do Żydów ponad politycznymi podziałami (plus komiks)     2022-10-05
Dalekosiężne skutki śmierci Mahsy Amini   Mahmoud   2022-10-05
Jak USA roztrwoniły swoje strategiczne minerały   Bergman   2022-10-04
Główny nurt i władczyni pierścionka   Koraszewski   2022-10-03
Iran: dymiący wulkan   Taheri   2022-10-03
Iran kupił ponad milion hektarów ziemi w Wenezueli     2022-10-02
Wojownicy sprawiedliwości społecznej ignorują arabskich właścicieli niewolników   Bard   2022-10-01
Czy irański naród otrzyma wsparcie demokratycznego Zachodu?   Koraszewski   2022-09-30
Rosja i Iran: przyjaźń czy tylko partnerstwo?   Amos   2022-09-25
Niebezpieczne związki, czyli sojusze wiernych i niewiernych   Koraszewski   2022-09-24
Nierozwiązywalne konflikty na Bliskim Wschodzie   i Alberto M. Fernandez   2022-09-18
Trzecia droga skręca w prawo   Koraszewski   2022-09-17
Palestyńczycy i świat nie potrzebują jeszcze jednego, skorumpowanego, upadłego, terrorystycznego państwa arabskiego   Toameh   2022-09-17
Jak Zachód zbudował rosyjskiego wroga   Taheri   2022-09-16
Dlaczego ludzie nienawidzą?   Koraszewski   2022-09-15
Fundamentalna irracjonalność palestinizmu   Bellerose   2022-09-14
Administracja Bidena “zaniepokojona” izraelskimi rajdami na Zachodni Brzeg   Fitzgerald   2022-09-13
Departament Stanu traktuje śmierć Abu Akleh jako priorytet, ignorując śmierć Malki Roth   Meyers Epstein   2022-09-12
Kiedy niemieccy ekolodzy i rząd Putiuna mieli gorący romans   Godefridi   2022-09-12

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk