Prawda

Piątek, 22 lutego 2019 - 21:48

« Poprzedni Następny »


Gdzie Rzym, gdzie Krym, czyli słów kilka o spotkaniach na szczytach


Andrzej Koraszewski 2018-07-26


Wszyscy ostatnio o Trumpie i jego spotkaniu z Putinem, więc chyba trzeba powiedzieć jak to z Dobrzynia wygląda. Dobrzyń nad Wisłą widział już niejedno, ale odkąd udało nam się pozbyć Rycerzy Zakonu Krzyżackiego, patrzymy na politykę trochę nieufnie, bo nadal nie jest dobrze.

 

Wielcy tego świata spotykają się często, by uzgodnić, co dalej ze światem począć. Komentując na gorąco możemy się czasem mylić, zarówno jeśli idzie o to, co kto powiedział w zacisznym ustroniu, jak i w kwestii intencji wielkich aktorów spotkań, a wreszcie  w kwestii doniosłości kolejnego historycznego spotkania na szczycie.


Pamiętacie jak w połowie września 1884 roku trzech cesarzy spotkało się w Skierniewicach? Ówczesny świat dziennikarski był pełen nadziei. Gazeta „Neue Freie Presse” donosiła na pierwszej stronie, że:

„Nazwa Skierniewice brzmi niemile dla ucha. Ale z tą melodią niezbyt harmonijnych zgłosek będzie się musiał oswoić cały świat – ba, już się oswoił. […] Dzienikarze i korespondenci oglądali z bliska przyjazd i wyjazd cesarzy na peronie…”

Ten zjazd „Trzech Czarnych Orłów” miał odnowić przymierze z 1881 roku i zapewnić Europie pokój na następne pokolenia. Spotkanie trzech cesarzy w Skierniewicach było wielkim wydarzeniem nie tylko politycznym, ale i medialnym. Relacje ze zjazdu zapełniły łamy najpoczytniejszych gazet m.in. angielskiego „Timesa”, austriackiej „Neue Freie Presse”, niemieckiego „National Zeitung” czy francuskiego „Figaro”. Również prasa polska na bieżąco informowała czytelników o przebiegu wizyty władców najpotężniejszych mocarstw – czytamy w jednej z relacji z tego doniosłego szczytu.

 

W 1984 spodziewałem się, że w stulecie tamtego spotkania będzie wielki zlot głów państw w Skierniewicach, ale przeszkodził stan wojenny. Spotkanie Chamberlaina z Adolfem Hitlerem też miało wspaniałą prasę i wiązano z nim ogromne nadzieje. Teheran, Jałta, wielkie spotkania, na których panował duch braterstwa broni i atmosfera pracowitego podziału łupów.



Stare dzieje, może lepiej przeskoczyć trochę bliżej. 4 października 2009 roku prezydent Barack Obama otrzymał pokojową Nagrodę Nobla. Ja tej sprawy od kuchni nie znam, więc do dziś nie wiem za co, ale mogę przyglądać się sekwencji wydarzeń. Zaprzysiężony 20 stycznia 2009 roku, musiał od pierwszych chwil przygotowywać spotkanie na szczycie z premierem Putinem, bo sekretarz stanu, Hillary Clinton spotkała się z Ławrowem 7 marca w Genewie, gdzie przyjechała z gustownym guziczkiem z napisem „reset”. (Guziczek miał również napis po rosyjsku „pieriegruzka”, czyli przeciążenie, jednak wszyscy wiedzieli, że chodziło o odnowę, a Clinton dowiedziawszy się o niefortunnym błędzie zapewniła, że żadnego przeciążenia nie będzie i faktycznie nawet aneksja Krymu przeciążenia nie spowodowała). Po spotkaniu Clinton-Ławrow droga była przetarta i prezydent Obama pojechał do Moskwy, gdzie spotkał się 7 lipca 2009 na daczy Putina z premierem Putinem.     


Jak donosiło tego samego dnia Radio Wolna Europa  prezydent Obama przywitał się z panem Putinem serdecznie, mówiąc: "Jestem świadomy nie tylko nadzwyczajnej pracy, jaką pan wykonał dla rosyjskiego narodu w pana porzedniej roli jako premier, mmm, to znaczy jako prezydent, ale i w pana obecnej roli jako premier.” 


Putin, uśmiechnął się i powiedział, że owszem, były okresy ponurych nastrojów i konfrontacji w stosunkach amerykańsko-rosyjskich, „ale nadzieję na nowy rozwój tych stosunków wiążemy z pańskim nazwiskiem.” Poprzedniego dnia amerykański prezydent spotkał się z rosyjskim prezydentem Medwiediewem, wszyscy jednak wiedzieli, że spotkanie z Putinem jest ważniejsze, na co zwrócono uwagę nie tylko w Waszyngtonie, ale zapewne i w Oslo, gdzie już rozważano kandydatury do kolejnej pokojowej nagrody. Wcześniej, jeszcze w czerwcu, prezydent Obama pokłonił się królowi Arabii Saudyjskiej, a w dzień później przybył do Kairu, gdzie wygłosił swoje słynne przemówienie, a przy okazji zaprosił na salony najpotężniejszą organizację terrorystyczną islamskiego świata - Bractwo Muzułmańskie. Kairskie przemówienie budzi zachwyty do dnia dzisiejszego, więc nadal nie wiemy, czy ta nagroda pokojowa była za spotkanie z Putinem i wielką odnowę w stosunkach amerykańsko-rosyjskich, czy za dodanie otuchy i wzmocnienie morale Bractwa Muzułmańskiego.


Dawne to były dzieje i sporo wody w Wiśle od tamtych czasów upłynęło. Prezydent Obama zastanawiał się, jak się wycofać z Iraku, żeby lud iracki zbudował sobie demokrację z pomocą Iranu, a tu nagle Wiosna Arabska, która zacząła się od drobnego wydarzenia w Tunezji 17 grudnia 2010, czyli od podpalenia się zrozpaczonego drobnego handlarza. W styczniu 2011 roku roku wybuchły rozruchy w Egipcie i Libii, ale również w Syrii (co wtedy wydawało się najmniej groźnie). Wiosna arabskich ludów wywoływała euforię w zachodnich redakcjach, rebeliantów nazywano „siłami demokratycznymi”. Prezydent Obama postanowił wspólnie z sojusznikami z NATO wesprzeć siły demokratyczne w Libii i dzięki temu wsparciu siły demokratyczne obaliły tyrana Kadafiego i okazały się znacznie mniej demokratyczne niż można się było spodziewać, a zdobywszy ogromne magazyny broni zgromadzonej przez Kadafiego, ruszyły na podbój Afryki. W Egipcie lud wyszedł na ulice, fajna nowoczesna młodzież skrzykiwała się na Facebooku, autokrata został obalony, a władzę przejęło Bractwo Muzułmańskie.  


W Turcji Bractwo Muzułmanskie rządziło już od pewnego czasu, prezydent Obama pokłonił się tureckiemu władcy i nazwał Turcję największą muzułmańską demokracją (co trochę zdziwiło tureckiego publicystę, który próbował się dowiedzieć, co to takiego ta muzułmańska demokracja i czym ona się różni od takiej bez religijnego przymiotnika).



Trzeba jednak przyznać, że miłość na szczytach bywa odrobinę kłopotliwa. Historia pędzi jak zwariowana i znów kolejny amerykański prezydent spotkał się z Putinem, który teraz występuje ponownie w roli prezydenta i nawet specjalnie nie ukrywa, że miesza nie tylko na Ukrainie.

Donald Trump skompromitował się totalnie, pojechał na to spotkanie bez guzika i zamiast obsobaczyć tego Putina jak burą sukę, gadał z nim nie wiadomo o czym i jeszcze potem chwalił się, że to był sukces.

Czytając doniesienia w amerykańskiej prasie to raczej wyglądało na wielką kompromitację, co potwierdzała również prasa irańska. Chyba tylko izraelskie gazety zgłaszały zdanie odrębne i na przykład taka Caroline Glick, to zastanawiała się wręcz, czy te amerykańskie reakcje na spotkanie amerykańskiego prezydenta z prezydentem Rosji nie były przypadkiem przesadzone. Publicystka „Jerusalem Post” przypominała, że od czasu Roosevelta każdy prezydent amerykański spotykał się ze swoim odpowiednikiem na Kremlu, (chociaż ja to troszkę inaczej pamiętam i mam dziwne wrażenie, że podczas zimnej wojny nie było z tymi spotkaniami tak różowo. Może Caroline Glick wie coś więcej i oni spotykali się w tajemnicy, żeby nie psuć zimnowojennych nastrojów).

Tak czy siak, Rosja jest kolosem na glinianych nogach z arsenałem nuklearnym największym po USA, (chociaż nikt do końca nie wie, ile tego towaru mają Chińczycy, zaś o samej Ameryce Irańczycy mówią, że to papierowy tygrys i z pomocą Allaha da się z nim wygrać). Powraca zatem pytanie, kim jest ten Putin i jakie ambicje ma Rosja. Caroline Glick mówi to, co mówiło wielu innch, że Putin rządzący Rosją od 1999 roku, to człowiek opętany żądzą władzy. Początkowo wielu ludzi wierzyło, że podejmie próbę przeprowadzenia reform, żeby ludziom żyło się lepiej, ale okazało się, że bardziej interesuje go odbudowa wielkiej Rosji w czysto nacjonalistycznym tego słowa rozumieniu. Putin chciałby, żeby Rosja była znów supermocarstwem, którego się boją. Wstawanie z kolan jest modne, Iran wstaje z kolan, Turcja wstaje z kolan, Rosja wstaje z kolan, również Trump doszedł do  władzy pod hasłem wstawania z kolan (że już o naszym lokalnym wstawaniu z kolan nie wspomnę). Putin mówi (i wierzy), że zimna wojna się skończyła i gotów jest zawierać sojusze z tym, kto da więcej. Nie ma oporów – pisze Glick - przeciw sojuszowi z Ameryką i Izraelem, jeśli dostanie więcej niż oferuje Teheran, może również wybrać Chiny, albo Waszyngton. Jedno jest dla niego ważne, że jest graczem i siedzi przy stoliku.     



Jak można wnosić z tego, co usłyszeliśmy na konferencji prasowej w Helsinkach panowie rozmawiali o dwóch ważnych sprawach – o irańskiej obecności w Syrii i o broni nuklearnej w Korei Północnej. Obydwie sprawy mogą być ważne, chociażby z tego powodu, że dziurawy parasol atomowy może okazać się bardzo groźny w bliższej i dalszej przyszłości.  


Caroline Glick uważa, że przed tym spotkaniem prawdopodobieństwo wojny Izraela z Iranem (i Hezbollahem) w Syrii było bardzo wysokie, a obecnie, po tym spotkaniu jest zdecydowanie mniejsze.  Putin i Trump zapewnili, że będą dbać o bezpieczeństwo Izraela, a Putin powiedział, że akceptuje porozumienie z 1974 roku zabraniające Syrii rozmieszczania jednostek wojskowych w pobliżu granicy z Izraelem, zaś Trump, że popiera działania Izraela przeciw oddziałom irańskim w Syrii. To oczywiście może być austriackie gadanie, a w każdym razie nie to interesowało amerykańską prasę, kiedy komentowała to spotkanie, ale jeśli udało się groźny konflikt zbrojny powstrzymać, jest to jednak co najmniej interesujące. Tak czy inaczej przesłano pewien komunikat Iranowi (i Hezbollahowi), co może mieć wpływ na ich zachowania, ale nie musi.


Nie wiemy jak rozmawiali o Korei Północnej, ale jak pamiętamy decyzja prezydenta Clintona o złagodzeniu presji na Koreę Północna była powitana entuzjastycznie jako krok w kierunku rozbrojenia, a szybkie zdobycie broni nuklearnej przez ten kraj nie zmieniło oceny jego działań, natomiast niedawne spotkanie na szczycie Trumpa z koreańskim dyktatorem przyjęto z szyderstwem i pogardą, ale dochodzą jakieś dziwne doniesienia, że Korea Północna likwiduje swoją bazę w Sohae. Powodów do radości nadal brak, ale może to skłaniać do mniej energicznego wyśmiewania negocjacyjnych prób amerykańskiego prezydenta, którego oczywiście można nadal wyśmiewać, ale koncentrując się raczej na tych polach, gdzie podstawy do śmiechu są solidniejsze.


Najnowsze ataki śmiechu pomieszanego z gniewem spowodował jego tweet w reakcji na irańskie groźby. Zgniewał się ten amerykański prezydent na groźby Najwyższego Prawoznawcy (czyli faktycznego władcy Iranu) oraz na groźby prezydenta (czyli nominalnego władcy Iranu), jako że ten pierwszy zapowiedział możliwość zamknięcia szlaków wodnych, którymi dostarczana jest na Zachód ropa naftowa z Zatoki Perskiej, a ten drugi zagroził wojną. Więc amerykański prezydent odpowiedział tym samym językiem i w dodatku wielkimi literami, że Ameryka to ho, ho.


Prowadzenie wielkiej polityki na Twitterze i to w dodatku wielkimi literami może wydawać się cokolwiek śmieszne, ale czego można się spodziewać po Trumpie? Pewne jest jedno, żaden z wielkich cesarzy nie pozwoliłby sobie na tak niepoważne zachowanie. Gdzie te czasy, kiedy świat darzył Skierniewice szacunkiem i podziwem. Make Skierniewice great again.                   

       

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Wojna zastępcza Iranu MEF 2018-07-26


Notatki

Znalezionych 1234 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Filipiny: chrześcijanie mordowani, bomby w kościołach   Ibrahim   2019-02-21
40. rocznica Islamskiej Republiki Iranu   Rafizadeh   2019-02-21
Ludzie, którzy twierdza, że „Palestyna jest kwestią rasowej sprawiedliwości”, są prawdziwymi rasistami     2019-02-20
Unia Europejska wchodzi w kompletny orwellizm   Bergman   2019-02-19
Amerykanin w Warszawie i kilka uwag o historii   Koraszewski   2019-02-18
Fikcyjny Abbas jest wymówką, by patrzeć w inną stronę   Maroun   2019-02-18
To nie okupacja zabiła Ori Ansbacher   Yemini   2019-02-17
TIPH i groźby: tymczasowe i permanentne   Collins   2019-02-13
Kiedy Ameryka porzuci Afganistan, zapłacą za to kobiety   Chesler   2019-02-13
Dlaczego Teheran przekracza tylko „różowe linie”   Taheri   2019-02-12
Żydowski głos w Organizacji Narodów Zjednoczonych   Rogatchi   2019-02-11
Dlaczego Palestyńczycy sprzeciwiają się antyirańskiej koalicji   Toameh   2019-02-10
“Palestyński rząd” umiera, oksymoron się rodzi   Flatow   2019-02-08
Jeszcze Polska nie zginęła, czyli byle do wiosny   Koraszewski   2019-02-08
Nowy rok, ta sama stara Turcja   Bekdil   2019-02-05
Co kogo rani i jak mocno?   Koraszewski   2019-02-02
Niesprawiedliwy system sprawiedliwości Turcji: atak na ormiańskiego posła   Bulut   2019-02-01
Organizacja założona, by informować o więźniach sumienia, apeluje do  naszych sumień, by nie kupować u Żyda     2019-01-31
Co to znaczy, że jestem humanistą   Igwe   2019-01-30
Obiektyw Matti Friedmana i syzyfowe błoto   Rosenthal   2019-01-30
Pierwsza Żydówka, jaką spotkałem w Iranie   Rafizadeh   2019-01-29
Gdzie są granice nienawiści?   Koraszewski   2019-01-28
Termity, bigoci i GOAT: racjonalizacja współudziału w antysemityzmie   Dershowitz   2019-01-28
Antysemickie tworzenie stereotypów Żydów przez Palestyńczyków   Tavil   2019-01-25
Czy Rashida Tlaib jest winna bigoterii?    Dershowitz   2019-01-22
W poszukiwaniu mądrego…   Koraszewski   2019-01-22
Rząd USA odmawia ujawnienia antyizraelskiego podżegania w palestyńskich podręcznikach szkolnych   Bedein   2019-01-20
Nowe ”Monachium” Europy: Iran   Meotti   2019-01-16
Inna intersekcjonalność: ofiary islamu   Levin   2019-01-13
Pozostawianie ubogich tego świata w ciemności jest niemoralne   Lonborg   2019-01-12
Refleksje wokół kontrowersji na University of Michigan   Landes   2019-01-11
Dzieci Rewolucji Kulturalnej   Banker   2019-01-11
Duch pionierski Palestyńczyków   Shaw   2019-01-09
Jesteś tym, co czytasz, czego słuchasz, co  oglądasz   Koraszewski   2019-01-04
Polska - Szwecja - Ukraina   Garczyński-Gąssowski   2019-01-03
Przemysł produkcji kłamstw   Herf   2019-01-01
Romantyczna sztuka nierządu   Koraszewski   2018-12-31
Odpowiedź Mariam Barghouti, której ”Forward” nie wydrukuje   Landes   2018-12-29
Litera środowiskowej narracji, czy duch prawdy?   Koraszewski   2018-12-27
 Szpital za pokojową nagrodę Nobla   Frantzman   2018-12-26
Arabski historyk przyznaje, że nie ma palestyńskiego narodu   Bergman   2018-12-25
Zapomnij o rozwiązaniu w postaci dwóch państw: nieszablonowe myślenie o konflikcie izraelsko-palstyńskim     2018-12-21
Nowy wspaniały świat, czyli ludzie w sieci   Koraszewski   2018-12-20
Nowa Inkwizycja   Glick   2018-12-20
Młodzież pyta, prezydent Egiptu odpowiada     2018-12-19
Nowa cenzura, czyli powrót Policji Myśli?   Chesler   2018-12-18
Terror zapłatą za ludzkie zachowania   Flatow   2018-12-16
Zabijanie żydowskich dzieci!   Sherman   2018-12-13
Dlaczego prasa zwraca mniejszą uwagę na mordowanie dziennikarzy nie nazywających się Chaszodżdżi   Baum   2018-12-12
Ciemności znowu kryją ziemię   Koraszewski   2018-12-11
Palestyńczycy, o których nikt nie mówi   Tawil   2018-12-09
ONZ odrzuca rezolucję potępiającą terroryzm Hamasu   Koraszewski   2018-12-08
Sprawa palestyńska jest „islamska”     2018-12-07
Gdzie był UNIFIL, kiedy Hezbollah kopał tunel terroru?   Amos   2018-12-06
Pryncypialność i elastyczność w rozwiązywaniu problemów społecznych   Koraszewski   2018-12-05
Kindertransport – okazjonalna wielkoduszność   Gur   2018-12-04
List dra Denisa MacEoina do Edinburgh University Students' Association   MacEoin   2018-12-02
"Palestyna" urojona   Chesler   2018-12-01
Izrael i Jazydzi   Frantzman   2018-11-29
Nowy niebezpieczny zakręt Unii Europejskiej   Murray   2018-11-27
Kochaj Bliźniego   Lewin   2018-11-26
Żydzi Afryki Północnej pod rządami muzułmańskimi   Blum   2018-11-25
Jak saudyjskie „dary" dla amerykańskich uniwersytetów wybielają religię   Ibrahim   2018-11-23
Bardzo głupia decyzja Airbnb   Maroun   2018-11-22
”Independent”: 3700 słów przyjaznej Hamasowi propagandy   Levick   2018-11-20
Palestyńskie groźby wobec arabskiej normalizacji stosunków z Izraelem   Toameh   2018-11-17
Skandal za kulisami zakazu neonikotynoidów   Ridley   2018-11-17
Powyborcza zaduma: Dokąd zmierzasz Ameryko? Dokąd zmierzacie amerykańscy Żydzi?   Chesler   2018-11-14
Sto lat nowej Europy   Koraszewski   2018-11-13
Antysemityzm jest przede wszystkim nienawiścią, polityka jest tylko wymówką     2018-11-11
Jak Izrael mógłby zwyciężyć w dzisiejszym asymetrycznym konflikcie   Rosenthal   2018-11-10
Mord w Stambule i walka o supremację w świecie sunnickim   Carmon   2018-11-08
Brutalne przebudzenie z palestyńskiego snu   Kedar   2018-11-06
Jesień oświecenia, czyli powszechne zniechęcenie do logiki   Koraszewski   2018-11-05
Pakistan: Asia Bibi uniewinniona po latach oczekiwania na śmierć za ”bluźnierstwo”   Meotti   2018-11-01
Funkcjonariusz z Gazy: HAMAS i FATAH zamienili naszych ludzi w żebraków   Toameh   2018-10-30
”Saudyjska afera” w Stambule ujawnia rywalizację sunnicko sunnicką   Bekdil   2018-10-27
Orzeczenie sprzeczne z rozsądkiem   Yemini   2018-10-26
Prawo, religia i sekularyzacja  w Nigerii   Igwe   2018-10-22
Chrześcijanie skazani na śmierć pod prawem szariatu   Rafizadeh   2018-10-22
Czasem Internet może korygować fake news, a nie tylko je szerzyć   Gross   2018-10-21
Kiepsko skrywany antysemityzm Facebooka   Maroun   2018-10-16
Turcja buduje meczety, likwiduje chrześcijaństwo   Bulut   2018-10-15
Skrzyżowanie Netzarim i narodziny Fake News   Landes   2018-10-14
Wierzę tej palestyńskiej nastolatce   Flatow   2018-10-12
Polityczne paradoksy więzi niemiecko-izraelskich   Sucharewicz   2018-10-11
Narodowe prawo Izraela i palestyńskie kłamstwa   Tawil   2018-10-10
Czy oczekiwanie od Arabów mniej niż od Żydów jest w porządku?   Maroun   2018-10-09
Dzisiaj opublikowana książka   Novella   2018-10-09
”Antysyjonizm” traktuje o Żydach, głupcze!   Tsalic   2018-10-08
Szwecja – schronieniem przestępców   Bergman   2018-10-07
A gdyby Kavanaugh był libaralnym muzułmaninem oskarżonym o terroryzm?   Dershowitz   2018-10-06
Na marginesie tegorocznej Nagrody Pokojowej Nobla     2018-10-06
Przekłuwanie mitu palestyńskich uchodźców   Rosenthal   2018-10-05
Chińska medycyna i policja myśli   Novella   2018-10-05
Trzy „nie” Palestyńczyków: co mają na myśli   Tawil   2018-10-04
Uderzający rasizm Autonomii Palestyńskiej   Bergman   2018-10-03
”Antyimperializm” i apologetyka morderstwa   Sixsmith   2018-10-03
Kto napisał te słowa o Jerozolimie?   Gross   2018-10-02
Samobójcza nienawiść Europy do Ameryki   Koraszewski   2018-10-01

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk