Prawda

Wtorek, 19 listopada 2019 - 07:07

« Poprzedni Następny »


Dlaczego zachodni lewicowcy uwielbiają prawicowych ekstremistów za granicą?


Seth J. Frantzman 2019-08-26


Ludzie na Zachodzie dość konsekwentnie akceptują za granicą wartości, które w swoim kraju odrzucają. 

Jest to szczególnie dziwne i wewnętrznie sprzeczne wśród tych, którzy identyfikują się jako „lewica” i „liberałowie”, a potem akceptują zagraniczne ruchy, przywódców, ideologie i religie, które są jawnie nietolerancyjne i skrajnie prawicowe. Na przykład, amerykańska filozofka i teoretyczka gender, Judith Butler, powiedziała w 2006 roku, że ”rozumienie Hamasu i Hezbollahu jako ruchów społecznych, które są postępowe, które są na lewo, które są częścią globalnej lewicy, jest niezmiernie ważne”.  


Ten wewnętrznie sprzeczny pogląd jest symboliczny dla zjawiska obejmującego wszystko od entuzjazmu Michela Foucault dla Islamskiej Rewolucji w Iranie do tych ”antywojennych” aktywistów w Wielkiej Brytanii, którzy popierają bombardowanie cywilów przez syryjskiego prezydenta, Baszara Assada i Rosję.  


Dlaczego ludzie, którzy popierają prawa kobiet w USA lub Francji, znajdują wymówki dla irańskiego reżimu? Dlaczego ci, którzy nie lubią militaryzmu, uznają za romantycznych ludzi w mundurach w Pakistanie i w Moskwie?  

Dlaczego ci, którzy nie lubią prezydenta USA, Donalda Trumpa, uważają pompatycznych populistów, takich jak Hugo Chavez z Wenezueli, za tak ujmujących? 

Dlaczego wojna Assada z terrorem jest tak dobra, ale George’a W. Busha taka zła? 

Wielu komentatorów i intelektualistów zachodnich związanych z ”lewicą”, od 100 lat stowarzyszało się z totalitarnymi, ekstremistycznymi, bandyckimi, populistycznymi, militarystycznymi, skrajnie prawicowymi, religijnie fanatycznymi reżimami i ruchami za granicą.


Czy był to George Bernard Shaw jeżdżący po świecie i wychwalający Rosję Stalina, czy  Noam Chomsky, który twierdził, że uchodźcy z kambodżańskiego ludobójstwa są „niewiarygodni”, a „raporty o masakrach są fałszywe”, istnieje długa tradycja minimalizowania ludobójczych zbrodni za granicą, jakich ci ludzie nigdy nie usprawiedliwialiby u siebie w kraju.

Dla zrozumienia tego zjawiska musimy wyjaśnić, co to znaczy być „lewicowcem” na Zachodzie. Być na lewicy znaczy być dobrym, postępowym, opowiadać się za prawami kobiet, za prawami gejów, za ochroną środowiska, za sprawiedliwością społeczną, za prawami robotników i być przeciwko rasizmowi i dyskryminacji, często przeciwko energii jądrowej, zawsze przeciwko wojnie.

Lewica nie zawsze to znaczyła.

Przed pokonaniem nazizmu lewe skrzydło było dla rozmaitych ruchów w znacznej mierze ideologicznym wyborem bycia częścią „globalnej lewicy”.   

Lewicowe i prawicowe skrzydła populistycznych ruchów lat 1920., choć pozornie opowiadające się za prawami robotników, były zasadniczo takie same w swoich totalitarnych fantazjach. Ponieważ bycie „lewicą” było samookreśleniem, nie jest jasne, co czyniło Czerwonych Khmerów i ich ludobójstwo choć trochę bardziej „lewicowymi” niż ludobójczy Hutu w Ruandzie. 

Co czyniło arabskich nacjonalistów jednego rodzaju, takich jak Palestyńczycy, „lewicą”, podczas gdy ci innego rodzaju, tacy jak Siły Libańskie, „prawicą”? 

Lojalność dla tych lewicowych ruchów była w znacznej mierze ideologiczna i wewnętrznie sprzeczna. Tak więc, popierano Stalina po prostu dlatego, że pewni lewicowcy na Zachodzie akceptowali linię radzieckiej partii komunistycznej; inni lubili towarzysza Trockiego i dlatego nie lubili Stalina. Nie dlatego, że byli liberałami, ale dlatego, że tak im powiedziała ich partia.   

W owych czasach ideologiczna lewica chciała, by Zachód wyglądał jak Związek Radziecki: państwo jednej partii z nimi u władzy.

Kiedy dotarliśmy do lat 1990. i do upadku komunizmu, zniknęła potrzeba lojalności wobec upadającej i umierającej oficjalnej lewicy za granicą. 

Co jednak zrobić z pustką w środku, z potrzebą lojalności wobec fanatycznych, ekstremistycznych ruchów za granicą? Gdzie była romantyka „rewolucji”, jak nazywali ludobójstwo w Kambodży, rewolucja „chłopów” i „mas” i wychwalanie masowego morderstwa w imię populizmu?  

Dla zrozumienia ślepej i wewnętrznie sprzecznej lojalności ludzi, którzy nazywają siebie ”postępowymi”, ale opowiadają się za jawnie reakcyjną polityką za granicą, trzeba zrozumieć, że ludzie muszą wypełnić w sobie pustkę po wściekłości. 

Prawica na Zachodzie wypełnia tę pustkę krajowym nacjonalizmem. „Lewica” jednak wyrzekła się nacjonalizmu u siebie w kraju. Niemniej nacjonalizm „Innego” jest autentyczny i do przyjęcia. Odrzucenie własnej flagi jest de rigueur, ale zachwycanie się nacjonalizmem Innego jest akceptowalne.  

Tak więc, objęcie religijnego fanatyzmu i prawicowego, nacjonalistycznego ekstremizmu za granicą po latach 1990. intelektualnej lewicy na Zachodzie wypełniło pustkę pozostawioną przez upadek komunizmu. 

Spójrzmy na Chaveza jako na doskonały przykład; nadęty, terroryzujący ludzi militarysta w mundurze, były przywódca zamachu stanu zamieniony w „rewolucyjnego internacjonalistę” był wychwalany. Był „bezkompromisowo antyimperialistyczny” i zmobilizował „globalną jedność przeciwko głównemu wrogowi”.  

Jego „oddolne rady wspólnot” „angażowały masy i budowały mającą sens demokrację”. Alan Woods w „London Progressive Journal” ostrzegał przed “sabotażem” i “lumpenproletariacką hołotą”, przed ludźmi, którzy „wywoływali burdy” przeciwko biednemu Chavezowi.

Posłuchajmy, jak ludzie Zachodu opisują wielkiego przywódcę: „Chavez zawsze czerpał inspirację z kontaktu z rewolucyjnymi masami”. Dlaczego więc nie mają Chaveza w Wielkiej Brytanii lub w Ameryce? Mężczyzny paradującego w mundurze, głosu prezydenta grzmiącego na wszystkich kanałach telewizyjnych, szukającego „wrogów” i „sabotażu”?   

Takiego trochę jak Donald Trump, tylko znacznie bardziej.

Ponieważ ludzie Zachodu chcą swoich ”wielkich przywódców” w Wenezueli, nie w Londynie, chcą religijnej policji nękającej kobiety w Aceh, nie w Danii. Nacjonalizm za granicą, pragmatyzm w domu. Rewolucja boliwariańska za granicą, internacjonalizm w domu.   

Ponieważ to Wenezuelczycy płacą obecnie cenę masowym głodem, jak pokazano w nadanym  niedawno reportażu BBC, pustymi półkami sklepowymi, kobietami, które nie mają mleka w piersiach dla swoich niemowląt, bo kraj został zniszczony przez populistyczny, militarystyczny nonsens.  

Chavez nie był ”postępowy”, był prawicowym militarystą, który podawał się za lewicowca, podobnie jak dla nich  Hezbollah i Hamas, Baszar Assad i ajatollahowie są „lewicowi”.

Kiedy patrzy się na miłość i podziw, jaki niektórzy ludzie na Zachodzie mają dla skrajnej prawicy za granicą, widać, jak adorują skrajnie odwrotne wartości za granicą i u siebie w kraju. Nie lubią Jerry’ego Falwella, ale gdyby był ajatollahem Jerrym al-Falwellem, byłby wielbiony i szanowany. 

Rabin Brant Rosen, który popiera ”sprawiedliwość społeczną” w Chicago, udał się w 2008 roku do Iranu i spotkał mężczyzn w dziwacznych szatach i z brodami, którzy reprezentowali odwrotność sprawiedliwości społecznej. Pisał entuzjastycznie o etno-nacjonalizmie „Persji, kraju o dumnej i czcigodnej historii… wszyscy Irańczycy, młodzi i starzy, identyfikują się głęboko ze swoją starożytną historią… zjednoczeni w szacunku dla perskiej historii”.  

A co z irańskimi mniejszościami brutalnie dławionymi przez Persów, takimi jak Kurdowie, Arabowie, Azerowie i Beludżowie? Amerykański rabin nie wspomniał o nich, jego blog wydaje się mówić, że nie istnieją. 

W Ameryce sprawiedliwość społeczna oznacza uznanie mniejszości, ale ci, którzy nauczają sprawiedliwości społecznej w domu, opowiadają się za zaciekłym ekstremizmem religijnym za granicą. Nikt nie zaakceptowałby prawa zmuszającego kobiety do zakrywania włosów w Chicago, ale w Iranie kochają te narzucone praktyki religijne.

Dlaczego perski nacjonalizm lub jakikolwiek inny zagraniczny nacjonalizm jest tak powabny dla pewnych ludzi na Zachodzie? Bo amerykański, francuski lub niemiecki nacjonalizm nie jest.   

Zagranica jest miejscem do wylewania swojej miłości do „dumnych narodów”. Tam można otwarcie czcić jurnych, mocarnych mężczyzn; nacjonalizm, religijny ekstremizm, wojnę, chłostę i publiczne wieszanie, obcinanie głów, kamienowanie – można wypuścić z siebie całą agresję, jaką uwięziło życie na Zachodzie.    

Miłość do obcego narodu i religii, jaką znajduje się w tekstach tak wielu ludzi z „lewicy”, którzy rzekomo są przeciwnikami nacjonalizmu, jest zawsze ciekawa. Miłość do „dumy”, wiary, godności i korzeni w ziemi, do krzepy i flagi, miecza i karabinu, wskazuje na nacjonalistyczne tęsknoty, na które zachodnia lewica nie może pozwolić sobie w kraju.

Te same wartości u Trumpa lub u zwolenników brexitu, u pani Le Pen lub w Lidze Północnej, które lewica uważa za godne potępienia na Zachodzie, kiedy znajdują wyraz w Wenezueli, Syrii, Iranie lub wśród Palestyńczyków, są godne podziwu.   

Nie oszukujcie się i nie udawajcie, że ci postępowi ludzie po prostu nie słyszą swoich przyjaciół w Iranie, nazywających aborcję ”szatańską”, lub nie słyszą, jak mówią, że homoseksualiści są „rakiem” i nie słyszą, kiedy ich szowinistyczni przyjaciele z Bractwa Muzułmańskiego mówią, że „miejsce kobiety jest w domu”.   

Słyszą i popierają to. Kiedy otyli, brodaci przywódcy religijni w Iranie mówią: ”kobiety i mężczyźni różnią się; kobietami powodują emocje”, ci sami ludzie, którzy na Zachodzie mówią o „neutralności płci” potakują i mówią: „tak, zgadzam się, co za spostrzeżenie”, i nie pytają „gdzie jest transgenderowa toaleta?” 

Kiedy Hugo Chavez powiedział, że nie mógłby być homoseksualistą, ponieważ jest „wystarczająco męski, by rozbić w proch każde podobne oskarżenie”, orędownicy praw gejów nawet nie mrugnęli. Homofobia jest w porządku – tylko, że za granicą, nie w domu.

Jeśli weźmiesz przeciętnego miłośnika Hezbollahu i powiesz mu w Teksasie, że zanurzenie w fontannie spowoduje, że będzie ponownie narodzony, wyszydzi ”ignorancką religię” – ale weź go do doliny Beka’a i powiedz, by wychłostał się w dzień Aszura, a uzna to za piękne.

Całe to zjawisko powinno nazywać się „liberalizmem geograficznym”.  

Liberalizm geograficzny oznacza, że popierasz liberalizm tylko w jednym miejscu i popierasz jego diametralne przeciwieństwo gdzie indziej. W efekcie są zasadniczo dwie prawicowe siły, które walczą ze sobą na Zachodzie. Jedna popiera prawicowe, religijne, nacjonalistyczne siły za granicą, a druga popiera je w kraju.

Kruche liberalne wartości Zachodu, na osiągnięcie których potrzeba było tysiąca lat podważania władzy religii, nacjonalizmu, rasizmu, ksenofobii i szowinizmu, nie mają szansy przeciwko konkurującym siłom zagranicznego prawego skrzydła, wewnętrznego prawego skrzydła i wewnętrznych miejscowych liberałów, którzy zdradzają je w domu i popierają je za granicą. 

Kiedy zostanie napisana historia Zachodu, będzie tam stwierdzenie: nauczyli się nienawidzić siebie i kochać w innych to, czego nienawidzą w sobie.  


Why Western leftists adore right-wing religious extremists abroad

Jerusalem Post, 2 sierpnia 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Seth J. Frantzman


Publicysta “Jerusalem Post”. Zajmował się badaniami nad historią ziemi świętej, historią Beduinów i arabskich chrześcijan, historią Jerozolimy, prowadził również wykłady w zakresie kultury amerykańskiej. Urodzony w Stanach Zjednoczonych w rodzinie farmerskiej, studiował w USA i we Włoszech, zajmował się handlem nieruchomościami, doktoryzował się na  Hebrew University w Jerozolimie. 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1413 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Izrael nie może pozwolić tym, którzy wzywają do jego zniszczenia, na pozostawanie w kraju   Yemini   2019-11-18
”Guardian” nie kwestionuje kłamstw Omara Shakira z HRW   Levick   2019-11-17
Aktywiści klimatyczni koncentrują się na złych rozwiązaniach   Lomborg   2019-11-16
Spirala islamskiego terroru   Koraszewski   2019-11-14
Żelazna Kopuła przechwytując rakiety zamyka usta uprawnionej krytyce Izraela     2019-11-11
Kiedy spotkania z historią gubią się w cyberprzestrzeni   Collins   2019-11-10
Niezrozumiana Palestyna   Marquardt-Bigman   2019-11-09
Coolidge i FDR mieli rację w sprawie pracowników państwowych i związków zawodowych   Jacoby   2019-11-07
Zakaz mowy nienawiści nie chroni Żydów ani przed jej przyczynami, ani skutkami   Amos   2019-11-07
Rozkład normalny i paranormalny   Koraszewski   2019-11-05
Milczący świadkowie w wojnie przeciwko Żydom   Chesler   2019-11-05
Pochowajcie Baghdadiego, ale nie jego zbrodnie   Collins   2019-11-03
Straszna wrzawa na ulicy Żydowskiej   Koraszewski   2019-11-02
Autonomia Palestyńska i jej pieniądze   Bedein   2019-11-01
Obwiniony przez fałszywe skojarzenie: Izrael ”w szczególności”   Plosker   2019-10-30
Kościół, który szerzy nienawiść   Pour   2019-10-26
Nie, Omar Barghouti nie jest współzałożycielem ruchu bojkotu, BDS   Steinberg   2019-10-25
Netanjahu, media i los izraelskiej demokracji   Glick   2019-10-23
Dlaczego nauki ścisłe są ścisłe, a nauki społeczne rozwiązłe?   Koraszewski   2019-10-23
Kolejny cios zadany przez ONZ prawom człowieka   Neuer   2019-10-21
Ogórkowi Żydzi w Paryżu   Lewin   2019-10-19
Palestyńczycy kradną elektryczność, a potem winią Izrael   Tawil   2019-10-18
Syryjskiej wojny domowej nie wywołała zmiana klimatu   Lomborg   2019-10-17
Syzyf znowu marzy   Landes   2019-10-16
Gra Teheranu w ciuciubabkę   Taheri   2019-10-15
BDS: odporny na rozsądek i wiedzę   MacEoin   2019-10-14
ISIS wraca pod skrzydła Turcji   Coughlin   2019-10-13
Pierwsze dymy w następnej wojnie bliskowschodniej   Frantzman   2019-10-12
Walczyli obok USA przez pięć lat, żeby zbombardował ich sojusznik USA z NATO   Frantzman   2019-10-11
Powrót nieumiarkowanych katolików i innych   Koraszewski   2019-10-09
Lekcje z północnej Syrii   Spyer   2019-10-09
Czy palestyńscy przywódcy chcą lepszego życia dla swojej ludności?   Toameh   2019-10-08
Rosjanie i Polacy raz jeszcze   i Andrzej Koraszewski   2019-10-07
Trzech skrajnie prawicowych przywódców zamierza stworzyć telewizję „zwalczającą islamofobię”   Frantzman   2019-10-07
Czy regulowanie antysemityzmu na kampusach jest cenzurą?   Tobin   2019-10-05
Turcja: Alarmująca rozprawa z dziennikarzami, rozpaczliwy apel do ONZ   Bulut   2019-10-03
Co następne dla Turcji? Broń jądrowa!   Bekdil   2019-10-01
Kolejne palestyńskie oszczerstwo o Izraelu i Żydach   Tawil   2019-09-29
Dlaczego Egipt nie chce pomóc Gazie   Toameh   2019-09-25
Kiedy muzułmanie prześladują gejów, jest to wina Żydów   Greenfield   2019-09-24
Jak despoci interpretują umowy z Zachodem   Tawil   2019-09-22
Dlaczego Arabowie nienawidzą Palestyńczyków   Toameh   2019-09-20
Brexit i jego efekty na Bliskim Wschodzie   Gross   2019-09-17
Dlaczego Izraelczycy nigdy nie zapomnieli swojego 9/11   Tobin   2019-09-16
Palestyńczycy: ofiary arabskiej dyskryminacji i rasizmu   Toameh   2019-09-09
Izraelczycy, Palestyńczycy i ”Love Island”   Tsalic   2019-09-08
Negocjacje USA-Taliban: śmiertelna pułapka Kataru   Carmon   2019-09-07
Niebezpieczny stalinizm „przebudzonych” na skrajnej lewicy   Dershowitz   2019-09-07
Czego amerykańscy Żydzi nie rozumieją o BDS   Greenfield   2019-09-06
Odwaga twierdzenia, że nie wszystkie kultury są równe   Hill   2019-09-05
Globalna nieodpowiedzialność: brak procesów ISIS za zbrodnie wojenne   Frantzman   2019-09-04
Czy Autonomia Palestyńska przygotowuje kolejną intifadę?   Tawil   2019-09-02
BBC przedstawia Izrael jako kraj, którego armia krzywdzi palestyńskie dzieci   Plosker   2019-08-29
Muzułmanie przeciwko antysemityzmowi   MacEoin   2019-08-28
W Absurdystanie bez zmian   Koraszewski   2019-08-27
Jak TRUMP rozpoczął wojnę domową między Hamasem a agendą ONZ   Greenfield   2019-08-27
Najdłużej istniejąca teoria spiskowa   MacEoin   2019-08-26
Dlaczego zachodni lewicowcy uwielbiają prawicowych ekstremistów za granicą?   Frantzman   2019-08-26
Iran: chłostanie martwego osła jest daremne   Taheri   2019-08-25
Palestyńczycy: co jest złego w budowaniu szpitala?   Tawil   2019-08-21
Czy Izrael jest państwem bliskowschodnim?   Koraszewski   2019-08-19
Czy Palestyńczycy w Gazie mogą zbuntować się przeciwko Hamasowi?   Toameh   2019-08-18
Chińczycy trzymają się mocno   Koraszewski   2019-08-17
Najnowszy horror ONZ: ignorowani uchodźcy chrześcijańscy   Bulut   2019-08-16
Państwo, naród, społeczeństwo   Koraszewski   2019-08-15
Zaślepienie w sprawie muzułmańskiego antysemityzmu   Julius   2019-08-15
Polowania na czarownice wymagają międzynarodowego działania   Igwe   2019-08-13
"Sprawiedliwość" jest dla lewicy antyizraelskim wytrychem. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością.     2019-08-12
Barack Obama i ludobójstwa    Isaac   2019-08-10
Słabość cywilizacji i zderzenie barbarii z barbarią   Koraszewski   2019-08-09
Demon ISIS jest w nas wszystkich     2019-08-09
Coraz groźniejszy impas między cywilizacjami   MacEoin   2019-08-07
Dlaczego Palestyńczycy zaatakowali Saudyjczyka?   Toameh   2019-08-03
Jordania podziela obawy Izraela   Koraszewski   2019-08-02
Schadenfreude i skandal w UNRWA   Blum   2019-08-01
Szczęśliwe zakończenie dramatów palestyńczyka prześladowanego za uratowanie rannych Żydów   Blum   2019-07-31
Jordania, pokój i jak niewiele się naprawdę zmieniło   Roth   2019-07-30
Demaskowanie oszukańczych organizacji praw człowieka   Gerstenfeld   2019-07-24
Biafra kiedyś i w przyszłości?   Fitzgerald   2019-07-24
W BDS nie chodzi o bojkot. Chodzi o zamianę Izraela w państwo pariasa.     2019-07-23
Kocha, lubi, szanuje   Koraszewski   2019-07-22
Pora, by Europa przebolała ”najgorszą możliwą umowę”   Coughlin   2019-07-21
Zamienianie Holocaustu w metaforę   Greenfield   2019-07-20
Tylko nie nazywaj jej palestyńską Arabką!   Flatow   2019-07-19
Trzy „nie”, które ustawiły Bliski Wschód na drodze konfliktu   Lipman   2019-07-18
USA i Iran: Co NIE jest mądrą polityką   Rafizadeh   2019-07-16
Dziesięciolecia szczucia na brytyjskich Żydów   Collier   2019-07-16
Zbadaj swoje przesądy   Koraszewski   2019-07-15
"Hamas nie boi się wyborów"   Toameh   2019-07-14
Niemcy: niektóre mowy nienawiści są ”równiejsze od innych”   Bergman   2019-07-12
Słowa Lindy Sarsour, „Jezus był Palestyńczykiem”, ignorują żydowską historię   Frantzman   2019-07-10
Niemcy, które zbroiły Saddama Husajna, mówią, że państwo kurdyjskie zaszkodzi pokojowi   Frantzman   2019-07-09
Palestyńska bieda: kto nie ma udziału w bogactwie?     2019-07-08
Afryka: alarmujący wzrost prześladowań chrześcijan   Bulut   2019-07-07
Palestyńska wojna z przedsiębiorcami   Tawil   2019-07-06
Nie potrzebujemy żadnej edukacji   Collins   2019-07-02
Czy zbliża się wielka wojna?   Koraszewski   2019-07-01
Abstrakcyjna ludzka godność   Ferus   2019-06-30
Moje świadectwo o reparacjach za niewolnictwo   Hughes   2019-06-29
Pamięć o Jazydach i Lalisz w Światowy Dzień Uchodźcy   Frantzman   2019-06-28

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk