Prawda

Sobota, 6 czerwca 2020 - 16:39

« Poprzedni Następny »


Demokratyczna republika Somalilandu

 


Geoffrey Clarfield 2018-08-16

16-letni Abdishakur Mohamed, młody autor z Somalilandu, trzyma egzemplarz swojej książki 21 lipca 2018 r. na międzynarodowych targach książki w Hargeisa, stolicy Somalilandu. Na pierwszych targach w 2008 r. organizatorzy wystawili zaledwie garść książek pożyczonych od przyjaciół i ściągnęli tylko 200 odwiedzających. Dziesięć lat później literatura zajmuje znaczące miejsce w kulturze Somalilandu.  Mustafa Saeed/AFP/Getty Images
16-letni Abdishakur Mohamed, młody autor z Somalilandu, trzyma egzemplarz swojej książki 21 lipca 2018 r. na międzynarodowych targach książki w Hargeisa, stolicy Somalilandu. Na pierwszych targach w 2008 r. organizatorzy wystawili zaledwie garść książek pożyczonych od przyjaciół i ściągnęli tylko 200 odwiedzających. Dziesięć lat później literatura zajmuje znaczące miejsce w kulturze Somalilandu.  Mustafa Saeed/AFP/Getty Images

Tak się to zaczyna. Somalijski „przedsiębiorca”, często były pirat, który wspiął się w szeregach swojego „zawodu”, postanawia zaatakować statek na Oceanie Indyjskim, w nadziei na otrzymanie królewskiego okupu od właścicieli lub od firm, które ubezpieczają olbrzymie statki, odpowiedzialne za 90 procent przewozów morskich. Przedsiębiorca albo używa własnych pieniędzy, albo otrzymuje je od inwestorów. Za te pieniądze wynajmuje lokalną załogę piratów, którzy są skłonni operować małymi łodziami motorowymi, używanymi do wdzierania się na pokład większych statków.

Może trwać do roku zanim zostanie zawarta umowa. A jeśli sprawy pójdą źle, pojmana załoga może zostać zabita. W wypadku „Kapitana Phillipsa” z filmu z Tomem Hanksem, który był oparty na prawdziwej historii, marynarka USA interweniowała. Niestety jednak, większość firm płaci okup, bo ryzyko przy odmowie jest zbyt wielkie. W Somalii ten rodzaj przestępstw jest opłacalny.  




Łodzie rybackie w Berbera, porcie Somalilandu, 21 lipca 2018 r. Somaliland nie pozwala piratom na działanie u swojego wybrzeża. Mustafa Saeed/AFP/Getty Images
Łodzie rybackie w Berbera, porcie Somalilandu, 21 lipca 2018 r. Somaliland nie pozwala piratom na działanie u swojego wybrzeża. Mustafa Saeed/AFP/Getty Images

Kiedy okup zostaje dostarczony, zazwyczaj w gotówce, jest dzielony niesymetrycznie, z główną częścią idącą do przedsiębiorcy i resztą dla wynajętych bandytów. Ten system jest równie przejrzysty jak system piratów z Wysp Karaibskich w XVIII w., kiedy ten rodzaj dzielenia zysków był powszechny i uzgodniony z wszystkimi przed atakami na statki angielskie lub hiszpańskie. Jest to stosunkowo demokratyczny i „sprawiedliwy” system w społeczeństwie bez cywilizowanego rządu.


Można o tym wszystkim poczytać w książce Jaya Bahadura pod tytułem The Pirates of Somalia, która dobrze opowiada ich historię. Można również zobaczyć bardziej politycznie poprawną wersję w filmie pod tym samym tytułem z Al Pacino. Czego czytelnicy książki ani widzowie nie dowiedzą się z filmu, jest to, że piractwo szaleje na wschodnim wybrzeżu Somalii, gdzie bezsilny, uznany przez społeczność międzynarodową „Tymczasowy Rząd Federalny” ma rzekomo sprawować władzę, ale tego nie robi. Zamiast tego niemal całą wschodnią i południową Somalią rządzą rozmaici watażkowie, którzy są w nieprzerwanym stanie wojny wzajem ze sobą. (Tym, którzy interesują się tragicznymi szczegółami tego, co tam się dzieje, polecam książkę Getting Somalia Wrong brytyjskiej dziennikarki Mary Harper.)


Robotnicy rozładowują racje żywnościowe od NGO w porcie Somalilandu, Berbera, 21 lipca 2018 r. Mustafa Saeed/AFP/Getty Images
Robotnicy rozładowują racje żywnościowe od NGO w porcie Somalilandu, Berbera, 21 lipca 2018 r. Mustafa Saeed/AFP/Getty Images

Piraci w Somalii to całkowita porażka Tymczasowego Rządu Federalnego i są szczególnie interesujący w porównaniu z inną somalijską historią. Północne wybrzeże przy Zatoce Adeńskiej jest obecnie rządzone przez niepodległą Republikę Somalilandu. Nie ma tam piractwa, port Berbera kwitnie, watażkowie nie mają władzy i – cud nad cudami – ludność Somalilandu ma funkcjonujący, stosunkowo stabilny, demokratycznie wybrany rząd. System prezydencki wyłonił się oddolnie, bez międzynarodowego uznania dyplomatycznego i tylko z minimalną, wyrywkową i niechętną pomocą od „społeczności międzynarodowych darczyńców”. Kanada nie uznaje Somalilandu, ale uznaje fasadowy Tymczasowy Rząd Federalny Somalii na południu, mimo że nie potrafi on skutecznie kontrolować nawet własnej stolicy Mogadiszu.


Kobiety czekają w kolejce do głosowania w Hargeisa, stolicy Somalilandu, 26 czerwca 2010 r. Ali Musa/AFP/Getty Images
Kobiety czekają w kolejce do głosowania w Hargeisa, stolicy Somalilandu, 26 czerwca 2010 r. Ali Musa/AFP/Getty Images

Dla lepszego zrozumienia, jak to jest, że większość Somalii jest zanarchizowana, podczas gdy w Somalilandzie panuje prawo i konstytucyjny porządek, musimy pokrótce opisać ludność Somalii i jej niedawną historię. Somaljczycy od tysięcy lat zamieszkują Półwysep Somalijski. Na ogół są nomadami, zorganizowanymi w plemiona pasterzami wielbłądów, ale przez stulecia założyli również miasta nadbrzeżne i stacje handlowe w głębi lądu. Według skomplikowanej, ustnie przekazywanej historii ich pochodzenia, wszyscy pochodzą od jednego, na wpół mitycznego przodka o imieniu Somal. Mówią językiem kuszyckim, częścią większej afroazjatyckiej grupy językowej. Języki kuszyckie obejmują starożytny egipski i większość języków południowej Etiopii. Kuszycki jest „kuzynem” semickiej grupy językowej. 


Chociaż Somalijczycy uważają, że mają to samo pochodzenie i mówią tym samym językiem, wyznają islam i ich kultura jest w znacznej mierze taka sama, nigdy nie mieli koncepcji narodu somalijskiego. Ich wielki udział we wschodnioafrykańskim handlu niewolnikami w XIX w. i następnie ich kolonizacja przez Brytyjczyków i Włochów na początku XX wieku uświadomiły im, że mogą stać się jednym narodem, jeśli pozbędą się kolonialnych władców i będą rządzić się sami. Ostatecznie panowanie na terytorium ludzi mówiących po somalijsku przypadło pięciu różnym reżimom.


Artyści zabawiają gości na Międzynarodowych Targach Książki w Hargeisa, Somaliland, 21 lipca 2018 r. Mustafa Saeed/AFP/Getty Images
Artyści zabawiają gości na Międzynarodowych Targach Książki w Hargeisa, Somaliland, 21 lipca 2018 r. Mustafa Saeed/AFP/Getty Images

Na północy Brytyjczycy praktykowali swoje wypróbowane pośrednie rządy w konfederacji plemion Isaak na wybrzeżu i obszarach pustynnych lądu przy Zatoce Adeńskiej. Główną część południowej Somalii zajęli Włosi, którzy traktowali ją jako kolonię i zachęcali europejską imigrację, podobnie jak Francuzi w Algierii. Jest to terytorium największej plemiennej konfederacji w Somalii - Darod. Port i mini-terytorium Dżibuti zdominowali Francuzi. Był to mieszany plemiennie region z enklawą plemienia Isaak we wschodniej Etiopii. I wreszcie, kenijskie plemię Darod dominowało na północnych granicach kraju.


Kiedy na początku lat 1960. w Afryce powiały wiatry zmiany, brytyjska i włoska Somalia stały się dwoma odrębnymi państwami. W tydzień później nominalnie niepodległa północna Somaliland połączyła się z południową częścią, by stworzyć nową niepodległą Republikę Somalii z miejscem w ONZ. Pierwsze kilka lat niepodległości były obiecujące, tak jak w całej reszcie nowych niepodległych państw afrykańskich, ale wkrótce zaczęły się problemy.   


Minister spraw zagranicznych Somalilandu, Sa’ad Ali Szire, od lewek, wiceprezydent  Abdirahman Abdallahi Sajlici i ambasador w Wielkiej Brytanii Ikbal Dżhazbhaj z innymi gośćmi na Międzynarodowych Targach Książki w Hargeisa, 21 lipca 2018 r. Mustafa Saeed/AFP/Getty Images
Minister spraw zagranicznych Somalilandu, Sa’ad Ali Szire, od lewek, wiceprezydent  Abdirahman Abdallahi Sajlici i ambasador w Wielkiej Brytanii Ikbal Dżhazbhaj z innymi gośćmi na Międzynarodowych Targach Książki w Hargeisa, 21 lipca 2018 r. Mustafa Saeed/AFP/Getty Images

Polityczni przywódcy plemienia Darod i popierający ich wojskowi przejęli rząd i stworzyli system jednopartyjny, gdzie nepotyzm wobec rodziny i plemienia stał się stałym porządkiem dnia, dając w ten sposób plemieniu Darod polityczną i ekonomiczną przewagę nad północnymi plemieniem Isaak. Następnie Somalia poszła na wojnę z Etiopią w nadziei, że przyłączy zdominowaną przez Somalijczyków etiopską pustynię Ogaden i dzikie pastwiska na swojej zachodniej granicy. Somalijczycy przegrali tę wojnę i reżim wydał wojnę plemieniu Isaak na północy. Siły somalijskie zdziesiątkowały miasta i miasteczka Isaak, wyganiając tysiące mieszkańców, którzy w latach 1980. stali się albo wojownikami, albo uchodźcami. Tysiące tych mężczyzn i kobiet wyruszyły wtedy do arabskich państw Zatoki jako robotnicy podczas panującego tam boomu naftowego. Zostali światowymi, zamożnymi, wykształconymi i obytymi członkami szybko wyłaniającej się somalijskiej diaspory. 


Upadek ostatniego somalijskiego dyktatora wkrótce po upadku Muru Berlińskiego doprowadził do wojny domowej w południowej Somalii i do stworzenia sojuszu między plemiennymi milicjami z plemienia Isaak na północy i ich diasporą za granicą. Podczas gdy południe wpadło w łapy watażków, co z kolei pozwoliło na powstanie związanej z Al-Kaidą radykalnej islamskiej grupy Al-Szabab, na północy sprawy poszły w zupełnie innym kierunku.


Farmer przybywa ze stadem wielbłądów, by znaleźć kupca na rynku Sayladah w Hargeisa, Somaliland, 29 października 2012 r. Simon Maina/AFP/Getty Images
Farmer przybywa ze stadem wielbłądów, by znaleźć kupca na rynku Sayladah w Hargeisa, Somaliland, 29 października 2012 r. Simon Maina/AFP/Getty Images

Północnym milicjom, w przeważającej mierze składającym się z członków plemienia Isaak, udało się odzyskać i utrzymać większość terytorium byłego brytyjskiego Somalilandu. Mieli moralne i finansowe wsparcie diaspory  i potrafili – bez pomocy międzynarodowej – reintegrować większość somalijskich uchodźców, którzy gnili w obozach ONZ w Etiopii od lat 1980. Ponieważ kobiety często pozostawiano w obozach, by radziły sobie same, wprowadziło to koncepcję równowagi płci w to, co były ściśle patriarchalnym, muzułmańskim społeczeństwem. I w tym Somaliland był i pozostaje inny.


Starszyzna plemion, dominujące rody plemienia Issak, domagające się praw kobiety i biznesmeni z diaspory zrozumieli, że dwie opcje, których próbowano w Afryce od odzyskania niepodległości, nie działają. Pierwszą jest niewolnicza imitacja zachodnich demokracji, dzielenie kraju na okręgi wyborcze i spodziewanie się najlepszego. Są także bardziej dyktatorskie rządy dominującego rodu, wspierane przez armię, rządzące państwem we własnym interesie i prześladujące wszystkich innych, co Darod robili plemieniu Isaak w latach 1980. Zamiast tego mieszkańcy Somalilandu, wdali się w długotrwały, nieliniowy proces konsultacji i budowania państwa, niepodobny do niczego innego, co zdarzyło się w Afryce lub w świecie islamskim. Chociaż w pewnym momencie stoczyli się w coś, co wyglądało jak wojna domowa, ludność  Somalilandu żyje obecnie w luźno funkcjonującej demokracji.  


Członek Związku Producentów Mięsa Somalilandu układa kostki mydła zrobione z szpiku kostnego wielbłądów, by wyschły przed pokrojeniem ich i zapakowaniem, 28 października 2018 r. Hargeisa. Simon Maina/AFP/Getty Images
Członek Związku Producentów Mięsa Somalilandu układa kostki mydła zrobione z szpiku kostnego wielbłądów, by wyschły przed pokrojeniem ich i zapakowaniem, 28 października 2018 r. Hargeisa. Simon Maina/AFP/Getty Images

Wzloty i upadki i kamienie milowe tego niezwykłego procesu opisuje ze szczegółami brytyjski autor, Mark Bradbury, pracownik NGO, który przez wiele lat pracował w Somalilandzie. Był nie tylko obserwatorem tego procesu, ale także uczestnikiem, bo w Somalilandzie niemal definiuje się społeczeństwo obywatelskie jako rozkwit miejscowych NGO i międzynarodowych partnerów NGO (w tym coraz silniejszych organizacji kobiecych).   


W książce Bradbury’ego, Becoming Somaliland, czytamy o tym, jak ludzie w północnym Somalilandzie działali w ramach uświęconego tradycją obyczaju starszyzny plemiennej i grup interesu, prowadząc niekończące się konsultacje pod drzewami akacji, aż docierali do międzyklanowych i międzyrodowych traktatów pokojowych i ustaleń terytorialnych, które – raz wypracowane lokalnie – można było powtarzać na szczeblu regionalnym i krajowym.   

 


Trenerka futbolu i futbolistka Somalilandu, 24-letnia Marwa Mauled Abdi, pozuje na boisku w ośrodku sportowym Ubah, pierwszym boisku przeznaczonym wyłącznie dla kobiet w Hargeisa, stolicy Somalilandu, 1 marca 2018 r. Zdjęcie zrobiono na obchody Międzynarodowego Dnia Kobiet 8 marca 2018. Mustafa Saeed/AFP/Getty Images
Trenerka futbolu i futbolistka Somalilandu, 24-letnia Marwa Mauled Abdi, pozuje na boisku w ośrodku sportowym Ubah, pierwszym boisku przeznaczonym wyłącznie dla kobiet w Hargeisa, stolicy Somalilandu, 1 marca 2018 r. Zdjęcie zrobiono na obchody Międzynarodowego Dnia Kobiet 8 marca 2018. Mustafa Saeed/AFP/Getty Images

Jedną z kluczowych innowacji w nowym, demokratycznym Somalilandzie jest wyższa izba parlamentu z „starszyzny plemiennej”, która ma wpływy pozwalające na zapobieżenie lub rozstrzygnięcie plemiennych lub klanowych konfliktów – tego rodzaju konfliktów, które doprowadziły południe do wojny domowej. Politycy Somalilandu nie skupiają się tylko na tym, co lokalne. W staraniach o międzynarodowe uznanie, jakiego narody świata im odmawiają, Republika Somalilandu pragmatycznie zaoferowała uznanie Izraela jako oznakę dobrej woli wobec wszystkich.


W 2008 r. Bradbury pisał: „Somalilamd… jest samorządnym terytorium… [które] spełnia większość międzynarodowych kryteriów państwowości [włącznie z]… pochodzącym z powszechnych wyborów rządem konstytucyjnym, który sprawuje kontrolę nad jego granicami, zarządza pewnymi publicznymi aktywami, nakłada podatki, ingeruje w rynek, formułuje strategię rozwoju i dostarcza bezpieczeństwa swoim obywatelom”.


Mieszkańcy miast odwiedzają Międzynarodowe Targi Książki w Hargeisa, 21 lipca 2018. Mustafa Saeed/AFP/Getty Images
Mieszkańcy miast odwiedzają Międzynarodowe Targi Książki w Hargeisa, 21 lipca 2018. Mustafa Saeed/AFP/Getty Images

Dziesięć lat później Somaliland nadal dobrze sobie radzi. Z rzeczy, które wyklucza, jest pozwolenie piratom, by używali wybrzeża Zatoki Adeńskiej osłabiając i niszcząc handel międzynarodowy. Już to powinno ściągnąć uwagę wszystkich. Zamiast uznawać upadłe państwo Somalii na południu, mądrze byłoby ze strony Kanady i krajów NATO uznać Somaliland i uczynić z niego strategicznego partnera. Irańczycy uważnie obserwują ten kraj i już nadużywają jego nowej demokracji przez wspieranie partii opozycyjnych, które powstały w kwitnącym kraju, kiedyś będącym jednym z wielu upadłych państw afrykańskich.  


Jeśli Kanada nie uzna demokratycznego Somalilandu, zaszkodzimy własnym interesom i przyczynimy się do konfliktu w tej już pełnej konfliktów części świata. Będziemy także widziani jako skończeni hipokryci, którzy prawią kazania o demokracji dla rozwijającego się świata, ale kiedy pojawia się ona bez naszej ingerencji, ignorują ją. Pora, by Ottawa obudziła się.


No pirates allowed: The democratic, pro-Western, successful, totally unrecognized Democratic Republic of Soamliland

National Post, 3 sierpnia 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Geoffrey Clarfield

Kanadyjski antropolog. Przez dwadzieścia lat badał społeczenstwa Afryki i Bliskiego Wschodu.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Przygarnę MEF 2018-08-16


Notatki

Znalezionych 1539 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Dzień nadziei i odwagi   Jacoby   2020-06-04
Nieprzyzwoici policjanci, nieprzyzwoici buntownicy   Jacoby   2020-06-03
Sztuczne oburzenie o ”aneksję”   Rosenthal   2020-06-01
Wahający się biurokraci powstrzymują następną falę innowacji   Ridley   2020-05-29
Porwanie zachodniej wolności   Nirenstein   2020-05-25
Stan wojenny w cyberprzestrzeni   Koraszewski   2020-05-22
Międzynarodowy sąd kapturowy ma zbadać zbrodnie wojenne Izraela   Franklin   2020-05-21
Apartheid i koronawirus na Bliskim Wschodzie   Toameh   2020-05-19
Jedni osuszali moczary, inni propagują nienawiść   Koraszewski   2020-05-16
Dlaczego Międzynarodowy Czerwony Krzyż gloryfikuje matkę rodu terrorystycznej rodziny?     2020-05-13
Wielu umrze z głodu, a nie z powodu wirusa     2020-05-08
Szepty i krzyki w arabskojęzycznych mediach   Koraszewski   2020-05-08
Rada Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych wychwala Iran   MacEoin   2020-05-07
„Przebudzona” feministka woli, by ludzie umierali, niż żeby biali mężczyźni z Oksfordu pierwsi stworzyli szczepionkę na koronawirusa   Coyne   2020-05-01
Popiół czy diament   Lewin   2020-04-30
Żydowskie zniewolenie pod rządami islamu wypełza na światło dzienne   Pandavar   2020-04-29
Jak nie świętować Dnia Ziemi   Tobin   2020-04-29
Koronawirus: belgijska masakra   Godefridi   2020-04-28
Nędza filozofii arystokratów ducha   Koraszewski   2020-04-27
Izrael od tygodni wydaje pozwolenia na towary „podwójnego zastosowania” dla Gazy – i nikt o tym nie informuje     2020-04-27
Jak zaraźliwe są teorie spiskowe?   Koraszewski   2020-04-22
Moralny dylemat opróżniania więzień podczas pandemii   Tobin   2020-04-22
Koronawirus: dyrektor WHO ma długą historię tuszowania faktów    Kern   2020-04-21
Lekcje z pandemii   Rosenthal   2020-04-21
Mieszane uczucia o WHO   Novella   2020-04-20
Ludzie nienawidzący Izraela, którzy udają, że obchodzi ich Gaza, wyrządzają krzywdę dziesiątkom milionów Arabów     2020-04-20
Jak media i palestyńscy Arabowie zmienili się przez ostatnie 50 lat?   Amos   2020-04-18
Jemen, Libia, Syria: kraje, gdzie koronawirus może się  szerzyć się niedostrzegany   Frantzman   2020-04-17
Pracownica @Amnesty International, która naciskała Hamas, by aresztował Gazańczyków za wideokonferencję z Izraelczykami     2020-04-14
Równania z bezlikiem niewiadomych   Koraszewski   2020-04-13
Epidem-ideologia: jak polityczny dogmat wpływa na reakcje na COVID-19   Tsalic   2020-04-13
Artykuł o Gazie w farmaceutycznym piśmie jest niezgodny z medyczną etyką zawodową   Plosker   2020-04-11
WHO musi odpowiedzieć na poważne pytania zanim można jej będzie powierzyć prowadzenie dochodzenia w sprawie COVID-19   Ridley   2020-04-10
Koronawirus: UE wspiera Palestyńczyków 71 milionami euro   Toameh   2020-04-10
Amerykanin, Chińczyk, Rosjanin, Turek i Polak mówią o świecie po pandemii   Koraszewski   2020-04-09
Wykluczenie Tajwanu z WHO jest politycznym i medialnym skandalem   Jacoby   2020-04-08
Członkowie Kongresu wprowadzeni w błąd i skłonieni do podpisania rasistowskiego listu przeciwko Izraelowi   Flatow   2020-04-08
Chronienie się przed koronawirusem a izraelska godzina policyjna   Fitzgerald   2020-04-04
Pułapka białego przywileju i odrzucenie kultu wiktymologii   Hill   2020-03-31
Ukoronowanie efektu motyla   Collins   2020-03-30
Pokątna hodowla staruszków   Koraszewski   2020-03-28
Antyizraelskie NGO wykorzystują COVID-19, żeby szerzyć nienawiść   Wertman   2020-03-27
Antysemicka propaganda Hamasu nauczana w naszych szkołach   Collier   2020-03-26
Demokratyczny wirus i autorytarne metody przeciwdziałania zarazie   Koraszewski   2020-03-24
Dwa rodzaje antysemityzmu stały się częścią prezydenckiej kampanii   Tobin   2020-03-22
Syria ma duże więcej palestyńskich kobiet w więzieniach niż Izrael. I tortutują je na śmierć     2020-03-20
Jesień Oświecenia   Koraszewski   2020-03-19
Breaking the Silence! Dlaczego kłamiecie?   Oz   2020-03-18
Jestem sceptyczny wobec paniki klimatycznej, ale poważnie traktuję obawy w sprawie koronawirusa   Jacoby   2020-03-17
Izrael pomaga Palestyńczykom w powstrzymaniu koronawirusa; Arabowie zdradzają ich   Toameh   2020-03-17
Wyzwania, wyznania i środki zapobiegawcze   Koraszewski   2020-03-14
Kto atakuje palestyńskich chrześcijan?   Tawil   2020-03-13
Brexit jako stymulacja dla brytyjskiej bionauki   Ridley   2020-03-11
Czarna rozpacz egipskiego dysydenta   Koraszewski   2020-03-09
Kto uniemożliwia Palestyńczykom głosowanie?   Toameh   2020-03-09
Co Boris Johnson powinien wiedzieć o innowacjach   Ridley   2020-03-04
UNESCO, Izrael i kultura jako broń   Shindman   2020-03-01
Mieszkańcy greckich wysp chcą odzyskać swoje życie   Bekdil   2020-02-29
Zaraza, bóg i polityka prewencyjna   Koraszewski   2020-02-28
Zapomnij o „pokoju”. Zacznij optymalizować status quo. To przecież już wybrali Izrael i Autonomia Palestyńska     2020-02-26
Olbrzymi błąd MFW w ocenie subsydiów energetycznych   Lomborg   2020-02-22
Co myślą palestyńscy Arabowie?   Roth   2020-02-19
Palestyńskie wybory: Jak Abbas i Europa próbują obwinić Izrael   Toameh   2020-02-18
Thatcher ostrzegała nas, żeby powoli budować europejską integrację. Niestety, nie chcieliśmy słuchać.   Wennström   2020-02-17
From Brussels with love   Koraszewski   2020-02-16
Okrucieństwo wobec zwierząt jest bardziej nagłaśniane niż chrześcijanie z odciętymi głowami   Meotti   2020-02-14
Wielka Brytania, jeśli chce lepiej się rozwijać, musi ponownie odkryć niepowodzenie   Ridley   2020-02-08
”Zbrodnia” Arabów śpiewających dla Arabów w Izraelu   Toameh   2020-02-08
Martin Luther King i Edward Said: Palestyńskich intelektualistów nie interesują prawa człowieka     2020-02-07
Trochę optymizmu na odmianę   Rosenthal   2020-02-06
Z sennika ateisty: anioły   Kruk   2020-02-05
Francja, "pączkująca republika islamska"   Meotti   2020-02-03
„Umowa stulecia”, czy „policzek stulecia”?   Koraszewski   2020-02-01
Plan pokojowy Trumpa wykazuje więcej troski o polepszenie życia Palestyńczyków niż jakikolwiek poprzedni plan „ekspertów”     2020-01-30
Homo sapiens i jego późniejsze nakładki   Koraszewski   2020-01-29
Wielka Brytania powinna poprzeć plan pokojowy Trumpa   Kemp   2020-01-29
Czy jestem antysemitką współczując  Palestyńczykom?   Koraszewski   2020-01-25
Polityczne gry w Hadze   Steinberg   2020-01-21
Polityka wokół Holocaustu jest błędna   Tobin   2020-01-20
Potomkinowskie wsie polityków i historyków   Koraszewski   2020-01-19
Kieruneki Madagaskar   Garczyński-Gąssowski   2020-01-18
Putinowskie wsie   Garczyński-Gąssowski   2020-01-17
Obłuda zachodnich postępowców   Yemini   2020-01-17
Bałkanizacja humanistycznych umysłów   Koraszewski   2020-01-15
Zachodnie feministki zdezerterowały z frontu wspierającego uciemiężone muzułmańskie kobiety   Chesler   2020-01-15
Szukając drogi przez Brexit Unia Europejska może spojrzeć na rok 1783   Ridley   2020-01-14
Osmanowie wrócili   Frantzman   2020-01-13
Co było wspaniałe w latach 2010.   Jackoby   2020-01-11
Dlaczego mówienie o „żydowskim geniuszu” jest kontrowersyjne   Tobin   2020-01-11
Czy trup generała jest dobrym papierkiem lakmusowym?   Koraszewski   2020-01-10
Promowanie błędnego przekonania o ”Palestyńczykach”   Oz   2020-01-09
Szaleństwo tłumów - nowa rewolucja kulturalna   Koraszewski   2020-01-08
Dlaczego prezydent Trump spełnia obietnicę daną w San Remo w 1920 roku   Kontorovich   2020-01-06
Dlaczego atakują Żydów w Nowym Jorku   Rosenthal   2020-01-05
„Niebezpieczna i głupia eskalacja”   Koraszewski   2020-01-04
My, ”krytyczne wobec gender” feministki, płacimy cenę za głośne mówienie. Ale cena milczenia jest wyższa   Emmons   2020-01-03
ONZ i Wielka Brytania traktują prześladowanych chrześcijan jak „wrogów”   Ibrahim   2020-01-02
Groźna prawda o BDS i antysemityzmie na kampusach   Tobin   2020-01-01
Kampania kłamstw ICC   Yemini   2019-12-30
Raport Davida Colliera o Amnesty International oraz jej toksyczności i nienawici   (Varda Epstein)   2019-12-28

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk