Prawda

Poniedziałek, 20 maja 2019 - 13:15

« Poprzedni Następny »


Amerykanin w Warszawie i kilka uwag o historii


Andrzej Koraszewski 2019-02-18


Wielka warszawska konferencja ma złą prasę. Powodów jest wiele. Jak nas informuje Łukasz Rogojsz z serwisu wiadomości,gazeta.pl, było to „pójście w poprzek unijnym partnerom”. Zachwyciła mnie głębia tej obserwacji. Chociaż trzeba powiedzieć, że nawet jeśli była ona bardzo oryginalna w formie, to właściwie w treści nie różniła się od stu innych analiz tej konferencji. Równocześnie trzeba powiedzieć, że nawet ludzie nie patrzący na świat wyłącznie pod hasłem „nie lubię Trumpa, nie znoszę Kaczyńskiego” mieli pewne kłopoty ze zrozumieniem celu tej konferencji.

Zdaniem władców Autonomii Palestyńskiej głównym celem warszawskiej konferencji było odciągnięcie uwagi świata od kwestii palestyńskiej. Palestyńska dyplomacja przed tą konferencją koncentrowała się na próbie przekonania krajów arabskich, żeby ją zignorowały. Władcy Islamskiej Republiki Iranu prawdopodobnie nieco lepiej odczytali intencje Białego Domu, że jest to próba stworzenia koalicji antyirańskiej. Gdyby taki był cel, można przyznać rację tym, którzy ocenili, że konferencja okazała się fiaskiem.


Oficjalne deklaracje były ogólnikowe, a raczej zgoła mgliste. Czy była to zatem próba zmiany paradygmatu w dyskursie o problemach nowego totalitaryzmu? A jeśli tak, to czy ten zamiar udał się chociażby w ograniczonym stopniu?


W Warszawie o samym Iranie najwięcej powiedział amerykański wiceprezydent Mike Pence. W porównaniu do rzeczywistości mówił dość łagodnie. Polscy dziennikarze byli niesłychanie zdyscyplinowani, skąpo donosili o tym, co działo się na konferencji i jak ognia unikali jakichkolwiek informacji o zbrodniach Islamskiej Republiki Iranu. (Pewnie nie chcieli „iść w poprzek unijnym partnerom”.)


Na samej konferencji Mike Pence mówił: 

… jesteśmy tu ze względu na to, co nas łączy. Nasza wspólna determinacja, by poprawić bezpieczeństwo, dobrobyt, przestrzeganie praw człowieka na Bliskim Wschodzie i nasza wspólna odpowiedzialność, by przeciwstawić się temu największemu zagrożeniu  dla jaśniejszej przyszłości.    


Wczorajszy wieczór był szczególny. Na początku naszej historycznej konferencji, przywódcy państw tego regionu zgodzili się, że największym zagrożeniem pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest Islamska Republika Iranu.    

Interesujące, bo przywódca był jeden, a z innych krajów było kilku ministrów, zaś sama zgoda nie była zbyt głośna. 

W tym miesiącu czterdzieści lat temu – mówił dalej amerykański wiceprezydent – mułłowie przechwycili kontrolę nad krajem. I każdego roku od tamtego czasu popierali terrorystyczne organizacje i milicje takie jak Hezbollah i Hamas, wysyłali rakiety, podżegali do konfliktów w Syrii, Jemenie i gdzie indziej. 


Reżim irański jest wiodącym sponsorem terroryzmu na świecie. Bombardowali amerykańskie ambasady, zamordowali setki amerykańskich żołnierzy, i również dziś trzymają amerykańskich zakładników i zakładników z innych zachodnich krajów.   


Iran bezwstydnie łamie sankcje ONZ, narusza rezolucje i organizuje terrorystyczne ataki na europejskiej ziemi. 


Jak powiedział prezydent Trump: „Reżim irański od dawna finansuje siły chaosu i terroru pustosząc zasoby własnego narodu”.  


Autorytarny reżim w Teheranie dławi wolność słowa i zgromadzeń, prześladuje religijne mniejszości, brutalnie ciemięży kobiety, morduje homoseksualistów, otwarcie głosi zamiar zniszczenia Izraela. Jak powiedział sam ajatollah Chamenei „Misją Islamskiej Republiki Iranu jest wymazanie Izraela z mapy”.

Referując to wystąpienie, dziennikarze starannie podkreślali, że to wszystko „według amerykańskiego polityka”, dając do zrozumienie, że nigdy o żadnych takich zbrodniach Iranu  nie słyszeli i nic o żadnych groźbach im nie wiadomo. Nie można wykluczyć uczciwości, mogli nie oglądać licznych wystąpień Chameneiego i jego generałów, mogli nie oglądać irańskich map pokazujących jak Jerozolima, Hajfa, Tel Awiw zostaną zrównane z ziemią, mogli nic nie słyszeć o mordach i torturach, ani o protestach irańskiego społeczeństwa, mogli również nie mieć żadnego kontaktu z informacjami o operacjach militarnych w Libanie, Syrii, Iraku, Jemenie, Afganistanie, ani o działalności Iranu w Gazie.


Czy administracja Trumpa występując przeciwko Iranowi troszczy się przede wszystkim o interesy Izraela, czy też patrzy szerzej na zagrożenie świata nowym, tym razem islamskim totalitaryzmem? Chwilami można mieć wrażenie, że Trump przedkłada interesy Izraela nad sprawę pokoju na świecie. Wielu polityków i dziennikarzy tak to właśnie odbiera.


W dzień po tej konferencji w Warszawie, na innej konferencji (w Monachium) Mike Pence mówił o swojej wizycie w Auschwitz i (ponownie) o tym, że Iran dąży do  nowej zagłady Żydów. Przypominał, że kiedy totalitarny system szerzy antysemicką nienawiść i zapowiada kolejną zagładę, to należy go traktować poważnie.


Eurpejscy przywódcy mieli w tej sprawie inne zdanie. Tu na konferencję przybyło trzydzieści głów państw, a wszystkie jakby niechętne amerykańskiej propozycji zmiany paradygmatu. Najbardziej zdecydowanie krytykowała amrykańską politykę gospodyni tego spotkania, Angela Merkel, mówiąc wprost, że zerwanie umowy z Iranem jest błędem, że ta umowa wspaniale działała, że nawet jeśli Iran nie jest bez wad, to jest niegroźny i był spętany wspaniałą umową.


Zdania są tu najwyraźniej podzielone, a władze irańskie nie ukrywają nawet, że umowa w najmniejszym stopniu nie zatrzymała postępów na drodze do broni atomowej, jak również, że ani jej nie przestrzegają, ani nie zamierzają przestrzegać. Jedno pewne, że apele wzywające do tego, by traktować wypowiedzi Irańczyłow poważnie, nie są poważnie traktowane i możemy się zastanawiać, czy powodem są względy ekonomiczne, czy ideologia? Zapewne jedno i drugie, interesy ekonomiczne przywoływane są częściej, ale nie można wykluczyć, że ideologia oddziaływuje jednak silniej.


Wiele lat temu wychowany w Wielkiej Brytanii i mieszkający w Nowym Jorku pisarz pochodzenia pakistańskiego, Ibn Warraq pisał, że ludzkość nie stoi w obliczu zderzenia cywilizacji, że to starcie nie jest między chrześcijaństwem a islamem, a między demokracją i tyranią, między liberalizmem i totalitaryzmem. Kto wie, czy o tej drugiej i ważniejszej motywacji nie opowiada dziś najlepiej nowa książka francuskiego filozofa, Pascala Brucknera, Un racisme imaginaire: La querelle de l'islamophobie. Mam już książkę, ale dopiero zacząłem ją czytać i korzystam chwilowo głównie z omówień, które mnie skłoniły do jej kupienia. 


Bruckner opisuje historię czterech dekad zadurzenia sił antyliberalnych w wojującym islamie, w ideologii antydemokratycznej, antykapitalistycznej, totalitarnej, a przede wszystkim antyamerykańskiej. We wstępie przypomina, że pojęcie islamofobii istniało już w europejskim piśmiennictwie w siedemnastym stuleciu, cytuje memoriał francuskiego kolonialnego urzędnika, który w 1910 roku przekonywał, że islam lepiej dyscyplinuje czarnych niż chrześcijaństwo i może być lepszym narzędziem sprawowania francuskiej władzy w koloniach, więc należy odrzucić powszechną wśród władz kolonialnych islamofobię, przymykając również oczy na niektóre wady islamu, takie jak niewolnictwo i wielożeństwo.

Dalej Autor pisze, że słowa nie są własnością tych, którzy je wynaleźli, że są czasem odkrywane ponownie, a ich znaczenie jest dostosowywane do nowych potrzeb. Nowa moda na zwalczanie islamofobii pojawiła się wraz z rewolucją islamską w Iranie, a pojęcie islamofobii jest wybornym narzędziem zamykania ust krytykom i zwalczania zachodnich wartości. Jest zasadnicza różnica między atakowaniem ludzi, a krytyką idei. Walka z ideologią toczy się na polu semantyki, a w walce o słowa systemy totalitarne są znacznie sprawniejsze niż w produkcji dóbr materialnych. Szermowanie pojęciem islamofobii jest zazwyczaj walką z krytyką idei i jest próbą powrotu do kar za bluźnierstwo. A te, jak przypomina Bruckner, były karami za wyimaginowane zbrodnie. Dlaczego zatem wielcy intelektualiści w rodzaju Michela Foucaulta i setek innych tuzów intelektu, od pierwszej chwili padli na kolana przed nowym Leninem, jak czasem nazywano ajatollaha Chomeiniego? Faucault zachwycał się nową „duchową” polityką i zapewniał, że obrońcy praw człowieka nie muszą się martwić, gdyż islam jest niezwykle tolerancyjną religią. Czy nic nie wiedział o Małej zielonej książeczce, w której ten nowy Lenin wzywał do obcinania rąk złodziejom, do zabijania morderców, do kar chłosty, które sędzia będzie mógł orzekać taśmowo, unikając mitręgi trapiącej zachodnie sądy? Jeśli nawet nie znał pism tego nowego Lenina, szybko musiał się dowiedzieć o praktykach nowej islamskiej dyktatury proletariatu.


Skąd zatem ten zachwyt? Całkiem otwarcie pisał o tym w 1994 roku brytyjski komunista Chris Harman, (przywódca brytyjskiej Socialist Workers' Party), który w artykule pod tytułem Prorok i proletariat pisał, że radykalne grupy muzułmańskie niesłusznie nazywa się, wstecznymi, że należą do owczarni lewicy i należy zmobilizować je w służbie jedynej sprawy, która się liczy – zniszczenia  kapitalizmu.   


Pięć lat przed publikacją tego artykułu Chomeini ogłosił, że każdy muzułmanin, który będzie miał okazję, ma moralny obowiązek ukatrupić pisarza, który napisał książkę o islamie, zaś za wykonanie tego moralnego obowiązku będzie nagrodzony wielką nagrodą finansową (nie licząc nagrody w niebie). Było to sformułowanie głównego credo idei „islamofobii” jako ruchu walki z krytykami idei. Ta słynna (chociaż nie odosobniona) wzywająca do mordu fatwa w żaden sposób nie zniechęciła miłośników islamskiej rewolucji. Jak pisał sam Salman Rushdi, pojęcie islamofobii zostało ukute „by pomóc ślepym pozostać ślepymi”.   


Ślepa wiara i umiejętność kneblowania ust krytykom imponuje kościołom chrześcijańskim, skąd jednak ten zachwyt lewicowych intelektualistów? Pascal Bruckner pisze:

Lewica straciła wszystko – klasę robotniczą, ZSRR, Chiny, Kambodżę, Trzeci Świat – z wyjątkiem islamu, nowego międzynarodowego uciśnionego… Islam staje się ostatnią wielką narracją, której mogą trzymać się i która zastępuje komunizm, dekolonizację i panarabizm. W kategorii dobrych rewolucjonistów mudżahedini, fedaini, dżihadyści i męczennicy Hamasu lub Al-Kaidy zastępują proletariat, guerillę, a wyklętymi Ziemi są Palestyńczycy.      

 W tej ideologii wierzy się, że muzułmanie są ofiarą Zachodu, a Izrael ich głównym prześladowcą. Bruckner stwierdza, że świat zachodni skapitulował przed radykalnym islamem, media głównego nurtu świadomie ignorują płynące z jego strony zagrożenia. Jednak te zagrożenia są realne. Radykalny islam trzyma w coraz silniejszym uścisku społeczeństwa muzułmańskie, zarówno te w muzułmańskim świecie, jak i te mniej liczne, żyjące na Zachodzie.    


Podobnie jak inni zajmujący się tą problematyką autorzy, Bruckner wzywa do współpracy z liberalnymi muzułmanami prącymi do reform ich religi, jak i do reform politycznych w muzułmańskim świecie. Wymaga to zmiany paradygmatu w dyskursie o ideologii islamskiego totalitaryzmu. Siłą rzeczy ta propozycja przychodzi z prawej strony i odrzucana jest bez cienia refleksji. Lewica zdradziła lewicowe wartości, zdradziła prawa człowieka, zdradziła muzułmanów i proponuje Zachodowi samobójstwo. Czy w tej sytuacji warto rozważać zmianę paradygmatu? Warszawska próba nie wygląda na specjalnie udaną. Polski rząd jako współorganizator sprawiał wrażenie, jakby nie bardzo wiedział o czym mowa, strona amerykańska stąpała ostrożnie i mówiła dość niewyraźnie, strona arabska dawała do zrozumienia, że chciałaby, ale się boi (a boi się głównie własnych społeczeństw wychowywanych od dziesięcioleci w duchu religijnego radykalizmu). Dziennikarze sprawiali wrażenie, jakby rozumieli tylko to, że te propozycje padają z niewłaściwych ust i idą „w poprzek naszych partnerów”.     


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Un racisme imaginaire: La querelle de l'islamophobie. Hal 2019-02-18


Notatki

Znalezionych 1284 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Flirty UE z Ligą Arabską   Bergman   2019-05-19
Coraz węższy, zaściankowy pryzmat dziennikarstwa   Murray   2019-05-16
Kiedy ajatollah rozgrywa swojego  dżokera   Taheri   2019-05-15
”Pinkwashing” i Izrael: jak działać przeciwko własnym, najlepszym interesom   MacEoin   2019-05-14
Sankcje USA nałożone na mułłów działają   Rafizadeh   2019-05-11
Czyje to było zwycięstwo?   Skalski   2019-05-11
Największy zdecentralizowany pomnik pamięci na świecie   Gross   2019-05-03
Raport o naszym niewstąpieniu do Unii   Ferus   2019-05-01
Unicestwienie chrześcijańskiego życia i ludzi: gdzie jest oburzenie Zachodu?   Meotti   2019-04-30
Niemiecki rząd: antyizraelski i proirański   Frank   2019-04-28
Dajmy priorytet zapobieganiu przemocy domowej   Lomborg   2019-04-25
Wzgórza Golan i głębie hipokryzji   Mor   2019-04-24
Naród Islamu i ”społeczna sprawiedliwość” kobiet   MacEoin   2019-04-22
Cierpienia ludności Gazy   Kedar   2019-04-18
Dyplomaci w ONZ dokonują antysemickich czynów   Gerstenfeld   2019-04-16
Dlaczego Palestyńczycy uciekają z Libanu   Toameh   2019-04-14
Powodzie, mułłowie i Kopciuszek w kamaszach   Taheri   2019-04-12
“Dla jednego terrorysta…” – fragment książki   Landes   2019-04-12
Milan Kundera ostrzegał nas przed historyczną amnezją. Teraz widzimy ją znowu.   Morrison   2019-04-11
Morderstwa w Christchurch: prawdziwi współsprawcy   Milliere   2019-04-10
Zbrodnie Zachodu wobec prześladowanych mniejszości na Bliskim Wschodzie   Bergman   2019-04-09
Tysiące muzułmańskich kobiet zgwałconych, torturowanych, zabitych w syryjskich więzieniach. Gdzie są media, ONZ, grupy „praw człowieka”?   Tawil   2019-04-04
Inne porozumienie w sprawie pokoju   Toameh   2019-04-02
Wielka Brytania delegalizuje Hezbollah   Bergman   2019-04-01
Hamed Abdel-Samad o lewicy: Rasism niskich oczekiwań; Oni traktują muzułmanów jak małpy w zoo     2019-03-31
Turcja: Dziesiątki tysięcy ściganych sądownie za „obrażenie” Erdoğana   Bulut   2019-03-30
Fronda: „Brawo Polska - Wzgórza Golan nie dla Izraela!!!”   Koraszewski   2019-03-29
Podtrzymywanie palestyńskiej ”narracji”   Bergman   2019-03-28
Dla BBC nikab to „symbol buntu”   Pearson   2019-03-27
Zastraszony "New York Times" opublikował kłamstwa o ”większość Arabów usuniętych siłą z ich domów w Jaffie”     2019-03-26
To jeszcze nie apokalipsa   Jacoby   2019-03-25
Kolonialne pochodzenie sympatii do ”Żon ISIS”   Frantzman   2019-03-25
Izrael kontra jego wrogowie w Europie   Blum   2019-03-23
Janczarzy silnej tożsamości, czyli więź społeczna i grupy odniesienia   Koraszewski   2019-03-16
Amnesty International narzeka na sytuację, którą pomogła stworzyć   Flatow   2019-03-16
Badanie – nadal nie ma związku między autyzmem a szczepionką MMR   Novella   2019-03-15
Każdego dnia jedenastu chrześcijan zostaje zabitych za swoją wiarę   Ibrahim   2019-03-15
Julian Baggini: Jak możemy nadal podziwiać postaci z przeszłości, które były ksenofobami   Coyne   2019-03-13
Czy jest miejsce dla energii odnawialnej?   Novella   2019-03-11
Kto pomoże uratować Jazydów?   Saleh   2019-03-11
Były sobie drzewa   Ferus   2019-03-10
Dlaczego energia odnawialna nie może uratować planety   Shellenberger   2019-03-09
Zjednoczony Kościół Chrystusa niesprawiedliwie atakuje Izrael   MacEoin   2019-03-09
Putin wchodzi do klubu oszukanych przez mułłów   Taheri   2019-03-08
Oburzenie w Syrii i Iraku, że  członkowie isis są na Zachodzie traktowani jak znakomitości   Frantzman   2019-03-06
Nie widzimy lasu zza drzew   Lomborg   2019-03-05
Polowanie na Benjamina Netanjahu   Rosenthal   2019-03-04
Europa: Próba legitymizacji irańskiego reżimu   Meotti   2019-03-01
Turcja: Jednoczenie ”Armii Islamu”, by pokonać pewien kraj   Bulut   2019-02-27
Żydzi powinni móc mieszkać wszędzie   Maroun   2019-02-26
Filipiny: chrześcijanie mordowani, bomby w kościołach   Ibrahim   2019-02-21
40. rocznica Islamskiej Republiki Iranu   Rafizadeh   2019-02-21
Ludzie, którzy twierdza, że „Palestyna jest kwestią rasowej sprawiedliwości”, są prawdziwymi rasistami     2019-02-20
Unia Europejska wchodzi w kompletny orwellizm   Bergman   2019-02-19
Amerykanin w Warszawie i kilka uwag o historii   Koraszewski   2019-02-18
Fikcyjny Abbas jest wymówką, by patrzeć w inną stronę   Maroun   2019-02-18
To nie okupacja zabiła Ori Ansbacher   Yemini   2019-02-17
TIPH i groźby: tymczasowe i permanentne   Collins   2019-02-13
Kiedy Ameryka porzuci Afganistan, zapłacą za to kobiety   Chesler   2019-02-13
Dlaczego Teheran przekracza tylko „różowe linie”   Taheri   2019-02-12
Żydowski głos w Organizacji Narodów Zjednoczonych   Rogatchi   2019-02-11
Dlaczego Palestyńczycy sprzeciwiają się antyirańskiej koalicji   Toameh   2019-02-10
“Palestyński rząd” umiera, oksymoron się rodzi   Flatow   2019-02-08
Jeszcze Polska nie zginęła, czyli byle do wiosny   Koraszewski   2019-02-08
Nowy rok, ta sama stara Turcja   Bekdil   2019-02-05
Co kogo rani i jak mocno?   Koraszewski   2019-02-02
Niesprawiedliwy system sprawiedliwości Turcji: atak na ormiańskiego posła   Bulut   2019-02-01
Organizacja założona, by informować o więźniach sumienia, apeluje do  naszych sumień, by nie kupować u Żyda     2019-01-31
Co to znaczy, że jestem humanistą   Igwe   2019-01-30
Obiektyw Matti Friedmana i syzyfowe błoto   Rosenthal   2019-01-30
Pierwsza Żydówka, jaką spotkałem w Iranie   Rafizadeh   2019-01-29
Gdzie są granice nienawiści?   Koraszewski   2019-01-28
Termity, bigoci i GOAT: racjonalizacja współudziału w antysemityzmie   Dershowitz   2019-01-28
Antysemickie tworzenie stereotypów Żydów przez Palestyńczyków   Tavil   2019-01-25
Czy Rashida Tlaib jest winna bigoterii?    Dershowitz   2019-01-22
W poszukiwaniu mądrego…   Koraszewski   2019-01-22
Rząd USA odmawia ujawnienia antyizraelskiego podżegania w palestyńskich podręcznikach szkolnych   Bedein   2019-01-20
Nowe ”Monachium” Europy: Iran   Meotti   2019-01-16
Inna intersekcjonalność: ofiary islamu   Levin   2019-01-13
Pozostawianie ubogich tego świata w ciemności jest niemoralne   Lonborg   2019-01-12
Refleksje wokół kontrowersji na University of Michigan   Landes   2019-01-11
Dzieci Rewolucji Kulturalnej   Banker   2019-01-11
Duch pionierski Palestyńczyków   Shaw   2019-01-09
Jesteś tym, co czytasz, czego słuchasz, co  oglądasz   Koraszewski   2019-01-04
Polska - Szwecja - Ukraina   Garczyński-Gąssowski   2019-01-03
Przemysł produkcji kłamstw   Herf   2019-01-01
Romantyczna sztuka nierządu   Koraszewski   2018-12-31
Odpowiedź Mariam Barghouti, której ”Forward” nie wydrukuje   Landes   2018-12-29
Litera środowiskowej narracji, czy duch prawdy?   Koraszewski   2018-12-27
 Szpital za pokojową nagrodę Nobla   Frantzman   2018-12-26
Arabski historyk przyznaje, że nie ma palestyńskiego narodu   Bergman   2018-12-25
Zapomnij o rozwiązaniu w postaci dwóch państw: nieszablonowe myślenie o konflikcie izraelsko-palstyńskim     2018-12-21
Nowy wspaniały świat, czyli ludzie w sieci   Koraszewski   2018-12-20
Nowa Inkwizycja   Glick   2018-12-20
Młodzież pyta, prezydent Egiptu odpowiada     2018-12-19
Nowa cenzura, czyli powrót Policji Myśli?   Chesler   2018-12-18
Terror zapłatą za ludzkie zachowania   Flatow   2018-12-16
Zabijanie żydowskich dzieci!   Sherman   2018-12-13
Dlaczego prasa zwraca mniejszą uwagę na mordowanie dziennikarzy nie nazywających się Chaszodżdżi   Baum   2018-12-12
Ciemności znowu kryją ziemię   Koraszewski   2018-12-11

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk