Prawda

Niedziela, 8 grudnia 2019 - 07:37

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Amerykanin w Warszawie i kilka uwag o historii


Andrzej Koraszewski 2019-02-18


Wielka warszawska konferencja ma złą prasę. Powodów jest wiele. Jak nas informuje Łukasz Rogojsz z serwisu wiadomości,gazeta.pl, było to „pójście w poprzek unijnym partnerom”. Zachwyciła mnie głębia tej obserwacji. Chociaż trzeba powiedzieć, że nawet jeśli była ona bardzo oryginalna w formie, to właściwie w treści nie różniła się od stu innych analiz tej konferencji. Równocześnie trzeba powiedzieć, że nawet ludzie nie patrzący na świat wyłącznie pod hasłem „nie lubię Trumpa, nie znoszę Kaczyńskiego” mieli pewne kłopoty ze zrozumieniem celu tej konferencji.

Zdaniem władców Autonomii Palestyńskiej głównym celem warszawskiej konferencji było odciągnięcie uwagi świata od kwestii palestyńskiej. Palestyńska dyplomacja przed tą konferencją koncentrowała się na próbie przekonania krajów arabskich, żeby ją zignorowały. Władcy Islamskiej Republiki Iranu prawdopodobnie nieco lepiej odczytali intencje Białego Domu, że jest to próba stworzenia koalicji antyirańskiej. Gdyby taki był cel, można przyznać rację tym, którzy ocenili, że konferencja okazała się fiaskiem.


Oficjalne deklaracje były ogólnikowe, a raczej zgoła mgliste. Czy była to zatem próba zmiany paradygmatu w dyskursie o problemach nowego totalitaryzmu? A jeśli tak, to czy ten zamiar udał się chociażby w ograniczonym stopniu?


W Warszawie o samym Iranie najwięcej powiedział amerykański wiceprezydent Mike Pence. W porównaniu do rzeczywistości mówił dość łagodnie. Polscy dziennikarze byli niesłychanie zdyscyplinowani, skąpo donosili o tym, co działo się na konferencji i jak ognia unikali jakichkolwiek informacji o zbrodniach Islamskiej Republiki Iranu. (Pewnie nie chcieli „iść w poprzek unijnym partnerom”.)


Na samej konferencji Mike Pence mówił: 

… jesteśmy tu ze względu na to, co nas łączy. Nasza wspólna determinacja, by poprawić bezpieczeństwo, dobrobyt, przestrzeganie praw człowieka na Bliskim Wschodzie i nasza wspólna odpowiedzialność, by przeciwstawić się temu największemu zagrożeniu  dla jaśniejszej przyszłości.    


Wczorajszy wieczór był szczególny. Na początku naszej historycznej konferencji, przywódcy państw tego regionu zgodzili się, że największym zagrożeniem pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest Islamska Republika Iranu.    

Interesujące, bo przywódca był jeden, a z innych krajów było kilku ministrów, zaś sama zgoda nie była zbyt głośna. 

W tym miesiącu czterdzieści lat temu – mówił dalej amerykański wiceprezydent – mułłowie przechwycili kontrolę nad krajem. I każdego roku od tamtego czasu popierali terrorystyczne organizacje i milicje takie jak Hezbollah i Hamas, wysyłali rakiety, podżegali do konfliktów w Syrii, Jemenie i gdzie indziej. 


Reżim irański jest wiodącym sponsorem terroryzmu na świecie. Bombardowali amerykańskie ambasady, zamordowali setki amerykańskich żołnierzy, i również dziś trzymają amerykańskich zakładników i zakładników z innych zachodnich krajów.   


Iran bezwstydnie łamie sankcje ONZ, narusza rezolucje i organizuje terrorystyczne ataki na europejskiej ziemi. 


Jak powiedział prezydent Trump: „Reżim irański od dawna finansuje siły chaosu i terroru pustosząc zasoby własnego narodu”.  


Autorytarny reżim w Teheranie dławi wolność słowa i zgromadzeń, prześladuje religijne mniejszości, brutalnie ciemięży kobiety, morduje homoseksualistów, otwarcie głosi zamiar zniszczenia Izraela. Jak powiedział sam ajatollah Chamenei „Misją Islamskiej Republiki Iranu jest wymazanie Izraela z mapy”.

Referując to wystąpienie, dziennikarze starannie podkreślali, że to wszystko „według amerykańskiego polityka”, dając do zrozumienie, że nigdy o żadnych takich zbrodniach Iranu  nie słyszeli i nic o żadnych groźbach im nie wiadomo. Nie można wykluczyć uczciwości, mogli nie oglądać licznych wystąpień Chameneiego i jego generałów, mogli nie oglądać irańskich map pokazujących jak Jerozolima, Hajfa, Tel Awiw zostaną zrównane z ziemią, mogli nic nie słyszeć o mordach i torturach, ani o protestach irańskiego społeczeństwa, mogli również nie mieć żadnego kontaktu z informacjami o operacjach militarnych w Libanie, Syrii, Iraku, Jemenie, Afganistanie, ani o działalności Iranu w Gazie.


Czy administracja Trumpa występując przeciwko Iranowi troszczy się przede wszystkim o interesy Izraela, czy też patrzy szerzej na zagrożenie świata nowym, tym razem islamskim totalitaryzmem? Chwilami można mieć wrażenie, że Trump przedkłada interesy Izraela nad sprawę pokoju na świecie. Wielu polityków i dziennikarzy tak to właśnie odbiera.


W dzień po tej konferencji w Warszawie, na innej konferencji (w Monachium) Mike Pence mówił o swojej wizycie w Auschwitz i (ponownie) o tym, że Iran dąży do  nowej zagłady Żydów. Przypominał, że kiedy totalitarny system szerzy antysemicką nienawiść i zapowiada kolejną zagładę, to należy go traktować poważnie.


Eurpejscy przywódcy mieli w tej sprawie inne zdanie. Tu na konferencję przybyło trzydzieści głów państw, a wszystkie jakby niechętne amerykańskiej propozycji zmiany paradygmatu. Najbardziej zdecydowanie krytykowała amrykańską politykę gospodyni tego spotkania, Angela Merkel, mówiąc wprost, że zerwanie umowy z Iranem jest błędem, że ta umowa wspaniale działała, że nawet jeśli Iran nie jest bez wad, to jest niegroźny i był spętany wspaniałą umową.


Zdania są tu najwyraźniej podzielone, a władze irańskie nie ukrywają nawet, że umowa w najmniejszym stopniu nie zatrzymała postępów na drodze do broni atomowej, jak również, że ani jej nie przestrzegają, ani nie zamierzają przestrzegać. Jedno pewne, że apele wzywające do tego, by traktować wypowiedzi Irańczyłow poważnie, nie są poważnie traktowane i możemy się zastanawiać, czy powodem są względy ekonomiczne, czy ideologia? Zapewne jedno i drugie, interesy ekonomiczne przywoływane są częściej, ale nie można wykluczyć, że ideologia oddziaływuje jednak silniej.


Wiele lat temu wychowany w Wielkiej Brytanii i mieszkający w Nowym Jorku pisarz pochodzenia pakistańskiego, Ibn Warraq pisał, że ludzkość nie stoi w obliczu zderzenia cywilizacji, że to starcie nie jest między chrześcijaństwem a islamem, a między demokracją i tyranią, między liberalizmem i totalitaryzmem. Kto wie, czy o tej drugiej i ważniejszej motywacji nie opowiada dziś najlepiej nowa książka francuskiego filozofa, Pascala Brucknera, Un racisme imaginaire: La querelle de l'islamophobie. Mam już książkę, ale dopiero zacząłem ją czytać i korzystam chwilowo głównie z omówień, które mnie skłoniły do jej kupienia. 


Bruckner opisuje historię czterech dekad zadurzenia sił antyliberalnych w wojującym islamie, w ideologii antydemokratycznej, antykapitalistycznej, totalitarnej, a przede wszystkim antyamerykańskiej. We wstępie przypomina, że pojęcie islamofobii istniało już w europejskim piśmiennictwie w siedemnastym stuleciu, cytuje memoriał francuskiego kolonialnego urzędnika, który w 1910 roku przekonywał, że islam lepiej dyscyplinuje czarnych niż chrześcijaństwo i może być lepszym narzędziem sprawowania francuskiej władzy w koloniach, więc należy odrzucić powszechną wśród władz kolonialnych islamofobię, przymykając również oczy na niektóre wady islamu, takie jak niewolnictwo i wielożeństwo.

Dalej Autor pisze, że słowa nie są własnością tych, którzy je wynaleźli, że są czasem odkrywane ponownie, a ich znaczenie jest dostosowywane do nowych potrzeb. Nowa moda na zwalczanie islamofobii pojawiła się wraz z rewolucją islamską w Iranie, a pojęcie islamofobii jest wybornym narzędziem zamykania ust krytykom i zwalczania zachodnich wartości. Jest zasadnicza różnica między atakowaniem ludzi, a krytyką idei. Walka z ideologią toczy się na polu semantyki, a w walce o słowa systemy totalitarne są znacznie sprawniejsze niż w produkcji dóbr materialnych. Szermowanie pojęciem islamofobii jest zazwyczaj walką z krytyką idei i jest próbą powrotu do kar za bluźnierstwo. A te, jak przypomina Bruckner, były karami za wyimaginowane zbrodnie. Dlaczego zatem wielcy intelektualiści w rodzaju Michela Foucaulta i setek innych tuzów intelektu, od pierwszej chwili padli na kolana przed nowym Leninem, jak czasem nazywano ajatollaha Chomeiniego? Faucault zachwycał się nową „duchową” polityką i zapewniał, że obrońcy praw człowieka nie muszą się martwić, gdyż islam jest niezwykle tolerancyjną religią. Czy nic nie wiedział o Małej zielonej książeczce, w której ten nowy Lenin wzywał do obcinania rąk złodziejom, do zabijania morderców, do kar chłosty, które sędzia będzie mógł orzekać taśmowo, unikając mitręgi trapiącej zachodnie sądy? Jeśli nawet nie znał pism tego nowego Lenina, szybko musiał się dowiedzieć o praktykach nowej islamskiej dyktatury proletariatu.


Skąd zatem ten zachwyt? Całkiem otwarcie pisał o tym w 1994 roku brytyjski komunista Chris Harman, (przywódca brytyjskiej Socialist Workers' Party), który w artykule pod tytułem Prorok i proletariat pisał, że radykalne grupy muzułmańskie niesłusznie nazywa się, wstecznymi, że należą do owczarni lewicy i należy zmobilizować je w służbie jedynej sprawy, która się liczy – zniszczenia  kapitalizmu.   


Pięć lat przed publikacją tego artykułu Chomeini ogłosił, że każdy muzułmanin, który będzie miał okazję, ma moralny obowiązek ukatrupić pisarza, który napisał książkę o islamie, zaś za wykonanie tego moralnego obowiązku będzie nagrodzony wielką nagrodą finansową (nie licząc nagrody w niebie). Było to sformułowanie głównego credo idei „islamofobii” jako ruchu walki z krytykami idei. Ta słynna (chociaż nie odosobniona) wzywająca do mordu fatwa w żaden sposób nie zniechęciła miłośników islamskiej rewolucji. Jak pisał sam Salman Rushdi, pojęcie islamofobii zostało ukute „by pomóc ślepym pozostać ślepymi”.   


Ślepa wiara i umiejętność kneblowania ust krytykom imponuje kościołom chrześcijańskim, skąd jednak ten zachwyt lewicowych intelektualistów? Pascal Bruckner pisze:

Lewica straciła wszystko – klasę robotniczą, ZSRR, Chiny, Kambodżę, Trzeci Świat – z wyjątkiem islamu, nowego międzynarodowego uciśnionego… Islam staje się ostatnią wielką narracją, której mogą trzymać się i która zastępuje komunizm, dekolonizację i panarabizm. W kategorii dobrych rewolucjonistów mudżahedini, fedaini, dżihadyści i męczennicy Hamasu lub Al-Kaidy zastępują proletariat, guerillę, a wyklętymi Ziemi są Palestyńczycy.      

 W tej ideologii wierzy się, że muzułmanie są ofiarą Zachodu, a Izrael ich głównym prześladowcą. Bruckner stwierdza, że świat zachodni skapitulował przed radykalnym islamem, media głównego nurtu świadomie ignorują płynące z jego strony zagrożenia. Jednak te zagrożenia są realne. Radykalny islam trzyma w coraz silniejszym uścisku społeczeństwa muzułmańskie, zarówno te w muzułmańskim świecie, jak i te mniej liczne, żyjące na Zachodzie.    


Podobnie jak inni zajmujący się tą problematyką autorzy, Bruckner wzywa do współpracy z liberalnymi muzułmanami prącymi do reform ich religi, jak i do reform politycznych w muzułmańskim świecie. Wymaga to zmiany paradygmatu w dyskursie o ideologii islamskiego totalitaryzmu. Siłą rzeczy ta propozycja przychodzi z prawej strony i odrzucana jest bez cienia refleksji. Lewica zdradziła lewicowe wartości, zdradziła prawa człowieka, zdradziła muzułmanów i proponuje Zachodowi samobójstwo. Czy w tej sytuacji warto rozważać zmianę paradygmatu? Warszawska próba nie wygląda na specjalnie udaną. Polski rząd jako współorganizator sprawiał wrażenie, jakby nie bardzo wiedział o czym mowa, strona amerykańska stąpała ostrożnie i mówiła dość niewyraźnie, strona arabska dawała do zrozumienia, że chciałaby, ale się boi (a boi się głównie własnych społeczeństw wychowywanych od dziesięcioleci w duchu religijnego radykalizmu). Dziennikarze sprawiali wrażenie, jakby rozumieli tylko to, że te propozycje padają z niewłaściwych ust i idą „w poprzek naszych partnerów”.     


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Un racisme imaginaire: La querelle de l'islamophobie. Hal 2019-02-18


Notatki

Znalezionych 1424 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Spisek przeciwko szczelinowaniu   Ridley   2019-12-07
W studio aktorów uświadomionych: jak szkoliłam przyszłych lekarzy, by pilnowali swoich zaimków   Slatz   2019-12-06
Antysyjonizm na kampusie widziany oczyma syryjskiego uchodźcy    Dandachi   2019-12-06
Pies Pawłowa wiecznie żywy   Koraszewski   2019-12-05
Elizabeth Warren gra kartą ”seksizmu”   Jacoby   2019-12-04
Irańczycy: “Dlaczego świat milczy, kiedy nasz rząd nas morduje?”   Bulut   2019-11-30
Zerwana zasłona zniewolenia   Koraszewski   2019-11-28
Socjalizm stał się antysemityzmem oświeconych   Tobin   2019-11-28
Dokąd zmierzają ludowe powstania na Bliskim Wschodzie?   Fernandez   2019-11-23
Socjalizm? Nie, dziękuję.   Koraszewski   2019-11-20
Hańba Europie     2019-11-19
Izrael nie może pozwolić tym, którzy wzywają do jego zniszczenia, na pozostawanie w kraju   Yemini   2019-11-18
”Guardian” nie kwestionuje kłamstw Omara Shakira z HRW   Levick   2019-11-17
Aktywiści klimatyczni koncentrują się na złych rozwiązaniach   Lomborg   2019-11-16
Spirala islamskiego terroru   Koraszewski   2019-11-14
Żelazna Kopuła przechwytując rakiety zamyka usta uprawnionej krytyce Izraela     2019-11-11
Kiedy spotkania z historią gubią się w cyberprzestrzeni   Collins   2019-11-10
Niezrozumiana Palestyna   Marquardt-Bigman   2019-11-09
Coolidge i FDR mieli rację w sprawie pracowników państwowych i związków zawodowych   Jacoby   2019-11-07
Zakaz mowy nienawiści nie chroni Żydów ani przed jej przyczynami, ani skutkami   Amos   2019-11-07
Rozkład normalny i paranormalny   Koraszewski   2019-11-05
Milczący świadkowie w wojnie przeciwko Żydom   Chesler   2019-11-05
Pochowajcie Baghdadiego, ale nie jego zbrodnie   Collins   2019-11-03
Straszna wrzawa na ulicy Żydowskiej   Koraszewski   2019-11-02
Autonomia Palestyńska i jej pieniądze   Bedein   2019-11-01
Obwiniony przez fałszywe skojarzenie: Izrael ”w szczególności”   Plosker   2019-10-30
Kościół, który szerzy nienawiść   Pour   2019-10-26
Nie, Omar Barghouti nie jest współzałożycielem ruchu bojkotu, BDS   Steinberg   2019-10-25
Netanjahu, media i los izraelskiej demokracji   Glick   2019-10-23
Dlaczego nauki ścisłe są ścisłe, a nauki społeczne rozwiązłe?   Koraszewski   2019-10-23
Kolejny cios zadany przez ONZ prawom człowieka   Neuer   2019-10-21
Ogórkowi Żydzi w Paryżu   Lewin   2019-10-19
Palestyńczycy kradną elektryczność, a potem winią Izrael   Tawil   2019-10-18
Syryjskiej wojny domowej nie wywołała zmiana klimatu   Lomborg   2019-10-17
Syzyf znowu marzy   Landes   2019-10-16
Gra Teheranu w ciuciubabkę   Taheri   2019-10-15
BDS: odporny na rozsądek i wiedzę   MacEoin   2019-10-14
ISIS wraca pod skrzydła Turcji   Coughlin   2019-10-13
Pierwsze dymy w następnej wojnie bliskowschodniej   Frantzman   2019-10-12
Walczyli obok USA przez pięć lat, żeby zbombardował ich sojusznik USA z NATO   Frantzman   2019-10-11
Powrót nieumiarkowanych katolików i innych   Koraszewski   2019-10-09
Lekcje z północnej Syrii   Spyer   2019-10-09
Czy palestyńscy przywódcy chcą lepszego życia dla swojej ludności?   Toameh   2019-10-08
Rosjanie i Polacy raz jeszcze   i Andrzej Koraszewski   2019-10-07
Trzech skrajnie prawicowych przywódców zamierza stworzyć telewizję „zwalczającą islamofobię”   Frantzman   2019-10-07
Czy regulowanie antysemityzmu na kampusach jest cenzurą?   Tobin   2019-10-05
Turcja: Alarmująca rozprawa z dziennikarzami, rozpaczliwy apel do ONZ   Bulut   2019-10-03
Co następne dla Turcji? Broń jądrowa!   Bekdil   2019-10-01
Kolejne palestyńskie oszczerstwo o Izraelu i Żydach   Tawil   2019-09-29
Dlaczego Egipt nie chce pomóc Gazie   Toameh   2019-09-25
Kiedy muzułmanie prześladują gejów, jest to wina Żydów   Greenfield   2019-09-24
Jak despoci interpretują umowy z Zachodem   Tawil   2019-09-22
Dlaczego Arabowie nienawidzą Palestyńczyków   Toameh   2019-09-20
Brexit i jego efekty na Bliskim Wschodzie   Gross   2019-09-17
Dlaczego Izraelczycy nigdy nie zapomnieli swojego 9/11   Tobin   2019-09-16
Palestyńczycy: ofiary arabskiej dyskryminacji i rasizmu   Toameh   2019-09-09
Izraelczycy, Palestyńczycy i ”Love Island”   Tsalic   2019-09-08
Negocjacje USA-Taliban: śmiertelna pułapka Kataru   Carmon   2019-09-07
Niebezpieczny stalinizm „przebudzonych” na skrajnej lewicy   Dershowitz   2019-09-07
Czego amerykańscy Żydzi nie rozumieją o BDS   Greenfield   2019-09-06
Odwaga twierdzenia, że nie wszystkie kultury są równe   Hill   2019-09-05
Globalna nieodpowiedzialność: brak procesów ISIS za zbrodnie wojenne   Frantzman   2019-09-04
Czy Autonomia Palestyńska przygotowuje kolejną intifadę?   Tawil   2019-09-02
BBC przedstawia Izrael jako kraj, którego armia krzywdzi palestyńskie dzieci   Plosker   2019-08-29
Muzułmanie przeciwko antysemityzmowi   MacEoin   2019-08-28
W Absurdystanie bez zmian   Koraszewski   2019-08-27
Jak TRUMP rozpoczął wojnę domową między Hamasem a agendą ONZ   Greenfield   2019-08-27
Najdłużej istniejąca teoria spiskowa   MacEoin   2019-08-26
Dlaczego zachodni lewicowcy uwielbiają prawicowych ekstremistów za granicą?   Frantzman   2019-08-26
Iran: chłostanie martwego osła jest daremne   Taheri   2019-08-25
Palestyńczycy: co jest złego w budowaniu szpitala?   Tawil   2019-08-21
Czy Izrael jest państwem bliskowschodnim?   Koraszewski   2019-08-19
Czy Palestyńczycy w Gazie mogą zbuntować się przeciwko Hamasowi?   Toameh   2019-08-18
Chińczycy trzymają się mocno   Koraszewski   2019-08-17
Najnowszy horror ONZ: ignorowani uchodźcy chrześcijańscy   Bulut   2019-08-16
Państwo, naród, społeczeństwo   Koraszewski   2019-08-15
Zaślepienie w sprawie muzułmańskiego antysemityzmu   Julius   2019-08-15
Polowania na czarownice wymagają międzynarodowego działania   Igwe   2019-08-13
"Sprawiedliwość" jest dla lewicy antyizraelskim wytrychem. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością.     2019-08-12
Barack Obama i ludobójstwa    Isaac   2019-08-10
Słabość cywilizacji i zderzenie barbarii z barbarią   Koraszewski   2019-08-09
Demon ISIS jest w nas wszystkich     2019-08-09
Coraz groźniejszy impas między cywilizacjami   MacEoin   2019-08-07
Dlaczego Palestyńczycy zaatakowali Saudyjczyka?   Toameh   2019-08-03
Jordania podziela obawy Izraela   Koraszewski   2019-08-02
Schadenfreude i skandal w UNRWA   Blum   2019-08-01
Szczęśliwe zakończenie dramatów palestyńczyka prześladowanego za uratowanie rannych Żydów   Blum   2019-07-31
Jordania, pokój i jak niewiele się naprawdę zmieniło   Roth   2019-07-30
Demaskowanie oszukańczych organizacji praw człowieka   Gerstenfeld   2019-07-24
Biafra kiedyś i w przyszłości?   Fitzgerald   2019-07-24
W BDS nie chodzi o bojkot. Chodzi o zamianę Izraela w państwo pariasa.     2019-07-23
Kocha, lubi, szanuje   Koraszewski   2019-07-22
Pora, by Europa przebolała ”najgorszą możliwą umowę”   Coughlin   2019-07-21
Zamienianie Holocaustu w metaforę   Greenfield   2019-07-20
Tylko nie nazywaj jej palestyńską Arabką!   Flatow   2019-07-19
Trzy „nie”, które ustawiły Bliski Wschód na drodze konfliktu   Lipman   2019-07-18
USA i Iran: Co NIE jest mądrą polityką   Rafizadeh   2019-07-16
Dziesięciolecia szczucia na brytyjskich Żydów   Collier   2019-07-16
Zbadaj swoje przesądy   Koraszewski   2019-07-15
"Hamas nie boi się wyborów"   Toameh   2019-07-14

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk