Prawda

Sobota, 17 sierpnia 2019 - 19:30

« Poprzedni Następny »


Struktura klasowa w świadomości aspołecznej


Andrzej Koraszewski 2019-07-20


Adam Szostkiewicz prowadzi blog zatytułowany „Gra w klasy”. Śledzę ten blog okazjonalnie, bo mam sympatię do jego autora, a ilekroć tam zaglądam, zastanawiam się nad pytaniem, skąd ten tytuł blogu. Szostkiewicz nigdy nie był marksistą, był długo publicystą katolickim, dziś jest chyba tylko publicystą. Jego przejście z „Tygodnika Powszechnego” do „Polityki” mogłoby coś sugerować, ale trudno się oprzeć wrażeniu, że niczego nie sugeruje, a jeśli już, to mogłoby wskazywać na potrzebę kierownictwa tego tygodnika, żeby się awangarda wszystkich stron jakoś łączyła.

Hasło, pod którym „Polityka” przez dziesiątki lat działała, zniknęło czas jakiś temu, tygodnik walką klasową zajmuje się dziś raczej pokątnie. Ilekroć odtwieram blog Szostkiewicza, zastanawiam się nad pytaniem, czy znajdę odpowiedź czemu „Gra w klasy”? Oczywiście możliwa jest odpowiedź prosta. Nie ma to nic wspólnego z przeszłością jego macierzystej redakcji, ani nawet z zainteresowaniem stukturą klasową polskiego społeczeństwa, być może jest to nawiązanie do dziecinnej gry, wymagającej pokonania trasy z punktu A do punktu B skacząc po narysowanych kredą na asfalcie prostokątach. Oczywiście może tu być coś więcej. Tytuł tego blogu może nawiązywać do głośnej swego czasu powieści Cortázara pod tym samym tytułem, a opowiadającej o grupie latynoskich inteligentów kabotynów-nieudaczników, którzy porzucili ojczyźniane klasy społeczne, którym chcieli przewodzić, i zostali luźną awangardą na paryskim bruku. Bohaterowie książki Cortázara trwali na ziejących wyżynach intelektu w maleńkim paryskim mieszkaniu, gdzie przeżywali swoją artystyczną doskonałość i pogardę do klasy zarabiającej na życie pracą, a tym samym niezdolnej do prawdziwych metafizycznych przeżyć.


Nigdy nie odkryłem dlaczego Cortázar nazwał tę ksiażkę „Gra w klasy”, ale jestem głęboko przekonany, że był w tym jakiś gęboki sens.


Na półce za moimi plecami stoją dzieła zebrane Stanisława Ossowskiego, których tom V traktuje o problematyce struktury społecznej. Pisana w latach pięćdziesiątych książka o Strukturze klasowej w świadomości społecznej mogłaby być dla młodego socjologa ciekwym wyzwaniem. Tak wiele się zmieniło. Nie ma już socjalizmu, klasa robotnicza nie tylko stopniała ilościowo, ale dość radykalnie zmieniła swój charakter. Niesłychanie spuchła warstwa urzędnicza i warstwa inteligencka, zrozpaczona lewica wymyśliła sobie prekariat, który chyba jest bardziej klasą w sobie niż klasą dla siebie, i dzisiejsza awangarda prekariatu zaczęła jej dorabiać świadomość klasową na paryskim bruku, co stało się cudowną inspiracją dla boleśnie pozbawionej proletariatu awangardy wsiech stran.


W nadwiślańskim zaścianku żyjemy obawą, a zatroskanych jest wielu. Są po temu poważne powody, które w pewnym sensie mogą być związane ze strukturą klasową w świadomości społecznej, a w innym zgoła przeciwnie. Jednych poruszyła Wiosna, innych lęk przed jesienią.


Znajomy zdradził mi, że wdepnął w Kaczyńskiego, co jak się okazało było nie tyle cuchnącą metaforą, co opisem zdarzeń z przeszłości i wyrazem skruchy. Okazało się, że zmiana jego opcji wyborczej nie jest związana ze strukturą klasową w świadomości społecznej, a raczej z wpływem reformatorskich zabiegów władz krajowych na życie rodzinne.


Najnowszy felieton Adama Szostkiewicza nosi tytuł „Opozycyjny gen zagłady”. Z genem zagłady rzecz ciekawa. Miała go polska szlachta, która tak kochała pracę niewolniczą, życie na kradzionym chlebie i ojczyznę, iż doprowadziła do własnego samobójstwa, zagłady ojczyzny i zostawiła nam w spadku konsekwencje trzymania przez stulecia większości społeczeństwa w głębokiej ciemnocie i cywilizacyjnym zacofaniu. Metaforyczny gen zagłady mogliśmy obserwować w starożytnym Rzymie, w Chinach, których władcy czuli się tak doskonali, iż postanowili zamknąć kraj przed światem, u wyznawców utopijnych idei takich jak komunizm i nazizm, czy u fanatyków budujących królestwo Allaha na ziemi. Fascynujące jest badanie genu zagłady u polskich protestantów, którzy podczas reformacji mogli razem stawić czoła partii katolickiej, ale kalwini nie mogli patrzeć na luteranów, jedni i drudzy nienawidzili Braci Polskich, a stron było znacznie więcej. Nic dziwnego, że pozbawiona wszelkich skrupułów partia katolicka, obiecująca szlachcie gwarancje wiecznej i boskiej ochrony niewolnictwa, rozprawiła się z protestantami bez większego wysiłku. Szostkiewicz pisze jednak o dniu dzisiejszym i o zbliżających się wyborach do polskiego Sejmu, mylnie nazywanego czasem parlamentem. Przytacza symulacje pokazujące wyraźnie, że opozycja symuluje jedność, jak również, że rozbicie opozycji nie wróży dobrze. Ordynacja rozbitym nie sprzyja, ale już wiemy, że przezwyciężenie rozbicia nie będzie możliwe. Pozostaje analiza genu zagłady, który jak się wydaje znajduje się na chromozomie klasowym.


Europejski paralentaryzm wyrósł z partii politycznych reprezentujących różne klasy społeczne, co przy nawet względnym poszanowaniu reguł parlamentaryzmu mogło pozwolić na złagodzenie konfliktu interesów w drodze kompromisów i reform, a więc i na redukcję stosowanej przez państwo przemocy, co radykalnie przyczyniało się do przyspieszenia rozwoju oraz zamożności społeczeństwa jako całości.


Wielu zastanawiało się nad pytaniem, czy partie klasowe są dziś przeżytkiem, czy nadal jest powód, abyśmy konflikty między dużymi grupami społecznymi rozstrzygali raczej w drodze parlamentarnej aniżeli na ulicach?  


Ciekawe pytanie, czy każdy polityk ma mówić „my, naród”, czy też wolelibyśmy, żeby jeden z drugim zsiadł z wysokiego konia i reprezentował raczej konkretną grupę mającą konkretne interesy? Klarowne linie klasowych podziałów dawno się rozpadły, podział na pracowników najemnych i pracodawców nadal wyznacza jedną (ale istotną) oś konfliktu, ale parlamentarne rozwiazywanie tych konfliktów wymaga zdolności dążenia do poprawnych definicji konfliktu i chęci ich rozwiązywania. Problem w tym, że walka toczy się raczej o władzę niż o rozwiązywanie czegokolwiek.  


Mogę się mylić, ale mam wrażenie, że parlamentaryzm europejski tym różni się od amerykańskiego, że klasowe partie polityczne w Europie oparte były na założeniu, że nasza strona jest anielska i chce dobra, a druga strona to banda złodziei i oszustów, którzy chcą nas oszukać. Parlamentaryzm amerykański, przynajmniej w rozumieniu ojców założycieli, zakładał, że głównym problemem jest zabezpieczenie, żeby żadna grupa nie zdobyła nadmiernej władzy. Głowiono się nad precyzyjnym ustalaniem zakresu kompetencji poszczególnych pionów władzy, reguły gry były tu ważniejsze niż klasowe interesy. Feudalna spuścizna społeczeństwa stanowego została za oceanem, partie polityczne nie miały zakorzenienia w klasach społecznych. Oczywiście spierano się o interesy grupowe, przyjmowało to jednak inną postać niż w parlamentach europejskich. Spór o to, jakie państwo, wydawał się ważniejszy od sporu, czyje interesy wezmą górę. Moglibyśmy powiedzieć, że Ameryka miała znacznie mniej gry w klasy, jak również, że ostatnio niesłychanie się zeuropeizowali.    


Jak się okazuje, w Polsce nasze klasowe opozycyjne partie polityczne nie były w stanie dogadać się na temat tego, co je właściwie łączy. Zarzucano im, że łączy je wyłącznie opozycja wobec PiS-u i rzecz zdumiewająca, że żaden z polityków nie zaproponował zmienienia tego zarzutu w atut. Stwierdzenie, że łączy ich poszanowanie reguł gry, nie tylko pozwoliłoby na odsunięcie różnic programowych na dalszy plan, ale również na przekonanie wyborców, że w przyszłości inaczej będzie się poszukiwać kompromisów między grupami mającymi sprzeczne interesy.     


Czy okazało się, że opozycja ma jakiś gen zagłady? Mam wrażenie, że zbyt niewielu zorientowało się, że wdepnęli w Kaczyńskiego i zbyt wielu ma kłopoty ze zrozumieniem, co znaczą słowa Andrzeja Dudy o rządach ludu. Na rządach ludu lud wychodził zawsze najgorzej, pijąc szampana ustami swoich przywódców. Na przekonanie, że toczy się nie gra w klasy, a gra o parlament, jest prawdopodobnie zbyt późno. Można jeszcze walczyć o każdy głos, przypominając, że nie ważne są różnice poglądów, a zgoda na to, abyśmy parlamentarnie o nie się spierali. Od poszanowania tych reguł zależy, czy będziemy zachowywali się społecznie, czy aspołecznie.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 232 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu   Koraszewski   2019-07-27
Ogólna teoria zatroskania   Koraszewski   2019-07-25
Struktura klasowa w świadomości aspołecznej   Koraszewski   2019-07-20
Trudno kochać i być mądrym, jeszcze trudniej nie znosić i pozostać mądrym   Koraszewski   2019-07-10
O szkodliwości palenia (na stosach) i migotaniu przedsionków (do władzy)   Koraszewski   2019-07-08
Marchewka stadnego myślenia i niechciany kij racjonalizmu   Koraszewski   2019-07-04
Wściekłość nieboszczyka i duma romantyków   Koraszewski   2019-06-24
Kronika szczęśliwego dzieciństwa   Ferus   2019-06-23
Spór o wiek zgody w czasach przyzwolenia   Koraszewski   2019-06-19
Nocne polucje wiceministra nieprawości   Kruk   2019-06-15
Jak słuchać, żeby być rozumianym?   Koraszewski   2019-06-12
Przepraszam, że przypominam raz jeszcze   Koraszewski   2019-06-06
Za Głupotę Naszą i Waszą   Koraszewski   2019-05-30
Uwagi o pełniących obowiązki  mądrych i dobrych   Koraszewski   2019-05-20
Primas Poloniae i jego niepokojący brak zgody   Koraszewski   2019-05-13
Serwus, madonna, czyli signum temporis   Koraszewski   2019-05-10
Chwała Bogu, mamy święto maryjne   Kruk   2019-05-03
Strajki szkolne czyli niesolidarna "Solidarność"   Garczyński-Gąssowski   2019-04-24
Jak będziemy obchodzić święto Konstytucji?   Koraszewski   2019-04-08
Oświata, poświata, stan umysłów   Koraszewski   2019-04-03
Niewiara szukająca zrozumienia   Koraszewski   2019-03-12
Jak sztuczna inteligencja wyssała antysemityzm z  mlekiem matki   Koraszewski   2019-03-03
Nie pluć na Ogórek, nie zanieczyszczać wagonu   Koraszewski   2019-02-11
Inspirująca „Pieśń ciszy”   Ferus   2019-02-03
Czy dzisiejsza Polska jest demokracją?   Koraszewski   2019-01-24
Błąd sprzed 30 lat, za który nadal płacimy   Koraszewski   2019-01-19
Czy można reaktywować Komisję Edukacji Narodowej   Koraszewski   2019-01-14
Człowiek, katolik, przecie nie ssak   Koraszewski   2019-01-09
Biblia Dobrej Zmiany(plagiat)Marcin Kruk    Kruk   2018-12-28
Rzecznik Praw Dziecka w państwowego Anioła Stróża zamieniony   Koraszewski   2018-12-17
Zawierzeni bez granic   Koraszewski   2018-12-03
Cała władza w ręce marginesu   Koraszewski   2018-11-28
Odnaleziony tekst Tischnera oraz portret (pewnego) Polaka AD 2018   Koraszewski   2018-11-19
Być Polką – duma czy wstyd? Refleksje na tle obchodów stulecia odzyskania niepodległości   Górska   2018-11-14
Jasnowidzolożka wraca na czarnym koniu   Kruk   2018-11-12
Patologia instytucji, czyli uwagi o "Klerze"   Górska   2018-11-03
Bal w Świątyni Opaczności Narodowej   Koraszewski   2018-11-02
Partie polityczne i dylematy parlamentaryzmu   Koraszewski   2018-10-29
Do urn obywatele, do urn   Koraszewski   2018-10-18
Polska w obiektywie Konrada Szołajskiego   Koraszewski   2018-10-16
Polak od kuchni   Kruk   2018-10-11
Ważny komunikat Skarbnicy Narodowej   Koraszewski   2018-10-08
Narodowa dyskalkulia i lokalne porachunki   Kruk   2018-10-04
Satyra na leniwych patriotów   Koraszewski   2018-09-28
Prawoznawstwo - broń się   Zajadło   2018-09-19
Preambułka   Koraszewski   2018-09-15
Raport z oblężonego miasta   Koraszewski   2018-09-12
Jaki ślad zostawiają słowa?   Koraszewski   2018-09-04
PRL Chrystusem narodów   Koraszewski   2018-08-31
Wolna prasa, wolność słowa, wolność handlu    Koraszewski   2018-08-24
Pamiętaj o nim na wszystkich swoich drogach   Lewin   2018-08-21
Doświadczony, kompetentny, rzetelny inteligent poszukuje rozwiązania   Koraszewski   2018-08-17
List otwarty do Mendy   Koraszewski   2018-08-13
Znieważenie pomnika dłuta Stanisława Milewskiego   Koraszewski   2018-07-30
Chłopiec, którego zabito, ponieważ był Żydem   Koraszewski   2018-07-15
Ksiądz pana wini, pan księdza, a wójt jeden taki, a drugi inny   Koraszewski   2018-07-13
Cała Polska myśli o pięcie   Kruk   2018-06-14
Dowcipy, memy, przysłowia    Koraszewski   2018-06-02
Wielkie kazanie o małej dziurze w drzwiach   Kruk   2018-05-23
Czy naród może zakochać się w demokracji?   Koraszewski   2018-05-16
Adoracja Jezusa Użytkowego   Kruk   2018-04-28
Żydzi z Madonną w tle   Lewin   2018-04-28
Hogwart potrzebny od zaraz   Koraszewski   2018-04-24
Płońsk miasto otwarte   Koraszewski   2018-04-18
Niziutkie ciśnienie i Nuż w bżuhu   Kruk   2018-04-13
Wzrost mendowatości w populacji mieszkańców Polski w efekcie zmian pogodowych   Koraszewski   2018-04-01
Polski Marzec – 50 rocznica   Garczyński-Gąssowski   2018-03-08
Byłam w niebie, mówi ośmioletnia Ania   Kruk   2018-03-07
„WSZYSCY WIEDZĄ”   Kłys   2018-03-05
Nieustający marsz niesłusznie dumnych   Koraszewski   2018-02-13
Powrót antysemickiego potwora   Koraszewski   2018-02-10
Powrót Gnoma, czyli naród znowu krzyczy „Wiesław śmiało”   Koraszewski   2018-02-05
Bluźniercy, bałwanochwalcy i inni   Kruk   2018-01-30
Ustawa przeciw kłamstwu czy przeciw prawdzie?   Koraszewski   2018-01-29
Piątek narodowo-erotyczny   Kruk   2018-01-10
Silva rerum, Facebook i rara avis   Koraszewski   2018-01-02
Szkolne orły i wątroba Prometeusza   Kruk   2017-12-25
Sędziami będziem wtedy my!   Koraszewski   2017-12-20
Władca much – lekcja wychowawcza   Kruk   2017-12-11
Idem per idem, czyli polska droga do demokracji   Koraszewski   2017-12-01
Nauczyciel-ateista w szkole   Koraszewski   2017-11-29
Hej, wy, naród…   Koraszewski   2017-11-23
Przypowieść o Janie i Fortepianie   Kruk   2017-11-21
Święto niepodległości, czyli bal sykofantów   Koraszewski   2017-11-11
Stan Polski przed wyborami   Koraszewski   2017-11-09
Zupa z gwoździa do trumny z św. pamięci wkładką   Kruk   2017-11-01
Długi lot bibelota   Kruk   2017-10-26
Kościół, wierzący, dialog   Koraszewski   2017-10-21
W oparach religijnej magii   Koraszewski   2017-10-10
Ipso facto omlet z groszkiem   Kruk   2017-09-19
Mroczny cień udrapowanych autorytetów   Koraszewski   2017-08-23
Apel Stowarzyszenia Miłośników Logiki Nieformalnej   Kruk   2017-08-18
Pan Baginski pyta o antysemityzm   Koraszewski   2017-08-17
Jak to na wojence ładnie, tarara...   Koraszewski   2017-08-09
O seksie, moralności i religii   Koraszewski   2017-08-06
Sumienie, czyli moralność bez smyczy   Koraszewski   2017-08-04
Kryzys komunikacji werbalnej, czyli patos środkowego palca   Koraszewski   2017-07-31
Costaguana dla Costaguańczyków   Koraszewski   2017-07-23
Uchodźcy a sprawa polska   Koraszewski   2017-07-08
Czy suweren jest blondynem?   Koraszewski   2017-06-30

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk