Prawda

Piątek, 21 lipca 2017 - 12:39

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Czy Polacy wybiją się...


Andrzej Koraszewski 2017-03-02

Erode Venkata Ramasamy (Periyar)
Erode Venkata Ramasamy (Periyar)

Tak źle nie jest, siekiery i pałki nie poszły jeszcze w ruch, chociaż mobilizacja chętnych widoczna jest gołym okiem. Rośnie niepokój, wszyscy niemal nieustannie rozmawiamy o polityce. Czasem zastanawiam się jednak, o czym rozmawiamy. Wielu z nas do szału doprowadza PiS (Prezes i Spółka) i poszukujemy wyjaśnień kogo i czym Prezes porwał. Społeczeństwo zdawało sobie sprawę z faktu, że Polska jest w ruinie, że wszystko jest wielkim przekrętem, że władza o nic i o nikogo nie dba. Taki obraz wynikał z mediów, zaś rozmowy z szarymi ludźmi wskazywały na poczucie głębokiego upokorzenia, że jeszcze nie dogoniliśmy Niemców i Anglików.

Zatopienie Platformy było wielką ambicją ojców kościelnych, więc znaczna część elektoratu była za (zatopieniem). Wcześniej polityk zapowiadający stworzenie czegoś nowego na naszej arenie politycznej założył „Ruch Palikota”, kolejny amator władzy, znany jako wyjec estradowy, postanowił porwać naród na hasło Kukiz’15, jeszcze inny stworzył partię KORWIN. Można powiedzieć, że te umizgi pod hasłem „ja, zbawca” nie przynoszą oczekiwanych rezultatów i te twory polityczne są jednak marginalne. Wcześniej jednak z areny politycznej zniknęła Unia Demokratyczna i Unia Pracy, SLD jest w pobliżu progu wyborczego. Fascynuje fenomen wzlotu i upadku Platformy Obywatelskiej, zwanej czasem partią Tuska, bo chociaż partia stworzyła solidne struktury i dość sprawnie sprawowała władzę, rozmowy o programie tej partii prowadzone z jej członkami i sympatykami przynosiły komiczne rezultaty. Ustąpienie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego i premiera spowodowało krach i nic nie wskazuje na to, aby ta partia wracała do sił i zdrowia.


Pojawiły się dwie inne siły Nowoczesna i Partia Razem i znów widzimy dominację doniesień o występach, tweetach i zachowaniach przywódców, a nie o celach i priorytetach tych partii. W świecie komunikacji elektronicznej politycy łatwiej wchodzą w rolę celebrytów niż mężów stanu, a dziennikarze dzielnie w tym pomagają.


Zastanawiając się nad tym wszystkim, przypomniałem sobie postać indyjskiego (a dokładniej tamilskiego) działacza społecznego i polityka Erode Venkata Ramasamy, znanego jako Periyar. Urodzony w 1879 roku, Periyar na pierwszym miejscu stawiał likwidację kast, uznanie praw kobiet i racjonalizm.


Kusi prosta, łatwa i przyjemna teza, że sto lat temu łatwiej było formułować wyraźne priorytety. Problem w tym, że wtedy ludzie byli równie obciążeni zastaną tradycją jak my dziś.


Periyar mówił, że „polityka to nie jest walka o to , kto będzie rządził, a o to jakie zasady będą obowiązywały w państwie”. W świecie, który go otaczał, utrwalona i strzeżona przez religię struktura społeczna nie tylko odzierała większość społeczeństwa z godności, ale skutecznie blokowała możliwości rozwoju społecznego i poprawy własnego losu. Stworzył Ruch Obrony Własnej Godności, twierdząc, że dyskryminowane kasty mogą się wydobyć z piekła pogardy i poniżenia tylko przez edukację, odrzucenie religijnych przesądów i samodzielną organizację własnego życia.

 

Dostrzegając, że system kastowy i podporządkowanie życia społecznego instytucjom religijnym są amoralne i mordercze dla rozwoju ludzkiego potencjału, oczywiście wpadał w różne pułapki, dopatrywał się przewagi chrześcijaństwa i islamu nad hinduizmem i zalecał przede wszystkim porzucanie hinduizmu, zafascynował go komunizm (chociaż odrzucał zniesienie własności prywatnej), był niechętny wobec kapitalizmu, w przekonaniu, że bazuje na chciwości i ucisku (co nawiasem mówiąc w tamtych czasach, a na dodatek w kraju takim jak Indie, było bardziej widoczne niż produkowanie coraz więcej i coraz tańszych towarów, które zmieniają jakość życia również ludzi biednych).                   

 

Przez całe swoje życie walczył przede wszystkim z nierównością społeczną, zakorzenioną w religii, obyczaju i usankcjonowaną prawnie. Jego ruch obrony godności nieodmiennie akcentował konieczność budowania poczucia dumy i pewności siebie w grupach uciskanych przez braminów. Jego zdaniem droga do tego celu prowadziła przez racjonalizm, przez odrzucenie samej idei kast wyższych i niższych, przez odrzucenie idei aranżowanych małżeństw (a przede wszystkim małżeństw z dziećmi) i pełen dostęp dziewczynek do oświaty, przez umożliwienie kobietom prawa posiadania własności i udostępnienie środków antykoncepcyjnych dających kobietom wolność wyboru.    

 

Jego celem były nie tylko stopniowe reformy społeczne, ale zmiana mentalności społeczeństwa, wyrugowanie akceptacji przywilejów z racji urodzenia w lepszej kaście, urodzenia się mężczyzną, czy urodzenia się w mieście, a nie na wsi. Twierdził, że ta akceptacja pogardy tkwi nie tylko w religii, obyczaju i prawie, że jest zakorzeniona w języku. Stanowczo domagał się, żeby językiem federacji był angielski, a nie hindi, a co gorsza głosił bardzo niepopularną tezę, że dla nieprzygotowanych do wolności Indii brytyjska władza jest chwilowo lepsza niż niepodległość.

 

E. V. Ramasamy należał do pokolenia oświeceniowych racjonalistów, przekonanych, że edukacja i krytyczne myślenie pozwoli dyskryminowanym grupom na wydobycie się z poczucia beznadziei i na przejęcie swojego losu we własne ręce. „Nienawiść, wrogość, degradacja, bieda i złośliwość, które teraz dominują w społeczeństwie – powtarzał w swoich książkach i artykułach -  spowodowane są brakiem wiedzy i racjonalizmu, a nie przez jakiegoś boga, czy okrucieństwa naszych czasów”.

 

Nadmierna wiara w oświecenie? Po części. Głosząc humanizm jako swego rodzaju religię chciał wierzyć, że racjonalizm, nauka i doświadczenie prędzej czy później ujawnia oszustwo, egoizm, kłamstwa i zmowę.        


Periyar był czasem porównywany do Gandhiego, którego szanował i z którym się spotykał, ale którego krytykował za ustępliwość wobec hinduizmu. Gandhi nie chciał konfliktu z braminami, wierzył, albo mówił, że wierzy, w możliwość humanizacji religii. Po jego zabójstwie Periyar pisał:

„Przy wszystkich swoich dobrych cechach Gandhi nie sprowadzał ludzi z drogi głupstwa i zła. Jego morderca był wykształconym człowiekiem. [...] Jeśli jesz truciznę, umrzesz. Jeśli uderzy cię piorun, umrzesz. Jeśli przeciwstawiasz się braminom, umrzesz. Gandhi nie żądał zniesienia struktury Varnasrama (systemu kastowego), ale chciał ją wykorzystać do budowy bardziej humanitarnego społeczeństwa i do reform społecznych bez rozbicia tej struktury. Konsekwencją będzie dalsza władza wyższych kast. Gandhi chciał włączyć braminów do zmiany społecznej bez odbierania im władzy.”

Ten spór brzmi znajomo, radykalizm, czy naciskanie na zmianę. Patrząc na dzisiejsze Indie możemy powiedzieć, że obaj przegrali, albo, że obaj wygrali. Gigantyczny postęp i trwanie systemu kastowego, religia nadal trzyma ludzi w okowach, nie pozwalając na odzyskanie godności i niebywale spowalniając postęp.


A jednak Indie zrobiły niebywały skok cywilizacyjny (szczególnie po porzuceniu marzeń o socjalizmie), jest demokracja, kulawa, ale stabilna, udało się radykalnie zredukować skrajną nędzę, od religijnego terroru i kastowych podziałów (przynajmniej w miastach) daje się uciec.


Nigdy nie jesteśmy i nie możemy być w pełni racjonalni, bo nigdy nie mamy pełnej informacji, nie wszystko możemy przewidzieć, nie wszystko rozumiemy. Ocena tego, co w danym momencie jest największym złem, jest trudna i zawsze będzie przedmiotem sporów. Może dlatego tak ważne jest stwierdzenie, że w polityce nie jest ważne kto rządzi, a jakie zasady będą obowiązywały w państwie. Priorytetem pozostaje walka z tymi, którzy chcą podtrzymywać system społeczny oparty na pogardzie i pozbawianiu praw innych, pozostaje pytanie, którędy droga do lepszej oświaty, by gospodarka mogła być oparta na wiedzy, pozostaje pytanie, kiedy partie polityczne będę się częściej spierać o podatki niż o historię.


Chwilowo priorytetem opozycji jest powstrzymanie niszczenia instytucji państwa prawa, te w pierwszym rzędzie zabezpieczają społeczeństwo przed rozstrzyganiem sporów przy użyciu przemocy, ograniczają samowolę władzy, tworzą parlamentarną arenę do walki o różne dla różnych grup priorytety.                       


Było pytanie, czy Polacy wybiją się na niepodległość. Od czasu publikacji tekstu Józefa Pawlikowskiego tę niepodległość dwukrotnie udało się odzyskać i dwukrotnie okazało się, że mamy problemy z korzystaniem z wolności. Nie my jedni, w wielu krajach niepodległość zaczynała się od natychmiastowej wojny domowej, po której nierzadko przychodziły dziesięciolecia krwawych dyktatur. Nasza demokracja była daleka od doskonałości, ale byliśmy nazbyt pewni, że jej nic nie grozi. Milowymi krokami zbliżają się wybory, które albo będą konkursem piękności, albo walką świadomej części społeczeństwa o to, jakie zasady będą rządziły państwem. Czy ponowie wybijemy się na parlamentaryzm, czy Prezes i Spółka na długie lata przekreślą to, co udało się zdobyć dzięki upadkowi ZSRR oraz Solidarności i  transformacji?


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 134 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Uchodźcy a sprawa polska   Koraszewski   2017-07-08
Czy suweren jest blondynem?   Koraszewski   2017-06-30
Dramat z nadmiarem inteligencji emocjonalnej   Kruk   2017-06-26
Na tropach chrześcijańskiego feminizmu   Koraszewski   2017-06-24
W poszukiwaniu umiarkowanych katolików   Koraszewski   2017-05-24
Prezydent nie wszystkich Polaków   Koraszewski   2017-05-16
Jak pięknie kwitną kanalie   Koraszewski   2017-05-01
Niechęci etniczne w służbie ratowania czytelnictwa w Polsce   Koraszewski   2017-04-27
Panu Bogu świeczkę, biskupom ogarek, pora zapalić światło   Koraszewski   2017-04-18
Infantylizmofilia czy chrześcijańska myśl światła?   Koraszewski   2017-04-14
My chcemy boga, w książce, w szkole...   Koraszewski   2017-03-27
O płodności intelektualnego onanizmu   Kruk   2017-03-14
Ogień narodowy, czyli patriotyzm patologiczny   Koraszewski   2017-03-10
Czy Polacy wybiją się...   Koraszewski   2017-03-02
Przemysł zmasowanej dezinformacji   Koraszewski   2017-02-27
O trudności zamiany rozmów nocnych na dzienne   Kruk   2017-02-21
Dziewiczy lasek na skraju miasteczka   Kruk   2017-01-21
Narodowy socjalista pisze do mnie list   Koraszewski   2017-01-11
Znaki czasu na Jasnej Górze i gdzie indziej   Koraszewski   2017-01-09
Żaba mortal combat i lewatywa z kawy   Szczęsny   2017-01-05
Jego Małość i halucynogenny grzyb   Kruk   2017-01-02
Krzyżacy, Włodkowic i siekiera na ołtarzu   Koraszewski   2016-12-29
I gdzie nas ten dyskurs prowadzi?   Kruk   2016-12-20
Szlak bojowy Jarosława Kaczyńskiego   Koraszewski   2016-12-17
Ujednolicone miary zdrowego rozsądku   Kruk   2016-12-08
Nauka dla świata pracy   Koraszewski   2016-12-03
Intronizacja Chrystusa, czyli powiedzcie Allahu akbar   Koraszewski   2016-11-23
Awangarda umysłowego proletariatu   Kruk   2016-11-21
Do posłanki co dyskutować chciała   Koraszewski   2016-11-19
Perwersyjny moralista w sutannie   Koraszewski   2016-11-10
Kobieta superpatronką roku 2017   Koraszewski   2016-11-07
Kościół bardzo kocha kobiety   Koraszewski   2016-10-28
Czarny Poniedziałek był tylko początkiem długiego marszu   Koraszewski   2016-10-24
Polityka, Kościół i medycyna   Koraszewski   2016-10-17
Bitwa o historię i nauki ścisłe   Koraszewski   2016-09-20
Burdel w Izbie Gminnych Lordów   Koraszewski   2016-09-15
Nagie szaty króla czyli plaga bytów pozornych   Koraszewski   2016-08-26
Klauzula zdeprawowanego sumienia   Koraszewski   2016-08-03
Uwagi o rozważaniach o naprawie Rzeczpospolitej   Koraszewski   2016-07-31
Serce Prezesa ogrzeje Polskę   Kruk   2016-07-20
O Polskę parlamentarną, czyli kilka myśli po lekturze informacji o projekcie.   Koraszewski   2016-06-09
Co państwu dolega?   Koraszewski   2016-06-07
Tylko „Świerszczyk” nie  kłamie   Koraszewski   2016-05-27
Paraliż postępowy polską racją stanu   Kruk   2016-05-22
Nasza partia jest czystą demokracją   Koraszewski   2016-05-13
Czy leci z nami psychiatra?   Koraszewski   2016-05-10
Gimnazjalna Loża Masońska   Kruk   2016-05-06
Święto Konstytucji, czy świętowanie zdrady?   Koraszewski   2016-05-03
Antyaborcyjne paranoje, albo teoria krzyczącego zarodka   Pietrzyk   2016-04-25
List otwarty do Prymasa PolskiArcybiskupa Wojciecha Polaka   Koraszewski   2016-04-19
Utopia, czyli dlaczego historia niczego nas nie uczy?   Ferus   2016-04-17
Czy politycy byli głusi, czy zagubieni?   Koraszewski   2016-04-15
Nie zgubić ani jednego zarodka   Koraszewski   2016-04-12
Sens picia ateisty   Kruk   2016-04-11
Błędy lekkie, ciężkie i śmiertelne   Koraszewski   2016-04-07
Kochaj bliźniego swego czyli rzecz o aborcji   Koraszewski   2016-04-04
Pycha wierzącego, pokora ateisty   Kruk   2016-04-01
ONI polską racją stanu   Kruk   2016-03-10
Jan Hartman wzywa do polemiki   Koraszewski   2016-03-03
Historia i Instytut Narodowego Alzheimera   Koraszewski   2016-02-20
Książę Świebodzina i okolic   Kruk   2016-02-19
W Polsce, czyli w Europie   Koraszewski   2016-02-01
Zamienianie słowa w ciało   Koraszewski   2016-01-26
Rigor mortis   Kruk   2016-01-25
Powrót fundamentalnych wartości   Pietrzyk   2016-01-19
Polska hybrydowa, czyli system parlamentarno-prezesowski   Kruk   2016-01-16
Występując w obronie moich przywilejów   Koraszewski   2016-01-14
Tako rzecze panna Krysia   Kruk   2016-01-05
Dlaczego nie chcę być polskim inteligentem   Koraszewski   2016-01-04
A ja was zjadacze chleba i tak dalej   Kruk   2015-12-31
Jak się kler z szatanem mocuje   Koraszewski   2015-12-28
Modlitwy o wstawiennictwo – poradnik   Kruk   2015-12-26
Świąteczny prezent dla Prezesa   Kruk   2015-12-24
Państwo na prawach bożych,czyli długa droga od Józefa Kępy do Beaty Kempy   Koraszewski   2015-12-14
Ten prezydent łamie prawo   Koraszewski   2015-12-09
Burzliwe życie brakujących ogniw   Kruk   2015-12-08
Stowarzyszenia Konstytucyjnych Demokratów nie ma   Koraszewski   2015-12-02
Śmiać się, płakać, czy działać?   Koraszewski   2015-11-23
Nowe wraca, a życie idzie dalej   Kruk   2015-11-17
Czy musimy tolerować nienawiść i wezwania do nietolerancji?   Koraszewski   2015-11-12
Polska w ruinie, idziemy głosować   Koraszewski   2015-10-21
Pięcioro (raczej nie) wspaniałych   Koraszewski   2015-10-07
Uchodźcy, polityka i demografia   Koraszewski   2015-09-16
Mój prezydent, moja premier   Kruk   2015-09-09
Refleksje pobożocielne i Ewangelia św. Mateusza   Koraszewski   2015-06-06
Kto wygrał i co wygrał?   Koraszewski   2015-05-26
Państwo i boska komedia   Koraszewski   2015-05-05
W poszukiwaniu konstytucyjnych demokratów   Koraszewski   2015-04-27
PAP ma Alę, Ala ma Hamas   Koraszewski   2015-04-07
Katolicy, protestanci i nasza przyszłość   Koraszewski   2015-03-30
Uwagi o życiu Stanisława Staszica   Koraszewski   2015-03-14
Inscenizacja kłamstwa, czyli nowa sztuka sakralna   Koraszewski   2015-03-05
Uśmiech nowej twarzy podobno nowej lewicy   Koraszewski   2015-02-20
Czy mamy wpływ na cokolwiek?    Koraszewski   2015-02-11
Wolność słowa i technika   Koraszewski   2015-02-05
Kwiczoły z 15 PAL-u   Koraszewski   2015-01-30
Yes we cat   Koraszewski   2015-01-27
Uwaga niewypał   Kruk   2015-01-14
Wesołych Świąt   Kruk   2014-12-24
Ojczym narodu   Kruk   2014-12-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk