Prawda

Poniedziałek, 19 kwietnia 2021 - 16:51

« Poprzedni Następny »


Zamachowcy, demokraci i potępieńcze łkania


Andrzej Koraszewski 2020-11-30

(Źródło: Fars News Agency)
(Źródło: Fars News Agency)

Nikt nie wie, kto zabił. Ale palce jak namagnesowane zwracają się w jedną stronę. Wskazana strona milczy, jednak żalu po stracie nie wyraża. Generał Strażników Islamskiej Rewolucji Mohsen Fachrizadeh, uważany również za ojca irańskiej bomby atomowej w budowie, zabity został w piątek 27 listopada, w zamachu, który można nazwać konwencjonalnym, czyli bez użycia podejrzanie ultranowoczesnych technik. (No chyba, że uwierzymy niedzielnym doniesieniom z Iranu, że nie było oddziału zamachowców. Był samochód autonomiczny z zamontowaną bronią obsługiwaną zdalnie. Cała operacja trwała 3 minuty.) 

Zginął na szosie prowadzącej do Teheranu, zastrzelony przez niezidentyfikowanych zamachowców. Irańska telewizja pokazała półciężarówkę, która ponoć przewoziła materiały wybuchowe ukryte pod stertą drewna, która wybuchła przed samochodem, w którym wieziony był irański profesor-generał, następnie jego samochód został ostrzelany z samochodu osobowego. Ciężko rannego generała zabrano do szpitala, gdzie zmarł.                


Rzecznik komisarza Unii Europejskiej do spraw międzynarodowych, Josepa Borello, przekazał za pośrednictwem firmy Twitter wezwanie do okazania powściągliwości wszystkich stron, ponieważ eskalacja nie leży w niczyim interesie.


W innym komunikacie przesłanym przez tę samą firmę, tenże rzecznik, Peter Sano, informował, że Unia Europejska potępia zabicie czołowego irańskiego fizyka atomowego, uznając to za „akt kryminalny”.   


Amerykańska gazeta „The New York Times” niepokoi się, że zabicie pana Fachrizadeha i to zaledwie w dziesięć miesięcy po zabiciu pana Sulejmaniego może poważnie skomplikować plany reaktywowania przez prezydenta-elekta Joego Bidena umowy z 2015 roku dotyczącej ograniczenia nuklearnej aktywności Iranu.


Gniew i rozpacz wyraziło wielu, do ciekawszych głosów można zaliczyć opinię przekazaną za pośrednictwem firmy Twitter byłego dyrektora CIA, Johna Brennana, który już w piątek oświadczył, że ktokolwiek zabił irańskiego naukowca, popełnił „akt kryminalny”, czyli „akt państwowego terroryzmu” stanowiący „oczywiste pogwałcenie prawa międzynarodowego”.             


Informujący o tym dziennikarz „Jerusalem Post” zauważa, że nie jest to opinia prawnika, ale człowieka, który jako były dyrektor CIA zlecał wielokrotnie dokonywanie w różnych miejscach na świecie zamachów na wrogów Stanów Zjednoczonych.


John Brennan kierujący CIA w czasach prezydenta Obamy, wie znacznie lepiej niż wielu innych, kim był i czym zajmował się generał-profesor. Jego komentarze na temat zabicia ojca programu nuklearnego państwa uznawanego za czołowego państwowego terrorystę w dzisiejszym świecie mogły by być komiczną próbą zabawy w piłkę międzynarodowym prawem w ramach partyjnych rozgrywek, gdyby nie było to równocześnie podżeganie do nienawiści do państwa, które (czego wykluczyć nie można) zlikwidowało śmiertelnego wroga, mającego kluczową rolę w realizacji otwarcie deklarowanego zamiaru ludobójstwa ludności Izraela wraz z jego arabską mniejszością oraz podboju arabskich sąsiadów.     


Trudno o wątpliwości, że jest to zagranie w krajowej rozgrywce politycznej i równocześnie rodzaj podania o pracę. Oczywiście są powody do obaw, że gniew Islamskiej Republiki Iranu skieruje się nie tylko przeciw domniemanemu sprawcy, czyli Izraelowi, ale również przeciw USA i Irańczycy mogą być zmuszeni do głośniejszego skandowania „Śmierć Ameryce”, a nawet mogą podjąć jakieś próby odwetu, na które służby bezpieczeństwa muszą być zawsze przygotowane.      

 

Izraelski dziennikarz podkreśla, że dla Izraela, Arabii Saudyjskiej i praktycznie dla wszystkich sunnitów na Bliskim Wschodzie Iran jest dziś znacznie groźniejszy niż Al-Kaida czy ISIS i na eliminację  specjalisty, która może opóźnić budowę bomby atomowej przez ten kraj, patrzą z perspektywy egzystencjalnego zagrożenia, a nie tylko partyjnych rozgrywek. Trudno im również podejrzewać, że powrót do czołobitnych umizgów pod adresem tyrańskiego reżimu byłby bardziej skuteczny niż eliminacja głównego fachowca. W kwestiach bezpieczeństwa stosowane są inne kryteria niż w podaniach o pracę na Twitterze.             

       

Upolitycznienie prawa na użytek międzypartyjnego meczu może wyłącznie podkopywać zaufanie społeczeństwa do instytucji egzekwujących prawo i zaszkodzić skutecznemu przeciwdziałaniu imperialnym aspiracjom pozbawianych jakichkolwiek skrupułów tyranom.      


Brennan doskonale wie, jak wielkim zagrożeniem jest Iran na Bliskim Wschodzie, ale ignoruje to ze względu na swoje prywatne interesy.

 

Tu zbliżamy się do niezmiernie ważnego pytania o przyszłość demokracji. Wiele się ostatnio czyta na temat kryzysu demokracji i trudno uniknąć wrażenia, że sprawa jest poważna. Trochę pociesza artykuł redakcyjny londyńskiego „The Economist” pod znamiennym tytułem Democracy contains the seeds of its own recovery. Już z podtytułu dowiadujemy się, że recesja demokracji ma charakter globalny, ale to nie będzie trwało wiecznie. Artykuł zaczyna się od równie rytualnych jak w mojej młodości zaklęć, tyle, że wtedy to były zapewnienia o podłości amerykańskiego imperializmu, a teraz dotyczy to kulawego kaczątka, czyli prezydenta, który kończy swoją kadencję. Jednak już w drugim zdaniu dowiadujemy się, że  chociaż Trump nadal uważa, że ostatnie wybory były najbardziej zafałszowane w dotychczasowej historii Ameryki, to przecież 23 listopada nakazał federalnemu rządowi przekazanie środków niezbędnych do objęcia urzędu przez prezydenta-elekta. (Innymi słowy, brytyjski tygodnik wyjaśnia, że najważniejsze ziarno odnowy znajduje się w ręku ustępującego prezydenta, który nie zamierza rezygnować z tradycyjnych obyczajów swego kraju.)  


W kolejnych akapitach widzimy powrót do nowych obyczajów i redakcja wrzuca do jednego worka Trumpa, prezydentów Brazylii, Indii, Węgier i Polski. Dalej dowiadujemy się, że wskaźniki demokracji spadają na łeb na szyję, a Covid-19 bardzo to przyspieszył.         


Zagrożeniem dzisiejszej demokracji nie są przewroty wojskowe, ale same rządy sprawujące władzę. Jeśli mają dość dużo czasu, urzędujące władze mogą zrobić z demokracji wydmuszkę. No bo taka Wenezuela jeszcze dwadzieścia lat temu miała uczciwe wybory, a dziś rozstaje się z resztkami pozorów demokracji. No ale nawet w krajach, w których taka dramatyczna zmiana jest niewyobrażalna, erozja instytucji prowadzi do gorszych rządów. Żeby temu zaradzić, musimy zrozumieć, co się stało -  informuje nas „The Economist” (A ja mam dziwne wrażenie, że jeszcze 20 lat temu by nas tak nie informował.)

„Niezależnie czy ich popierasz, czy nie, pan Trump i podobni mu populiści doszli do władzy w reakcji na niedomagania demokratycznych rządów. W bogatych krajach wyborcy z klasy robotniczej doszli do przekonania, że politycy o nich nie dbają, ich standardy życiowe utknęły w miejscu i zaczęli się obawiać imigracji. W Europie środkowej i wschodniej rządy starające się o członkostwo w UE bardziej patrzyły na Brukselę niż na swoich własnych wyborców, a w krajach rozwijających się korupcja pokazywała, że klasa rządząca interesuje się głównie swoimi kontami bankowymi.”

Już myślałem, że oni coś zrozumieli, ale kolejny akapit przyprawia o zawrót głowy i zmusza do dwukrotnego sprawdzania, czy naprawdę widzimy to, co widzimy. Redakcja londyńskiego „The Economist” oskarża Trumpa o uprawianie polityki tożsamości. Sztandarowe hasło lewicy zostało użyte do dekonstrukcji prawicy (i muszę przyznać, że zrobili to całkiem zgrabnie.) Zabieg wygląda na szczególnie udany w odniesieniu do Polski, o której piszą, że kwitła pod rządami centrowego rządu, ale Prawo i Sprawiedliwość powiedziało wyborcom, że katolickie wartości są atakowane przez Brukselę. W Brazylii Bolsanaro pojechał na obrzydzeniu wyborców do klasy politycznej, no a Trump skoncentrował się na polityce tożsamości swoich wyborców do tego stopnia, że nawet nie przedstawił programu na drugą kadencję.

 

„Polityka tożsamości, wzmocniona przez media i upartyjnioną telewizję oraz radio przegrupowała wyborców” – pisze „Economist”. 


Dostajemy nawet wyjaśnienie, że kiedy polityka wzmacnia trwałe tożsamości, odciąga to od tolerancji i wyrozumiałości, której demokracja potrzebuje, by rozwiązywać konflikty. Wszystko się zgadza z wyjątkiem orwellowskiej sztuczki na temat tego, kto wymyślił i kto masowo praktykuje politykę tożsamości. Teraz jednak, kiedy już przenieśliśmy politykę tożsamości do obozu wroga, możemy się rozprawić z jej strasznymi wadami.

„W efekcie główną szkodą, którą Ameryce wyrządza polityka tożsamości, są animozje i zastój. Oczekuje się, że polityka będzie rozwiązywać społeczne konflikty, ale demokracja teraz je generuje. Po części dlatego, że plemiona żyją w odrębnych informacyjnych wszechświatach, i stało się to tak naturalne jak to, że noszenie maseczek i zmiany klimatyczne zmieniły się w dysputy o stylu życia. W efekcie amerykańska polityka przestała reagować. Podżega ludzi tak bardzo, że uniemożliwia to kompromisy niezbędne, żeby społeczeństwo szło do przodu.”

Na szczęście demokracja ma również zdolności adaptacyjne – przypomina „Economist”, zwracając uwagę na fakt, że w USA Republikanie zgarnęli dużo głosów Latynosów i Czarnych, a w Wielkiej Brytanii Partia Konserwatywna przechwyciła wiele głosów wyborców tradycyjnie głosujących na Partię Pracy. „To zmieszanie jest czymś, co jest w polityce obu krajów potrzebne, żeby zachęcić partie z lewa i z prawa do porzucenia swoich plemiennych okopów i przechylić równowagę od polityki tożsamości ponownie w stronę konkretnych działań.”                   

„Ameryka - czytamy na zakończenie tych wywodów - wspiera demokrację dając przykład i broniąc jej. Pan Biden podejmie próbę przywrócenia norm takich jak niezależność Ministerstwa Sprawiedliwości. Za granicą  nie będzie dogadzał autokratom i tyranom tak jak to robił Pan Trump.”

Domyśliłem się, że jest to dyskretna krytyka Porozumień Abrahamowych i pochwała zamiaru powrotu do umizgów pod adresem Teheranu, jak również wznowienia finansowego wsparcia palestyńskiej demokracji wraz z jej hojnym wynagradzaniem każdego mordu i każdego aktu terroru.


Kto wie, być może reakcje na eliminację ojca irańskiej bomby atomowej potwierdzają ten kierunek naprawy amerykańskiej demokracji.


Przeglądając tweety ludzi znanych i ważnych dowiadujemy się , że Fachrizadeh został zabity by sabotować główną inicjatywę polityki zagranicznej Bidena na Bliskim Wschodzie, iż jest to "oburzająca akcja zmierzająca do podminowania dyplomatycznych relacji między nową administracją a Iranem” oraz próba sabotowania możliwości administracji Bidena, by ponownie wejść do JCPOA.


Rodowity Amerykanin zapytał z nagła, jakie są dowody na to, że Iran w ogóle dąży do wejścia w posiadanie broni nuklearnej, bo od dwóch dni media głównego nurtu jakby kwestionowały tego rodzaju niecne zamiary. No cóż, w tym przypadku wierzę znacznie bardziej temu, co mówią irańscy politycy i generałowie niż temu, co piszą amerykańscy liberałowie.


Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj



Notatki

Znalezionych 1818 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Irracjonalna, niebezpieczna polityka wobec Iranu nie jest przypadkiem   Rosenthal   2021-04-18
Polityka,  czyli wojna innymi środkami   Koraszewski   2021-04-17
Czy możemy wygrać w “szarej strefie”?   Kemp   2021-04-15
Amerykanie zabici przez palestyńskich Arabów: zapomniane ofiary terroru   Flatow   2021-04-15
Antony Blinken zadzwonił do niewłaściwego faceta   Flatow   2021-04-14
Brytyjski dyplomata, który uratował ponad 40 tysięcy Żydów   Bull   2021-04-13
Wykorzystywanie zachodniego świata akademickiego przez Chiny   Bergman   2021-04-13
Dlaczego Żydzi i Polacy nadal spierają się o Holocaust?   Tobin   2021-04-12
Ameryka zmienia stronę   Rosenthal   2021-04-10
Co Palestyńczycy w obliczu zbliżających się wyborów myślą o korupcji w ich społeczeństwie?   Roth   2021-04-09
Administracja Bidena i Iran: tajne umowy i ponowne ugłaskiwanie?   Rafizadeh   2021-04-08
Congressional Research Service zmieniła historię palestyńskiego nacjonalizmu. Dwukrotnie.     2021-04-07
Lękliwe cenzurowanie Dantego i wyznania Adama Michnika   Koraszewski   2021-04-05
Dlaczego Biden jest obojętny wobec gloryfikacji antysemityzmu przez ONZ?   Bayefsky   2021-04-04
USA, Chiny, Rosja i pułapka Tucydydesa   Taheri   2021-04-02
Rzekome międzynarodowe prawo jest najnowszym antyizraelskim oszczerstwem   Kontorovich   2021-04-02
Francja: Profesor pod ochroną policyjną po odmowie zrównania “islamofobii” z antysemityzmem   Spencer   2021-04-01
Za Bidena stare błędy stają się znowu nowymi   Rosenthal   2021-03-31
Ameryka versus Iran: czyli kto zaczął?   Abdul-Hussain   2021-03-30
Ryzykowna podróż śladami dziadów   Koraszewski   2021-03-29
Czego chcą Palestyńczycy   Abdul-Hussain   2021-03-28
Dania uderza w „społeczeństwa równoległe”   Kern   2021-03-27
Podlizująca się Chinom WHO stwarza niebezpieczeństwo kolejnej pandemii   Ridley   2021-03-25
Oblężenie Paryża, czyli wojna światów   Zbierski   2021-03-24
Chiny zwiększają naciski na Tajwan   Bergman   2021-03-23
Małostkowy izolacjonizm UE niszczy Europę   Ridley   2021-03-20
Palestyńczycy: Dlaczego terroryści popierają masowych morderców   Toameh   2021-03-20
Wstęga nienawiści Möbiusa   Savodnik   2021-03-17
Jak wizja Orwella może stać się rzeczywistością   Rosenthal   2021-03-17
“New York Times” kryje terrorystkę i na dodatek oczernia Goldę Meir   Flatow   2021-03-14
Nie rzucajcie księcia wilkom na pożarcie   Bard   2021-03-13
Uwagi o politycznej dyskalkulii   Koraszewski   2021-03-13
Chiny kontynuują miażdżenie Hong Kongu   Bergman   2021-03-12
Biden porzuca pokój na Bliskim Wschodzie   Glick   2021-03-10
Politycznie, lirycznie i empatycznie   Koraszewski   2021-03-07
Społeczeństwo, które nie może dyskutować o wpływie ideologii trans na dzieci, nie jest demokracją   Tobin   2021-03-06
BBC milczy o zaplanowanych wyborach palestyńskich   Sela   2021-03-06
Notoryczna kradzież pięknych słów   Koraszewski   2021-03-05
Oto dziennikarze BBC, którzy byli szczególnie nieuczciwi w sprawie Izraela.   Fitzgerald   2021-03-05
Chiny kupują ludzi na zachodnich uniwersytetach   Meotti   2021-03-04
Głupia polityka bliskowschodnia Bidena   Rosenthal   2021-03-02
Palestyńczycy: Unia Europejska ułatwia zwycięstwo Hamasu   Tawil   2021-02-28
Spotkanie w BBC Davida Baddiela z profesorem z SOAS, który usprawiedliwia palestyńską negację Holocaustu   Levick   2021-02-26
Dlaczego Międzynarodowy Trybunał Karny jest w błędzie: Izrael nie jest winny “zbrodni wojennych”   Fitzgerald   2021-02-25
Propaganda terroryzmu nadal obecna na Twitterze   Fernandez   2021-02-23
Okrucieństwo podnoszenia płacy minimalnej   Jacoby   2021-02-23
Na tropach dyktatora i smętków   Koraszewski   2021-02-22
Czy zapał Bidena do zawarcia umowy zadziała lepiej niż „maksymalne naciski”?   Tobin   2021-02-22
Kościół antyrasizmu   Coyne   2021-02-20
Łamanie praw człowieka, o którym nikt nie mówi   Toameh   2021-02-19
Czy sukcesy Trumpa przetrwają na Bliskim Wschodzie?   Milliere   2021-02-18
Nawet najbardziej elokwentni Palestyńczycy (tacy jak Noura Erakat) mają idiotyczną mentalność “sumy zerowej”, że pomaganie Izraelowi równa się szkodzeniu Palestyńczykom     2021-02-17
Człowiek to brzmi dumnie   Koraszewski   2021-02-17
Dla Obamy Izrael nie był “żadną Ziemią Obiecaną”   Bard   2021-02-16
Przeszłość i przyszłość, czyli uwagi o futurologii   Koraszewski   2021-02-15
Wybory prezydenta Bidena wskazują na długą listę błędów w polityce wobec Bliskiego Wschodu   Amos   2021-02-15
Klapki na oczach antyizraelskich historyków: “Porozumienia Abrahamowe nie są historyczne”     2021-02-14
Hady Amr i inne powody do złośliwej satysfakcji w Ramallah   Blum   2021-02-13
Zagubiona w kontrowersji wokół laserów z przestrzeni kosmicznej   Collins   2021-02-12
O kryzysach humanitarnych i kryzysie humanistycznym   Koraszewski   2021-02-11
O Polaku, który zaważył na losach świata   Garczyński-Gąssowski   2021-02-09
Palestyńczycy: Nie dla normalizacji z „syjonistycznym tworem”   Toameh   2021-02-08
Oszustwo w sprawie palestyńskich uchodźców   Bard   2021-02-07
Nowi ludzie w Waszyngtonie: Co kryje się za gestami   Taheri   2021-02-06
Niegdysiejszy i przyszły “bystrooki ekspert”, Robert Malley   Fitzgerald   2021-02-06
Rękawiczki Berniego, memy i inne sprawy   Collins   2021-02-03
Dlaczego ustępstwa Bidena wobec Palestyńczyków szkodzą im zamiast pomagać   Tobin   2021-02-02
Arabski medyczny apartheid – gdzie jest oburzenie?   Tawil   2021-02-01
Wendy Sherman i sztuka spadania w górę   Tobin   2021-01-26
Dokąd zmierzasz Ameryko?   Koraszewski   2021-01-25
Edukacyjna czystka etniczna   Kemp   2021-01-25
Czy Ameryka powinna wznowić finansowanie UNRWA?   Fitzgerald   2021-01-24
Rozruchy w Waszyngtonie i tłumek wieszczący “koniec Ameryki”   Taheri   2021-01-22
Rzecz o prawdzie, nauczaniu i namaszczonych   Koraszewski   2021-01-21
Dlaczego giganty Big Tech nigdy nie cenzurują zagranicznych reżimów autorytarnych?   Frantzman   2021-01-20
Izrael wraca do przyszłości   Glick   2021-01-18
Grona rozproszonego gniewu   Koraszewski   2021-01-18
Oskarżenie Izraela o “apartheid” przez B’Tselem ukrywa jego złowrogą agendę   Frantzman   2021-01-17
W obronie obiektywności i liberalizmu   Jackoby   2021-01-15
Media społecznościowe cenzorem XXI wieku.   Lindenberg   2021-01-13
Depcząc zdrowy rozsądek   Tsalic   2021-01-12
Zamach na dyskurs wieczorową porą   Koraszewski   2021-01-11
Biegnące ku dorosłości. Czyli jak szybko dojrzewają dzieci? Zbyt szybko!   Ferus   2021-01-10
Arabia Saudyjska i progi zwalniające postęp na drodze do normalizacji   Fitzgerald   2021-01-10
Szalone rady dla prezydenta Bidena   Bard   2021-01-09
Kiedy załamują się rządy prawa nikt nie jest bezpieczny   Tobin   2021-01-08
Dwa “haniebne” lata Niemiec w Radzie Bezpieczeństwa ONZ   Kern   2021-01-08
Nowy rok: lepszy czy mniej zły?   Taheri   2021-01-07
Jak antyizraelskie głosy stworzyły pełną hipokryzji, nieprawdziwą narrację o szczepionkach   Frantzman   2021-01-07
Co mówił Stalin o fałszowaniu wyborów   Greenfield   2021-01-06
Radości Paryża w czasach koronawirusa   Taheri   2021-01-05
Palestyńczycy: Międzynarodowa konferencja “pokojowa” dla wyeliminowania Izraela   Tawil   2021-01-04
Joseph Massad i “Brzydki Palestyńczyk”     2021-01-03
Czy Palestyńczycy potrafią przystosować się do zmieniających się czasów?   Tobin   2021-01-02
Zrozumienie lobby sprzeciwiającego się nowym stosunkom Izraela w Zatoce   Frantzman   2021-01-01
Otwarcie nawiasu prezydentury Bidena   Taheri   2020-12-30
Więcej niż tylko pokój – normalność   Amos   2020-12-28
Trudne lekcje Arabskiej Wiosny   i Alberto M. Fernandez   2020-12-27
Życzcie swoim chrześcijańskim znajomym Wesołych Świąt   Al-Sajf   2020-12-26
Sprawa palestyńska w oczach Libańczyka   Saghija   2020-12-26

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk