Prawda

Sobota, 6 marca 2021 - 03:23

« Poprzedni Następny »


Reformatorzy islamu i zdrada Zachodu


Piotr Ślusarczyk 2016-10-24


Jak mówi Ayyan Hirsi Ali, wielu muzułmanów na Starym Kontynencie przeżywa swoistą „kulturową schizofrenię”, która na dłuższą metę nie pozwala im zbudować własnej jednostkowej tożsamości. Moment dostrzeżenia sprzeczności między prawami religijnymi a zasadami działania liberalnej demokracji sprawia, że wielu muzułmanów albo porzuca własną tożsamość religijną, albo – przeciwnie – radykalizuje się i zasila szeregi zwolenników wprowadzenia porządku szariackiego w Europie.

Publikujemy tekst wystąpienia Piotra Ślusarczyka, przedstawiciela Euroislam.pl na konferencji Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów „Świeckość i pluralizm”.

Zanim przejdę od głównego wątku mojej wypowiedzi, chcę zwrócić uwagę na parę faktów, które rzucają światło na rzeczywisty stan wielokulturowego społeczeństwa. Właściwie nie same one, ale to, że żadna z tych informacji nie stała się przedmiotem szerokiej debaty publicznej, nie wpłynęła na zmianę polityki państw europejskich, nie wywołała oburzenia wśród elit intelektualnych. Wszystkie przytoczone wiadomości dotyczą wydarzeń, które miały miejsce tylko w październiku.


Rada Byłych Muzułmanów w Wielkiej Brytanii otwarcie przyznała, że wielu islamskich apostatów boi się o własne życie. Maryam Namazie, przewodnicząca organizacji, powiedziała: „Jesteśmy postrzegani jako dewianci, wichrzyciele, apostaci i bluźniercy. Nie ma nic bardziej nietolerancyjnego niż religia”. Młodzi europejscy muzułmanie, którzy odchodzą od religii Mahometa narażeni są we własnym środowisku na ostracyzm, przemoc psychiczną i fizyczną. Państwo brytyjskie nie chroni dostatecznie prawa do wolności wyznania tych, którym za porzucenie islamu grozi śmierć.


Facebook przeprasza za zawieszenie stron związanych z palestyńskimi organizacjami terrorystycznymi, gdzie można między innymi znaleźć instrukcję dla terrorystów nożowników. Obie te strony „lubi” łącznie 12 milionów internautów. Mamy tutaj przykład zadziwiającego paradoksu. Gigant tropiący przejawy „mowy nienawiści” jednocześnie kapituluje przed tymi, którzy otwarcie wzywają do przemocy na tle religijnym lub narodowościowym. Niezależnie od tego, jak oceniamy konflikt Izraela z Palestyną, niedopuszczalnym jest promowanie terroryzmu z jakichkolwiek pobudek..


Myliłby się ktoś, kto sądziłby, że dotyczy to jedynie Izraela i Palestyny. Nasze Stowarzyszenie Europa Przyszłości zgłosiło także stronę prowadzoną przez aresztowanych już eurodżihadystów, na której propagowali oni dżihadyzm, ale tu też Facebook nie znalazł niczego sprzecznego z ich regulaminem.


Europejska Komisja przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji (ECRI), zaleca brytyjskiemu rządowi, żeby cenzurował prasę, jeżeli sprawcą zamachu terrorystycznego jest muzułmanin. Początkowo nie wygląda to groźnie, sugeruje się, że wspominanie o pochodzeniu sprawcy zamachu może skutkować odwetem na społeczności muzułmańskiej. Jednak dalej zaleca się rządowi, by wpływał w miękki sposób na prasę, żeby takich informacji nie podawać. Zalecenie to stoi w sprzeczności z faktami i jak rozumiem ma podtrzymać iluzję, że zjawisko islamskiego terroryzmu nie istnieje. Jest to jawne szyderstwo z rozumu i policzek wymierzony wszystkim obecnym i przyszłym ofiarom islamskich fanatyków.


Przez 10 dni w szkole Islamskiej Republiki Iranu w północno-zachodnim Londynie będzie wykładał imam, który popiera kary okrutnego mordowania homoseksualistów. Szejk Hamza Sodogar o sobie twierdzi, że jest wzorcem dla młodych muzułmanów na całym świecie. Wideo z jego kazaniami przedstawia poglądy dalekie od praktykowanych na Zachodzie: „Wobec homoseksualnego mężczyzny karą jest jedna z pięciu rzeczy. Po pierwsze – chyba najłagodniejsza – odciąć im głowę, to najlżejsze. Po drugie – spalić ich. Po trzecie – zrzucić ich z klifów. Po czwarte – zwalić na nich mur, żeby pod nim zginęli. Po piąte – kombinacja powyższych”. Gdzie w tej sytuacji są działacze LGBT? Którzy z nich protestują przeciwko jawnemu nawoływaniu do przemocy? Na biurku jakiego urzędnika leżą wnioski o to, by tego „kaznodziei nienawiści” nie wpuścić na terytorium Zjednoczonego Królestwa?


Podobną reakcję, a właściwie jej brak, odnotowaliśmy rozmawiając ze środowiskami LGBT w Polsce na temat książki wydanej po czesku pod egidą uniwersytetu Al-Azhar, w której geje uznani są winnymi rozprzestrzeniania się AIDS, a skutecznym lekarstwem dla nich ma być biczowanie lub kara śmierci.


Raport brytyjskiego resortu edukacji ujawnił, że organizacje propagujące fundamentalistyczny islam nadal prowadzą szkoły – ponad 100 szkół zarejestrowanych i dziesiątki takich, które działają poza jakimkolwiek systemem. W innym dokumencie, który początkowo władze brytyjskie chciały ocenzurować, stwierdzono, że w niektórych rejonach Wielkiej Brytanii szkoły publiczne są zamykane na czas piątkowych modłów. W ten sposób idea szkolnictwa świeckiego ustępuje miejsca religijnemu fundamentalizmowi. Pozwolenie na kształcenie młodego pokolenia muzułmańskich imigrantów w duchu religijnego fanatyzmu sprawia, że nadzieje na integrację islamskiej mniejszości w drugim i kolejnym pokoleniu okazują się płonne.


Ktoś z krytycznym umysłem mógłby powiedzieć, że są to jednostkowe przypadki, które w gruncie rzeczy stanowią margines. Jeśli jednak spojrzeć na badania socjologiczne, te już nie pozostawiają złudzeń.


30 procent francuskich muzułmanów chce wprowadzenia szariatu w Republice Francuskiej. Tak informowały media, opierając się na badaniach społecznych przeprowadzonych na szeroką skalę. Prawda jest jednak taka, że 30% chce stosowania szariatu tu i natychmiast, ale jest dodatkowych 25%, o których wspomina raport, którzy chcą wprowadzenia elementów prawa szariackiego w bliższej lub dalszej przyszłości. (źródło: https://euroislam.pl/) W grupie osób poniżej 25 roku życia odsetek zwolenników zastąpienia praw świeckich islamskim prawem religijnym wynosi aż 50 procent.


Również niepokojącą skalę radykalizmu ujawniają brytyjskie badania. Firma ICM Research na potrzeby filmu dokumentalnego przygotowanego przez Channel 4, pt. „Co brytyjscy muzułmanie naprawdę sądzą?” opublikowała następujące dane.

• 4 % muzułmanów popiera działania terrorystyczne. W liczbach bezwzględnych jest to blisko 100 tysięcy osób.
• Tylko 34% muzułmanów jest gotowych współpracować ze służbami bezpieczeństwa w wypadku, kiedy osoba bliska zwiąże się z ruchem dżihadystycznym.
• 23% muzułmanów uważa, że brytyjskie prawo powinno zostać zastąpione przez szariat.
• 52% muzułmanów uważa, że homoseksualizm powinien być zakazany
• Blisko połowa muzułmanów domaga się, żeby geje i lesbijki nie uczyli w szkole.
• 31% muzułmanów jest zwolennikami poligamii. Odsetek ten w grupie młodych muzułmanów (18-24 lata) wynosi 35%.
• 39% muzułmanów uważa, że żony powinny być podporządkowane swoim mężom.


Informacje te spotkały się z reakcją Trevora Philipsa – byłego szefa brytyjskiej Komisji Równości i Praw Człowieka. Był on zleceniodawcą raportu „Islamofobia, wyzwanie dla wszystkich”. Dziś po dwudziestu latach mówi: „Nastawieni liberalnie muzułmanie mówią już od jakiegoś czasu, że nasze podejście „żyj i pozwól żyć innym” doprowadziło do rozwoju klimatu, w którym idee ekstremistyczne kwitną w muzułmańskich społecznościach Wielkiej Brytanii. Nasi politycy próbowali zapewnić nas, że tylko nieistotna mniejszość wyznaje tak niebezpieczne poglądy. (…) Tymczasem dziewczynki są wysyłane na kliteridektomię, młode kobiety i mężczyźni są przymuszani do zawierania niechcianych małżeństw, a nastolatków prowokuje się do tego, żeby założyli kamizelki samobójcze czy, w przypadku dziewcząt, zostały dżihadystycznymi pannami młodymi. (…) ‚Rozumieliśmy’ zbyt dużo, a kwestionowaliśmy zbyt mało”.


Nieprzypadkowo Philips przywołuje tutaj islamskich reformatorów. Nie wymienia bezpośrednio nazwiska Ayaan Hirsi Ali, lecz świadomie lub nie odwołuje się do jej poglądów. Jeśli potraktować biografię ten intrygującej intelektualistki jak tekst, wtedy okaże się, że koleje jej życia ujawniają typową często drogę wielu muzułmanów, którzy chcą identyfikować się z wolnościowymi wartościami europejskiej kultury. W młodości Hirsi Ali była zafascynowana islamskim fundamentalizmem. Sama przebywała, jak to określiła, w „sercu islamu”, w Mekce. Po przybyciu do Europy z jednej strony odczuwała silne przywiązanie do religijnych wzorców kulturowych, wykształconych przez konserwatywne islamskie wychowanie. Potem jednak, pod wpływem zderzenia z liberalną kulturą Holandii, przeżyła okres „kokonizacji”. Z jednej strony pragnęła pozostać muzułmanką, z drugiej zaś pociągał ją europejski model życia.


Jak mówi sama Ayyan, wielu muzułmanów na Starym Kontynencie przeżywa swoistą „kulturową schizofrenię”, która na dłuższą metę nie pozwala im zbudować własnej jednostkowej tożsamości. Moment dostrzeżenia sprzeczności między prawami religijnymi a zasadami działania liberalnej demokracji sprawia, że wielu muzułmanów albo porzuca własną tożsamość religijną, albo – przeciwnie – radykalizuje się i zasila szeregi zwolenników wprowadzenia porządku szariackiego w Europie.


Ayaan Hirsi Ali od lat obnaża utrwalone przez poprawnie polityczne gremia mity na temat pokojowego charakteru islamu. Mówi wprost: „Islam nie jest religią pokoju”. Jak podkreśla, jej komentarze odnoszą się wyłącznie do kwestii doktrynalnych. Możemy wprawdzie znaleźć w Koranie cytaty mówiące o tolerancji i pokoju, lecz ustępują one miejsca jawnym nawoływaniom do przemocy wobec niewiernych. To podwójne oblicze islamu wynika w dużej mierze z biografii Mahometa. Kiedy prorok miał jeszcze niewielu zwolenników (okres mekkański) dużo mówił o pokojowym współżyciu, jednak im stawał się silniejszy, tym bardziej radykalizował swoją doktrynę.


Islamska teologia widziała sprzeczność w naukach Mahometa i świętych tekstach islamu. Duchowni wprowadzili więc zasadę abrogacji, zgodnie z którą wersety tolerancyjne, wcześniejsze, zostają zastąpione przez wersety późniejsze, między innymi tzw. wersety miecza. Hirsi Ali podkreśla również, że wbrew zachodnim wyobrażeniom muzułmańskie wyznanie wiary – szahada – to nie tylko akt religijny, ale także polityczny, zaś sam islam wymaga od wyznawców podporządkowania się woli Allaha i naśladowanie „najlepszego z ludzi”, czyli Mahometa.



Zarówno islamska tradycja interpretacji Koranu, jak i dane socjologiczne, a także potoczne obserwacje wskazują, że w świecie zachodnim muzułmanie budują równoległe społeczeństwo, którego zasady i wartości stoją w sprzeczności z ideałami wolności i demokracji. Jaką Ayaan Hirsi Ali znajduje na taki stan rzeczy receptę? Reformację islamu, która będzie możliwa jedynie poprzez wsparcie muzułmańskich reformatorów oraz wsłuchanie się w głosy racjonalnych krytyków religii Mahometa. Intelektualistka identyfikuje pięć zasad islamu, powodujących, że muzułmanie nie mogą zmienić własnej religii, zhumanizować jej reguł oraz zintegrować się z zachodnim społeczeństwem:

1. Wiara w półboskość Mahometa i jego nieomylność, a także dosłowne odczytywanie Koranu, zwłaszcza fragmentów agresywnych, powstałych w Medynie.
2. Przykładanie większej wagi do życia po śmierci, niż do życia przed śmiercią.
3. Szariat, całość wywodzącego się z Koranu ustawodawstwa, hadisy i reszta muzułmańskiego prawa.
4. Zwyczaj upoważniania jednostek do narzucania muzułmańskiego prawa poprzez nakazywanie tego, co dobre i zakazywanie tego, co złe.
5. Nakaz prowadzenia dżihadu.


Innymi słowy Ayaan Hirsi Ali proponuje rozwinięcie postawy krytycznej wobec biografii Mahometa. Wskazanie w jego życiorysie tych elementów, które nie zasługują na akceptację, takich jak na przykład stosunek do Żydów, kobiet czy swoich własnych krytyków.

Oto dalsze postulaty Hirsi Ali.

Zastosowanie zasady odwróconej abrogacji, tzn. uznanie wersetów Koranu wzywających lub usprawiedliwiających przemoc za historyczne, a jednocześnie uznanie za aktualne tylko te mówiące o tolerancji i pokoju.


Zerwanie z rozpowszechnionym w świecie muzułmańskim kultem śmierci, męczeństwa, a także okazywaniem jawnej pogardy dla świata doczesnego. Świat islamu potrzebuje przewrotu humanistycznego i zmiany wektora z teocentryzmu na antropocentryzm.
Jednoznaczne odrzucenie szariatu jako systemu sprzecznego z wolnością, równością i demokracją. Szariat bowiem utrwala trzy zasadnicze nierówności: między kobietą a mężczyzną, między wierzącym muzułmaninem a niewiernym, oraz między człowiekiem wolnym a niewolnikiem.
Ayaan Hirsi Ali argumentuje, że natura prawa koranicznego razem z jego brutalnością i antyhumanistycznym charakterem zbliża go do doktryn totalitarnych.


Świat islamu potrzebuje również idei wolności sumienia oraz rezygnacji z jawnej opresyjności wobec tych, którzy nie chcą żyć zgodnie z nakazami szariatu. Autorka „Heretyczki” przypomina, że wielu muzułmanów pragnie cieszyć się wolnością, jednak konserwatywne wychowanie, duży stopień społecznej kontroli, a także swoista „dyktatura imamów” powodują, że w tych środowiskach panuje uwewnętrzniony lęk przed zarzutem apostazji. Samo zgłaszanie wątpliwości lub zmiana sposobu życia wiążą się często z ryzykiem społecznego ostracyzmu, pobicia, a w skrajnych przypadkach śmierci. Katami niejednokrotnie stają się najbliżsi, nie chcący we własnym środowisku uchodzić za odszczepieńców.


Muzułmanie zadaniem Hirsi Ali powinni wyzbyć się idei dżihadu, rezygnując ze swoich globalnych aspiracji uczynienia islamu religią panującą na całym świecie. Wbrew rozpowszechnianemu poglądowi idea „świętej wojny” w kulturze islamskiej obecna jest od czasów jej powstania. Warto jedynie wspomnieć, że Mahomet zorganizował pod koniec swojego życia pierwszą wyprawę zbrojną przeciwko niewiernym (chrześcijanom). Zresztą współcześnie jawną emanacją idei dżihadystycznych jest salafickie Państwo Islamskie.


Ayyan Hirsi Ali dowodzi, że obecnie żaden humanitarny i pokojowy islam nie istnieje, istnieją jednak ci, którzy chcą go reformować, a także ci muzułmanie, którzy nie mają zamiaru utożsamiać się z wieloma jego zasadami. Wyróżnia trzy grupy muzułmanów. Pierwszą z nich stanową fundamentaliści, którzy opowiadają się za islamem w wersji średniowiecznej. Muzułmanów medyńskich wyróżniają następujące poglądy:

1) Pogardliwy stosunek do wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa;
2) Postulowanie kary śmierci za odejście od islamu;
3) Stosowanie kary kamieniowania za cudzołóstwo;
4) Kara śmierci dla homoseksualistów;
5) Dopuszczalność zabijania niewiernych za odmowę przyjęcia islamu;

Wszystkie te cechy dają się sprowadzić do jednej – akceptacji szariatu, ponieważ wszystkie te czyny są dopuszczone lub zalecane przez podstawowy podręcznik szariatu „Wsparcie (pomocnik) podróżującego”, który omawia zasady tego prawa dla czterech głównych szkół i w tej kwestii nie znajduje różnic.


Jak wynika z badań, odsetek zwolenników szariatu w Europie rośnie i w młodym pokoleniu wynosi uśredniając nawet połowę populacji.


Drugą grupę stanowią żarliwi muzułmanie, gorliwie wykonujący swoje praktyki religijne, przestrzegający zasad religijnych w ubiorze czy spożywaniu produktów. Ci „muzułmanie mekkańscy” nie popierają stosowania przemocy, odrzucają ideę dżihadu oraz chcą stosować prawo religijne z ograniczonym zakresie. Ich powszechnym doświadczeniem jest doświadczenie napięcia między przekonaniami religijnym a nowoczesnością. Ludzie ci są zdaniem Ayyan Hirsi Ali grupą najliczniejszą, lecz niezorganizowaną i niestabilną. Jedni radzą sobie z dysonansem kulturowym, drudzy zaś zasilają szeregi fanatyków lub – przeciwnie – porzucają islam.


Ostatnią grupę stanowią dysydenci czy muzułmańscy reformatorzy. To grupa najmniej liczna, którą tworzą muzułmańscy intelektualiści, często wykształceni na zachodnich uniwersytetach (np. prof. Bassam Tibi), oraz „nawróceni” fundamentaliści (np. Maajid Nawaz). Grupa ta jest aktywnie zwalczana przez muzułmanów medyńskich, a ich poglądy dławione są przez wielu poprawnych politycznie intelektualistów zachodnich.


Znamienny w tym wypadku jest przykład autorki „Niewiernej”. Hirsi Ali korzystając z oświeceniowych wzorców (sama tutaj przywołuje postać Woltera) podjęła się krytyki religii islamskiej. Jej publicystyczna działalność spotkała się nie tylko z potępieniem ze strony muzułmańskich fundamentalistów i zwolenników politycznego islamu, ale także ze strony tych, którzy wspierają emancypację ruchów LGBT, feministek, czy zwolenników laickiego modelu w społeczeństwie.


Okazją do skrytykowania jej społecznej działalności była decyzja Uniwersytetu Brandeisa, który chciał uhonorować publicystkę doktoratem honoris causa. Protestowali jednak muzułmanie związani z Bractwem Muzułmańskim oraz profesorowie o „lewicowej wrażliwości”. Skierowani oni list do władz uczelni, a ta pod jego wpływem wycofała wyróżnienie. Ayyan Hirsi Ali tak komentuje to wydarzenie: „Kiedy przejrzałam listę sygnatariuszy listu, mocno się zdziwiłam, ponieważ nieumyślnie przyczyniłam się do skojarzenia wielu osobliwych par: profesorowie studiów genderowych złożyli swoje podpisy obok członków Rady ds. Stosunków Amerykańsko-Islamskich (CAIR) – organizacji, którą jakiś czas później rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich umieścił na liście ugrupowań terrorystycznych – zaś autorytet w dziedzinie narratologii feministycznej i homoseksualnej sprzymierzył się z otwarcie homofobicznymi muzułmańskimi fundamentalistami”.


Stanowisko islamskich duchownych i działaczy Bractwa Muzułmańskiego zupełnie nie dziwi, działają oni od dawna na rzecz ograniczenia jakiejkolwiek formy krytyki islamu. Ich zdaniem aktem islamofobii jest już samo stawianie pytania o znaczenie i zakres tego pojęcia. Dziwi natomiast poparcie tych, którzy deklaratywnie wspierają ruchy wolnomyślicielskie i modernizacyjne.


Ten egzotyczny sojusz feministek czy innych działaczy liberalnych z islamizmem można porównać jedynie do fascynacji lewicowych elit intelektualnych komunizmem i samym Józefem Stalinem. Muzułmańscy liberałowie, działający na rzecz wolności kobiet, prawa do wyboru religii oraz piętnujący przemoc motywowaną religijnie, zostali opuszczeni i zdradzeni przez intelektualne elity Zachodu. Naturalni sojusznicy muzułmańskich reformatorów stanęli w tym sporze po stronie tych, którzy stosują strategię „ogrywania liberała”. Wielu zwolenników politycznego islamu powołuje się na argumenty wzięte z liberalizmu, jednocześnie w wartość wolności zupełnie nie wierząc. Postulaty tolerancji służą im do maskowania antyhumanitarnego, antywolnościowego i antykobiecego charakteru ich działań, których celem jest zbudowanie społeczeństwa równoległego, opartego na prawach szariatu.


Ayyan Hirsi Ali w podtekście buduje następujące implikacje. Jeśli popierasz idee równości kobiet i mężczyzn, nie możesz popierać islamu w jego tradycyjnej formie. Jeśli opowiadasz się za prawem osób homoseksualnych do jawnego wyrażania swojej orientacji seksualnej, nie możesz popierać islamu w jego obecnej formie. Jeśli opowiadasz się za demokracją oraz rozdziałem religii i państwa, nie możesz popierać islamu w jego obecnej formie. Jeśli dopuszczasz prawo do krytyki religii, nie możesz popierać islamu w jego obecnej formie. Jeśli uważasz, że człowiek na prawo do wolności sumienia i wyznania, nie możesz popierać islamu w jego obecnej formie.

Tytuł – red. Euroislam.pl
(Oryginalny tytuł referatu: „Krytyka politycznego islamu z pozycji liberalnych. Przypadek muzułmańskich wolnomyślicieli”)


Pierwsza publikacja na portalu Euroislam

 



Piotr Sebastian Ślusarczyk  jest publicystą Euroislamu.

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1781 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Notoryczna kradzież pięknych słów   Koraszewski   2021-03-05
Oto dziennikarze BBC, którzy byli szczególnie nieuczciwi w sprawie Izraela.   Fitzgerald   2021-03-05
Chiny kupują ludzi na zachodnich uniwersytetach   Meotti   2021-03-04
Głupia polityka bliskowschodnia Bidena   Rosenthal   2021-03-02
Palestyńczycy: Unia Europejska ułatwia zwycięstwo Hamasu   Tawil   2021-02-28
Spotkanie w BBC Davida Baddiela z profesorem z SOAS, który usprawiedliwia palestyńską negację Holocaustu   Levick   2021-02-26
Dlaczego Międzynarodowy Trybunał Karny jest w błędzie: Izrael nie jest winny “zbrodni wojennych”   Fitzgerald   2021-02-25
Propaganda terroryzmu nadal obecna na Twitterze   Fernandez   2021-02-23
Okrucieństwo podnoszenia płacy minimalnej   Jacoby   2021-02-23
Na tropach dyktatora i smętków   Koraszewski   2021-02-22
Czy zapał Bidena do zawarcia umowy zadziała lepiej niż „maksymalne naciski”?   Tobin   2021-02-22
Kościół antyrasizmu   Coyne   2021-02-20
Łamanie praw człowieka, o którym nikt nie mówi   Toameh   2021-02-19
Czy sukcesy Trumpa przetrwają na Bliskim Wschodzie?   Milliere   2021-02-18
Nawet najbardziej elokwentni Palestyńczycy (tacy jak Noura Erakat) mają idiotyczną mentalność “sumy zerowej”, że pomaganie Izraelowi równa się szkodzeniu Palestyńczykom     2021-02-17
Człowiek to brzmi dumnie   Koraszewski   2021-02-17
Dla Obamy Izrael nie był “żadną Ziemią Obiecaną”   Bard   2021-02-16
Przeszłość i przyszłość, czyli uwagi o futurologii   Koraszewski   2021-02-15
Wybory prezydenta Bidena wskazują na długą listę błędów w polityce wobec Bliskiego Wschodu   Amos   2021-02-15
Klapki na oczach antyizraelskich historyków: “Porozumienia Abrahamowe nie są historyczne”     2021-02-14
Hady Amr i inne powody do złośliwej satysfakcji w Ramallah   Blum   2021-02-13
Zagubiona w kontrowersji wokół laserów z przestrzeni kosmicznej   Collins   2021-02-12
O kryzysach humanitarnych i kryzysie humanistycznym   Koraszewski   2021-02-11
O Polaku, który zaważył na losach świata   Garczyński-Gąssowski   2021-02-09
Palestyńczycy: Nie dla normalizacji z „syjonistycznym tworem”   Toameh   2021-02-08
Oszustwo w sprawie palestyńskich uchodźców   Bard   2021-02-07
Nowi ludzie w Waszyngtonie: Co kryje się za gestami   Taheri   2021-02-06
Niegdysiejszy i przyszły “bystrooki ekspert”, Robert Malley   Fitzgerald   2021-02-06
Rękawiczki Berniego, memy i inne sprawy   Collins   2021-02-03
Dlaczego ustępstwa Bidena wobec Palestyńczyków szkodzą im zamiast pomagać   Tobin   2021-02-02
Arabski medyczny apartheid – gdzie jest oburzenie?   Tawil   2021-02-01
Wendy Sherman i sztuka spadania w górę   Tobin   2021-01-26
Dokąd zmierzasz Ameryko?   Koraszewski   2021-01-25
Edukacyjna czystka etniczna   Kemp   2021-01-25
Czy Ameryka powinna wznowić finansowanie UNRWA?   Fitzgerald   2021-01-24
Rozruchy w Waszyngtonie i tłumek wieszczący “koniec Ameryki”   Taheri   2021-01-22
Rzecz o prawdzie, nauczaniu i namaszczonych   Koraszewski   2021-01-21
Dlaczego giganty Big Tech nigdy nie cenzurują zagranicznych reżimów autorytarnych?   Frantzman   2021-01-20
Izrael wraca do przyszłości   Glick   2021-01-18
Grona rozproszonego gniewu   Koraszewski   2021-01-18
Oskarżenie Izraela o “apartheid” przez B’Tselem ukrywa jego złowrogą agendę   Frantzman   2021-01-17
W obronie obiektywności i liberalizmu   Jackoby   2021-01-15
Media społecznościowe cenzorem XXI wieku.   Lindenberg   2021-01-13
Depcząc zdrowy rozsądek   Tsalic   2021-01-12
Zamach na dyskurs wieczorową porą   Koraszewski   2021-01-11
Biegnące ku dorosłości. Czyli jak szybko dojrzewają dzieci? Zbyt szybko!   Ferus   2021-01-10
Arabia Saudyjska i progi zwalniające postęp na drodze do normalizacji   Fitzgerald   2021-01-10
Szalone rady dla prezydenta Bidena   Bard   2021-01-09
Kiedy załamują się rządy prawa nikt nie jest bezpieczny   Tobin   2021-01-08
Dwa “haniebne” lata Niemiec w Radzie Bezpieczeństwa ONZ   Kern   2021-01-08
Nowy rok: lepszy czy mniej zły?   Taheri   2021-01-07
Jak antyizraelskie głosy stworzyły pełną hipokryzji, nieprawdziwą narrację o szczepionkach   Frantzman   2021-01-07
Co mówił Stalin o fałszowaniu wyborów   Greenfield   2021-01-06
Radości Paryża w czasach koronawirusa   Taheri   2021-01-05
Palestyńczycy: Międzynarodowa konferencja “pokojowa” dla wyeliminowania Izraela   Tawil   2021-01-04
Joseph Massad i “Brzydki Palestyńczyk”     2021-01-03
Czy Palestyńczycy potrafią przystosować się do zmieniających się czasów?   Tobin   2021-01-02
Zrozumienie lobby sprzeciwiającego się nowym stosunkom Izraela w Zatoce   Frantzman   2021-01-01
Otwarcie nawiasu prezydentury Bidena   Taheri   2020-12-30
Więcej niż tylko pokój – normalność   Amos   2020-12-28
Trudne lekcje Arabskiej Wiosny   i Alberto M. Fernandez   2020-12-27
Życzcie swoim chrześcijańskim znajomym Wesołych Świąt   Al-Sajf   2020-12-26
Sprawa palestyńska w oczach Libańczyka   Saghija   2020-12-26
Heretycki impuls: Zamiatin i Orwell   Moore   2020-12-25
Nowy raport o antysemityzmie online, który trzeba koniecznie przeczytać     2020-12-23
Propagandziści palestyńskich Arabów dosłownie piszą na nowo historię   Flatow   2020-12-22
Mało nas, mało nas, do pieczenia chleba   Koraszewski   2020-12-22
Europa nie może walczyć z antysemityzmem, podczas gdy ignoruje zagrożenie  Izraela   Harris   2020-12-21
Pochwała dyplomatycznych quid pro quo   Tobin   2020-12-20
Czy Zjednoczone Emiraty Arabskie będą bezpieczniejsze i bardziej tolerancyjne wobec Żydów niż większość Europy?   Frantzman   2020-12-19
Kolumbowy błąd Georga Orwella   Koraszewski   2020-12-17
Czy Palestyńczycy są ofiarami “kultury anulowania”?     2020-12-16
Baronówna Sonia von Dombrowsky   Garczyński-Gąssowski   2020-12-15
Terroryzm: ostrzeżenie Iranu dla Europy   Kemp   2020-12-15
Nowa kokieteria Erdoğana: oszukańcze reformy demokratyczne   Bekdil   2020-12-14
New York Times wyciąga starą historię, by zmieszać z błotem Izrael   Miller   2020-12-13
Kobayahshi Maru, paradoks szantażysty i Trump   Amos   2020-12-10
Moralne bankructwo Banku Światowego   Hirsch   2020-12-09
Wołanie o spóźnioną sprawiedliwość dla pułkownika Larry’ego Franklina   Glick   2020-12-07
Pogromcy szarańczy szkolą Etiopczyków    Leichman   2020-12-07
Arabowie: Dlaczego UE opłakuje tego irańskiego naukowca?   Toameh   2020-12-06
Biblia w ręku ateisty - recenzja   Koraszewski   2020-12-03
Arabka pisze o głupocie odmowy normalizacji stosunków z Żydami   Mahmoud   2020-12-03
Iran, a  nie Izrael, jest wrogiem Arabów   Zajed   2020-12-02
Ziemia obiecana Baracka Obamy   Lipman   2020-12-01
Książka, której jeszcze nie możesz przeczytać   Pandavar   2020-12-01
Zamachowcy, demokraci i potępieńcze łkania   Koraszewski   2020-11-30
Antysemici zwalczają antysemityzm: orwellowska farsa   Blum   2020-11-28
Czy Francja, Hiszpania i Irlandia zgodziły się finansować palestyńskie organizacje terrorystyczne?   Hirsch   2020-11-26
Odkrywając pokój w Dubaju   Yemini   2020-11-25
Izrael jest besztany za opór przeciwko arabskiej kolonizacji   Rosenthal   2020-11-24
Usprawiedliwianie muzułmańskiej wściekłości na karykatury Mahometa   Saghieh   2020-11-23
Brytyjski rząd raz za razem opluwa Izrael   Collier   2020-11-21
Urojenie osobistej dyplomacji   Tobin   2020-11-20
Iran: Mułłowie świętują w nadziei na powrót do bomby nuklearnej   Rafizadeh   2020-11-20
Trzynastu wspaniałych pod wodzą misjonarza   Koraszewski   2020-11-19
Pluralistyczna Europa odrzuciła wojny religijne, a teraz poddaje się „potworowi” ekstremistycznego, politycznego islamu   Abdel-Samad   2020-11-18
W wasze ręce, czyli moja nowa książka   Koraszewski   2020-11-17
Historyczna Palestyna: czyli co należy wiedzieć!   Oz   2020-11-17
Wybory 2020 były okropne   Glick   2020-11-16

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk