Prawda

Niedziela, 18 sierpnia 2019 - 05:17

« Poprzedni Następny »


Nigdy więcej


Ludwik Lewin 2019-06-10


Z okazji dwudziestej piątej rocznicy masakry Tutsi w Rwandzie przechadzałem się po Internecie szukając informacji o postawie władz francuskich. A wypływało ich coraz więcej i okazywało się, że Paryż, bardzo wtedy zaangażowany w sprawy tego państwa Afryki Wschodniej, wiedział o szykującym się ludobójstwie i wspierał następnie morderców.


Szukałem pod hasłem nigdy więcej i trafiłem na polskie stowarzyszenie o tej nazwie, które jako cel swej działalności głosi przeciwdziałanie rasizmowi, neofaszyzmowi, ksenofobii i dyskryminacji. Czytając, artykuły i zawiadomienia na jej stronach, będące niekończąca się serią wyliczeń antyżydowskich obelg i rasistowskiej przemocy, trudno mi było odpędzić myśl, że działalność tych ludzi stoi w sprzeczności z nazwą organizacji, bo zamiast nigdy jest i wciąż, i więcej.


Nigdy więcej zawsze było wyrazem naiwnej utopii, ale to, co stało się w Rwandzie to nie tylko dementi zawartej w niej nadziei. ale również powtórka z tego jedynego w historii zdarzenia, jakim była eksterminacja Żydów. Co daje nadzieję na następne.


Sto dni eksterminacji Tutsi rozpoczęło się 6 kwietnia 1994 roku, po zestrzeleniu samolotu prezydenta Rwandy Juvénala Habyarimany. Ale była to niespodzianka jedynie dla czytelników gazet.


We wrześniu 199o r. Kigali odwiedził papież Jan Paweł II. W mowie do młodzieży wygłoszonej na stadionie nazwał Rwandę „krajem tysiąca wzgórz i tysiąca problemów”. Kilka tygodni później oddziały Rwandyjskiego Frontu Patriotycznego (francuski skrót FPR), organizacji Tutsi, z których tysiące znalazło się na wygnaniu w Ugandzie, zaatakowały stamtąd Rwandę.


Już wtedy ambasador Francji w Kigali ostrzegał Paryż przed zagrożeniem ludobójstwa Tutsi. Bezskutecznie. Ówczesny prezydent Mitterrand, jak i jego rząd nie widzieli powodów, by z przyczyny tego niebezpieczeństwa przerwać dostawy broni dla ówczesnego rządu rwandyjskiego, na którego czele stał prezydent Habyarimana. Więcej. Francja, przekonana, że zwycięstwo FPR zachwieje jej pozycją w tym regionie Afryki, czynnie wspomagała władze Hutu.


Mało kto pamięta, że rzezie roku 1994 nie były pierwszą masakrą Tutsi w Rwandzie. W grudniu 1963 r. zamordowano tam co najmniej 10 tys. mężczyzn, kobiet i dzieci. Prasa donosiła o tym późno i skąpo. Szacowny dziennik „le Monde” dopiero w lutym zamieścił list Denisa-Gilles’a Vuillemina, nauczyciela francuskiego z ramienia UNESCO, który tłumaczył, że nie może dłużej pracować „w służbie rządu odpowiedzialnego za ludobójstwo. Nie mogę podzielać obojętności ogromnej większości przebywających tu Europejczyków, którą uważam za obiektywne wspólnictwo”. O to wspólnictwo oskarżał również misjonarzy katolickich, o których pisał, „prawie wszyscy troszczą się przede wszystkim o utrzymanie pozycji Kościoła, którego wpływy są ogromne”. 


Dwa lata później ambasador belgijski zawiadomił swój rząd o tym, że tamtejsze radio wzywa do eksterminacji Tutsi. Już wcześniej pojawiło się „10 przykazań Hutu”, wzywające do nienawiści i zabijania Tutsi.


Jak zwykle wszystko było powiedziane, wszyscy, a w każdym razie politycy, wiedzieli, ale nie chcieli wiedzieć. Tak samo, jak wcześniej nikt nie przejmował się tym, co Hitler napisał w Mein Kampf albo nagraniami Chomejniego. A przyszli wodzowie bez ogródek zapowiadali, co zrobią po dojściu do władzy.


Niby dlaczego kancelarie rządowe miałyby się przejmować przyszłym ludobójstwem, jeżeli nie przejmowały się, gdy było dokonywane.


W tydzień po rozpoczęciu mordów papież w orędziu do katolików rwandyjskich wzywał by nie poddawali się uczuciu nienawiści i zemsty i by odważnie weszli na ścieżkę przebaczenia i pojednania.  Nie wspominając, że zabijali Hutu, a mordowano Tutsi.


Polscy misjonarze lepiej wiedzieli co się święci. Świadectw jest jednak niewiele, gdyż większość z nich, wraz z przyszłym arcybiskupem, uciekła na krótko przed rozpoczęciem masowych morderstw. 


Kilka dni po śmierci Habyarimany, pod egidą ambasady francuskiej w Kigali powstał tymczasowy rząd Rwandy, który przewodził ludobójstwu.


Następnie Paryż zajmował bardzo ambiwalentne stanowisko zarówno na arenie ONZ, jak i w stosunkach z władzami Rwandy.  Nie tylko Paryż.


Prudence Bushnell, wtedy amerykańska podsekretarz stanu do spraw Afryki, która w marcu odwiedziła Rwandę, przyznała później, że w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, nie miała prawa używać określenia „ludobójstwo”, gdyż zmuszałoby to Waszyngton do powzięcia decyzji, interwencji i ochrony mordowanych. Zamiast tego w nieskończoność debatowano między prawnikami a ekspertami rządowymi, podczas gdy Hutu masakrowali 450 Tutsi na godzinę” – z goryczą wspominała dyplomatka. 


Przez cały czas rola Francji była szczególnie mętna. „W celu ochrony zagrożonej ludności” zorganizowała operację „turkus” i w czerwcu francuscy żołnierze z bazy w Kongo weszli do Rwandy. Ta ochrona najpierw polegała na pomocy rwandyjskiej armii w położeniu końca masakrom. Francuzi nie zauważyli, że masakrowała (również) ta armia. Ponadto francuscy dowódcy, w imię lojalności wobec długoletnich przyjaciół, pragnęli pomagać im w zatrzymaniu ofensywy FPR.


Nie udowodniono, jak dotychczas, by Francuzi pomogli członkom ludobójczego rządu uciec z Rwandy. Nie ulega jednak wątpliwości, że nie aresztowali ich, gdy ci znaleźli się w stworzonej przez interweniujących „bezpiecznej strefie humanitarnej (ZHS)”. A to pod pretekstem, że takie działanie wymagałoby uchwały ONZ. Nie tylko nie aresztowali. Tych morderców, którzy chcieli uciekać zaopatrzyli w paszporty a tych co zostali na miejscu nie rozbroili,.


Nie ma zgody co do liczby ofiar, ale szacuje się ją na 800 tysięcy do miliona. Mimo świadectw, dowodów, wyroków, eksterminacja Tutsi oceniana była przez wielu ekspertów, dziennikarzy i polityków, jako „walki międzyplemienne”. Niezależnie od osądu, sprawa w Europie nikomu nie spędza snu z powiek. Wspomina się o niej, raczej lakonicznie, przy okazji procesów, skazań lub uniewinnień morderców. Było trochę artykułów i filmów z okazji ćwierćwiecza ludobójstwa. We Francji po raz pierwszy głośno i wyczerpująco mówiono o niechlubnej roli Paryża, ale nie trwało to długo.


Po zdobyciu władzy przez FPR Paula Kagamego dochodziło do walk na sąsiednim terytorium Konga. W zeszłym roku ekipa amerykańskich naukowców opublikowała wyniki badań, wskazujące na to, że w ostatnim dwudziestoleciu, 5 milionów dzieci w wieku poniżej 5 lat straciło życie w wojnach afrykańskich.


Śmiertelne ofiary tych konfliktów liczy się w milionach, ale są to miliony o niewielkiej chyba wadze geopolitycznej, gdyż wspomina się o nich rzadko, lakonicznie, głównie między specjalistami.


Brak reakcji rządów sojuszniczych na szoa długo tłumaczono niewiedzą. Tłumaczenie nigdy nie wydawało się wiarygodne, ale odkrycia historyków, umożliwione wciąż tylko częściowym udostepnieniem archiwów służb wywiadowczych, uświadamiają, że od rozstrzeliwań Einsatzgruppen i Ordungpolizei w 1941 r., po ostatnie transporty do Oświęcimia w 1945, wszystko było monitorowane i…ignorowane.


Z różnych powodów. Ten najchętniej przytaczany to konieczność militarnego zwycięstwa nad nazizmem.


Pisał w grudniu 1942 wysoki urzędnik amerykańskiego Departamentu Stanu: „To, że liczba zabitych wynosi dziesiątki tysięcy, czy też, jak pretenduje raport, miliony, nie jest zasadniczym problemem. Naszym zasadniczym celem jest wygranie wojny i inne względy muszą mu być podporządkowane”.


W tym samym miesięcu, wbrew dyplomatom z Departamentu Stanu i Foreign Office, USA i Wielka Brytania oficjalnie uznały, że Niemcy prowadzą politykę eksterminacji narodu żydowskiego. I co? I nic.  „Istnieje zasadnicza różnica między uznaniem stanu rzeczy a reagowaniem nań” – pisał amerykański historyk szoah, profesor Richard Breitman.


Inny był i ważniejszy powód oporu zachodnich aliantów przed przyznaniem, że szoa nie jest, jak w proteście przeciw nagłośnieniu eksterminacji, pisał inny amerykański dyplomata „przesadną pogłoską zainspirowaną obawami Żydów”. Antysemityzm. Antysemityzm dyplomatów i urzędników, ale przede wszystkim obawa rządzących, że społeczeństwa, dowiedziawszy się o losie Żydów, nie będą chciały walczyć i ginąć w wojnie, którą uznają za żydowską.


Obecnie, gdy coraz częściej oskarża się Żydów o prowadzenie „szoa biznes”, gdy w paryskiej manifestacji słychać „Żydzie, Francja nie jest twoja”, a nad Wisłą nie brak głosów, że Żydzi sami sobie zrobili holokaust, „nigdy więcej” brzmi jak szydercza drwina.


Tekst po raz pierwszy ukazał się w majowym numerze "Słowa Żydowskiego". 



Ludwik Lewin

 

Dziennikarz i poeta, od 1967 roku mieszka w Paryżu, wieloletni korespondent Polskiej Sekcji BBC.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1351 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Chińczycy trzymają się mocno   Koraszewski   2019-08-17
Najnowszy horror ONZ: ignorowani uchodźcy chrześcijańscy   Bulut   2019-08-16
Państwo, naród, społeczeństwo   Koraszewski   2019-08-15
Zaślepienie w sprawie muzułmańskiego antysemityzmu   Julius   2019-08-15
Polowania na czarownice wymagają międzynarodowego działania   Igwe   2019-08-13
"Sprawiedliwość" jest dla lewicy antyizraelskim wytrychem. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością.     2019-08-12
Barack Obama i ludobójstwa    Isaac   2019-08-10
Słabość cywilizacji i zderzenie barbarii z barbarią   Koraszewski   2019-08-09
Demon ISIS jest w nas wszystkich     2019-08-09
Coraz groźniejszy impas między cywilizacjami   MacEoin   2019-08-07
Dlaczego Palestyńczycy zaatakowali Saudyjczyka?   Toameh   2019-08-03
Jordania podziela obawy Izraela   Koraszewski   2019-08-02
Schadenfreude i skandal w UNRWA   Blum   2019-08-01
Szczęśliwe zakończenie dramatów palestyńczyka prześladowanego za uratowanie rannych Żydów   Blum   2019-07-31
Jordania, pokój i jak niewiele się naprawdę zmieniło   Roth   2019-07-30
Demaskowanie oszukańczych organizacji praw człowieka   Gerstenfeld   2019-07-24
Biafra kiedyś i w przyszłości?   Fitzgerald   2019-07-24
W BDS nie chodzi o bojkot. Chodzi o zamianę Izraela w państwo pariasa.     2019-07-23
Kocha, lubi, szanuje   Koraszewski   2019-07-22
Pora, by Europa przebolała ”najgorszą możliwą umowę”   Coughlin   2019-07-21
Zamienianie Holocaustu w metaforę   Greenfield   2019-07-20
Tylko nie nazywaj jej palestyńską Arabką!   Flatow   2019-07-19
Trzy „nie”, które ustawiły Bliski Wschód na drodze konfliktu   Lipman   2019-07-18
USA i Iran: Co NIE jest mądrą polityką   Rafizadeh   2019-07-16
Dziesięciolecia szczucia na brytyjskich Żydów   Collier   2019-07-16
Zbadaj swoje przesądy   Koraszewski   2019-07-15
"Hamas nie boi się wyborów"   Toameh   2019-07-14
Niemcy: niektóre mowy nienawiści są ”równiejsze od innych”   Bergman   2019-07-12
Słowa Lindy Sarsour, „Jezus był Palestyńczykiem”, ignorują żydowską historię   Frantzman   2019-07-10
Niemcy, które zbroiły Saddama Husajna, mówią, że państwo kurdyjskie zaszkodzi pokojowi   Frantzman   2019-07-09
Palestyńska bieda: kto nie ma udziału w bogactwie?     2019-07-08
Afryka: alarmujący wzrost prześladowań chrześcijan   Bulut   2019-07-07
Palestyńska wojna z przedsiębiorcami   Tawil   2019-07-06
Nie potrzebujemy żadnej edukacji   Collins   2019-07-02
Czy zbliża się wielka wojna?   Koraszewski   2019-07-01
Abstrakcyjna ludzka godność   Ferus   2019-06-30
Moje świadectwo o reparacjach za niewolnictwo   Hughes   2019-06-29
Pamięć o Jazydach i Lalisz w Światowy Dzień Uchodźcy   Frantzman   2019-06-28
Bahrajn dowodzi raz jeszcze: jeśli ”pokój” nie jest etapem do zniszczenia Izraela, to palestyńscy przywódcy nie są zainteresowani     2019-06-27
Nowa kultura politycznej przemocy w Turcji   Bekdil   2019-06-23
Zły sen Arabów: absorbowanie Palestyńczyków   Toameh   2019-06-21
Podtrzymuję to, co napisałam o „Palestynie”   Chesler   2019-06-20
Zakrywanie kultury, żeby ”nie urazić”   Meotti   2019-06-18
Dlaczego geje stają po stronie kultur, które ich mordują?   Rosenthal   2019-06-17
Szanse rozmowy o prawdziwym arabsko-izraelskim pokoju na konferencji w Bahrajnie   Bryen   2019-06-16
Palestyńczyk wbija nóż i natychmiast pojawiają się usprawiedliwienia   Flatow   2019-06-15
Oczywiście Palestyńczycy nie potrafią się rządzić. Bowiem w rzeczywistości nie chcą zbudować państwa – chcą zniszczyć inne państwo     2019-06-11
(Niezbyt) ukryte manipulacje mediów   Cohen   2019-06-10
Nigdy więcej   Lewin   2019-06-10
Rezerwiści na służbie walczą o Izrael na amerykańskich kampusach uniwersyteckich   Greenfield   2019-06-09
Biały terroryzm on line: identyfikowanie potencjalnych zagrożeń   Michael Davis   2019-06-08
Problem w Niemczech jest większy niż ”jarmułka”   Tobin   2019-06-08
Świat jest dziwaczny, skoro jedynym człowiekiem, który naprawdę próbuje pomóc Palestyńczykom, jest Jared Kushner – a wszyscy inni są przeciwko     2019-06-07
Dlaczego ”New York Times” próbuje storpedować plan pokojowy Trumpa?   Dershowitz   2019-06-04
Długie życie Roberta Bernsteina   Koraszewski   2019-06-03
WHO, Francja i flirtowanie z antysemityzmem   Yemini   2019-06-02
Dlaczego Palestyńczycy są tak przeciwni „Umowie Stulecia”?   Kedar   2019-06-01
Nowa lista Hamasu ze ”zdrajcami”   Toameh   2019-05-31
Akademicka wolność dla mnie, ale nie dla ciebie   Altabef   2019-05-29
Zbrodnia wojenna!: umieszczenie karteczki w Ścianie Zachodniej   Dershowitz   2019-05-28
Socjalizm to paskudna rzecz   Koraszewski   2019-05-27
Czy powinniśmy porównywać Indie i Izrael?   Julius   2019-05-27
Dajcie pokojowi szansę!   Tsalic   2019-05-26
Jak palestyńscy przywódcy karzą pacjentów   Tawil   2019-05-25
Jaka przyszłość czeka amerykańskich Żydów   Rosenthal   2019-05-24
Imigracja, czyli jak współczuć i być mądrym   Koraszewski   2019-05-23
Iran otrzymał status państwa nuklearnego   Yigal Carmon   2019-05-22
Flirty UE z Ligą Arabską   Bergman   2019-05-19
Coraz węższy, zaściankowy pryzmat dziennikarstwa   Murray   2019-05-16
Kiedy ajatollah rozgrywa swojego  dżokera   Taheri   2019-05-15
”Pinkwashing” i Izrael: jak działać przeciwko własnym, najlepszym interesom   MacEoin   2019-05-14
Sankcje USA nałożone na mułłów działają   Rafizadeh   2019-05-11
Czyje to było zwycięstwo?   Skalski   2019-05-11
Największy zdecentralizowany pomnik pamięci na świecie   Gross   2019-05-03
Raport o naszym niewstąpieniu do Unii   Ferus   2019-05-01
Unicestwienie chrześcijańskiego życia i ludzi: gdzie jest oburzenie Zachodu?   Meotti   2019-04-30
Niemiecki rząd: antyizraelski i proirański   Frank   2019-04-28
Dajmy priorytet zapobieganiu przemocy domowej   Lomborg   2019-04-25
Wzgórza Golan i głębie hipokryzji   Mor   2019-04-24
Naród Islamu i ”społeczna sprawiedliwość” kobiet   MacEoin   2019-04-22
Cierpienia ludności Gazy   Kedar   2019-04-18
Dyplomaci w ONZ dokonują antysemickich czynów   Gerstenfeld   2019-04-16
Dlaczego Palestyńczycy uciekają z Libanu   Toameh   2019-04-14
Powodzie, mułłowie i Kopciuszek w kamaszach   Taheri   2019-04-12
“Dla jednego terrorysta…” – fragment książki   Landes   2019-04-12
Milan Kundera ostrzegał nas przed historyczną amnezją. Teraz widzimy ją znowu.   Morrison   2019-04-11
Morderstwa w Christchurch: prawdziwi współsprawcy   Milliere   2019-04-10
Zbrodnie Zachodu wobec prześladowanych mniejszości na Bliskim Wschodzie   Bergman   2019-04-09
Tysiące muzułmańskich kobiet zgwałconych, torturowanych, zabitych w syryjskich więzieniach. Gdzie są media, ONZ, grupy „praw człowieka”?   Tawil   2019-04-04
Inne porozumienie w sprawie pokoju   Toameh   2019-04-02
Wielka Brytania delegalizuje Hezbollah   Bergman   2019-04-01
Hamed Abdel-Samad o lewicy: Rasism niskich oczekiwań; Oni traktują muzułmanów jak małpy w zoo     2019-03-31
Turcja: Dziesiątki tysięcy ściganych sądownie za „obrażenie” Erdoğana   Bulut   2019-03-30
Fronda: „Brawo Polska - Wzgórza Golan nie dla Izraela!!!”   Koraszewski   2019-03-29
Podtrzymywanie palestyńskiej ”narracji”   Bergman   2019-03-28
Dla BBC nikab to „symbol buntu”   Pearson   2019-03-27
Zastraszony "New York Times" opublikował kłamstwa o ”większość Arabów usuniętych siłą z ich domów w Jaffie”     2019-03-26
To jeszcze nie apokalipsa   Jacoby   2019-03-25
Kolonialne pochodzenie sympatii do ”Żon ISIS”   Frantzman   2019-03-25
Izrael kontra jego wrogowie w Europie   Blum   2019-03-23

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk