Prawda

Piątek, 21 wrzesnia 2018 - 19:38

« Poprzedni Następny »


Gangi gwałcicieli: opowieść z zielonego Oxfordshire


Douglas Murray 2018-06-15


Od aresztowania Tommy Robinsona 25 maja w mediach znowu pojawiły się informacje o przestępcach ogólnie  – i niepoprawnie – nazywanych „gangami azjatyckich uwodzicieli”. Rozpaliło to debatę o tym, czy ofiarom oddana jest sprawiedliwość i czy wymierzana jest sprawcom.

W tym wszystkim brakuje przynajmniej jednego elementu. Jaką cenę zapłacili, płacą lub mogą na jakimś etapie zapłacić wszyscy ci przedstawiciele instytucji publicznych, którzy po cichu lub nie po cichu pozwolili na trwanie tych potworności, nie robiąc niczego, by położyć im kres? Policjanci, politycy, pracownicy rad miejskich i inni, którzy zawodzili raz za razem. Nigdy nie zostali skazani na więzienie za ich niedopatrzenie – i nie wysunięto wobec nich żadnych zarzutów (nawet zarzutu o zaniedbanie, które jest karane sądownie). Warto jednak zapytać, czy życie, kariera lub choćby emerytura tych ludzi zostały w jakikolwiek sposób dotknięte przez to udowodnione zaniechanie przeciwstawienia się wielkiemu złu, jakie działo się w Wielkiej Brytanii. To jest – masowym gwałtom dziewczynek przez dorosłych mężczyzn, motywowanych (między innymi) rasizmem, religianctwem, mizoginią i pogardą klasową.  


Być może późniejsza kariera jednej takiej urzędniczki może pomóc odpowiedzieć na to pytanie. Nazywa się Joanna Simons. W 2013 r. była dyrektorką Rady hrabstwa Oxfordshire. Przez niemal dziesięć lat była w centrum programu „opieki” Rady: to jest, przez cały okres, kiedy działy się masowe gwałty miejscowych dziewczynek (późniejsze dochodzenie w tej sprawie miało nazwę „Operation Bullfinch”). Barbarzyństwo dokonywane przez miejscowych mężczyzn, błędnie opisywanych jako „azjatyckiego pochodzenia”, obejmowało również wypalenie jednej z dziewczynek litery „M” na ciele. Gwałciciel nazywał się „Mohammad” i ten Mohammad chciał, by ludzie wiedzieli, że dziewczynka „należy” do niego i jest jego własnością.


Wiele lokalnych ofiar doznało równie koszmarnych tortur. Część dziewczynek była pod opieką władz lokalnych. Wśród historii ujawnionych podczas procesu sądowego w 2013 r. w Old Bailey była historia jednej z dziewczynek, którą banda mężczyzn nafaszerowała środkami odurzającymi i zgwałciła. Udało jej się uciec i złapać taksówkę, która zawiozła ją do domu dziecka, gdzie mieszkała. Personel domu dziecka odmówił zapłacenia za taksówkę, a więc taksówkarz zabrał dziewczynkę z powrotem do domu, z którego uciekła, gdzie gang gwałcił ją ponownie. To nie jest koszmar dziejący się w jakimś odległym kraju ani nawet w jednym z miast na północy Anglii, dokąd dziennikarze z Londynu rzadko zaglądają, ale to działo się w zielonym Oxfordshire. Rodziny kilku z tych dziewczynek opowiadały, że wielokrotnie próbowały podnieść alarm w sprawie krzywd wyrządzanych ich córkom, ale wszystkie drzwi państwowych instytucji zamykano im przed nosem.


Po procesie kryminalnym w Old Bailey, gdzie takie rzeczy wyszły na jaw, Simons nagrała film wideo, który zamieściła on line Rada Hrabstwa Oxfordshire. Przez ostatnie pięć lat zaledwie niecałe dwa tysiące ludzi obejrzało te trwające 48-sekund przeprosiny. Zasługują jednak na szerszą publiczność. Na filmie pani Simons patrzy prosto w kamerę i przeprasza ludzi, których Rada zawiodła, co mówi bardzo wiele o postawie przez lata panującej w Wielkiej Brytanii. Od początku do końca wszystko jest niewłaściwe. Ton i treść sugerują, że pani Simons przeprasza za opóźnienie w zabieraniu śmieci lub zbyt późne posypywanie chodników solą w zimie. Nic, co pasowałoby do potworności – do niewyobrażalnego koszmaru – tego, co działo się za jej rządów w zielonym, pięknym Oxfordshire.


Kiedy Simons potem wystąpiła w BBC Newsnight, dziennikarka BBC, Emily Maitlis, zadała jej kilka znakomitych pytań. Simons odpowiedziała nie tylko mówiąc raz jeszcze, że bardzo jej przykro z powodu załamania się pracy usługowej, ale zapewniła także, że ona i jej koledzy z Rady w Oxfordshire „wiele się nauczyli”. Kiedy Maitlis zapytała, czy Simons sądzi, że powinna ustąpić ze stanowiska, Simons odpowiedziała: „Zadawałam sobie kilka bardzo trudnych pytać”, ale „nie ustąpię, bo jestem zdecydowana, że musimy zrobić wszystko, co możemy, by podjąć działania, by to wyplenić”. Kiedy Maitlis zapytała Simons, czy ustąpiłaby ze stanowiska, gdyby ofiary i ich rodziny uznały, że powinna to zrobić, Simons przedstawiła jeden z tych pięknych uników politycznych, które w żaden sposób nie odpowiadają na pytanie, mówiąc w ten sposób (głośniej niż gdyby to rzeczywiście powiedziała), że nie zamierza ustępować, nawet jeśli wszystkie ofiary i wszystkie rodziny wzywały ją do tego.  


Być może miała inne motywy pragnienia pozostania w miejscu. W okresie, kiedy rozpoczęła się Operation Bullfinch, pani Simons otrzymywała roczną pensję ponad 196 tysięcy funtów, a do tego dochodziły inne dodatki. Przeciętna roczna pensja w Zjednoczonym Królestwie ledwo przekracza 27 tysięcy funtów rocznie. Roczna pensja premiera Zjednoczonego Królestwa za kierowanie państwem wynosi niemal 150 tysięcy funtów. Tak więc za jej wysiłki w Radzie Hrabstwa Oxfordshire pani Simons otrzymywała pensję znacznie wyższą niż pensja premiera i ponad sześciokrotność przeciętnej pensji krajowej.


Chociaż oparła się naciskom na ustąpienie w 2013 r., wydarzenia rozwijały się dalej. Przy ocenie całej sprawy stwierdzono, że pracownicy społeczni i policja wiedzieli o maltretowaniu setek dziewczynek w Oxfordshire od 2005 r., ale zaniechali zbadania tego lub choćby zanotowania tego jako przestępstwa.  


W 2015 r., Rada Hrabstwa Oxfordshire postanowiła zlikwidować posadę Simon, pozornie po to, by zaoszczędzić pieniądze. Ta decyzja, po wewnętrznych sporach, została anulowana. Simons ostatecznie zrezygnowała w 2015 r. i otrzymała od Rady odprawę w wysokości  259 tysięcy funtów. Co wynosi więcej niż cena przeciętnego domu w Zjednoczonym Królestwie. Przeciętna cena domu w roku po otrzymaniu przez Simons odprawy wynosiła 220 tysięcy funtów. Tak więc inwestycja, której spłata zabiera Brytyjczykom większość ich aktywnego życia zawodowego, dostała się w ręce Simons za jeden rok.


Wielu ludzi mogłoby uznać, że taka osoba nie pojawi się ponownie w życiu publicznym, że zabierze to, co wygrała i odejdzie. Ale Oxfordshire nie utracił pani Simons na długo. W lipcu zeszłego roku organizacja promująca turystykę w tym regionie  -- 'Experience Oxfordshire' – ogłosiła, że Joanna Simons jest nową przewodniczącą jej zarządu. Komunikat prasowy oznajmiający o tym mianowaniu przytoczył jej doświadczenie z pracy w Radzie Hrabstwa  Oxfordshire jako kwalifikacje do zajęcia tego stanowiska. Pani Simons powiedziała, jak bardzo cieszy się, że będzie „pomagała w promowaniu Oxfordshire jako cudownego miejsca do pracy, odwiedzin i życia”. Były przewodniczący zarządu, niejaki Graham Upton, oświadczył, że Simons wnosi „bogactwo doświadczenia”.


Pani Simons jest tylko jedna osobą – jedną z wielu ludzi w Wielkiej Brytanii, którzy przez lata zamykali oczy na masowe gwałcenie dziewczynek na ich terenie. Oczywiście jednak ci ludzie nie są w więzieniu. Rzadko lub w ogóle nie mówi się o nich źle w krajowej prasie, lub w ogóle wspomina ich. Ich życie nie zostało wywrócone do góry nogami. Nie byli prześladowani na każdym kroku. Zamiast tego – jeśli można sądzić po Joannie Simons – mogli przez chwilę pochylić głowy, zainkasować pieniądze i znowu wznieść się w górę. Jeśli Wielka Brytania ma odwrócić hańbę kultury „gangów uwodzicieli”, powinna zacząć od odwrócenia proporcji ryzyko-nagrody między tymi, którzy ujawniają te potworne przestępstwa, a tymi, którzy je ukrywali.


Rape Gangs: A Story Set in Leafy Oxfordshire

Gatestone Institute, 3 czerwca 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Douglas Kear Murray

Brytyjski autor, dziennikarz i komentator telewizyjny. Występuje często w brytyjskich i amerykańskich mediach, jest autorem książek: Neoconservatism: Why We Need It (2005) and Bloody Sunday: Truths, Lies and the Saville Inquiry (2011). Po polsku wyszła niedawno jego Przedwczesna śmierć Europy.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1127 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Co myślą palestyńscy Arabowie?   Roth   2018-09-21
To ”oni”, a nie ”on” zabili Ari Fulda   Peter   2018-09-20
Jak „New York Times” wybiela radykalny islam   Emerson   2018-09-18
Czas zakończyć fałszywą i krzywdzącą narrację   Rosenthal   2018-09-16
Dlaczego Clintonowie dzielili scenę z Farrakhanem?   Dershowitz   2018-09-15
Czy Facebook wspomaga radykalizm?   Rosenthal   2018-09-14
Abbas popełnia te same błędy, co Arafat     2018-09-14
Mosad w Paryżu, albo jak francuska prasa denuncjuje francuskich Żydów   Lewin   2018-09-10
Konfederacja jordańsko-palestyńska – dlaczego nie?   Yemini   2018-09-07
UNRWA i Żydzi   Julius   2018-09-06
Netanjahu, tragicznie, ma rację – Świat nie chroni słabych   Frantzman   2018-09-05
Jerozolima: dlaczego przywódcy palestyńscy mówią ”nie głosujcie”   Tawil   2018-09-04
YouTube blokuje ujawnianie antysemityzmu     2018-09-02
Podział Francji przez Macrona?   Mamou   2018-09-01
Fałszywi sojusznicy Ameryki w Zatoce    Bekdil   2018-08-31
Sfabrykowany kryzys humanitarny UNRWA   Bedein   2018-08-24
Mauretania: USA muszą żądać natychmiastowego uwolnienia przed wyborami kandydata ruchu przeciwko niewolnictwu   Blum   2018-08-23
Wielka Brytania: Dyskryminacja wobec chrześcijańskich uchodźców   Bergman   2018-08-22
Arabski dwugłos o pokoju na Bliskim Wschodzie     2018-08-21
Izrael – nie ma takiego państwa   Koraszewski   2018-08-20
Wybielanie skrajnie prawicowego charakteru partii politycznych na Bliskim Wschodzie   Frantzman   2018-08-20
Wielka Brytania wita ekstremistów – raz za razem   Murray   2018-08-18
Demokratyczna republika Somalilandu    Clarfield   2018-08-16
Chomsky nazywa rosyjską ingerencję dowcipem – zgadnijcie, kogo obwinia?   Dershowitz   2018-08-09
Mój problem z białością   Valdary   2018-08-08
O demokracji   Rosenthal   2018-08-07
Walka z ogniem pod ogniem     2018-08-06
Arabski polityk: Arabowie przegrali wojny i muszą zapłacić cenę     2018-08-05
Znów więcej „Nigdy więcej”   Koraszewski   2018-08-04
Turcja Erdoğana: niechciana w ziemiach arabskich   Bekdil   2018-08-02
Syryjscy działacze o Ahed Tamimi   Frantzman   2018-08-01
Wielkie urojenie brytyjskiego Foreign Office   Murray   2018-07-31
Spustoszenie i zaprzeczenie: Kambodża i akademicka lewica   Blackwell   2018-07-28
Perwersyjna i nikczemna broń - palestyńscy uchodźcy   Rosenthal   2018-07-27
Gdzie Rzym, gdzie Krym, czyli słów kilka o spotkaniach na szczytach   Koraszewski   2018-07-26
 Elektroniczne papierosy i ograniczanie szkód   Ridley   2018-07-25
Żydzi i marzenie wszystkich rdzennych ludów   Bellerose   2018-07-25
Niewypowiedziane wojny przeciwko Izraelowi: Niemcy Wschodnie i skrajna lewica Niemiec Zachodnich w latach 1967-1981: Wywiad z Jeffreyem Herfem   Herf   2018-07-24
Jak Richard Dawkins rasistą został   Koraszewski   2018-07-23
Czego chcą Arabowie? W co wierzą? Co myślą?   Roth   2018-07-23
Po co Izraelowi konstytucja?   Koraszewski   2018-07-22
Historia udaremnionego zamachu terrorystycznego   Rafizadeh   2018-07-20
Plucie na Izrael to wielki (wspierany przez państwo) biznes   Bergman   2018-07-19
Kaczka trojańska i jej wredne potomstwo   Koraszewski   2018-07-18
Futbol i inne rodzaje „postępowego” kolonializmu   Tsalic   2018-07-17
Orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazują, że nie ma „prawa powrotu” i że Gaza nie jest okupowana   Amos   2018-07-16
Biskup Graham Tomlin i demonizacja Izraela   MacEoin   2018-07-13
Wyrazy uznania dla Lee Kuan Yew   Fitzgerald   2018-07-09
Czy poczucie winy zabija Zachód od środka?   Meotti   2018-07-08
Jak pomóc sąsiadom, którzy uciekają przed swoimi   Koraszewski   2018-07-06
Lata po ludobójstwie Jazydzi pilnie potrzebują pomocy   Bulut   2018-07-04
Racjonalizm przerywany, czyli mambo-jumbo wiecznie żywe   Koraszewski   2018-07-02
Oszczerstwo o niemowlęciu z Gazy: równe narracje; nierówne traktowanie   Plosker   2018-07-01
Mega-antysemici współczesnego świata   Gerstenfeld   2018-06-29
Zachodnioeuropejskie postawy wobec Żydów: raport z dużego badania     Gerstenfeld   2018-06-27
Kolejny rok suszy, czy zdążymy się obudzić?   Koraszewski   2018-06-25
Jak NGO pomagają imigrantom   Frantzman   2018-06-24
Dlaczego nie bronimy się?   Rosenthal   2018-06-23
Marsz na rzecz terroryzmu w Londynie? Żaden problem   Bergman   2018-06-21
Etniczna czystka północnego Cypru. Wyznania turecko-cypryjskiego masowego mordercy   Bulut   2018-06-19
O chorobie psychicznej i wspomaganym samobójstwie   Coyne   2018-06-18
NGO finansowane z zagranicy - władza polityczna i prawowita demokracja   Steinberg   2018-06-18
Palestyna: Oblanie egzaminu historii   Sherman   2018-06-17
Wielka Brytania: Nowa akcja na rzecz islamskich praw o bluźnierstwie?   Bergman   2018-06-16
Sport, czyli szlachetna rywalizacja   Koraszewski   2018-06-15
Gangi gwałcicieli: opowieść z zielonego Oxfordshire   Murray   2018-06-15
Odrażający antysemityzm w ONZ   Bayefsky   2018-06-11
Palestyńscy podpalacze z latawcami   Rosenthal   2018-06-10
Unijne i palestyńskie nielegalne „fakty w terenie”   Tawil   2018-06-09
Odrastające głowy hydry nazizmu   Koraszewski   2018-06-08
Iran odpłaca za ciosy Izraelowi palestyńską krwią   Kedar   2018-06-07
Kobiety są ofiarami islamskich ekstremistów   Ayari   2018-06-06
Palestyńska „zdrada”   Tawil   2018-06-05
Dobrzy Europejczycy marzą choćby o proporcjonalności   Koraszewski   2018-06-04
Jak multikulturowy, intersekcjonalny postkolonializm cofa nas do Średniowiecza   Rosenthal   2018-06-03
Kolonizowanie martwych Gazy dla teatru kadiszu   Frantzman   2018-06-01
Propalestyńskie organizacje praw człowieka gwiżdżą na Palestyńczyków i na prawa człowieka   Tawil   2018-05-31
Problem mediów z Izraelem   Rosenthal   2018-05-30
Kazania na górkach   Koraszewski   2018-05-29
Norweska NGO gubi drogę na granicy Gazy   Steinberg   2018-05-28
Samodzielnie stworzona Nakba Palestyńczyków   Yemini   2018-05-26
Pięć filarów palestynizmu   Rosenthal   2018-05-25
Pilny list otwarty do sekretarza generalnego ONZ António Gutteresa   Kalulu   2018-05-24
Palestyńczycy: prawdziwa blokada Gazy   Toameh   2018-05-23
Cywilizacja zderzeń narracji   Koraszewski   2018-05-22
Trump przestaje karmić krokodyla   Rosenthal   2018-05-22
Zachód zdradza Kurdów   Meotti   2018-05-21
Gaza, Daniel i toporna robota   Tsalic   2018-05-19
Czy media rzeczywiście rozumieją przemoc w Gazie?   Plosker   2018-05-17
Zasłona dymna: sześć tygodni przemocy na granicy Gazy   Kemp   2018-05-16
220 nalotów na Palestyńczyków; świat ziewa   Toameh   2018-05-14
Ku politycznemu wymarciu   Carmon   2018-05-11
Kiedy nawet ateiści wierzą w fatwy i zaklęcia   Koraszewski   2018-05-10
Czy Putin realizuje idee Sołżenicyna, jak sądzą niektórzy analitycy?   de Lazari   2018-05-10
Palestyńczycy: nowy zwrot w starym kłamstwie   Tawil   2018-05-09
Dlaczego jestem wdzięczny Mahmoudowi Abbasowi   Rosenthal   2018-05-08
Igrzysk, igrzysk, pal diabli chleb   Koraszewski   2018-05-07
Artykuł w “Guardianie” kwestionuje “sztywną ortodoksję” Jom Ha’atzmaut, że Izrael powinien istnieć   White   2018-05-06
Dlaczego nienawidzisz Izraela?   O'Neill   2018-05-01
Proces Tariqa Ramadana o gwałt: obwinianie  ofiar   Meotti   2018-04-27

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk