Prawda

Wtorek, 23 maja 2017 - 18:51

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Europejski dysonans schizoidalny: kuszenie polityką ustępstw


Richard Landes 2017-03-18

Na konferencji z okazji stulecia Deklaracji Balfoura (zorganizowanej przez Jerusalem Center for Public Affairs we wtorek 28 lutego), było wyjątkowo ciekawe zestawienie  wypowiedzi pułkownika Richarda Kempa i profesora Juliusa Schoepsa.


W wystąpieniu zatytułowanym “Izrael jako strategiczny atut Wielkiej Brytanii” Richard Kemp naszkicował uderzający kontrast między dwiema postawami europejskimi wobec Izraela. Z jednej strony są ci, którzy widzą niezwykle skutecznego i lojalnego sojusznika, ważnego nie tylko dla Montgomery’ego w latach 1940., ale jeszcze bardziej dzisiaj, w XXI wieku. Z drugiej strony są ci, którzy raz za razem poświęcają interesy Izraela i występują przeciwko niemu.

Jego pouczający przykład dotyczy admirała włoskiego Giampaolo Di Paolo, przewodniczącego Komitetu Wojskowego NATO, który

W 2009 r.… odwiedził Izrael i badał taktyki IDF (Izraelskich Sił Obronnych), by zastosować je do działań NATO w Afganistanie. Szczególnie interesowały go taktyki izraelskie do walki z terrorem na terenach zamieszkałych przez ludność cywilną. Ta wizyta odbyła się w kilka tygodni zaledwie po niesławnym Raporcie Goldstone’a – który twierdził, że Izrael popełnił zbrodnie wojenne przez umyślne atakowanie cywilów w Gazie.


Kontrast był uderzający: w ciągu kilku tygodni od zatwierdzenia tego raportu przez parlament europejski przewodniczący komitetu wojskowego NATO odwiedzał Izrael po raz trzeci w ciągu czterech lat, by studiować etyczne metody rozprawiania się z terrorystami bez powodowania nadmiernych szkód ludności cywilnej.  

Widocznie dla Europejczyków potrzeba oskarżania Izraela jest niemal nieodparta, chociaż wiedzą, że ich krytyka nie tylko jest nieprawdą… ale wręcz jest odwrotnością prawdy. Izrael zachowuje się lepiej niż inne armie zachodnie; tym bardziej, że dżihadyści, z którymi walczy, stosują strategie kanibalistyczne powodując liczne ofiary cywilne wśród własnej ludności.


Nazwijmy to (europejskim) dysonansem schizoidalnym: utrzymywanie dwóch diametralnie sprzecznych koncepcji w tym samym empirycznym i moralnym poglądzie równocześnie. Z jednej strony (europejska) elita kulturalna – dziennikarze, krytycy, intelektualiści, badacze, NGO – prowadzą konwersację, w której ważne miejsce ma pogardzanie Izraelem, w opiniach o którym zamienili symbole miejscami i upierają się przy widzeniu izraelskiego Goliata znęcającego się nad nieszczęsnym palestyńskim Dawidem. Z drugiej strony, armia, siły bezpieczeństwa, dorośli w kierownictwie tych krajów, proszą Izraelczyków, by nauczyli ich, jak ograniczać ofiary, kiedy wróg używa cywilów jako tarczy i jak podnieść ich bezpieczeństwo. I ten dysonans schizoidalny wydaje się panować mniej lub bardziej we wszystkich krajach europejskich.    


Gdy tylko Kemp skończył mówić, następny mówca, profesor Julius H. Schoeps, dyrektor Centrum Badań Żydów Europejskich im. Mozesa Mendelssohna na uniwersytecie w Poczdamie, powiedział słowa, które zdawały się być ilustracją sprzeczności, dopiero co omawianych przez Kempa. Po zapewnieniu poparcia niemieckiego dla Izraela i życzliwości wobec marzenia syjonistycznego, zakończył surowym ostrzeżeniem Izraela przed przeszkadzaniem procesowi pokojowemu przez budowę osiedli.  


Schoeps nie rzucał tych słów bez przemyślenia. Pisał wcześniej obszernie o zagrożeniu dla pokoju, jakie stanowią osiedla żydowskie. W Is There Still a Future for Settlements in Zionist Ideology?  wskazuje na osiedla jako na wielki problem:  

Nie ulega dzisiaj wątpliwości, że każde nowe osiedle żydowskie na Zachodnim Brzegu lub na terenach wokół Jerozolimy dodaje “paliwa do ognia” w konflikcie izraelsko-palestyńsko-arabskim i jeszcze bardziej utrudnia i tak trudny proces pokojowy. Wywołuje to pytanie, czy nie należy uważać ideologii osiedlania jako pewnej wady w początkach syjonizmu. Zadajemy sobie pytanie, czy ideologia osiedlania nie jest, być może, prawdziwą przeszkodą, niedopuszczającą do pokojowego współżycia narodów w tym regionie?  

Trudno się dziwić, że odpowiada na te retoryczne pytania “tak”, szczególnie dlatego, że osiedla [sic] mają „religijną” inspirację. Jeśli chodzi o religijność Palestyńczyków, daje krótką aluzję o ich potrzebie ”zmian na przyszłość w paradygmacie… zmian w świadomości”. Jednak ani słowa o tym, że ich przekonania religijne stanowią problem dla pokoju: żadnego Dżihadu, żadnego Dar al Islam, żadnego islamizmu, żadnego żywienia ludobójczej nienawiści o podłożu religijnym. Problemy palestyńskie są tylko chmurą na horyzoncie: “Czy stworzenie suwerennego państwa palestyńskiego doprowadzi do ustanowienia pokoju w regionie, pozostaje kwestią spekulacji”. Innymi słowy: obfita krytyka Izraela (ni mniej ni więcej tylko za przekonania religijne) oraz niejasne aluzje do problemu motywowanej religią odmowy pokoju przez Palestyńczyków… problemu, którym można będzie się zająć po załatwieniu pilnej sprawy zatrzymania osiedli.


Związek uwag Schoepsa z tym, co mówił Kemp, może umknąć uwadze. Schoeps z pewnością nie wykazał żadnego poczucia dysonansu poznawczego, żadnego niepokoju między podwójnym aktem głoszenia dobrej woli, a dostarczeniem komunikatu z coraz bardziej tryumfalistycznej narracji o “Okupacji”, w której niewinni Palestyńczycy, ofiary okrucieństwa izraelskiego (à la Goldstone), są chętni i gotowi na zadowolenie się państwem w granicach 1967 r. (ale nie mniej!), podczas gdy Izrael czyni trudności wszystkim - “umyślnie blokując stworzenie państwa palestyńskiego” – przez osiedlanie się na ziemi obiecanej im trzykrotnie (Biblia, Koran, narody w San Remo), na które - jako odrodzone państwo - już zarobił wielokrotnie, w czasach pokoju i wojny. Zamiast tego, bez przyznawania, że to robią, Europejczycy walczą o Judenrein Palestynę z granicą na Zielonej Linii, w której nawet stacjonujące tam wojska międzynarodowe nie mogą mieć w swoim składzie Żydów.


Istotnie, “społeczność międzynarodowa” jest jednomyślna, że jedyną drogą do bardzo potrzebnego pokoju jest wstępne nazwanie całej tej ziemi „palestyńską” i dlatego należy uważać każde osiedle jako kluczową barierę dla pokoju. Dwa państwa obok siebie. Jedyne rozwiązanie. Nieważne, że takie stanowisko kładzie cały ciężar na Izrael, by czynił nieodwzajemnione ustępstwa i wspiera strategię wojenną jego wrogów. Nikt nie zastanawia się ani na moment nad tym, że negocjacje mogą być prowadzone przez Palestyńczyków w złej wierze oraz że stworzenie państwa palestyńskiego i zmuszenie Izraela do wycofania się ogromnie podniesie ryzyko wojny, nie zaś szanse na pokój.


Tak dominująca jest ta narracja, tak pogardliwe jest traktowanie żydowskich roszczeń religijnych i historycznych, że jak zauważył Jacques Gauthier, „szokująca” liczba Izraelczyków nowego pokolenia, także na poziomie ministerialnym, nie zna nawet argumentów na rzecz Izraela, a więc ich nie używa. I z pewnością można zrozumieć, dlaczego ich nie używają: po co przywoływać prawa Izraela, skoro prowadzi to tylko europejskich schizoidów do tego, że przewracają oczyma jak nadąsane nastolatki?


Daniel Taub przypomniał zebranym o prohibicyjnie niewielkich szansach na sukces na samym początku, jak to wykalkulował Leon Blum Jamesa Joyce’a, kiedy rozdawał ulotki syjonistyczne pewnego czerwcowego dnia 1904 r. w Dublinie:  

…Jałowy kraj, naga pustynia. Wulkaniczne jezioro, martwe morze: bez ryb, żadnych wodorostów, zapadłe głęboko w ziemię. [...] Martwe morze pośród martwej krainy, szarej i starej. Zrodził najstarszą pierwszą rasę. [...] Najstarszy lud. Tułał się daleko po całej ziemi, z niewoli w niewolę, rozmnażając się, umierając, rodząc wszędzie. Leży tam teraz. Nie może już rodzić. [Tłum.: Maciej Słomczyński]

Szanse prawdopodobnie mniejsze niż Patriotów w Superbowl: >99.8 do <.2%, niemożliwie mikroskopijne.


W czasie, kiedy pięć narodów, którym Osmanowie oddali rejestr tej ziemi, jak przypomniał nam Jacques Gauthier, zebrało się w San Remo i – bezpośrednio cytując Deklarację Balfoura – przeznaczyli ją dla Żydów pod warunkiem, że będą respektowali prawa obywatelskie i religijne innych mieszkańców, szanse podniosły się. W 1931 r. premier David Lloyd George,  ręka kryjąca się za Balfourem, powiedział:

Syjonizm wniósł do starego kraju, odnowionego, ale zrujnowanego starego kraju, nową zamożność, nową energię, nowy cel, nową inicjatywę, nową inteligencję, nowe oddanie i nową nadzieję. Syjoniści nie zakończyli swojego zadania, daleko nie, ale już dokonali tak dużo, by pokazać, że kraj mlekiem i miodem płynący nie jest bezpodstawną legendą.

Nawet wtedy jednak, na początku lat 1930., szanse nadal były niewielkie, a pozbawiony skrupułów, tryumfalistyczny wróg muzułmański dopiero zaczynał podnosić głowę.


Niemniej w ciągu tego stulecia od Deklaracji Balfoura Żydzi spełnili swoje zobowiązania i odziedziczyli obietnicę. Dzisiaj, w byłym Imperium Osmańskim, tylko Izrael zachowuje standardy praw obywatelskich i religijnych dla swoich mniejszości. Różnica między Jerozolimą wschodnią pod jordańską i izraelską „okupacją” ilustruje tę przepaść i zapowiada obecną nietolerancję coraz bardziej nieobliczalnej kultury politycznej muzułmańskich Arabów wobec mniejszości i wszelkiego rodzaju dysydentów.


Doprowadza nas to z powrotem do wyjaśnienia stanu schizoidalnego przedstawionego przez Kempa.

Dlaczego kraje europejskie wykorzystują potencjał Izraela jedną ręką i wbijają mu nóż w plecy drugą?

zapytał i przerwał. Zastanawiałem się, którą poda standardową odpowiedź. Niechęć do Żydów? Koncepcja stawania po stronie słabszego? Realpolitik?

Polityka ustępstw.

Dla mnie były to najbardziej zaskakujące słowa tego dnia. Kemp tłumaczy trwające, pro-palestyńskie stanowisko elity kulturalnej Europy (po roku 2000 coraz bardziej dominujące, kiedy jest najmniej właściwe), jako sposób udobruchania populacji muzułmańskiej za granicą i w kraju: narodów arabskich, muzułmanów europejskich, których „ulicy” obawiają się i których głosów pragną, oraz dżihadystów, którzy, jak widzimy raz za razem, mogą stać się bardzo nieprzyjemni wobec tych, którzy ich urazili, chociażby nieznacznie. Zamiast więc wybrać się przeciwko prawdziwym łotrom, którzy grożą nie tylko Izraelowi, ale także Europie, wolą prowadzić, wojnę tysiąca szpil przeciwko Izraelowi, głosząc równocześnie swój (miniony) podziw dla niego.  


Według tego wyjaśnienia Europejczycy agresywnie powtarzają nieudane formuły Oslo – “ziemia za pokój”, “skończyć okupację”, “zatrzymać osiedla” – nie dlatego, że przemyśleli te sprawy, ale ponieważ uważają, że nie mają wyboru. Każda krytyka Palestyńczyków rozgniewa wysoce wybuchowych muzułmanów. Każde stanięcie po stronie Izraela wyobcuje ich. Rezultatem jest to, co Matti Friedman nazywa “kultem okupacji”, tj. ludzie wierzą z religijnym żarem, że jedyną drogą naprzód jest zakończenie Okupacji: akt wiary, który redukuje dysonans poznawczy przez usprawiedliwianie tchórzostwa, wręcz przedstawianie tchórzostwa jako odważnego aktu poparcia dla „słabszego”.


Izrael jest, według rozumienia Kempa, jak karykatury Mahometa: wysoce emocjonalną sprawą dla muzułmanów i wiadomo, że w tej sprawie wpadają w szał. Najlepiej od razu być dhimmi – z góry poddać się ich prawom o bluźnierstwie (definiowanym jako “wszystko, co rani ich uczucia”) bez zostania podbitym. Tym w końcu jest dhimmi: to ten, który zawsze ugłaskuje muzułmanów.


Na nieszczęście dla nas, jednym z najlepszych sposobów na udobruchanie jest nie tylko unikanie rozzłoszczenia, lecz stanięcie także po stronie tych, których obawiasz się, w nadziei, że to ich przyjaźnie do ciebie usposobi: stąd wojna tysiąca szpil przeciwko fikcyjnemu Goliatowi. Być może powodem, dla którego Schoeps nie czuje dysonansu poznawczego, nie ma poczucia sprzeczności tego, co mówi, poczucia, że „wbija nóż” w plecy swojego, jak mówi, przyjaciela i sojusznika, jest to, że próba konsekwentnego działania w swoim (Europy) interesie schodzi na dalszy plan wobec potrzeby zmniejszenie niepokoju. To, w końcu, jest celem tych ustępstw – uczynienie świata bezpieczniejszym dla mnie… na teraz… kosztem kogoś innego… w tym wypadku mojego przyjaciela i cennego sojusznika. Cel podły i głupi. A jednak Schoeps zdecydowanie nie wydaje się być ani podły, ani głupi.


Być może przez zrozumienie strachu, który leży u podstaw niedorzeczności schizoidalnego stanowiska europejskiego, możemy zacząć rozumieć, jak sobie z nim radzić. Przede wszystkim oznacza to zrozumienie, że nie wszyscy bezpośrednio odczuwają strach. Znaczna liczba ludzi jest chroniona przed spotkaniem z poważną agresją muzułmańską przez przywódców swojej kultury – dobrowolnych dhimmi – ludzi, którzy przedstawiają wąską listę dozwolonych uwag, jakie można wypowiedzieć o islamie i muzułmanach, ludzi, którzy zawstydzają i karzą tych, których uznają za islamofobów, tj. ludzi, których słowa ci przywódcy-dhimmi obawiają się, bo mogą obrazić, wyobcować, sprowokować świat muzułmański. Nic dziwnego, że nienawidzą Izraela, który – samym swoim istnieniem obraża ten muzułmański świat.


Być może, jeśli potrafimy pokazać naszym europejskim przyjaciołom, jak niebezpieczna jest ta negacja, jak bardzo osłabia ich w oczach tych samych ludzi, których starają się udobruchać, jak bardzo wzmacnia najbardziej agresywnych wśród ich nieprzyjaciół, jak – przez przyjmowanie obłąkańczej postawy wobec Izraela – progresiści europejscy podżegają do nienawiści, która dotyka także ich samych.


Być może, gdyby Europejczycy mogli zobaczyć siebie oczyma swoich nieprzyjaciół, których boją się, tryumfalistycznych muzułmanów, mogliby obudzić się ze swojego stuporu. Na przykład, w marcu 2003 r. Francuzi byli w szampańskim nastroju z powodu odważnego sprzeciwu wobec USA w ONZ, rozgłaszając swoją odwagę, bo “zaatakowali najsilniejszego, Amerykę”. Mój przyjaciel z Tunezji napisał mi wtedy: „Arabowie uważają Francuzów za słabeuszy, bo atakują przyjaciół i stają po stronie swoich wrogów“. Jeśli sądzą, że tym uspokajającym poparciem tryumfalistycznych muzułmanów przypochlebiają się im, bardzo się oszukują.  


Pokazanie tego problem nie będzie łatwe. Pod koniec konferencji zapytałem Schoepsa, co sądzi o wypowiedzi Kempa w sprawie sprzeczności stanowiska europejskiego. Wymiana słów wyglądała mniej więcej tak:   

RL: Jak rozumie pan uwagę Kempa o poparciu UE dla Goldstone’a i NATO przychodzącym do Izraela po radę, jak utrzymać ofiary cywilne na niewysokim poziomie?

JS: To wszystko jest bardzo dziwne i moim zdaniem nie ma sensu.

RL: Jak to?

JS: Jest oderwane od rzeczywistości.

RL: A jaka jest rzeczywistość?

JS: Rzeczywistością jest, że Izrael musi zawrzeć pokój. Nie można po prostu powiedzieć, że pokój jest niemożliwy.

RL: Myślę, że powiedział raczej: “proces pokojowy w sposób, jaki wy go próbujecie, jest niemożliwy”.

JS: Być może, ale to nie pomaga.

RL: Nie rozumiem. Nie chce pan wykluczyć złego podejścia i spróbować nowego?

JS: Obawiam się, że drogi Europy i Izraela rozejdą się jeszcze bardziej w przyszłości.

Dopóki Europejczycy nie zrozumieją, że to rozumowanie i taka dyplomacja są autodestrukcyjne (eufemizm dla „samobójcze”), nie jest prawdopodobne, że zrewidują swoje myślenie i nie jest prawdopodobne, że zmienią zachowanie, które systematycznie wzmacnia globalnych dżihadystów i osłabia ich samych. Dopóki nie zrozumieją, że my i oni, a właściwie, niewierni na całym świecie i muzułmańscy dysydenci, mamy wspólnego i bezlitosnego wroga o nieograniczonych ambicjach imperialnych, będą kontynuować napaści na nas, wzmacniać ich i osłabiać własną, „progresywną” sprawę.


Pytaniem jest, jak przekazać te rzeczy bez alarmowania rozmówcy i wywoływania ogłuszającej odpowiedzi owych dhimmi: Islamofob!


Mówiąc prosto – od tego zależy los kontynentu.


European Schizoid Dissonance: The Calm of Appeasement

The Augean Stables, 2 marca 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Richard Allen Landes


Amerykański historyk, wykładowca na Boston University, dyrektor bostońskiego Center for Millennial Studies. Autor szeregu książek o średniowieczu i ruchach apokaliptycznych. Obserwator konfliktu na Bliskim Wschodzie (to on ukuł pojęcie „Pallywood” na wyprodukowane ze statystami filmy mające być „dowodami” przeciwko Izraelowi). Jest również autorem dwuczęściowej druzgoczącej analizy  tzw. „Raportu Goldstone’a”.    


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 739 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

To jest Turcja!   Kalwas   2017-05-23
Widziane z Indonezji: Ameryka i rzeczywistość   Lato   2017-05-23
To nie Państwo Islamskie jest problemem, ale islamska nienawiść   Ibrahim   2017-05-21
ONZ do uwięzionych dysydentów islamskich: “Będziecie to uwielbiali”   Meotti   2017-05-20
Sto lat komunizmu   Sixsmith   2017-05-19
Brudny secret Islamskiego Państwa   Frantzman   2017-05-19
Pięć powodów, by nie kupować narracji “Izrael i państwa Zatoki sojusznikami”   Frantzman   2017-05-17
Turcja bombarduje ziemię ojczystą Jazydów   Bulut   2017-05-16
Dyktat najbardziej nietolerancyjnych   Koraszewski   2017-05-11
Historyczne/kulturowe przywłaszczenie i inwersja rzeczywistości   Rosenthal   2017-05-11
Błazen w studio wiadomości   Novella   2017-05-08
Państwo palestyńskie czy tyrania islamska?   Meotti   2017-05-08
Tak się umiera w Bangladeszu   Koraszewski   2017-05-07
Wychowujemy nasze dzieci w kulturze pokoju      2017-05-06
Planuj zamiast biadolić o zmianie klimatu   Frantzman   2017-05-05
Nowe deklaracje Hamasu   Tawil   2017-05-05
 Internet i wojna z terrorem   Carmon   2017-05-04
Muzułmanin, który zginął ratując chrześcijan   Lato   2017-05-03
Wybory w Iranie: czarne turbany kontra białe turbany   Amin   2017-05-02
Zdumiewający artykuł arabski o tym, jak Arabowie od dziesięcioleci psują sobie wszystko   Hamid   2017-04-29
Okaleczanie małych dziewczynek w Małej Palestynie w Michigan   Greenfield   2017-04-28
Dziwaczny świat Klubu Apologetów Assada   Frantzman   2017-04-26
 Różnorodność jako wartość i historyczna konieczność   Koraszewski   2017-04-25
Nowe sposoby reagowania na ekstremistyczny islam   Meotti   2017-04-25
Dziwna zmowa Zachodu z terrorystami   Murray   2017-04-22
Chora poprawność polityczna: śnieżynki żądają zniszczenia obrazu o Emmetcie Tillu   Coyne   2017-04-21
Skazany na śmierć za "obrażenie islamu"   Rafizadeh   2017-04-21
Turcy głosują za odrzuceniem demokracji   Bekdil   2017-04-20
“New York Times” popiera terrorystów   Maroun   2017-04-19
Czy terror przeciwko Europie jest inny niż terror przeciwko Izraelowi?   Gold   2017-04-18
Dziesięć osiągnięć Zachodu i 10 w świecie arabskim   Rumman   2017-04-17
Obchodzisz wielkanoc - nie bądź hipokrytą   Maroun   2017-04-16
Polski naukowiec, wspólnik tureckich islamistów   Wójcik   2017-04-15
Płaska Ziemia   Novella   2017-04-13
Jak Algieria straciła swoich Żydów   Julius   2017-04-13
Rosja wpędziła się w Syrii w kozi róg   Frołow   2017-04-11
Uzdrawianie wiarą: kwestionowanie nieetycznych praktyk medycznych w Nigerii   Igwe   2017-04-10
Na kampusie: priorytet mniejszości   Murray   2017-04-10
Palestyńczycy: Mamy prawo zatruwać umysły naszych dzieci   Tawil   2017-04-09
Łysa tożsamość na wybiegu   Koraszewski   2017-04-08
Głupota i bigoteria “intersekcjonalności”   Dershowitz   2017-04-08
Mosul, Gaza i hipokryzja świata   Yemini   2017-04-07
Europejska DysUnia: dobre idee, kiepscy ideolodzy   Tsalic   2017-04-06
Atak białych liberałów na kolorowych dysydentów ze świata islamu   Meotti   2017-04-06
Menażeria błędów statystycznych   Ridley   2017-04-05
Skrytykowałem Hamas i moje życie w Turcji stało się koszmarem   Bekdil   2017-04-05
Europa jest NAPRAWDĘ islamofobiczna w porównaniu do Izraela     2017-04-04
Badanie: Szczepionki powodem nie umierania na straszliwe choroby, którym można zapobiegać     2017-04-01
O rodzicielstwie i rodzicach   Boutwell   2017-03-30
Rohingja, Aung San Suu Kyi i oczernianie Birmy   Fitzgerald   2017-03-30
Fake news czyli partyjna “Prawda”   Koraszewski   2017-03-29
„Mambo Spinoza”, marokański ateista i inni   Koraszewski   2017-03-25
Prawo do wyboru obejmuje prawo do wyboru życia   Dershowitz   2017-03-23
Bezmiar nieszczęść arabskich nie ma nic wspólnego z Izraelem   Marquardt-Bigman   2017-03-22
Lewica podeptała swoje wartości   Koraszewski   2017-03-20
Tunezyjczycy przeciw złemu prawu o gwałtach     2017-03-19
Europejski dysonans schizoidalny: kuszenie polityką ustępstw   Landes   2017-03-18
Ameryka żąda ekstradycji terrorystki Hamasu     2017-03-17
“Tureckie przebudzenie” Europy   Bekdil   2017-03-16
Żyją ze wsparcia systemu, który przysięgają zniszczyć   Meotti   2017-03-15
Zachodni spisek, by traktować muzułmanów jak niebezpieczne dzieci   Fernandez   2017-03-12
Proces Georgesa Bensoussana albo śmiertelna choroba Europy   Lewin   2017-03-10
Waszyngton może rozpocząć atak na zabójczy system “Nagród za Terror” Abbasa – co należało dawno zrobić   Roth   2017-03-09
Od niepamiętnych czasów – książka, do której trzeba wracać   Koraszewski   2017-03-08
Problemy i dylematy państwa dobrobytu   Koraszewski   2017-03-06
Jednokierunkowa ulica ekstremistów muzułmańskich   Bekdil   2017-03-04
Oferta, która zamieniłaby Strefę Gazy w Singapur   Tawil   2017-03-01
Obrona demokracji w Gambii jest lekcją dla nas wszystkich   Frantzman   2017-02-28
Palestyńczycy muszą zasłużyć na swoje państwo   Dershowitz   2017-02-26
Różne narody, różna medialna prezentacja   Collins   2017-02-25
Palestyński atak na wolność   Toameh   2017-02-24
Autorzy własnego zniszczenia   MacEoin   2017-02-23
Kilka myśli o prawie do wolnego słowa     2017-02-22
Umiarkowani islamiści, twardogłowi Szwedzi i islamistyczna islamofobia   Frantzman   2017-02-22
Koń trojański w ruchu kobiet   Khan   2017-02-21
Opowieść o dwóch wystąpieniach: wolność słowa w USA   Murray   2017-02-20
Wydarzenie w McGill ujawnia myślenie antysyjonistyczne   Maroun   2017-02-20
Co tureccy islamiści rozumieją przez “edukację”?   Bekdil   2017-02-16
Europa i jej wściekłe uprzedzenia   Nirenstein   2017-02-15
Prawdziwa bigoteria Zachodu: odrzucenie prześladowanych chrześcijan   Bulut   2017-02-14
Moje kontrowersyjne poglądy   Koraszewski   2017-02-13
Francuska Inkwizycja, nowy proces Dreyfusa, dżihad przeciw prawdzie   Mamou   2017-02-11
Kiedy porównujesz uchodźców żydowskich i muzułmańskich, pamiętaj o Karadawim   Marquardt-Bigman   2017-02-10
Ludowe diabły i panika moralna   Koraszewski   2017-02-09
Tureckie czystki trwają   Bekdil   2017-02-09
Witajcie na uniwersytecie “sprawiedliwości społecznej”   Salzman   2017-02-07
Trump pogroził Iranowi...   Koraszewski   2017-02-07
Hamas przyznaje się do antysemityzmu; dlaczego tak wielu zamyka na to oczy?   Frantzman   2017-02-06
Tuszowanie ludobójstwa Ormian   Bulut   2017-02-04
Barbarzyńcy bez granic   Koraszewski   2017-02-03
Tak typowo amerykańskie jak szariat   Lumish   2017-02-02
Człowiek, seks i władza   Koraszewski   2017-02-01
O bojkotowaniu radykalnych narodów islamskich   Darwish   2017-02-01
Jak Obama otworzył serce dla „muzułmańskiego świata”     2017-01-31
Czas na państwo kurdyjskie na Bliskim Wschodzie   Abdulkader   2017-01-30
Palestyńczycy z Syrii: rok zabijania i tortur   Toameh   2017-01-29
Zacznijmy od respektowania prawdy   Dennett   2017-01-28
Afganistan: bardzo złe skutki „dobrej wojny” Obamy   Edwin Mora   2017-01-28
Autostrady i drogi lokalne kultury masowej   Koraszewski   2017-01-27
Cywilizacja zachodnia upadnie, jeśli nie staniemy w jej obronie   Rubin   2017-01-26

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu