Prawda

Środa, 30 wrzesnia 2020 - 00:31

« Poprzedni Następny »


Europa znowu walczy o pokój


Andrzej Koraszewski 2017-12-16

Prezydent Turcji całkowicie zgadza się z Agnieszką Zagner, że Trump podpala lont, Jerozolima jest stolicą Palestyny, a Izrael jest państwem terrorystycznym.
Prezydent Turcji całkowicie zgadza się z Agnieszką Zagner, że Trump podpala lont, Jerozolima jest stolicą Palestyny, a Izrael jest państwem terrorystycznym.

Zdumiewające, wśród setek artykułów, które napisano po obwieszczeniu amerykańskiego prezydenta, że zamierza zrealizować obietnice swoich trzech poprzedników, niemal jedyne głosy radykalnie odbiegające w tonie od głównego nurtu zachodnich i muzułmańskich mediów, to głosy dysydentów muzułmańskiego świata. Kanadyjski pisarz pochodzenia pakistańskiego, a zarazem przewodniczący Kongresu Kanadyjskich Muzułmanów, Tarek Fatah w artykule na łamach „Toronto Sun” pisze, że decyzję amerykańskiego prezydenta zalały przepowiednie katastrofy.

Zachodni dziennikarze biegną pospiesznie do lojalnych dziennikarzy muzułmańskich dyktatur by upewnić się, że świat muzułmański ostrzy noże. Tarek Fatach przypomina, że od wielu lat amerykańscy prezydenci, tak z ramienia partii demokratycznej jak i republikańskiej deklarowali, iż Jerozolima jest stolicą Izraela i obiecywali przeniesienie amerykańskiej ambasady do stolicy tego kraju. Tarek Fatah przypomina: 

„W 1992 Bill Clinton oświadczył: ‘Jerozolima jest nadal stolicą Izraela i musi pozostać niepodzielonym miastem dostępnym dla wszystkich.’ 


Podobnie w roku 2000 George W. Bush obiecywał podczas swojej kampanii wyborczej: ‘Jak tylko obejmę mój  urząd, rozpocznę proces przenoszenia ambasady Stanów Zjednoczonych  do miasta, które Izrael wybrał na swoją stolicę (Jerozolimy)’


Być może w kolejnych latach, po ataku Al-Kaidy na Amerykę 11 Września, sprawa Jerozolimy stała się drugoplanowa, kiedy jednak Biały Dom ponownie znalazł się w rękach demokratów, Barack Obama zajął jeszcze bardziej zdecydowane stanowisko w poparciu Izraela niż jego poprzednicy.      


W 2008 roku Obama nie tylko wyraził swoje uznanie Jerozolimy jako stolicy Izraela, ale podkreślił, że „Jerozolima, stolica Izraela, musi pozostać niepodzielona”

Kanadyjski pisarz pisze dalej o ironii, jaką jest przejęcie przez Turcję roli naczelnego obrońcy palestyńskiej sprawy. Przypomina, że Turcy skolonizowali kraje arabskie i uciskali je przez 600 lat, zaś Jerozolima była w tym czasie miastem bez żadnego znaczenia.

„My muzułmanie musimy być nieco bardziej uczciwi. Wyobraźcie sobie, że Etiopia najeżdża na Mekkę i buduje kościół nad Kaabą, a potem twierdzi, że miasto jest ich. Już tak robiliśmy w innych miejscach, czy to zmieniając katedrę świętej Zofii na meczet Hagia Sohia w Konstantynopolu, czy niszcząc świątynię hinduską uważaną za miejsce narodzin Ramy i zmieniając ją na meczet w Indiach.        


Czas byśmy okazali skruchę i przestali bawić się w ofiary, ponieważ poza typami w rodzaju tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, nikt tego nie słucha.” 

Myli się muzułmański dysydent, to jego głos wpada w studnię, głos prezydenta Turcji robi piorunujące wrażenie i odbija się tysięcznym echem.   


Inny dysydent z muzułmańskiego świata, również mieszkający w Kanadzie, tym razem agnostyk z Libanu, Fred Maroun inaczej pisał o reakcjach na oświadczenie Trumpa.  W artykule zatytułowanym „Językiem palestyńskiej dyplomacji jest przemoc i ta przemoc działa stwierdzał, że nikt nie mówi, że odmawia poparcia palestyńskiej sprawy, gdyż prowadzi to wyłącznie do przemocy na całym świecie. Reakcją sympatyków palestyńskiej sprawy na stwierdzenie faktu, że Jerozolima jest stolicą Izraela, jest przemoc na wszystkich kontynentach. Zamieszki – pisze dalej Maroun – w Gazie i w Autonomii, w Libanie, Syrii, Indonezji, Pakistanie, w Jordanii, Maroko, Hiszpanii, w Wielkiej Brytanii i Irlandii, w Szwecji i Ameryce. W Nowym Jorku demonstranci wrzeszczeli „Chajbar, Chajbar, Żydzi armia Mahometa powraca”. „Nie chcemy dwóch państw, chcemy powrotu do [sytuacji z] 1948 roku”.       


Ten arabski dysydent z goryczą cytuje głosy zachodnich polityków: Macron mówiący, że trzeba uniknąć przemocy za wszelką cenę, Theresa May „proces pokojowy powinien być prowadzony w atmosferze bez przemocy”, Merkel ostrzegająca, że oświadczenie Trumpa to dokładanie paliwa do ognia.   


Miłośnicy palestyńskiej sprawy – pisze Maroun - wiedzą, że przemoc działa, że zachodni przywódcy się boją i zawsze ulegają. Prezydent Czech powiedział: „„Unia Europejska, tchórze robiący wszystko co w ich mocy, żeby pro-palestyński ruch terrorystyczny dominował nad ruchem pro-izraelskim”. (podaję za AFP.) 


Wróćmy do muzułmańskich dysydentów. Palestyński dysydent, Bassam Tawil, donosi z Jerozolimy:

W ostatnich kilku dniach widzieliśmy dziką przesadę w mediach o tym, co naprawdę dzieje się na Starym Mieście Jerozolimy i wokół niego. Ewidentne jest jednak, że liczba dziennikarzy i fotografów relacjonujących o protestach w mieście jak dotąd znacznie przekraczała liczbę protestujących Palestyńczyków.


Zacznijmy od piątku, 8 grudnia, ostatniego dnia ogłoszonej przez Palestyńczyków “wściekłości”. Autonomia Palestyńska, Hamas i inne grupy palestyńskie powiedziały nam, byśmy oczekiwali masowych wieców i protestów po piątkowych modlitwach w meczecie Al-Aksa. Tego samego spodziewali się reporterzy.


Wcześnie rano co najmniej sześć samochodów ekip telewizyjnych ustawiło się na małym parking przed Bramą Damasceńską, głównym wejściem na Stare Miasto Jerozolimy. Te samochody należały do różnych stacji telewizyjnych i ściągnięto je, by filmowały do przekazu na żywo oczekiwane masowe protesty. Dalszych 70-80 dziennikarzy i fotografów czekało, niektórzy niecierpliwie, na muzułmańskich wiernych, by zakończyli modlitwy i zaczęli protestować przeciwko oświadczeniu prezydenta Trumpa.


Tym, czego się w końcu doczekali, był mały i pokojowy protest około 40 Palestyńczyków, którzy skandowali hasła przeciwko Izraelowi, USA i przywódcom arabskim – włącznie z prezydentem Autonomii Palestyńskiej (AP), Mahmoudem Abbasem, którego nazywali “zdrajcą” i “izraelskim szpiegiem”.


Björn Stritzel, uczciwy i odważny dziennikarz niemiecki, tweetował ze sceny wydarzeń: "Więcej dziennikarzy niż protestujących po piątkowych modlitwach”.

 

Muzułmańscy dysydenci próbują informować o swoim świecie z narażeniem życia, ale ich głosy w żaden sposób nie są interesujące dla dziennikarzy europejskiego czy amerykańskiego głównego ścieku. W Europie Wschodniej mamy w mediach dziesiątki, jeśli nie setki byłych dysydentów komunistycznego systemu. Teoretycznie powinni być szczególnie wrażliwi na głosy ludzi narażających swoje życie, żeby opowiedzieć światu o przemocy w ich krajach. Dlaczego odrzucili uczciwość w imię wierności najbardziej kłamliwej narracji? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, a oni sami odmawiają odpowiedzi.


Izraelska publicystka, Caroline B.Glick napisała artykuł pod znamiennym tytułem „Wojna Europy przeciw żydowskiemu państwu”. Autorka pisze, że jest to zażarta wojna, której towarzyszą nieustanne zaprzeczenia. Reakcje na oświadczenie Trumpa pokazały jak puste są te zaprzeczenia. 


Fizyczne ataki na Żydów stały się integralną częścią demonstracji przeciwko decyzji Trumpa w Europie. W sobotę (9 grudnia) synagogę w Göteborgu  obrzucono koktajlami Mołotowa, dzień wcześniej w Amsterdamie policja przyglądała się jak zbir z łomem rozbija szyby w żydowskiej restauracji.           

 



(Jak się okazało, młodzieniec wrócił niedawno z walk w Syrii.)  Zdaniem publicystki, politycy mamroczą coś o zwalczaniu antysemityzmu, ale najwyraźniej są pełni wyrozumiałości dla terrorystów jeśli celem ich ataków są tylko Żydzi. Natomiast potępianie zbrodniczego uznania rzeczywistości przez Trumpa jest absolutnym priorytetem.    

Unia Europejska – pisze Caroline B. Glick - zainwestowała dziesiątki milionów dolarów w radykalizowanie izraelskich Arabów. Jak to robią? Płacą ochoczo różnym NGO, których jedynym celem jest radykalizacja właśnie. Mimo tych heroicznych wysiłków liczba izraelskich Arabów uważających Izrael za swoją ojczyznę rośnie, a nie maleje. Co wyłącznie skłania europejską lewicę do nasilenia tych szlachetnych wysiłków. Glick przywołuje jeden z dziesiątków  przykładów – działająca w Izraelu organizacja One Voice jest zarejestrowana w USA, otrzymuje fundusze z Unii Europejskiej, jest wspierana finansowo przez


British Muslim Organization oraz Labour Friends of Palestine. (Gdyby ktoś chciał zobaczyć jak to wygląda od podszewki bardzo polecam książkę Catch the Jew Tuvii Tenenboma)       


Caroline B. Glick pisze pod koniec swojego artykułu o wizycie Netanjahu w Paryżu, gdzie próbował przekonać europejskich przywódców, iż nie da się osiągnąć pokoju negując rzeczywistość. Europejscy przywódcy nie byli przekonani. Nic dziwnego, to nie pokój jest ich celem, czego najlepszym dowodem jest najmowanie morderców Żydów, inaczej bowiem nie można nazwać finansowania budżetu Autonomii Palestyńskiej z pełną wiedzą, że znaczna część tych pieniędzy idzie na bajeczne wynagrodzenia dla terrorystów, a w przypadku ich śmierci na bardzo hojne renty dla ich rodzin. Czy jest gdzieś w Polsce chociaż jeden dziennikarz, który gotów jest podjąć próbę ustalenia ilu palestyńskich  morderców opłaca z naszych podatków rząd premiera Morawieckiego?  Być może  nie wiedzą, że rząd Autonomii Palestyńskiej tylko na przestrzeni ostatnich czterech lat wypłacił mordercom Żydów i ich rodzinom ponad miliard dolarów. Nie są to oczywiście pieniądze z palestyńskich podatków, to pieniądze od nas, które ochoczo płacimy w ramach outsourcingu otwartej nienawiści.


Takich badań z pewnością nie przeprowadzi Agnieszka Zagner, dziennikarka „Polityki” specjalizująca się w problematyce Bliskiego Wschodu, która nawet prowadzi blog „Orient Express” i której felietony są wręcz laboratoryjnym przykładem informowania opartego na ignorancji. Czytając te felietony mamy pewność, że otrzymamy produkt masowy, publikowany wcześniej tysiące razy przez innych, informację, w której nie ma cienia oryginalnej myśli.


(Swego czasu Agnieszka Zagner służyła mi jako muza, kiedy pisałem Wszystkie winy Izraela, ponieważ jej twórczość idealnie powtarza wszystkie głosy głównego ścieku.)

 

Ostatnio moją uwagę zwrócił jej felieton pod tytułem „Pali się, który Autorka zaczyna tak: „Trump podpalił lont na Bliskim Wschodzie i patrzy, jak pięknie się pali. Już za późno, żeby odebrać mu zapałki”.  Czy może próbowała dowiedzieć się, co o tym myślą palestyńscy, egipscy lub tureccy dysydenci? Wolne żarty. Kiedy spotykasz zachodniego dziennikarza wyspecjalizowanego w problematyce Bliskiego Wschodu, który bywał już wiele razy w Izraelu, poproś go/ją, żeby wymienił dziesięć nazwisk palestyńskich dysydentów. Jeśli nie dziesięć, to może pięć, jeśli nie pięć to może dwa, albo chociaż jedno nazwisko człowieka, z którym się spotkał, albo przynajmniej czytał i cytował. Jeśli taki dziennikarz zacznie się jąkać, dostałeś odpowiedź, dlaczego powtarza wyłącznie narrację Abbasa i jego sympatyków i do jakiego stopnia nie interesuje go w rzeczywistości ani los Palestyńczyków, ani żaden pokój na Bliskim Wschodzie.

 

Oczywiście pretensje do Agnieszki Zagner i podobnych do niej dziennikarzy są pozbawione sensu. Jeśli głosy dysydentów muzułmańskiego świata są totalnie lekceważone przez ludzi takich jak Adam Michnik, to nie bardzo można mieć pretensje do jakiejś Agnieszki Zagner.   


Nie oczekujmy od wyspecjalizowanej dziennikarki „Polityki”, że poinformuje nas o reakcjach Iranu na oświadczenie Trumpa. Wśród tych irańskich reakcji jest wypowiedź  irańskiego ministra obrony, że uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela przyspieszy destrukcję Izraela.

 

Ponieważ Agnieszka Zagner powtarza tysięczne głosy, że to Trump podpalił lont, więc nie może zwracać uwagi na powtarzane zapowiedzi, że Izrael zostanie zmieciony z powierzchni ziemi przez Islamską Republikę Iranu. Po co informować, że Iran zapowiedział dalsze zbrojenie palestyńskich grup „oporu”, czy że Iran jest stanowczo przeciwny jakimkolwiek rozmowom pokojowym. Po co informować o przebiegu spotkania przywódców świata muzułmańskiego, na którym Turcja zwąchała się z Iranem, tworząc nowy wspólny front przeciw Egiptowi i innym  krajom arabskim. To nie są sprawy, które powinny interesować specjalistkę od  pytań, kto podpala lont.  

 

Na szczycie, o którym wspomina Tarek Fatah, królował Abbas, przewodził Erdogan, uczestniczył w nim prezydent Iranu, ale w sumie udało się ściągnąć zaledwie osiemnaście głów państw, a ów szczyt był sceną, na której ujawniły się wyraźniej nowe podziały w rozdartym konfliktami świecie muzułmańskim, w którym od dziesiątków lat toczy się śmiertelna walka o to, kto szczerzej nienawidzi Żydów i Izraela. Ponieważ ta walka jest bardzo dosłownie śmiertelna, więc bardziej zagrożeni przez militarną potęgę Islamskiej Republiki Iranu i przez militarną potęgę islamistycznej republiki Turcji zaczęli sobie uświadamiać, że dalsze wykorzystywani Palestyńczyków jako psów wojny z Izraelem może być jednak samobójcze.


Iran jest tu szczególnie ważny. Irański emigracyjny dysydent, Amir Taheri tak pisze o najnowszej historii swojego kraju: 

„…Iran wpadł w łapy teokratycznej tyranii zbudowanej wokół mieszanki religijnego bełkotu i niewydarzonych, marksistowsko-leninowskich metod. Nagle cenzurowano nawet klasycznych poetów perskich, a w niektórych wypadkach zakazywano ich. Co gorsza, sekta Chomeiniego, która dzierżyła władzę, przypisała sobie prawo wydawania klątw i interdyktów, wymyślając własną wersję inkwizycji i ekskomuniki, mechanizmów nie istniejących w islamie. […] Co gorsza, sekta Chomeiniego twierdzi, że każdy kto nie jest ślepo posłuszny obecnemu “Najwyższemu Przewodnikowi”, jest “niewiernym”. Oczywiście, osoby piastujące najwyższe urzędy same nie są zabezpieczone przed taką klątwą. Któregoś dnia każdy z nich może zostać uderzony „maczugą takfir”, jak to zdarzyło się z wieloma czołowymi postaciami chomeistycznego reżimu, włącznie z czterema z sześciu prezydentów Republiki Islamskiej.”

Czego chce ten kraj? Wyjaśnia to jeden z czołowych lojalnych wobec „Najwyższego Przewodnika”  komentatorów, Abdollah Motevalian:

Przez ostatnich 40 lat Iran z powodzeniem rozszerzył swoją penetrację – z północy do Azji Środkowej i na Kaukaz; z południa, do Zatoki Adenu i Bab al-Mandab; ze wschodu do granicy Chin; i z zachodu, do wybrzeży Morza Śródziemnego. 


Wyraźnie widać oznaki strachu przed potęgą i wpływami Iranu w [trzystronnym] wspólnym pokazie marionetek saudyjskiego reżimu, który panuje w Hidżaz, Zachodu i reżimu syjonistycznego – przeciwko [osi oporu, składającej się z] Libanu, Iranu i tak dalej.


Nie zapomniano strategicznych punktów widzenia i przewidywań Samuela Huntingtona [tj. Zderzenie cywilizacji]. Powiedział on: „Po ZSRR jest osiem cywilizacji. Z nich tylko kultury islamska i chińska zderzą się [z Zachodem] w przyszłości, a będzie to pełne przemocy i krwawe”.


Teraz, 30 lat po tym, jak Huntington to powiedział, świat widzi spadek potęgi Zachodu i nabieranie kształtu przez wielką cywilizację islamu.


[…] Musimy przygotować się do zbudowania nowego porządku świata. Musimy zbudować nowy porządek świata, a nie czekać na innych, by kształtowali przyszłość według ich doktryny i ich celów…


Dzień za dniem musimy wzmacniać naszą armię i media, realizować rewolucyjny dyskurs Imama [ajatollaha Ruhollaha] Chomeiniego i przygotować się, używając dżihadystycznego i rewolucyjnego modelu, do odegrania [naszej] roli w przyszłości świata.

Iran niczego nie ukrywa, nie ukrywa również swoich ambicji Turcja. Agnieszka Zagner wie, kto podpala lont, tyle razy czytała o tym w swoich niezawodnych źródłach, szeptała jej o tym walcząca o pokój Europa. Agnieszka Zagner tylko powtarza to, co mówią ważne osoby i szacowne media. Informuje nas o świecie w oparciu o zasadę informacji opartej na ignorancji, zasadę gwarantującą kariery w wiodących pismach głównego ścieku.

***

Autor opublikowanej w „Studio Opinii” recenzji z „Wszystkich win Izrael” pisał:

Porażają cynizm i głupota polityków i mediów: zgadzają się, żeby USA ścigało terrorystów daleko w Afganistanie, a krzyczą kiedy Izrael ściga terrorystów na sąsiedniej ulicy.


Terror szkodzi — moim zdaniem — najwięcej samym Palestyńczykom, spychając ich w wieczny dołek nędzy i zabijając w ludziach to, co ludzkie. Nie sądzę, żeby większość z nich chciała tego co się dzieje – jak zawsze zwykli ludzie są bezsilni. To głupota garści przywódców dbających o własne interesy. Jak można stale żyć nienawiścią i kłamstwem? Grać bezmyślnie życiem i losami własnego narodu?




Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. Autor AL 2017-12-16
2. Autor AL 2017-12-16
1. Europa znowu walczy o pokój AL 2017-12-16


Notatki

Znalezionych 1630 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Nowe szaty cesarza   Doran   2020-09-29
Arabscy muzułmanie są ludźmi kolorowymi, arabscy chrześcijanie są biali   Greenfield   2020-09-28
Międzynarodowe prawo dla jednego narodu   Kontorovich   2020-09-27
Dla postmodernizmu tożsamość jest ważniejsza od rozumu   Rosenthal   2020-09-25
Nieprzyjemna wiadomość dla Thomasa Friedmana   Flatow   2020-09-25
Arabowie przyznają się do błędu   Koraszewski   2020-09-24
Więcej niż stracona okazja dla Palestyńczyków   Tobin   2020-09-23
Symbole (i symbolizm) ujawniają gorzką bliskowschodnią prawdę   Flatow   2020-09-22
Wojna Czerwono-Zielonego sojuszu przeciwko Izraelowi trwa   Glick   2020-09-21
Dlaczego John Kerry i inni nie mieli racji w sprawie pokoju i Izraela - analiza   Frantzman   2020-09-20
Obnażenie palestyńskich kłamstw    Blum   2020-09-19
Niewolnice w Al-Dżazira   Fernandez   2020-09-19
Arabowie: Izrael nie jest naszym wrogiem   Toameh   2020-09-18
Prośba o pokorę od Benjamina Franklina   Jacoby   2020-09-17
Ostry zakręt historii   Koraszewski   2020-09-16
Niewolnictwo: czy jest monopol na cierpienie?   Taheri   2020-09-15
Kulturowe wojny w szkołach w Kalifornii   Julius   2020-09-15
Przegląd wiadomości w drodze na zakupy   Koraszewski   2020-09-13
Pożegnanie lata, czyli prywatne drzewo życia   Ferus   2020-09-13
ZEA: Nie jesteśmy zdrajcami, palestyńscy przywódcy są skorumpowani   Toameh   2020-09-11
Nawet antysemickie media w Iraku mówią z zainteresowaniem o normalizacji     2020-09-10
Normalizacja może stworzyć prawdziwy „Nowy Bliski Wschód”   Rosenthal   2020-09-09
Milczenie ONZ i UE wobec “szokującego łamania praw człowieka” przez Iran   Rafizadeh   2020-09-08
Kiedy Palestyńczyk wreszcie się obudzi?!   Al-Dahiri   2020-09-08
Lot nad Arabią Saudyjską   Jacoby   2020-09-07
Kogo Żydzi powinni bać się najbardziej podczas „powstania”?   Tobin   2020-09-06
Wielki krok naprzód dla światowego pokoju – i ci, którzy wolą go ignorować   Kemp   2020-09-05
Harvard zaprasza głównego palestyńskiego negacjonistę    Lipman   2020-09-04
Obietnica i zagrożenia porozumienia pokojowego z Dżuba    Fernandez   2020-09-04
Arabski antysemityzm za europejskie pieniądze   Koraszewski   2020-09-03
Zgraja „proizraelskiej surowej miłości” a umowa z ZEA   Frantzman   2020-09-02
Dlaczego niektórzy Palestyńczycy popierają porozumienie Izrael-ZEA?   Toameh   2020-09-01
Krótka historia europejskich obserwatorów w Gazie   Steinberg   2020-08-31
ONZ doprowadza mnie do szału   Collins   2020-08-30
Świat na śliskiej drodze   Taheri   2020-08-29
Co finansuje Europa?   Henig-Cohen   2020-08-29
Appeasement: Europejska choroba   Kemp   2020-08-27
Entliczek, pentliczek, czerwony stoliczek   Koraszewski   2020-08-27
Erdoğan potrzebuje nowych wrogów   Bekdil   2020-08-26
A co z 17 milionami niewolników w świecie islamskim?   Meotti   2020-08-22
Mulowie i Hezbollah – specjaliści w szmuglu narkotyków   Rafizadeh   2020-08-21
"Guardian" doszlusował do Iranu i Turcji w sprzeciwie wobec umowy pokojowej Izraela i ZEA   Levick   2020-08-19
Kiedy pamięć staje się więzieniem narodów   Taheri   2020-08-18
Czyje życie liczy się?   Maistrovoy   2020-08-17
Iran: najnowsza kolonia Chin?   Rafizadeh   2020-08-15
Jak zostałam anulowana   Chesler   2020-08-13
Gorsza strona naszej natury   Koraszewski   2020-08-12
Amerykanie nie ufają medium   Jacoby   2020-08-10
Urok domowej wirusologii   Koraszewski   2020-08-09
Dramat w Bejrucie ukazuje poziom zagrożenia Izraela   Frantzman   2020-08-08
Turcja na ścieżce wojennej   Bulut   2020-08-07
Między Zachodnią Papuą a Zachodnim Brzegiem   Collins   2020-08-06
Intersekcjonalność, czyli kto, co i z kim?   Amos   2020-08-05
Strach przed słowem zastępuje wolność słowa   Jacoby   2020-08-04
Izrael był Strefą Zero dla nowej “przebudzonej” religii   Friedman   2020-08-03
Brytyjski wykładowca wyrzucony z pracy za wyrażenie podziwu dla Żydów   Fitzgerald   2020-08-01
List, który były niewolnik, Frederick Douglass napisał do swojego pana w 10. rocznicę ucieczki   Douglas   2020-08-01
Dlaczego podpisałam list w „Harper’s Magazine”   Hakakian   2020-07-30
Zimna wojna europejskich NGO, by “minimalizować proizraelskie głosy”   Steinberg   2020-07-29
Kiedy napięcia rasowe wrą, czy o taranowaniu samochodami w Izraelu informuje się inaczej?   Ben-Zvi   2020-07-25
“Przebudzona” Ameryka jest rosyjską powieściąMetafizyczna przepaść między XIX-wieczną Rosją a XXI-wieczną Ameryką zmniejsza się   Savodnik   2020-07-24
Europa: ofiary gwałtu oskarżone o rasizm   Ibrahim   2020-07-22
Czymże jest nazwa? Pochodzenie Judei, Filistii, Palestyny i Izraela   Judd   2020-07-20
Francja opowiada się za popierającymi terror politycznymi żądaniami AP, włącznie z żądaniem uwolnienia masowych morderców   Hirsch   2020-07-19
UE mówi, że odrzuca jednostronne kroki na Obszarze C – finansując jednostronne kroki na Obszarze C     2020-07-18
Wojna kulturowa lewicy niszczy zwyczajnych ludzi wraz z potężnymi   Tobin   2020-07-18
ONZ adoptowała palestyńskie kłamstwa, mity i morderczy terror wobec Izraela    Hirsch   2020-07-17
Igraszki z hasłem „nie zabijaj”   Koraszewski   2020-07-14
Jazydzi: historia prześladowań   Bulut   2020-07-13
Andrew Sullivan o nowomowie   Coyne   2020-07-12
Kontrrewolucjoniści wszystkich krajów łączmy się   Koraszewski   2020-07-09
Mohammad Massad: Gorący apel o rozsądek  byłego terrorysty   Oz   2020-07-05
Chińskie urojenie Nasrallaha i innych   Fernandez   2020-07-04
Zatruty koktajl skarg i zażaleń   Taheri   2020-07-04
Kiedy trzeba powiedzieć: przepraszam, myliłem się   Koraszewski   2020-07-03
Współczesne niewolnictwo i “przebudzona” hipokryzja   Bergman   2020-06-30
Erdoğan życzy: „Wielu dalszych szczęśliwych zdobyczy"   Bekdil   2020-06-29
Czarne Życie Się Liczy, a co z palestyńskim życiem?   Blum   2020-06-28
Postępujący nihilizm i zgnilizna postmodernizmu na Zachodzie   Hill   2020-06-26
Sowiecka mentalność Amerykanów. Zbiorowa demonizacja przenika naszą kulturę   Tabarovsky   2020-06-23
Normalizacja i prezenty z warunkami   Collins   2020-06-23
Niszczycielska siła rewolucyjnego romantyzmu   Koraszewski   2020-06-22
Karykatura sprawiedliwości w Międzynarodowym Trybunale Karnym?Prokuratorka Bensouda powinna zostać zdyskwalifikowana.   Calvo   2020-06-22
Zamach na dziedzictwo Martina Luther Kinga   Blum   2020-06-21
Jordania zaprzecza, że anektowała Zachodni Brzeg     2020-06-20
Mocarstwa igrają z ogniem w Libii   Taheri   2020-06-19
Gaza, jakiej nie chcą, byście zobaczyli   Tawil   2020-06-16
Hipokryci z UE anektują terytoria i ostro potępiają izraelską aneksję   Flatow   2020-06-14
Żaden artykuł nie zrekompensuje jego uprzedzonego i antyizraelskiego tytułu   Amos   2020-06-13
Przegląd porannych narracji   Koraszewski   2020-06-10
Rosną naciski, by zatrzymać fundusze UE do związanych z terrorem palestyńskich NGO     2020-06-07
Dzień nadziei i odwagi   Jacoby   2020-06-04
Nieprzyzwoici policjanci, nieprzyzwoici buntownicy   Jacoby   2020-06-03
Sztuczne oburzenie o ”aneksję”   Rosenthal   2020-06-01
Wahający się biurokraci powstrzymują następną falę innowacji   Ridley   2020-05-29
Porwanie zachodniej wolności   Nirenstein   2020-05-25
Stan wojenny w cyberprzestrzeni   Koraszewski   2020-05-22
Międzynarodowy sąd kapturowy ma zbadać zbrodnie wojenne Izraela   Franklin   2020-05-21
Apartheid i koronawirus na Bliskim Wschodzie   Toameh   2020-05-19
Jedni osuszali moczary, inni propagują nienawiść   Koraszewski   2020-05-16

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk