Prawda

Czwartek, 2 lipca 2020 - 10:46

« Poprzedni Następny »


Bałkanizacja humanistycznych umysłów


Andrzej Koraszewski 2020-01-15


„Johnson sprzedał Brytyjczykom gruszki na wierzbie, wbrew twierdzeniom botaników, że to niemożliwe, ale zgodnie z oczekiwaniami tych, którzy pod wierzbą mieszkają. Ponieważ gruszek nie będzie, populiści będą w końcu oddawać władzę – ale najpierw dojdzie do dotkliwego kryzysu gruszkowego. O źródłach populizmu i wpływie internetu - pisze Konstanty Gebert.”


Tak oko-press zapowiada artykuł Konstantego Geberta. Nie bardzo wiadomo, śmiać się czy płakać? Gruszki na wierzbie potrafi wyhodować każdy sadownik, nie są smaczne, ale najwyraźniej na lekcjach biologii Konstanty Gebert nie zawsze słuchał, coś jednak zapamiętał z ludowych powiedzeń. Gdyby ten warszawski intelektualista przez chwilę się zastanowił, mógłby sobie uświadomić nie tylko tradycyjne szczepienie jednego gatunku drzewa na drugim, ale bardziej nowoczesną technikę manipulacji genetycznej i dostrzec możliwość zarobienia kokosów na gruszkach na wierzbie. (Jeśli tego nikt nie w próbuje, to tylko dlatego, że o ile mi wiadomo nie szukano nawet ewentualnych korzyści z takiej krzyżówki). Tak czy inaczej dla Konstantego Geberta jedynka z biologii na sam początek, a dla oko-press minus za  bezmyślne publikowanie tekstów, w których inteligentnemu autorowi przytrafiło się zwyczajne głupstwo.  


Oczywiście gdyby Konstanty Gebert interesował się niezwykłymi możliwościami biotechnologii, mógłby coś słyszeć na temat irracjonalnej biurokratycznej obstrukcji Unii Europejskich wobec innowacji w rolnictwie i nie tylko oraz mógłby wówczas uważniej obserwować argumenty Brytyjczyków w sprawie wyjścia z dobrowolnego stowarzyszenia, które miało handel i rozwój ułatwiać, a ewoluowało w biurokratycznego molocha, który w praktyce jest państwem federacyjnym, ale nie ma ani konstytucji, ani demokratycznych struktur, które gwarantowałyby podział władzy, określonych granic kompetencji władz federalnych i demokratycznie wyznaczanych celów. Mógłby również zastanawiać się, dlaczego dobrowolne stowarzyszenie nie ma procedur jego opuszczenia, jak również nad pytaniem dlaczego właściwie decyzja jednego państwa o opuszczeniu wspólnoty traktowana jest jak secesjonizm i utrudniana w sposób, który zagraża dalszej przyjaznej współpracy handlowej.


Przypomnijmy, że Wielka Brytania była wrogo nastawiona do idei Wspólnot Europejskich od pierwszych dyskusji o utworzeniu Wspólnoty Węgla i Stali. Dla brytyjskich polityków i ekonomistów najbardziej zwariowanym pomysłem była Wspólna Polityka Rolna, ponieważ zmierzając do wyrównywania poziomu gospodarczego konkurentów, zamiast bogacenia się kosztem nierówności cywilizacyjnych, uderzała w brytyjską tradycję kolonialną. (Oczywiście Brytyjczycy rozumieli konieczność ochrony swoich rolników, ale ochrona cudzych rolników przed bandyckim wyzyskiem wydawała im się drastycznym naruszeniem zasad wolnego handlu). Zwalczając te pomysły (które nazywali eurosklerozą), wzmacniali wspólnotę handlową z byłymi koloniami, a w Europie zainicjowali konkurencyjne wobec Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej stowarzyszenie handlowe EFTA (Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu utworzone w maju 1960 roku).


Oczywiście byli w UK politycy zdający sobie sprawę z niesamowitego sukcesu EWG i już w 1961 roku premier Harold Macmillan złożył wniosek o przyjęcie do EWG, ale wniosek spotkał się ze stanowczym sprzeciwem de Gaulle’a. De Gaulle miał napoleońską wizję Europy zjednoczonej pod francuskim sztandarem, a to rodziło obawy przed brytyjską konkurencją i było połączone z atawistyczną niechęcią do Stanów Zjednoczonych, z którymi Brytyjczycy mieli, mają i będą mieli  specjalne stosunki (chyba, że władzę zdobędzie jakiś Corbyn).


Głównym sukcesem EWG było stosunkowo sprawne wyrównywanie poziomu cywilizacyjnego w krajach członkowskich, co przekładało się na szybszy wzrost gospodarczy całości. Ostatecznie Brytyjczycy doszli do wniosku, że nie stać ich na pozostawanie poza Wspólnotą. W 1967 Francuzi ponownie zawetowali przyjęcie Wielkiej Brytanii do EWG, jednak w pięć lat później sytuacja się zmieniła i w 1973 Wspólnota powiększyła się o Wielką Brytanię, Danię i Irlandię.     

W samej Wielkiej Brytanii entuzjazmu nie było. Brytyjczycy stracili imperium, ale nie stracili poczucia wielkości. Nie bez powodu. Londyn był finansową stolicą świata, to w Wielkiej Brytanii dokonywano takich odkryć naukowych jak podwójna helisa i tajemnica DNA, to był kraj, w którym zatrudnienie w rolnictwie było najniższe w Europie.


Kiedy nasz wspaniały profesor Skubiszewski pojechał jako minister spraw zagranicznych pierwszego rządu po upadku komunizmu na pierwsze spotkanie przedakcesyjne, wrócił do głębi poruszony, bo on chciał rozmawiać o tym jak bardzo chcemy być Europejczykami, a oni chcieli rozmawiać o cenach wołowiny i pietruszki. W tym samym czasie profesor Leszek Balcerowicz powtarzał argumenty brytyjskich ekonomistów, że Wspólna Polityka Rolna jest chora i że zupełnie nie rozumie, jaka jest różnica między krawcem i rolnikiem. Opór Polaków wynikał z tradycji, opór Brytyjczyków z przewagi oraz w efekcie trzymającej się dobrze mentalności kolonialnej. (Jeśli elity innych narodów chcą trzymać trzy czwarte swojego społeczeństwa w średniowieczu i żyć w swoich krajach jak na emigracji z Paryża czy Londynu, to ich sprawa, a nasz zysk. Sprzedadzą nam tanio żywność i surowce i będą kupowali nasze towary przemysłowe. Inwestowanie w zmianę zachowań tych elit nie może być mądre.) Żądając rabatu brytyjskiego, czyli znacznego obniżenia wpłat do wspólnej kasy, Brytyjczycy argumentowali, że i tak będą wpłacać znacznie więcej niż otrzymują, bo ich rolnictwo  jest mało znaczącą częścią gospodarki, jest w dodatku nowoczesne i nie wymaga specjalnej troski. Dążenie do zrównoważonego rozwoju nie przemawiało do nich wtedy i nie przemawia do nich dziś. Niepokoił ich również kierunek rozwoju Wspólnoty, czyli coraz dalsze wychodzenie poza handel i kwestie ściśle gospodarcze i powolne przybieranie formy superpaństwa. Wielka Brytania miała zastrzeżenia do Traktatu w Maastrich, do Traktatu Lizbońskiego, nie weszła do strefy waluty euro, rozważając przez cały czas, czy zostać, czy wyjść z tego interesu.


Naród sklepikarzy, jak Brytyjczycy sami siebie czasem dumnie nazywają, uważał, że w Unii Europejskiej jest za dużo biurokracji, za dużo socjalizmu, za dużo polityki i za mało zainteresowania wolnym handlem. Prawdopodobnie w żadnym kraju unijnym nie znajdziemy w prasie tylu krytyk unijnych regulacji i innych unijnych wad jak w prasie brytyjskiej i wynik referendum w 2016 roku mógł być całkowitym zaskoczeniem wyłącznie dla ludzi, którzy nigdy nie interesowali się historią relacji między Wielką Brytanią a Europą. (Te krytyki warto studiować, bo nie są pozbawione podstaw, co wcale nie musi znaczyć, że zawsze są słuszne.)


Samo rozpisanie tego referendum było rzeczą niesłychanie ryzykowną, ponieważ wyjście grozi rozpadem Zjednoczonego Królestwa, ale David Cameron znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Unia stanowczo odmawiała podjęcia jakiejkolwiek dyskusji nad reformami, kryzys imigracyjny był sam w sobie potężnym problemem, a równocześnie wzmacniał wszystkie wcześniejsze różnice postaw i poglądów.


Czy Boris Johnson jest populistą i o jakich to gruszkach na wierzbie pisał Konstanty Gebert? Populistą nazywamy człowieka, który mówi ludziom, to co chcą usłyszeć i obiecuje to, co chcą dostać, omijając lub ukrywając koszty i inne niemiłe konsekwencje. Jackowi Kurskiemu przypisuje się powiedzenie „ciemny lud to kupi”, co bez wątpienia jest filozofią populizmu w czterech słowach. Problem w tym, że trudno byłoby wskazać polityka, który - zależny od tego, czy go wybiorą, czy nie - stroni od populizmu i zabiega o głosy wyborców serwując im wyłącznie gorzką prawdę. W analizie Geberta określenie „populista” (podobnie jak słowo „konserwatysta” jest raczej wyzwiskiem niż narzędziem analizy).

Zwolennicy Brexitu przekonywali doń Brytyjczyków twierdząc, że wyjście z Unii pozwoli zaoszczędzić miliardy funtów roztrwaniane dotąd przez nieodpowiedzialną Brukselę, zamknąć drzwi przed niechcianymi imigrantami, przywrócić pełną państwową suwerenność – i nic to nie będzie kosztować.

Tu autor ustawia sobie kukłę przeciwnika w kącie i okłada ją kłonicą. To niebezpieczna zabawa, bo bez trudu można znaleźć przykłady argumentacji z kalkulacjami strat i zysków, które mogą się sprawdzić lub nie, ale nie ma w nich cienia tego prymitywizmu, który czytelnikom sugeruje autor. Na co liczono po stronie zysków? Na szybszy rozwój nauki (bez kuli u nogi w postaci unijnych regulacji), na zmianę polityki w kwestii biotechnologii i upraw GMO, na zmianę polityki w sprawie eksploatacji złóż gazu z łupków, na zyski z handlu z partnerami poza Europą itp., itd. Czy zdawano sobie sprawę z kosztów wycofania się? Oczywiście, chociaż wielkość tych kosztów nadal pozostaje znakiem zapytania. Optymiści odpowiadają, że jak na razie funt trzyma się mocno i nic gospodarczego krachu nie zapowiada (nie mówiąc jednak takich głupstw, że nic to nie będzie kosztować).


Rzeczywiste efekty ujawnią się dopiero po rzeczywistym Brexicie i to zapewne nie od razu. Stawki są duże, ruch jest faktycznie obarczony dużym ryzykiem i dla obserwatora pamiętającego, że nie ma wpływu na to, co będzie robił Londyn, ani na to, jak będzie grała Bruksela, ani nie ma wielkich ambicji, żeby być honorowym opiniodawcą, jest to niesłychanie interesujące. Warto pamiętać, że Johnson wszedł do gry po Cameronie i po Theresie May i wszystko co mu zostało, to próba przerwania gry z Brukselą w ciuciubabkę.


Brytyjczycy nie powiedzieli, że chcą gruszek na wierzbie, powiedzieli: po co jedliśmy tę żabę. I nie można wykluczyć, że za rok, dwa lub dziesięć powiedzą to samo, ale tym razem mając już na myśli to, że decyzja o wyjściu nie była dobra. To jednak jest coś, czego dziś nie wie nikt, ponieważ nie daje się tego przewidzieć. Nie jest prawdą, że wraz z Unią znikną brytyjscy przeciwnicy GMO, że nagle bez obaw będzie wolno spróbować czy zaszczepiona na wierzbie gruszka może dawać szczególnie smaczne lub szczególnie zdrowe owoce. Może się okazać, że daleko nie wszystkie obstrukcje były winą Unii, a zyski z wyjścia są znacznie mniejsze niż koszty. Nie w tym rzecz. Problem w tym, że udający eksperta próbuje nam powiedzieć, co mamy myśleć nie tylko nie będąc ekspertem, ale nawet nie wiedząc o tym, że wkroczył na pole, na którym możemy mówić o faktach, które już miały miejsce, ale przewidywać jakie będą dalsze efekty się nie da.


Zaangażowana wróżka udająca eksperta jest zjawiskiem dość powszechnym, a Konstanty Gebert ma rację, pisząc, że liczba takich wróżek niepomiernie wzrosła wraz z mediami społecznościowymi. Pisze o zanikającym zaufaniu do ekspertów. Prawda jest taka, że politycy od zawsze chętnie wynajmowali ekspertów, którzy uczonymi słowami potwierdzali ich przekonania. Prawdą jest również, że ze świecą trzeba szukać polityka, który rozumie spory między ekspertami (wielu ekspertów to znakomici populiści). Istotnie, media społecznościowe są wyjątkowo dobrym środowiskiem dla tworzenia cybernetycznych gett.


Jak jednak Konstanty Gebert słusznie zauważył, prasa miała od początku tendencję do karmienia czytelników podłą intelektualnie strawą i przypomina próby tworzenia mediów rzetelnych, gdzie od piszących wymagano sprawdzania, czy naprawdę wiedzą o czym piszą, a publikacje przechodziły przez kontrolne sito.


Ta próba budowania prawdziwie rzetelnych mediów skończyła się na długo przed Internetem i mediami społecznościowymi. Najpierw przyszli magnaci prasowi, którzy wykupywali tytuły mające markę rzetelnych i poddawali je tabloidyzacji (a lewica broniła swoich tytułów zatrudniając lepszych propagandystów), potem przyszła bałkanizacja humanistycznych umysłów, a dopiero na to wszystko nałożył się Internet. W efekcie minister rolnictwa opowiada głupstwa o bakterii wszczepionej kukurydzy, a dziennikarz karmi nas gorzkimi i niestrawnymi gruchami byle jak wyhodowanymi na płaczącej z rozpaczy wierzbie.


Socjolodzy i ekonomiści mówią z dumą, że uprawiają naukę zaangażowaną (co jest eufemizmem na łączenie badań naukowych z politycznym aktywizmem), eksperci uganiają się za grantami (a granty daje się za poszukiwanie dowodów tego, co bardzo chcemy udowodnić), dzięki Internetowi nigdy nie było tak wspaniałych możliwości docierania do informacji jakie mamy dziś i chyba nigdy rzetelna informacja nie była w takiej pogardzie przez ludzi zarabiających na utrzymanie informowaniem, jak dziś. Ciekawe czym się to skończy.                                                                                         


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. Moja znajoma Piotr 2020-01-16
1. Czy aby na pewno Przemek 2020-01-15


Notatki

Znalezionych 1555 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Współczesne niewolnictwo i “przebudzona” hipokryzja   Bergman   2020-06-30
Erdoğan życzy: „Wielu dalszych szczęśliwych zdobyczy"   Bekdil   2020-06-29
Czarne Życie Się Liczy, a co z palestyńskim życiem?   Blum   2020-06-28
Postępujący nihilizm i zgnilizna postmodernizmu na Zachodzie   Hill   2020-06-26
Sowiecka mentalność Amerykanów. Zbiorowa demonizacja przenika naszą kulturę   Tabarovsky   2020-06-23
Normalizacja i prezenty z warunkami   Collins   2020-06-23
Niszczycielska siła rewolucyjnego romantyzmu   Koraszewski   2020-06-22
Karykatura sprawiedliwości w Międzynarodowym Trybunale Karnym?Prokuratorka Bensouda powinna zostać zdyskwalifikowana.   Calvo   2020-06-22
Zamach na dziedzictwo Martina Luther Kinga   Blum   2020-06-21
Jordania zaprzecza, że anektowała Zachodni Brzeg     2020-06-20
Mocarstwa igrają z ogniem w Libii   Taheri   2020-06-19
Gaza, jakiej nie chcą, byście zobaczyli   Tawil   2020-06-16
Hipokryci z UE anektują terytoria i ostro potępiają izraelską aneksję   Flatow   2020-06-14
Żaden artykuł nie zrekompensuje jego uprzedzonego i antyizraelskiego tytułu   Amos   2020-06-13
Przegląd porannych narracji   Koraszewski   2020-06-10
Rosną naciski, by zatrzymać fundusze UE do związanych z terrorem palestyńskich NGO     2020-06-07
Dzień nadziei i odwagi   Jacoby   2020-06-04
Nieprzyzwoici policjanci, nieprzyzwoici buntownicy   Jacoby   2020-06-03
Sztuczne oburzenie o ”aneksję”   Rosenthal   2020-06-01
Wahający się biurokraci powstrzymują następną falę innowacji   Ridley   2020-05-29
Porwanie zachodniej wolności   Nirenstein   2020-05-25
Stan wojenny w cyberprzestrzeni   Koraszewski   2020-05-22
Międzynarodowy sąd kapturowy ma zbadać zbrodnie wojenne Izraela   Franklin   2020-05-21
Apartheid i koronawirus na Bliskim Wschodzie   Toameh   2020-05-19
Jedni osuszali moczary, inni propagują nienawiść   Koraszewski   2020-05-16
Dlaczego Międzynarodowy Czerwony Krzyż gloryfikuje matkę rodu terrorystycznej rodziny?     2020-05-13
Wielu umrze z głodu, a nie z powodu wirusa     2020-05-08
Szepty i krzyki w arabskojęzycznych mediach   Koraszewski   2020-05-08
Rada Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych wychwala Iran   MacEoin   2020-05-07
„Przebudzona” feministka woli, by ludzie umierali, niż żeby biali mężczyźni z Oksfordu pierwsi stworzyli szczepionkę na koronawirusa   Coyne   2020-05-01
Popiół czy diament   Lewin   2020-04-30
Żydowskie zniewolenie pod rządami islamu wypełza na światło dzienne   Pandavar   2020-04-29
Jak nie świętować Dnia Ziemi   Tobin   2020-04-29
Koronawirus: belgijska masakra   Godefridi   2020-04-28
Nędza filozofii arystokratów ducha   Koraszewski   2020-04-27
Izrael od tygodni wydaje pozwolenia na towary „podwójnego zastosowania” dla Gazy – i nikt o tym nie informuje     2020-04-27
Jak zaraźliwe są teorie spiskowe?   Koraszewski   2020-04-22
Moralny dylemat opróżniania więzień podczas pandemii   Tobin   2020-04-22
Koronawirus: dyrektor WHO ma długą historię tuszowania faktów    Kern   2020-04-21
Lekcje z pandemii   Rosenthal   2020-04-21
Mieszane uczucia o WHO   Novella   2020-04-20
Ludzie nienawidzący Izraela, którzy udają, że obchodzi ich Gaza, wyrządzają krzywdę dziesiątkom milionów Arabów     2020-04-20
Jak media i palestyńscy Arabowie zmienili się przez ostatnie 50 lat?   Amos   2020-04-18
Jemen, Libia, Syria: kraje, gdzie koronawirus może się  szerzyć się niedostrzegany   Frantzman   2020-04-17
Pracownica @Amnesty International, która naciskała Hamas, by aresztował Gazańczyków za wideokonferencję z Izraelczykami     2020-04-14
Równania z bezlikiem niewiadomych   Koraszewski   2020-04-13
Epidem-ideologia: jak polityczny dogmat wpływa na reakcje na COVID-19   Tsalic   2020-04-13
Artykuł o Gazie w farmaceutycznym piśmie jest niezgodny z medyczną etyką zawodową   Plosker   2020-04-11
WHO musi odpowiedzieć na poważne pytania zanim można jej będzie powierzyć prowadzenie dochodzenia w sprawie COVID-19   Ridley   2020-04-10
Koronawirus: UE wspiera Palestyńczyków 71 milionami euro   Toameh   2020-04-10
Amerykanin, Chińczyk, Rosjanin, Turek i Polak mówią o świecie po pandemii   Koraszewski   2020-04-09
Wykluczenie Tajwanu z WHO jest politycznym i medialnym skandalem   Jacoby   2020-04-08
Członkowie Kongresu wprowadzeni w błąd i skłonieni do podpisania rasistowskiego listu przeciwko Izraelowi   Flatow   2020-04-08
Chronienie się przed koronawirusem a izraelska godzina policyjna   Fitzgerald   2020-04-04
Pułapka białego przywileju i odrzucenie kultu wiktymologii   Hill   2020-03-31
Ukoronowanie efektu motyla   Collins   2020-03-30
Pokątna hodowla staruszków   Koraszewski   2020-03-28
Antyizraelskie NGO wykorzystują COVID-19, żeby szerzyć nienawiść   Wertman   2020-03-27
Antysemicka propaganda Hamasu nauczana w naszych szkołach   Collier   2020-03-26
Demokratyczny wirus i autorytarne metody przeciwdziałania zarazie   Koraszewski   2020-03-24
Dwa rodzaje antysemityzmu stały się częścią prezydenckiej kampanii   Tobin   2020-03-22
Syria ma duże więcej palestyńskich kobiet w więzieniach niż Izrael. I tortutują je na śmierć     2020-03-20
Jesień Oświecenia   Koraszewski   2020-03-19
Breaking the Silence! Dlaczego kłamiecie?   Oz   2020-03-18
Jestem sceptyczny wobec paniki klimatycznej, ale poważnie traktuję obawy w sprawie koronawirusa   Jacoby   2020-03-17
Izrael pomaga Palestyńczykom w powstrzymaniu koronawirusa; Arabowie zdradzają ich   Toameh   2020-03-17
Wyzwania, wyznania i środki zapobiegawcze   Koraszewski   2020-03-14
Kto atakuje palestyńskich chrześcijan?   Tawil   2020-03-13
Brexit jako stymulacja dla brytyjskiej bionauki   Ridley   2020-03-11
Czarna rozpacz egipskiego dysydenta   Koraszewski   2020-03-09
Kto uniemożliwia Palestyńczykom głosowanie?   Toameh   2020-03-09
Co Boris Johnson powinien wiedzieć o innowacjach   Ridley   2020-03-04
UNESCO, Izrael i kultura jako broń   Shindman   2020-03-01
Mieszkańcy greckich wysp chcą odzyskać swoje życie   Bekdil   2020-02-29
Zaraza, bóg i polityka prewencyjna   Koraszewski   2020-02-28
Zapomnij o „pokoju”. Zacznij optymalizować status quo. To przecież już wybrali Izrael i Autonomia Palestyńska     2020-02-26
Olbrzymi błąd MFW w ocenie subsydiów energetycznych   Lomborg   2020-02-22
Co myślą palestyńscy Arabowie?   Roth   2020-02-19
Palestyńskie wybory: Jak Abbas i Europa próbują obwinić Izrael   Toameh   2020-02-18
Thatcher ostrzegała nas, żeby powoli budować europejską integrację. Niestety, nie chcieliśmy słuchać.   Wennström   2020-02-17
From Brussels with love   Koraszewski   2020-02-16
Okrucieństwo wobec zwierząt jest bardziej nagłaśniane niż chrześcijanie z odciętymi głowami   Meotti   2020-02-14
Wielka Brytania, jeśli chce lepiej się rozwijać, musi ponownie odkryć niepowodzenie   Ridley   2020-02-08
”Zbrodnia” Arabów śpiewających dla Arabów w Izraelu   Toameh   2020-02-08
Martin Luther King i Edward Said: Palestyńskich intelektualistów nie interesują prawa człowieka     2020-02-07
Trochę optymizmu na odmianę   Rosenthal   2020-02-06
Z sennika ateisty: anioły   Kruk   2020-02-05
Francja, "pączkująca republika islamska"   Meotti   2020-02-03
„Umowa stulecia”, czy „policzek stulecia”?   Koraszewski   2020-02-01
Plan pokojowy Trumpa wykazuje więcej troski o polepszenie życia Palestyńczyków niż jakikolwiek poprzedni plan „ekspertów”     2020-01-30
Homo sapiens i jego późniejsze nakładki   Koraszewski   2020-01-29
Wielka Brytania powinna poprzeć plan pokojowy Trumpa   Kemp   2020-01-29
Czy jestem antysemitką współczując  Palestyńczykom?   Koraszewski   2020-01-25
Polityczne gry w Hadze   Steinberg   2020-01-21
Polityka wokół Holocaustu jest błędna   Tobin   2020-01-20
Potomkinowskie wsie polityków i historyków   Koraszewski   2020-01-19
Kieruneki Madagaskar   Garczyński-Gąssowski   2020-01-18
Putinowskie wsie   Garczyński-Gąssowski   2020-01-17
Obłuda zachodnich postępowców   Yemini   2020-01-17
Bałkanizacja humanistycznych umysłów   Koraszewski   2020-01-15

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk