Prawda

Piątek, 22 stycznia 2021 - 23:27

« Poprzedni Następny »


Arabowie przyznają się do błędu


Andrzej Koraszewski 2020-09-24

Salam Hamid (źródło: I.ytimg.com)
Salam Hamid (źródło: I.ytimg.com)

Każdego dnia tworzymy przeszłość, każdego dnia dopisujemy nowe strony historii. Każdego dnia próbujemy ocenić, co z dzisiejszych wydarzeń okaże się ważne dla kolejnych pokoleń, a co za tydzień lub dwa zostanie zapomniane. Bliski Wschód jest i zapewne długo jeszcze będzie jednym z najbardziej zapalnych punktów na świecie. Tureckie ludobójstwo Ormian wzruszyło na Zachodzie niewielu, więc Adolf Hitler mógł po latach powiedzie: „kto dziś pamięta ludobójstwo Ormian?” Bliski Wschód to nieustające wojny domowe i wzajemne napaści. Kto dziś pamięta wojnę irańsko-iracką, która pochłonęła ponad milion ofiar? W Sudanie podobno na przestrzeni pół wieku zamordowano ponad dwa miliony ludzi. Podobno, trudno wszystkich policzyć. Wojna domowa w Syrii, setki tysięcy zabitych, kilka milionów bezdomnych, Islamskie Państwo Iraku i Syrii, z cichym przyzwoleniem i pomocą Turcji masowo mordowało Jazydów, Kurdów i szyitów. Wojna domowa wywołana przez Organizację Wyzwolenia Palestyny zniszczyła Liban, kraj uważany wcześniej za Szwajcarię Bliskiego Wschodu. Wszystko jednak wydaje się być w cieniu konfliktu izraelsko – palestyńskiego, który zawsze świat interesuje najbardziej.

Wcześniej, do wojny 1973 roku, ten konflikt nazywał się konfliktem arabsko-izraelskim. Jednak po kolejnej przegranej wojnie połączonych armii arabskich z maleńkim Izraelem przyszła pora na zmianę strategii i nomenklatury. Próby zniszczenia Izraela w wojnach konwencjonalnych chwilowo porzucono na rzecz nieustającej wojny terroru, w której maleńki Izrael miał zostać Goliatem, a działające z Gazy i Zachodniego Brzegu organizacje terrorystyczne miały występować w roli Dawida.


W niespełna trzy miesiące po wojnie sześciodniowej, 1 września 1967 roku, Liga Arabska podjęła w Chartumie słynną rezolucję o trzech NIE – NIE dla pokoju z Izraelem, NIE dla uznania Izraela i NIE dla negocjacji z Izraelem. Ta rezolucja stanowiła podstawę wspólnej polityki arabskiej do 15 września 2020 roku. W tym dniu dwa niewielkie kraje arabskie podpisały w Waszyngtonie umowę o uznaniu Izraela i o nawiązaniu normalnych stosunków dyplomatycznych. Wcześniej dwa inne państwa arabskie nawiązały stosunki dyplomatyczne z Izraelem – Egipt i Jordania. Były to jednak traktaty po przegranych wojnach najeźdźczych. Teraz dwa kolejne państwa arabskie podpisały umowę o normalizacji stosunków wyłącznie w imię pokoju.  


Rządzona przez Organizację Wyzwolenia Palestyny Autonomia Palestyńska zwróciła się natychmiast do Ligi Arabskiej z prośbą o potępienie tych dwóch państw arabskich za zbrodnię normalizacji. Tym razem jednak Liga Arabska zignorowała palestyńskie kierownictwo, które do tego dnia było głównym wykonawcą Rezolucji z Chartumu. Kilka kolejnych krajów arabskich zaczęło rozważać nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Izraelem, a w mediach tych krajów słowo pokój i normalizacja przestały być zakazane. Arabscy politycy, komentatorzy i dziennikarze piszą otwarcie o historycznym przełomie.         


Mieszkający w Izraelu palestyński dziennikarz Khaled Abu Toameh w artykule „Izrael nie jest naszym wrogiem” pisze:

Do niedawna było nie do wyobrażenia zobaczenie Arabów otwarcie przyznających się, że byli w błędzie sądząc, że Izrael jest wrogiem muzułmanów i Arabów. Obecnie Arabowie wydają się nie mieć większego problemu z mówieniem, że przez wszystkie te lata nie mieli racji w sprawie Izraela. Ci Arabowie mówią teraz głośno, że to Iran i jego marionetki w świecie arabskim, a nie Izrael, są prawdziwymi wrogami Arabów i muzułmanów.


Do niedawna większość arabskich autorów, dziennikarzy i działaczy politycznych unikała jakiejkolwiek krytyki Palestyńczyków. Taka krytyka była uważana za tabu w świecie arabskim: Palestyńczycy byli uważani za biedne, trochę rozpuszczone niewiniątka, które cierpią w wyniku konfliktu z Izraelem. Teraz jednak można znaleźć w mediach arabskich więcej krytyki Palestyńczyków i ich przywódców niż w mediach zachodnich, a nawet izraelskich.

Istotnie w prasie arabskiej znajdujemy dziś zdumiewające wypowiedzi. Salam Hamid, założyciel i prezes Ośrodka Badań Al-Mezmaah w Dubaju pisze w dużej gazecie Zjednoczonych Emiratów Arabskich artykuł o tym, jaką cenę zapłacili Arabowie za wygnanie swoich Żydów:

„Po założeniu państwa Izrael w 1948 r. większość krajów arabskich w ciągu kilku lat wygnała swoich żydowskich obywateli, w przybliżeniu około 900 tysięcy ludzi, do Izraela, Tym dziwnym zachowaniem kraje arabskie dały podarunek rosnącemu narodowi Hebrajczyków. Zastanawia mnie: dlaczego ci ludzie zostali deportowani i jakie popełnili przestępstwo?”

Hamid twierdzi, że kraje arabskie zapłaciły za to katastrofalną cenę, pisze że pozbyto się całej masy znakomitych fachowców ze świata biznesu, nauki i kultury. Oskarża arabskie rządy o wywoływanie bezsensownych wojen, które kosztowały miliardy dolarów, powodowały straty w ludziach, a co więcej skłaniały polityków do uporczywego zatruwania społeczeństwa teoriami spiskowymi.


Żydzi, którzy przez tysiące lat byli stałym elementem arabskich społeczeństw, dziś stanowią połowę społeczeństwa izraelskiego, a w krajach arabskich można ich policzyć na palcach.     

„Tymczasem Palestyńczycy są największą grupą starających się o azyl – pisze dalej Hamid - Około 700 tysięcy palestyńskich Arabów opuściło swoją ziemię po wojnie 1948 r. – nie z powodu wojny, ale ponieważ kilku arabskich przywódców zwróciło się do nich, by opuścili tereny walk, żeby mogli wrócić po zniszczeniu nowonarodzonego państwa żydowskiego. Warto przypomnieć, że w swoich pamiętnikach ówczesny premier Syrii, Chalid Al-'Azm, przyznał rolę odegraną przez Arabów w przekonaniu palestyńskich Arabów, by odeszli – błąd, którego powagi Arabowie nie potrafili pojąć, który stworzył kryzys uchodźców i spowodował utworzenie organizacji UNRWA  w 1949 r...”

Ten autor pisze dalej, że nienawiść do Żydów jest poważnym problemem arabskiej mentalności, że nie wyciągnięto lekcji z historii Europy, z losu Hiszpanii po wygnaniu Żydów, z historii Niemiec, ani z własnej historii, kiedy w czasach Umajjadów i Abbasydów Żydzi byli siłą napędową arabskiej gospodarki i arabskiej nauki.


Ta nienawiść do Żydów – pisze dalej Hamid – nie zaczęła się wraz z powstaniem Izraela. Jest odwieczna, przenika książki o arabskim dziedzictwie i będzie istnieć póki nie zmieni się podręczników i nie przestanie podżegać do niej dzieci od pierwszej klasy szkoły podstawowej. „Ta nienawiść – kończy swój artykuł Hamid - jest zakaźną chorobą, która wpływa negatywnie na arabskie społeczeństwa, zarówno na ludzi prostych, jak i uczonych.”   


Zdumiewają dziesiątki artykułów w podobnym duchu. Redaktor naczelny saudyjskiego dziennika pisze, że „normalizacja stosunków z Izraelem jest dla Arabów jedyną opcją”. Nawet w odległym Pakistanie zauważa się zmianę atmosfery. Były polityk i publicysta Irfan Husain pisze, że kraje muzułmańskie muszą wyjść z dogmatyzmu i zaakceptować zmiany na międzynarodowej arenie. „Idea, iż arabska polityka w stosunku do Izraela jest zamrożona na wieki, okazała się wielkim błędem”.    


Tymczasem media głównego nurtu w Europie i Ameryce albo udają, że nic się nie stało albo publikują głosy protestu. Publicysta „Jerusalem Post” Seth Frantzman pisze na swojej stronie Facebooka, że im częściej widzi te głosy sprzeciwu wobec normalizacji stosunków Izraela z krajami Bliskiego Wschodu, tym bardziej uświadamia sobie poziom wrogości polityków, dyplomatów i ekspertów z krajów, które mają stosunki dyplomatyczne z Izraelem. Ci ludzie przez lata działali przeciwko Izraelowi, otwarcie namawiali rządy państw arabskich, żeby przypadkiem nie normalizowały swoich stosunków z Izraelem, żeby wykorzystywali izolację Izraela w regionie do wywierania nacisków, rzekomo na rzecz pokoju. Ci ludzie często w ten lub inny sposób czerpali korzyści z tego konfliktu. Nie chcieli żadnego pokoju, chcieli konferencji, map drogowych, procesów pokojowych i fantazjowali o „rozwiązaniu konfliktu”. Karmili się pragnieniem nagród Nobla, nieustannie mówili o pokoju w rzeczywistości wspierając wojnę terroru, płacąc setki milionów euro i dolarów Organizacji Wyzwolenia Palestyny i Hamasowi, palestyńskim grupom terrorystycznym otwarcie deklarującym zamiar zniszczenia Izraela.

„Im bardziej patrzę na niezadowolenie tak wielu ludzi z Zachodu z powodu zawarcia umowy między Izraelem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Bahrajnem, tym bardziej to wszystko staje się jasne. Te zachodnie państwa zawsze były dwulicowe i nigdy nie chciały pokoju. Spójrzcie na lata 1950., kiedy Izrael niczego nie ‘okupował’... Czy kraje zachodnie wtedy, albo potem, w latach 1960., namawiały do pokoju? Nie, nie, nie. Byli szczęśliwi, że Izrael jest izolowany i zależny. Gdy Izrael stał się silniejszy, obawiali się, że może być całkowicie niezależny i nawiązać współpracę z innymi krajami w Azji i Afryce.

 

Dzisiaj oczywiście Izrael właśnie tak robi.”

Frantzman  zwraca uwagę na wykrętną naturę tych krytyk. Niezmiennie powtarza się w nich zarzut, że Izrael nawiązuje stosunki dyplomatyczne z krajami autorytarnymi (oczywiście nie zauważają, że oni też mają normalne stosunki dyplomatyczne z tymi krajami), cieszą się, że jak dotąd to tylko dwa małe państwa arabskie się zdecydowały.

 

Kraje, które przez lata łasiły się do każdego dyktatora, teraz wsiadają na kobyłę moralności, zarzucając normalizację stosunków z krajami autorytarnymi. Przez lata zbroili Saddama Husajna, odmawiali wsparcia niepodległości Kurdów, ale bardzo im przeszkadza umowa Izraela ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, wspierali i wspierają Iran, ale są bardzo przejęci Bahrajnem.

„Jest rzeczą istotną zauważenie tego, jak bardzo niektórzy sprzeciwiają się tak podstawowej i normalnej rzeczy jak nawiązanie stosunków dyplomatycznych. Pakistan i Indie mają stosunki dyplomatyczne, dlaczego takie stosunki Izraela ich tak bardzo bolą?”

Jak za pięć, dziesięć lat będziemy patrzyli na to, co wydarzyło się we wrześniu 2020 roku? Z pewnością jest to długo oczekiwana zmiana dla arabskich liberałów, nadzieja dla Izraela i trzęsienie ziemi dla ludzi takich jak John Kerry.       


Na długo przed zawarciem umowy z Izraelem, już w 2017 roku, minister spraw zagranicznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich, szejk Abdullah bin Zajed Al Nahjan, mówił zwracając się do własnego społeczeństwa: „Nasza polityczna poprawność jest wyłącznie ignorancją, a odwracanie oczu od ekstremizmu i radykalizacji zaczyna się od naszych korzeni”. Zwracając się do Europy minister powiedział: „Myślicie, że znacie Bliski Wschód, że znacie islam, że znacie nas lepiej, niż my, ale nie macie o nim pojęcia. Przykro mi, ale jesteście ignorantami i wasza polityczna poprawność zabije was”.


Po dziesięcioleciach indoktrynowania do nienawiści zmiana postaw i poglądów nie może się dokonać z dnia na dzień. Przyznanie się do błędu jest jednak dobrym początkiem.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Ocieplenie z Jordanią i Egiptem Marek Eyal 2020-09-24


Notatki

Znalezionych 1746 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Rozruchy w Waszyngtonie i tłumek wieszczący “koniec Ameryki”   Taheri   2021-01-22
Rzecz o prawdzie, nauczaniu i namaszczonych   Koraszewski   2021-01-21
Dlaczego giganty Big Tech nigdy nie cenzurują zagranicznych reżimów autorytarnych?   Frantzman   2021-01-20
Izrael wraca do przyszłości   Glick   2021-01-18
Grona rozproszonego gniewu   Koraszewski   2021-01-18
Oskarżenie Izraela o “apartheid” przez B’Tselem ukrywa jego złowrogą agendę   Frantzman   2021-01-17
W obronie obiektywności i liberalizmu   Jackoby   2021-01-15
Media społecznościowe cenzorem XXI wieku.   Lindenberg   2021-01-13
Depcząc zdrowy rozsądek   Tsalic   2021-01-12
Zamach na dyskurs wieczorową porą   Koraszewski   2021-01-11
Biegnące ku dorosłości. Czyli jak szybko dojrzewają dzieci? Zbyt szybko!   Ferus   2021-01-10
Arabia Saudyjska i progi zwalniające postęp na drodze do normalizacji   Fitzgerald   2021-01-10
Szalone rady dla prezydenta Bidena   Bard   2021-01-09
Kiedy załamują się rządy prawa nikt nie jest bezpieczny   Tobin   2021-01-08
Dwa “haniebne” lata Niemiec w Radzie Bezpieczeństwa ONZ   Kern   2021-01-08
Nowy rok: lepszy czy mniej zły?   Taheri   2021-01-07
Jak antyizraelskie głosy stworzyły pełną hipokryzji, nieprawdziwą narrację o szczepionkach   Frantzman   2021-01-07
Co mówił Stalin o fałszowaniu wyborów   Greenfield   2021-01-06
Radości Paryża w czasach koronawirusa   Taheri   2021-01-05
Palestyńczycy: Międzynarodowa konferencja “pokojowa” dla wyeliminowania Izraela   Tawil   2021-01-04
Joseph Massad i “Brzydki Palestyńczyk”     2021-01-03
Czy Palestyńczycy potrafią przystosować się do zmieniających się czasów?   Tobin   2021-01-02
Zrozumienie lobby sprzeciwiającego się nowym stosunkom Izraela w Zatoce   Frantzman   2021-01-01
Otwarcie nawiasu prezydentury Bidena   Taheri   2020-12-30
Więcej niż tylko pokój – normalność   Amos   2020-12-28
Trudne lekcje Arabskiej Wiosny   i Alberto M. Fernandez   2020-12-27
Życzcie swoim chrześcijańskim znajomym Wesołych Świąt   Al-Sajf   2020-12-26
Sprawa palestyńska w oczach Libańczyka   Saghija   2020-12-26
Heretycki impuls: Zamiatin i Orwell   Moore   2020-12-25
Nowy raport o antysemityzmie online, który trzeba koniecznie przeczytać     2020-12-23
Propagandziści palestyńskich Arabów dosłownie piszą na nowo historię   Flatow   2020-12-22
Mało nas, mało nas, do pieczenia chleba   Koraszewski   2020-12-22
Europa nie może walczyć z antysemityzmem, podczas gdy ignoruje zagrożenie  Izraela   Harris   2020-12-21
Pochwała dyplomatycznych quid pro quo   Tobin   2020-12-20
Czy Zjednoczone Emiraty Arabskie będą bezpieczniejsze i bardziej tolerancyjne wobec Żydów niż większość Europy?   Frantzman   2020-12-19
Kolumbowy błąd Georga Orwella   Koraszewski   2020-12-17
Czy Palestyńczycy są ofiarami “kultury anulowania”?     2020-12-16
Baronówna Sonia von Dombrowsky   Garczyński-Gąssowski   2020-12-15
Terroryzm: ostrzeżenie Iranu dla Europy   Kemp   2020-12-15
Nowa kokieteria Erdoğana: oszukańcze reformy demokratyczne   Bekdil   2020-12-14
New York Times wyciąga starą historię, by zmieszać z błotem Izrael   Miller   2020-12-13
Kobayahshi Maru, paradoks szantażysty i Trump   Amos   2020-12-10
Moralne bankructwo Banku Światowego   Hirsch   2020-12-09
Wołanie o spóźnioną sprawiedliwość dla pułkownika Larry’ego Franklina   Glick   2020-12-07
Pogromcy szarańczy szkolą Etiopczyków    Leichman   2020-12-07
Arabowie: Dlaczego UE opłakuje tego irańskiego naukowca?   Toameh   2020-12-06
Biblia w ręku ateisty - recenzja   Koraszewski   2020-12-03
Arabka pisze o głupocie odmowy normalizacji stosunków z Żydami   Mahmoud   2020-12-03
Iran, a  nie Izrael, jest wrogiem Arabów   Zajed   2020-12-02
Ziemia obiecana Baracka Obamy   Lipman   2020-12-01
Książka, której jeszcze nie możesz przeczytać   Pandavar   2020-12-01
Zamachowcy, demokraci i potępieńcze łkania   Koraszewski   2020-11-30
Antysemici zwalczają antysemityzm: orwellowska farsa   Blum   2020-11-28
Czy Francja, Hiszpania i Irlandia zgodziły się finansować palestyńskie organizacje terrorystyczne?   Hirsch   2020-11-26
Odkrywając pokój w Dubaju   Yemini   2020-11-25
Izrael jest besztany za opór przeciwko arabskiej kolonizacji   Rosenthal   2020-11-24
Usprawiedliwianie muzułmańskiej wściekłości na karykatury Mahometa   Saghieh   2020-11-23
Brytyjski rząd raz za razem opluwa Izrael   Collier   2020-11-21
Urojenie osobistej dyplomacji   Tobin   2020-11-20
Iran: Mułłowie świętują w nadziei na powrót do bomby nuklearnej   Rafizadeh   2020-11-20
Trzynastu wspaniałych pod wodzą misjonarza   Koraszewski   2020-11-19
Pluralistyczna Europa odrzuciła wojny religijne, a teraz poddaje się „potworowi” ekstremistycznego, politycznego islamu   Abdel-Samad   2020-11-18
W wasze ręce, czyli moja nowa książka   Koraszewski   2020-11-17
Historyczna Palestyna: czyli co należy wiedzieć!   Oz   2020-11-17
Wybory 2020 były okropne   Glick   2020-11-16
Amerykańsko-żydowsko-radzieckie doświadczenie   Tabarovsky   2020-11-15
Muzułmanie: Meczet Al-Aksa nie należy do Palestyńczyków   Toameh   2020-11-14
Muślinowa kurtyna samooszustwa   Koraszewski   2020-11-14
Święta wojna Erdoğana przeciw ‘niewiernej Europie’   Bekdil   2020-11-13
Gazeta “Guardian” w pełni naśladuje Electronic Intifada   Collier   2020-11-13
Dlaczego znowu głosowałam na Trumpa   Nykiel-Herbert   2020-11-12
„Co izraelscy żołnierze robią palestyńskim dzieciom” -  recenzja   Kalwas   2020-11-12
Hipokryzja Demokratów szkodzi demokracji   Tobin   2020-11-11
Oblężenie Francji, 2020   Rosenthal   2020-11-10
Europa musi bezwarunkowo bronić swoich wartości   Harris   2020-11-10
Sukces Trumpa na Bliskim Wschodzie wynika z jego konkretnego (nie tylko retorycznego) poparcia dla trwałości Izraela     2020-11-09
Ataki na chrześcijan ukazują hipokryzję kontrowersji wokół  “bluźnierstwa”   Frantzman   2020-11-07
Corbyn to tylko jeden człowiek. Lewicowy antysemityzm to tradycja   Johnson   2020-11-07
Dziennikarz: rzemieślnik czy misjonarz?   Koraszewski   2020-11-06
Europa świadoma konsekwencji nadal finansuje radykalizację AP   Sucharewicz   2020-11-06
Odpowiedzialność instytucji za tsunami współczesnego antysemityzmu   Nirenstein   2020-11-05
Jak “New York Times” pomógł ukryć masowe morderstwo Stalina na Ukrainie   Tabarovsky   2020-11-04
Jak wygląda palestyńska porażka   Toameh   2020-11-04
Rzeczywisty dylemat Netanjahu (i Trumpa)   Glick   2020-11-02
Pora rozliczyć grupy “praw człowieka” za ich antysemityzm   Tobin   2020-10-30
“GUARDIAN” znowu propaguje kłamstwo o “50 rasistowskich prawach”   Levick   2020-10-29
Roosevelt i Żydzi   Rosenthal   2020-10-28
Dlaczego islam pilnie potrzebuje reformacji   Ayaan Hirsi Ali   2020-10-28
Jedna wojna i sześciu przegrywających   Taheri   2020-10-27
Zamordowanie francuskiego nauczyciela i sprawa terminologii używanej przez media   Frantzman   2020-10-26
Czy koniec wojen o ropę naftową?   Koraszewski   2020-10-24
Zakup Chevron jest kolejnym gwoździem do trumny ruchu BDS   Tobin   2020-10-21
Całkowicie nieodpowiedzialny wirus   Koraszewski   2020-10-21
Saeb Erekat pospiesznie przewieziony do szpitala Hadassah   Fitzgerald   2020-10-20
Media społecznościowe i radykalna wolność słowa   Rosenthal   2020-10-20
Po co Żydom państwo, a szczególnie żydowskie?   Koraszewski   2020-10-19
“Przebudzony” świat idzie na wojnę przeciwko Wonder Woman   Tobin   2020-10-18
Arabia Saudyjska: My także mamy dosyć Palestyńczyków   Toameh   2020-10-17
Pokój z Izraelem jest koniecznością   Al-Dughaither   2020-10-16
Czy możliwe jest pohamowanie skrajnej stronniczości BBC?   Gerstenfeld   2020-10-15

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk