Prawda

Piątek, 27 maja 2022 - 02:23

« Poprzedni Następny »


Akademiccy ideolodzy korumpują STEM. Milcząca liberalna większość musi stawić opór


Anna Krylov i Jay Tanzman 2021-12-22

Trofim Łysenko przemawiający na Kremlu pod czułym okiem Stalina. Rok 1935.

Trofim Łysenko przemawiający na Kremlu pod czułym okiem Stalina. Rok 1935.



Kilka miesięcy temu zrobiłam (ja, Anna) coś, co doprowadziło moich przyjaciół do obaw, że będę tego żałowała; publicznie wystąpiłam przeciwko wdzieraniu się nieliberalnej myśli do nauki i edukacji listem zatytułowanym The Peril of Politicizing Science, opublikowanym 10 czerwca w „The Journal of Physical Chemistry”. W tym liście powoływałam się na własne  życie w ZSRR, gdzie komunistyczna “ideologia przenikała wszystkie aspekty życia i przetrwanie wymagało ścisłego trzymania się linii partyjnej i entuzjastycznych pokazów ideologicznie poprawnego zachowania”. Pisałam o tym, że obecnie pewne nazwiska i idee są zabronione w świecie akademickim z ideologicznych przyczyn, tak samo, jak to było w mojej młodości. Moje miasto rodzinne, Juzowka, pisałam, otrzymało nazwę Trotsk (od Lwa Trockiego), potem zostało przemianowane na Stalino, kiedy Trockiego dotknęła czystka, a potem na Donieck, kiedy Stalin został pośmiertnie anulowany przez Chruszczowa. Popatrz na  ciąg niedawnych zmian nazw nagródbudynków, a nawet praw fizyki, a nietrudno będzie znaleźć współczesne paralele. Najazd nowomowy na naukę i edukację jest prawdziwie orwellowski.

Oczekiwałam, że będę brutalnie atakowana i może anulowana, podobnie jak inni przede mną. Niemniej wyniki zaskoczyły mnie. Choć niektórzy istotnie próbowali mnie anulować, otrzymałam powódź zachęcających e-maili od innych, którzy podzielają mój niepokój o proces wstrzykiwania radykalnych, politycznych doktryn do pedagogiki w naukach ścisłych (STEM) i o to, jak podporządkowuje się obiektywną naukę wstecznemu moralizatorstwu i cenzurze. Wysoka przewaga pozytywnych komentarzy nad negatywnymi (nawet na Twitterze!) dała mi nadzieję, że milcząca liberalna większość w STEM może (z czasem) przeważyć nad siłami nietolerancji.


Ludzie dzielili się informacjami o kulturze anulowania, o upolitycznieniu naukowych instytucji, nadzorowaniu języka i maglowaniu żalów i pretensji przez aktywistów. Mówili o anulowaniu wybitnych naukowców przez ich uniwersytety, których reputację pomogli zbudować - Sir Ronalda Fishera przez Cambridge, Roberta A. Millikana przez Caltech i Thomasa Henry Huxleya przez Western Washington University (a także przez Imperial College London). Informowali mnie o najnowszych absurdalnych próbach ideologicznego wykoślawienia programów STEM, jak w nowym kursie dla studentów na Cornell University, który jest poświęcony badaniu rzekomego związku między kosmosem a rasizmem. (Studenci zapisani na kurs Czarne dziury: rasa i kosmos będą mieli za zadanie znalezienie odpowiedzi na takie pytania jak: „Czy istnieje związek między kosmosem a ideą rasowej czarności?”)


Cieszyło mnie także czytanie relacji innych naukowców, którzy – podobnie jak ja – mają historyczne zrozumienie tego rodzaju ideologicznych ruchów. Za ich pozwoleniem, podzielę się tu niektórymi z ich komentarzy.


W The Peril of Politicizing Science wspomniałam o sowieckim zakazie teorii rezonansu – ważnego wkładu w nasze rozumienie molekularnych struktur wiązań walencyjnych – jako „burżuazyjnej pseudonauki”. Po publikacji tego fizyk Alexander Efros powiedział mi, że jego ojciec, radziecki chemik, który stosował teorię rezonansu we własnej pracy, tak niepokoił się oficjalnym potępieniem tej “metafizycznej nauki”, że w 1952 roku trzymał małą walizkę z ciepłymi ubraniami przy drzwiach mieszkania, bo spodziewał się, że zostanie zaaresztowany i zabrany do więzienia.


Inny fizyk, Ilya Kaplan, wspomina o swoim spotkaniu z Josifem Rapoportem, wybitnym rosyjskim genetykiem i bohaterem wojennym, który publicznie sprzeciwiał się sowieckiemu zakazowi badań genetyki Mendla, haniebnie narzuconemu przez ulubionego przez Stalina agronoma, pseudonaukowca, Trofima Łysenkę. Rapoport był jedynym uczestnikiem spotkania w Wszechzwiązkowej Akademii Nauk Rolniczych im. Lenina w 1948 roku, który wystąpił przeciwko Łysence. W następstwie Rapoporta wyrzucono z partii i surowo ukarano (ale, cudem, nie uwięziono i przeżył stalinizm).


Zasada, by raczej uczyć się z historii niż pisać ją na nowo, jest akceptowana przez wielu. Roi Baer, chemik teoretyczny z Hebrajskiego Uniwersytetu w Jerozolimie, napisał: “Mam trudności z myśleniem o Johannesie Starku [niemieckim fizyku, laureacie Nagrody Nobla] jako o wielkim naukowcu z powodu jego antysemityzmu i głośnych wezwań do prześladowania i anulowania żydowskich naukowców i ‘żydowskiej fizyki’. Niemniej uczę moich studentów o ‘efekcie Starka’ [efekt spowodowany przez oddziaływanie pola elektrycznego na spektralne zachowanie atomów i cząsteczek]. Mówię także moim studentom, jakim okropnym człowiekiem był Stark. Zasługuje on na potępienie, ale nie na anulowanie”.


Uznając złożoność natury ludzkiej i historycznych postaci Baer dodał: “Trzy tysiące lat temu tolerowano złożoność. Król Dawid występuje w Starym Testamencie jako wielka postać z moralnymi wadami. Przewodził bandzie złodziei, szantażystów i morderców. Jako król zaaranżował zabicie Uriasza Hetyty, męża pięknej Batszeby, żeby mieć ją dla siebie. Bóg surowo ukarał Dawida za jego zbrodnie. Niemniej jego królewska wielkość była zachowana”.


Niemal jedna czwarta spośród około 200 e-mailowych reakcji, jakie otrzymałam, zawierała opis osobiście zaobserwowanego lub doświadczonego wypadku kultury anulowania lub wdarcia się polityki do naukowej pedagogiki. Z niewieloma wyjątkami jednak autorzy pisali, że boją się otwarcie przeciwstawić temu ruchowi. „Sytuacja w STEM z pewnością jest orwellowska – napisał jeden z tych, którzy chcą zachować anonimowość. – Często boję się wyrazić Niepoprawną opinię, wynikiem czego jest autocenzura. Co gorsza, czasami czuję się zmuszony do mówienia (społecznego pokazu), że zgadzam się z Poprawną opinią”.


Inny korespondent napisał: “Natknąłem się na twój punkt widzenia … kiedy podczas weekendu przeglądałem Twittera. Niezaskakująco twitterowa tłuszcza … zebrała się, by żądać wycofania tego eseju z ‘JPCL’. Oburza mnie to zachowanie … Takie opinie powinny być rygorystycznie i dogłębnie dyskutowane i debatowane, zamiast po prostu blokowania ich. Jestem kolorowym gejem, rzekomo należącym do tej grupy ludzi, którą ta [tłuszcza stara się] bronić. Nie uważam jednak, że jestem chroniony, ani nie jestem ‘bezpieczny’. I często z tego powodu milczę na tych platformach mediów społecznościowych, bojąc się, że moja przyszła kariera w nauce będzie zagrożona”.


Rozmiary strachu wśród amerykańskich naukowców są szokujące. Stary przyjaciel ostrzegł mnie: “Niestety, Rok 1984 nie kończy się dobrze”. Analiza reakcji pokazuje autocenzurę – odmowę napisania, szerzenia, powielania lub wyrażania czegoś ze strachu przed karą – i wymuszone słowa na wszystkich etapach życia zawodowego, od studentów do profesorów na emeryturze. Dr Lee Jussim określa to jako epidemię: 40 procent Amerykanów cenzuruje swoje słowa, co wysoko przekracza poziom obserwowany w czasach McCarthy’ego. To alarmujące, poziom autocenzury jest najwyższy na kampusach uniwersyteckich i wśród ludzi lepiej wykształconych. 


To wszechobecne poczucie strachu nie jest nieuzasadnione, bo wyrażanie opinii (lub wyników badań), które nie są zgodne z dominującą ideologią, jest przepisem na ściągnięcie na siebie kampanii zastraszania. Ostry wzrost ataków na uczonych za ich słowa skłonił Foundation for Individual Rights in Education do założenia bazy danych takich incydentów (jak to opisano w artykulena łamach „Inside Higher Ed”).


Cenzura i dławienie odmiennego zdania są teraz zazwyczaj narzucane nie odgórnie przez władze, ale oddolnie (tj. przez tłuszczę) w postaci napędzanego przez media społecznościowe społecznego ostracyzmu i terroryzowania. Przedmiotowa i poważna dyskusja o złożonych problemach wymaga dyscypliny i wysiłku. Twitter, gdzie każdy może spontanicznie wrzucić w cyberprzestrzeń 280 znaków, nie zostawia miejsca na wymaganą głębię i niuanse. Jak pisze Seth Moskowitz, aktywizm memów psuje naszą polityczną konwersację i zagraża naszemu demokratycznemu procesowi, ponieważ zachęca do pokazowego i przelotnego działania, zamyka usta odmiennym poglądom i sankcjonuje prostackie i naiwne przekonania polityczne.


To, że używam słowa “tłuszcza” można zrozumieć jako sugestię, że nietolerancyjny ruch, jaki opisuję, nie ma instytucjonalnego wsparcia. Tak jednak nie jest. Niestety, przywódcy naszych organizacji nie bronią podstawowych zasad nauki i edukacji. Zamiast przeciwstawiać się cenzurze, ułatwiają ją. Anulowanie Doriana Abbota, geofizyka z University of Chicago, jest typowym przykładem tego, jak “kultura tchórzostwa” zakorzeniła się w naszych instytucjach, umożliwiając tym samym kulturę anulowania. Abbot był zaproszony do wygłoszenia w październiku prestiżowego wykładu w MIT o “Klimacie i potencjalnym życiu na innych planetach”. Jednak samozwańczy strażnicy na Twitterze, oburzeni, że Abbot bronił równych szans, sprawiedliwości, merytorycznych ocen i swobód akademickich, rozpoczęli w mediach społecznościowych kampanię na rzecz anulowania tego zaproszenia. MIT szybko poddał się żądaniom tłuszczy i anulował całe wydarzenie, naruszając własną “politykę otwartych badań i swobodnej wymiany informacji między naukowcami”. Takie precedensy dają mrożący efekt, który hamuje wyrażanie niekonformistycznych poglądów w całym świecie akademickim.


Niektóre instytucje mają prawdziwie zinstytucjonalizowaną cenzurę. Royal Society of Chemistry (RSC) wydało wytyczne wzywające redaktorów do “rozważenia, czy treści … mogą potencjalnie spowodować urażenie kogoś”. Te wytyczne, stworzone po tym, jak niemieckie pismo naukowe wycofało esej krytykujący zatrudnianie na podstawie kryterium różnorodności, napisany przez profesora z Brock University. Tomáša Hudlický’ego, pouczają redaktorów, by uważnie przyglądali się “każdej treści, która może kogoś obrazić z powodu wieku, gender, rasy, orientacji seksualnej, przekonań religijnych lub politycznych, statusu małżeńskiego lub rodzicielskiego, cech fizycznych, pochodzenia narodowościowego, statusu społecznego lub niepełnosprawności” albo, że jest „prawdopodobne, iż zdenerwuje, obrazi lub wzbudzi zastrzeżenia większości ludzi”. Ponieważ tak niejasno sformułowane standardy, szeroko interpretowane, mogą służyć do zablokowania publikacji niemal każdego artykułu, wyraźnie podminowuje to misję RSC ułatwiania komunikacji wysokiej jakości badań chemicznych i zajmowania się “ogólnym wspieraniem nauki chemii i jej stosowania”.


Jeśli chodzi o krytykę, jaką otrzymałam, było tam kilka głosów, które zasługują na odpowiedź. Ta kategoria obejmuje również tych, którzy pytali, dlaczego w artykule nie omawiam politycznego naporu ze strony prawicy, skoro poruszam napór lewicy. W ramach odpowiedzi przyznaję, że konserwatyści od dawna starali się wepchnąć swoje przekonania do nauki – od kreacjonizmu, zmiany klimatu, badań nad komórkami macierzystymi do polityki wobec COVID. Te przykłady są jednak już dobrze udokumentowane i nie ma kontrowersji wśród naukowców w sprawie potrzeby odrzucenia takich nacisków. W odróżnieniu od tego, niebezpieczeństwo przychodzące ze skrajnej lewicy jest trudniejsze do rozpoznania i przeciwstawienia się, ponieważ często ma oficjalną aprobatę pod takimi eufemistycznymi sformułowaniami, jak sprawiedliwość społeczna, różnorodność, włączanie i równość. A zostać potępionym jako “przeciwnik sprawiedliwości społecznej” w 2021 roku nie różni się zbytnio od potępienia jako „burżuj” w ZSRR sto lat temu. W czasach sowieckich ci, którzy sprzeciwiali się linii Partii, byli nazywani “wrogami ludu”, obecnie są nazywani „rasistami” i „seksistami”. Ponadto, skrajna prawica na ogół atakuje obiektywną naukę w odrębnych, konkretnych dziedzinach, podczas gdy dzisiejsze lewicowe doktryny starają się podważyć całe przedsięwzięcie nauki, przedstawiając samą myśl o obiektywnej prawdzie i naukowej metodzie jako narzędziach kolonializmu i ucisku.


Tym, którzy pytają mnie, czy obchodzą mnie nierówności społeczne, odpowiadam, że oczywiście, obchodzą mnie. Musimy mówić o reformie podatkowej, reformie policji, powszechnej opiece zdrowotnej, subsydiowanej opiece nad dziećmi i – co najważniejsze – o lepszym dostępie do edukacji. Musimy dyskutować o barierach odpowiedzialnych za zbyt niskie uczestnictwo kobiet i mniejszości w STEM i znaleźć rozwiązania dla tych problemów (nie są one łatwe). Nic z tego jednak nie ma nic wspólnego ze sprawami, które przyciągają najbardziej widocznych i wojowniczych orędowników sprawiedliwości społecznej na kampusach uniwersyteckich. Ich starania kierują się, często z pełną determinacją i wyłączeniem wszystkiego innego, na wymuszanie akrobacji językowych i ideologii w ich ekskluzywnych instytucjach, na tworzenie grup roboczych do zmiany nazwy równań, wymyślania mikroagresji, nadzorowania języka, zmiany nazw ciem i mrówek i przepakowywaniu mydła. I są całkowicie bezwzględni w używaniu taktyki tłuszczy do zastraszania lub anulowania tych, którzy ośmielili się sprzeciwiać ich skrajnym ograniczeniom. Raz jeszcze paralele z ZSRR mojej młodości są dość oczywiste.


Spotkałam się też z retorycznym odporem, że przez krytykowanie skrajnej lewicy ułatwiam zadanie skrajnej prawicy (przez co ci moi korespondenci rozumieli szczególnie zwolenników Trumpa). Jest to ten sam typ argumentów, jakie były przywoływane jako środek unikania – lub wręcz dławienia – krytyki każdego, kto uważał, że jest po “właściwej stronie” historii. Ten argument często wysuwano, by usprawiedliwić koszmarne zbrodnie totalitarnych reżimów: zachodni liberałowie odwracali oczy, kiedy sowiecki reżim wrzucał dysydentów do więzienia i poddawał ich karnej psychiatrii.


Niestety, nadal widzimy odmiany tego argumentu we wszystkich progresywnych bańkach. Pod wieloma względami jest to tylko odwrócenie plemiennego instynktu, który długo służył nam do hamowania informacji o nadużyciach seksualnych na uniwersytetach, w zespołach sportowych, instytucjach religijnych i niezliczonych innych instytucjach, na bazie cynicznej teorii, że głośne mówienie o dziejącym się źle we własnych szeregach, podważy „większe dobro”, jakie tkwi w kolektywnej misji danej grupy. Jak niedawno napisał Yascha Mounk: “głównym pytaniem, jakie stawia sobie większość uczestników publicznej debaty, nie jest ‘Jak moje wartości naświetlają mój pogląd w tej sprawie?’ ani ‘Jakie są dowody na to twierdzenie?’ Zamiast tego jest ‘Jak pokazać, że jestem lojalnym członkiem mojego politycznego plemienia?’ Tak się składa, że najłatwiejszy sposób zrobienia tego jest prosty: spójrz, co mówi wróg na jakikolwiek temat i zajmij odwrotną pozycję”.  


Musimy wyrwać się spod zaklęcia nieliberalnej ideologii i powrócić do naszego kolektywnego rozumu – skończyć z autocenzurą ze strachu przed tłuszczą i przestać usprawiedliwiać nonsens w imieniu politycznych sojuszy oraz zacząć bronić wartości pluralizmu, humanizmu i demokracji. Pora, by przemówiła milcząca, liberalna większość.


Academic Ideologues Are Corrupting STEM. The Silent Liberal Majority Must Fight Back

Quillette, 18 grudnia 2021

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Anna Krylov

Urodzona w Doniecku Anna Krylov, jest profesorem chemii na University of Southern California, jest przewodniczącą Q-Chem Inc., oraz stałym członkiem International Academy of Quantum Molecular Science. Studia ukończyła w 1990 roku w Moskwie, doktorat robiła w Jerozolimie, studia postdoktoranckie na University Of California.    

Jay Tanzman zajmuje się statystyką.

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Liberalna większość? Marek Eyal 2021-12-22


Notatki

Znalezionych 2123 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Czy politycy mogą być racjonalni?   Koraszewski   2022-05-25
Uchodźcy, ekonomia, zazdrość i nienawiść   Koraszewski   2022-05-23
BDS: Rosja versus Izrael   Kontorovich   2022-05-22
Oszałamiające kłamstwo najbardziej wpływowego muzułmanina na świecie   Ibrahim   2022-05-21
Narcyzm moralny i psychologia porażki   Landes   2022-05-20
Dlaczego Erdoğan szantażuje NATO?   Bekdil   2022-05-19
Radości, których dostarcza antysemityzm   Garrard   2022-05-19
Dlaczego Joe Biden ma taką obsesję na punkcie izraelskich osiedli?   Flatow   2022-05-17
Bardzo potrzebny rurociąg EastMed oczekuje na zaaprobowanie   Bergman   2022-05-17
Smutek wolności utopionej w krwi   Koraszewski   2022-05-16
Jak Biden rozpoczął wojnę z MBS, a potem przyszedł żebrać   Abdul-Hussain   2022-05-14
Urok intratnej neutralności   Koraszewski   2022-05-13
Szefowa związku brytyjskich studentów oskarżona o antysemityzm   Wójcik   2022-05-12
Dlaczego Rosja sądziła, że opowiadanie o “nazistach” będzie przekonujące   Franzman   2022-05-09
Rektor Princeton odrzuca wolność słowa i demonizuje jej obrońców   Klainerman   2022-05-07
Błogosławieństwo uczenia się na pamięć   Jacoby   2022-05-06
Wojna Rosji z Ukrainą: Bez szminki   Tsalic   2022-05-03
W redakcji „New York Timesa” słowo „okupowany” sprawia kłopot   Flatow   2022-05-03
Spiskowe teorie szacownego “Guardiana”   Collier   2022-05-01
Czarny Piotruś w rękawie Putina   Koraszewski   2022-04-30
Odstraszanie Chin: USA powinny uzbroić Tajwan po zęby – natychmiast   Chang   2022-04-29
Bliski Wschód: amerykańska wizja   Taheri   2022-04-28
Kursy walut w czasach putinowskiej zarazy   Koraszewski   2022-04-27
Przypomnienie o wszystkich tych palestyńskich uchodźcach   Bard   2022-04-27
Recenzja książki People Love Dead Jews     2022-04-26
Długi zbiór krótkich tematów   Rosenthal   2022-04-25
Turcja: Strzeżcie się islamistów niosących dary   Bekdil   2022-04-23
Dno nienawiści do Izraela   Levick   2022-04-22
Problem z świadkami Boga i z błaznami w kapłańskich szatach   Koraszewski   2022-04-21
Sprawy, których nie zauważają apologeci Putina   Taheri   2022-04-19
Europa kocha Palestyńczyków i udaje, że nie wie dlaczego   Koraszewski   2022-04-17
„Guardian” trzyma się narracji „biernej ofiary” w sprawie arabskiej przestępczości   Levick   2022-04-16
Gaz ziemny dla Hezbollahu, ale nie dla UE?   Bryen   2022-04-15
Nie, Sekretarzu Blinken, palestyński terror nie jest “bezsensowny”   Suissa   2022-04-15
Kiedy rządy stają po stronie antysemitów   Tobin   2022-04-14
“Kiedy Biden zobaczy, że jego błędy szkodzą interesom Ameryki?”   Toameh   2022-04-13
Wielki rosyjski energetyczny przekręt   Meotti   2022-04-12
Wojna zmienia ludzi w bestie   Koraszewski   2022-04-12
To demografia, głupcze!   Bard   2022-04-10
Wykopanie Rosji z Rady Praw Człowieka ONZ jest pustym gestem   Tobin   2022-04-07
Nieskończona ignorancja wiązania potrzeb Ukrainy z izraelską Żelazną Kopułą   Frantzman   2022-04-07
Jak Unia Europejska finansuje działania na Zachodnim Brzegu łamiące międzynarodowe prawo i podważające pokój   Van Koningsveld   2022-04-06
Obywatel i jego ewolucja w czasie i przestrzeni   Koraszewski   2022-04-06
Irański emerytowany generał: Rosja nie powinna być pośrednikiem w rozmowach nuklearnych     2022-04-05
Pod sztandarem walki z faszyzmem i o prawa człowieka   Koraszewski   2022-04-04
Prawdziwy powód krytykowania izraelskiej reakcji pomocowej dla Ukrainy   Altabef   2022-04-04
Oskarżenie o apartheid, Porozumienie Abrahamowe i “właściwa strona historii”     2022-04-03
Co się dzieje w gabinecie Putina?   Koraszewski   2022-04-01
Czy wywiad USA podrasowuje dowody o Iranie?   Bard   2022-03-31
PMW demaskuje żałosne “potępienie” terroru przez Abbasa   Marcus   2022-03-31
Jak Putin wydał miliony na szerzenie fałszywych informacji o szczelinowaniu   Ridley   2022-03-30
Wiara i człowieczeństwo - przypadek islamu   Koraszewski   2022-03-29
Dla Żydów fake news nie zaczynają się od Trumpa – zaczynają się od Al Dury   Amos   2022-03-28
Arabia Saudyjska i ZEA odmawiają poparcia USA przeciwko Rosji, ponieważ USA odmawiają poparcia ich przeciwko Iranowi     2022-03-28
BBC, rewizja historii i wynalezienie starożytnej Palestyny   Collier   2022-03-27
Grupa na wydziale prawa Harvardu, próbuje tak zdefiniować “apartheid”, by pasował do Izraela     2022-03-26
Czekiści z ulicy Sezamkowej   Koraszewski   2022-03-26
“Uczyńmy antyamerykańskie dyktatury znowu wielkimi”   Rafizadeh   2022-03-25
Kolejny palestyński “umiarkowany” jest zdemaskowany   Flatow   2022-03-24
Porażka odstraszania   Stewart   2022-03-24
Posłaniec z nieudanej przeszłości wskazuje ku problematycznej przyszłości   Tobin   2022-03-23
Jak odstraszyć wystraszonego, że nie dość straszy?   Koraszewski   2022-03-21
Czechosłowacka opcja   Rosenthal   2022-03-20
Zwycięzcą w wojnie z Ukrainą nie będzie Rosja ani Ameryka. Będą nim Chiny   Stern   2022-03-19
Jeśli chcesz prawdziwego pokoju, nie nalegaj na podział Jerozolimy, @USAmnIsrael     2022-03-19
Dlaczego świat tak bardzo obchodzi to, co Izrael robi w sprawie Ukrainy?   Tobin   2022-03-18
Amnesty International przyznaje, że chce zniszczenia Izraela   Collier   2022-03-17
Wymyślanie dyskryminacji tam gdzie jej nie ma   Abdul-Hussain   2022-03-16
Przeciwstawianie się Putinowi jest czymś więcej niż sympatią dla słabszego   Tobin   2022-03-15
Sonata na cztery kałachy i czołg   Koraszewski   2022-03-15
Nowa Wielka Gra   i Hügo Krüger   2022-03-14
Reakcje “przebudzonych” na wojnę w Ukrainie   Goska   2022-03-14
Coraz więcej i więcej…   Bard   2022-03-13
To nie jest irańska umowa Obamy. To jest coś dużo, dużo gorszego   Noronha   2022-03-12
Eksperci szukający zrozumienia   Koraszewski   2022-03-10
“Między Kijowem a Gazą” – ukrainizacja palestyńskiej narracji     2022-03-09
Ruch Putina na rzecz podkopania obudzonego Zachodu   Blum   2022-03-08
Putin i prawo niezamierzonych konsekwencji   Taheri   2022-03-08
Następnym celem zastraszania przez Rosję może być Izrael   Svetlova   2022-03-06
Dlaczego irańscy mułłowie są zachwyceni nuklearną umową z Bidenem   Rafizadeh   2022-03-05
Niemcy w historycznym zwrocie porzucają proputinowską politykę wobec Rosji   Kern   2022-03-05
Rosyjski tyran Władimir Putin   Newell   2022-03-04
Moce sprawcze globalnego znikania   Zbierski   2022-03-04
Barbarzyńcy doszli do wniosku, że już można   Koraszewski   2022-03-02
Czego Izrael musi nauczyć się z wojny w Ukrainie   Steinberg   2022-03-01
Dlaczego Arabowie nie ufają administracji Bidena   Toameh   2022-02-27
Minął kolejny dzień wojny   Koraszewski   2022-02-27
Najlepszy sojusznik Putina   Koraszewski   2022-02-26
Spojrzeć kłamstwu w oczy   Koraszewski   2022-02-25
Katar i gry wojenne   Collins   2022-02-25
Wolność słowa w Wielkiej Brytanii?   Bergman   2022-02-24
Czy zwracamy zbyt dużo, czy zbyt mało uwagi na “Szwadron”?   Tobin   2022-02-24
Mój ojciec był idiotą   Koraszewski   2022-02-23
Pięciogwiazdkowy dżihad palestyńskich przywódców   Toameh   2022-02-22
Administracja Bidena blokuje gazociąg z Izraela do Europy   Kern   2022-02-22
Dramat mieszkańców Gazy   Fitzgerald   2022-02-19
Nie wolno zaprzeczać nazistowskim korzeniom arabskiego antysemityzmu   Julius   2022-02-17
Kto pamięta Gitę Sahgal?   Koraszewski   2022-02-17
Podwójna śmierć „Palestyńczyków”   Pandavar   2022-02-16
Rzeczywisty apartheid na Bliskim Wschodzie   Toameh   2022-02-16

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk