Prawda

Niedziela, 22 października 2017 - 01:15

« Poprzedni Następny »


W oparach religijnej magii


Andrzej Koraszewski 2017-10-10


Racjonalizm okazał się utopią. Oświecenie przygasa, a nigdy nie dawało nad Wisłą mocnego światła. Młodość spędziłem w oparach komunistycznego absurdu, jesień życia spędzam w oparach absurdu religijnej i nie tylko religijnej magii, wśród ludzi, którzy żyją w głębokim przekonaniu, że lepiej być uzdrowionym niż wyleczonym i to nawet jeśli to dążenie do uzdrowienia miałoby skończyć się przedwczesną śmiercią. Romantyzm uzdrowienia ma tak  przemożny urok, że utrata rozumu nie wydaje się być stratą, którą warto się przejmować.

Siódmego października 2017 roku na granicach Polski (i nie tylko na granicach, na lotniskach i w innych ustronnych miejscach) setki tysięcy Polaków odmawiało różaniec. Podobno modlono się o wsparcie dla rządu, ale i broniąc naszej wiary przed niewiernymi, a może nawet o to drugie przede wszystkim.


Wśród inicjatorów tych narodowych modłów było wiele pań. Była tam Matka Boska Różańcowa i nasza Gietrzwałdzińska, ale i Fatimska była bardzo aktywna. Duszą tego przedsięwzięcia był jednak podobno reżyser, podobno filmowy, pan Maciej Badasiński. Tenże przyjął na swoje barki sprawy organizacyjne i ze wsparciem logistycznym Episkopatu Polski oraz 22 biskupów diecezjalnych, jak również zarządu kolei żelaznych (które ponoć ciągnącym z różańcami do granic dostarczyły biletów za symboliczną złotówkę), otoczył Polskę modlitewnym murem.   


Jak wcześniej ów reżyser mówił w Telewizji Republika, Warszawa była centrum prostytucji, miasto gnębiło rozprzężenie duchowe i wielkie odejście od wiary, czyli widzieliśmy odrzucenie ręki Boga, która nas chroniła, to zaś ściągnęło na nas drugą wojnę światową.


Iżby uniknąć powtórki tego dramatu, oddać się trzeba było modlitwie różańcowej. 


Bóg jeden wie dlaczego, czytając to doniesienie o przygotowaniach do różańcowego muru obronnego, przypomniałem sobie jedno z ogłoszeń dwóch świetnie polskojęzycznych niedowiarków z wydanej w tej stolicy powszechnego zepsucia książki W oparach absurdu:

Pies tresowany specjalnie do przyjmowania uroków. Przy słowach „na psa urok” piesek bierze natychmiast urok na siebie i wychodzi na czterech łapach (…).

Teraz tak tresowanych psów nigdzie nie można kupić, a słysząc o wielkich „narodowych duchowych manewrach” wątpi człowiek, czy na tę chorobę są jakieś inne terapie prócz pukania w niemalowane drewno i trzykrotnego plucia przez lewe ramię z okrzykiem „na psa urok”.

 

Okazuje się, że narodowe duchowe manewry były już w Roku Pańskim 2016, kiedy to  fundacja Solo Dios Basta, z którą związany jest w/w filmowiec Badasiński Maciej, strzeliła „wielką pokutą”, ściągając na Jasną Górę sto tysięcy luda, czyli jak wówczas głoszono „armię duchową” uzbrojoną w oręż różańca.           

 

Dla socjologa zjawisko ciekawe, bo widać, że nabór do tej armii idzie sprawnie, a ów zapał dziwnie przypomina zapał Konfederatów Barskich. Autor naszego narodowego hymnu, jako młodzieniec zaciągnął się do konfederatów, a pod koniec życia w pamiętnikach pisał:

„Puławskiego, marszałka związkowego, zastałem okrytego obrazami i relikwiami; za jego przykładem, a raczej za mocą opinii, wszyscy te świątobliwe pozawieszali na siebie szyszaki, już i ja dobrym puklerzem różańca i szkaplerza jeszcze od mojego biskupa ze Spisza opatrzony byłem. […] my powiedzmy prawdę, zachowawszy zabobonność naddziadów, zachowaliśmy razem tylko i ich piki z wieku dwunastego na osiemnasty.”

Ponoć rok 2018 ma być rokiem Konfederacji Barskiej, więc te obecne „narodowe duchowe manewry” wydają się być przygotowaniem do wielkiej celebry, a kto wie, czy nie znamionują powtórki jednej z najczarniejszych kart naszej historii.


O tym pierwszym z naszych wspaniałych narodowych powstań Stanisław Mackiewicz pisał:

Od konfederacji barskiej, której nie lubię i nie szanuję, od kiedy bliżej ją poznałem, narodem polskim można najłatwiej rządzić, jeśli się wszystko potępia, za żadną rzeczywistość nie bierze odpowiedzialności, zawsze się apeluje do uczuć niezadowolenia, krytyki, bezwzględnego potępienia. Anglicy mają nad nami tą wielką wyższość, że pytają zawsze: pan krytykuje, a co pan zrobiłby na ich miejscu? - U nas takie pytanie nie jest konieczne. Nasze życie publiczne to ciągła premia za całkowite poczucie nieodpowiedzialności.

Czemu zaglądający darowanej w szkole kobyle historii w zęby, na ten pierwszy narodowy zryw się krzywią? Czy była Konfederacja wojną z rosyjska dominacją, czy raczej wojną domową  w obronie wiary i przeciw reformom stanisławowskim, zmierzającym do silnej armii, lepszego prawa i lepszej oświaty? Rosyjska dominacja była faktem, bo od śmierci Sobieskiego Polska była właściwie ziemią niczyją i kto tylko chciał mógł się w niej panoszyć. Stanisław August, kochanek carycy, ale i reformator, Szkołę Rycerską założył, kodeks praw chciał wprowadzić, co już gniew szlachty i Kościoła wzbudziło i skutecznie się temu oparli, ale tym co dla nich było najgorsze, to pomysł podatków na regularną armię, którą król chciał wprowadzić, na co zgody narodu szlacheckiego ani stanu duchownego być nie mogło. Czy kroplą, która czarę chrześcijańskiego miłosierdzia przelała, było dopominanie się innowierców o prawa obywatelskie? Największy gniew katolickiego narodu spowodowało to, że innowierców poparła w tych łajdackich żądaniach zagranica. Wtedy to zaczęto wzywać do budowy Państwa Katolickiego.


Dziś może to brzmieć dziwnie podobnie do Państwa Islamskiego i faktycznie Konfederacja Barska była ruchem wyłącznie katolickim na rzecz państwa wyłącznie katolickiego. Zaś w historii starannie zamazywano zbrodnie konfederatów, mordy, gwałty i rabunki popełnione na cywilnej ludności innego wyznania niż katolickie. Nie ojczyzna była w tej krwawej jatce ważna, a wiara, nie chrześcijaństwo, a najbardziej wsteczna forma katolicyzmu, nie wolność, a niewola właśnie.    


Przez cztery lata stoczono około 500 bitew i potyczek, z których większość toczyła się między oddziałami polskimi, zginęło nie mniej niż 60 tysięcy ludzi, straszliwych strat materialnych i politycznych nie licząc.


Czy ta ruchawka była pretekstem, jak chcą niektórzy historycy, czy przyczyną rozbiorów? Z pewnością położyła kres próbom reform, skutecznie uniemożliwiając zmianę ustroju i wzmocnienie państwa. Część społeczeństwa odetchnęła z ulgą, kiedy zaborcy przywrócili pokój. Cele inicjatorów zostały osiągnięte. Konfederaci walczyli w „obronie wiary i wolności”, wiary katolickiej i wolności do pozbawiania praw ludzkich i obywatelskich wszystkich, którzy nie byli katolikami i nie należeli do stanu szlacheckiego. Przegrywając byli gotowi wzywać na pomoc Turków, bezgranicznie ufali opiece Matki Boskiej i jedno pewne, modlili się gorliwie, gardząc bezgranicznie rozumem.     


W pewnym sensie nieco tylko zmienione credo Konfederacji Barskiej wyraził w 1993 roku Henryk Goryszewski mówiąc z trybuny sejmowej, że „Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Polska była katolicka.” Budując Państwo Katolickie konfederaci oczyścili Polskę z innowierców i pomogli wymazać ją z mapy Europy.


Organizatorzy różańcowej rewolucji październikowej zapewniali, że ta akcja może zmienić bieg historii, nie lekceważyłbym ich optymizmu. Historia nie jeden raz biegła tropem nonsensu. Różańcowy maraton był transmitowany przez Radio Maryja, mecenasami akcji była Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych i Grupa Energa, a poparcie wyraziła pani premier.


Podobno zaangażowanie Episkopatu w "Różaniec do granic" ma na celu kontrolę, aby akcja i jej uczestnicy nie oderwali się od głównego nurtu Kościoła. Ponoć Episkopat uważał, że "ogłaszanie Chrystusa Królem Polski jest niewłaściwe i niepotrzebne”, ale w końcu poszedł za głosem ludu, ponoć żyjemy w XXI wieku, ale to w końcu jeszcze do niczego nie zobowiązuje.




Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
8. O rany Piotrek 2017-10-19
7. @Peyotl Andrzej Koraszewski 2017-10-15
6. Do Peyotl Leszek 2017-10-14
5. La Croix zwariował Peyotl 2017-10-14
4. Chyba zostałem Peyotl 2017-10-14
3. Do Moje trzy grosze Leszek 2017-10-12
2. Moje trzy grosze. Lucjan Ferus 2017-10-11
1. Ja jako ateista.......... Piotrek 2017-10-11


Znasz li ten kraj

Znalezionych 145 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Kościół, wierzący, dialog   Koraszewski   2017-10-21
W oparach religijnej magii   Koraszewski   2017-10-10
Ipso facto omlet z groszkiem   Kruk   2017-09-19
Mroczny cień udrapowanych autorytetów   Koraszewski   2017-08-23
Apel Stowarzyszenia Miłośników Logiki Nieformalnej   Kruk   2017-08-18
Pan Baginski pyta o antysemityzm   Koraszewski   2017-08-17
Jak to na wojence ładnie, tarara...   Koraszewski   2017-08-09
O seksie, moralności i religii   Koraszewski   2017-08-06
Sumienie, czyli moralność bez smyczy   Koraszewski   2017-08-04
Kryzys komunikacji werbalnej, czyli patos środkowego palca   Koraszewski   2017-07-31
Costaguana dla Costaguańczyków   Koraszewski   2017-07-23
Uchodźcy a sprawa polska   Koraszewski   2017-07-08
Czy suweren jest blondynem?   Koraszewski   2017-06-30
Dramat z nadmiarem inteligencji emocjonalnej   Kruk   2017-06-26
Na tropach chrześcijańskiego feminizmu   Koraszewski   2017-06-24
W poszukiwaniu umiarkowanych katolików   Koraszewski   2017-05-24
Prezydent nie wszystkich Polaków   Koraszewski   2017-05-16
Jak pięknie kwitną kanalie   Koraszewski   2017-05-01
Niechęci etniczne w służbie ratowania czytelnictwa w Polsce   Koraszewski   2017-04-27
Panu Bogu świeczkę, biskupom ogarek, pora zapalić światło   Koraszewski   2017-04-18
Infantylizmofilia czy chrześcijańska myśl światła?   Koraszewski   2017-04-14
My chcemy boga, w książce, w szkole...   Koraszewski   2017-03-27
O płodności intelektualnego onanizmu   Kruk   2017-03-14
Ogień narodowy, czyli patriotyzm patologiczny   Koraszewski   2017-03-10
Czy Polacy wybiją się...   Koraszewski   2017-03-02
Przemysł zmasowanej dezinformacji   Koraszewski   2017-02-27
O trudności zamiany rozmów nocnych na dzienne   Kruk   2017-02-21
Dziewiczy lasek na skraju miasteczka   Kruk   2017-01-21
Narodowy socjalista pisze do mnie list   Koraszewski   2017-01-11
Znaki czasu na Jasnej Górze i gdzie indziej   Koraszewski   2017-01-09
Żaba mortal combat i lewatywa z kawy   Szczęsny   2017-01-05
Jego Małość i halucynogenny grzyb   Kruk   2017-01-02
Krzyżacy, Włodkowic i siekiera na ołtarzu   Koraszewski   2016-12-29
I gdzie nas ten dyskurs prowadzi?   Kruk   2016-12-20
Szlak bojowy Jarosława Kaczyńskiego   Koraszewski   2016-12-17
Ujednolicone miary zdrowego rozsądku   Kruk   2016-12-08
Nauka dla świata pracy   Koraszewski   2016-12-03
Intronizacja Chrystusa, czyli powiedzcie Allahu akbar   Koraszewski   2016-11-23
Awangarda umysłowego proletariatu   Kruk   2016-11-21
Do posłanki co dyskutować chciała   Koraszewski   2016-11-19
Perwersyjny moralista w sutannie   Koraszewski   2016-11-10
Kobieta superpatronką roku 2017   Koraszewski   2016-11-07
Kościół bardzo kocha kobiety   Koraszewski   2016-10-28
Czarny Poniedziałek był tylko początkiem długiego marszu   Koraszewski   2016-10-24
Polityka, Kościół i medycyna   Koraszewski   2016-10-17
Bitwa o historię i nauki ścisłe   Koraszewski   2016-09-20
Burdel w Izbie Gminnych Lordów   Koraszewski   2016-09-15
Nagie szaty króla czyli plaga bytów pozornych   Koraszewski   2016-08-26
Klauzula zdeprawowanego sumienia   Koraszewski   2016-08-03
Uwagi o rozważaniach o naprawie Rzeczpospolitej   Koraszewski   2016-07-31
Serce Prezesa ogrzeje Polskę   Kruk   2016-07-20
O Polskę parlamentarną, czyli kilka myśli po lekturze informacji o projekcie.   Koraszewski   2016-06-09
Co państwu dolega?   Koraszewski   2016-06-07
Tylko „Świerszczyk” nie  kłamie   Koraszewski   2016-05-27
Paraliż postępowy polską racją stanu   Kruk   2016-05-22
Nasza partia jest czystą demokracją   Koraszewski   2016-05-13
Czy leci z nami psychiatra?   Koraszewski   2016-05-10
Gimnazjalna Loża Masońska   Kruk   2016-05-06
Święto Konstytucji, czy świętowanie zdrady?   Koraszewski   2016-05-03
Antyaborcyjne paranoje, albo teoria krzyczącego zarodka   Pietrzyk   2016-04-25
List otwarty do Prymasa PolskiArcybiskupa Wojciecha Polaka   Koraszewski   2016-04-19
Utopia, czyli dlaczego historia niczego nas nie uczy?   Ferus   2016-04-17
Czy politycy byli głusi, czy zagubieni?   Koraszewski   2016-04-15
Nie zgubić ani jednego zarodka   Koraszewski   2016-04-12
Sens picia ateisty   Kruk   2016-04-11
Błędy lekkie, ciężkie i śmiertelne   Koraszewski   2016-04-07
Kochaj bliźniego swego czyli rzecz o aborcji   Koraszewski   2016-04-04
Pycha wierzącego, pokora ateisty   Kruk   2016-04-01
ONI polską racją stanu   Kruk   2016-03-10
Jan Hartman wzywa do polemiki   Koraszewski   2016-03-03
Historia i Instytut Narodowego Alzheimera   Koraszewski   2016-02-20
Książę Świebodzina i okolic   Kruk   2016-02-19
W Polsce, czyli w Europie   Koraszewski   2016-02-01
Zamienianie słowa w ciało   Koraszewski   2016-01-26
Rigor mortis   Kruk   2016-01-25
Powrót fundamentalnych wartości   Pietrzyk   2016-01-19
Polska hybrydowa, czyli system parlamentarno-prezesowski   Kruk   2016-01-16
Występując w obronie moich przywilejów   Koraszewski   2016-01-14
Tako rzecze panna Krysia   Kruk   2016-01-05
Dlaczego nie chcę być polskim inteligentem   Koraszewski   2016-01-04
A ja was zjadacze chleba i tak dalej   Kruk   2015-12-31
Jak się kler z szatanem mocuje   Koraszewski   2015-12-28
Modlitwy o wstawiennictwo – poradnik   Kruk   2015-12-26
Świąteczny prezent dla Prezesa   Kruk   2015-12-24
Państwo na prawach bożych,czyli długa droga od Józefa Kępy do Beaty Kempy   Koraszewski   2015-12-14
Ten prezydent łamie prawo   Koraszewski   2015-12-09
Burzliwe życie brakujących ogniw   Kruk   2015-12-08
Stowarzyszenia Konstytucyjnych Demokratów nie ma   Koraszewski   2015-12-02
Śmiać się, płakać, czy działać?   Koraszewski   2015-11-23
Nowe wraca, a życie idzie dalej   Kruk   2015-11-17
Czy musimy tolerować nienawiść i wezwania do nietolerancji?   Koraszewski   2015-11-12
Polska w ruinie, idziemy głosować   Koraszewski   2015-10-21
Pięcioro (raczej nie) wspaniałych   Koraszewski   2015-10-07
Uchodźcy, polityka i demografia   Koraszewski   2015-09-16
Mój prezydent, moja premier   Kruk   2015-09-09
Refleksje pobożocielne i Ewangelia św. Mateusza   Koraszewski   2015-06-06
Kto wygrał i co wygrał?   Koraszewski   2015-05-26
Państwo i boska komedia   Koraszewski   2015-05-05
W poszukiwaniu konstytucyjnych demokratów   Koraszewski   2015-04-27
PAP ma Alę, Ala ma Hamas   Koraszewski   2015-04-07

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk