Prawda

Czwartek, 16 lipca 2020 - 05:47

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Rosjanie i Polacy raz jeszcze


Andrzej de Lazari i Andrzej Koraszewski 2019-10-07

Andrzej de Lazari (Zrzut z ekranu z wideo: https://www.youtube.com/watch?v=feTHrVbIe2k)
Andrzej de Lazari (Zrzut z ekranu z wideo: https://www.youtube.com/watch?v=feTHrVbIe2k)

Rozmowa z profesorem Andrzejem de Lazari o przemianach w Rosji oraz w Polsce.
Andrzej Koraszewski: Swego czasu, a dokładniej 14 lat  temu, rozmawialiśmy o stosunkach między Rosjanami i Polakami. Od tamtego czasu zmienił się świat, zmieniła się Rosja, zmieniła się Polska. Wtedy mówił Pan, że Rosja nie ma szans na demokrację, ale wyrażał Pan ostrożną nadzieję na większe poszanowanie prawa, na  opanowanie korupcji i na reformy gospodarcze. Wiele wskazuje na to, że te nadzieje nie spełniły się. Czy Pana zdaniem zadecydowała o tym głównie osobowość Władimira Putina, czy  też raczej Putin stał się więźniem historii, w której ambicje mocarstwowe są nieodmiennie ważniejsze niż dobrostan jego mieszkańców?

Andrzej de Lazari: 14 lat temu cieszyłem się z faktu, że staliśmy się obywatelami Unii Europejskiej, w której Prawo jest naczelną wartością. Nasze prawo stało się kompatybilne z prawem unijnym, w którym prawa człowieka-obywatela nie zależą od jego pochodzenia etnicznego, społecznego, wyznania, światopoglądu i orientacji seksualnej. Kategorię narodowości etnicznej zastąpiła kategoria narodu obywatelskiego, co kilka lat wcześniej w preambule potwierdziła nasza Konstytucja. Nie przypuszczałem, że może jeszcze wrócić czas romantycznego nacjonalizmu. Pierwsza kadencja rządów Putina również napawała nadzieją. Do władzy szedł on przecież z hasłem „dyktatury prawa” i wydawało się, że prowadzi Rosję z „dyktatury proletariatu” i jelcynowskiej dyktatury oligarchów „do Europy”, czyli do państwa prawa. Zwracając się wówczas do wyborców, mówił: „Im silniejsze państwo, tym bardziej wolna jednostka. W demokracji wasze i moje prawa są ograniczone jedynie takimi samymi prawami innych ludzi. W oparciu o uznanie tej prostej zasady budowane jest prawo, którym kierować powinni się wszyscy – od przedstawiciela władzy do zwykłego obywatela. Demokracja – to dyktatura prawa, a nie ludzi na stanowiskach”. Niestety – to już tylko historia.


Dlaczego Putin zrezygnował z drogi „do Europy”? Andrzej Walicki tłumaczy ten fakt katastrofalnymi skutkami jelcynowskich reform, nieprzyjazną polityką NATO i Stanów Zjednoczonych wobec Rosji, „programową” książką Zbigniewa Brzezińskiego pt. Wielka szachownica (1997), nawołującą do wsparcia idei podziału Rosji na trzy państwa (Rosję europejską, Republikę Syberyjską i Republikę Dalekiego Wschodu) oraz pomysłem Andrew Wilsona o wciągnięciu Ukrainy do NATO i „odepchnięcia Rosji od Morza Czarnego”[1].


Ostateczny zwrot Putina „na prawo” odnotowałem w 2013 roku na spotkaniu Valdai Club, w którym uczestniczyłem m.in. z Włodzimierzem Cimoszewiczem i Krzysztofem Zanussim. Putin stwierdził wówczas: „Praktyka pokazała, że nowa idea narodowa nie narodzi się i nie rozwinie według praw rynku. Ani państwo, ani społeczeństwo samo się nie zorganizowało, na nic również zdało się cudze doświadczenie”. Jego zdaniem naród rosyjski nie zaakceptował obcych wpływów, ponieważ „dążenie do samostanowienia, do duchowej, ideologicznej suwerenności jest nieodłączną częścią naszego charakteru narodowego”. Konieczne jest odwołanie się do historii, „połączenie doświadczenia narodowego z ideą”. Kraje euroatlantyckie odeszły od swych korzeni, „w tym od wartości chrześcijańskich, będących podstawą zachodniej cywilizacji. Negowane są zasady moralne i tradycyjna tożsamość: narodowa, kulturowa, religijna a nawet płciowa. Prowadzi się politykę, stawiającą na jednym poziomie wielodzietną rodzinę i jednopłciowy związek partnerski, wiarę w Boga i wiarę w szatana”.


Dziś najbardziej zaskakuje mnie nie tyle Putin, który już jakiś czas temu „nawrócił się” na prawosławie i zainteresował „renesansem religijno-filozoficznym” przełomu XIX i XX wieku[2], ale fakt, że podobne wypowiedzi słyszę z ust polskich rządzących polityków, dla których Putin jest przecież wcieleniem szatana.


A.K.: Patrząc z Polski na Rosję jesteśmy w naszych ocenach skazani na pamięć naszej wspólnej historii. Ale czy nie powinniśmy spojrzeć na Rosję w kontekście takich krajów jak Chiny, Iran, Turcja? Chiny zdołały przeprowadzić skuteczną reformę gospodarczą pod osłoną komunistycznej dyktatury i chociaż trudno mieć dziś nadzieję na demokrację w tym kraju, wydaje się, że dobrobyt jego mieszkańców nie jest w Chinach tak lekceważony jak w Turcji czy w Iranie, a co więcej nowoczesność i współpraca z resztą świata jest dla nich bardzo ważna. Nacjonalizm irański i turecki wydają się podobne – jest to nacjonalizm z ambicjami imperialnymi. Islamska Republika Iranu to marzenie o podboju świata przez szyicki islam, Turcja to marzenie o odbudowie imperium osmańskiego. Nacjonalizm wyrastający z frustracji po klęsce, zwrócony w przeszłość. W obydwu przypadkach jest to nacjonalizm odwołujący się raczej do religii niż do racjonalizmu i gospodarki opartej na wiedzy. W ostatnich czasach pisząc o Putinie wracał Pan do jego zapatrzenia na Sołżenicyna, pisarza i myśliciela marzącego o odbudowie wielkiej, prawosławnej Rosji. Sołżenicyn jest dziś niemal zapomniany, ale jego idea w wykonaniu Putina wydaje się mieć silne poparcie? 


A. L.: A który nacjonalizm odwołuje się „do racjonalizmu i gospodarki opartej na wiedzy”? Może polski, gdy kropidłem „uświęca” rezultaty owej gospodarki? Komunizm to też religia, co dziś dobitnie pokazuje Korea Północna. W Chinach zaś odradzanie się kultu Mao Zedonga nie jest przecież „racjonalne”. Nacjonalizm chętnie wspiera się „gospodarką opartą na wiedzy”. Nazizm tworzył irracjonalne mity i jednocześnie budował wspaniałe autostrady.


Czy Sołżenicyn marzył „o odbudowie wielkiej, prawosławnej Rosji”? Przecież jego Rosja miała „ograniczyć się” do Wielkorusi, Białorusi, Małorusi i części Kazachstanu, zamieszkałej w większości przez Rosjan. Resztę „odpuszczał”. Putin zdecydowanie niczego nie „odpuszcza”. Faktem natomiast jest, że na początku swojej prezydentury udał się z „pielgrzymką” do Starca w Troice-Łykowie bez dziennikarzy. Również bez obecności prasy spotkał się z nim w 2007 roku i niejednokrotnie odwoływał się do Sołżenicynowskiej idei „sbierieżenija naroda” (zachowania, ustrzeżenia narodu), co sprawiło, że wielu analityków zobaczyło korzenie polityki Putina w światopoglądzie pisarza. Na Pana pytanie właściwie już odpowiedziałem półtora roku temu na „Listach z naszego sadu” http://www.listyznaszegosadu.pl/notatki/czy-putin-realizuje-idee-solzenicyna-jak-sadza-niektalrzy-analitycy. Nie chcę się tu powtarzać. Warto jednak podkreślić, że Sołżenicyn pozostał autorytetem dla Putina, choć dla społeczeństwa rosyjskiego dawno już autorytetem nie jest. Czy realizuje ideę „sbierieżenija naroda”? Na to pytanie swoiście odpowiedział w Rosyjskiej apokalipsie (2008) Wiktor Jerofiejew – pisarz ceniony w Polsce, w Rosji niejednokrotnie nazywany rusofobem:

„Czego dobrego dokonał Putin w ciągu ośmiu lat swych rządów? Dokąd dąży Miedwiediew? Bez zastanowienia odpowiedziałbym: za ich panowania Rosja otrzymała unikalną możliwość wolnego, prywatnego życia. Tu kryje się zagadka popularności władzy, której nie może zrozumieć Zachód. […] Wreszcie możemy, w zależności od posiadanych pieniędzy, pojechać albo do Włoch, albo na Wyspy Wielkanocne. Zapewne właśnie to nazywa się ‘autorytaryzmem z ludzką twarzą’ […]. Życie prywatne jest ratunkiem dla Rosji. Dzięki niemu, dzięki stopniowemu rozwojowi wartości rodzinnych, Rosja może wyjść na drogę oświecenia i modernizacji i znaleźć się we wspólnocie krajów demokratycznych”.

A jednak, jak do tej pory, nie wyszła. Ani oświecenia, ani modernizacji Putin Rosji nie przyniósł. Odciął ją również od wspólnoty krajów demokratycznych. „Odnalazł ideę narodową dla współczesnej Rosji i całkowicie wcielił ją w siebie…” – powie Jerofiejew. Czy Jarosław Kaczyński nie postępuje podobnie z polską „ideą narodową”?


A.K.: Który nacjonalizm odwołuje się „do racjonalizmu i gospodarki opartej na wiedzy”? To ciekawe pytanie, przy którym warto się zatrzymać. Na gruncie języka angielskiego słowo nacjonalizm nie jest tak naładowane emocjonalnie jak na gruncie języka polskiego. Kiedy na przykład mówimy o nacjonalizmie izraelskim, Izraelczycy powiedzą nam, że jego centralnym filarem jest obrona żydowskiego państwa, a ta realizowana jest nie tylko przez budowanie silnej armii, ale przede wszystkim przez nieustanne rozwijanie potencjału intelektualnego mieszkańców kraju. W Polsce na 1 milion mieszkańców przypada 2 tys. naukowców, w Izraelu ponad 8 tys. W Polsce zgłaszanych jest rocznie na 1 milion mieszkańców 9 wniosków patentowych, w Izraelu 246. W dzieciństwie śmiałem się razem z innymi z opowieści o rosyjskich i radzieckich naukowcach. Dopiero potem, pracując jako historyk gospodarki, dowiedziałem się, że ci wszyscy genialni rosyjscy wynalazcy istnieli rzeczywiście, ale ich wynalazki pozostawały na papierze, lub w formie prototypów, które nie miały szans na masową produkcje. Rosyjski nacjonalizm bywał chłopomański, ale nie przekładał się na dobrą masową oświatę, ani (tym bardziej) na reformy zapewniające drobnym rolnikom szanse rozwoju. Gorbaczow, jeszcze jako przywódca ZSRR wiedział, że bez zasadniczej zmiany sytuacji rolników, Rosja nie zmieni się. Przegrał, Przegrał z aparatem partyjnym, ale (jak mi się wydaje) nie miał również zrozumienia ze strony inteligencji. Sukces chińskiego nacjonalizmu oparty był na reformie rolnictwa i naprawdę dobrej masowej oświacie. Mówi Pan, że w czasach Putina i Miedwiediewa Rosja otrzymała unikalną możliwość wolnego, prywatnego życia, że wreszcie można, w zależności od posiadanych pieniędzy, pojechać albo do Włoch, albo na Wyspy Wielkanocne. Nie rokuje to nadziei na to, że rosyjska nauka zacznie być oparta na dobrej masowej oświacie, ani na to, że rosyjska gospodarka będzie rzeczywiście gospodarką rynkową. Zatrzymajmy się przy pytaniu o rosyjską (masową) oświatę w czasach Władimira Putina.                             


A.L.: To, o czym Pan mówi na temat Izraela, w Polsce nazwałbym obywatelskim patriotyzmem, a nie nacjonalizmem. Dziewiętnastowieczny nacjonalizm rosyjski był typowo romantyczny. Chłop, a nieco później także kupiec i drobny rzemieślnik, byli mu potrzebni jedynie jako „nosiciele rosyjskości”, w odróżnieniu od jakoby „nierosyjskiej”, zapatrzonej na Zachód inteligencji. Fiodor Dostojewski, gdy „wracał do gleby”, „stawał się” Rosjaninem. O chłopach i glebie pojęcia nie miał. „Schłopił się” dopiero Lew Tołstoj, który założył m.in. szkółkę dla chłopskich dzieci i sam chwycił za pług, z nacjonalizmem nie miał jednak nic wspólnego. Nauczała chłopów też lewica – narodnicy, których po polsku należałoby nazywać ludowcami. Oświatę na wieś rosyjską niosła myśl pozytywistyczna, a tej z nacjonalizmem połączyć się nie da (ani po polsku, ani po angielsku). Sensowne reformy zaczął wprowadzać Piotr Stołypin (dzięki niemu na Syberii pojawiło się kilka wiosek polskich chłopów, którzy dobrowolnie pojechali tam „za ziemią”), ale został zamordowany przez terrorystę i reformy diabli wzięli. Na temat Chin wolałbym nie wypowiadać się – brak kompetencji.


O tym, że „że w czasach Putina i Miedwiediewa Rosja otrzymała unikalną możliwość wolnego, prywatnego życia”, mówię nie ja, a Wiktor Jerofiejew. Nie lekceważyłbym jednak tej myśli. „Wolne, prywatne życie” tworzy Ja-Obywatel, na miejsce rosyjskiego My-Naród. Nieco wcześniej w Encyklopedii duszy rosyjskiej Jerofiejew tak widział problem „My”:

«„My” to Mikołaj II leksyki rosyjskiej. Próżno myśleć, jakoby nasze „my” składało się ze zbioru „ja”, będących wartością dla siebie samych. Rosyjskie „ja” nie jest pierwiastkiem przystosowanym do samodzielnego życia, przebywa wyłącznie w molekule rodzinnej. Stąd  nie „ja” kształtuje ideę „my”; to „my” przemawia i manifestuje. „My” płodzi wyrodne „ja” jak drobne kartofle. Wszystkie siły rosyjskiej pisowni są po stronie „my” i ile by w rozwój „ja” nie wkładano literackiej udręki, to na nic się to zda, gdyż brak rezerw gramatycznych. Podświadome „my-kanie” Płatonowa i pełne sprzeciwu „ja-kanie” Nabokowa niech będzie przykładem różnicy potencjałów. Na „my” można ujadać jak Zamiatin, z „my” można się śmiać jak Olesza, jednak „my” ma samodzierżawną jakość o imieniu „narod”.  „Narod” jest jednym z najbardziej precyzyjnych pojęć w języku rosyjskim. Zakłada podwójne przeniesienie odpowiedzialności: z „ja” na „my” i z „my” na – ród: „my-oni”, czynnik zewnętrzno-wewnętrzny, co oznacza wieczne poszukiwanie nie samopoznania, lecz samousprawiedliwienia. Słowo „narod” zabetonowało naród na wieki”. […] Rosjanie, myląc samorząd z samowolą, przemienili się w zbitą grudę, która toczy się po równi pochyłej, wyrzucając z siebie przekleństwa, hasła, hymny, czastuszki, jęki i inny patos narodowy».

A wracając do oświaty w czasach Putina, mam nadzieję, że nie oczekuje Pan ode mnie jakiegoś elaboratu? Krótko mogę stwierdzić, jak w odeskiej odpowiedzi na pytanie „Kak dieła?” – „Kak w Polsze…”, a konkretniej – jak po „narodowej” reformie minister Zalewskiej.


4 kwietnia 2014 roku minister kultury Rosji ogłosił Podstawy państwowej polityki kulturalnej. Najważniejszą „podstawą” tej polityki ma być teza „Rosja nie jest Europą”, a w ślad za tym odmowa wspierania przez państwo projektów kulturalnych, propagujących wartości obce rosyjskiemu społeczeństwu oraz rezygnacja z ideologii multikulturalizmu. Niedopuszczalne jest narzucanie rosyjskiemu społeczeństwu obcych wartości. W oświacie, rzecz jasna, obowiązuje podobna „narodowa” polityka. Pytanie, kto tu kogo małpuje, skoro Podstawy rosyjskiego ministra są z 2014 roku. Czy teraz to my, na pytanie: „Jak sprawy się mają?”, zaczniemy odpowiadać: „Jak w Rosji”?


A.K.: Mam nadzieję, że dobrze pamiętam, w jednym ze swoich artykułów cytował Pan słynne słowa Piotra Czaadajewa sprzed ponad 150 lat: „Patrząc wstecz na dzieje Rosji odnosi się wrażenie, jakby ciążył nad nią jakiś złowrogi los, a zasiedlającymi ją narodami rządziła jakaś fatalna prawidłowość." Co to za fatum? Zastanawiając się nad przekleństwem Ameryki Łacińskiej i Afryki brytyjski ekonomista (pierwszy czarny laureat nagrody Nobla w ekonomii), Arthur W. Lewis, doszedł w latach 70. ubiegłego wieku do wniosku, że tam tym przekleństwem jest ziemiaństwo, niemożność pozbycia się feudalnej mentalności. Patrząc na społeczeństwa Polski czy Rosji i tu, i tam widzimy dwa narody – inteligencję i całą resztę. Inteligencja ma kontakt ze światem, część żyje we własnym kraju trochę jak na emigracji (marząc o innym narodzie), część dochodzi do wniosku, że „naród nie zaakceptował obcych wpływów” i wybiera ksenofobiczny populizm. Mogłoby się zdawać, że w czasach Internetu to powinno się trochę zacierać. Czy i jak nowoczesna technologia, kontakt ze światem, zmienia mentalność w rosyjskim społeczeństwie? Jakie jest to najmłodsze pokolenie mieszkańców Rosji?


A.L.
: Mieszkańcy Rosji do tej pory nie rozwiązali problemu kim są – Europejczykami, Azjatami, czy też wyjątkową, eurazyjską cywilizacją. Z tożsamością nigdy sobie nie radzili. Brak świadomości prawnej sprawił, że demokratycznej, indywidualistycznej świadomości obywatelskiej (prócz garstki okcydentalistycznej inteligencji) do tej pory w sobie nie wykształcili. Łączy ich swoiście pojmowana kategoria narodowości w duchu nacjonalistycznym (na wzór niemieckiego völkisch) lub poddańczej, kolektywnej wierności silnemu przywódcy (carowi, Stalinowi, Putinowi). Język rosyjski umożliwia co prawda odróżnienie etnicznego Rosjanina od obywatela Federacji Rosyjskiej: „русский” – to Rosjanin etniczny, „россиянин” – to obywatel FR, jednak dla samych „русских” Rosjan te pojęcia są często synonimiczne. Przez lata próbowałem tłumaczyć, że nie należy utożsamiać rosyjskości z sowieckością, że zbrodniarzami komunistycznymi byli ludzie różnej narodowości (np. Stalin i Beria byli Gruzinami, Mikojan – Ormianinem, Trocki i Kaganowicz – Żydami, Woroszyłow i Chruszczow – Ukraińcami, a bezpiekę bolszewicką stworzył Polak, Feliks Dzierżyński), którzy w imię idei internacjonalizmu komunistycznego zapomnieli o swoim pochodzeniu narodowym. Moje tłumaczenie na nic się zdało i w Polsce, i w Rosji. Początkowo Putin kategorię „narodu sowieckiego” chciał zastąpić kategorią „российской нации”, czyli obywatelskiego narodu wieloetnicznego, jednak gdy się „nawrócił”, utożsamił „российскость” z „русскостью”, a nawet z „sowieckością”, a w ślad za nim, szczególnie po aneksji Krymu, uczyniła to większość mieszkańców Rosji (pisałem już o tym w tekście Tożsamość Rosjan po aneksji Krymu[3]). Zdaniem Lwa Gudkowa, dyrektora socjologicznego Centrum Lewady, mentalność Rosjan nie zmienia się. Królują wśród nich konserwatywne, antyzachodnie nastroje i nostalgia za czasami sowieckimi. Nie dziwi ich, że władza jest mafijna, brutalna, skorumpowana, bo zawsze taką była. Odbudowywane są sowieckie instytucje i urzędy, na których władza się opiera – od sądownictwa po system oświaty. Zmienia się gospodarka, mobilność i zasady komunikowania się, jednak tożsamość pozostaje bez zmian[4]. To prawda, że młodzi korzystają z Internetu osiem razy częściej od ludzi starszych, jednak i tak połowa z nich informacje o tym, co dzieje się na świecie, czerpie z oficjalnej, „narodowej” telewizji. Od starszych różnią się nieco przychylniejszym stosunkiem do USA i Zachodu oraz tym, że mniej interesują się polityką i trzy razy rzadziej biorą udział w wyborach. Internet jest dla nich przede wszystkim rozrywką i możliwością kontaktów z przyjaciółmi[5]. W Polsce jest przecież podobnie.


A.K.
: Więc mamy dwa sfrustrowane narody, z długą historią wzajemnych antagonizmów, mające ogromne trudności z odnalezieniem się we współczesnym świecie, z przywódcami wzmacniającymi mroczne strony narodowej psychiki. Stajemy przed pytaniem jak być mądrym, jak myśleć w tym całym zaplątaniu o racjonalnej polityce wschodniej, jak (patrząc z Polski) budować chociażby teoretyczne zręby rozsądnej dyplomacji między naszymi dwoma krajami?


A.L.: Kiedyś, jeszcze w czasach PRL-u (1980) Czesław Miłosz stwierdził, że jak każdy Polak lubi Rosjan, lecz nie lubi Rosji. Dzisiaj mógłby to powiedzieć tylko w imieniu co czwartego Polaka. Według badań CBOSu Rosjanie zajmują czwarte miejsce pod względem polskiej niechęci do „obcego” (po Arabach, Romach, Rumunach, przed Żydami i Ukraińcami). Rosjanie postrzegają Polskę jako wroga na szóstym miejscu – po USA, Ukrainie, Wielkiej Brytanii, Łotwie i Litwie, przed Niemcami i Estonią. Jednie co pięćdziesiąty widzi Polskę jako kraj przyjazny. Wzajemną niechęć nakręcają oczywiście państwowe telewizje oraz politycy. Wróg jednoczy. Tylko wróg z kosmosu uzdrowiłby nasze relacje. „Teoretyczne zręby rozsądnej dyplomacji” między naszymi krajami pojawią się dopiero wówczas, gdy polityka historyczna przestanie być podstawą naszych stosunków, gdy nad romantyczną przeszłością górę weźmie pozytywistyczna przyszłość, gdy wartość konkretnego człowieka-obywatela przewyższy wartość narodu-etnosu. Nie przypuszczam, by nastąpiło to szybko.


Może warto wspomnieć tu o dziwnym fakcie. W Polsce postrzegany jestem często jako rusofil, w Rosji natomiast niejednokrotnie jako rusofob. Rok temu dyrektorka Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia zadzwoniła do mnie z informacją, że jestem na liście osób z zakazem wjazdu do Rosji.


[1]
Zob. A. Walicki, Czy Władimir Putin może stać się ideowym przywódcą światowego konserwatyzmu?, „Przegląd Polityczny” 2015, nr 130. Też w tegoż, O Rosji inaczej, Warszawa 2019.

[2] Zob. A de Lazari, „Idea rosyjska” po Putinowsku, https://liberte.pl/idea-rosyjska-putinowsku/.

[5] https://www.levada.ru/2018/12/10/chem-rossijskaya-molodezh-otlichaetsya-ot-svoih-roditelej/print/.

Andrzej de Lazari

Emerytowany profesor nauk humanistycznych, wieloletni wykładowca literaturoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim, b. rektor Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Autor wielu książek o Rosji, ale również o stosunkach polsko-rosyjskich.     


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Świetny wywiad PN 2019-10-07


Notatki

Znalezionych 1563 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Igraszki z hasłem „nie zabijaj”   Koraszewski   2020-07-14
Jazydzi: historia prześladowań   Bulut   2020-07-13
Andrew Sullivan o nowomowie   Coyne   2020-07-12
Kontrrewolucjoniści wszystkich krajów łączmy się   Koraszewski   2020-07-09
Mohammad Massad: Gorący apel o rozsądek  byłego terrorysty   Oz   2020-07-05
Chińskie urojenie Nasrallaha i innych   Fernandez   2020-07-04
Zatruty koktajl skarg i zażaleń   Taheri   2020-07-04
Kiedy trzeba powiedzieć: przepraszam, myliłem się   Koraszewski   2020-07-03
Współczesne niewolnictwo i “przebudzona” hipokryzja   Bergman   2020-06-30
Erdoğan życzy: „Wielu dalszych szczęśliwych zdobyczy"   Bekdil   2020-06-29
Czarne Życie Się Liczy, a co z palestyńskim życiem?   Blum   2020-06-28
Postępujący nihilizm i zgnilizna postmodernizmu na Zachodzie   Hill   2020-06-26
Sowiecka mentalność Amerykanów. Zbiorowa demonizacja przenika naszą kulturę   Tabarovsky   2020-06-23
Normalizacja i prezenty z warunkami   Collins   2020-06-23
Niszczycielska siła rewolucyjnego romantyzmu   Koraszewski   2020-06-22
Karykatura sprawiedliwości w Międzynarodowym Trybunale Karnym?Prokuratorka Bensouda powinna zostać zdyskwalifikowana.   Calvo   2020-06-22
Zamach na dziedzictwo Martina Luther Kinga   Blum   2020-06-21
Jordania zaprzecza, że anektowała Zachodni Brzeg     2020-06-20
Mocarstwa igrają z ogniem w Libii   Taheri   2020-06-19
Gaza, jakiej nie chcą, byście zobaczyli   Tawil   2020-06-16
Hipokryci z UE anektują terytoria i ostro potępiają izraelską aneksję   Flatow   2020-06-14
Żaden artykuł nie zrekompensuje jego uprzedzonego i antyizraelskiego tytułu   Amos   2020-06-13
Przegląd porannych narracji   Koraszewski   2020-06-10
Rosną naciski, by zatrzymać fundusze UE do związanych z terrorem palestyńskich NGO     2020-06-07
Dzień nadziei i odwagi   Jacoby   2020-06-04
Nieprzyzwoici policjanci, nieprzyzwoici buntownicy   Jacoby   2020-06-03
Sztuczne oburzenie o ”aneksję”   Rosenthal   2020-06-01
Wahający się biurokraci powstrzymują następną falę innowacji   Ridley   2020-05-29
Porwanie zachodniej wolności   Nirenstein   2020-05-25
Stan wojenny w cyberprzestrzeni   Koraszewski   2020-05-22
Międzynarodowy sąd kapturowy ma zbadać zbrodnie wojenne Izraela   Franklin   2020-05-21
Apartheid i koronawirus na Bliskim Wschodzie   Toameh   2020-05-19
Jedni osuszali moczary, inni propagują nienawiść   Koraszewski   2020-05-16
Dlaczego Międzynarodowy Czerwony Krzyż gloryfikuje matkę rodu terrorystycznej rodziny?     2020-05-13
Wielu umrze z głodu, a nie z powodu wirusa     2020-05-08
Szepty i krzyki w arabskojęzycznych mediach   Koraszewski   2020-05-08
Rada Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych wychwala Iran   MacEoin   2020-05-07
„Przebudzona” feministka woli, by ludzie umierali, niż żeby biali mężczyźni z Oksfordu pierwsi stworzyli szczepionkę na koronawirusa   Coyne   2020-05-01
Popiół czy diament   Lewin   2020-04-30
Żydowskie zniewolenie pod rządami islamu wypełza na światło dzienne   Pandavar   2020-04-29
Jak nie świętować Dnia Ziemi   Tobin   2020-04-29
Koronawirus: belgijska masakra   Godefridi   2020-04-28
Nędza filozofii arystokratów ducha   Koraszewski   2020-04-27
Izrael od tygodni wydaje pozwolenia na towary „podwójnego zastosowania” dla Gazy – i nikt o tym nie informuje     2020-04-27
Jak zaraźliwe są teorie spiskowe?   Koraszewski   2020-04-22
Moralny dylemat opróżniania więzień podczas pandemii   Tobin   2020-04-22
Koronawirus: dyrektor WHO ma długą historię tuszowania faktów    Kern   2020-04-21
Lekcje z pandemii   Rosenthal   2020-04-21
Mieszane uczucia o WHO   Novella   2020-04-20
Ludzie nienawidzący Izraela, którzy udają, że obchodzi ich Gaza, wyrządzają krzywdę dziesiątkom milionów Arabów     2020-04-20
Jak media i palestyńscy Arabowie zmienili się przez ostatnie 50 lat?   Amos   2020-04-18
Jemen, Libia, Syria: kraje, gdzie koronawirus może się  szerzyć się niedostrzegany   Frantzman   2020-04-17
Pracownica @Amnesty International, która naciskała Hamas, by aresztował Gazańczyków za wideokonferencję z Izraelczykami     2020-04-14
Równania z bezlikiem niewiadomych   Koraszewski   2020-04-13
Epidem-ideologia: jak polityczny dogmat wpływa na reakcje na COVID-19   Tsalic   2020-04-13
Artykuł o Gazie w farmaceutycznym piśmie jest niezgodny z medyczną etyką zawodową   Plosker   2020-04-11
WHO musi odpowiedzieć na poważne pytania zanim można jej będzie powierzyć prowadzenie dochodzenia w sprawie COVID-19   Ridley   2020-04-10
Koronawirus: UE wspiera Palestyńczyków 71 milionami euro   Toameh   2020-04-10
Amerykanin, Chińczyk, Rosjanin, Turek i Polak mówią o świecie po pandemii   Koraszewski   2020-04-09
Wykluczenie Tajwanu z WHO jest politycznym i medialnym skandalem   Jacoby   2020-04-08
Członkowie Kongresu wprowadzeni w błąd i skłonieni do podpisania rasistowskiego listu przeciwko Izraelowi   Flatow   2020-04-08
Chronienie się przed koronawirusem a izraelska godzina policyjna   Fitzgerald   2020-04-04
Pułapka białego przywileju i odrzucenie kultu wiktymologii   Hill   2020-03-31
Ukoronowanie efektu motyla   Collins   2020-03-30
Pokątna hodowla staruszków   Koraszewski   2020-03-28
Antyizraelskie NGO wykorzystują COVID-19, żeby szerzyć nienawiść   Wertman   2020-03-27
Antysemicka propaganda Hamasu nauczana w naszych szkołach   Collier   2020-03-26
Demokratyczny wirus i autorytarne metody przeciwdziałania zarazie   Koraszewski   2020-03-24
Dwa rodzaje antysemityzmu stały się częścią prezydenckiej kampanii   Tobin   2020-03-22
Syria ma duże więcej palestyńskich kobiet w więzieniach niż Izrael. I tortutują je na śmierć     2020-03-20
Jesień Oświecenia   Koraszewski   2020-03-19
Breaking the Silence! Dlaczego kłamiecie?   Oz   2020-03-18
Jestem sceptyczny wobec paniki klimatycznej, ale poważnie traktuję obawy w sprawie koronawirusa   Jacoby   2020-03-17
Izrael pomaga Palestyńczykom w powstrzymaniu koronawirusa; Arabowie zdradzają ich   Toameh   2020-03-17
Wyzwania, wyznania i środki zapobiegawcze   Koraszewski   2020-03-14
Kto atakuje palestyńskich chrześcijan?   Tawil   2020-03-13
Brexit jako stymulacja dla brytyjskiej bionauki   Ridley   2020-03-11
Czarna rozpacz egipskiego dysydenta   Koraszewski   2020-03-09
Kto uniemożliwia Palestyńczykom głosowanie?   Toameh   2020-03-09
Co Boris Johnson powinien wiedzieć o innowacjach   Ridley   2020-03-04
UNESCO, Izrael i kultura jako broń   Shindman   2020-03-01
Mieszkańcy greckich wysp chcą odzyskać swoje życie   Bekdil   2020-02-29
Zaraza, bóg i polityka prewencyjna   Koraszewski   2020-02-28
Zapomnij o „pokoju”. Zacznij optymalizować status quo. To przecież już wybrali Izrael i Autonomia Palestyńska     2020-02-26
Olbrzymi błąd MFW w ocenie subsydiów energetycznych   Lomborg   2020-02-22
Co myślą palestyńscy Arabowie?   Roth   2020-02-19
Palestyńskie wybory: Jak Abbas i Europa próbują obwinić Izrael   Toameh   2020-02-18
Thatcher ostrzegała nas, żeby powoli budować europejską integrację. Niestety, nie chcieliśmy słuchać.   Wennström   2020-02-17
From Brussels with love   Koraszewski   2020-02-16
Okrucieństwo wobec zwierząt jest bardziej nagłaśniane niż chrześcijanie z odciętymi głowami   Meotti   2020-02-14
Wielka Brytania, jeśli chce lepiej się rozwijać, musi ponownie odkryć niepowodzenie   Ridley   2020-02-08
”Zbrodnia” Arabów śpiewających dla Arabów w Izraelu   Toameh   2020-02-08
Martin Luther King i Edward Said: Palestyńskich intelektualistów nie interesują prawa człowieka     2020-02-07
Trochę optymizmu na odmianę   Rosenthal   2020-02-06
Z sennika ateisty: anioły   Kruk   2020-02-05
Francja, "pączkująca republika islamska"   Meotti   2020-02-03
„Umowa stulecia”, czy „policzek stulecia”?   Koraszewski   2020-02-01
Plan pokojowy Trumpa wykazuje więcej troski o polepszenie życia Palestyńczyków niż jakikolwiek poprzedni plan „ekspertów”     2020-01-30
Homo sapiens i jego późniejsze nakładki   Koraszewski   2020-01-29
Wielka Brytania powinna poprzeć plan pokojowy Trumpa   Kemp   2020-01-29

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk