Prawda

Poniedziałek, 21 października 2019 - 09:26

« Poprzedni Następny »


Zdumienie szukające zrozumienia


Andrzej Koraszewski 2016-05-15

h/t Jay Corwin
h/t Jay Corwin

W moim wieku człowiek nie powinien się już niczemu dziwić, a jednak czasem dopada mnie zdumienie w sprawach wielkich i w sprawach małych. Ameryka, którą podziwiam jako kolebkę konstytucyjnej demokracji, stoi dziś przed wyborem między Donaldem Trumpem i Hilary Clinton (nie można wykluczyć, że Clinton zostanie w ostatniej chwili wypchnięta przez Sandersa, chociaż prawdopodobieństwo takiego zwrotu jest raczej znikome, a byłaby to zmiana raczej na gorsze niż na lepsze). Moje zdumienie dotyczy w tym przypadku tego, co jakiś amerykański internauta uchwycił w memie: „Kampania prezydencka pochłonie ponad 5 miliardów dolarów, z pewnością można by taniej wytypować parę najgorszych kandydatów”.


Coraz częściej spotykam się z opiniami, że demokracja wyczerpała zdolność wyłaniania mądrych przywódców. Zabawne, bo te zarzuty towarzyszą demokracji od chwili jej narodzin. Arystofanes, korzystał ze swobody, jaką zapewniała ateńska demokracja, aby ją wyśmiewać. W „Rycerzach" pojawia się postać sprzedawcy kiełbas, Agorakritosa, którego Demostenes przekonuje, że ma wszystkie kwalifikacje na polityka — ma nędzne wykształcenie, jest bezczelny, nie ma ogłady, jedyną przeszkodą może być to, że umie trochę czytać. Arystofanes był przekonany, że rządy ludu są nie tylko śmieszne, ale i wręcz groźne, gdyż prowadzą do nierozsądnych decyzji.

 

Po upadku starożytnej Grecji idea demokratycznego państwa popadła w zapomnienie, a próby jej wskrzeszenia napotykały na zdecydowany opór. Renesans demokracji przyszedł dopiero wraz z Oświeceniem. Lud nie jeden raz buntował się, czasem nawet obalał władzę, ale zdobycie władzy nie oznaczało jeszcze władzy ludu. Potem okrucieństwo rewolucji francuskiej nie zachęcało do takich pomysłów. Ameryka przyniosła jednak zupełnie nowe doświadczenie, po części dlatego, że nie było tam zakorzenionej struktury społecznej, nie było arystokracji, szlachty, mieszczan, chłopów i mechanizmów strzegących, by każdy znał swoje miejsce. Demokracja w Europie wchodziła tylnymi drzwiami, wejściem dla służby i do dziś nie umie się otrząsnąć z kultury pogardy. A jednak zdobyła sobie w końcu prawa obywatelskie i dziś negowane jej jest tak bardzo w złym tonie, że każdy tyran udaje demokratę, urządza wybory i zapewnia, że kieruje się konstytucją. Sama demokracja zawodziła wiele razy. Mogliśmy kpić z pozorów komunistycznej demokracji w ZSRR czy w Chinach, byliśmy bowiem przekonani, że było to oszustwo z premedytacją. Rosyjscy inteligenci obiecywali chłopom, że robotnikom będzie lepiej i wzywając do obalenia caratu, postanowili przy okazji obalić kapitalizm. Obiecywali demokrację, władzę ludu oraz elektryfikację. Carat, próbując zniechęcić lud  do tego pomysłu, wezwał do pogromów, przekonując, że to są wszystko żydowskie pomysły. Odwoływał się do odwiecznej tradycji skierowania nagromadzonych frustracji na kozła ofiarnego, którego lud będzie mógł bezkarnie mordować. Strategia była skuteczna, ale nie dość skuteczna, bo rewolucja zwyciężyła, ale arystokrację zastąpiła awangarda proletariatu, a właścicieli ziemskich dyrektorzy kołchozów.      

 

Przeciwnicy demokracji chętnie przywołują przykład dojścia do władzy Hitlera, zwycięstwo wyborcze jednego z największych demagogów w historii, który zdołał porwać wyborców, odwołując się do narodowej dumy i paranoicznych lęków. Jego antysemicki obłęd okazał się skuteczniejszy niż ten, którym carat bronił się przed kuszącymi lud komunistami.

 

Adolf Hitler założył buty mesjasza i udał się do piwiarni w Monachium. Właściwie nie mówił niczego nowego, używał tylko mocniejszych słów:

Moje uczucia jako chrześcijanina wskazują mi mojego Pana i Zbawcę jako wojownika. Wskazują mi człowieka, który kiedyś w swej samotności, otoczony przez garstkę uczniów, rozpoznawał w Żydach, czym naprawdę są, i zebrał ludzi, by walczyć przeciwko nim, i który był największym nie jako męczennik, ale jako wojownik. W nieograniczonej miłości jako chrześcijanin i jako człowiek czytam ustępy, które mówią, jak Pan wystąpił w swej mocy i pochwycił bicz, by wypędzić ze świątyni ten ród węży i żmij. Jak wspaniała była jego walka w obronie świata przeciwko truciźnie żydowskiej. Dziś, po dwu tysiącach lat, z głębokim uczuciem rozpoznaję wyraźniej niż kiedykolwiek, że w tym właśnie celu rozlał On swoją krew na krzyżu. Jako chrześcijanin nie mam obowiązku, by przyzwalać na oszukiwanie mnie, lecz obowiązkiem moim jest być wojownikiem o prawdę i sprawiedliwość… I jeśli jest cokolwiek, co potwierdzałoby, że działamy właściwie, jest to ucisk, który codziennie wzrasta. Jako chrześcijanin mam też obowiązek wobec mojego własnego narodu. Kiedy wychodzę rano i widzę tych ludzi stojących w kolejkach i patrzę na ich ściśnięte twarze, wierzę, że byłbym nie chrześcijaninem, ale samym diabłem, gdybym nie odczuwał żalu, gdybym nie zwrócił się, jak nasz Pan dwa tysiące lat temu, przeciwko tym którzy do dziś wykorzystują i grabią tych biedaków.

(12 kwietnia 1922 w Monachium. Źródło: The Speeches of Adolf Hitler. April 1922-August 1939, red. Norman H. Baynes, Oxford University Press, Londyn 1980.)

Też socjalizm, ale narodowy, wskazujący winnego, który jest blisko, w sklepie na sąsiedniej ulicy, którego łatwo dopaść i który nie ma możliwości obrony. Niechęć do tego winnego była osadzona głęboko, obecna w świadomości i w podświadomości, bo o jego winie słyszała matka i babka, i wszyscy przodkowie od niepamiętnych pokoleń.

 

Zdradzili Jezusa, zdradzili Mahometa (co akurat w monachijskiej piwiarni było mniej ważne), porywali chrześcijańskie dzieci i zabijali je na macę, kaleczyli hostię, zatruwali studnie, rozpijali chłopów, uprawiali lichwę, wymyślili komunizm, kapitalizm i byli winni długich kolejek. Przydatni na każdą okazję i dla każdego, ale przede wszystkim dla chcących szybko zorganizować machinę terroru.

 

Wielu zastanawiało się nad pytaniem, dlaczego tak nieliczni protestowali, dlaczego uderzający absurd tego antysemickiego obłędu pociągał miliony i to zarówno motłoch, klasę średnią, intelektualistów i warstwę urzędniczą. Ten strach na wróble był nędzny i przemożny, odrażający i przerażający, słaby i wzbudzający pogardę oraz budzący lęk. To właśnie ta mieszanka czyniła z antysemityzmu idealny instrument demagoga, pozwalający na autentycznie demokratyczne dojście do władzy.

 

Demokracja liczy na racjonalizm, jest ustrojem, który zakłada, że ludzie są zdolni do samodzielnego myślenia i że wysoko cenią swoją wolność, a wreszcie, że nie są samobójcami. O ucieczce od wolności słyszeliśmy wiele i słuchaliśmy zawsze z pewnym niedowierzaniem i głębokim przekonaniem, że taka choroba może dopaść tylko innych. Zjawisku ucieczki od wolności towarzyszą nieodmiennie nawoływania do kolektywnego myślenia, co jest oksymoronem, ale samo zjawisko dostarcza ciepłego poczucia wspólnoty i pewności, że nie mogę się mylić. Kolektywne myślenie kocha zbiorowy obłęd, żywi się potrzebą nienawiści i mordu. Na tym polu antysemityzm jest po prostu niezastąpiony.  


Pokusa kolektywnego myślenia czyha na każdego, jest nieustający popyt na idee zmieniające nasze małe wspólnoty w wielomilionowe masy, żyjące jedną myślą. Pojawia się również popyt na wodza, a nie przywódcę, który kieruje dyskusją. Chcący wierzyć, coraz częściej wierzą w cokolwiek, dostawcy informacji przestają sprawdzać jakość rzucanego na rynek towaru, bo jest popyt na wszystko.     

 

Zdumieni i przerażeni tym, co dzieje się z naszą demokracją, mam wrażenie, że tracimy z pola widzenia to, co dzieje się w miejscach, które były dla nas niedoścignionym wzorem. Kiedy przestajemy panować nad rzeczywistością, wyłania się potrzeba myślenia magicznego, potrzeba wroga, który winny jest wszystkiemu. Dla Hitlera takim wrogiem byli Żydzi jako rasa, tę ideę podchwycili przywódcy społeczeństw muzułmańskich, głęboko przekonani, że samo istnienie Izraela jest barierą blokującą ich szanse rozwoju, a rozproszeni po świecie Żydzi są przemożną siłą, mobilizującą resztę świata przeciwko jedynej prawdziwej wierze. (Na przyjęcie tej idei byli dobrze przygotowani przez całą religijną tradycję.) Nieliczne jednostki otwarcie odrzucają autorytet tych przywódców, miliony żyją w lęku przed tymi, którzy próbują zjednoczyć wszystkich wokół jednego wodza, jeszcze inni gotowi są ginąć za swojego kalifa. Demokracje nie chcę dłużej być policjantem i uporczywie poszukują umiarkowanych fanatyków, patrząc niechętnie, a coraz częściej wręcz wrogo, na umiarkowanie wierzących. Odległe fronty przestały być odległe, a szaleńcy mają dużo więcej niż tylko przestarzałe karabiny. Chcemy wierzyć, że nie są samobójcami, że będzie się można z nimi dogadać, że są jednak racjonalni, dlatego właśnie szukamy raczej umiarkowanych fanatyków, niż umiarkowanie wierzących, gotowi jesteśmy usprawiedliwiać, a nawet dzielić ich chorobliwą obsesję. Z dzieleniem tej obsesji nie mamy problemu, w końcu jest to również nasza tradycja, którą Hitler troszkę skompromitował, więc potrzebujemy nowych słów.

 

Codziennie dostajemy nowe zdumiewające przykłady przenikania obłędu. Brytyjska Partia Pracy w ciągu jednego miesiąca zawiesiła ponad 20 członków z powodu antysemityzmu (ponad 30 innych zawieszono już wcześniej). Są tu takie tuzy jak były burmistrz Londynu, Ken Livingston, który doszedł do odkrywczego wniosku, że Hitler był syjonistą (czyli przyczynił się do powstania tego strasznego Izraela). Przed kilkoma dniami zawieszono działacza Partii Pracy z Londynu, który przedstawił „historię żydowskiego ludobójstwa Brytyjczyków”. odkrył, że to Żydzi finansowali Cromwella, doprowadzili do ścięcia Charlesa I, ponieważ chciał pozbawić ich  kontroli nad finansami państwa zaś Neville Chamberlain, Winston Churchill i Tony Blair byli żydowskimi marionetkami. Musabbir Ali  dorzucił jeszcze, że to Izrael kryje się za ISIS i niedawnymi zamachami w Ankarze.  

Można by wzruszyć ramionami na tę aberrację umysłową, gdybyśmy nie byli świadkami nawrotu choroby, którą widzieliśmy tak niedawno. Masowy obłęd idzie szerokim frontem. Absurdalne doniesienia prasowe, którym ludzie dają wiarę bez najmniejszego zmrużenia oka. Izraelczycy popełniają ludobójstwo, Izraelczycy wycinają Palestyńczykom organy i handlują nimi na międzynarodowym rynku, Izraelczycy zabijają dzieci, strzelają do bezbronnych i nikomu niewinnych ludzi. Izraelczycy nie są Żydami, to jacyś Chazarzy, którzy się podszywają pod Żydów, są kolonialistami, którzy zastąpili wcześniejsze mocarstwa kolonialne i nieustannie podżegają do wojny.


W te zdumiewające opowieści wierzy szary człowiek i wierzą politycy. Polityczny islam przejął rolę obłąkanego nazistowskiego systemu, zagrzewa do walki swoje społeczeństwa przekonując je, że Zachód nienawidzi islamu i muzułmanów. Wielu na Zachodzie ma trudności z rozróżnieniem między ideą islamofaszyzmu i muzułmanami, podobnie jak poprzednie pokolenie miało często trudności z rozróżnieniem między nazizmem i Niemcami. Groźba kolejnego kataklizmu, poczucie zagubienia, poczucie, że marzyliśmy o lepszym świecie i że nie radzimy sobie z naszymi problemami, każe nam szukać mesjasza, który nam powie co robić. Kandydatów jest wielu, ale wybieramy tych, którzy mówią rzeczy zrozumiałe, które słyszeliśmy już wcześniej, które brzmią znajomo i nie wywołują naszego sceptycyzmu.      


Obchodzimy siedemdziesiątą rocznicę procesu norymberskiego, czy umiemy dziś zrozumieć dlaczego Europa bez słowa protestu pozwoliła połknąć Czechosłowację, dlaczego do dziś wydaje nam się, że wojna zaczęła się od ataku na Polskę, dlaczego Ameryka czekała na atak Japończyków obojętnie patrząc na rzeź w Europie, dlaczego antysemicki obłęd nazizmu nie tylko nie był traktowany z powagą, ale budził życzliwe zainteresowanie w Europie i za oceanem? To były pytania mojej młodości, dziś zdumiewa mnie powtórka, niezdolność dostrzeżenia choroby, ani tego, do czego chorzy są zdolni. 


W obliczu zagrożenia demokracji przestajemy w demokrację wierzyć, w obliczu gróźb kolejnej zagłady mobilizujemy sympatię dla zboczeńców i pokłady nienawiści do zagrożonych. Czy umiemy sobie wyobrazić lewicowego publicystę, zagorzałego ateistę, który pisze artykuł pod tytułem ‘Niech Bóg błogosławi IDF”? Fred Maroun, Kanadyjczyk urodzony i wychowany w Libanie, na marginesie rocznicy procesu norymberskiego, pisze o groźbie zniszczenia izraelskiego państwa i zagłady jego mieszkańców, o potworach, które raz jeszcze uprawiają propagandę dehumanizacji Żydów w imię idei podboju świata. Różnicą między sytuacją Żydów w latach trzydziestych ubiegłego wieku i dniem dzisiejszym jest istnienie Izraela i istnienie izraelskiej armii, pisze Maroun. Kontynuacja nazistowskich planów zaczęła się w 1948 roku, kolejną próbę podjęto w 1967 potem w 1973. Na torach do Auschwitz stał izraelski żołnierz raz za razem odpierając ataki. Nie dziwcie się – pisze dalej - że IDF jest głównym obiektem nienawiści arabskich, europejskich i amerykańskich antysemitów z lewa i z prawa.           

Ale dziś IDF jest równie moralna jak była 50 lat temu. Antysemicka nienawiść nie osłabła. Różnica jest taka, że dziś ataki przychodzą nie ze strony regularnych armii, ale tchórzliwych band, które używają dzieci jako głównej broni i które korzystają z naiwności mediów i cynicznych graczy.


IDF jest dziś równie ważna dla żydowskiego narodu jak była 50 lat temu. Antysemityzm nie osłabł. W rzeczywistości rośnie. Nienawistnicy wiedzą, że Zachód będzie chciał ich ugłaskać a międzynarodowe instytucje są na ich usługach, ale IDF istnieje, dzielna armia strzegąca żydowskiego narodu.


Być może jest to dziwne ze strony ateisty, a jeszcze dziwniejsze ze strony Araba, ale każdy człowiek mający sumienie, niezależnie od narodowości i religijnych przekonań powinien powiedzieć dziś wraz ze mną – niech Bóg błogosławi IDF.

Dlaczego? Fred Maroun wyjaśniał to wiele razy, nie da się oddzielić walki o demokrację od walki z faszyzmem. Dorzuca tu jeszcze swoje lewicowe przekonania o równości i poszanowaniu praw mniejszości. Dorzuca również racjonalizm, któremu nieustannie zagraża obłęd.   


Egipski niepokorny dziennikarz próbuje wyjaśnić egipskiej publiczności, że dała się porwać islamistycznej faszystowskiej propagandzie, że uwierzyła w absurdalne twierdzenia o nienawiści Zachodu do islamu, ale buduje meczety, przyjmuje uchodźców z rozdartego wojnami świata islamu i wybiera muzułmanina na burmistrza Londynu. Publikuję film z jego tyradą i ogląda go kilkadziesiąt osób. Inny film, zatytułowany „Co izraelscy żołnierze robią palestyńskim dzieciom” obejrzało w polskiej wersji ponad milion dwieście tysięcy osób, a codziennie przybywa kilkaset nowych amatorów wiedzy, która ożywi starą nienawiść.


W moim wieku nie powinienem się już niczemu dziwić. Ucieczce od wolności towarzyszy potrzeba kolektywnego myślenia. Wklejam tu krótki film z wystąpieniem Ibrahima Issy, obejrzy go jeszcze kilka osób, które również się dziwią i szukają zrozumienia, które pytają co dzieje się z Ameryką, która stoi przed wyborem między Trumpem i Clinton, co dzieje się z Polską, co dzieje się z Wielką Brytanią. Nie próbuję przewidywać przyszłości, jestem tylko obserwatorem, każdego dnia widzę uporczywe poszukiwanie umiarkowanych fanatyków i uporczywe odrzucanie umiarkowanie wierzących.



Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. szukanie zrozumienia świata mieczysławski 2016-05-15


Notatki

Znalezionych 1394 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Kolejny cios zadany przez ONZ prawom człowieka   Neuer   2019-10-21
Ogórkowi Żydzi w Paryżu   Lewin   2019-10-19
Palestyńczycy kradną elektryczność, a potem winią Izrael   Tawil   2019-10-18
Syryjskiej wojny domowej nie wywołała zmiana klimatu   Lomborg   2019-10-17
Syzyf znowu marzy   Landes   2019-10-16
Gra Teheranu w ciuciubabkę   Taheri   2019-10-15
BDS: odporny na rozsądek i wiedzę   MacEoin   2019-10-14
ISIS wraca pod skrzydła Turcji   Coughlin   2019-10-13
Pierwsze dymy w następnej wojnie bliskowschodniej   Frantzman   2019-10-12
Walczyli obok USA przez pięć lat, żeby zbombardował ich sojusznik USA z NATO   Frantzman   2019-10-11
Powrót nieumiarkowanych katolików i innych   Koraszewski   2019-10-09
Lekcje z północnej Syrii   Spyer   2019-10-09
Czy palestyńscy przywódcy chcą lepszego życia dla swojej ludności?   Toameh   2019-10-08
Rosjanie i Polacy raz jeszcze   i Andrzej Koraszewski   2019-10-07
Trzech skrajnie prawicowych przywódców zamierza stworzyć telewizję „zwalczającą islamofobię”   Frantzman   2019-10-07
Czy regulowanie antysemityzmu na kampusach jest cenzurą?   Tobin   2019-10-05
Turcja: Alarmująca rozprawa z dziennikarzami, rozpaczliwy apel do ONZ   Bulut   2019-10-03
Co następne dla Turcji? Broń jądrowa!   Bekdil   2019-10-01
Kolejne palestyńskie oszczerstwo o Izraelu i Żydach   Tawil   2019-09-29
Dlaczego Egipt nie chce pomóc Gazie   Toameh   2019-09-25
Kiedy muzułmanie prześladują gejów, jest to wina Żydów   Greenfield   2019-09-24
Jak despoci interpretują umowy z Zachodem   Tawil   2019-09-22
Dlaczego Arabowie nienawidzą Palestyńczyków   Toameh   2019-09-20
Brexit i jego efekty na Bliskim Wschodzie   Gross   2019-09-17
Dlaczego Izraelczycy nigdy nie zapomnieli swojego 9/11   Tobin   2019-09-16
Palestyńczycy: ofiary arabskiej dyskryminacji i rasizmu   Toameh   2019-09-09
Izraelczycy, Palestyńczycy i ”Love Island”   Tsalic   2019-09-08
Negocjacje USA-Taliban: śmiertelna pułapka Kataru   Carmon   2019-09-07
Niebezpieczny stalinizm „przebudzonych” na skrajnej lewicy   Dershowitz   2019-09-07
Czego amerykańscy Żydzi nie rozumieją o BDS   Greenfield   2019-09-06
Odwaga twierdzenia, że nie wszystkie kultury są równe   Hill   2019-09-05
Globalna nieodpowiedzialność: brak procesów ISIS za zbrodnie wojenne   Frantzman   2019-09-04
Czy Autonomia Palestyńska przygotowuje kolejną intifadę?   Tawil   2019-09-02
BBC przedstawia Izrael jako kraj, którego armia krzywdzi palestyńskie dzieci   Plosker   2019-08-29
Muzułmanie przeciwko antysemityzmowi   MacEoin   2019-08-28
W Absurdystanie bez zmian   Koraszewski   2019-08-27
Jak TRUMP rozpoczął wojnę domową między Hamasem a agendą ONZ   Greenfield   2019-08-27
Najdłużej istniejąca teoria spiskowa   MacEoin   2019-08-26
Dlaczego zachodni lewicowcy uwielbiają prawicowych ekstremistów za granicą?   Frantzman   2019-08-26
Iran: chłostanie martwego osła jest daremne   Taheri   2019-08-25
Palestyńczycy: co jest złego w budowaniu szpitala?   Tawil   2019-08-21
Czy Izrael jest państwem bliskowschodnim?   Koraszewski   2019-08-19
Czy Palestyńczycy w Gazie mogą zbuntować się przeciwko Hamasowi?   Toameh   2019-08-18
Chińczycy trzymają się mocno   Koraszewski   2019-08-17
Najnowszy horror ONZ: ignorowani uchodźcy chrześcijańscy   Bulut   2019-08-16
Państwo, naród, społeczeństwo   Koraszewski   2019-08-15
Zaślepienie w sprawie muzułmańskiego antysemityzmu   Julius   2019-08-15
Polowania na czarownice wymagają międzynarodowego działania   Igwe   2019-08-13
"Sprawiedliwość" jest dla lewicy antyizraelskim wytrychem. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością.     2019-08-12
Barack Obama i ludobójstwa    Isaac   2019-08-10
Słabość cywilizacji i zderzenie barbarii z barbarią   Koraszewski   2019-08-09
Demon ISIS jest w nas wszystkich     2019-08-09
Coraz groźniejszy impas między cywilizacjami   MacEoin   2019-08-07
Dlaczego Palestyńczycy zaatakowali Saudyjczyka?   Toameh   2019-08-03
Jordania podziela obawy Izraela   Koraszewski   2019-08-02
Schadenfreude i skandal w UNRWA   Blum   2019-08-01
Szczęśliwe zakończenie dramatów palestyńczyka prześladowanego za uratowanie rannych Żydów   Blum   2019-07-31
Jordania, pokój i jak niewiele się naprawdę zmieniło   Roth   2019-07-30
Demaskowanie oszukańczych organizacji praw człowieka   Gerstenfeld   2019-07-24
Biafra kiedyś i w przyszłości?   Fitzgerald   2019-07-24
W BDS nie chodzi o bojkot. Chodzi o zamianę Izraela w państwo pariasa.     2019-07-23
Kocha, lubi, szanuje   Koraszewski   2019-07-22
Pora, by Europa przebolała ”najgorszą możliwą umowę”   Coughlin   2019-07-21
Zamienianie Holocaustu w metaforę   Greenfield   2019-07-20
Tylko nie nazywaj jej palestyńską Arabką!   Flatow   2019-07-19
Trzy „nie”, które ustawiły Bliski Wschód na drodze konfliktu   Lipman   2019-07-18
USA i Iran: Co NIE jest mądrą polityką   Rafizadeh   2019-07-16
Dziesięciolecia szczucia na brytyjskich Żydów   Collier   2019-07-16
Zbadaj swoje przesądy   Koraszewski   2019-07-15
"Hamas nie boi się wyborów"   Toameh   2019-07-14
Niemcy: niektóre mowy nienawiści są ”równiejsze od innych”   Bergman   2019-07-12
Słowa Lindy Sarsour, „Jezus był Palestyńczykiem”, ignorują żydowską historię   Frantzman   2019-07-10
Niemcy, które zbroiły Saddama Husajna, mówią, że państwo kurdyjskie zaszkodzi pokojowi   Frantzman   2019-07-09
Palestyńska bieda: kto nie ma udziału w bogactwie?     2019-07-08
Afryka: alarmujący wzrost prześladowań chrześcijan   Bulut   2019-07-07
Palestyńska wojna z przedsiębiorcami   Tawil   2019-07-06
Nie potrzebujemy żadnej edukacji   Collins   2019-07-02
Czy zbliża się wielka wojna?   Koraszewski   2019-07-01
Abstrakcyjna ludzka godność   Ferus   2019-06-30
Moje świadectwo o reparacjach za niewolnictwo   Hughes   2019-06-29
Pamięć o Jazydach i Lalisz w Światowy Dzień Uchodźcy   Frantzman   2019-06-28
Bahrajn dowodzi raz jeszcze: jeśli ”pokój” nie jest etapem do zniszczenia Izraela, to palestyńscy przywódcy nie są zainteresowani     2019-06-27
Nowa kultura politycznej przemocy w Turcji   Bekdil   2019-06-23
Zły sen Arabów: absorbowanie Palestyńczyków   Toameh   2019-06-21
Podtrzymuję to, co napisałam o „Palestynie”   Chesler   2019-06-20
Zakrywanie kultury, żeby ”nie urazić”   Meotti   2019-06-18
Dlaczego geje stają po stronie kultur, które ich mordują?   Rosenthal   2019-06-17
Szanse rozmowy o prawdziwym arabsko-izraelskim pokoju na konferencji w Bahrajnie   Bryen   2019-06-16
Palestyńczyk wbija nóż i natychmiast pojawiają się usprawiedliwienia   Flatow   2019-06-15
Oczywiście Palestyńczycy nie potrafią się rządzić. Bowiem w rzeczywistości nie chcą zbudować państwa – chcą zniszczyć inne państwo     2019-06-11
(Niezbyt) ukryte manipulacje mediów   Cohen   2019-06-10
Nigdy więcej   Lewin   2019-06-10
Rezerwiści na służbie walczą o Izrael na amerykańskich kampusach uniwersyteckich   Greenfield   2019-06-09
Biały terroryzm on line: identyfikowanie potencjalnych zagrożeń   Michael Davis   2019-06-08
Problem w Niemczech jest większy niż ”jarmułka”   Tobin   2019-06-08
Świat jest dziwaczny, skoro jedynym człowiekiem, który naprawdę próbuje pomóc Palestyńczykom, jest Jared Kushner – a wszyscy inni są przeciwko     2019-06-07
Dlaczego ”New York Times” próbuje storpedować plan pokojowy Trumpa?   Dershowitz   2019-06-04
Długie życie Roberta Bernsteina   Koraszewski   2019-06-03
WHO, Francja i flirtowanie z antysemityzmem   Yemini   2019-06-02
Dlaczego Palestyńczycy są tak przeciwni „Umowie Stulecia”?   Kedar   2019-06-01

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk