Prawda

Poniedziałek, 10 sierpnia 2020 - 08:12

« Poprzedni Następny »


Pokój ma na imię Hadassah


Qanta Ahmed 2014-05-12


W Rehawii jest wiosna. Zostawiając za sobą migające światła hotelu King David, idę na obiad. Jerozolima błyszczy po niedawnym deszczu. Powietrze jest świeże, wieczorny powiew chłodny. Rozmyślając nad planami na jutro, natykam się na koleżankę z Nowego Jorku. Wysłuchawszy moich planów, mówi: „Jutro zobaczysz, jak wygląda Pokój”. Jej słowa pozostały ze mną przez resztę pobytu w Izraelu. Przez długi czas nie myślę o niczym innym.

Jestem w windzie w Ein Kerem. Dr Mickey Weintraub, ordynator oddziału Hematologii i Onkologii Dziecięcej w Szpitalu Hadassah towarzyszy mi w drodze na oddział. Podczas krótkiej chwili ciszy stoję nieruchomo, nawet tu otoczona zderzającymi się kulturami. Po mojej prawej stronie stoi zakwefiona muzułmanka w pełnym hidżabie i abaji. Po mojej lewej stronie patrzy przed siebie wysoki chasyd w ciemnym stroju z XIX wieku. Wszyscy patrzą na cyferki pokazujące piętra, ale ja mogę tylko gapić się na to co jest wokół mnie. To, co mnie wydaje się cudem, dla wszystkich innych jest codziennością. Krótka podróż zwalnia i staje się jednym, potężnym wspomnieniem: dychotomiczne światy, w których urządziłam moje domy kondensują się w ten jeden moment, w którym izraelski chasyd stoi obok zachodniej, heterodoksyjnej muzułmanki, a ta stoi między współczesnym, ortodoksyjnym Żydem i ortodoksyjną muzułmanką-Arabką. Burzliwy region, niespokojne epoki zlewają się w obraz o nadzwyczajnej ostrości. Przez moment kradnę pierwszą, nasyconą słońcem klatkę filmu: widzę Pokój.


Winda otwiera się, rozpraszając tajemnicę, a my rozchodzimy się w różne strony. Idę z moim kolegą i spotykam personel i pacjentów oddziału Hematologii i Onkologii Dziecięcej Hadassah Ein Kerem. Oddział dla lekarza znajomy w sposób, w jaki wszystkie szpitale zawsze będą dla mnie znajome. To jednak, co jest uderzająco inne, to różnorodność ludzi, którą odkrywam podczas naszej wizyty.


Pielęgniarki, lekarze, rodzice i pacjenci zajmują się heroiczną pracą zmagania się z rakiem. Najmłodsi przyjeżdżają tu w wózkach, inni idą na własnych nogach do pokojów zabiegowych. Rodzice weterani, doświadczeni w znoju choroby, wspierają nowszych rodziców, nadal niepogodzonych z grozą strasznej choroby. Przy każdym oknie widzę okrągły stół. Gromadzą się tam rodziny, jedne z ich dzieci dostają chemioterapię w kroplówce, inne oczekują na rutynowe wydarzenia dnia. Para rodziców, haredi, która sama niedawno była parą  nastolatków, zajmują się swoim maleńkim dzieckiem z niepewnością zdradzającą brak doświadczenia. Tu i ówdzie pielęgniarki notują na kartach dane na temat pulsu, gorączki, ciśnienia,  itp. , mówiąc ciepło do swoich małych pacjentów. Jedne pielęgniarki są Arabkami w hidżabach, inne równie pobożnymi i zakrytymi kobietami haredi. Odkrywam, że niemal nie potrafię ich rozróżnić.


Kolega opowiada szczegóły logistyczne obsługiwania tej społeczności pacjentów. Hadassah ma 1100 łóżek i służy ponad milionowi ludzi na jednym z najbardziej spornych terenów na świecie. Służyła obu społecznościom także podczas gwałtów Drugiej Intifady, co zarobiło szpitalowi Hadassah nominację do Pokojowej Nagrody Nobla – jako jedynemu szpitalowi na świecie, który został uhonorowany w ten sposób. Hadassah robi to wszystko z budżetu, który w 90% pochodzi z datków dobroczynnych. To jakby jeden szpital amerykański zajmował się niemal 39 milionami Amerykanów w obliczu żarzącego się konfliktu i był niemal wyłącznie finansowany przez filantropów. Chociaż te datki pochodzą niemal (ale nie wyłącznie) od żydowskiej społeczności międzynarodowej – są także muzułmańscy darczyńcy w Turcji i Maroku – wielu pacjentów w Hadassah jest muzułmańskimi Arabami z terytoriów palestyńskich. W ostatnich latach Hadassah wykształciła ponad 73 palestyńskich lekarzy, a obecnie szuka możliwości kształcenia ich na specjalistów, rozumiejąc pilną potrzebę rozbudowania kompetencji lekarskich w społeczności palestyńskiej. Z powodu braku lekarzy specjalistów – w tym onkologów – pacjentów aż nazbyt często trzeba przewozić do Izraela do Hadassah-Ein Kerem lub Hadassah-Mount Scopus, daleko od ich bliskich.


Dr Weintraub mówi o praktycznych wyzwaniach swojej pracy w sposób, w jaki może mówić tylko oddany lekarz, który od dawna służy swoim pacjentom. Chorzy, a szczególnie dzieci, nie powinny musieć daleko jeździć, przekraczać granice i być daleko od swoich rodzin, jeśli można tego uniknąć. Cierpienia rodzin można złagodzić, jeśli społeczność będzie miała własnych, wysoko wyspecjalizowanych onkologów. A młodzi lekarze palestyńscy, którzy chcą zostać specjalistami, zasługują na kształcenie i możliwości pracy we własnych społecznościach, tam angażując się, by służyć własnemu narodowi zamiast osiedlać się za granicą, gdzie dzisiaj muszą się szkolić.


W kolejnych dniach słyszę to samo, kiedy spotykam dr Osnat Levtzion-Korach, lekarkę i dyrektorkę Hadassah University Hospital-Mount Scopus i dr Hani Abdeena, byłego palestyńskiego ministra zdrowia, który jest obecnie dziekanem Akademii Medycznej Uniwersytetu Al-Kuds w Jerozolimie Wschodniej. Wielu izraelskich i palestyńskich lekarzy i kadry uniwersyteckiej mówi to samo. Jedność ich zaangażowania w służbę podzielonych grup etnicznych jest uderzająca, niezgodna z portretem tego regionu jako miejsca niekończącego się konfliktu i przemocy. Zarówno u izraelskich, jak u palestyńskich lekarzy znajduję dążenie do tych samych celów – lepszej służby swojej hybrydowej społeczności, lepszego kształcenia przyszłych lekarzy, a przede wszystkim dążenie do tych złożonych celów razem w ścisłej współpracy.


Absorbuję to wszystko mimo niesłychanych rzeczy, które rozpraszają uwagę w nadzwyczajnym środowisku szpitala Hadassah. Kiedy moi koledzy mówią, zaczynam rozumieć, że dla nich ta różnorodność wiary, rasy i pochodzenia etnicznego nie jest niczym nadzwyczajnym – niczego innego nie znają. Dla mnie, która praktykowałam kilkaset kilometrów stąd, w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej, nic nie mogłoby być bardziej nadzwyczajne niż ta bliskość, szacunek, solidarność i poczucie społeczności, jakie czuję wokół, wspólnoty wyrażanej bez słów, bez wspólnego języka, ale niesłychanie namacalnej. Podczas pobytu w Hadassah wpadałam często w marzenia na jawie i na nowo wyobrażałam sobie mój świat w Rijadzie, gdyby któregoś dnia był zaludniony pacjentami żydowskimi obok pacjentów muzułmańskich, kolegami żydowskimi obok kolegów muzułmańskich. Wydaje się to równocześnie niewyobrażalne, a kiedy powracam do rzeczywistego otoczenia, w którym jestem, całkowicie możliwe.

***


Na korytarzu zauważam muzułmańską matkę. Nosi szmaragdowozieloną abiję i pasującą kolorem chustę. Oczy ma pięknie podkreślone tuszem, świeżo nałożoną szminkę. Obserwuję, jak sadowi dziecko w pokoju i na chwilę wychodzi. Wygląda, jakby czuła się tu jak w domu i zastanawiam się, od jak dawna choruje jej dziecko. Kiedy jej się przyglądam, przypominam sobie każdą koleżankę, każdą moją pacjentkę w Arabii Saudyjskiej. Nasze oczy spotykają się na chwilę i czujemy związek. Chwilę później wchodzi do pokoju i mój umysł rejestruje inny fragment tej rzeczywistości.


Dostrzegam zrobioną z kolorowego drewna, radosną mezuzę dla dzieci ozdabiającą drzwi pokoju jej dziecka i każdego innego pokoju, jaki widziałam w Hadassah. Wyobrażam sobie robotnika, który musiał instalować te małe przedmioty dla rodzin, których nigdy nie spotka. W tym małym geście leży podstawowe człowieczeństwo Hadassah. Jakie szczęście mają ci, którzy są leczeni w tym szpitalu, który, pomimo swojego nadzwyczajnego opanowania technologii i innowacji, nadal błogosławi każde przyjętego i wypuszczanego do domu pacjenta Szema, oryginalną modlitwą Pana. Ta migawka chwyta bogactwo, z jakim nie mogą się porównać marmury i złoto, fontanny i trawniki przeogromnych meczetów w Rijadzie.


Następnego dnia, na kampusie Hadassah Mount Scopus, mam zobaczyć oddział nagłych wypadków. Moja przewodniczka zatrzymuje się, żeby dowiedzieć się o kobietę, która – co widzimy obie – wyraźnie cierpi. Prosi mnie, żebym poczekała i siadam w poczekalni, obserwując jej sylwetkę znikającą w długim korytarzu.  Lekarz rzadko spędza czas w poczekalni. Rozkoszuję się luksusem wolnego czasu, przyglądając się widokowi, jaki rzadko kiedy widzę.


Siedzę między ludźmi Jerozolimy. Wokół mnie cichy szmer rozmów rodzin, które usadowiły się w poczekalni. Widzę rodziny arabskie, które mogłyby być z Malaaz w Rijadzie. Zwykli ludzie pracy, zakwefione kobiety, mężczyźni w taubach, z koszami żywności i niezbędnych rzeczy. Niemal czuję zapach kardamonu, który ciągnie się nieuchronnie za takimi rodzinami, kiedy podróżują z termosami znakomitej kawy arabskiej. Raz jeszcze w Izraelu czuję się jak przeniesiona do Arabii.


W pobliżu widzę inne rodziny, które mogłabym leczyć w Maimonides w Nowym Jorku, gdybym przyjęła pracę, jaką mi kiedyś zaproponowano. Trudno uwierzyć, że nie jestem w Brooklynie, kiedy widzę wysokich, skromnych mężczyzn z pejsami, z formalnymi czarnymi kapeluszami, eskortujących swoje skromne żony. Patrzą na mnie spokojnie, zupełnie bez ciekawości. Pozostaję niezauważona, bo – co dostrzegam z pewnym zachwytem – pasuję do tej różnorodności.


Dopiero później zdaję sobie sprawę z tego, że nie ma tam żadnej segregacji, ani mężczyzn od kobiet, ani muzułmanów od Żydów, ani Izraelczyków od Palestyńczyków. Zamiast tego stanowiliśmy tam jeden ludzki lud.

***



To jest tylko kilka wspomnień, jakimi obdarował mnie szpital Hadassah podczas mojej krótkiej wizyty, wspomnień, które cenię, kiedy czytam teraz o kłopotach, przed jakimi stoi Hadassah. Odwiedzając moich kolegów i ich pacjentów, wchodząc w znajomą strefę opieki zdrowotnej, w której żyłam więcej lat niż poza nią, widzę wreszcie Izrael taki, jaki miał być w zamiarze. Izrael jest miejscem uzdrawiania i zdrowienia dla wszystkich, którzy wchodzą tam, miejscem, gdzie szacunek przypisany jest każdemu człowiekowi stworzonemu na obraz Pana. Izrael jest miejscem, gdzie Pokój nie tylko wylądował, ale uczynił sobie stałą siedzibę. Kiedy niechętnie opuszczam Szel Zahaw, Złote Miasto, rozumiem, że choć jest to moja trzecia podróż do Izraela, był to pierwszy raz, kiedy zobaczyłam Jeruszalajim Szel Mala, kosmiczną Jerozolimę, gdzie pokój nosi imię Hadassah i mości sobie skromne gniazdo w miejscu, które Bóg — i Jego Naród – nazywają Izraelem.


Gołąb gnieździ się między kamieniami Ściany Zachodniej Jerozolimy(Zdjęcie: Qanta Ahmed)

Gołąb gnieździ się między kamieniami Ściany Zachodniej Jerozolimy

(Zdjęcie: Qanta Ahmed)



Peace goes by the name Hadassah

Times of Israel, 5 maja 2014

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 

Qanta Ahmed


Profesor medycyny, zatrudniona w State University of New York (Stony Brook). Autorka słynnej książki 'In the Land of Invisible Women' (Sourcebooks 2008), przez kilka lat pracowała w Arabii Saudyjskiej, od 2009 roku prowadzi swój blog przy Huffington Post gdzie zajmuje się głównie politycznym islamem, Bliskim Wschodem i terroryzmem. Jest i pierwszym lekarzem, i pierwszą Muzułmanką, która została zaproszona do programu Fundacji Templetona dla dziennikarzy. Pochodzi z Pakistanu.  

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1583 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Amerykanie nie ufają medium   Jacoby   2020-08-10
Urok domowej wirusologii   Koraszewski   2020-08-09
Dramat w Bejrucie ukazuje poziom zagrożenia Izraela   Frantzman   2020-08-08
Turcja na ścieżce wojennej   Bulut   2020-08-07
Między Zachodnią Papuą a Zachodnim Brzegiem   Collins   2020-08-06
Intersekcjonalność, czyli kto, co i z kim?   Amos   2020-08-05
Strach przed słowem zastępuje wolność słowa   Jacoby   2020-08-04
Izrael był Strefą Zero dla nowej “przebudzonej” religii   Friedman   2020-08-03
Brytyjski wykładowca wyrzucony z pracy za wyrażenie podziwu dla Żydów   Fitzgerald   2020-08-01
List, który były niewolnik, Frederick Douglass napisał do swojego pana w 10. rocznicę ucieczki   Douglas   2020-08-01
Dlaczego podpisałam list w „Harper’s Magazine”   Hakakian   2020-07-30
Zimna wojna europejskich NGO, by “minimalizować proizraelskie głosy”   Steinberg   2020-07-29
Kiedy napięcia rasowe wrą, czy o taranowaniu samochodami w Izraelu informuje się inaczej?   Ben-Zvi   2020-07-25
“Przebudzona” Ameryka jest rosyjską powieściąMetafizyczna przepaść między XIX-wieczną Rosją a XXI-wieczną Ameryką zmniejsza się   Savodnik   2020-07-24
Europa: ofiary gwałtu oskarżone o rasizm   Ibrahim   2020-07-22
Czymże jest nazwa? Pochodzenie Judei, Filistii, Palestyny i Izraela   Judd   2020-07-20
Francja opowiada się za popierającymi terror politycznymi żądaniami AP, włącznie z żądaniem uwolnienia masowych morderców   Hirsch   2020-07-19
UE mówi, że odrzuca jednostronne kroki na Obszarze C – finansując jednostronne kroki na Obszarze C     2020-07-18
Wojna kulturowa lewicy niszczy zwyczajnych ludzi wraz z potężnymi   Tobin   2020-07-18
ONZ adoptowała palestyńskie kłamstwa, mity i morderczy terror wobec Izraela    Hirsch   2020-07-17
Igraszki z hasłem „nie zabijaj”   Koraszewski   2020-07-14
Jazydzi: historia prześladowań   Bulut   2020-07-13
Andrew Sullivan o nowomowie   Coyne   2020-07-12
Kontrrewolucjoniści wszystkich krajów łączmy się   Koraszewski   2020-07-09
Mohammad Massad: Gorący apel o rozsądek  byłego terrorysty   Oz   2020-07-05
Chińskie urojenie Nasrallaha i innych   Fernandez   2020-07-04
Zatruty koktajl skarg i zażaleń   Taheri   2020-07-04
Kiedy trzeba powiedzieć: przepraszam, myliłem się   Koraszewski   2020-07-03
Współczesne niewolnictwo i “przebudzona” hipokryzja   Bergman   2020-06-30
Erdoğan życzy: „Wielu dalszych szczęśliwych zdobyczy"   Bekdil   2020-06-29
Czarne Życie Się Liczy, a co z palestyńskim życiem?   Blum   2020-06-28
Postępujący nihilizm i zgnilizna postmodernizmu na Zachodzie   Hill   2020-06-26
Sowiecka mentalność Amerykanów. Zbiorowa demonizacja przenika naszą kulturę   Tabarovsky   2020-06-23
Normalizacja i prezenty z warunkami   Collins   2020-06-23
Niszczycielska siła rewolucyjnego romantyzmu   Koraszewski   2020-06-22
Karykatura sprawiedliwości w Międzynarodowym Trybunale Karnym?Prokuratorka Bensouda powinna zostać zdyskwalifikowana.   Calvo   2020-06-22
Zamach na dziedzictwo Martina Luther Kinga   Blum   2020-06-21
Jordania zaprzecza, że anektowała Zachodni Brzeg     2020-06-20
Mocarstwa igrają z ogniem w Libii   Taheri   2020-06-19
Gaza, jakiej nie chcą, byście zobaczyli   Tawil   2020-06-16
Hipokryci z UE anektują terytoria i ostro potępiają izraelską aneksję   Flatow   2020-06-14
Żaden artykuł nie zrekompensuje jego uprzedzonego i antyizraelskiego tytułu   Amos   2020-06-13
Przegląd porannych narracji   Koraszewski   2020-06-10
Rosną naciski, by zatrzymać fundusze UE do związanych z terrorem palestyńskich NGO     2020-06-07
Dzień nadziei i odwagi   Jacoby   2020-06-04
Nieprzyzwoici policjanci, nieprzyzwoici buntownicy   Jacoby   2020-06-03
Sztuczne oburzenie o ”aneksję”   Rosenthal   2020-06-01
Wahający się biurokraci powstrzymują następną falę innowacji   Ridley   2020-05-29
Porwanie zachodniej wolności   Nirenstein   2020-05-25
Stan wojenny w cyberprzestrzeni   Koraszewski   2020-05-22
Międzynarodowy sąd kapturowy ma zbadać zbrodnie wojenne Izraela   Franklin   2020-05-21
Apartheid i koronawirus na Bliskim Wschodzie   Toameh   2020-05-19
Jedni osuszali moczary, inni propagują nienawiść   Koraszewski   2020-05-16
Dlaczego Międzynarodowy Czerwony Krzyż gloryfikuje matkę rodu terrorystycznej rodziny?     2020-05-13
Wielu umrze z głodu, a nie z powodu wirusa     2020-05-08
Szepty i krzyki w arabskojęzycznych mediach   Koraszewski   2020-05-08
Rada Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych wychwala Iran   MacEoin   2020-05-07
„Przebudzona” feministka woli, by ludzie umierali, niż żeby biali mężczyźni z Oksfordu pierwsi stworzyli szczepionkę na koronawirusa   Coyne   2020-05-01
Popiół czy diament   Lewin   2020-04-30
Żydowskie zniewolenie pod rządami islamu wypełza na światło dzienne   Pandavar   2020-04-29
Jak nie świętować Dnia Ziemi   Tobin   2020-04-29
Koronawirus: belgijska masakra   Godefridi   2020-04-28
Nędza filozofii arystokratów ducha   Koraszewski   2020-04-27
Izrael od tygodni wydaje pozwolenia na towary „podwójnego zastosowania” dla Gazy – i nikt o tym nie informuje     2020-04-27
Jak zaraźliwe są teorie spiskowe?   Koraszewski   2020-04-22
Moralny dylemat opróżniania więzień podczas pandemii   Tobin   2020-04-22
Koronawirus: dyrektor WHO ma długą historię tuszowania faktów    Kern   2020-04-21
Lekcje z pandemii   Rosenthal   2020-04-21
Mieszane uczucia o WHO   Novella   2020-04-20
Ludzie nienawidzący Izraela, którzy udają, że obchodzi ich Gaza, wyrządzają krzywdę dziesiątkom milionów Arabów     2020-04-20
Jak media i palestyńscy Arabowie zmienili się przez ostatnie 50 lat?   Amos   2020-04-18
Jemen, Libia, Syria: kraje, gdzie koronawirus może się  szerzyć się niedostrzegany   Frantzman   2020-04-17
Pracownica @Amnesty International, która naciskała Hamas, by aresztował Gazańczyków za wideokonferencję z Izraelczykami     2020-04-14
Równania z bezlikiem niewiadomych   Koraszewski   2020-04-13
Epidem-ideologia: jak polityczny dogmat wpływa na reakcje na COVID-19   Tsalic   2020-04-13
Artykuł o Gazie w farmaceutycznym piśmie jest niezgodny z medyczną etyką zawodową   Plosker   2020-04-11
WHO musi odpowiedzieć na poważne pytania zanim można jej będzie powierzyć prowadzenie dochodzenia w sprawie COVID-19   Ridley   2020-04-10
Koronawirus: UE wspiera Palestyńczyków 71 milionami euro   Toameh   2020-04-10
Amerykanin, Chińczyk, Rosjanin, Turek i Polak mówią o świecie po pandemii   Koraszewski   2020-04-09
Wykluczenie Tajwanu z WHO jest politycznym i medialnym skandalem   Jacoby   2020-04-08
Członkowie Kongresu wprowadzeni w błąd i skłonieni do podpisania rasistowskiego listu przeciwko Izraelowi   Flatow   2020-04-08
Chronienie się przed koronawirusem a izraelska godzina policyjna   Fitzgerald   2020-04-04
Pułapka białego przywileju i odrzucenie kultu wiktymologii   Hill   2020-03-31
Ukoronowanie efektu motyla   Collins   2020-03-30
Pokątna hodowla staruszków   Koraszewski   2020-03-28
Antyizraelskie NGO wykorzystują COVID-19, żeby szerzyć nienawiść   Wertman   2020-03-27
Antysemicka propaganda Hamasu nauczana w naszych szkołach   Collier   2020-03-26
Demokratyczny wirus i autorytarne metody przeciwdziałania zarazie   Koraszewski   2020-03-24
Dwa rodzaje antysemityzmu stały się częścią prezydenckiej kampanii   Tobin   2020-03-22
Syria ma duże więcej palestyńskich kobiet w więzieniach niż Izrael. I tortutują je na śmierć     2020-03-20
Jesień Oświecenia   Koraszewski   2020-03-19
Breaking the Silence! Dlaczego kłamiecie?   Oz   2020-03-18
Jestem sceptyczny wobec paniki klimatycznej, ale poważnie traktuję obawy w sprawie koronawirusa   Jacoby   2020-03-17
Izrael pomaga Palestyńczykom w powstrzymaniu koronawirusa; Arabowie zdradzają ich   Toameh   2020-03-17
Wyzwania, wyznania i środki zapobiegawcze   Koraszewski   2020-03-14
Kto atakuje palestyńskich chrześcijan?   Tawil   2020-03-13
Brexit jako stymulacja dla brytyjskiej bionauki   Ridley   2020-03-11
Czarna rozpacz egipskiego dysydenta   Koraszewski   2020-03-09
Kto uniemożliwia Palestyńczykom głosowanie?   Toameh   2020-03-09
Co Boris Johnson powinien wiedzieć o innowacjach   Ridley   2020-03-04

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk