Prawda

Poniedziałek, 27 marca 2017 - 20:21

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Oslo widziane przez pryzmat honoru i hańby


Richard Landes 2016-12-20

Na zdjęciu palestyński mural z Edwardem Saidem. Said skupił wokół siebie wielu akolitów ideologii “postkolonializmu” reprezentujących wszystkie dziedziny nauk społecznych. Jednakże zachodni uczeni i dziennikarze idący śladami Saida niedoceniali znaczenia dominującej w społeczeństwach muzułmańskich kultury honoru i wstydu i jej wpływu na formy religijności, zjawiska zamazanego przez Saida przy pomocy pogardliwego pojęcia „orientalizmu”.
Na zdjęciu palestyński mural z Edwardem Saidem. Said skupił wokół siebie wielu akolitów ideologii “postkolonializmu” reprezentujących wszystkie dziedziny nauk społecznych. Jednakże zachodni uczeni i dziennikarze idący śladami Saida niedoceniali znaczenia dominującej w społeczeństwach muzułmańskich kultury honoru i wstydu i jej wpływu na formy religijności, zjawiska zamazanego przez Saida przy pomocy pogardliwego pojęcia „orientalizmu”.

Niewiele niepowodzeń lepiej ilustruje szaleństwo ignorowania dynamiki “honor-hańba” niż “proces pokojowy” w Oslo, którego logika opierała się na zasadzie „ziemia za pokój”: Izrael ceduje ziemię na rzecz Palestyńczyków (większość Zachodniego Brzegu i Gazy), by mogli stworzyć niepodległe państwo; Palestyńczycy zakopują topór wojenny, ponieważ dostają to, czego podobno chcą, bez potrzeby wojny. 


Tak więc zakładano, że Palestyńczycy przejdą od zdefiniowanego w ich statutach zobowiązania do odzyskania arabskiego i muzułmańskiego honoru przez wymazanie hańby, jaką jest Izrael, do gotowości zaakceptowania prawomocnego istnienia Izraela. Wiara w taką zmianę opierała się na przekonaniu, że to obiecane ustępstwo na rzecz Izraela da Palestyńczykom to, „czego pragną”, a mianowicie wolność rządzenia sobą w pokoju i godności. Wydawało się to tak oczywistą wygraną dla obu stron, że Gavin Esler z BBC powiedział, że „można to było rozwiązać przez e-mail"[32].


Czego architekci Oslo i ich zachodni sympatycy zupełnie nie wzięli pod uwagę, to łańcucha, który trzymał przewodniczącego Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP), Jasera Arafata   w jego rodzinnym świecie honoru. Ten brak zrozumienia nie tylko dominował w kręgach zachodnich (które nie były zagrożone przez takie ryzykowne przedsięwzięcie), ale także w izraelskich kręgach politycznych i wywiadowczych, które miały wiele do stracenia. Jest jasne, że nie tylko kierownictwo polityczne Izraela było zakładnikiem tej urojonej koncepcji, że rozpoczęła się era pokoju z Autonomią Palestyńską; wywiad wojskowy i służba bezpieczeństwa Szin Bet miały kłopoty z wyzwoleniem się z tego samego przekonania. Oficerowie wywiadu nie zawsze pozwalali niepokojącym faktom, by zakłócały ich różowe postrzeganie rzeczywistości[33].

 

Tylko to, że analitycy zachodni i izraelscy nie potrafili tego dostrzec, nie oznaczało, że prawa honoru-hańby przestały działać. Po uroczystym podpisaniu umowy na trawniku Białego Domu przewodniczący OWP, Arafat, stał się obiektem natężonej wrogości ze strony arabskich i muzułmańskich grup honoru za zhańbienie siebie, swojego ludu, wszystkich Arabów i wszystkich muzułmanów. Kiedy przybył do Gazy w lipcu 1994 r., Hamas stanowczo go potępił: „Jego wizyta jest haniebna i poniżająca, bo dzieje się w cieniu okupacji i w cieniu upokarzającej kapitulacji Arafata przed rządem wroga i przed jego wolą. Nie da się przedstawić porażki jako zwycięstwa"[34]. Edward Said, dumny członek Palestyńskiej Rady Narodowej, quasi-parlamentu OWP, powtarzał to samo co mówił Hamas: kompromisy pociągnęły za sobą upokarzający i „degradujący… akt złożenia hołdu… kapitulację”, która stworzyła stan „bezwolnej służalczości… haniebnie poddając się Izraelowi"[35]. Tak więc ten „postkolonialny” intelektualista mówił językiem gry o sumie zerowej, plemiennym językiem arabskiego i muzułmańskiego honoru-hańby, atakując negocjacje jako haniebne; to był ten sam język, którego unikali ludzie Zachodu, bo mogliby „orientalizować Orient”.

 

Niemniej sam Arafat używał tego samego języka honoru-hańby po arabsku od momentu podpisania porozumień i przyznania Nagrody Nobla[36].

 

 

 Sześć miesięcy po powrocie z Tunezji w lipcu 1994 r. na terytoria, które w wyniku porozumienia znalazły się pod panowaniem Palestyńczyków, Arafat bronił swojej polityki przed współwyznawcami muzułmańskimi w Afryce Południowej, nie przez mówienie o “pokoju odważnych”[37], ale  przez powołanie się an Traktat Mahometa z Hudajbija, podpisany w sytuacji słabości, zerwany w sytuacji siły. Dla Arabów przekonanych do procesu z Oslo, był to koń trojański, nie zaś (koniecznie) upokarzające ustępstwo; plan honorowej wojny, nie zaś haniebnego pokoju[38]. W kulturach, w których dla honoru “to, co zostało zabrane siłą, musi zostać odebrane siłą”, wszelkie negocjacje są haniebne i tchórzliwe[39].

 

Ogólnie, dziennikarze i politycy zachodni, włącznie z “obozem pokojowym” w Izraelu, ignorowali wielokrotne przywoływanie Hudajbija[40] przez Arafata. Orędownicy pokoju uważali je za wybieg mający na celu uspokojenie opinii publicznej (co samo w sobie warte jest zastanowienia) i pozostawali przekonani, że w końcu bardziej dojrzałe wezwania społeczności międzynarodowej przeciągną Arafata na stronę rozumowania o wyniku pozytywnym dla obu stron. Praktykujący “dziennikarstwo pokoju” w Izraelu, zazwyczaj świadomie unikali przekazywania zniechęcających informacji, a szczególnie mówienia o znaczeniu Hudajbija[41]. W liczących 800 stron wspomnieniach o fiasku Oslo Dennis Ross, wysłannik USA na Bliski Wschód, który był najgłębiej zaangażowany w negocjacje z przywództwem palestyńskim, nie mówi ani słowa o kontrowersji wokół Hudajbija, mimo tego, że sprawa zgadzała się z jego oceną problematycznego zachowania Arafata i jego „nieprzygotowaniu swoich ludzi na kompromisy niezbędne dla pokoju"[42]. W rzeczywistości grzechem Arafata nie było zaniechanie ale aktywność: systematycznie przygotowywał swoją ludność do wojny tuż pod nosem Izraelczyków i Zachodu.  

 

Zamiast rozważyć implikacje ewidentnych dowodów wiarołomności, ci, którzy popierali proces, atakowali każdego, kto zwracał na nie uwagę. Council on American-Islamic Relations (CAIR), tak zwana organizacja muzułmańskich praw obywatelskich z więzami z tym samym Bractwem Muzułmańskim, którego gałęzią jest Hamas, prowadziła atak w imię obrony reputacji Proroka Mahometa. Daniel Pipes pisał wielokrotnie o przemówieniu Arafata w Johannesburgu, o znaczeniu Traktatu z Hudajbija i o kłopotach, w jakie wpadali ludzie Zachodu, którzy poruszali ten temat. Mimo jego skrupulatnej dokumentacji w opisie historycznym, Pipes wywołał wściekłe potępienia i wczesne oskarżenie o “islamofobię[43].

 

Krzyki protestu w zasadzie powstrzymały krytyków od badania dowodów budzących  wzrastający niepokój działań. Zamiast tego entuzjaści pokoju uważali Arafata i kierownictwo palestyńskie za pełnoprawnych, nowoczesnych partnerów, którzy chcą dobra własnego narodu i którym można ufać, że dotrzymają zobowiązań. Większość sądziła, że Arafat, kiedy nadarzy się okazja, wybierze niedoskonałą sytuację o sumie pozytywnej, wygraną dla obu stron, zamiast gry o sumie zerowej - wszystko lub nic - jeden wygrywa, drugi przegrywa.  „Wierzyli” w przywódców palestyńskich i zawstydzali każdego, kto odważył się sugerować, że Palestyńczycy nadal trzymają się kurczowo atawistycznego pragnienia zemsty. Tak więc, kiedy Jerozolima i Waszyngton przygotowywali się do wielkiego finału procesu pokojowego w Camp David latem 2000 r., media Arafata przygotowywały Palestyńczyków na wojnę[44]. I żaden z kluczowych decydentów nie zwracał na to najmniejszej uwagi.  

 

Niezdolność zrozumienia dynamiki zachowania honoru (poprzez walkę z Izraelem) i unikania hańby (spowodowanej pójściem na kompromis z Izraelem) od początku skazało Oslo na porażkę. Ludzie zaangażowani w ten proces, którzy sądzili, że byli “tak blisko” i że gdyby tylko Izrael dał trochę więcej, udałoby się, zostali zwyczajnie wykiwani[45]. Dla palestyńskich decydentów nigdy nic nie było „blisko”. Także pomyślna umowa doprowadziłaby do wojny. Istotnie, według tej logiki, im lepsza dla Palestyńczyków umowa – tj. „słabszy” Izrael – tym więcej agresji towarzyszyłoby wprowadzaniu jej w życie[46].

 

Od redakcji: Jest to fragment znacznie dłuższego artykułu z Medforum. Link do całości jest w angielskim.

 

”Celebrating” Orientalism

Meforum, Zima 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Richard Allen Landes


Amerykański historyk, wykładowca na Boston University, dyrektor bostońskiego Center for Millennial Studies. Autor szeregu książek o średniowieczu i ruchach apokaliptycznych. Obserwator konfliktu na Bliskim Wschodzie (to on ukuł pojęcie „Pallywood” na wyprodukowane ze statystami filmy mające być „dowodami” przeciwko Izraelowi). Jest również autorem dwuczęściowej druzgoczącej analizy  tzw. „Raportu Goldstone’a”.    


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 688 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

„Mambo Spinoza”, marokański ateista i inni   Koraszewski   2017-03-25
Prawo do wyboru obejmuje prawo do wyboru życia   Dershowitz   2017-03-23
Bezmiar nieszczęść arabskich nie ma nic wspólnego z Izraelem   Marquardt-Bigman   2017-03-22
Lewica podeptała swoje wartości   Koraszewski   2017-03-20
Tunezyjczycy przeciw złemu prawu o gwałtach     2017-03-19
Europejski dysonans schizoidalny: kuszenie polityką ustępstw   Landes   2017-03-18
Ameryka żąda ekstradycji terrorystki Hamasu     2017-03-17
“Tureckie przebudzenie” Europy   Bekdil   2017-03-16
Żyją ze wsparcia systemu, który przysięgają zniszczyć   Meotti   2017-03-15
Zachodni spisek, by traktować muzułmanów jak niebezpieczne dzieci   Fernandez   2017-03-12
Proces Georgesa Bensoussana albo śmiertelna choroba Europy   Lewin   2017-03-10
Waszyngton może rozpocząć atak na zabójczy system “Nagród za Terror” Abbasa – co należało dawno zrobić   Roth   2017-03-09
Od niepamiętnych czasów – książka, do której trzeba wracać   Koraszewski   2017-03-08
Problemy i dylematy państwa dobrobytu   Koraszewski   2017-03-06
Jednokierunkowa ulica ekstremistów muzułmańskich   Bekdil   2017-03-04
Oferta, która zamieniłaby Strefę Gazy w Singapur   Tawil   2017-03-01
Obrona demokracji w Gambii jest lekcją dla nas wszystkich   Frantzman   2017-02-28
Palestyńczycy muszą zasłużyć na swoje państwo   Dershowitz   2017-02-26
Różne narody, różna medialna prezentacja   Collins   2017-02-25
Palestyński atak na wolność   Toameh   2017-02-24
Autorzy własnego zniszczenia   MacEoin   2017-02-23
Kilka myśli o prawie do wolnego słowa     2017-02-22
Umiarkowani islamiści, twardogłowi Szwedzi i islamistyczna islamofobia   Frantzman   2017-02-22
Koń trojański w ruchu kobiet   Khan   2017-02-21
Opowieść o dwóch wystąpieniach: wolność słowa w USA   Murray   2017-02-20
Wydarzenie w McGill ujawnia myślenie antysyjonistyczne   Maroun   2017-02-20
Co tureccy islamiści rozumieją przez “edukację”?   Bekdil   2017-02-16
Europa i jej wściekłe uprzedzenia   Nirenstein   2017-02-15
Prawdziwa bigoteria Zachodu: odrzucenie prześladowanych chrześcijan   Bulut   2017-02-14
Moje kontrowersyjne poglądy   Koraszewski   2017-02-13
Francuska Inkwizycja, nowy proces Dreyfusa, dżihad przeciw prawdzie   Mamou   2017-02-11
Kiedy porównujesz uchodźców żydowskich i muzułmańskich, pamiętaj o Karadawim   Marquardt-Bigman   2017-02-10
Ludowe diabły i panika moralna   Koraszewski   2017-02-09
Tureckie czystki trwają   Bekdil   2017-02-09
Witajcie na uniwersytecie “sprawiedliwości społecznej”   Salzman   2017-02-07
Trump pogroził Iranowi...   Koraszewski   2017-02-07
Hamas przyznaje się do antysemityzmu; dlaczego tak wielu zamyka na to oczy?   Frantzman   2017-02-06
Tuszowanie ludobójstwa Ormian   Bulut   2017-02-04
Barbarzyńcy bez granic   Koraszewski   2017-02-03
Tak typowo amerykańskie jak szariat   Lumish   2017-02-02
Człowiek, seks i władza   Koraszewski   2017-02-01
O bojkotowaniu radykalnych narodów islamskich   Darwish   2017-02-01
Jak Obama otworzył serce dla „muzułmańskiego świata”     2017-01-31
Czas na państwo kurdyjskie na Bliskim Wschodzie   Abdulkader   2017-01-30
Palestyńczycy z Syrii: rok zabijania i tortur   Toameh   2017-01-29
Zacznijmy od respektowania prawdy   Dennett   2017-01-28
Afganistan: bardzo złe skutki „dobrej wojny” Obamy   Edwin Mora   2017-01-28
Autostrady i drogi lokalne kultury masowej   Koraszewski   2017-01-27
Cywilizacja zachodnia upadnie, jeśli nie staniemy w jej obronie   Rubin   2017-01-26
Czy tolerancja jest ulicą jednokierunkową?   Murray   2017-01-25
Finansowane przez kraje islamskie uniwersytety brytyjskie a wywoływany przez nie antysemityzm   Meotti   2017-01-24
Pandy trzymają się mocno   Lomborg   2017-01-23
Nie ma reformatorów w reżimie irańskim   Frantzman   2017-01-23
Palestyńczycy: Gloryfikowanie masowych morderców   Tawil   2017-01-21
"Progresywni" idealizują rakiety terroru Hamasu na festiwalu filmowym     2017-01-20
Spacer do krańca wiśniowego sadu   Koraszewski   2017-01-19
Stulecie marksizmu-leninizmu   Ridley   2017-01-18
Masakra ludzi za ich styl życia   Bekdil   2017-01-18
Pseudo-akademicki, anty-izraelski festiwal nienawiści w Irlandii   MacEoin   2017-01-16
Elegia dla Not Exactly Rocket Science   Yong   2017-01-16
Pięć sposobów, na jakie administracja Trumpa mogłaby zanegować antyizraelską rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ   Kontorovich   2017-01-15
Rozwiązanie w postaci 50 państw   Koraszewski   2017-01-13
Edukacja w Szwecji: "Wtedy sprawy przybrały interesujący obrót"   Adamson   2017-01-12
Hamasowski Fatah nie chce żadnego państwa   Toameh   2017-01-12
100 lat od Balfoura, 70 lat od podziału. Dlaczego nie ma państwa Palestyna?   Collier   2017-01-10
Małe kłamstewka Wielkiej Brytanii   Murray   2017-01-08
Swobodne przemieszczanie się talentów było kluczowe dla sukcesu Europy   Ridley   2017-01-06
Armia Hezbollahu pręży mięśnie w Syrii   Yehoshua   2017-01-05
Koszmarne wyczyny Iranu w roku 2016   Rafizadeh   2017-01-04
Nie, syryjscy uchodźcy nie są jak Żydzi uciekający przed prześladowaniami nazistów   Maitra   2017-01-03
ONZ i Obama jeszcze bardziej radykalizują Palestyńczyków   Toameh   2017-01-02
Saudyjczycy i Rada Praw Człowieka ONZ   Meotti   2017-01-01
Jak pomóc tym, którzy chcą studiować, a nie zostali do tego przygotowani   Koraszewski   2016-12-31
Rachel Avraham demaskuje chętnych kolaborantów Hamasu   Maroun   2016-12-29
Kiedy amerykańska administracja spała, inni spiskowali   Fernandez   2016-12-28
Wyborna hipokryzja Ban Ki-moona   Blum   2016-12-27
Świąteczny prezent zachodniej demokracji dla światowego terroryzmu   Koraszewski   2016-12-26
Dwugłos o rezolucji w sprawie żydowskich domów   Fred Maroun   2016-12-25
Moje żydowskie spojrzenie na “Wojnę o Boże Narodzenie”     2016-12-24
O Kanadzie, Izraelu i ludach rdzennych   Bellerose   2016-12-22
Europa: krytyka islamu jest nielegalna   Bergman   2016-12-21
Oslo widziane przez pryzmat honoru i hańby   Landes   2016-12-20
Szczepienie dzieci przeciwko liberalizmowi i sekularyzmowi   Kharrazi   2016-12-19
Kto się boi Donalda Trumpa?   Al-Rashed   2016-12-17
Erdogan zawiera pokój i zgrzyta zębami   Bekdil   2016-12-16
Krytycy islamu przed sądem w Europie: Wilders skazany   Meotti   2016-12-15
Prawdziwe nielegalne osiedla   Tawil   2016-12-15
Sztuczna inteligencja nie spowoduje masowego bezrobocia   Ridley   2016-12-14
W krzyżowym ogniu  – na Bliskim Wschodzie i na Zachodzie   Fernandez   2016-12-14
Kiedy wolność słowa staje się kiepskim żartem   Koraszewski   2016-12-13
Amnesty International atakuje demokracje, wybacza tyraniom islamistycznym   Meotti   2016-12-13
Jogurt jako seksistowski produkt przywileju białych   Coyne   2016-12-12
Zazębiające się konflikty w Syrii   Spyer   2016-12-07
Dlaczego lewica wskrzesza apartheid?   Ridley   2016-12-06
Podpalenia: nowy etap walki UNRWA z Żydami   Bedein   2016-12-06
Palestyńczycy: “Mur hańby”   Toameh   2016-12-05
Uchodźcy: List od zapomnianego Żyda   Harris   2016-12-04
Międzynarodowe NGO: nowy feudalizm   Frantzman   2016-12-03
Gwałciciele dzieci mieli być wolni, a dziennikarze nie?   Bekdil   2016-12-02
Unia Europejska nakazuje prasie brytyjskiej NIE informowanie, kiedy terroryści są muzułmanami   Mamou   2016-12-01

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci