Prawda

Środa, 13 grudnia 2017 - 16:06

« Poprzedni Następny »


Oslo widziane przez pryzmat honoru i hańby


Richard Landes 2016-12-20

Na zdjęciu palestyński mural z Edwardem Saidem. Said skupił wokół siebie wielu akolitów ideologii “postkolonializmu” reprezentujących wszystkie dziedziny nauk społecznych. Jednakże zachodni uczeni i dziennikarze idący śladami Saida niedoceniali znaczenia dominującej w społeczeństwach muzułmańskich kultury honoru i wstydu i jej wpływu na formy religijności, zjawiska zamazanego przez Saida przy pomocy pogardliwego pojęcia „orientalizmu”.
Na zdjęciu palestyński mural z Edwardem Saidem. Said skupił wokół siebie wielu akolitów ideologii “postkolonializmu” reprezentujących wszystkie dziedziny nauk społecznych. Jednakże zachodni uczeni i dziennikarze idący śladami Saida niedoceniali znaczenia dominującej w społeczeństwach muzułmańskich kultury honoru i wstydu i jej wpływu na formy religijności, zjawiska zamazanego przez Saida przy pomocy pogardliwego pojęcia „orientalizmu”.

Niewiele niepowodzeń lepiej ilustruje szaleństwo ignorowania dynamiki “honor-hańba” niż “proces pokojowy” w Oslo, którego logika opierała się na zasadzie „ziemia za pokój”: Izrael ceduje ziemię na rzecz Palestyńczyków (większość Zachodniego Brzegu i Gazy), by mogli stworzyć niepodległe państwo; Palestyńczycy zakopują topór wojenny, ponieważ dostają to, czego podobno chcą, bez potrzeby wojny. 


Tak więc zakładano, że Palestyńczycy przejdą od zdefiniowanego w ich statutach zobowiązania do odzyskania arabskiego i muzułmańskiego honoru przez wymazanie hańby, jaką jest Izrael, do gotowości zaakceptowania prawomocnego istnienia Izraela. Wiara w taką zmianę opierała się na przekonaniu, że to obiecane ustępstwo na rzecz Izraela da Palestyńczykom to, „czego pragną”, a mianowicie wolność rządzenia sobą w pokoju i godności. Wydawało się to tak oczywistą wygraną dla obu stron, że Gavin Esler z BBC powiedział, że „można to było rozwiązać przez e-mail"[32].


Czego architekci Oslo i ich zachodni sympatycy zupełnie nie wzięli pod uwagę, to łańcucha, który trzymał przewodniczącego Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP), Jasera Arafata   w jego rodzinnym świecie honoru. Ten brak zrozumienia nie tylko dominował w kręgach zachodnich (które nie były zagrożone przez takie ryzykowne przedsięwzięcie), ale także w izraelskich kręgach politycznych i wywiadowczych, które miały wiele do stracenia. Jest jasne, że nie tylko kierownictwo polityczne Izraela było zakładnikiem tej urojonej koncepcji, że rozpoczęła się era pokoju z Autonomią Palestyńską; wywiad wojskowy i służba bezpieczeństwa Szin Bet miały kłopoty z wyzwoleniem się z tego samego przekonania. Oficerowie wywiadu nie zawsze pozwalali niepokojącym faktom, by zakłócały ich różowe postrzeganie rzeczywistości[33].

 

Tylko to, że analitycy zachodni i izraelscy nie potrafili tego dostrzec, nie oznaczało, że prawa honoru-hańby przestały działać. Po uroczystym podpisaniu umowy na trawniku Białego Domu przewodniczący OWP, Arafat, stał się obiektem natężonej wrogości ze strony arabskich i muzułmańskich grup honoru za zhańbienie siebie, swojego ludu, wszystkich Arabów i wszystkich muzułmanów. Kiedy przybył do Gazy w lipcu 1994 r., Hamas stanowczo go potępił: „Jego wizyta jest haniebna i poniżająca, bo dzieje się w cieniu okupacji i w cieniu upokarzającej kapitulacji Arafata przed rządem wroga i przed jego wolą. Nie da się przedstawić porażki jako zwycięstwa"[34]. Edward Said, dumny członek Palestyńskiej Rady Narodowej, quasi-parlamentu OWP, powtarzał to samo co mówił Hamas: kompromisy pociągnęły za sobą upokarzający i „degradujący… akt złożenia hołdu… kapitulację”, która stworzyła stan „bezwolnej służalczości… haniebnie poddając się Izraelowi"[35]. Tak więc ten „postkolonialny” intelektualista mówił językiem gry o sumie zerowej, plemiennym językiem arabskiego i muzułmańskiego honoru-hańby, atakując negocjacje jako haniebne; to był ten sam język, którego unikali ludzie Zachodu, bo mogliby „orientalizować Orient”.

 

Niemniej sam Arafat używał tego samego języka honoru-hańby po arabsku od momentu podpisania porozumień i przyznania Nagrody Nobla[36].

 

 

 Sześć miesięcy po powrocie z Tunezji w lipcu 1994 r. na terytoria, które w wyniku porozumienia znalazły się pod panowaniem Palestyńczyków, Arafat bronił swojej polityki przed współwyznawcami muzułmańskimi w Afryce Południowej, nie przez mówienie o “pokoju odważnych”[37], ale  przez powołanie się an Traktat Mahometa z Hudajbija, podpisany w sytuacji słabości, zerwany w sytuacji siły. Dla Arabów przekonanych do procesu z Oslo, był to koń trojański, nie zaś (koniecznie) upokarzające ustępstwo; plan honorowej wojny, nie zaś haniebnego pokoju[38]. W kulturach, w których dla honoru “to, co zostało zabrane siłą, musi zostać odebrane siłą”, wszelkie negocjacje są haniebne i tchórzliwe[39].

 

Ogólnie, dziennikarze i politycy zachodni, włącznie z “obozem pokojowym” w Izraelu, ignorowali wielokrotne przywoływanie Hudajbija[40] przez Arafata. Orędownicy pokoju uważali je za wybieg mający na celu uspokojenie opinii publicznej (co samo w sobie warte jest zastanowienia) i pozostawali przekonani, że w końcu bardziej dojrzałe wezwania społeczności międzynarodowej przeciągną Arafata na stronę rozumowania o wyniku pozytywnym dla obu stron. Praktykujący “dziennikarstwo pokoju” w Izraelu, zazwyczaj świadomie unikali przekazywania zniechęcających informacji, a szczególnie mówienia o znaczeniu Hudajbija[41]. W liczących 800 stron wspomnieniach o fiasku Oslo Dennis Ross, wysłannik USA na Bliski Wschód, który był najgłębiej zaangażowany w negocjacje z przywództwem palestyńskim, nie mówi ani słowa o kontrowersji wokół Hudajbija, mimo tego, że sprawa zgadzała się z jego oceną problematycznego zachowania Arafata i jego „nieprzygotowaniu swoich ludzi na kompromisy niezbędne dla pokoju"[42]. W rzeczywistości grzechem Arafata nie było zaniechanie ale aktywność: systematycznie przygotowywał swoją ludność do wojny tuż pod nosem Izraelczyków i Zachodu.  

 

Zamiast rozważyć implikacje ewidentnych dowodów wiarołomności, ci, którzy popierali proces, atakowali każdego, kto zwracał na nie uwagę. Council on American-Islamic Relations (CAIR), tak zwana organizacja muzułmańskich praw obywatelskich z więzami z tym samym Bractwem Muzułmańskim, którego gałęzią jest Hamas, prowadziła atak w imię obrony reputacji Proroka Mahometa. Daniel Pipes pisał wielokrotnie o przemówieniu Arafata w Johannesburgu, o znaczeniu Traktatu z Hudajbija i o kłopotach, w jakie wpadali ludzie Zachodu, którzy poruszali ten temat. Mimo jego skrupulatnej dokumentacji w opisie historycznym, Pipes wywołał wściekłe potępienia i wczesne oskarżenie o “islamofobię[43].

 

Krzyki protestu w zasadzie powstrzymały krytyków od badania dowodów budzących  wzrastający niepokój działań. Zamiast tego entuzjaści pokoju uważali Arafata i kierownictwo palestyńskie za pełnoprawnych, nowoczesnych partnerów, którzy chcą dobra własnego narodu i którym można ufać, że dotrzymają zobowiązań. Większość sądziła, że Arafat, kiedy nadarzy się okazja, wybierze niedoskonałą sytuację o sumie pozytywnej, wygraną dla obu stron, zamiast gry o sumie zerowej - wszystko lub nic - jeden wygrywa, drugi przegrywa.  „Wierzyli” w przywódców palestyńskich i zawstydzali każdego, kto odważył się sugerować, że Palestyńczycy nadal trzymają się kurczowo atawistycznego pragnienia zemsty. Tak więc, kiedy Jerozolima i Waszyngton przygotowywali się do wielkiego finału procesu pokojowego w Camp David latem 2000 r., media Arafata przygotowywały Palestyńczyków na wojnę[44]. I żaden z kluczowych decydentów nie zwracał na to najmniejszej uwagi.  

 

Niezdolność zrozumienia dynamiki zachowania honoru (poprzez walkę z Izraelem) i unikania hańby (spowodowanej pójściem na kompromis z Izraelem) od początku skazało Oslo na porażkę. Ludzie zaangażowani w ten proces, którzy sądzili, że byli “tak blisko” i że gdyby tylko Izrael dał trochę więcej, udałoby się, zostali zwyczajnie wykiwani[45]. Dla palestyńskich decydentów nigdy nic nie było „blisko”. Także pomyślna umowa doprowadziłaby do wojny. Istotnie, według tej logiki, im lepsza dla Palestyńczyków umowa – tj. „słabszy” Izrael – tym więcej agresji towarzyszyłoby wprowadzaniu jej w życie[46].

 

Od redakcji: Jest to fragment znacznie dłuższego artykułu z Medforum. Link do całości jest w angielskim.

 

”Celebrating” Orientalism

Meforum, Zima 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Richard Allen Landes


Amerykański historyk, wykładowca na Boston University, dyrektor bostońskiego Center for Millennial Studies. Autor szeregu książek o średniowieczu i ruchach apokaliptycznych. Obserwator konfliktu na Bliskim Wschodzie (to on ukuł pojęcie „Pallywood” na wyprodukowane ze statystami filmy mające być „dowodami” przeciwko Izraelowi). Jest również autorem dwuczęściowej druzgoczącej analizy  tzw. „Raportu Goldstone’a”.    


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 917 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Niebezpieczna nuklearna „dyplomacja” Rosji   Ghoshal   2017-12-12
Wiadomość z ostatniej chwili: Jerozolima nie jest w ogniu!   Tawil   2017-12-12
Gdyby Izrael był normalnym krajem   Gerstman   2017-12-11
Dlaczego Trump ma rację uznając, że Jerozolima jest stolicą Izraela?   Dershowitz   2017-12-10
Ci, którzy oddali życie za przekonania   Koraszewski   2017-12-09
Czy Donald Trump podważył watykański paradygmat?   Koraszewski   2017-12-08
Czy “Guardian” zawsze musi kłamać?   White   2017-12-07
Afryka: droga naprzód   Charai   2017-12-06
Dżihadystyczny terror nie potrzebuje wymówek   Yemini   2017-12-06
Barbie w hidżabie: użyteczni idioci kulturowego dżihadu   Bergman   2017-12-05
Liban: czyli “oszukaj i niczego nie zmieniaj”   Taheri   2017-12-04
Kiedy stworzono "naród palestyński"? Google ma odpowiedź   Grumberg   2017-12-03
Jak dziesięciu (durnych) demokratycznych członków Kongresu zachęca do posługiwania się dziećmi-terrorystami   Dershowitz   2017-11-29
Masowy morderca Charles Manson i masowa morderczyni Ahlam Tamimi: kto jest większym potworem?   Roth   2017-11-28
Chomsky i mit natychmiastowej ekspertyzy   Frantzman   2017-11-27
Niemożliwa umowa stulecia   Begin   2017-11-27
Rzeczywistym wrogiem Izraela jest Rosja   Linn   2017-11-26
Cywilizacja zniszczona przez obojętność Zachodu?   Meotti   2017-11-25
Hipokryzja odwołań i bojkotów   Yemini   2017-11-24
Czego uczą w islamskich szkołach i w meczetach na Zachodzie?   Bulut   2017-11-23
Zmowa Europy z Palestyńczykami w zawłaszczaniu ziemi   Blum   2017-11-22
Wróg otwiera bramę     2017-11-21
Dymią kominy, dym nad Dąbrową…   Koraszewski   2017-11-20
Kanarek w kopalni   Lewin   2017-11-20
Zachować żydowskie państwo   Rosenthal   2017-11-19
Kto płaci Palestyńczykom rzucającym kamienie!   Flatow   2017-11-18
Liban: długi lament nad narodem z lewego łoża   Maroun   2017-11-17
Jak Iran próbował zamienić państwa arabskie w widma   Taheri   2017-11-16
Czy wielokulturowość jest utopią?   Koraszewski   2017-11-15
Amerykański plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu?   Tawil   2017-11-15
Dawa: sianie nasion nienawiści   Bergman   2017-11-14
Ignorujemy islamizm na własną zgubę   Maroun   2017-11-13
Problemem nie jest to, co dzieje się pod szkołami UNRWA   Bedein   2017-11-12
Tunele terroru i obrzucanie się błotem   Collins   2017-11-11
Cztery dekady irańskiej nienawiści     2017-11-10
Każdy naród ma swoją “Nakbę”   Yemini   2017-11-09
Niespodzianka! Badanie wykazuje, że islamski terroryzm jest islamski   Bergman   2017-11-08
Rewolucyjny romantyzm wiecznie żywy   Koraszewski   2017-11-07
Dlaczego jesteśmy w Nigrze?   Bryen   2017-11-07
Stalinowskie czystki Erdogana w Turcji   Meotti   2017-11-06
Milicje a palestyńskie “pojednanie”   Toameh   2017-11-04
Kryzys uchodźców Rohingja: rola islamistycznych terrorystów   Franklin   2017-11-03
Demistyfikacja Deklaracji Balfoura   Tsalic   2017-11-02
Dlaczego tak wielu twierdzi, że Iran stosuje się do porozumienia, skoro dowody pokazują, że tego nie robi?   Dershowitz   2017-11-01
Wielkie manewry na globalnej scenie   Koraszewski   2017-10-31
Europa: dziennikarze przeciwko wolności słowa   Bergman   2017-10-31
Najlepszy amerykański rektor uniwersytetu   Coyne   2017-10-30
Żydzi, mniejszość, która irytuje   Maroun   2017-10-30
Hiszpania głośno domaga się rozwiązania w postaci dwóch państw, ale nie w Katalonii   Jacoby   2017-10-29
Grona ich gniewu: Żydzi i Arabowie walczą o ugory   Dann   2017-10-28
Przekleństwo dobrych intencji   Ridley   2017-10-27
Francja: Islamiści Facebooka polują stadami   Mamou   2017-10-27
Wielka Brytania: Skrajnie selektywna wolność słowa   Bergman   2017-10-26
Na tropie islamofobów   Koraszewski   2017-10-24
“Nasz spór z Żydami jest religijny”     2017-10-23
Bajka: Gdyby arabscy przywódcy byli mądrzy   Maroun   2017-10-22
Patrząc z Jemenu na Singapur     2017-10-21
“Słodki handel” Monteskiusza i “dyplomacja Boga” Cobdena   Ridley   2017-10-20
Izraelscy Arabowie przełamują milczenie   Yemini   2017-10-20
Szwecja: kraj podwójnych standardów   Bergman   2017-10-19
Rakka zdobyta, Erdogan w Warszawie   Koraszewski   2017-10-18
Nazywam się Rachel ‘X’   Collier   2017-10-18
Islam i feminizm   Assaf   2017-10-17
Nieuczciwy artykuł redakcyjny z “Ha’aretz”   Rosenthal   2017-10-15
Państwo w państwie?   Toameh   2017-10-13
Palestyńska normalizacja – z Hamasem, nie z Izraelem   Tawil   2017-10-13
“Szlachetna dzikuska” przemówiła   Arbabzadah   2017-10-12
Odkrycie Ameryki zawdzięczamy islamowi i muzułmanom   Spencer   2017-10-12
Kiedy wilk pilnuje owiec   Nirenstein   2017-10-11
Uwolniony w umowie o Shalita pobożny Arab palestyński, morderca, wraca (zbyt późno) do więziennej celi   Roth   2017-10-10
Mowa obronna na rzecz kurdyjskiej niepodległości    Dershowitz   2017-10-09
Żydowskie matki i palestyńscy ojcowie   Bellerose   2017-10-08
Prawdziwe znaczenie “Nigdy więcej”   Rosenthal   2017-10-07
Mohammad Bakri, wróg Palestyńczyków   Yemini   2017-10-06
Walczymy z radykałami, nie z muzułmanami   Bauer   2017-10-05
Muzułmańscy reformatorzy potrzebują ochrony policyjnej   Meotti   2017-10-04
Najbardziej orwellowska instytucja świata   Koraszewski   2017-10-03
Islamskie reguły w duńskich szkołach   Bergman   2017-10-03
Demokratyczny Kurdystan zainspiruje wolność na Bliskim Wschodzie   Boteach   2017-10-01
Phyllis Chesler na wojnie z “fałszywymi feministkami” z lewicy   Landes   2017-09-30
A jednak moja żona niczego nie złamała   Koraszewski   2017-09-29
Narody Zjednoczone żądają powrotu do status quo   Koraszewski   2017-09-27
Islamiści odpowiedzialni za kryzys uchodźców Rohingya   Habib   2017-09-26
Lekcje dla Zachodu: Uwięzieni z powodu wiary   Rafizadeh   2017-09-25
Big Pharma i inne teorie spiskowe   Koraszewski   2017-09-25
Jak alarmistyczna retoryka wypacza politykę klimatyczną   Lomborg   2017-09-22
Masowe prześladowania chrześcijan i Kurdów przez Turcję   Bulut   2017-09-22
Argument przeciwko otwartym granicom i liberalna nieposkromiona pycha   Sixsmith   2017-09-21
Nazywanie Izraela państwem “białej supremacji” utrwala zachodni antysemityzm   Frantzman   2017-09-21
Testament palestyńskiego nożownika, Katiby Zahrana     2017-09-19
Czy huragan Irma był karą boską?     2017-09-18
Kulisy Porozumienia z Oslo   Carmon   2017-09-15
W poszukiwaniu merytorycznej bezstronności   Koraszewski   2017-09-14
Students for Justice in Palestine wrzucają syjonistów do jednego worka z faszystami i zwolennikami białej supremacji, i wzywają do przemocy   Coyne   2017-09-14
Centryzm: manifest umiarkowania   Winegard   2017-09-13
Oszczerstwo o eksmitowaniu Palestyńczyków z Jerozolimy szerzy się jak ogień na prerii   Julius   2017-09-12
Prawdziwy nauczyciel Chameneiego - Chomeini czy Kim?   Taheri   2017-09-11
Socjalizm głupców, czyli o lewicowym antysemityzmie   Koraszewski   2017-09-10
Patrząc na Afrykę oczyma Ryszarda Kapuścińskiego   Koraszewski   2017-09-08
Chrześcijanie, którzy kochają zbrodniarzy   MacEoin   2017-09-08

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk