Prawda

Sobota, 17 sierpnia 2019 - 15:05

« Poprzedni Następny »


Małorolny agent wpływu


Andrzej Koraszewski 2016-08-18

Mój wydawca, czyli Dariusz Jamrozowicz, dyrektor wydawnictwa „Błękitna kropka”.
Mój wydawca, czyli Dariusz Jamrozowicz, dyrektor wydawnictwa „Błękitna kropka”.

Dowiedziałem się z Internetu, że jestem izraelskim agentem wpływu. Ucieszyłem się, bo jestem posiadaczem pięciu hektarów ziemi, czyli podpadam pod kategorię małorolnych, a o małorolnych agentach wpływu jeszcze nie słyszałem. Niedawno starłem się z przyjacielem w sprawie, o którą ścieram się często z nieprzyjaciółmi, czyli o prawo państwa Izrael do obrony życia mieszkańców państwa Izrael. Teoretycznie ścieraliśmy się o proporcjonalność, czyli mój przyjaciel poświęcił się refleksji nad fundamentalnym pytaniem, dlaczego podczas zbrojnych starć ginie więcej mieszkańców Gazy niż mieszkańców Izraela?

Ta bijąca w oczy niesprawiedliwość może być spowodowana faktem, że jest to starcie cywilizacji śmierci z cywilizacją życia. Oczywiście i cywilizacja życia, i cywilizacja śmierci są tu definiowane w sposób rażąco odmienny niż w literaturze katolickiej, ale też w tym przypadku odnoszą się z jednej strony do islamu, a z drugiej do niewiernych osadników, głównie wyznania mojżeszowego, na ziemiach wyzwolonych spod tureckiego jarzma.


Osadnicy to zbiegowie z wszystkich możliwych krajów Europy, obu Ameryk, Azji i Afryki, a nawet Australii, którzy nie okazując wdzięczności, porzucili gościnne kraje (gdzie często mieszkali od setek a nawet tysięcy lat) i wtargnęli na muzułmańskie ziemie pod pretekstem przyzwolenia społeczności międzynarodowej i wykupu ziem od ich tureckich i arabskich właścicieli oraz (ku zgorszeniu byłych gospodarzy) przywołując argument, że jest to ziemia, z której ich niegdyś przemocą wygnano.           


Fanatyczna odmiana wiary muzułmańskiej może być zasadnie nazywana „cywilizacją śmierci” gdyż głosi hasło: „wy kochacie życie, my kochamy śmierć”. To hasło, zdaniem niektórych analityków, może być pewną przeszkodą na drodze do reform ekonomicznych i społecznych, jak również do pokoju z niemuzułmańskimi sąsiadami, a osobliwie z Żydami, którzy zgodnie z koranicznymi dogmatami uznawani są za niemuzułmanów do szóstej potęgi.


Mówienie o kulturze izraelskiej, że jest „cywilizacją życia”, też wymaga pewnego uściślenia, jako że uciekając z krajów, które ich z taką życzliwością gościły, Żydzi postanowili przejąć sprawy w swoje ręce i bronić swojego życia samodzielnie, zamiast polegać na gwarancjach ochrony ich życia, czy to jako dhimmi w krajach islamu, czy to jako napiętnowani niewierni (zabójcy boga, truciciele studni, mordercy dzieci i ludzie paskudni pod każdym innym względem) w krajach chrześcijańskich. Ta cywilizacja życia ma hasło „chcemy żyć i zrobimy co w naszej mocy, żeby nam w tym nie przeszkadzano”. Tak rozumiana „cywilizacja życia” sprzyja wszelkiego rodzaju start-upom, co jest nową nazwą zachowań związanych z przekonaniem, że poleganie na zaradności i pomysłowości może bardziej ułatwiać życie niż ustawiczne poszukiwanie winnego i dążenie do zabicia go w oczekiwaniu, że dobry Bóg wynagrodzi nasze dzieło na ziemskim padole, zamieniając wszystkie nasze nieszczęścia w pasmo sukcesów, co będzie niewartym wspomnienia szczegółem w obliczu nagrody, jaką Stwórca szykuje dla nas po śmierci, a której absolutnym ukoronowaniem będzie możliwość wiecznego spółkowania z dziewicami, amen.


Sam się nawet zastanawiałem jak właściwie zostałem małorolnym agentem wpływu, ale wojujący z pojęciem wolnej woli (inny) przyjaciel przekonał mnie, że chociaż zgadzamy się, że żadnej opatrzności nie ma i nigdy nie było, to jednak wszystko jest zdeterminowane. Wolnej woli nie ma w nas ani za grosz i w tym co robimy w gruncie rzeczy nie ma ani naszej zasługi, ani naszej winy. Będąc nieskończenie dumny z mojej niezmierzonej pokory trochę się tym zmartwiłem, ale jako stoik pogodziłem się z losem i przestałem się doszukiwać.


Z jakiegoś powodu jestem jednak zdeterminowany, żeby czasem otworzyć usta, a dokładniej zabrać głos na piśmie, bo odczuwam taką potrzebę. Kiedy słyszę, że Rosenkranz zgwałcił sąsiadkę i udusił jej troje dzieci, próbuję ustalić, co w tej sprawie wiadomo i kiedy moje wysiłki nie przynoszą zadawalających rezultatów, zgłaszam zdanie odrębne, informując, że w świetle braku dowodów na niecne zachowania Rosenkranza, do chwili otrzymania takich dowodów będę uważał, że te twierdzenia to raczej pomówienie. Okazuje się, że jest to klasyczne zachowanie agenta wpływu, a standardowa odpowiedź brzmi: „Chcesz pan powiedzieć, że Rosenkranz nie ma żadnych wad?”    


Wstyd się przyznać, ale my się z Rosenkranzem w zasadzie nie znamy i posiadam ograniczoną znajomość wad Rosenkranza, co w żaden sposób nie wyklucza tego, że on takowe posiada. Moje zainteresowanie ogranicza się do głoszących informację, że Rosenkranz zgwałcił sąsiadkę i udusił jej troje dzieci. Mam potrzebę dowiedzenia się, dlaczego oni są tak silnie zdeterminowani, żeby przekazywać światu wiadomość cokolwiek niepotwierdzoną.


I za to panu płacą? – dziwi się inny człowiek również podejrzewający, że jestem małorolnym agentem wpływu, chociaż ujmuje to inaczej. Jeśli mój przyjaciel (ten od braku wolnej woli) ma rację, to oni nie są temu winni, bo są tak zdeterminowani przez niezliczoną ilość przypadkowych zdarzeń, które tak właśnie, a nie inaczej ukształtowały ich umysły.


Zirytowany trochę ich determinacją ignorowania faktów (lub ich braku) byłem tak zdeterminowany, że w końcu napisałem książkę, pod tytułem Wszystkie winy Izraela, w której próbowałem powiedzieć, że obwinianie Izraela za grzechy, których nie popełnił, może być konsekwencją długiego przyzwyczajenia (lub jak kto woli uwarunkowanej kulturowo determinacji). Natychmiast dowiedziałem się, że napisałem książkę, w której bezpodstawnie sugeruję, jakoby Izrael był bez winy. Była to jednak marginalna recenzja marginalnego recenzenta. A ja, jako małorolny agent wpływu oczekiwałem więcej. Poszukując dalszych recenzji na czwartej stronie informacji o tym, gdzie moją książkę można kupić, dotarłem do informacji o „wszystkich winach Izraela” i natychmiast zamówiłem jedno. Przysłali przez kuriera białe, chociaż ja wolę czerwone, ale (jako że nikt nie jest doskonały) musiałem coś pomylić. Wypiwszy wszystkie wino z butelki zapadłem w zadumę, a jest o czym myśleć. (Wino okazało się być nie z ziem okupowanych, a z centralnego Izraela, co niczego nie zmienia. bo jak donosi korespondentka Polskiej Agencji Prasowej, Ala Qandil, "Palestyna musi być wolna, cała Palestyna" i wszyscy, nie tylko w PAP-ie, wiemy, co znaczy wolna i co znaczy cała.)  


Jako małorolny agent wpływu wpływam za mało, a chciałbym odrobinę więcej. Zapyta ktoś – dlaczego – jeśli mi nawet za to nie płacą? I tu powraca sprawa determinacji lub jak kto woli zdeterminowania przez zdarzenia uświadomione i nieuświadomione. Z uświadomionych, to pamiętam jak babka koło dziesiątego roku życia zwróciła się do mnie gniewnie, żebym zdjął w domu czapkę, bo nie jestem Żydem, a ojciec upomniał ją jeszcze gniewniej z nieznanego mi wówczas powodu. Ten powód docierał do mnie powoli i okazał się rozróżnieniem między prowadzącym do humanizmu patriotyzmem, a prowadzącym do morderczego zbydlęcenia nacjonalizmem. Determinowali mnie do rozpoznawania tych dwóch różnych zjawisk rodzice, a potem nauczyciele, wśród których była pani Baranowska, opowiadająca w szkole o pogromie w Kielcach, pan Dulczewski, opowiadający o przedwojennym antysemityzmie, „Po prostu”, które było w domu od pierwszego numeru, na studiach Kotarbiński (osobiście i jako legenda), a potem to już się sam z jakiegoś powodu coraz gorzej determinowałem, coraz silniej podejrzewając, że opowiadanie o gwałcie i mordach Rosenkranza może być szkodliwe dla zdrowia psychicznego opowiadającego, zaraźliwe i zabójcze jako zjawisko społeczne.


Pisząc o wszystkich winach Izraela, nie pisałem o Izraelu, ale raczej o sąsiadach bliższych i dalszych, o nas, nieŻydach, cierpiących z powodu nawrotów uporczywych teorii spiskowych na temat Rosenkranza i jego win, powodujących nasze wszystkie nieszczęścia. Spotykając hasło Die Juden sind unser Unglück wypowiadane w moim ojczystym języku reaguję odruchowo, niezależnie czy widzę je w prorządowej „Do Rzeczy”, czy w innej niedorzeczy.     


Tak to zostałem małorolnym agentem wpływu, zmartwionym, że wpływam cokolwiek za mało. Moją książkę czytało wielu znakomitych znawców, tych podzielających fatalną opinię o Rosentkanzu i tych, którzy tylko martwią się zakłóconymi proporcjami, bo odczuwają głębokie współczucie dla Palestyńczyków, ale chyba tylko tych, którzy zajmują się zabijaniem Żydów, bo tych, którzy wykazują zainteresowanie cywilizacją życia, wydają się być zdeterminowani omijać szerokim łukiem.


Wpadł do Dobrzynia mój wydawca (patrz zdjęcie na początku tekstu) troszkę zmartwiony, że z tą sprzedażą nie idzie najlepiej i że recenzenci nie piszą ani dobrze, ani źle, a jego zdaniem powinni.


Ja się z nim nawet zgadzam, ale nie mam na to wpływu, a mnie samemu własnej książki polecać nie wypada, bo ludzie pomyślą, że chcę na nich wpływać, a to nawet jeśli jest prawdą, to w żadnym razie nie należy tego ujawniać. Żaden agent wpływu do takich ambicji nie przyznaje się, a już małorolny to w ogóle.



P. S. Gdyby Państwo mimo wszystko przypadkiem byli zainteresowani, to chciałbym dodać, że zakup w wydawnictwie „Błękitna kropka” jest dla wydawnictwa bardziej korzystny niż inne, co może mieć pewien wpływ na dalsze wpływanie. A gdyby ktoś kupił i przeczytał, to może zostać agentem wpływu agenta wpływu i przekazywać swoje opinie ustnie lub pisemnie (to drugie preferowane), bo na zawodowych recenzentów spraw bliskowschodnich nie ma co dłużej czekać.                     


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Podziekowanie jasiek 2016-08-20


Notatki

Znalezionych 1351 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Chińczycy trzymają się mocno   Koraszewski   2019-08-17
Najnowszy horror ONZ: ignorowani uchodźcy chrześcijańscy   Bulut   2019-08-16
Państwo, naród, społeczeństwo   Koraszewski   2019-08-15
Zaślepienie w sprawie muzułmańskiego antysemityzmu   Julius   2019-08-15
Polowania na czarownice wymagają międzynarodowego działania   Igwe   2019-08-13
"Sprawiedliwość" jest dla lewicy antyizraelskim wytrychem. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością.     2019-08-12
Barack Obama i ludobójstwa    Isaac   2019-08-10
Słabość cywilizacji i zderzenie barbarii z barbarią   Koraszewski   2019-08-09
Demon ISIS jest w nas wszystkich     2019-08-09
Coraz groźniejszy impas między cywilizacjami   MacEoin   2019-08-07
Dlaczego Palestyńczycy zaatakowali Saudyjczyka?   Toameh   2019-08-03
Jordania podziela obawy Izraela   Koraszewski   2019-08-02
Schadenfreude i skandal w UNRWA   Blum   2019-08-01
Szczęśliwe zakończenie dramatów palestyńczyka prześladowanego za uratowanie rannych Żydów   Blum   2019-07-31
Jordania, pokój i jak niewiele się naprawdę zmieniło   Roth   2019-07-30
Demaskowanie oszukańczych organizacji praw człowieka   Gerstenfeld   2019-07-24
Biafra kiedyś i w przyszłości?   Fitzgerald   2019-07-24
W BDS nie chodzi o bojkot. Chodzi o zamianę Izraela w państwo pariasa.     2019-07-23
Kocha, lubi, szanuje   Koraszewski   2019-07-22
Pora, by Europa przebolała ”najgorszą możliwą umowę”   Coughlin   2019-07-21
Zamienianie Holocaustu w metaforę   Greenfield   2019-07-20
Tylko nie nazywaj jej palestyńską Arabką!   Flatow   2019-07-19
Trzy „nie”, które ustawiły Bliski Wschód na drodze konfliktu   Lipman   2019-07-18
USA i Iran: Co NIE jest mądrą polityką   Rafizadeh   2019-07-16
Dziesięciolecia szczucia na brytyjskich Żydów   Collier   2019-07-16
Zbadaj swoje przesądy   Koraszewski   2019-07-15
"Hamas nie boi się wyborów"   Toameh   2019-07-14
Niemcy: niektóre mowy nienawiści są ”równiejsze od innych”   Bergman   2019-07-12
Słowa Lindy Sarsour, „Jezus był Palestyńczykiem”, ignorują żydowską historię   Frantzman   2019-07-10
Niemcy, które zbroiły Saddama Husajna, mówią, że państwo kurdyjskie zaszkodzi pokojowi   Frantzman   2019-07-09
Palestyńska bieda: kto nie ma udziału w bogactwie?     2019-07-08
Afryka: alarmujący wzrost prześladowań chrześcijan   Bulut   2019-07-07
Palestyńska wojna z przedsiębiorcami   Tawil   2019-07-06
Nie potrzebujemy żadnej edukacji   Collins   2019-07-02
Czy zbliża się wielka wojna?   Koraszewski   2019-07-01
Abstrakcyjna ludzka godność   Ferus   2019-06-30
Moje świadectwo o reparacjach za niewolnictwo   Hughes   2019-06-29
Pamięć o Jazydach i Lalisz w Światowy Dzień Uchodźcy   Frantzman   2019-06-28
Bahrajn dowodzi raz jeszcze: jeśli ”pokój” nie jest etapem do zniszczenia Izraela, to palestyńscy przywódcy nie są zainteresowani     2019-06-27
Nowa kultura politycznej przemocy w Turcji   Bekdil   2019-06-23
Zły sen Arabów: absorbowanie Palestyńczyków   Toameh   2019-06-21
Podtrzymuję to, co napisałam o „Palestynie”   Chesler   2019-06-20
Zakrywanie kultury, żeby ”nie urazić”   Meotti   2019-06-18
Dlaczego geje stają po stronie kultur, które ich mordują?   Rosenthal   2019-06-17
Szanse rozmowy o prawdziwym arabsko-izraelskim pokoju na konferencji w Bahrajnie   Bryen   2019-06-16
Palestyńczyk wbija nóż i natychmiast pojawiają się usprawiedliwienia   Flatow   2019-06-15
Oczywiście Palestyńczycy nie potrafią się rządzić. Bowiem w rzeczywistości nie chcą zbudować państwa – chcą zniszczyć inne państwo     2019-06-11
(Niezbyt) ukryte manipulacje mediów   Cohen   2019-06-10
Nigdy więcej   Lewin   2019-06-10
Rezerwiści na służbie walczą o Izrael na amerykańskich kampusach uniwersyteckich   Greenfield   2019-06-09
Biały terroryzm on line: identyfikowanie potencjalnych zagrożeń   Michael Davis   2019-06-08
Problem w Niemczech jest większy niż ”jarmułka”   Tobin   2019-06-08
Świat jest dziwaczny, skoro jedynym człowiekiem, który naprawdę próbuje pomóc Palestyńczykom, jest Jared Kushner – a wszyscy inni są przeciwko     2019-06-07
Dlaczego ”New York Times” próbuje storpedować plan pokojowy Trumpa?   Dershowitz   2019-06-04
Długie życie Roberta Bernsteina   Koraszewski   2019-06-03
WHO, Francja i flirtowanie z antysemityzmem   Yemini   2019-06-02
Dlaczego Palestyńczycy są tak przeciwni „Umowie Stulecia”?   Kedar   2019-06-01
Nowa lista Hamasu ze ”zdrajcami”   Toameh   2019-05-31
Akademicka wolność dla mnie, ale nie dla ciebie   Altabef   2019-05-29
Zbrodnia wojenna!: umieszczenie karteczki w Ścianie Zachodniej   Dershowitz   2019-05-28
Socjalizm to paskudna rzecz   Koraszewski   2019-05-27
Czy powinniśmy porównywać Indie i Izrael?   Julius   2019-05-27
Dajcie pokojowi szansę!   Tsalic   2019-05-26
Jak palestyńscy przywódcy karzą pacjentów   Tawil   2019-05-25
Jaka przyszłość czeka amerykańskich Żydów   Rosenthal   2019-05-24
Imigracja, czyli jak współczuć i być mądrym   Koraszewski   2019-05-23
Iran otrzymał status państwa nuklearnego   Yigal Carmon   2019-05-22
Flirty UE z Ligą Arabską   Bergman   2019-05-19
Coraz węższy, zaściankowy pryzmat dziennikarstwa   Murray   2019-05-16
Kiedy ajatollah rozgrywa swojego  dżokera   Taheri   2019-05-15
”Pinkwashing” i Izrael: jak działać przeciwko własnym, najlepszym interesom   MacEoin   2019-05-14
Sankcje USA nałożone na mułłów działają   Rafizadeh   2019-05-11
Czyje to było zwycięstwo?   Skalski   2019-05-11
Największy zdecentralizowany pomnik pamięci na świecie   Gross   2019-05-03
Raport o naszym niewstąpieniu do Unii   Ferus   2019-05-01
Unicestwienie chrześcijańskiego życia i ludzi: gdzie jest oburzenie Zachodu?   Meotti   2019-04-30
Niemiecki rząd: antyizraelski i proirański   Frank   2019-04-28
Dajmy priorytet zapobieganiu przemocy domowej   Lomborg   2019-04-25
Wzgórza Golan i głębie hipokryzji   Mor   2019-04-24
Naród Islamu i ”społeczna sprawiedliwość” kobiet   MacEoin   2019-04-22
Cierpienia ludności Gazy   Kedar   2019-04-18
Dyplomaci w ONZ dokonują antysemickich czynów   Gerstenfeld   2019-04-16
Dlaczego Palestyńczycy uciekają z Libanu   Toameh   2019-04-14
Powodzie, mułłowie i Kopciuszek w kamaszach   Taheri   2019-04-12
“Dla jednego terrorysta…” – fragment książki   Landes   2019-04-12
Milan Kundera ostrzegał nas przed historyczną amnezją. Teraz widzimy ją znowu.   Morrison   2019-04-11
Morderstwa w Christchurch: prawdziwi współsprawcy   Milliere   2019-04-10
Zbrodnie Zachodu wobec prześladowanych mniejszości na Bliskim Wschodzie   Bergman   2019-04-09
Tysiące muzułmańskich kobiet zgwałconych, torturowanych, zabitych w syryjskich więzieniach. Gdzie są media, ONZ, grupy „praw człowieka”?   Tawil   2019-04-04
Inne porozumienie w sprawie pokoju   Toameh   2019-04-02
Wielka Brytania delegalizuje Hezbollah   Bergman   2019-04-01
Hamed Abdel-Samad o lewicy: Rasism niskich oczekiwań; Oni traktują muzułmanów jak małpy w zoo     2019-03-31
Turcja: Dziesiątki tysięcy ściganych sądownie za „obrażenie” Erdoğana   Bulut   2019-03-30
Fronda: „Brawo Polska - Wzgórza Golan nie dla Izraela!!!”   Koraszewski   2019-03-29
Podtrzymywanie palestyńskiej ”narracji”   Bergman   2019-03-28
Dla BBC nikab to „symbol buntu”   Pearson   2019-03-27
Zastraszony "New York Times" opublikował kłamstwa o ”większość Arabów usuniętych siłą z ich domów w Jaffie”     2019-03-26
To jeszcze nie apokalipsa   Jacoby   2019-03-25
Kolonialne pochodzenie sympatii do ”Żon ISIS”   Frantzman   2019-03-25
Izrael kontra jego wrogowie w Europie   Blum   2019-03-23

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk