Prawda

Poniedziałek, 19 lutego 2018 - 18:30

« Poprzedni Następny »


Liban: czyli “oszukaj i niczego nie zmieniaj”


Amir Taheri 2017-12-04

Przywódca Hezbollahu, Hassan Nasrallah (po prawej) spotyka się z ówczesnym irańskim prezydentem Mahmoudem Ahmadineżadem podczas wizyty Ahmadineżada w Libanie 14 października 2010 r. (Zdjęcie: Hezbollah Media Office via Getty Images)
Przywódca Hezbollahu, Hassan Nasrallah (po prawej) spotyka się z ówczesnym irańskim prezydentem Mahmoudem Ahmadineżadem podczas wizyty Ahmadineżada w Libanie 14 października 2010 r. (Zdjęcie: Hezbollah Media Office via Getty Images)

Liga Arabska zwołuje nadzwyczajne spotkanie w sprawie Libanu. Francja i Stany Zjednoczone zgadzają się współpracować, by powstrzymać libański Hezbollah. Rosja mówi o poparciu dla kompromisu. Rząd Iranu oficjalnie zaprasza wszystkich, by „połączyli dyplomatyczne wysiłki”, podczas gdy nieoficjalnie straszy ogniem piekielnym za wszystkie próby ograniczenia Hezbollahu.  

Te niedawne nagłówki prasowe o Bliskim Wschodzie przypominają mi Przygody słynnego Emira Arsalana", popularnej łotrzykowskiej powieści perskiej z XIX wieku.


W pewnym momencie, tytułowy bohater, szukając na świecie wielkiej piękności, Farroch-Laka, która może być tylko fantazją, czuje się, jakby jego życie było nieustanną powtórką dokładnie tych samych zdarzeń i obrazów.


Powieść zawiera metaforę teorii Pitagorasa o wiecznym powtarzaniu się, według której, cokolwiek zdarzy się, już zdarzyło się wiele razy w przeszłości.


W wypadku Hezbollahu to “wieczne powtarzanie się” zaczęło się w momencie jego narodzin w 1982 r., kiedy irański ambasador w Damaszku, ajatollah Ali-Akbar Mohtaszami, poinformował swoich panów w Teheranie, że stworzył “strukturę”, by wyprzeć sieć zbrojnych Palestyńczyków, lojalnych wobec Jasera Arafata, którzy do czasu militarnej interwencji Izraela zamienili części południowego Libanu w "Fatahland".


W owym czasie zarówno Iran, jak Izrael byli szczęśliwi widząc koniec bojówkarzy Arafata. Izrael traktował ich bliską obecność jako zagrożenie, podczas gdy Teheran chciał zniszczenia OWP z powodu poparcia Arafata dla Saddama Husseina w jego wojnie przeciwko Iranowi.  


Wkrótce jednak stało się jasne, że Teheran zamierzał użyć tej nowej gałęzi Hezbollahu jako konia trojańskiego, by zamienić Liban w satrapię we wszystkim poza nazwą. Ten plan zgorszył i przestraszył wielu w Libanie, włącznie z generałem Michelem Aounem, który wyłonił się jako orędownik kampanii przeciwko stworzeniu paralelnej armii w Libanie.


Obietnica rozwiązania zbrojnego skrzydła Hezbollahu stała się głównym punktem w tajnych negocjacjach między rządem ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego a administracją Reagana prowadzonych w Waszyngtonie w latach 1985-86.


Jednak osiem lat później Teheran próbował wcisnąć ten sam kit nowej administracji prezydenta Billa Clintona. 


W trwającym 180 minut spotkaniu w Damaszku w 1993 r. sekretarz stanu Clintona, Warren Christopher, zawarł układ z ówczesnym syryjskim prezydentem Hafezem Assadem, który zapewnił go, że Teheran także się na to zgodził.


Ten domniemany “układ”, który Christopher sprzedał Izraelczykom jako wielkie osiągnięcie, przekonał izraelskich przywódców, by nie podejmowali akcji militarnej przeciwko Hezbollahowi.


Jednak ten wychwalany “układ” wkrótce okazał się nic nieznaczący, bo Hezbollah nadal prowadził ataki przeciwko libańskim sojusznikom Izraela, a równocześnie brał coraz więcej zachodnich zakładników na rozkaz z Teheranu.  


Trzy lata później Christopher był z ponownie w Damaszku z żądaniem, by Assad dał poprzedni “układ” na piśmie w zamian za zakończenie przez Izrael “Operacji Grona Gniewu” bez zniszczenia zbrojnych struktur Hezbollahu.


Tym razem w farsę włączyli się inni aktorzy.


Rosyjski minister spraw zagranicznych, Jewgienij Primakow, wytrawny ekspert Bliskiego
Wschodu, rozpoczął dyplomację wahadłową, by uratować Hezbollah przed zniszczeniem w zamian za obietnicę rozwiązania jego jednostek zbrojnych.


Francja posunęła się dalej, zapraszając ówczesnego ministra spraw zagranicznych Iranu, Ali-Akbara Velajatiego do Paryża, gdzie podpisał umowę z francuskim ministrem spraw zagranicznych, Hervé de Charrette, gwarantującą dalsze istnienie Hezbollahu w zamian za oddanie przez niego broni.


Taktyka, którą posługiwał  się Teheran, znana jest w dyplomacji jako “oszukaj i niczego nie zmieniaj”: kiedy jesteś przyparty do muru, podpisujesz wszystko, czego chcą twoi przeciwnicy. A ponieważ twoi przeciwnicy nie mają tego samego zakresu uwagi, co ty, wkrótce zapomną, co podpisali. Wtedy możesz ponowić swoje krętactwa aż do następnego kryzysu.


Przez ostatnie trzydzieści lat ta taktyka kilkakrotnie uratowała Hezbollah.


Jedynym ustępstwem, jakie od 2006 r. uczynił Teheran, jest to, że nie używa Hezbollahu do atakowania Izraela. Może to być dlatego, że Teheran rozumie, że może nie udać się oszukanie Izraelczyków po raz piąty i że następna runda może zmusić Izrael do zignorowania „dyplomatycznych inicjatyw” i „rezolucji” ONZ i pójść na całego przez usunięcie Hezbollahu z tego równania.


Teheran używa Hezbollahu na innych teatrach, włącznie z Irakiem, Syrią i Jemenem, jako część strategii zdominowania państw arabskich, już osłabionych przez wojnę domową i/lub zagraniczną interwencję.


"Walczymy z daleka od naszych granic, żebyśmy nie musieli walczyć wzdłuż nich” – mówi generał Pour-Dastan, który do zeszłego miesiąca był dowódcą irańskich sił naziemnych.


Hezbollah może nie być najostrzejszym nożem w szufladzie Teheranu, ale z pewnością jest elementem niestabilności w regionie. Dla Iranu jest to niezbyt kosztowna strategia, wymagająca tylko około 800 milionów dolarów rocznie, według analizy irańskiego budżetu.  


Główną ofiarą Hezbollahu pozostaje Liban, kraj, który już stoi nierządem, ponieważ jego państwowe instytucje są raczej gabinetem cieni, a rzeczywistą władzę ma Hezbollah.


Wkrótce zobaczymy, czy „oszukaj i niczego nie zmieniaj” raz jeszcze spowoduje, że zwiedzione kraje arabskie i zachodnie powstrzymają się od sensownego działania na rzecz przywrócenia władzy państwu libańskiemu.


Aby Liban mógł odzyskać godność jako narodowe państwo, Hezbollah musi zostać normalną partią polityczną, nie zaś zbrojną grupą w stylu mafii, szantażującą naród w imieniu zagranicznych mocodawców.


Wielu uczonych muzułmańskich wymienia brak silnych struktur państwowych jako główną przyczynę historycznej słabości islamskich narodów i ich zdominowania przez zachodnie mocarstwa od XIX w.


W 1883 r. Dżamaleddin Assadabadi, znany Arabom jako al-Afgani, wygłosił wykład na Sorbonie w Paryżu, w którym twierdził, że narody muzułmańskie pozostaną słabe i narażone tak długo, jak długo ich struktury państwowe nie będą mogły sprawować władzy wobec niepaństwowych sił, kontrolowanych przez grupy interesu lub zagraniczne mocarstwa.


Lebanon: Is Cheat and Retreat Back on the Menu?

Gatestone Institute, 26 listopada 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Amir Taheri

Pochodzący z Iranu dziennikarz amerykański, znany publicysta, którego artykuły publikowane są często w ”International Herald Tribune”, ”New York Times”, ”Washington Post”, komentuje w CNN, wielokrotnie  przeprowadzał wywiady z głowami państw (Nixon, Frod, Clinton, Gorbaczow, Sadat, Kohl i inni)  jest również  prezesem Gatestone Institute).


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Słabość jest siłą. MEF 2017-12-04


Notatki

Znalezionych 971 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Każdy naród powinien uchwalić prawa przeciwko fatwom   Nasreen   2018-02-19
Potworności, o których nikt nie mówi   Toameh   2018-02-19
Kryzys humanitarny w Gazie   Adam   2018-02-18
Irańska “Opowieść podręcznej” i etnocentryzm #MeToo   Frantzman   2018-02-17
Długi spacer z cudzymi myślami   Koraszewski   2018-02-16
Czy afrykańscy migranci powinni dostać pozwolenie na pozostanie w Izraelu?   Rosenthal   2018-02-16
Oświecenie: Rozum jest niezbywalny    Pinker   2018-02-15
Mroczny sekret dwulicowych akademików   Meotti   2018-02-13
Libańczycy zapłacą za grzech pierworodny Arabów   Maroun   2018-02-12
Polska, Izrael i Holocaust   Tsalic   2018-02-11
Jak nie upamiętniać Holocaustu   Rosenthal   2018-02-09
Holenderscy łowcy Żydów, którzy udzielili olbrzymiej pomocy nazistom   Gerstenfeld   2018-02-07
Niedobrze mi się robi na widok hidżabu, prawa szariatu, policji szariatu   Rafizadeh   2018-02-04
Co trzeba wiedzieć o obecnym trudnym położeniu Izraela    Flatow   2018-02-03
Konflikt arabsko-izraelski – dlaczego nie ma pokoju?   Kemp   2018-02-02
Zapomniani więźniowie sumienia   Koraszewski   2018-02-01
Prawa człowieka są uniwersalne, Amnesty. Także prawa Żydów   Nawaz   2018-02-01
Czy Oxfam popiera terror?    Clarfield   2018-01-28
Czy Trump zakończy problem palestyńskich uchodźców?   Rosenthal   2018-01-27
Tsunami w świecie arabskim   Kedar   2018-01-26
Muzułmańskie prześladowania chrześcijan: “Wyznawcy krzyża, zabijemy was wszystkich”   Ibrahim   2018-01-25
Urojenie dwóch państw jest największą przeszkodą dla pokoju    i Bruce Abramson   2018-01-24
W Gazie kolejna niewidzialna rakieta, która “spadła za blisko” i zniszczyła dom palestyńskich Arabów   Roth   2018-01-23
Takiej wody nie piłem jak żyję…   Koraszewski   2018-01-22
Korzenie BDS są zanurzone w antysemityzmie   Marquardt-Bigman   2018-01-22
Przestańcie “rozumieć” Palestyńczyków    Yemini   2018-01-19
Jak @UNRWA łamie najbardziej podstawową regułę NGO: "Nie czyń szkody"     2018-01-16
Czy wolno krytykować Unię Europejską?   Koraszewski   2018-01-15
Dlaczego Trump zdobywa poparcie na syjonistycznej lewicy?   Maroun   2018-01-15
Religia, kultura, mentalność i wartości   Koraszewski   2018-01-13
Arabski św. Mikołaj rozdaje granaty i bomby   Saif   2018-01-13
Arabski apartheid uderza w Palestyńczyków   Toameh   2018-01-12
Jak zakończyć finansowanie ONZ   Bolton   2018-01-08
Palestyńczycy: gdzie oni się podziali?   Bryen   2018-01-07
Myślenie stadne versus myślenie zbiorowe   Koraszewski   2018-01-06
Tolerancja Europy wobec terrorystów   Greenfield   2018-01-06
Kto jest najbardziej purytański?   Meotti   2018-01-05
Irańczycy przeciwko irańskiemu reżimowi      2018-01-03
Arabscy autorzy o kurdyjskim referendum     2018-01-02
Czego chcą Palestyńczycy? Widziane z Malezji   Lau   2017-12-31
Islamistyczne reżimy przejmują UNESCO   Meotti   2017-12-28
Wielka Brytania: Perwersja sprawiedliwości   Khan   2017-12-26
„Arabska ulica” wybucha w Europie   Murray   2017-12-23
Do czego wzywa imam w New Jersey?     2017-12-22
Nowy, irański porządek świata     2017-12-21
“Wdowy ISIS” i mit o niewinnych kobietach dżihadystkach   Frantzman   2017-12-20
Reakcje w Iranie na oświadczenie Trumpa     2017-12-19
Wielki palestyński szantaż. Czy Arabowie mają dość?   Tawil   2017-12-18
Erdogan: Nie ma umiarkowanego islamu   Bekdil   2017-12-17
Europa znowu walczy o pokój   Koraszewski   2017-12-16
Przestępstwo: Spacerowanie będąc Żydem   Flatow   2017-12-15
Czy kobiety rzeczywiście są ofiarami? Cztery kobiety dorzucają swoje zdanie      2017-12-15
Dla młodzieży priorytetem jest rolnictwo   Lomborg   2017-12-14
Postęp i historia idąca zygzakiem   Taheri   2017-12-14
Niebezpieczna nuklearna „dyplomacja” Rosji   Ghoshal   2017-12-12
Wiadomość z ostatniej chwili: Jerozolima nie jest w ogniu!   Tawil   2017-12-12
Gdyby Izrael był normalnym krajem   Gerstman   2017-12-11
Dlaczego Trump ma rację uznając, że Jerozolima jest stolicą Izraela?   Dershowitz   2017-12-10
Ci, którzy oddali życie za przekonania   Koraszewski   2017-12-09
Czy Donald Trump podważył watykański paradygmat?   Koraszewski   2017-12-08
Czy “Guardian” zawsze musi kłamać?   White   2017-12-07
Afryka: droga naprzód   Charai   2017-12-06
Dżihadystyczny terror nie potrzebuje wymówek   Yemini   2017-12-06
Barbie w hidżabie: użyteczni idioci kulturowego dżihadu   Bergman   2017-12-05
Liban: czyli “oszukaj i niczego nie zmieniaj”   Taheri   2017-12-04
Kiedy stworzono "naród palestyński"? Google ma odpowiedź   Grumberg   2017-12-03
Jak dziesięciu (durnych) demokratycznych członków Kongresu zachęca do posługiwania się dziećmi-terrorystami   Dershowitz   2017-11-29
Masowy morderca Charles Manson i masowa morderczyni Ahlam Tamimi: kto jest większym potworem?   Roth   2017-11-28
Chomsky i mit natychmiastowej ekspertyzy   Frantzman   2017-11-27
Niemożliwa umowa stulecia   Begin   2017-11-27
Rzeczywistym wrogiem Izraela jest Rosja   Linn   2017-11-26
Cywilizacja zniszczona przez obojętność Zachodu?   Meotti   2017-11-25
Hipokryzja odwołań i bojkotów   Yemini   2017-11-24
Czego uczą w islamskich szkołach i w meczetach na Zachodzie?   Bulut   2017-11-23
Zmowa Europy z Palestyńczykami w zawłaszczaniu ziemi   Blum   2017-11-22
Wróg otwiera bramę     2017-11-21
Dymią kominy, dym nad Dąbrową…   Koraszewski   2017-11-20
Kanarek w kopalni   Lewin   2017-11-20
Zachować żydowskie państwo   Rosenthal   2017-11-19
Kto płaci Palestyńczykom rzucającym kamienie!   Flatow   2017-11-18
Liban: długi lament nad narodem z lewego łoża   Maroun   2017-11-17
Jak Iran próbował zamienić państwa arabskie w widma   Taheri   2017-11-16
Czy wielokulturowość jest utopią?   Koraszewski   2017-11-15
Amerykański plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu?   Tawil   2017-11-15
Dawa: sianie nasion nienawiści   Bergman   2017-11-14
Ignorujemy islamizm na własną zgubę   Maroun   2017-11-13
Problemem nie jest to, co dzieje się pod szkołami UNRWA   Bedein   2017-11-12
Tunele terroru i obrzucanie się błotem   Collins   2017-11-11
Cztery dekady irańskiej nienawiści     2017-11-10
Każdy naród ma swoją “Nakbę”   Yemini   2017-11-09
Niespodzianka! Badanie wykazuje, że islamski terroryzm jest islamski   Bergman   2017-11-08
Rewolucyjny romantyzm wiecznie żywy   Koraszewski   2017-11-07
Dlaczego jesteśmy w Nigrze?   Bryen   2017-11-07
Stalinowskie czystki Erdogana w Turcji   Meotti   2017-11-06
Milicje a palestyńskie “pojednanie”   Toameh   2017-11-04
Kryzys uchodźców Rohingja: rola islamistycznych terrorystów   Franklin   2017-11-03
Demistyfikacja Deklaracji Balfoura   Tsalic   2017-11-02
Dlaczego tak wielu twierdzi, że Iran stosuje się do porozumienia, skoro dowody pokazują, że tego nie robi?   Dershowitz   2017-11-01
Wielkie manewry na globalnej scenie   Koraszewski   2017-10-31
Europa: dziennikarze przeciwko wolności słowa   Bergman   2017-10-31

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk