Prawda

Środa, 13 grudnia 2017 - 23:33

« Poprzedni Następny »


Liban: czyli “oszukaj i niczego nie zmieniaj”


Amir Taheri 2017-12-04

Przywódca Hezbollahu, Hassan Nasrallah (po prawej) spotyka się z ówczesnym irańskim prezydentem Mahmoudem Ahmadineżadem podczas wizyty Ahmadineżada w Libanie 14 października 2010 r. (Zdjęcie: Hezbollah Media Office via Getty Images)
Przywódca Hezbollahu, Hassan Nasrallah (po prawej) spotyka się z ówczesnym irańskim prezydentem Mahmoudem Ahmadineżadem podczas wizyty Ahmadineżada w Libanie 14 października 2010 r. (Zdjęcie: Hezbollah Media Office via Getty Images)

Liga Arabska zwołuje nadzwyczajne spotkanie w sprawie Libanu. Francja i Stany Zjednoczone zgadzają się współpracować, by powstrzymać libański Hezbollah. Rosja mówi o poparciu dla kompromisu. Rząd Iranu oficjalnie zaprasza wszystkich, by „połączyli dyplomatyczne wysiłki”, podczas gdy nieoficjalnie straszy ogniem piekielnym za wszystkie próby ograniczenia Hezbollahu.  

Te niedawne nagłówki prasowe o Bliskim Wschodzie przypominają mi Przygody słynnego Emira Arsalana", popularnej łotrzykowskiej powieści perskiej z XIX wieku.


W pewnym momencie, tytułowy bohater, szukając na świecie wielkiej piękności, Farroch-Laka, która może być tylko fantazją, czuje się, jakby jego życie było nieustanną powtórką dokładnie tych samych zdarzeń i obrazów.


Powieść zawiera metaforę teorii Pitagorasa o wiecznym powtarzaniu się, według której, cokolwiek zdarzy się, już zdarzyło się wiele razy w przeszłości.


W wypadku Hezbollahu to “wieczne powtarzanie się” zaczęło się w momencie jego narodzin w 1982 r., kiedy irański ambasador w Damaszku, ajatollah Ali-Akbar Mohtaszami, poinformował swoich panów w Teheranie, że stworzył “strukturę”, by wyprzeć sieć zbrojnych Palestyńczyków, lojalnych wobec Jasera Arafata, którzy do czasu militarnej interwencji Izraela zamienili części południowego Libanu w "Fatahland".


W owym czasie zarówno Iran, jak Izrael byli szczęśliwi widząc koniec bojówkarzy Arafata. Izrael traktował ich bliską obecność jako zagrożenie, podczas gdy Teheran chciał zniszczenia OWP z powodu poparcia Arafata dla Saddama Husseina w jego wojnie przeciwko Iranowi.  


Wkrótce jednak stało się jasne, że Teheran zamierzał użyć tej nowej gałęzi Hezbollahu jako konia trojańskiego, by zamienić Liban w satrapię we wszystkim poza nazwą. Ten plan zgorszył i przestraszył wielu w Libanie, włącznie z generałem Michelem Aounem, który wyłonił się jako orędownik kampanii przeciwko stworzeniu paralelnej armii w Libanie.


Obietnica rozwiązania zbrojnego skrzydła Hezbollahu stała się głównym punktem w tajnych negocjacjach między rządem ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego a administracją Reagana prowadzonych w Waszyngtonie w latach 1985-86.


Jednak osiem lat później Teheran próbował wcisnąć ten sam kit nowej administracji prezydenta Billa Clintona. 


W trwającym 180 minut spotkaniu w Damaszku w 1993 r. sekretarz stanu Clintona, Warren Christopher, zawarł układ z ówczesnym syryjskim prezydentem Hafezem Assadem, który zapewnił go, że Teheran także się na to zgodził.


Ten domniemany “układ”, który Christopher sprzedał Izraelczykom jako wielkie osiągnięcie, przekonał izraelskich przywódców, by nie podejmowali akcji militarnej przeciwko Hezbollahowi.


Jednak ten wychwalany “układ” wkrótce okazał się nic nieznaczący, bo Hezbollah nadal prowadził ataki przeciwko libańskim sojusznikom Izraela, a równocześnie brał coraz więcej zachodnich zakładników na rozkaz z Teheranu.  


Trzy lata później Christopher był z ponownie w Damaszku z żądaniem, by Assad dał poprzedni “układ” na piśmie w zamian za zakończenie przez Izrael “Operacji Grona Gniewu” bez zniszczenia zbrojnych struktur Hezbollahu.


Tym razem w farsę włączyli się inni aktorzy.


Rosyjski minister spraw zagranicznych, Jewgienij Primakow, wytrawny ekspert Bliskiego
Wschodu, rozpoczął dyplomację wahadłową, by uratować Hezbollah przed zniszczeniem w zamian za obietnicę rozwiązania jego jednostek zbrojnych.


Francja posunęła się dalej, zapraszając ówczesnego ministra spraw zagranicznych Iranu, Ali-Akbara Velajatiego do Paryża, gdzie podpisał umowę z francuskim ministrem spraw zagranicznych, Hervé de Charrette, gwarantującą dalsze istnienie Hezbollahu w zamian za oddanie przez niego broni.


Taktyka, którą posługiwał  się Teheran, znana jest w dyplomacji jako “oszukaj i niczego nie zmieniaj”: kiedy jesteś przyparty do muru, podpisujesz wszystko, czego chcą twoi przeciwnicy. A ponieważ twoi przeciwnicy nie mają tego samego zakresu uwagi, co ty, wkrótce zapomną, co podpisali. Wtedy możesz ponowić swoje krętactwa aż do następnego kryzysu.


Przez ostatnie trzydzieści lat ta taktyka kilkakrotnie uratowała Hezbollah.


Jedynym ustępstwem, jakie od 2006 r. uczynił Teheran, jest to, że nie używa Hezbollahu do atakowania Izraela. Może to być dlatego, że Teheran rozumie, że może nie udać się oszukanie Izraelczyków po raz piąty i że następna runda może zmusić Izrael do zignorowania „dyplomatycznych inicjatyw” i „rezolucji” ONZ i pójść na całego przez usunięcie Hezbollahu z tego równania.


Teheran używa Hezbollahu na innych teatrach, włącznie z Irakiem, Syrią i Jemenem, jako część strategii zdominowania państw arabskich, już osłabionych przez wojnę domową i/lub zagraniczną interwencję.


"Walczymy z daleka od naszych granic, żebyśmy nie musieli walczyć wzdłuż nich” – mówi generał Pour-Dastan, który do zeszłego miesiąca był dowódcą irańskich sił naziemnych.


Hezbollah może nie być najostrzejszym nożem w szufladzie Teheranu, ale z pewnością jest elementem niestabilności w regionie. Dla Iranu jest to niezbyt kosztowna strategia, wymagająca tylko około 800 milionów dolarów rocznie, według analizy irańskiego budżetu.  


Główną ofiarą Hezbollahu pozostaje Liban, kraj, który już stoi nierządem, ponieważ jego państwowe instytucje są raczej gabinetem cieni, a rzeczywistą władzę ma Hezbollah.


Wkrótce zobaczymy, czy „oszukaj i niczego nie zmieniaj” raz jeszcze spowoduje, że zwiedzione kraje arabskie i zachodnie powstrzymają się od sensownego działania na rzecz przywrócenia władzy państwu libańskiemu.


Aby Liban mógł odzyskać godność jako narodowe państwo, Hezbollah musi zostać normalną partią polityczną, nie zaś zbrojną grupą w stylu mafii, szantażującą naród w imieniu zagranicznych mocodawców.


Wielu uczonych muzułmańskich wymienia brak silnych struktur państwowych jako główną przyczynę historycznej słabości islamskich narodów i ich zdominowania przez zachodnie mocarstwa od XIX w.


W 1883 r. Dżamaleddin Assadabadi, znany Arabom jako al-Afgani, wygłosił wykład na Sorbonie w Paryżu, w którym twierdził, że narody muzułmańskie pozostaną słabe i narażone tak długo, jak długo ich struktury państwowe nie będą mogły sprawować władzy wobec niepaństwowych sił, kontrolowanych przez grupy interesu lub zagraniczne mocarstwa.


Lebanon: Is Cheat and Retreat Back on the Menu?

Gatestone Institute, 26 listopada 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Amir Taheri

Pochodzący z Iranu dziennikarz amerykański, znany publicysta, którego artykuły publikowane są często w ”International Herald Tribune”, ”New York Times”, ”Washington Post”, komentuje w CNN, wielokrotnie  przeprowadzał wywiady z głowami państw (Nixon, Frod, Clinton, Gorbaczow, Sadat, Kohl i inni)  jest również  prezesem Gatestone Institute).


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Słabość jest siłą. MEF 2017-12-04


Notatki

Znalezionych 917 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Niebezpieczna nuklearna „dyplomacja” Rosji   Ghoshal   2017-12-12
Wiadomość z ostatniej chwili: Jerozolima nie jest w ogniu!   Tawil   2017-12-12
Gdyby Izrael był normalnym krajem   Gerstman   2017-12-11
Dlaczego Trump ma rację uznając, że Jerozolima jest stolicą Izraela?   Dershowitz   2017-12-10
Ci, którzy oddali życie za przekonania   Koraszewski   2017-12-09
Czy Donald Trump podważył watykański paradygmat?   Koraszewski   2017-12-08
Czy “Guardian” zawsze musi kłamać?   White   2017-12-07
Afryka: droga naprzód   Charai   2017-12-06
Dżihadystyczny terror nie potrzebuje wymówek   Yemini   2017-12-06
Barbie w hidżabie: użyteczni idioci kulturowego dżihadu   Bergman   2017-12-05
Liban: czyli “oszukaj i niczego nie zmieniaj”   Taheri   2017-12-04
Kiedy stworzono "naród palestyński"? Google ma odpowiedź   Grumberg   2017-12-03
Jak dziesięciu (durnych) demokratycznych członków Kongresu zachęca do posługiwania się dziećmi-terrorystami   Dershowitz   2017-11-29
Masowy morderca Charles Manson i masowa morderczyni Ahlam Tamimi: kto jest większym potworem?   Roth   2017-11-28
Chomsky i mit natychmiastowej ekspertyzy   Frantzman   2017-11-27
Niemożliwa umowa stulecia   Begin   2017-11-27
Rzeczywistym wrogiem Izraela jest Rosja   Linn   2017-11-26
Cywilizacja zniszczona przez obojętność Zachodu?   Meotti   2017-11-25
Hipokryzja odwołań i bojkotów   Yemini   2017-11-24
Czego uczą w islamskich szkołach i w meczetach na Zachodzie?   Bulut   2017-11-23
Zmowa Europy z Palestyńczykami w zawłaszczaniu ziemi   Blum   2017-11-22
Wróg otwiera bramę     2017-11-21
Dymią kominy, dym nad Dąbrową…   Koraszewski   2017-11-20
Kanarek w kopalni   Lewin   2017-11-20
Zachować żydowskie państwo   Rosenthal   2017-11-19
Kto płaci Palestyńczykom rzucającym kamienie!   Flatow   2017-11-18
Liban: długi lament nad narodem z lewego łoża   Maroun   2017-11-17
Jak Iran próbował zamienić państwa arabskie w widma   Taheri   2017-11-16
Czy wielokulturowość jest utopią?   Koraszewski   2017-11-15
Amerykański plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu?   Tawil   2017-11-15
Dawa: sianie nasion nienawiści   Bergman   2017-11-14
Ignorujemy islamizm na własną zgubę   Maroun   2017-11-13
Problemem nie jest to, co dzieje się pod szkołami UNRWA   Bedein   2017-11-12
Tunele terroru i obrzucanie się błotem   Collins   2017-11-11
Cztery dekady irańskiej nienawiści     2017-11-10
Każdy naród ma swoją “Nakbę”   Yemini   2017-11-09
Niespodzianka! Badanie wykazuje, że islamski terroryzm jest islamski   Bergman   2017-11-08
Rewolucyjny romantyzm wiecznie żywy   Koraszewski   2017-11-07
Dlaczego jesteśmy w Nigrze?   Bryen   2017-11-07
Stalinowskie czystki Erdogana w Turcji   Meotti   2017-11-06
Milicje a palestyńskie “pojednanie”   Toameh   2017-11-04
Kryzys uchodźców Rohingja: rola islamistycznych terrorystów   Franklin   2017-11-03
Demistyfikacja Deklaracji Balfoura   Tsalic   2017-11-02
Dlaczego tak wielu twierdzi, że Iran stosuje się do porozumienia, skoro dowody pokazują, że tego nie robi?   Dershowitz   2017-11-01
Wielkie manewry na globalnej scenie   Koraszewski   2017-10-31
Europa: dziennikarze przeciwko wolności słowa   Bergman   2017-10-31
Najlepszy amerykański rektor uniwersytetu   Coyne   2017-10-30
Żydzi, mniejszość, która irytuje   Maroun   2017-10-30
Hiszpania głośno domaga się rozwiązania w postaci dwóch państw, ale nie w Katalonii   Jacoby   2017-10-29
Grona ich gniewu: Żydzi i Arabowie walczą o ugory   Dann   2017-10-28
Przekleństwo dobrych intencji   Ridley   2017-10-27
Francja: Islamiści Facebooka polują stadami   Mamou   2017-10-27
Wielka Brytania: Skrajnie selektywna wolność słowa   Bergman   2017-10-26
Na tropie islamofobów   Koraszewski   2017-10-24
“Nasz spór z Żydami jest religijny”     2017-10-23
Bajka: Gdyby arabscy przywódcy byli mądrzy   Maroun   2017-10-22
Patrząc z Jemenu na Singapur     2017-10-21
“Słodki handel” Monteskiusza i “dyplomacja Boga” Cobdena   Ridley   2017-10-20
Izraelscy Arabowie przełamują milczenie   Yemini   2017-10-20
Szwecja: kraj podwójnych standardów   Bergman   2017-10-19
Rakka zdobyta, Erdogan w Warszawie   Koraszewski   2017-10-18
Nazywam się Rachel ‘X’   Collier   2017-10-18
Islam i feminizm   Assaf   2017-10-17
Nieuczciwy artykuł redakcyjny z “Ha’aretz”   Rosenthal   2017-10-15
Państwo w państwie?   Toameh   2017-10-13
Palestyńska normalizacja – z Hamasem, nie z Izraelem   Tawil   2017-10-13
“Szlachetna dzikuska” przemówiła   Arbabzadah   2017-10-12
Odkrycie Ameryki zawdzięczamy islamowi i muzułmanom   Spencer   2017-10-12
Kiedy wilk pilnuje owiec   Nirenstein   2017-10-11
Uwolniony w umowie o Shalita pobożny Arab palestyński, morderca, wraca (zbyt późno) do więziennej celi   Roth   2017-10-10
Mowa obronna na rzecz kurdyjskiej niepodległości    Dershowitz   2017-10-09
Żydowskie matki i palestyńscy ojcowie   Bellerose   2017-10-08
Prawdziwe znaczenie “Nigdy więcej”   Rosenthal   2017-10-07
Mohammad Bakri, wróg Palestyńczyków   Yemini   2017-10-06
Walczymy z radykałami, nie z muzułmanami   Bauer   2017-10-05
Muzułmańscy reformatorzy potrzebują ochrony policyjnej   Meotti   2017-10-04
Najbardziej orwellowska instytucja świata   Koraszewski   2017-10-03
Islamskie reguły w duńskich szkołach   Bergman   2017-10-03
Demokratyczny Kurdystan zainspiruje wolność na Bliskim Wschodzie   Boteach   2017-10-01
Phyllis Chesler na wojnie z “fałszywymi feministkami” z lewicy   Landes   2017-09-30
A jednak moja żona niczego nie złamała   Koraszewski   2017-09-29
Narody Zjednoczone żądają powrotu do status quo   Koraszewski   2017-09-27
Islamiści odpowiedzialni za kryzys uchodźców Rohingya   Habib   2017-09-26
Lekcje dla Zachodu: Uwięzieni z powodu wiary   Rafizadeh   2017-09-25
Big Pharma i inne teorie spiskowe   Koraszewski   2017-09-25
Jak alarmistyczna retoryka wypacza politykę klimatyczną   Lomborg   2017-09-22
Masowe prześladowania chrześcijan i Kurdów przez Turcję   Bulut   2017-09-22
Argument przeciwko otwartym granicom i liberalna nieposkromiona pycha   Sixsmith   2017-09-21
Nazywanie Izraela państwem “białej supremacji” utrwala zachodni antysemityzm   Frantzman   2017-09-21
Testament palestyńskiego nożownika, Katiby Zahrana     2017-09-19
Czy huragan Irma był karą boską?     2017-09-18
Kulisy Porozumienia z Oslo   Carmon   2017-09-15
W poszukiwaniu merytorycznej bezstronności   Koraszewski   2017-09-14
Students for Justice in Palestine wrzucają syjonistów do jednego worka z faszystami i zwolennikami białej supremacji, i wzywają do przemocy   Coyne   2017-09-14
Centryzm: manifest umiarkowania   Winegard   2017-09-13
Oszczerstwo o eksmitowaniu Palestyńczyków z Jerozolimy szerzy się jak ogień na prerii   Julius   2017-09-12
Prawdziwy nauczyciel Chameneiego - Chomeini czy Kim?   Taheri   2017-09-11
Socjalizm głupców, czyli o lewicowym antysemityzmie   Koraszewski   2017-09-10
Patrząc na Afrykę oczyma Ryszarda Kapuścińskiego   Koraszewski   2017-09-08
Chrześcijanie, którzy kochają zbrodniarzy   MacEoin   2017-09-08

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk