Prawda

Sobota, 31 października 2020 - 23:49

« Poprzedni Następny »


Jedni osuszali moczary, inni propagują nienawiść


Andrzej Koraszewski 2020-05-16

Żydowscy osadnicy osuszają moczary w dolinie Hula w latach 20. ubiegłego wieku. Zdjęcie:  KLUGER ZOLTAN
Żydowscy osadnicy osuszają moczary w dolinie Hula w latach 20. ubiegłego wieku. Zdjęcie:  KLUGER ZOLTAN

Organizacja Human Rights Watch żeruje na renomie swojego założyciela, nieżyjącego już Roberta Bernsteina, który w 1978 roku postanowił wykorzystać tzw. „trzeci koszyk OBWE” i domagać się poszanowania praw człowieka w komunistycznych dyktaturach. Bernstein, wspaniały amerykański wydawca, początkowo zajmował się głównie losem prześladowanych radzieckich pisarzy. Założył wówczas Helsinki Watch. Z czasem organizacja została przekształcona w HRW.

Kiedy jakaś organizacja zyskuje renomę szlachetnej, uczciwej i rzetelnej, wszelkiej maści męty społeczne patrzą na nią jak kot na szperkę. Kradzież autorytetów moralnych jest fenomenem starym jak świat. Bernstein pod koniec życia odciął się od założonej przez siebie organizacji stwierdzając, że została przejęta przez ludzi nieuczciwych i wściekle uprzedzonych wobec Żydów i Izraela.


Najnowszy dowód tego trwałego i rozległego uprzedzenia to nowy raport, w którym pracownicy tego nowego Human Rights Watch prezentują tezę o wypychaniu palestyńskich społeczności przez Żydów nie tylko na terenie Judei i Samarii (oczywiście w raporcie używa się nazwy wprowadzonej przez jordańskich okupantów – Zachodni Brzeg) i Gazy, ale również na terenie Izraela w granicach zawieszenia broni z 1949 roku.     


Opublikowany 12 maja 2020 raport jest zatytułowany: „Israel: Discriminatory Land Policies Hem in Palestine”. Nie wiemy kto jest autorem, czy też autorami tego arcydzieła, ale jest ono niezmiernie pouczające.

 

Raport otwiera następujący akapit:

Izraelska polityka rządowa spycha palestyńskie społeczności poza Zachodnim Brzegiem i Gazą  do palestyńskich miast i wsi wewnątrz Izraela – oświadczyła dziś Human Rights Watch. Ta polityka dyskryminuje palestyńskich obywateli Izraela, ściśle ograniczając dostęp Palestyńczyków do ziemi do działek pod budowę domów, aby zakwaterować rosnącą populację.

Przerwałem w tym momencie lekturę, bo chociaż pamiętałem obrazy farm Druzów na Golanie lub Beduinów na pustyni Negev, nie miałem w głowie informacji o tym jak przedstawiają się statystyki udziału mniejszości arabskiej w sektorze rolnym Izraela. Żyjemy w czasach, w których ściągnięcie takiej informacji wymaga tylko kilku minut. Według oficjalnych izraelskich statystyk arabskie rolnictwo to 800 tysięcy hektarów, z tego 580 tysięcy hektarów ziemi uprawnej, co stanowi 16 procent powierzchni ziemi uprawnej w całym kraju. 88 procent ziemi uprawianej przez arabskich farmerów jest ich własnością (pozostała część to ziemia dzierżawiona). Około 12 tysięcy Arabów pracuje w sektorze rolniczym, z czego 7 tysięcy to rolnicy niezależni. Istnieje „Wieloletni program rozwoju rolnictwa w sektorze arabskim”.  

 

Po stwierdzeniu oczywistego kłamstwa w pierwszym akapicie, wróciłem do dalszej lektury raportu HRW.  Niegdyś szacowna organizacja „informuje” czytelników, że przez dziesiątki lat Żydzi konfiskują Arabom ziemie i skazują ich na tłoczenie się w miastach, rząd kontroluje zarządzanie gruntami tak w samym Izraelu, jak i na terytoriach palestyńskich.


Fakt, że rząd kontroluje zarządzanie gruntami jest jakby oczywisty w każdym kraju, natomiast twierdzenie, jakoby Izrael kontrolował zarządzanie gruntami w Gazie lub w Judei i Samarii (poza obszarem C), jest kolejnym krzyczącym kłamstwem, które autorzy raportu serwują swoim czytelnikom w nadziei, że nikt niczego nie będzie sprawdzał.  


W piątym akapicie czytamy:

Palestyńscy obywatele Izraela stanowią 21 procent populacji kraju, ale izraelskie i palestyńskie grupy praw człowieka oceniały w 2017 roku, że mniej niż 3 procent całej ziemi w Izraelu znajduje się w administracji palestyńskich samorządów. Większość Palestyńczyków w Izraelu mieszka w tych społecznościach, chociaż niektórzy mieszkają w „mieszanych miastach”, takich jak Hajfa czy Akko.

I znów problem. Po pierwsze większość ludności arabskiej w Izraelu określa się raczej jako „izraelscy Arabowie” a nie Palestyńczycy, po drugie autorzy unikają danych na temat tego, ilu Arabów mieszka w miastach czysto arabskich z arabskim samorządem, po trzecie oczywiście nie informują o tym, że znacznie więcej izraelskich Arabów pracuje np. w sektorze medycznym niż w sektorze rolniczym.


Najciekawsze jest tu jednak owe „mniej niż 3 procent”. W Izraelu tylko 6400 kilometrów kwadratowych znajduje się pod administracją samorządów miejskich z czego 10 procent należy do miast czysto arabskich. Ludność arabska nie jest jednak skupiona w wyłącznie arabskich miastach, a jeśli nie wymienia się Jerozolimy, Lod i innych, to ten obraz jest niesłychanie skrzywiony.   

 

Czy to znaczy, że w relacjach mniejszości arabskiej z państwem nie ma żadnych problemów? Jest ich całkiem sporo i można je przedstawić uczciwie, ale tego akurat nie należy oczekiwać od HRW.


Autorzy „raportu” informują czytelników, że opierają swoje rewelacje na 25 wywiadach z obecnymi i byłymi przedstawicielami lokalnych samorządów, mieszkańcami i planistami. (Musieli się bardzo starać w doborze swoich rozmówców, żeby przypadkiem nie podejrzewano ich o rzetelność i bezstronność, nie wspominając nawet o możliwości sprawdzania przekazywanych przez tych rozmówców „informacji”.)   


Autorzy raportu podkreślają z oburzeniem, że Izrael zaostrzył kary za nielegalne budownictwo i że 97 procent  spośród 1348 wyburzonych od 2017 roku nielegalnie postawionych budynków znajdowało się w miastach i wsiach arabskich.


Oczywiście moglibyśmy w tym miejscu zapytać, czy HRW potępia burzenie nielegalnie stawianych budynków w każdym kraju, czy tylko w Izraelu, czy burzone żydowskie nielegalnie stawiane budynki są słusznie burzone, czy jest możliwe, że arabscy obywatele Izraela częściej naruszają prawo budowlane niż obywatele żydowscy, a wreszcie czy może zauważyła, że są poważne oskarżenia Unii Europejskiej o świadome i zamierzone finansowanie arabskiego nielegalnego budownictwa w sektorze C w Judei i Samarii?    


Trudno doszukać się w tym raporcie chociażby jednego akapitu bez żadnego przekłamania.  


Koronny dowód na prześladowania ludności arabskiej stanowi w tym raporcie informacja historyczna.

W początkach lat dwudziestych (ubiegłego wieku) Stowarzyszenie Żydowskiej Kolonizacji Palestyny, aby stworzyć miejsce na żydowskie osiedla osuszyło moczary, które były źródłem utrzymania dla lokalnej ludności, gdzie wypasali swoje bydło i zbierali trzcinę do wyplatania mat.

Ciekawe, czy autorzy raportu nie mają najmniejszego pojęcia o historii, czy (co bardziej prawdopodobne) świadomie i z premedytacją wprowadzają w błąd swoich odbiorców? Historia zakupów ziemi przez żydowskich osadników w Palestynie jest bardzo dobrze udokumentowana. Jeszcze przed pierwszą wojną światową osadnicy żydowscy kupowali ziemię albo od władz tureckich, albo od arabskich szejków. Były to zazwyczaj nie nadające się do uprawy piachy, albo malaryczne moczary. (Co zarówno przez Turków, jak i Arabów uważane było za znakomity interes.)


Niedawno Richard Kemp opisując dzisiejszą współpracę Izraelczyków z Autonomią Palestyńską w walce z koronawirusem przypomniał, że sto lat temu Arabowie i Żydzi współpracowali w walce z malarią:

Sto lat temu żydowski mikrobiolog, dr Israel Kligler, prowadził na tej ziemi walkę o zlikwidowanie malarii. Przez stulecia terytorium było pustoszone z powodu komarów, dziesiątkujących ludzi, którzy próbowali tu żyć, pozostawiając ziemię jałową i rzadko zaludnioną. Niedługo przed wojną Kliglera z malarią brytyjski generał, Edmund Allenby, mówiąc o swojej walce w latach 1917-18 przeciwko Imperium Osmańskiemu w Palestynie, powiedział: „Prowadzę kampanię przeciwko komarom”. Jego plany bitwy przeciwko Turkom były przede wszystkim formowane przez potrzebę przezwyciężenia morderczych skutków malarii w szeregach własnych żołnierzy.

 

Podobnie jak koronawirus, malaria nie rozróżniała między Żydami i Arabami, i obie społeczności nauczyły się konieczności wspólnego działania przeciwko chorobie, która przez tak długi czas powodowała spustoszenia w obu społecznościach. Mimo pełnych przemocy starań Amina al-Husseiniego, wielkiego muftiego Jerozolimy, by nie dopuścić do współpracy jego ludności ze znienawidzonymi Żydami, przedsięwzięcie Kliglera umożliwiło uprawianie ziemi, zaludnienie jej i rozwój i w końcu doprowadziło do całkowitego zlikwidowania tej choroby na tym obszarze.

Oczywiście trudno podejrzewać pracowników HRW o czytanie tego, co pisze Richard Kemp. Gdyby jednak zainteresowali się tym, o czym świat (dez)informują, to wbijając hasła: „Palestyna, moczary, malaria” natychmiast trafiliby na obszerny artykuł w „Haaretz” How the Fight Against Malaria Infected the Future Map of Israel. W tym artykule Nira Hassona z 8 marca 2018 roku znajdujemy fascynującą relację na temat działań doktora Israela Kliglera. Badacz zajmujący się historią izraelskiej medycyny natrafił m. in. na raport brytyjskiego rządu z 1941 roku, w którym jest mapa Kliglera z 1920 roku, pokazująca główne ogniska malarii w Palestynie. Jak zauważa autor artykułu, ta mapa jest zdumiewająco podobna do Planu Podziału Palestyny w 1947 roku. (Trudno powiedzieć czy dlatego, że tam były największe skupiska ludności żydowskiej, czy kierowano się nadzieją, że malaryczne tereny pokonają odwiecznego wroga.) Jak pisze autor artykułu w Haaretz:

„Wyjaśnienie było proste: ziemie na których szalała malaria, takie jak doliny i nabrzeżne równiny, uznawane były za nie nadające się do użytku. To właśnie te ziemie sprzedawano Żydom i tam były budowane żydowskie osiedla w Palestynie, które z czasem stały się podstawą wyznaczania granic Planu Podziału.”

HRW ma jednak inne wyjaśnienia, a te, jak zauważa muzułmański badacz i publicysta Bassam Tawil, ogromnie przypadły do gustu organizacji terrorystycznej (ze statutowym celem zniszczenia Izraela) Hamas, która rozpływa się w pochwałach dla najnowszego raportu HRW.


Tawil prezentuje garść informacji, do których autorzy raportu HRW bez trudu mogliby dotrzeć, (jak chociażby fakt, że kryzys mieszkaniowy w Izraelu dotyka w równym stopniu społeczności żydowskie i arabskie), ale wybrali pełną nienawiści propagandę. Jak pisze Bassam Tawil:

„Hamas wychwala raport HRW ponieważ postrzega go jako część wysiłków muzułmańskich terrorystów, aby zastąpić Izrael państwem muzułmańskim. Dla Hamasu tego rodzaju raport sporządzony przez nie-muzułmańską organizację jest dowodem, że nawet „niewierni” na Zachodzie podzielają ich cel – zniszczenia Izraela. Innymi słowy, Hamas postrzega organizacje takie jak HRW jako pożytecznych idiotów w jego wojnie przeciwko Izraelowi.”



Dolina Hula dziś. 

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1662 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Pora rozliczyć grupy “praw człowieka” za ich antysemityzm   Tobin   2020-10-30
“GUARDIAN” znowu propaguje kłamstwo o “50 rasistowskich prawach”   Levick   2020-10-29
Roosevelt i Żydzi   Rosenthal   2020-10-28
Dlaczego islam pilnie potrzebuje reformacji   Ayaan Hirsi Ali   2020-10-28
Jedna wojna i sześciu przegrywających   Taheri   2020-10-27
Zamordowanie francuskiego nauczyciela i sprawa terminologii używanej przez media   Frantzman   2020-10-26
Czy koniec wojen o ropę naftową?   Koraszewski   2020-10-24
Zakup Chevron jest kolejnym gwoździem do trumny ruchu BDS   Tobin   2020-10-21
Całkowicie nieodpowiedzialny wirus   Koraszewski   2020-10-21
Saeb Erekat pospiesznie przewieziony do szpitala Hadassah   Fitzgerald   2020-10-20
Media społecznościowe i radykalna wolność słowa   Rosenthal   2020-10-20
Po co Żydom państwo, a szczególnie żydowskie?   Koraszewski   2020-10-19
“Przebudzony” świat idzie na wojnę przeciwko Wonder Woman   Tobin   2020-10-18
Arabia Saudyjska: My także mamy dosyć Palestyńczyków   Toameh   2020-10-17
Pokój z Izraelem jest koniecznością   Al-Dughaither   2020-10-16
Czy możliwe jest pohamowanie skrajnej stronniczości BBC?   Gerstenfeld   2020-10-15
Umowa Izrael-ZEA pokazuje hipokryzję “aktywistów ruchu pokojowego”     2020-10-14
Życie na salonach światowego humanizmu   Koraszewski   2020-10-14
Nagle nie ma zgody co do tego, jak ma wyglądać izraelsko-palestyński pokój   Amos   2020-10-12
Ostatni gwóźdź do trumny palestyńsko-arabskich stosunków?   Toameh   2020-10-11
Ścigając i będąc ściganym: wiara w czarnoksięstwo i afrykańskie oświecenie   Igwe   2020-10-10
UE staje po stronie “najgorszego na świecie sprawcy łamania praw człowieka”   Rafizadeh   2020-10-10
Jak BBC tworzy materialy edukacyjne dla szkół   Sela   2020-10-09
Wojna o pokój w mediach drukowanych i elektronicznych   Koraszewski   2020-10-08
Czy faszyzm to już tylko wyzwisko?   Koraszewski   2020-10-06
Czy państwa arabskie rzeczywiście popierają Palestyńczyków?   Kedar   2020-10-04
BBC idzie na wojnę z Żydami w Jerozolimie   Collier   2020-10-03
Zadawanie złych pytań o ekstremistyczną przemoc   Tobin   2020-10-02
Lekcja białoruskiego, czyli Francišak Viačorka i inni   Zbierski   2020-10-02
Znamienne toponimy w “New York Times”    Fitzgerald   2020-10-01
Autocenzura w USA   Bergman   2020-09-30
Arabowie: "Palestyńczycy powtarzają te same błędy"    Toameh   2020-09-30
Nowe szaty cesarza   Doran   2020-09-29
Arabscy muzułmanie są ludźmi kolorowymi, arabscy chrześcijanie są biali   Greenfield   2020-09-28
Międzynarodowe prawo dla jednego narodu   Kontorovich   2020-09-27
Dla postmodernizmu tożsamość jest ważniejsza od rozumu   Rosenthal   2020-09-25
Nieprzyjemna wiadomość dla Thomasa Friedmana   Flatow   2020-09-25
Arabowie przyznają się do błędu   Koraszewski   2020-09-24
Więcej niż stracona okazja dla Palestyńczyków   Tobin   2020-09-23
Symbole (i symbolizm) ujawniają gorzką bliskowschodnią prawdę   Flatow   2020-09-22
Wojna Czerwono-Zielonego sojuszu przeciwko Izraelowi trwa   Glick   2020-09-21
Dlaczego John Kerry i inni nie mieli racji w sprawie pokoju i Izraela - analiza   Frantzman   2020-09-20
Obnażenie palestyńskich kłamstw    Blum   2020-09-19
Niewolnice w Al-Dżazira   Fernandez   2020-09-19
Arabowie: Izrael nie jest naszym wrogiem   Toameh   2020-09-18
Prośba o pokorę od Benjamina Franklina   Jacoby   2020-09-17
Ostry zakręt historii   Koraszewski   2020-09-16
Niewolnictwo: czy jest monopol na cierpienie?   Taheri   2020-09-15
Kulturowe wojny w szkołach w Kalifornii   Julius   2020-09-15
Przegląd wiadomości w drodze na zakupy   Koraszewski   2020-09-13
Pożegnanie lata, czyli prywatne drzewo życia   Ferus   2020-09-13
ZEA: Nie jesteśmy zdrajcami, palestyńscy przywódcy są skorumpowani   Toameh   2020-09-11
Nawet antysemickie media w Iraku mówią z zainteresowaniem o normalizacji     2020-09-10
Normalizacja może stworzyć prawdziwy „Nowy Bliski Wschód”   Rosenthal   2020-09-09
Milczenie ONZ i UE wobec “szokującego łamania praw człowieka” przez Iran   Rafizadeh   2020-09-08
Kiedy Palestyńczyk wreszcie się obudzi?!   Al-Dahiri   2020-09-08
Lot nad Arabią Saudyjską   Jacoby   2020-09-07
Kogo Żydzi powinni bać się najbardziej podczas „powstania”?   Tobin   2020-09-06
Wielki krok naprzód dla światowego pokoju – i ci, którzy wolą go ignorować   Kemp   2020-09-05
Harvard zaprasza głównego palestyńskiego negacjonistę    Lipman   2020-09-04
Obietnica i zagrożenia porozumienia pokojowego z Dżuba    Fernandez   2020-09-04
Arabski antysemityzm za europejskie pieniądze   Koraszewski   2020-09-03
Zgraja „proizraelskiej surowej miłości” a umowa z ZEA   Frantzman   2020-09-02
Dlaczego niektórzy Palestyńczycy popierają porozumienie Izrael-ZEA?   Toameh   2020-09-01
Krótka historia europejskich obserwatorów w Gazie   Steinberg   2020-08-31
ONZ doprowadza mnie do szału   Collins   2020-08-30
Świat na śliskiej drodze   Taheri   2020-08-29
Co finansuje Europa?   Henig-Cohen   2020-08-29
Appeasement: Europejska choroba   Kemp   2020-08-27
Entliczek, pentliczek, czerwony stoliczek   Koraszewski   2020-08-27
Erdoğan potrzebuje nowych wrogów   Bekdil   2020-08-26
A co z 17 milionami niewolników w świecie islamskim?   Meotti   2020-08-22
Mulowie i Hezbollah – specjaliści w szmuglu narkotyków   Rafizadeh   2020-08-21
"Guardian" doszlusował do Iranu i Turcji w sprzeciwie wobec umowy pokojowej Izraela i ZEA   Levick   2020-08-19
Kiedy pamięć staje się więzieniem narodów   Taheri   2020-08-18
Czyje życie liczy się?   Maistrovoy   2020-08-17
Iran: najnowsza kolonia Chin?   Rafizadeh   2020-08-15
Jak zostałam anulowana   Chesler   2020-08-13
Gorsza strona naszej natury   Koraszewski   2020-08-12
Amerykanie nie ufają medium   Jacoby   2020-08-10
Urok domowej wirusologii   Koraszewski   2020-08-09
Dramat w Bejrucie ukazuje poziom zagrożenia Izraela   Frantzman   2020-08-08
Turcja na ścieżce wojennej   Bulut   2020-08-07
Między Zachodnią Papuą a Zachodnim Brzegiem   Collins   2020-08-06
Intersekcjonalność, czyli kto, co i z kim?   Amos   2020-08-05
Strach przed słowem zastępuje wolność słowa   Jacoby   2020-08-04
Izrael był Strefą Zero dla nowej “przebudzonej” religii   Friedman   2020-08-03
Brytyjski wykładowca wyrzucony z pracy za wyrażenie podziwu dla Żydów   Fitzgerald   2020-08-01
List, który były niewolnik, Frederick Douglass napisał do swojego pana w 10. rocznicę ucieczki   Douglas   2020-08-01
Dlaczego podpisałam list w „Harper’s Magazine”   Hakakian   2020-07-30
Zimna wojna europejskich NGO, by “minimalizować proizraelskie głosy”   Steinberg   2020-07-29
Kiedy napięcia rasowe wrą, czy o taranowaniu samochodami w Izraelu informuje się inaczej?   Ben-Zvi   2020-07-25
“Przebudzona” Ameryka jest rosyjską powieściąMetafizyczna przepaść między XIX-wieczną Rosją a XXI-wieczną Ameryką zmniejsza się   Savodnik   2020-07-24
Europa: ofiary gwałtu oskarżone o rasizm   Ibrahim   2020-07-22
Czymże jest nazwa? Pochodzenie Judei, Filistii, Palestyny i Izraela   Judd   2020-07-20
Francja opowiada się za popierającymi terror politycznymi żądaniami AP, włącznie z żądaniem uwolnienia masowych morderców   Hirsch   2020-07-19
UE mówi, że odrzuca jednostronne kroki na Obszarze C – finansując jednostronne kroki na Obszarze C     2020-07-18
Wojna kulturowa lewicy niszczy zwyczajnych ludzi wraz z potężnymi   Tobin   2020-07-18
ONZ adoptowała palestyńskie kłamstwa, mity i morderczy terror wobec Izraela    Hirsch   2020-07-17
Igraszki z hasłem „nie zabijaj”   Koraszewski   2020-07-14

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk