Prawda

Piątek, 22 stycznia 2021 - 23:06

« Poprzedni Następny »


Arabowie: Izrael nie jest naszym wrogiem


Khaled Abu Toameh 2020-09-18

Rosnąca liczba Arabów, szczególnie tych, którzy żyją w Zatoce, mówi, że wreszcie zrozumieli, że Izrael nie jest wrogiem muzułmanów i Arabów. Taka zmiana opinii była widoczna jeszcze zanim Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn podpisały porozumienie pokojowe z Izraelem podczas ceremonii w Białym Domu 15 września. Za zdjęciu od lewej do prawej: premier Netanjahu, prezydent Trump, minister spraw zagranicznych ZEA, Abdullah bin Zajed Al-Nahjan, minister spraw zagranicznych Bahrajnu, Abdullatif al-Zajani, 15 września 2020 r. (Zdjęcie: zrzut z ekranu z relacji telewizyjnej.)
Rosnąca liczba Arabów, szczególnie tych, którzy żyją w Zatoce, mówi, że wreszcie zrozumieli, że Izrael nie jest wrogiem muzułmanów i Arabów. Taka zmiana opinii była widoczna jeszcze zanim Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn podpisały porozumienie pokojowe z Izraelem podczas ceremonii w Białym Domu 15 września. Za zdjęciu od lewej do prawej: premier Netanjahu, prezydent Trump, minister spraw zagranicznych ZEA, Abdullah bin Zajed Al-Nahjan, minister spraw zagranicznych Bahrajnu, Abdullatif al-Zajani, 15 września 2020 r. (Zdjęcie: zrzut z ekranu z relacji telewizyjnej.)

Rosnąca liczba Arabów, szczególnie tych, którzy żyją w Zatoce, mówi dziś, iż wreszcie zrozumieli, że Izrael nie jest wrogiem muzułmanów i Arabów. Taka zmiana opinii była widoczna jeszcze zanim Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn podpisały porozumienie pokojowe z Izraelem podczas ceremonii w Białym Domu, 15 września. Jest to bezpośredni rezultat ekspansjonistycznych ambicji Iranu i Turcji wobec świata arabskiego i opinia panująca wśród Arabów, że te dwa państwa stanowią poważne zagrożenie ich bezpieczeństwa narodowego.

Do niedawna było nie do wyobrażenia zobaczenie Arabów otwarcie przyznających się, że byli w błędzie sądząc, że Izrael jest wrogiem muzułmanów i Arabów. Obecnie Arabowie wydają się nie mieć większego problemu z mówieniem, że przez wszystkie te lata nie mieli racji w sprawie swojej postawy wobec Izraela. Ci Arabowie mówią teraz głośno, że to Iran i jego marionetki w świecie arabskim, a nie Izrael, są prawdziwymi wrogami Arabów i muzułmanów.


Do niedawna większość arabskich autorów, dziennikarzy i działaczy politycznych unikała jakiejkolwiek krytyki Palestyńczyków. Taka krytyka była uważana za tabu w świecie arabskim: Palestyńczycy byli uważania za biedne, trochę rozpuszczone niewiniątka, które cierpią w wyniku konfliktu z Izraelem. Teraz jednak można znaleźć w mediach arabskich więcej krytyki Palestyńczyków i ich przywódców niż w mediach zachodnich, a nawet izraelskich.


Do niedawna większości Arabów słowa pokój i normalizacja (stosunków z Izraelem) kojarzyły się ze skrajnie negatywnymi konotacjami: upokorzeniem, podporządkowaniem się, porażką i hańbą. Ale już dłużej tak nie jest. Wielu Arabów mówi otwarcie o pragnieniu pokoju z Izraelem. Ci Arabowie mówią, że czekają na owoce pokoju z Izraelem i że nadszedł czas, by kraje arabskie zadbały przede wszystkim o własne interesy.


Oczywiście, nic z tego nie znaczy, że cały świat arabski zmienił kurs i jest gotowy uznać Izrael i nawiązać z nim stosunki. Głosy Arabów i muzułmanów, którzy odrzucają każdy traktat pokojowy z Izraelem nadal słychać i reprezentują uczucia większości ludzi w krajach arabskich i islamskich, szczególnie tych, które nigdy nie kształciły swoich obywateli w duchu pokoju.


Niemniej jest rzeczą niezwykłą obserwacja, jak coraz większa liczba Arabów wypowiada się w sprawie Izraela i Palestyńczyków w sferze publicznej. Komunikaty przychodzące od tych Arabów są często dość podobne: “Pomagaliśmy Palestyńczykom przez lata; dawaliśmy im pieniądze; dawaliśmy im broń, a niektórzy z nas także walczyli w wojnach z Izraelem z ich powodu. W końcu odkryliśmy, że nasi palestyńscy bracia są niewdzięczni, zawzięci, nie mają dobrych przywódców i odmawiają zrobienia czegoś pozytywnego z własnym życiem”. Arabowie mówią Palestyńczykom: “Nie macie dłużej prawa weta wobec pokoju z Izraelem”.


Co najważniejsze, Arabowie z Zatoki otwarcie przyznają, że to Iran, a nie Izrael, stanowi główne zagrożenie pokoju i stabilności na Bliskim Wschodzie. Arabowie z Zatoki mówią, że Iran i jego palestyńskie i libańskie marionetki – takie jak Hamas, Islamski Dżihad i Hezbollah – niszczą kraje arabskie i ciągną je ku rozlewowi krwi, przemocy i chaosowi.


Jak niedawno napisał saudyjski autor, Mohammed al-Szejk:

"Dla nas w Zatoce Izrael nie jest dłużej wrogiem numer jeden, jak był zanim perscy mułłowie przechwycili władzę w Iranie w 1979 roku i zaczęli eksportować swoją rewolucję, lub zanim Erdogan objął prezydenturę w Turcji i pracuje nad przywróceniem osmańskiej okupacji arabskiego świata”.

Al-Szejk powiedział, że Arabowie z Zatoki są jedynymi, którzy mają prawo oceniać swoje niebezpieczeństwa i zagrożenia:

"To my, a nie inni Arabowie, oceniamy otaczające nas niebezpieczeństwa i ustalamy nasze priorytety. Problem polega na tym, że większość Arabów, włącznie z Palestyńczykami, nalega na odgrywanie roli naszych opiekunów i na definiowanie naszych priorytetów. Nadal argumentują, że mułłowie z Iranu i Turcja Erdogana nie stanowią dla nas takiego niebezpieczeństwa jak Izrael”.

Chwaląc perspektywę pokoju i normalizacji z Izraelem ten saudyjski autor wskazuje, że:  

"Izrael jest rozwiniętym i przodującym krajem we wszystkich dziedzinach i przez stworzenie przestrzeni do pokojowej współpracy z tym krajem wierzę, że odniesiemy korzyści z jego postępu i nowoczesności”.

Arabowie, którzy sprzeciwiają się pokojowi z Izraelem, dodał Al-Szejk, “nie dbają o rozwój i modernizację i dlatego jesteśmy na końcu wszystkich krajów w kategoriach modernizacji i rozwoju”.


Powtarzając powszechny dziś temat w państwach Zatoki, Al-Szejk powiedział, że pokój z Izraelem przyniesie korzyści w równym  stopniu Arabom, jak i Izraelowi. Innymi słowy, mówi, że Arabowie mogą wiele zyskać na pokoju z Izraelem.  

"Jesteśmy pewni, że współpraca z lepszymi od nas Izraelem i USA zdecydowanie wpłynie na nasze narodowe interesy i będzie miała najlepszy wpływ na nasze bezpieczeństwo narodowe, szczególnie w stosunku do naszych wrogów, a to będzie miało pozytywne odbicie w naszym rozwoju”.

Ahmad al Garni, redaktor naczelny saudyjskiej gazety “Sada al Hijaz”, powiedział, że dni, kiedy Arabowie używali Izraela, by straszyć innych Arabów, wreszcie minęły. „Straszenie nas Izraelem należy do przeszłości” - napisał Al-Garni.

"Nie boimy się Izraela. Nie jesteśmy tchórzami. Kontakty z Izraelem nie oznaczają, że go kochamy. Jest jedną rzeczą kochać Izrael, a inną rzeczą mieć handlowe, ekonomiczne i polityczne stosunki z nim”.  

Wyrażając rosnące rozczarowanie Palestyńczykami w krajach arabskich saudyjska autorka, Amal Abdel Aziz al-Hazany powiedziała, że Palestyńczycy, którzy teraz potępiają ZEA i Bahrajn za zawarcie pokoju z Izraelem, byli wśród pierwszych Arabów, którzy znormalizowali stosunki z Izraelem, kiedy podpisali Umowy z Oslo w 1993 roku.


Al-Hazany zwraca uwagę na to, że to irańskie wtrącanie się w sprawy Palestyńczyków spowodowało oddzielenie Gazy od Zachodniego Brzegu i walkę o władzę między głównymi palestyńskimi frakcjami. Fatah i Hamas są w konflikcie do dnia dzisiejszego.


Ta autorka podkreśla, że mimo poparcia Iranu dla Hamasu i Islamskiego Dżihadu, Arabowie nadal popierają sprawę palestyńską na forum międzynarodowym i przy każdej okazji przypominają społeczności międzynarodowej, że sprawa palestyńska jest dla Arabów centralnym problemem. Al-Hazany przypomina również, że fundusze nadal płynęły do Palestyńczyków, w szczególności z krajów Zatoki:

"Arabowie, a szczególnie Arabia Saudyjska, dostarczały wszystkiego co możliwe, żeby poprzeć sprawę palestyńską i miliony dolarów nie przestawały płynąć do OWP, bez rozliczania, ale z nadzieją, że będą wydawać te pieniądze tak, by dać godne życie Palestyńczykom… Czy kraje arabskie mają być dziś obwiniane za to, że patrzą na własne interesy ustanawiając stosunki dyplomatyczne z Izraelem? Czasy się zmieniły, wszystko się zmieniło z wyjątkiem palestyńskiego odrzucania wszystkiego i zawsze. Nie leży w interesie Palestyńczyków przyjmowanie dziś negatywnej postawy wobec krajów, które postanowiły znormalizować swoje stosunki z Izraelem, ten trend wzrasta i będzie rósł w przyszłości.”

Issa bin Arabi Albuflasah, analityk ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, wyraził swoje oburzenie na palestyńskie kierownictwo, „kierujące wyzwiska i ataki pod adresem państw Zatoki za to, że odważyły się dążyć do pokoju z Izraelem” - pisał - "Nie zrobili niczego dla Palestyńczyków. Interesowała ich tylko władza i prywatne zyski kosztem palestyńskiej sprawy.”


Oskarżając Palestyńczyków o niewdzięczność wobec ZEA analityk stwierdza:

"ZEA i pozostałe państwa Zatoki otworzyły drzwi i swoje instytucje dla Palestyńczyków, gdzie mogą żyć jak nasi bracia i korzystać z wszystkiego, z czego korzystają nasi obywatele, mając opiekę i poszanowanie. Dziś Palestyńczycy odpowiadają wyzwiskami i łączą się z Iranem, Turcją i Bractwem Muzułmańskim."

Saudyjski autor Mohammed al-Saed również potępia Palestyńczyków oskarżając ich, że żyją "w szmirowatym filmie."

"Ludzka historia nie doczeka się narodzin palestyńskiego polityka. Chciałbym wszystkim przypomnieć słabość i zagubienie, które dominują palestyńską sprawę i ich strzały i bomby skierowane głównie przeciw Arabom i zachodnim cywilom, które mają ukryć bankructwo [palestyńskiego] państwa.”

Przypominając, że Palestyńczycy mają długą historię odrzucania ofert pokoju z Izraelem ten autor pisze, że Palestyńczycy nie kłopotali się również informowaniem swoich arabskich braci na temat ich intencji w sprawie Porozumień z Oslo:

"Było skrajnym egoizmem ze strony [byłego przywódcy OWP Jasera] Arafata i jego nieszczęsnej delegacji prowadzącej negocjacje w Oslo. Przez 50 lat Egipt, Syria, Jordania, Liban, Arabia Saudyjska, Irak i inne kraje arabskie płaciły wysoką cenę i walczyły w wielu wojnach na rzecz Palestyńczyków. A jednak Arafat nie poinformował ich o negocjacjach, które doprowadziły do podpisania Porozumień z Oslo.”

Wyjaśniając dlaczego Arabowie decydują się na zbliżenie do Izraela saudyjski pisarz Fahd al Degaither stwierdza:

"Z geopolitycznego punktu widzenia nowi wrogowie Arabów pojawili się w regionie, z nowymi, bardzo niebezpiecznymi ambicjami, które są odmienne od zagrożeń ze strony Izraela. Mówiono nam, że Izrael ma hasło [ekspansji] ‘Od Eufratu do Nilu’. Jednak Iran nie ukrywa swojej ekspansjonistycznej ideologii, którą już wprowadza w życie przez swoje milicje w Libanie, Iraku i w Jemenie. Turcja dla odmiany dąży do przejęcia zasobów energii w Libii i patrzy na Afrykę w rejonie Morza Czerwonego. Te zmiany skłoniły umiarkowanych Arabów do przemyślenia wcześniejszych doktryn politycznych.”

Saudyjski autor, Osama Jamani zgodził się:

"Naszym wrogiem dzisiaj są Iran i Turcja, które okupują arabskie ziemie w imię sprawy palestyńskiej. Jeśli zaś chodzi o wrogów Palestyńczyków w kraju, są nimi skorumpowani przywódcy i zdrajcy, którzy spoczywają na łonie Iranu. Dla nas prawdziwą kwestią jest obecnie rozwój, pokój i sprawiedliwość wobec tego, co zostało skradzione światu arabskiemu i zapomniane przez arabskie ludy. Sprawa palestyńska obchodzi arabskie ludy, które chcą rozwiązania, ale przywódcy odnoszą korzyści ze status quo. Ci przywódcy odnoszą korzyści z problemów i cierpień swojej ludności. Nie ma rozwiązania pod władzą skorumpowanego kierownictwa. Palestyńskie kierownictwo jest w rękach zdrajców i żyjących prywatą”.

Saudyjski autor, Saeed al-Farha al-Ghamdi, w artykule opublikowanym w saudyjskiej gazecie “al-Madina” 4 września pisze, że nie może zrozumieć, dlaczego Palestyńczycy nie potrafią zobaczyć rzeczywistości. "Sprawa palestyńska jest w odwrocie i palestyńscy przywódcy idą w odwrotnym kierunku, jak gdyby zamarzły im umysły. Palestyńczycy zgubili się i pozostali bez przywództwa, które dogląda tylko swoich interesów” – pisze Al-Ghamdi, namawiając Palestyńczyków, by trzymali się na odległość od Iranu, Turcji i Kataru, „[państw] które chcą wykorzystywać sprawę [palestyńską]”.  


Saudyjski autor i badacz, Fahd al-Szkiran doradzał Palestyńczykom, by “podchwycili”  porozumienia o normalizacji między Izraelem a ZEA i Bahrajnem. „To historyczne porozumienie zmieni oblicze regionu” – napisał  Al-Szkiran.

"Równa się odwróceniu sytuacji na niekorzyść osi oporu i jej terrorystycznych milicji. Nie jest sensowne dla Autonomii Palestyńskiej utrzymywanie negatywnej postawy w sprawie zmian, które ogarniają świat”.

Al-Szkiran radził także Palestyńczykom, by żądali od swoich przywódców odpowiedzialności na dwóch poziomach:

"Pierwszą jest odpowiedzialność polityczna: powody i przyczyny dalszego odrzucania wszystkich realistycznych umów oferowanych im od początku aż do dzisiaj. Druga: otwarcie spraw o korupcję. Palestyńczycy mają prawo pytać o miliardy dolarów płacone przez państwa Zatoki na sprawę palestyńską. Wszystkie te pieniądze zniknęły”.  

Sądząc po komentarzach wielu Arabów z Zatoki jest dziś ewidentne, że rosnąca liczba Arabów rozumie, iż przez dziesięciolecia wprowadzano ich w błąd w sprawie Izraela. Prano im mózgi, by wierzyli, że Izrael jest prawdziwym wrogiem wszystkich Arabów. Jest orzeźwiające zobaczenie, że wielu Arabów uświadomiło sobie błędne pojęcia i kłamstwa, jakimi byli karmieni. Jest jednak mało prawdopodobne, by Palestyńczycy zobaczyli podobne zmiany, jak długo ich przywódcy kontynuują mówienie im, że normalizacja i pokój z Izraelem stanowią zbrodnię zdrady stanu.


Arabs: Israel Is Not Our Enemy

Gatestone Institute, 17 września 2020

Tłumaczenie Andrzej i Małgorzata Koraszewscy



Khaled Abu Toameh - urodzony w 1963 r. w Tulkarem na Zachodnim Brzegu, palestyński dziennikarz, któremu wielokrotnie grożono śmiercią. Publikował między innymi w "The Jerusalem Post", "Wall Street Journal", "Sunday Times", "U.S. News", "World Report", "World Tribune", "Daily Express" i palestyńskim dzienniku "Al-Fajr". Od 1989 roku jest współpracownikiem i konsultantem NBC News.
 

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1746 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Rozruchy w Waszyngtonie i tłumek wieszczący “koniec Ameryki”   Taheri   2021-01-22
Rzecz o prawdzie, nauczaniu i namaszczonych   Koraszewski   2021-01-21
Dlaczego giganty Big Tech nigdy nie cenzurują zagranicznych reżimów autorytarnych?   Frantzman   2021-01-20
Izrael wraca do przyszłości   Glick   2021-01-18
Grona rozproszonego gniewu   Koraszewski   2021-01-18
Oskarżenie Izraela o “apartheid” przez B’Tselem ukrywa jego złowrogą agendę   Frantzman   2021-01-17
W obronie obiektywności i liberalizmu   Jackoby   2021-01-15
Media społecznościowe cenzorem XXI wieku.   Lindenberg   2021-01-13
Depcząc zdrowy rozsądek   Tsalic   2021-01-12
Zamach na dyskurs wieczorową porą   Koraszewski   2021-01-11
Biegnące ku dorosłości. Czyli jak szybko dojrzewają dzieci? Zbyt szybko!   Ferus   2021-01-10
Arabia Saudyjska i progi zwalniające postęp na drodze do normalizacji   Fitzgerald   2021-01-10
Szalone rady dla prezydenta Bidena   Bard   2021-01-09
Kiedy załamują się rządy prawa nikt nie jest bezpieczny   Tobin   2021-01-08
Dwa “haniebne” lata Niemiec w Radzie Bezpieczeństwa ONZ   Kern   2021-01-08
Nowy rok: lepszy czy mniej zły?   Taheri   2021-01-07
Jak antyizraelskie głosy stworzyły pełną hipokryzji, nieprawdziwą narrację o szczepionkach   Frantzman   2021-01-07
Co mówił Stalin o fałszowaniu wyborów   Greenfield   2021-01-06
Radości Paryża w czasach koronawirusa   Taheri   2021-01-05
Palestyńczycy: Międzynarodowa konferencja “pokojowa” dla wyeliminowania Izraela   Tawil   2021-01-04
Joseph Massad i “Brzydki Palestyńczyk”     2021-01-03
Czy Palestyńczycy potrafią przystosować się do zmieniających się czasów?   Tobin   2021-01-02
Zrozumienie lobby sprzeciwiającego się nowym stosunkom Izraela w Zatoce   Frantzman   2021-01-01
Otwarcie nawiasu prezydentury Bidena   Taheri   2020-12-30
Więcej niż tylko pokój – normalność   Amos   2020-12-28
Trudne lekcje Arabskiej Wiosny   i Alberto M. Fernandez   2020-12-27
Życzcie swoim chrześcijańskim znajomym Wesołych Świąt   Al-Sajf   2020-12-26
Sprawa palestyńska w oczach Libańczyka   Saghija   2020-12-26
Heretycki impuls: Zamiatin i Orwell   Moore   2020-12-25
Nowy raport o antysemityzmie online, który trzeba koniecznie przeczytać     2020-12-23
Propagandziści palestyńskich Arabów dosłownie piszą na nowo historię   Flatow   2020-12-22
Mało nas, mało nas, do pieczenia chleba   Koraszewski   2020-12-22
Europa nie może walczyć z antysemityzmem, podczas gdy ignoruje zagrożenie  Izraela   Harris   2020-12-21
Pochwała dyplomatycznych quid pro quo   Tobin   2020-12-20
Czy Zjednoczone Emiraty Arabskie będą bezpieczniejsze i bardziej tolerancyjne wobec Żydów niż większość Europy?   Frantzman   2020-12-19
Kolumbowy błąd Georga Orwella   Koraszewski   2020-12-17
Czy Palestyńczycy są ofiarami “kultury anulowania”?     2020-12-16
Baronówna Sonia von Dombrowsky   Garczyński-Gąssowski   2020-12-15
Terroryzm: ostrzeżenie Iranu dla Europy   Kemp   2020-12-15
Nowa kokieteria Erdoğana: oszukańcze reformy demokratyczne   Bekdil   2020-12-14
New York Times wyciąga starą historię, by zmieszać z błotem Izrael   Miller   2020-12-13
Kobayahshi Maru, paradoks szantażysty i Trump   Amos   2020-12-10
Moralne bankructwo Banku Światowego   Hirsch   2020-12-09
Wołanie o spóźnioną sprawiedliwość dla pułkownika Larry’ego Franklina   Glick   2020-12-07
Pogromcy szarańczy szkolą Etiopczyków    Leichman   2020-12-07
Arabowie: Dlaczego UE opłakuje tego irańskiego naukowca?   Toameh   2020-12-06
Biblia w ręku ateisty - recenzja   Koraszewski   2020-12-03
Arabka pisze o głupocie odmowy normalizacji stosunków z Żydami   Mahmoud   2020-12-03
Iran, a  nie Izrael, jest wrogiem Arabów   Zajed   2020-12-02
Ziemia obiecana Baracka Obamy   Lipman   2020-12-01
Książka, której jeszcze nie możesz przeczytać   Pandavar   2020-12-01
Zamachowcy, demokraci i potępieńcze łkania   Koraszewski   2020-11-30
Antysemici zwalczają antysemityzm: orwellowska farsa   Blum   2020-11-28
Czy Francja, Hiszpania i Irlandia zgodziły się finansować palestyńskie organizacje terrorystyczne?   Hirsch   2020-11-26
Odkrywając pokój w Dubaju   Yemini   2020-11-25
Izrael jest besztany za opór przeciwko arabskiej kolonizacji   Rosenthal   2020-11-24
Usprawiedliwianie muzułmańskiej wściekłości na karykatury Mahometa   Saghieh   2020-11-23
Brytyjski rząd raz za razem opluwa Izrael   Collier   2020-11-21
Urojenie osobistej dyplomacji   Tobin   2020-11-20
Iran: Mułłowie świętują w nadziei na powrót do bomby nuklearnej   Rafizadeh   2020-11-20
Trzynastu wspaniałych pod wodzą misjonarza   Koraszewski   2020-11-19
Pluralistyczna Europa odrzuciła wojny religijne, a teraz poddaje się „potworowi” ekstremistycznego, politycznego islamu   Abdel-Samad   2020-11-18
W wasze ręce, czyli moja nowa książka   Koraszewski   2020-11-17
Historyczna Palestyna: czyli co należy wiedzieć!   Oz   2020-11-17
Wybory 2020 były okropne   Glick   2020-11-16
Amerykańsko-żydowsko-radzieckie doświadczenie   Tabarovsky   2020-11-15
Muzułmanie: Meczet Al-Aksa nie należy do Palestyńczyków   Toameh   2020-11-14
Muślinowa kurtyna samooszustwa   Koraszewski   2020-11-14
Święta wojna Erdoğana przeciw ‘niewiernej Europie’   Bekdil   2020-11-13
Gazeta “Guardian” w pełni naśladuje Electronic Intifada   Collier   2020-11-13
Dlaczego znowu głosowałam na Trumpa   Nykiel-Herbert   2020-11-12
„Co izraelscy żołnierze robią palestyńskim dzieciom” -  recenzja   Kalwas   2020-11-12
Hipokryzja Demokratów szkodzi demokracji   Tobin   2020-11-11
Oblężenie Francji, 2020   Rosenthal   2020-11-10
Europa musi bezwarunkowo bronić swoich wartości   Harris   2020-11-10
Sukces Trumpa na Bliskim Wschodzie wynika z jego konkretnego (nie tylko retorycznego) poparcia dla trwałości Izraela     2020-11-09
Ataki na chrześcijan ukazują hipokryzję kontrowersji wokół  “bluźnierstwa”   Frantzman   2020-11-07
Corbyn to tylko jeden człowiek. Lewicowy antysemityzm to tradycja   Johnson   2020-11-07
Dziennikarz: rzemieślnik czy misjonarz?   Koraszewski   2020-11-06
Europa świadoma konsekwencji nadal finansuje radykalizację AP   Sucharewicz   2020-11-06
Odpowiedzialność instytucji za tsunami współczesnego antysemityzmu   Nirenstein   2020-11-05
Jak “New York Times” pomógł ukryć masowe morderstwo Stalina na Ukrainie   Tabarovsky   2020-11-04
Jak wygląda palestyńska porażka   Toameh   2020-11-04
Rzeczywisty dylemat Netanjahu (i Trumpa)   Glick   2020-11-02
Pora rozliczyć grupy “praw człowieka” za ich antysemityzm   Tobin   2020-10-30
“GUARDIAN” znowu propaguje kłamstwo o “50 rasistowskich prawach”   Levick   2020-10-29
Roosevelt i Żydzi   Rosenthal   2020-10-28
Dlaczego islam pilnie potrzebuje reformacji   Ayaan Hirsi Ali   2020-10-28
Jedna wojna i sześciu przegrywających   Taheri   2020-10-27
Zamordowanie francuskiego nauczyciela i sprawa terminologii używanej przez media   Frantzman   2020-10-26
Czy koniec wojen o ropę naftową?   Koraszewski   2020-10-24
Zakup Chevron jest kolejnym gwoździem do trumny ruchu BDS   Tobin   2020-10-21
Całkowicie nieodpowiedzialny wirus   Koraszewski   2020-10-21
Saeb Erekat pospiesznie przewieziony do szpitala Hadassah   Fitzgerald   2020-10-20
Media społecznościowe i radykalna wolność słowa   Rosenthal   2020-10-20
Po co Żydom państwo, a szczególnie żydowskie?   Koraszewski   2020-10-19
“Przebudzony” świat idzie na wojnę przeciwko Wonder Woman   Tobin   2020-10-18
Arabia Saudyjska: My także mamy dosyć Palestyńczyków   Toameh   2020-10-17
Pokój z Izraelem jest koniecznością   Al-Dughaither   2020-10-16
Czy możliwe jest pohamowanie skrajnej stronniczości BBC?   Gerstenfeld   2020-10-15

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk